- WIADOMOŚCI
Laser pali drony na granicy. Ale nie w Polsce
Autor. AeroVironment
Amerykańska armia poinformowała o użyciu operacyjnym laserowego systemu rażenia w celu zniszczenia trzech bezzałogowców, używanych do wsparcia działań karteli na granicy USA z Meksykiem.
Bezzałogowce zostały zidentyfikowane jako wspierające działania zagrażające żołnierzom i funkcjonariuszom amerykańskiej służby graniczno-celnej CBP (Customs and Border Protection). W praktyce drony były zapewne wykorzystywane przez przemytników narkotyków, którzy często dysponują bronią i dokonują ataków na amerykańskich funkcjonariuszy, gdy ci wykonują zadania służbowe w rejonie przygranicznym.
System zwalczania bezzałogowców został użyty przez połączone siły działające na granicy południowej USA (ang. Joint Task Force – Southern Border – JTF-SB). Wykorzystano tutaj system AMP-HEL, czyli laserowy system rażenia o mocy 20 kW LOCUST firmy AeroVironment w jednym z wariantów. Tego rodzaju lasery są powoli dostarczane do amerykańskiej armii i montowane w różnych wariantach zarówno na lekkich pojazdach ISV (Infantry Squad Vehicle), jak i na cięższych, opancerzonych JLTV.
Możliwe, że do zwalczania bezzałogowców użyto cięższej wersji AMP-HEL (na pojeździe opancerzonym JLTV), bo taka była testowana w pierwszej połowie roku przez JTF-SB. Trzy drony zostały zniszczone w nocy 25 oraz 26 sierpnia. Obecnie na granicy USA z Meksykiem rozmieszczonych jest około 8 tys. żołnierzy amerykańskich, a ich obszar odpowiedzialności obejmuje całą mierzącą 1954 mile (3145 km) granicę. Od uruchomienia operacji decyzją prezydenta Trumpa w marcu 2025 roku żołnierze umocnili setki mil granicy drutem kolczastym, przeprowadzili kilkadziesiąt tysięcy patroli (w tym we współpracy z meksykańską armią), a także tysiące lotów patrolowych. Wsparcie ma też charakter inżynieryjny i logistyczny (np. usuwanie roślinności).
Dowódca JTF-SB gen. dyw. Curtis Taylor stwierdził, że użycie laserowego systemu rażenia – obok innych, warstwowych elementów osłaniających przed bezzałogowcami – to dowód, że siły amerykańskie nie będą tolerować rozpoznania prowadzonego przez kartele.
Warto dodać tutaj kilka słów komentarza. Nad laserowymi systemami rażenia pracuje wiele wiodących państw na rynkach zbrojeniowych, w tym między innymi Izrael, USA, Chiny, Rosja, Wielka Brytania, Turcja czy Ukraina. Izrael wprowadził jeden z wariantów laserowych systemów rażenia, służący do zwalczania dronów do wykorzystania operacyjnego w 2025 roku na lądzie, co najmniej jeden z używanych bojowo w atakach na cele w Iranie amerykańskich niszczycieli ma też laserowy system rażenia na pokładzie. Laserowe systemy rażenia cechuje na razie dość duży koszt zakupu, ale jednocześnie bardzo niski koszt rażenia pojedynczego celu (szacowany na od kilku do maksymalnie kilkudziesięciu dolarów). Nie ma też obaw o wyczerpanie amunicji, choć z drugiej strony lasery są wrażliwe na oddziaływanie warunków atmosferycznych.
Na pewno jednak laserowe systemy rażenia będą coraz szerzej używane do zwalczania dronów (a w przyszłości – i innych celów, w pierwszej kolejności pocisków rakietowych, moździerzowych i artyleryjskich – RAM). Takich rozwiązań szuka też Polska, do wstępnych konsultacji rynkowych ogłoszonych w tym roku przez Agencję Uzbrojenia zgłosiło się 20 podmiotów.



Wybrane okazje dla Ciebie