Geopolityka

Stoltenberg o MH17: apeluję do Rosji, by wzięła na siebie odpowiedzialność

Ilustracja: Dutch Safety Board/Youtube
Ilustracja: Dutch Safety Board/Youtube

"Apeluję do Rosji, by wzięła na siebie odpowiedzialność i w pełni współpracowała we wszystkich wysiłkach w celu ustalenia winnych, zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ 2166" - głosi komunikat Sekretarza Generalnego NATO Jensa Stoltenberga. Do wzięcia odpowiedzialności za tragedię wzywa też Moskwę Unia Europejska. Rząd Holandii oświadczył już, że Rosja odegrała rolę w zestrzeleniu maszyny i dodał, że opinię tę podziela również Australia.

"Holandia i Australia ogłosiły, że uznają Rosję odpowiedzialną za udział w zestrzeleniu" malezyjskiego boeinga 17 lipca 2014 roku - czytamy w oświadczeniu Stoltenberga. "Apeluję do Rosji, by wzięła na siebie odpowiedzialność i w pełni współpracowała we wszystkich wysiłkach w celu ustalenia winnych, zgodnie z rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ 2166" - głosi komunikat.

Szef NATO przypomniał, że czwartkowy raport międzynarodowej ekipy śledczej wykazał, iż pocisk wykorzystany do zestrzelenia maszyny pochodził z 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku.

Stoltenberg nazwał zestrzelenie samolotu wykonującego lot MH17 "światową tragedią" i podkreślił, że "ci, którzy byli za nią odpowiedzialni, muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności". "NATO wielokrotnie wyrażało pełne poparcie dla wysiłków podejmowanych przez holenderskie władze i inne strony, by rzucić światło na to, co wydarzyło się w tym strasznym dniu i by osiągnąć sprawiedliwość dla 298 osób, które zostały zabite i dla ich bliskich" - dodał.

Także Rada Europejska w wydanym oświadczeniu wskazała, że śledztwo ponad wszelką wątpliwość wykazało, że pocisk, który strącił malezyjski samolot pasażerski należał do rosyjskiej armii. Unia Europejska wezwała Rosję do wzięcia odpowiedzialności za tragedię i pełnej współpracy w wysiłakach zmierzających do ustalenia jej zakresu. 

Holandia i Australia wskazują na role Rosji w zestrzeleniu

Rząd Holandii oświadczył w piątek, że Rosja odegrała rolę w zestrzeleniu maszyny i dodał, że opinię tę podziela również Australia.

"Holandia i Australia zwróciły się dzisiaj do Rosji o podjęcie dialogu w celu znalezienia rozwiązania, które oddałoby sprawiedliwość ogromnym cierpieniom i szkodom spowodowanym przez zestrzelenie samolotu" - podano w oświadczeniu.

"Wzywamy Rosję do wzięcia odpowiedzialności i do pełnej współpracy w ramach procesu ustalania prawdy i dochodzenia sprawiedliwości dla ofiar lotu MH17" - powiedział holenderski minister spraw zagranicznych Stef Blok. Jak dodał, istnieje bezpośredni związek między rakietą, która trafiła w samolot i rosyjską armią.

Minister powiedział też, że Holandia domaga się także "odszkodowania dla rodzin ofiar".

Międzynarodowa ekipa śledcza poinformowała w czwartek, że szczegółowa analiza materiałów wideo wykazała, iż pocisk rakietowy Buk, który zestrzelił Boeinga 777-200ER linii Malaysia Airlines, pochodził z rosyjskiej jednostki wojskowej. Wilbert Paulissen z policji holenderskiej powiedział, że pocisk pochodził z 53. Rakietowej Brygady Przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku. Nie wskazano jednak, kto dokładnie wystrzelił rakietę.

Samolot lecący 17 lipca 2014 roku z Amsterdamu do Kuala Lumpur został zestrzelony na obszarze kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów. Zginęli wówczas wszyscy pasażerowie i cała załoga; większość ofiar to obywatele Holandii, na pokładzie byli też m.in. Malezyjczycy i Australijczycy.

Już w 2016 roku międzynarodowa grupa śledczych z Holandii, Australii, Belgii, Malezji i Ukrainy ogłosiła, że samolot Malaysia Airlines został zestrzelony pociskiem, który pochodził z Rosji. System rakietowy Buk, z którego wystrzelono ten pocisk, powrócił następnie do Rosji - oświadczyli wówczas prokuratorzy.

PAP/AH

Komentarze (12)

  1. Stary Grzyb

    \"Rząd Holandii oświadczył już, że Rosja odegrała rolę w zestrzeleniu maszyny i dodał, że opinię tę podziela również Australia.\" Niezupełnie. Rząd Holandii (i analogicznie rząd Australii) stwierdził, że \"Na podstawie wyników przeprowadzonego śledztwa, Holandia i Australia są przekonane, iż Rosja odpowiada za rozmieszczenie systemu \"Buk\", użytego do zestrzelenia MH17. Obecnie realizujemy następny krok, polegający na formalnym postawieniu Rosji w stan oskarżenia.\" To jednak zupełnie coś innego, niż stwierdzenie, że \"Rosja odegrała rolę w zestrzeleniu maszyny\". Poza tym - i Holandia, i Australia zamierzają formalnie wystąpić o odszkodowania od Rosji dla rodzin ofiar. Nawet, jeśli Rosja zignoruje wyrok, to szkód dozna poważnych.

    1. Boczek

      1. Bravo. To jeden z poważnych problemów w Polsce - przekręcanie sformułowań lub rozumienie ich życzeniowe. 2. Rosja możne sobie ignorować, ale to nic nie da. Podobnie było z Chodorkowskim. Przyznano odszkodowanie w wysokości 24 mld $ - Rosja ignorowała wszelkie procesy. Po wyroku jednak okazało się, że komornik za granicą może zająć majątek państwowy Rosji. Wykluczone są placówki dyplomatyczne, ale nie np. własność firm, w których państwo ma udziały (to samo dotyczy również nas, czego PiS i zwolennicy nie rozumieją) - Gazprom, Rosneft etc. we Francji i Niemczech wytypowane zostały już obiekty, które mogły by zostać spieniężone i dopiero wtedy Rosja w panice zaczęła się odwoływać. Putin zdaje się zapomniał o stosunku Merkel do niego i Rosji.

  2. nvb

    To że Rosja zastrzeliła Boeinga nie ulega dyskusji.Pytanie jest dlaczego ci idioci nie wiedzieli ,że celują do samolotu cywilnego? stare radary czy coś innego?

    1. Davien

      Jak był tam sam pojazd wyrzutnia to mogli nie wiedzieć, w systemach rosyjskich wszystko bez włąsciwego IFF to wróg.

  3. wed

    Apelować można do państw cywilizowanych, uznających racjonalne reguły postępowania. Kraj barbarzyński nie tyle nawet będzie odrzucał taki apel, co go po prostu nie zrozumie.

    1. -CB-

      Akurat to jest tendencja ogólnoświatowa. My też jako kraj nie przyznajemy się do wielu niefajnych rzeczy (nawet i zbrodni). tak samo Amerykanie, Brytyjczycy, Francuzi, Grecy, Turcy i tak można wymieniać do ...

    2. pip

      Jest dokładnie odwrotnie. Francuzi, nie mówiąc o brytyjczykach przyznają obywatelstwa mieszkańcom krajów, które kiedyś kolonizowali i powołują dziesiątki fundacji zajmujących się przepraszaniem za kolonializm, Amerykanie robią to samo wobec Indian, przyznając im dodatkowo ogromne przywileje podatkowe, niemieckie odszkodowania dla Izraela nie wymagają komentarza, a i w Polsce raczej jest problem z przyznawaniem o zbyt wielu rzeczy, a nie odwrotnie. Nawet Turcja nie kwestionuje mordów na Ormianach - chce je tylko określać inaczej niż ludobójstwem. Tymczasem w Rosji nikt nie widzi problemu w pomnikach Lenina i marszach z wizerunkami Stalina (w Niemczech za najmniejszą publiczną pochwałę Hitlera można w najlepszym wypadku stracić szansę w polityce a w najgorszym trafić do więzienia) udając, że sowieckich zbrodni nie było - a ci, którzy o nich piszą - kłamią. Ten sam niecywilizowany sposób zachowania dotyczy zestrzelenia przez Rosję pasażerskiego samolotu, o którym mowa w artykule.

    3. Patcolo

      Wymień te niefajne rzeczy

  4. m.B

    Rosja oczywiście będzie twierdziła, że takie pociski można kupić w każdym sklepie sportowym!

    1. sdf

      Nie, FR twierdzi że rakiety wyprodukowane w 1986 zostały u nich już dawno zezłomowane, po przekroczeniu 25 lat.

    2. halny

      FR twierdzi, że II wojna rozpoczeła się 22 czerwca 1941r.

    3. Davien

      A to ciekawe bo odłamki pochodziły z wersji rakiety nie dość ze uzywanej jedynie w FR to jeszcze do tego w czasie jak zestzrelono MH-17.

  5. lalak

    dopiero teraz.....troche trzeba bylo czekac

  6. anda

    Zamiast apelować to może jakieś konkretne dowody? np. uzasadnienie dlaczego kontrolerzy lotu zmienili trasę przelotu i kazali obniżyć pułap? czy ich przesłuchano? kto im nakazał to zrobić? a pierwsze pytanie gdzie oni są? bo jak na razie to nic takiego nie przedstawiono

  7. Marek

    Przecież to są teorie spiskowe. Rosja nie może odpowiadać za to, że na Ukrainie wyrósł bardzo wysoki buk, którego gapowaty pilot samolotu nie zauważył. Dlatego też zamiast wzywać Rosję do wzięcia odpowiedzialności, należy postąpić po europejsku tak jak my kiedyś. Czyli zrobić niedźwiadka z wujaszkiem Putinem i później nawzajem radośnie klepać się po plecach.

  8. Davien

    No to czekamy na ruch drugiej strony.

    1. Stary Grzyb

      Jaki \"ruch drugiej strony\"? W relacjach z Rosją nigdy nie ma żadnej \"drugiej strony\", zawsze jest Rosja, czyli sprawca - stale usiłujący się wyłgać, choć jego wina od początku nie podlega najmniejszym wątpliwościom.

    2. czepialski

      Odpowiedzi już jest i to prawie natychmiast jedna z MONFR to nie my i Putina zapoznamy się i zobaczymy. Nic nowego taki standarcik.

  9. komentator

    A może Panie Stoltenberg, nim wyda Pan wyrok, to może przedstawi Pan jakieś dowody potwierdzające winę Rosji? Bo \"śledztwa\" na podstawie analizy \"materiałów zamieszczonych w internecie\" chyba nie bierze Pan poważnie?

    1. Davien

      Panie komentator, wystarczy jeden dowód choc jest ich wiecej: jak np odłamki z głowicy pocisku Buk w wersji uzywanej wyłacznie przez armie rosyjska czy miejsce wystzrelenia pocisku znajdujące sie w srodku terenów separatystów wiec naprawdę ....

    2. dobryl

      @komentator - Widzę, że bawisz się w Devil\'s Advocate. Jakich dowodów oczekujesz i skąd wiesz, że takowych nie posiadają. Jak już napisałem kremlowskim ciężko się przyznać do błędu. Nie wiem ile masz lat i czy pamiętasz tragedię KAL 007. Możesz jednak o tym poczytać. Kremlowscy szli wówczas w zaparte z uporem maniaka. Wyłowione czarne skrzynki oddał Koreańczykom dopiero Jelcyn ale po... 9 latach od zestrzelenia. Zresztą Osipowicz, który jednym naciśnięciem guzika pozbawił życia 269 osób do dzisiaj uważa, że nie zestrzelił pasażerskiego B-747 tylko szpiegowski RC-135. Natomiast Kornukow, który wydał rozkaz zestrzelenia nie dość, że został w końcu dowódcą czerwonego lotnictwa to do śmierci twierdził, że nie żałuje swojej decyzji. Taka jest mentalność ludzi kremlowskich więc niezmiernie bym się zdziwił gdyby teraz Ławrow lub Szojgu posypali głowy popiołem.

    3. komentator

      Panie Davien, problem w tym, że do tej pory nikt nie pokazał dowodu na to, że ten pocisk wystartował z miejsca znajdującego się w środku terenu zajmowanego przez separatystów. Co do głowicy, to też konfabulacje. Na konferencji prasowej Holendrzy pokazali silnik rakiety która rzekomo zestrzeliła ten samolot. Jest na nim data produkcji, 1986. Wie Pan w którym roku rozpadł się ZSRR? Pomijam zaskakująco dobry stan silnika który zaliczył upadek z 10 km i nie doznał żadnych odkształceń. A więc?

  10. Redrum

    Federacja Rosyjska jest państwem bandyckim, co z góry przekresla jakąkolwiek możliwość szczerego jej dialogu z kimkoliwek.

  11. dobryl

    No jasne, już widzę jak kremlowscy przyznają się do winy. Tak samo jak przyznali się do zamachu na Litwinienkę i wydali Brytyjczykom Ługowoja. Kremlowscy to taki typ człowieka, że gdy złapiesz go za rękę, którą grzebie w twojej kieszeni to szybciej ją obetnie niż przyzna, że to jego.

  12. melasa

    grubo.