Geopolityka

Rosja nadal straszy świat bronią jądrową

Fot. mil.ru

Nowy ambasador Ukrainy w Niemczech Ołeksij Makiejew wzywa do dalszych ostrzeżeń pod adresem rosyjskiego przywódcy. "Putinowi trzeba nadal mówić, że użycie broni jądrowej nie wchodzi w grę". Zachód musi rozmawiać z Rosją "z pozycji siły" - uważa dyplomata.

Makiejew podkreślił znaczenie ostrzeżeń pod adresem przywódcy Kremla Władimira Putina przed użyciem broni jądrowej. "Putinowi trzeba nadal mówić, że użycie broni jądrowej nie jest opcją" - powiedział Makiejew dziennikom grupy medialnej Funke. "Reakcja całego świata byłaby bardzo wyraźna - i zmusiłaby Putina do odwrotu". Mimo groźnych gestów, do Rosji trzeba podejść "z pozycji siły" - uważa Makiejew. "W przeciwnym razie Moskwa będzie szła coraz dalej. Po aneksji Krymu Niemcy również bały się sprowokować Rosję. Ukraina została pozostawiona sama sobie. Teraz widzimy tego efekty".

Czytaj też

Putin przypomina uderzenia na Hiroszimę i Nagasaki

Rosyjski prezydent Władimir Putin miał w rozmowie telefonicznej z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem powiedzieć, że Hiroszima i Nagasaki są dowodem, iż "nie trzeba atakować dużych miast, by wygrać" - podał w niedzielę brytyjski "The Mail on Sunday". Wskutek zrzucenia przez Amerykanów dwóch bomb atomowych na japońskie miasta Hiroszima i Nagasaki, co miało miejsce odpowiednio 6 i 9 sierpnia 1945 r., zginęło od 129 tys. do 226 tys. osób. Sześć dni po drugim ataku Japonia skapitulowała. Przed zrzuceniem bomby, Hiroszima miała ok. 350 tys. mieszkańców, Nagasaki - ok. 260 tys., czyli oba były jak na japońskie standardy miastami średniej wielkości.

Domniemane słowa Putina pojawiają się w obliczu rosnących obaw, że rosyjski przywódca może być gotowy do użycia taktycznej broni jądrowej na Ukrainie, gdzie rosyjskie siły ponoszą coraz większe porażki na froncie. "Macron był wyraźnie zaniepokojony. Brzmiało to jak bardzo poważna aluzja, że Putin może zdetonować taktyczną broń jądrową na wschodzie Ukrainy, pozostawiając Kijów nietkniętym. Taka była myśl przewodnia jego uwag" - mówi cytowane przez "The Mail on Sunday" źródło.

Czytaj też

Francuskie źródło rządowe powiedziało gazecie również: "Obaj prezydenci niewątpliwie dyskutowali o ryzyku użycia broni jądrowej. Putin chce dać do zrozumienia, że wszystkie opcje są na stole, zgodnie z rosyjską doktryną dotyczącą broni jądrowej". "The Mail on Sunday" nie precyzuje, podczas której z rozmów telefonicznych między Putinem a Macronem miało paść odniesienie do Hiroszimy i Nagasaki. 

Niemiecki kanclerz miał poruszyć kwestię broni jądrowej w rozmowie z Xi Jinpingiem

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz określił wspólne stanowisko z chińskimi przywódcami w sprawie gróźb Rosji użycia broni jądrowej w wojnie w Ukrainie jako sukces swojej podróży do Pekinu. "Już tylko z tego powodu cała podróż była tego warta" - oświadczył Scholz w sobotę na konwencji SPD w Berlinie.

Czytaj też

Kanclerz powiedział, że zarówno jemu, jak i chińskim przywódcom udało się zadeklarować, że "w tej wojnie nie może być użyta żadna broń jądrowa".

PAP/JR

Komentarze (2)

  1. Obywatel_RP

    Należy zaznaczyć, że do tych strat w miastach Hiroszima i Nagasaki przyczyniły się bomby, które miały odpowiednio "tylko" 16 i 21 kilo ton, co w porównaniu z dzisiejszymi to kapiszony.

  2. Valdi9

    The Washington post donosi że ruska cywilizacja ma kłopot z Jarsami ,!!!!! Czyli jeden pocisk 9 Głowic 20 mach Czyli szybko Okazuje się że tylko na papierze,!!!!