Geopolityka

Przełom we wzmocnieniu wschodniej flanki NATO

Fot. R. Surdacki / Defence24.pl
Fot. R. Surdacki / Defence24.pl

Jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo 1 mld ludzi. Nie możemy sobie pozwolić na nieporozumienia - powiedział Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg podczas odbywającego się w Warszawie szczytu NATO. Szef NATO poinformował również o osiągnięciu gotowości operacyjnej przez system obrony antyrakietowej i wzmocnieniu wschodniej flanki NATO przez cztery międzynarodowe grupy bojowe. 

Jak zaznaczył Sekretarz Generalny NATO, Sojusz szybko odpowiada na wyzwania XXI wieku. Wzmocniona zostanie obecność NATO na wschodniej flance. 4 batalionowe grupy bojowe pojawią się w Polsce, Estonii, Litwie i Łotwie. Międzynarodowe siły mają zademonstrować siłę NATO i fakt, że atak na jednego z członków Sojuszu uważany będzie za atak na wszystkich. Jens Stoltenberg potwierdził, że Kanada odpowiadać będzie za terytorium Łotwy, Niemcy za Litwę, Wielka Brytania za Estonię, natomiast USA za Polskę. Rozmieszczenie sił ma nastąpić w 2017 roku i być ważnym krokiem na drodze do wzmocnienia południowo-wschodniej części NATO. 

Czytaj więcej: Szczyt NATO w Warszawie [RELACJA]

Sekretarz Generalny ogłosił osiągnięcie przez system obrony antyrakietowej wstępnej gotowości bojowej oraz poddanie go pod kontrolę i dowództwo NATO. System przeciwrakietowy w Rumunii, radar w Turcji i okręty z systemem Aegis będą więc mogły współdziałać w celu ochrony obszaru euroatlantyckiego. Szef NATO poinformował także media, że - zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z Newport wzmocniono siły szybkiego reagowania, które będą działać w trzykrotnie większej liczbie niż wcześniej (40 tysięcy żołnierzy) oraz że w przyszłym roku w Rumunii i Bułgarii powstanie wielonarodowa brygada ramowa, której celem będzie wzmocnienie wschodniej flanki NATO. 

Czytaj więcej: NATO musi bronić wschodniej flanki i środków wzmocnienia. "Rosja chce destabilizacji" [KOMENTARZ]

Zaznaczył jednak, że działania NATO nie są skierowane przeciwko Rosji, a Sojusz jest organizacją obronną. Odnosząc się do Rosji sekretarz generalny powtórzył, że NATO będzie szukało konstruktywnego dialogu z Rosją - "największym sąsiadem Sojuszu oraz stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ". Stwierdził też, że Rosja nie może być izolowana. Stoltenberg dodał również, że społeczeństwo międzynarodowe nie może pozwolić sobie na powstanie nieporozumień i złą ocenę sytuacji. Dlatego też już w przyszłym tygodniu dojdzie do spotkania Rady NATO-Rosja, podczas której przestawione zostaną Rosjanom podjęte przed Sojusz decyzje. Szef NATO mocno podkreślił, że Sojusz jest transparentny, a dialog jest dla niego bardzo ważny - szczególnie obecnie. 

Za nowy obszar działań Rada Północnoatlantycka uznała dzisiaj cyberprzestrzeń. Oznacza to, jak podkreślił Stoltenberg, że Sojusz będzie bronił ze wszystkich możliwych kierunków. Jak powiedział Jens Stoltenberg bezpieczeństwo NATO opiera się na gotowości do obrony każdego z państw członkowskich, co ma zabezpieczać przed zagrożeniami hybrydowymi. Do obrony gotowe muszą być wszystkie kraje, które są członkami Sojuszu. Wiąże się z tym konieczność wydatkowania odpowiednich środków na obronność, w kwocie minimum 2% PKB każdego z kraju. Potwierdzono w ten sposób deklarację ze szczytu w Walii.

Wszyscy zadowoleni

W odpowiedzi na pytania dziennikarzy Jens Stoltenberg oświadczył, że wszyscy członkowie Sojuszu są zadowoleni z podjętych dzisiaj decyzji, a wzmocniona obecność grup batalionowych bojowych na wschodniej flance to wynik wnikliwych analiz opartych na obecnej sytuacji bezpieczeństwa w regionie i innych danych. Na pytanie, na jaki okres obliczone są nowe środki odstraszania, sekretarz generalny stwierdził, że NATO nie wyznaczyło horyzontu czasowego a jednostki pozostaną na wschodniej flance tak długo, jak będzie wymagała tego sytuacja.

Podkreślił jednak, że jest to jeden z elementów obrony tego regionu. Drugą jego częścią są siły szybkiego reagowania, które są w stanie szybko przemieścić się na zagrożony teren. Powtórzył, że ich liczebność została potrójnie zwiększona od stanu sprzed szczytu w Newport. Na wschodniej flance odbywa się również więcej ćwiczeń, planowania czy inwestycji w odpowiednią infrastrukturę. Podjęte przez NATO działania mają być proporcjonalne do zagrożenia ze strony Rosji, która inwestuje w nowe zdolności, modernizuje armię i wykorzystała siłę przeciwko niepodległym państwom - w szczególności wobec Ukrainy. Wzmocniona obecność ma być odpowiedzią na te działania.

Jens Stoltenberg poinformował także, że Rada Północnoatlantycka zleci ministrom obrony opracowanie rozwiązań mających na celu zwiększenie obecności Sojuszu w obszarze Morza Czarnego, zarówno na morzu, jak i w powietrzu, co przejawiać się ma w utworzeniu rumuńsko-bułgarskiej brygady. Więcej na ten temat będzie jednak wiadomo po spotkaniu ministrów w październiku 2016 roku. 


Czytaj więcej: Szatkowski: Newport pokazało, że można tchnąć nowe życie w NATO. Następny krok - w Warszawie

Czytaj więcej: Niemiecki ekspert o działaniach NATO. "Putin na pewno jest zaskoczony"

Czytaj więcej: Ekspert dla Defence24.pl: Niemcy pokazują minimum solidarności sojuszniczej

Czytaj więcej: Brytyjski ekspert o szczycie NATO: "Pomoże uleczyć część ran, które powstały po Brexit"

 

Komentarze (2)

  1. Jaksar

    Jak można było się zgdzić na to by niemcy "odpowidały" za Litwę, kraj który leży w interesie Polski i kraj w którym żyją prześladowani i tak przez rząd Litewski Polacy. Niemcy bez przerwy nawołujący do ugody z Rosją i niechętni do angażowania się w militarne procesy wobec których Rosja jest negatywnie nastawiona nie są żadnym gwarantem. Wlałbym by na Litwie stacjonował Polsko-Kanadyjski batalion a Niemcy wysłać gdzieś na Bułgarię lub Rumunię!

  2. KrzysiekS

    4 bataliony to chyba mocno wystraszyli Rosję.