Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Miliardowe umowy w Atenach i F-35 dla Lizbony. Misja Rubio

Fot. Lockheed Martin
Fot. Lockheed Martin

Zakończyła się europejska podróż sekretarza stanu USA Marco Rubio. Po wizytach w Islandii i Grecji ostatnim przystankiem polityka była Portugalia. Podczas spotkania z szefem portugalskiej dyplomacji Paulo Rangelem omawiano dalszą współpracę w ramach NATO, zaangażowanie Lizbony w operację „Epic Fury”, sytuację wokół wojny rosyjsko-ukraińskiej oraz potencjalny zakup myśliwców F-35 przez Lizbonę.

Reklama

Ostatnia wizyta Marco Rubio w Europie przynosi kilka interesujących wiadomości z zakresu szeroko pojętego bezpieczeństwa i polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Podczas pobytu na Islandii ustalono potrzebę zwiększenia obecności NATO w regionie arktycznym. Nie wykluczono również wzrostu amerykańskiego zaangażowania wojskowego i infrastrukturalnego na wyspie.

Więcej konkretów pojawiło się podczas wizyty Rubio w Atenach. Podpisano tam amerykańsko-greckie umowy o wysokości ok. czterech miliardów dolarów. Chodzi tu między innymi o środki przeznaczone na modernizację 37 samolotów wersji Block 50 o pakiet V do standardu Block 70 (miliard dolarów) czy też zakup uzbrojenia lotniczego (w tym dla F-35A, które dotrą do Grecji w 2029 roku). Więcej na ten temat można przeczytać w tym tekście.

Portugalia pozyska F-35?

Temat współpracy przy modernizacji lotnictwa pojawił się także podczas czwartkowej wizyty Marco Rubio w Portugalii. Co dokładnie omówiono podczas wizyty w kraju posiadającym najstarszą amerykańską placówkę dyplomatyczną na świecie (konsulat w Ponta Delgada powstał w 1795 roku)? Rząd w Lizbonie rozważa zakup amerykańskich F-35 w miejsce obecnie użytkowanych F-16. Szef portugalskiej dyplomacji Paulo Rangel poinformował jednak, że decyzja w sprawie wyboru nowych myśliwców jeszcze nie zapadła. Amerykański sekretarz stanu podkreślił, że ostateczny wybór należy do władz Portugalii, dodając jednocześnie, że F-35 to „najlepszy myśliwiec na świecie, gwarantujący wysoką interoperacyjność”.

Reklama

W sprawie ewentualnego zakupu F-35 tak w marcu 2025 roku wypowiadał się minister obrony Portugalii Nuno Melo: „Samoloty F-16 są na końcu swojego cyklu i będziemy musieli pomyśleć o ich zastąpieniu. Nie możemy jednak ignorować otoczenia geopolitycznego w naszych wyborach. Niedawne stanowisko Stanów Zjednoczonych, w kontekście NATO i międzynarodowego planu geostrategicznego, musi skłonić nas do zastanowienia się nad najlepszymi opcjami, ponieważ przewidywalność naszych sojuszników jest większym atutem, który należy wziąć pod uwagę”.

"Rośnie ryzyko eskalacji ze strony Rosji"

Zakup platformy F-35 nie był jedynym tematem z zakresu bezpieczeństwa poruszonym podczas wizyty Rubio w Portugalii. Szefowie dyplomacji poruszyli wątek wojny rosyjsko-ukraińskiej, operacji „Epic Fury” oraz dalszej współpracy w ramach NATO.

„Portugalia postrzega agresję Rosji jako wielkie zagrożenie dla świata, dla systemu wielostronnego, dla Karty Narodów Zjednoczonych, dla prawa międzynarodowego. Stoimy po stronie Ukrainy bardzo, bardzo jasno” – mówił portugalski minister, który stwierdził, że wyłącznie Stany Zjednoczone są krajem, który jest w stanie znaleźć trwałe porozumienie i doprowadzić do zakończenia wojny.

Reklama

Z kolei Marco Rubio przypomniał o obecnie bardzo trudnej sytuacji i impasie, który może przerodzić się w eskalację konfliktu. „Mam nadzieję, że ryzyko eskalacji jest jednym z czynników, które sprawią, że obie strony będą gotowe do negocjacji w sprawie tej wojny. Ostatecznie nie wierzymy, że istnieje militarne rozwiązanie tego konfliktu. Uważamy, że ta wojna musi zakończyć się negocjowanym porozumieniem, im szybciej, tym lepiej. Stany Zjednoczone są gotowe to ułatwić” – powiedział.

Portugalia i minima NATO

Podczas konferencji prasowej politycy poruszyli również wątek współpracy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Sekretarz Rubio podkreślił, że w NATO kluczowe jest zaangażowanie i wola budowy wspólnego bezpieczeństwa, a nie potencjał poszczególnych państw. „Kraje różnią się wielkością, więc ich wkład nie zawsze będzie jednakowy. Każdy członek NATO musi być jednak tak silny, jak to tylko możliwe. Im silniejsze są poszczególne państwa, tym silniejszy jest cały Sojusz i skuteczniejsze jego odstraszanie” – mówił amerykański polityk. Dodał również, że Portugalia jest na dobrej drodze do wypełnienia ustaleń ze szczytu w Hadze, które zakładają przeznaczanie 5% PKB (3,5% to bezpośrednie wydatki wojskowe) na obronność do 2035 roku. Przypomnijmy, że dopiero w 2025 roku Lizbona osiągnęła poprzednie minimum, wyznaczone podczas szczytu w Newport w 2014 roku.

Co z "Epic Fury"?

Na koniec warto zwrócić uwagę na pytania, które politykom zadawali dziennikarze obecni podczas czwartkowej konferencji. W odpowiedzi na pytania o śledztwo portugalskiej prokuratury i zarzuty Amnesty International dotyczące misji „Epic Fury” w bazie Lajes (wyspa na Oceanie Atlantyckim), Marco Rubio odmówił komentarza, uznając dochodzenie za wewnętrzną sprawę Portugalii.

Reklama

Jednocześnie zaznaczył, że portugalska wyspa i znajdująca się tam baza wojskowa są istotne z powodu umożliwiania siłom amerykańskim skutecznego reagowania na kryzysy. Z kolei szef portugalskiej dyplomacji Paulo Rangel zaznaczył, że przyszłość bazy nie była przedmiotem bieżących rozmów gospodarczych, a kwestie obronne są na bieżąco regulowane przez stałą komisję dwustronną.

Przypomnijmy, że podczas trwania operacji „Epic Fury” siły amerykańskie korzystały z bazy Lajes jako miejsca stacjonowania takich maszyn jak samoloty tankowania powietrznego (KC-135, KC-46) czy samoloty bojowe (EA-18G Growler).

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama