Geopolityka

Macron: nie wierzę, że Donald Trump chciałby wojny

Fot. President of Russia
Fot. President of Russia

Prezydent Francji Emmanuel Macron ostrzegł przed wybuchem wojny jeśli prezydent USA Donald Trump wycofa się z zawartej w 2015 roku umowy światowych mocarstw z Iranem o ograniczeniu programu atomowego tego kraju w zamian za złagodzenie międzynarodowych sankcji.

"Oznaczałoby to, że otwieramy puszkę Pandory, mogłoby dojść do wojny" - powiedział Macron niemieckiemu tygodnikowi "Der Spiegel". Prezydent Francji dodał jednak: "Nie wierzę, że Donald Trump chciałby wojny".

Porozumienie z Iranem było jednym z tematów ostatniej oficjalnej wizyty Emanuela Macrona w USA. Prezydent Francji od początku podkreślał, że jest przeciwny zrywaniu układu z Teheranem. Na wspólnej konfernecji prasowej z Trumpem zaznaczył, że oba mocarstwa powinny „pracować nad nowym układem”, który byłby niejako rozszerzeniem porozumienia nuklearnego, aby objąć również takie sporne problemy, jak zbrojenia rakietowe Iranu czy stabilizacja w regionie. Słowa Macrona spotkały się z enigmatyczną odpowiedzią Trumpa, który stwierdził, że nie wie, "czy jest możliwe zawarcie nowej umowy opartej na solidnych podstawach", oraz że "nikt nie wie", czy podejmie decyzję o wycofaniu USA z umowy. Prezydent USA zapewnił ponadto, że jeśli Teheran zagrozi Stanom Zjednoczonym, "zapłaci cenę, jaką dotychczas zapłaciło niewiele państw. Pomimo zapewnień o szczerych rozmowach pomiędzy głowami obu państw do tej pory nie jest jasne czy prezydenci osiągnęli konsensus w tej sprawie.

Donald Trump ma do 12 maja podjąć decyzję, czy wycofuje swój kraj z porozumienia z Iranem. Jak zapowiadał, Stany Zjednoczone wycofają się z układu, jeśli wraz z europejskimi sojusznikami nie zdołają go zmodyfikować. Razem z USA porozumienie z Iranem zawarły w lipcu 2015 roku Francja, Wielka Brytania, Chiny, Rosja i Niemcy.

Źródło:
PAP

Komentarze