Geopolityka

Front Południowy. Walki odwrotowe, Bayraktary w akcji [ANALIZA]

Walki na południu Ukrainy
Rosyjska kolumna zmechanizowana w rejonie Chersonia.
Fot. Twitter

Siły zgrupowane na Krymie oznaczone są znakiem taktycznym w postaci litery „Z" (58 Armia i 22 Korpus Armijny). Przed wojną skoncentrowano tu ogromne siły rzędu kilkunastu batalionowych grup taktycznych (m.in. elementy dywizji zmechanziowanych 19, 20, 42, 7 DDes-Szt, 126 Brygada OW, 810 Brygada PM) z nowoczesnym sprzętem - czołgami T-72B3, bojowymi wozami piechoty BMP-3, wozami desantu BMP-4M. Jak do tej pory w walkach zidentyfikowano na pewno (jeńcy, straty) 7 Dywizję Des-Szt oraz 126 Brygadę OW.

Trzonem ukraińskiej obrony na wybrzeżu, przynajmniej teoretycznie, były/są grupy taktyczne obu brygad piechoty morskiej (35 i 36), jednak operowały one niewielkimi siłami, poszczególnych samodzielnych batalionów piechoty morskiej (np. kompanijnymi grupami taktycznnymi), rozrzuconymi wzdłuż całego wybrzeża i na Donbasie. 

Krymskie zgrupowanie „Z", dysponując przetłaczającą przewagą i wsparciem śmigłowców szturmowych, już pierwszego dnia wdarło się bez przeszkód głęboko na teren Ukrainy. Około południa 24 lutego na budynku hydroelektrowni w Nowej Kachowce, 60 km na północ od granicy, wywieszono rosyjską flagę. Większych walk w rejonie nie zanotowano, jedna z ukraińskich kolumn została ostrzelana i porzucona na drodze w czasie odwrotu. Kolumny pancerne, w tym czołgi T-72B3, osłaniane były przez systemy przeciwlotnicze Pancyr-S1, bardzo aktywne były śmigłowce szturmowe (Mi-24/35M i Mi-28N). 

Czytaj też

Siły ukraińskie, zmuszone do odwrotu, starały się opóźnić szybkie postępy przeważających sił 58 A pod Skadowskiem i Heniczeskiem. W Heniczesku, zaraz przed kolumną rosyjską, wysadzono most samochodowy (zginął tam wysadzając most saper-inżynier Witalij Sakun, nagrodzony pośmiertnie tytułem Bohater Ukrainy). Wysadzenie mostu przez drużynę saperów samodzielnego batalionu morskiej piechoty ze składu 35 Brygady, znacznie spowolniło marsz rosyjskich sił i dało czas innym pododdziałom brygady na wycofanie i przygotowanie nowej linii obrony.

Inicjatywa od pierwszych godzin należała do zgrupowania krymskiego, które już pierwszego dnia wojny weszło w przestrzeń operacyjną, i uzyskało w kolejnych dniach zdolność do prowadzenia ofensywy w trzech kierunkach – na zachód (Chersoń-Mikołajów-Odessa), północ (Enerhodar-Krzywy Róg-Zaporoże) i wschód (Melitopol-Berdiańsk-Mariupol). Sytuacja Dowództwa Operacyjnego Południe (Piwdeń) była więc trudna od pierwszego dnia i pogarszała się z dnia na dzień.

Zacięte walki trwały o linię Dniepru, zwłaszcza o Chersoń, mniej intensywne o Kachowkę, czy Enerhodar. 25 lutego po południu, po zaciekłych walkach, siły rosyjskie przejęły kontrole nad strategicznie ważnym mostem Antonowskim w Chersoniu. W czasie odwrotu siły ukraińskie poniosły duże straty, co najmniej kilka wycofujących się kolumn zostało rozbitych, co skutkowało rozbitym i porzuconym sprzętem. 25 lutego, w rejonie mostu antonowskiego, rozbita i porzucona została kolumna artylerii 55 Brygady Artylerii. Pod Oleszkami zniszczono z kolei bardzo dużą kolumnę logistyczną. Także siły rosyjskie były zaskakiwane i niszczone w marszu, 25 lutego zniszczono w rejonie Chersonia m.in. baterię 8 Pułku Artylerii (4 haubicoarmaty 2A65 Msta-B).

Czytaj też

Krymskie zgrupowanie operacyjne, dość szybko wsparte zostało jednostkami Rosgwardii, która weszła m.in. do Heniczeska. Rosgwardia ma za zadanie zabezpieczać zajmowany przez wojska pierwszoliniowe teren, w pierwszej kolejności zajmie się przejmowaniem obiektów sił bezpieczeństwa (przejęcie budynków, dokumentów, zatrzymania etc.).

Po zdobyciu Melitopola wschodnie zgrupowanie operacyjne 58 A weszło w nową przestrzeń operacyjną, nacierając na Berdiańsk, Tokmak i Zaporoże. Na tym kierunku awangardę stanowią jednostki lekie, głównie rozpoznawcze i specnaz, ale zaraz za nimi posuwają się kolumny pancerno-zmechanizowane (czołgi T-72B3, BMP-3, TOS-1A). W odróżnieniu od innych odcinków frontu, np. pod Charkowem, na razie nie ma informacji o atakach na kolumny zaopatrzeniowe i problemach z paliwem na froncie południowym. Być może ta sytaucja ulegnie z czasem zmianie, bowiem jednostki 58 A wchodzą coraz bardziej w głąb Ukrainy, zużywając materały pędne i wydłużając linie zaopatrzenia.

Pogłoski o taktycznym desancie morskim w rejonie Mariupola, nie mały potwierdzenia, chociaż Flota Czarnomorska na M. Azowskim ma pewne zdolności desantowe. Wydaje się, że przy postępach na lądzie i obustronnym zagrożeniu Mariupola zdecydowano, że desant na wybrzeżu nie będzie konieczny. 

Czytaj też

Może to mieć związek jakoby z rosyjskimi sukcesami na południowym skrzydle, w Donbasie. Co prawda ukraiński pułk „Azow" raportował, że kontratakiem zatrzymał włamanie sił separatystyczno-rosyjskich między Wołnowachą, a Mariupolem, ale trudno to zweryfikować. Należy założyć, że całe zgrupowanie na wschodnim Donbasie, podległe dowództwu tzw. Operacji Sił Połączonych, będzie pod naciskiem npla tracić teren, zwłaszcza na południu, gdzie wzdłuż wybrzeża przeciwnik będzie chciał jak najszyciej zdobyć Mariupol i połączyć się z jednostkami zgrupowania krymskiego.

Zważywszy na rosyjskie postępy na froncie południowym i przewadze materiałowej wydaje się, że Dowództwo Operacyjne „Piwdeń" nie ma więszych odwodów operacyjnych, a skupia się na obronie rejonu Mikołajów-Odessa. Wszystkie dotychczasowe działania sprowadzają się do opóźniania przeciwnika i oddziaływanie na przemieszczające się kolumny 58 A. I tak 26 lutego zniszczono w marszu kolumnę wojsk inżynieryjno-saperskich, z powietrza atakowano również most Antonowa w Chersoniu.

O ile Odessa ma wciąż czas na przygotowanie obrony (powstają m.in. sekcje ppanc uzbrojone w NLAW), o tyle najtrudniejsza jest w tej chwili sytuacja w rejonie zagrożonego z obu stron Mariupola. Wkrótce podjęte zostaną zapewne decyzje, czy bronić miasta, czy wycofać się znad wybrzeża Morza Azowskiego, wraz z południowym skrzydłem donbaskiego zgrupowania operacyjnego.

Na wszystkich kierunkach operacyjnych, również na południu, siły rosyjskie napotykają na zacięty opór. Również dzisiaj. Przykładowo pod Mikołajowem porzucono BMP-3, co oznacza, że miało tam miejsce niekorzystne starcie, może próba zatrzymania kolumny npla z zasadzki.

Czytaj też

Przy takich sukcesach terenowych i szybkim przemieszczaniu się awangardy 58A (jednostek rozpoznawczych i sił specjalnych) należy zadać sobie pytanie, czy siły ukraińskie są w stanie, chociażby lokalnie kontratakować i oddziaływać na linie komunikacyjne npla. Niestety nie są znane (bo utajniane) zdolności operacyjne jednostek ukraińskich na froncie południowym, ale jak dotąd poniosły one pewne, na pewno znaczne, straty, powstrzymując marsz sił rosyjskich. Przy takiej przewadze materiałowej jest oczywistym, że nawet będąc w obronie, poziom zdolności bojowych obu brygad piechoty morskiej i innych jednostek został obniżony. Można być jednak pewnym, że nadal mają one wysokie morale i stawiać będą zaciekły opór. 

Ciekawe, że na południu wciąż aktywne jest ukraińskie lotnictwo szturmowe (Su-25), w tym również bezzałogowe. Ministerstwo Obrony Ukrainy podaje, że w w strefie nadmorskiej operują uderzeniowe drony TB2 Bayraktar. Dzisiaj opublikowany został film, to potwierdzający. Widać na nim atak Bayraktara na ciężarówki stacjonujące na płycie lotniska pod Chersoniem, w Czarnobajewce. Widać wybuchy, można założyć, że atakowana jest kolumna logistyczna. Jest oczywistym, że kolumny pancerno-zmechanizowane będą coraz bardziej potrzebować dużych ilości paliwa. W Karabachu, celami m.in. azerskich TB2 Bayraktar, były m.in. kolumny logistyczne – ciężarówki z amunicją i paliwem.

W najbliższym czasie możemy spodziewać się walk na przedpolu morskiej bazy w Odessie.