Geopolityka

Emiraty i Turcja coraz bliżej "resetu"?

Fot. UAE Embassy in ANK/Twitter
Fot. UAE Embassy in ANK/Twitter

W przyszłym tygodniu ma dojść do spotkania Mohammed bin Zayed ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich z prezydentem Turcji Recepem Erdoganem – jak informują źródła Middle East Eye. Ma to być pierwsze spotkanie dwóch tak ważnych przedstawicieli tych krajów od 10 lat.

Spotkanie Mohammeda bin Zayeda ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich z prezydentem Turcji Recepem Erdoganem ma odbyć się 24 listopada, według informacji dwóch urzędników tureckich na których powołuje się Middle East Eye. Poprawa stosunków między dwoma krajami została zapoczątkowana w zeszłym roku, wtedy to turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu odbył rozmowę telefoniczną ze swoim odpowiednikiem Abdullahem bin Zayedem z ZEA. Podczas rozmowy obaj ministrowie wymienili listy gratulacyjne z okazji świętego miesiąca Ramadan.

W sierpniu bieżącego roku nastąpiła seria spotkań i rozmów przedstawicieli Tureckich i ZEA. 18 sierpnia prezydent Turcji odbył spotkanie z doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Zjednoczonych Emiratów Arabskich, szejkiem Tahnounem bin Zayedem al-Nahyanem. Na spotkaniu omawiano kwestię inwestycji w Turcji przez ZEA. Wtedy to źródła Middle East Eye informowały o inwestycjach wartych 10 miliardów dolarów lub nawet jeszcze wyższych szacowanych na dziesiątki miliardów dolarów. Prezydent Erdogan powiedział wtedy, że obydwa kraje poczyniły pewne postępy we wzajemnych kontaktach i jest otwarty na spotkanie z księciem koronnym Abu Zabi Mohammedem bin Zayedem. 30 sierpnia prezydent Erdogan i Abu Zabi Mohammed bin Zayed rozmawiali przez telefon. Podczas tej rozmowy obaj przywódcy omówili sposoby poprawy stosunków dwustronnych oraz poruszyli kwestię polityczne w regionie i międzynarodowe swoich państw.

Według agencji Reutersa obaj przywódcy 24 listopada będą rozmawiać o stosunkach dwustronnych, handlu, rozwoju regionalnym i inwestycjach, jak mówi jeden z tureckich urzędników, na którego powołuje się agencja. Według nich wizyta Mohammed bin Zayed Al Nahyan ma się „przyczynić się do poprawy więzi” między dwoma krajami i być "początkiem nowej ery" po latach wrogości - jak mówi urzędnik. Middle East Eye informuje, że rośnie zainteresowanie ZEA tureckimi firmami zbrojeniowymi, które w ostatnich latach rozwinęły swoje zdolności produkcyjne. Mówi się też o zainteresowaniu przez to państwo opieką zdrowotną, kwestiami w zakresie technologii finansowych i innymi branżami w Turcji, w które ZEA chcą zainwestować.

Ostanie lata były dla obydwu krajów trudnymi relacjami. W zeszłym roku Turcja oskarżyła ZEA o wprowadzenie chaosu na Bliskim Wschodzie poprzez interwencje w Libii, gdzie oba państwa poparły przeciwne strony w libijskiej wojnie domowej oraz zaangażowanie w konflikt w Jemenie, podczas gdy ZEA skrytykowały tureckie działania wojskowe w Syrii. Stosunki między Ankarą a Abu Zabi nadszarpnął także kryzys dyplomatyczny, który w 2017 roku doprowadził do izolacji Kataru przez ZEA. Turcja była wówczas jednym z nielicznych krajów obok Iranu, które wspierały Katar, wzmacniając swoje relacje z Doha i zapewniając możliwość zbudowania tureckiej bazy wojskowej w tym kraju.

W zeszłym roku Erdogan zagroził zerwaniem stosunków dyplomatycznych z ZEA po tym, jak Emiraty zdecydowały się na normalizację stosunków z Izraelem. Ankara oskarżała ZEA, że finansowały zamach stanu w Turcji w 2016 roku oraz że ZEA podkopywały tureckie interesy w Libii. Dlatego obydwa kraje, skupiły się najpierw na poprawie relacji w obszarze gospodarki i dążeniu do deeskalacji konfliktów od pewnego czasu. Turcja prowadzi rozmowy z ZEA w sprawie inwestycji w sektor energetyczny. Zjednoczone Emiraty Arabskie zaś dążą do głębszych powiązań handlowych i gospodarczych z Turcją.

image
Reklama

Komentarze (2)

  1. Ech

    Swoja droga w Europie wciaz sie mysli ze swiat Islamu jest jednorodny i zjednoczny. Owszem istnieje idea panislamskiej jednosci ale w praktyce nie za czesto dziala. Mozliwe ze w swiecie Islamu jest wiecej konfiktow wzajmnych niz np w Eurpie. Wiele osob nawet nie pojmuje ze ISIS walczy przeciwko Iranowi, albo ze Al Kaida jest przeciwko Talibom, wsztsko im sie miesza. Juz szczytem ignorancji jest myslenie ze rosjanie wspieraja obcunaczy glow w Syrii.

  2. Milutki

    ZEA ogłosiły niedawno listę 8 państw z którymi chcą budować strategiczne partnerstwo, na liście tej jest Turcja, brak natomiast jakiegokolwiek kraju arabskiego. Brak na liście Egiptu gdzie ZEA wspierały zamach stanu, brak Libii gdzie pomagają Haftarowi, brak nawet AS z którymi przeprowadziły akcję zbrojną w Jemenie i Bahrajnie, brak również stabilnych monarchii Jordanii i Maroka. Na liście znalazła się Etiopia skonfliktowana z Egiptem i Sudanem o tamę na Nilu , jest Izrael z którym ZEA chce rozwijać m.in projekt ropociągu lądowego który uszczupli znaczenie i zyski z kanału suezkiego. Polityka ZEA wobec świata arabskiego polega na utrzymaniu biedy i zacofanie oraz usłużnych sobie despotów, wtedy żadna akcja i żadna arabska myśl nie sprowokuje własnych obywateli do zmiany władzy . Turcja natomiast jak widać poradziła sobie w konflikcie z ZEA, Turcja jest zbyt ważnym krajem aby móc ją zignorować i oferuje zbyt wiele aby nie skorzystać. Widać też jak bzdurne są często wygłaszane opinie że jakieś wydarzenia albo zmiany w świecie arabskim są bolesne dla Turcji. Nie, one są bolesne dla Arabów , Turcja w każdym układzie sobie poradzi i znajdzie miejsce.

    1. Ech

      Brak kilku panstw "do poprawinia" - bo relacje sa ok . Nie trzeba ich poprawiac.