Geopolityka

Czy w Donbasie powstały nielegalne obozy koncentracyjne?

Zdj. ilustracyjne, fot. andrew butko/Wikimedia/CC BY-SA 3.0
Zdj. ilustracyjne, fot. andrew butko/Wikimedia/CC BY-SA 3.0

Dwóm naczelnikom podziemnego więzienia "Izolacja" w okupowanym Doniecku w Donbasie na Ukrainie zaocznie powiadomiono o możliwości popełnienia przestępstwa - podało biuro prokuratora generalnego Ukrainy. W sprawie ustalono dotychczas 15 podejrzanych i około 170 poszkodowanych.

Według śledczych mieszkaniec obwodu donieckiego, który wcześniej służył w Legii Cudzoziemskiej i brał udział w działaniach zbrojnych w Syrii, w 2014 objął stanowisko "szefa centrum operacji specjalnych ministerstwa bezpieczeństwa wewnętrznego DRL (samozwańczej tzw. Donieckiej Republiki Ludowej - PAP)". "Wraz ze swoim zastępcą - byłym przedsiębiorcą - zgodnie z poleceniem kuratorów z Rosji zorganizowali w Doniecku na terytorium dawnych zakładów materiałów izolacyjnych podziemne więzienie, gdzie dochodziło do ciężkich i szczególnie ciężkich przestępstw" - przekazało biuro prokuratora.

Poinformowało też, że dwóm "naczelnikom i organizatorom" więzienia zarzuca się udział w nielegalnych formacjach zbrojnych, handel ludźmi, utworzenie organizacji przestępczej i złamanie prawa wojennego.

Według prokuratury podejrzani biorą udział w nielegalnym pozbawianiu woli wojskowych - członków Sił Zbrojnych Ukrainy - i osób cywilnych. Zatrzymani są torturowani, w tym przy użyciu prądu, pozbawia się ich wody i jedzenia, są przetrzymywani w nieludzkich warunkach - czytamy w komunikacie prokuratury.

Łącznie zaocznie poinformowano o możliwości popełnienia przestępstwa w postaci złamania prawa wojennego na terenie "Izolacji" 15 osobom. Ustalono około 170 poszkodowanych.

Reklama
Reklama

Jak przypomina ukraińska redakcja Radia Swoboda, przed wybuchem wojny w Donbasie na terenie dawnych zakładów znajdowało się centrum sztuki współczesnej. W 2014 roku obiekt został zajęty przez separatystów. Istnieją dziesiątki świadectw byłych więzionych o torturach w "Izolacji". Samo więzienie niektórzy określają jako "obóz koncentracyjny".

Świadectwa kilkunastu ukraińskich jeńców zawarto np. w przedstawionym w maju w Brukseli raporcie opracowanym na zlecenie europosłanki PiS Anny Fotygi. "Musimy dołożyć wszelkich starań, aby wszyscy jeńcy zostali zwolnieni, a sprawcy zbrodni wojennych nie pozostali bezkarni. Społeczność międzynarodowa musi mieć świadomość, że stron tego konfliktu nie można stawiać na jednej szali, że mamy do czynienia z okupantem i okupowanymi, katem i ofiarami" - mówiła podczas prezentacji Fotyga.

Źródło:
PAP

Komentarze (3)

  1. ja1

    Czy w Donbasie powstały nielegalne obozy koncentracyjne? A CZY ISTNIEJĄ LEGALNE?????????????????

  2. Buczacza

    Standard rosyjski standard.

  3. AA

    Zachód albo się przebudzi i pogoni moskali albo skończy w obozach