Geopolityka

Były szef CIA nowym sekretarzem stanu USA. Wróblewski: Tillerson nie miał jasnej strategii

Fot. Office of the President-elect/Wikipedia/CC BY SA 4.0.
Fot. Office of the President-elect/Wikipedia/CC BY SA 4.0.

Prezydent Donald Trump odwołał Rexa Tillersona ze stanowiska Sekretarza Stanu USA. Zastąpi go dotychczasowy dyrektor CIA Mike Pompeo. "Pompeo ma dobry kontakt osobisty z Trumpem, jest dużo lepszym informatorem nt. polityki zagranicznej niż Tillerson" - komentuje dla Defence24.pl Tomasz Wróblewski, prezes Warsaw Enterprise Institute.

Prezydent poinformował o zmianach za pośrednictwem Twittera. Podziękował za dotychczasową pracę Tillersonowi i pogratulował nowo mianowanemu szefowi dyplomacji oraz nowej dyrektor CIA Ginie Haspell, pierwszej w historii kobiecie na tym stanowisku.

Trump nie podał powodów swojej decyzji. Na zorganizowanej później konferencji prasowej podkreślił tylko, że "nadaje z Pompeo na tych samych falach" i potrzebuje go na tym stanowisku. Dodał, że były szef CIA będzie świetnym Sekretarzem Stanu. 

Według Tomasza Wróblewskiego, prezesa Warsaw Enterprise Institute relacje między Trumpem a Tillersonem nie były najlepsze. Tillerson prowadził według prezydenta zbyt miękką i ugodową politykę zagraniczną. Nie podzielał twardych rozwiązań proponowanych przez Trumpa w stosunku do Iranu czy Korei Północnej.

Jako szef Departamentu Stanu wielokrotnie reprezentował stanowisko odmienne od Trumpa m.in. w kwestii paryskiego porozumienia klimatycznego czy stanowiska USA wobec konfliktu pomiędzy grupą monarchii z Zatoki Perskiej, a Katarem.  Prezes WEI dodaje, że na niekorzyść Tillersona działał brak wewnętrznych zmian w Departamencie Stanu. Niepowodzeniem zakończyła się chociażby próba obsadzenia wakatu na stanowisku ambasadora USA w tak strategicznym miejscu jak Seul. 

Prawdą jest to, że Tillerson otworzył mnóstwo frontów w polityce zagranicznej, ale w chwili obecnej nie ma jakby jasnej strategii jaką politykę prowadzić dziś wobec Rosji, wobec Korei, względem Chin. Zrozumiała jest w tej sytuacji irytacja Trumpa tym, że niczego nie udało się załatwić.

Tomasz Wróblewski, prezes Warsaw Enterprise Institute

Plotki o rychłej dymisji dotychczasowego Sekretarza Stanu krążyły po Waszyngtonie od dawna. Coraz głośniej mówiło się o tarciach na linii Trump-Tillerson. W październiku media amerykańskie podały nawet, że były szef koncernu petrochemicznego ExxonMobil otwarcie skrytykował prezydenta i nazwał go "durniem". Szef dyplomacji miał tego doniesienia nie zdementować.

Zdaniem Wróblewskiego łatwo domyślić się skutków nominacji Pomepo na szefa amerykańskiej dyplomacji. Były szef CIA w kręgu bliskich współpracowników prezydenta uchodzi za jednego z największych "jastrzębi" w sprawie Korei Północnej. Podobnie jak Trump krytykował m.in. rosnące wpływy Iranu na Bliskim Wschodzie i apelował o wycofanie się USA z porozumienia ws. irańskiego programu atomowego. Zastanwiać może natomiast wizja zbudowania stosunków z Rosją.

Warto zwrócić uwagę na zachowanie Pompeo w momencie kryzysu, w relacjach USA-Rosja, spowodowanego informacjami o ingerencji Rosjan w amerykańskie wybory prezydenckie. Przyjmował on wtedy linię prezydenta Donalda Trumpa, aby zachować dystans w stosunku do Rosji i zbytnio się tymi doniesieniami nie przejmować (...) Cieszyć mogą jego szerokie związki z Heritage Foundation, która jest zwolennikiem Polski i proponowanej idei Trójmorza. Miejmy nadzieję, że jego działania będą się pokrywały z dotychczasowymi wypowiedziami na ten temat

Tomasz Wróblewski, prezes Warsaw Enterprise Institute

Dymisja Tillersona to kolejna zmiana kadrowa w otoczeniu Trumpa. W ubiegłym tygodniu odejście z Białego Domu zapowiedział prezydencki doradca ds. ekonomicznych Gary Cohn.

Mianowany na nowego szefa dyplomacji 54-letni Pompeo jako szef CIA dotychczas regularnie zdawał Trumpowi relację ze spraw związanych z wywiadem. Zanim w styczniu br. stanął na czele CIA, zasiadał w Izbie Reprezentantów z ramienia Partii Republikańskiej. Jest byłym oficerem wojskowym, ukończył prestiżową akademię wojskową West Point i prawo na Uniwersytecie Harvarda.


Tomasz Wróblewski - prezes Warsaw Enterprise Institute. Twórca takich tytułów jak „Newsweek Polska”, „Forbes Polska” . Były wiceprezes wydawnictwa Polskapresse, redaktor naczelny Dziennika Gazeta Prawna i Rzeczpospolitej.

Komentarze (5)

  1. qaz

    Historia pokazuje jak faceci od tajnych operacji i brudnej roboty biorą się za politykę to często zaczynają się dziać dziwne i niebezpieczne rzeczy na świecie. Po nieprzewidywalnym i chaotycznym Trumpie i CIA w tandemie spodziewam się wszystkiego, ale mało dobrego... O ile Rosjanie to szachiści jak Putin, to amerykanie raczej wolą pokera.... hmmm... padnie sprawdzam i co wtedy. Kolejna awantura na w Zatoce Perskiej? Parafrazując bodajże Eisenhowera, ażeby nie pozostawili po sobie przypadkiem \"dziedzictwa popiołów\".

  2. mgr historii

    Rex Tillerson bardziej znał się na biznesie niz na polityce.Zas nastepca bedzie znał sie na polityce i zero orientacji w biznesie

    1. nano

      Przecież Pompeo prowadził 2 duże firmy.

  3. Z

    I dalej jedziemy juz z pompa !

  4. amator

    dobór specjalnych kadr przed bitwą?

  5. Marność nad marnościami a nad ta marnością jeszcze większa marność.

    Nie ma się czemu dziwić. Rex Tillerson intelektualnie \"bił na głowę\" Trumpa czy praetorian w stylu M. Pompeo więc jego dni były od dawna \"policzone\". Trump potrzebuje w swoim otoczeniu ludzi typu NMaleW jak każdy małostkowy narcyz.