Gdzie może się odbyć szczyt Biden-Putin?

7 maja 2021, 07:32
840_472_matched__qqblpz_1080pxVicePresidentJoeBidengreetsRussianPrimeMinisterVladimirPutin
Spotkanie Putin-Biden w 2011 r., fot. White House/David Lienemann/Wikimedia (domena publiczna)
Reklama

Wiedeń? Być Może. Reykjavik? Niewykluczone. A może Helsinki? Wybór miejsca na rozmowy prezydentów USA i Rosji, Joe Bidena i Władimira Putina to trudne zadanie; ich doradcy próbują ustalić najlepszą lokalizację dla tego, co może okazać się "napiętym wydarzeniem" – przekazał portal Politico.

Doradcy "mają już oferty z kilku innych krajów, które chciałyby być gospodarzami" takiego szczytu, ale "okazuje się, że – z powodów takich, jak niedawna wojna czy zdumiewające wystąpienie pewnego byłego prezydenta USA – jest niewiele idealnych opcji" – czytamy na portalu.

Jak zauważa była urzędniczka Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu Julia Friedlander, "wiele przygotowań czynionych jest przed spotkaniem takim jak to; jest ono bardzo choreograficzne". "Jeśli celem administracji Bidena jest upewnienie się, że Rosja rozumie fundamentalną amerykańską dezaprobatę dla jej postępowania, organizatorzy będą myśleć o tym, jak będzie postrzegany każdy aspekt, w tym miejsce spotkania".

We wtorek Biden wyraził "nadzieję i oczekiwanie", że spotka się z Putinem, kiedy przyjedzie do Europy w połowie czerwca na rozmowy z przywódcami państw NATO, G7 i UE. Putin nie będzie uczestniczył w tych wydarzeniach, ale byli amerykańscy urzędnicy i analitycy twierdzą, że sensowne jest, aby prezydent USA spotkał się z rosyjskim przywódcą gdzieś w pobliżu.

Rzecznik Białego Domu nie chciał w środę odnosić się do tego, co powiedział Biden. Z kolei urzędnik ambasady Rosji w Waszyngtonie wskazał na komentarz rzecznika Kremla z końca kwietnia, który zaznaczył, że Rosja nie wyraziła jeszcze formalnej zgody na spotkanie obu przywódców.

Jak podały media, władze kilku europejskich krajów już zaproponowały swoje największe miasta jako potencjalne miejsce spotkania. Wśród nich jest trójka krajów, które przyzwyczaiły się do organizowania takich szczytów: Szwajcaria, Finlandia i Austria. Państwa te uważane są w szerokim rozumieniu za miejsca "neutralne": żadne z nich nie należy do NATO, którego rozwój Putin od dawna postrzega jako zagrożenie dla Rosji i jej strefy wpływów.

Reklama
Reklama

Według Politico Helsinki są najmniej prawdopodobne, biorąc pod uwagę to, co się stało, gdy ówczesny prezydent Donald Trump spotkał się z Putinem w stolicy Finlandii w 2018 r. Podczas tego szczytu Trump utrzymał swoją reputację jako zbyt chętny do zadowolenia Putina, gdy akceptował jego dementi, że Rosja nie ingerowała w wybory prezydenckie w USA w 2016 roku. Trump próbował później wycofać swoje komentarze, ale cios był potężny i obustronny – zauważył waszyngtoński portal.

Byli amerykańscy urzędnicy i analitycy twierdzą, że nie należy wykluczać, że "czarnym koniem" może okazać się: stolica Islandii – Reykjavik, która stała się symbolem końcowej fazy zimnej wojny po spotkaniu Michaiła Gorbaczowa i Ronalda Reagana w sprawie redukcji zbrojeń strategicznych START w 1986 r., a także stolica Czech – Praga, stolica Słowenii – Lublana czy stolica Azerbejdżanu - Baku.

Chociaż Azerbejdżan ma dobre stosunki zarówno z Waszyngtonem, jak i Moskwą, i byłby to nieszablonowy wybór, to szanse na to, że Biden tam pojedzie, są niewielkie – ocenił Politico. Jednym z powodów jest zeszłoroczna krótka wojna pomiędzy Azerbejdżanem i Armenią o separatystyczny region Górskiego Karabachu. Poza tym wizyta Bidena w Baku prawdopodobnie uraziłaby Armenię, a także wielu amerykańskich Ormian po formalnym uznaniu przez Bidena ludobójstwa Ormian z początku XX wieku.

W 2001 r. Słowenia była gospodarzem szczytu między ówczesnym prezydentem George'em W. Bushem a Putinem. Jeśli jest chętna gościć przywódców USA i Rosji, to może tak się stać i tym razem z zastrzeżeniem, że Słowenia dołączyła do NATO w 2004 r., a to może obniżyć ją na rosyjskiej liście potencjalnych miejsc spotkania Putin-Biden – podał Politico. Ale zastrzega jednocześnie, że Putin nie wydawał się tym przejmować w 2017 r., kiedy z zadowoleniem przyjął ofertę Słoweńców, by przyjęli jego i Trumpa.

Co do Pragi to była ona miejscem szczytu w 2010 r. z udziałem ówczesnego prezydenta USA Baracka Obamy i Dmitrija Miedwiediewa, ówczesnego prezydenta Rosji, który jednak działał w cieniu Putina – wskazał Politico. Podczas tego spotkania Obama i Miedwiediew podpisali traktat o kontroli zbrojeń New START. W połowie kwietnia przedstawiciel czeskich władz podobno zaoferował się gościć Putina i Bidena, ale to zaproszenie może już nie obowiązywać w sytuacji, gdy stosunki na linii Praga-Moskwa nabrały od tego czasu tendencji spadkowej po wydaleniu przez Czechy dyplomatów rosyjskich i retorsjach ze strony Rosji.

Politico przypomniał, że Biden i Putin mają wiele do omówienia – od wojny na wschodzie Ukrainy po przeciwdziałanie zmianom klimatycznym. Stosunki amerykańsko-rosyjskie nie są najlepsze, a Moskwa i Waszyngton podjęły w ostatnich miesiącach szereg wzajemnych działań odwetowych. Biały Dom nałożył pakiet sankcji na przedstawicieli rosyjskich władz i wydalił kilku rosyjskich dyplomatów; Kreml odpowiedział na to wydaleniem amerykańskich dyplomatów i poważnie ograniczył to, kogo może zatrudniać ambasada USA w Moskwie. Biden powiedział ostatnio, że Putin jest "zabójcą", a Putin odpowiedział złowieszczo, życząc Bidenowi "dobrego zdrowia" – wyliczył portal.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
Reklama
Palmel
sobota, 8 maja 2021, 21:19

Rosja rozumie fundamentalną amerykańską dezaprobatę dla jej postępowania - to są skutki polityki rusofobicznej i próby wyrwania krajów z rosyjskiej strefy wpływu a Rosja też ma swoje cele i plany, jest to też tracenie przez stany pozycji jedynego supermocarstwa na rzecz Rosji i Chin z czym amerykanie nie chcą się pogodzić i próby wprowadzania demokracji poprzez sponsorowanie opozycji wobec legalnego rządu przykład Białoruś sponsorowanie i jej szkolenie poprzez różne fundacje na co sobie te kraje nie pozwolą czy są dowody na to że na Białorusi sfałszowano wybory prezydenckie są tyko nic nie znaczące pomówienia bo tak miało być wg Unii i stanów kraje sobie na to nie pozwolą

Jan z Krakowa
niedziela, 9 maja 2021, 20:12

Nie, to Rosja traci od lat swoją pozycję. Jest to uwarunkowane regresem rosyjskiej gospodarki i wcześniejszym upadkiem CCCP w wyniku przegranej rywalizacji z Zachodem, głównie Stanami. Przy czym to Zachód miał moralną rację. Były próby w Rosji naprawy tego stanu rzeczy, w wykonaniu późnego Gorbaczowa oraz Jelcyna. Obserwujemy upadek samej idei rosyjskiego imperium i jednocześnie realizowanie konkurencyjnej idei imperium chińskiego. Sytuacja Rosji jest zła ponieważ graniczy z Chinami, musi w tej sytuacji utrzymywać potencjał militarny a sojuszników w tej rywalizacji (oprócz własnej armii, floty -- jak piszą Rosjanie) nie ma).

Jan z Krakowa
niedziela, 9 maja 2021, 12:06

Nie, to Rosja traci od lat swoją pozycję. Jest to uwarunkowane regresem rosyjskiej gospodarki i wcześniejszym upadkiem CCCP w wyniku przegranej rywalizacji z Zachodem, głównie Stanami. Przy czym to Zachód miał moralną rację. Były próby w Rosji naprawy tego stanu rzeczy, w wykonaniu późnego Gorbaczowa oraz Jelcyna. Obserwujemy upadek samej idei rosyjskiego imperium i jednocześnie realizowanie konkurencyjnej idei imperium chińskiego. Sytuacja Rosji jest zła ponieważ graniczy z Chinami, musi w tej sytuacji utrzymywać potencjał militarny a sojuszników w tej rywalizacji (oprócz własnej armii, floty -- jak piszą Rosjanie -- nie ma).

kaczkodan
wtorek, 18 maja 2021, 18:41

Jaką "moralną rację"? Zachód po prostu miał rację co do preferowanego systemu ekonomicznego. I zrobił bardzo wiele, aby blok wschodni po prostu upadł a nie przekształcił się w kraje wolnorynkowe - wariant chiński dla całego bloku wchodniego to byłaby prawdziwa przegrana zachodu.

sża
sobota, 8 maja 2021, 06:49

Biden powinien spotkać się z naszym prezydentem, a nie z Putinem. Tym bardziej, że Rosja już upadła i jej dni są policzone. Tak przynajmniej twierdzą niektórzy obecni tu na forum.

yaro
piątek, 7 maja 2021, 22:43

Najlepiej nigdzie jeśli amerykański prezydent nie chce obnażenia swojej demencji.

Jan z Krakowa
piątek, 7 maja 2021, 21:44

Z analizy przeprowadzonej w tym ciekawym artykule widać, że sytuacja w której prezydent Biden prosi (piszę -- prosi, bo tak jest) o to spotkanie, ni z gruszki ni z pietruszki, daje Rosji możliwość dodatkowej gry dyplomatycznej zwiazanej z wyborem miejsca tego spotkania, czyli możliwość wbijania klina pomiędzy kraje Europy. Bardzo to przypomina politykę Obamy.

gnago
piątek, 7 maja 2021, 19:55

W Jałcie?

BUBA
piątek, 7 maja 2021, 18:03

Proponowac Poznan

Wojciech
piątek, 7 maja 2021, 13:17

Tylko i wyłącznie w szpitalu geriatrycznym a i to maks pół godziny. Biden bez kroplówki z nikim się nie spotka.

Hui v rot
piątek, 7 maja 2021, 11:56

najlepiej będzie w Sewastopolu.

Eee tam
piątek, 7 maja 2021, 10:32

Spotykanie się z Rosjami daje tyle samo co z Chińczykami. Czyli nic .

Xd
sobota, 8 maja 2021, 06:29

I w drugą stronę chyba nawet bardxuej strata czasu a podpisanie jakiś dokumentów to marnowanie papieru patrz umowa z talibami

observer
piątek, 7 maja 2021, 10:17

Po usunięciu większości pracowników ambasady FR w Pradze to właśnie Praga wydaje się być najciekawszą propozycją.

Tweets Defence24