"Gwiezdne wojny" na Pacyfiku [WIDEO]

23 maja 2020, 09:32
49923275173_452d030fd2_o
Fot. US Navy

Amerykańska flota ma być jeszcze lepiej gotowa do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych czy też małych i szybkich celów nawodnych, a wszystko dzięki rozwijaniu uzbrojenia laserowego. USS Portland stał się pierwszym okrętem, na którym zainstalowano oraz przeprowadzono udane próby z najnowszym demonstratorem systemu uzbrojenia, wysyłającego silną wiązkę energii w kierunku celu. Ofiarą ukrywanego w tajemnicy testu padł w tym przypadku dron.

US Navy poinformowała o udanym teście laserowego systemu do zwalczania małych celów powietrznych czy też morskich, który miał mieć miejsce 16 maja bieżącego roku. Okręt desantowy USS Portland za pomocą demonstratora (swoistego działa laserowego) - Solid State Laser - Technology Maturation Laser Weapon System Demonstrator (LWSD) MK 2 MOD 0 - miał zniszczyć, za pomocą silnej wiązką energii, bezzałogowy statek powietrzny (BSP). Mowa jest o 150 kilowatowym laserze, który miał być zainstalowany na okręcie już w grudniu zeszłego roku. Zauważa się przy tym, że plany ćwiczeń zostały przesunięte z pierwotnych terminów w 2019 r., właśnie na 2020 r. 

Zastosowanie przez US Navy tego rodzaju systemu silnego lasera na okręcie operującym na Pacyfiku (nie podano dokładnej lokalizacji miejsca testu), jest pierwszą morską demonstracją możliwości całego urządzenia. Użyty przez US Navy LWSD jest eksperymentalnym systemem broni laserowej, rozwijanym w ramach projektu Office of Naval Research, a sam system laserowy został opracowany przez Northrup Grumman przy współpracy z Naval Surface Warfare Center, Port Hueneme. Jego instalacja na USS Portland była skierowana właśnie na potrzeby przeprowadzenia testów w specyficznym środowisku morskim. 

Dowódca USS Portland, kapitan Karrey Sanders, zauważył, że przeprowadzając zaawansowane testy na morzu na bezzałogowych statkach powietrznych i małych statkach, US Navy zdobędzie cenne informacje w zakresie realnych możliwości demonstratora nowego systemu uzbrojenia laserowego. Tym samym, torując drogę do rozwoju tego typu uzbrojenia nie tylko w formie demonstratorów już w niedalekiej przyszłości. Wpływając pozytywnie na zwiększenie możliwości działania okrętów amerykańskiej floty na współczesnym polu walki.

Zaznaczono przy tym, że US Navy, jak również całe siły zbrojne, rozwija broń ukierunkowanej energii (DEW), w tym silne lasery począwszy od lat 60. XX wieku. DEW definiuje się przy tym, jako układy elektromagnetyczne zdolne do przekształcania energii chemicznej lub elektrycznej w energię emitowaną i skupianą na konkretnym celu, wpływając na zdolności sprzętu wykorzystywanego przez przeciwnika. Trzeba pamiętać, że w 2014 r. na USS Ponce został zainstalowany inny eksperymentalny system laserowy, mający służyć do obezwładniania i niszczenia m.in. BSP (był on testowany w rejonie Zatoki Perskiej do 2017 r.). Jednakże, AN/SEQ-3 Laser Weapon System (LaWS), miał być emitować zdecydowanie słabszą wiązkę energii niż obecnie przetestowany system.

Okręty amerykańskiej floty, według koordynujących prace nad tego rodzaju uzbrojeniem, napotykają coraz większą liczbę zagrożeń podczas prowadzenia swoich misji, w tym ze strony coraz popularniejszych BSP, ale też uzbrojonych szybkich łodzi. Co więcej, systemy ukierunkowanej energii w tym laserowe mogą służyć do zakłócania lub unieszkodliwiania obcych systemów ISR.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 68
Reklama
111222333444
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:25

A może zrobić działo strzelające falami odbieranymi przez drona ? (Odpada jeżeli dron jest obudowany klatką Faradaya i porusza się całkowicie autonomicznie). Natęzenie fali 1000 razy większe od standardowej mocy odboru anteny drona. Jak zbudować kierunkowe działo ? CZeściowo otwarta klatka Faradaja- działo ekranujące - W środku bardzo silny nadajnik . Fale uciekające promieniście wykorzystać do ładowania wielkiego Kondensatora. CZeść promieniowania ucieknie przez otwór w dziale i będzie się poruszać w kierunku drona. Jeżeli dość długo będziemy na niego działać - przepalimy mu systemy odbiorcze.

Wielki Elektronik
czwartek, 15 października 2020, 00:03

genialne :)

Bosmanz Pucka
poniedziałek, 25 maja 2020, 10:23

Na Bałtyku takie działo strzela z pucka,do Helsinek

JASIO wspaniały
niedziela, 24 maja 2020, 18:05

Spokojnie sprzedałem w swoim sklepiku ponad 300 sztuk tzw błękitnego lasera lasery są montowane w tzw kopule reflektora (obudowie) w ilości ok 30 sztuk strumień wszystkich skierowany na cel rozkminia wszystko piloci są ubezwłasnowolnieni .a ich przyrządy ,radary i systemy łączności szaleją

111222333444
niedziela, 24 maja 2020, 00:04

Powinnismy miec w Polsce 10 000 małych dział laserowych stałych w bazach -. podpięte do jednego systemu komunikacyjnego i komputerowego i po sygnale i podanych współrzędnych biegunowych - "odpalenie" impulsu. Wykorzystać technikę używaną przy gamma knife - ale w większej skali i zamiast promieniowania gamma - promieniowanie świetlne. Do niszczenia pocisków balistycznych i hipersonicznych na "dużej" wysokości.

111222333444
niedziela, 24 maja 2020, 10:43

PS. Trzeba wokół każdego lasera będzie wybudować "Stonehange"- stal plus beton. TAkie lasery będa w pierwszej kolejności celem ataku wroga. Dodatkowo z murów "Stonehenge" trzeba zrobić wysuwane płytki kalibracyjne do przepalenia. Kalibracja lasera minimum raz na miesiąc. laser z postumentem umiescic nad grubą płytą kwarcową o rzucie kwadratowym z narożnikami widocznymi z powierzchni ziemi - po co ? Kwarc ma niską rozszerzalność cieplną. Zmiana temperatury nie będzie zaburzała pomiarów ( dobrać głębokość o ustabilizowanej rocznej amplitudzie temperatur) . I te narożniki cały czas nanosić na mapę geodezyjną - uzgodnienie z trzema reperami dedykowanymi - 100 m od działa - w takich działach niewielkie przesunięcie w kierunku strzału - będzie miało wielkie skutki na potencjalnej odległości 300 km od celu.

111222333444
niedziela, 24 maja 2020, 18:44

PS 3. Do ustabilizowania gruntu wkopać prostopadłe do siebie dwie kilometrowe półmetrowe ( wysokie) dzwigary - stalowe dwuteowniki. spawać maszynowo na miejscu i posadowić na ławie fundamentowej. Ruchy tektoniczne będą ciągle wpływać na zmianę posadowienia stanowiska. Dokładne posadowienie można kalibrować poprzez wbudowanie dwóch cieniutki rurek prostopadłych poziomych przechodzących przez korpus zestawu strzelniczego. Jeżeli cały system będzie przesuwany przez siłowniki. oraz dwa lasery pozycyjne wysyłające dokładnie prostopadłe wiązki dające obraz na tablicy pozycjonującej. Każde złe ustawienie lasera będzie skutkowało tym że laser pozycjonujący nie będzie widoczny na tablicy - nie przejdzie przez cieniutkie rurki.

111222333444
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:45

PS4. Aby dodatkowo usztywnić ziemię pod zestawem laserowym zbudować pięciościan o scianach - trójkąty równoboczne- tylko krawędzie w formie kratownicowej.Podstawę stężyć jedną poprzeczką. długość krawedzi scian 50 metrów. materiał - dziwigary/rurki inwarowe. Odwróconą "piramidkę" o podstawie kwadratu "zawiesić" na tych dwóch przecinających się kilometrowych dzwigarach.

Henryk Bista
czwartek, 15 października 2020, 00:13

w punkt !

Sidematic
sobota, 23 maja 2020, 20:09

Jeśli chodzi o fizyczne niszczenie dronów czy pocisków to na obecnym etapie lasery o mocy 150kW to ciągle są systemy w fazie rozwoju. Nadają się co najwyżej do obezwładniania wolno lecących dronów. Już drony o napędzie odrzutowym są poza możliwościami takiego lasera szczególnie jeśli potrafią robić uniki i mają warstwę odblaskową a naniesienie na plastik powłoki lustrzanej nie stanowi problemu technologicznego. Jednak laser ma inną zaletę przydatną do zwalczania pocisków i dronów. Laser może całkiem skutecznie OŚLEPIAĆ optoelektronikę. Matryca termalna czy wizyjna pada w ułamku sekundy trafiona promieniem 150kW lasera, a wtedy rakiecie pozostaje tylko naprowadzanie radarowe o ile takim dysponuje. Prawdziwa zabawa zacznie się kiedy lasery bojowe osiągną moc około 1000kW (1MW) co nie powinno zająć więcej niż 5 lat gdyż obecnie produkowane źródła są modularne czyli można je łączyć jak klocki sumując moc wyjściową. Niemcy maja serię laserów o mocy 230 kW z możliwością łączenia modułów. Polska już dawno powinna takie lasery kupić i pracować nad bronią.

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 00:11

Taak, to pokaz mi drona zdolnego zrobic unik z predkoscia swiatła:)) A warstwa odblaskowa to takie sam mit jak chupacabra:) Aha rakieta trafiona takim laserem już daleko nei poleci i nei trzeba nic oslepiać bo zostanei zniszczona. Lasery o mocy 1MW juz są , takim np dysponował YAL-1

12345
sobota, 23 maja 2020, 16:04

Ej czekaj, to jest mobilna wersja gwiazdy śmierci - tak jak w Epizodzie IX wszystkie niszczyciele gwiezdne typu Imperial miały takie laserowe superdziała :D. Tak mi się skojarzyło.

Lechu
sobota, 23 maja 2020, 15:47

Jak laser dla kota jest u nas tak wielkim zagrożeniem, to jak by tym poświecić po kabinie, to by były jaja dopiero.

Andrettoni
sobota, 23 maja 2020, 13:24

Ta broń nie ma sensu na morzu. Jeżeli działo ustawimy na wysokości 30 metrów, to będzie miało zasięg 20 kilometrów. Ustawione na wysokości 10 metrów będzie miało zasięg już tylko 11 kilometrów. Biorąc pod uwagę zasięg pocisków przeciw-okrętowych to bardzo mało. Dalej strzelić się nie da ze względu na horyzont. Tymczasem większość okrętów oraz część śmigłowców ma radary na maszcie lub ponad wirnikiem, a to oznacza, że można odpalić pociski wystawiając na strzał lasera niewielki fragment radaru na krótki czas. Taki laser czy jakakolwiek broń strzelająca prostoliniowo może być skuteczny tylko do obrony bezpośredniej lub musi być umieszczony wysoko (samoloty/satelity) - tu jednak mamy problem z wyniesieniem ciężkiego źródła energii. Na ziemi lasery to tylko broń anty-satelitarna lub przeciwko wysoko lecącym obiektom. Niestety fizyki nikt nie ominie. Z tego samego powodu krytykuję pociski ppanc sterowane laserowo - człowiek widzi na 5 km, a jak jest w zagłębieniu to nawet mniej - pociski ppanc o większym zasięgu są dobre do śmigłowców, chyba, ze planujecie strzelać z wieży kościoła albo szczytu wzgórza. Ani Amerykanie, ani Chińczycy, ani nikt nie zmieni fizyki. Jeżeli stoimy, to zasięg pocisku wyniesie około 4 kilometrów, jak kucniemy 3,5 km, strzelając z okopu (powiedzmy 0,5 metra nad ziemią) - 2,5 km. To nie zależy od pocisku, tylko od tego, ze Ziemia jest (w przybliżeniu) kulą.

pitagoras
sobota, 23 maja 2020, 20:51

Chyba znasz jakąś dziwną fizykę bo działo laserowe będące na wys 10 m widzi z odległości 82.7 km. samolot lecący na wys 400 m. Samolot na wys. 2000 m jest widoczny z odległości 171 km. A na 10000 m widać go z odległości 368,4 km. Lasery na statkach nie są do strzelania na wprost tylko do obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Andrettoni
niedziela, 24 maja 2020, 11:40

Zrobię ci skrót tego co napisałem: Ta broń nie ma sensu na morzu. Na ziemi lasery to tylko broń anty-satelitarna lub przeciwko wysoko lecącym obiektom. Czytając całość ze zrozumieniem nie wypalisz sobie nerwów przedwcześnie.

To jak?
poniedziałek, 25 maja 2020, 11:33

Oczywiście nie pomijasz z powodów logicznych, tego co jak wół stoi w artykule, że to broń na drony? Bo drony jak nas zapewne przekonasz, atakują nie zbliżając się na mniej niż 30km do takiego okrętu?

Nikt
niedziela, 24 maja 2020, 20:18

W jaki sposób nie ma sensu? To ma być tania broń do obrony bezposedniej rpzed dronami, lżejszymi pociskami czy małymi łodziami i jak dotychczas pokazuje robi to tanio i skutecznie

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 19:16

Andrettoni a ja ci zrobie jeszcze krótszy wykład: zwyczajnie pan oszukuje z tymi swoimi danymi i tyle. teraz pan zrozumiał.

Reaper
niedziela, 24 maja 2020, 11:01

Jest coś takiego jak dyfuzja promienia jakbyś nie wiedział.

William.S.Sims
sobota, 23 maja 2020, 20:21

Szanowny Panie ! Powinien Pan aplikować na stanowisko doradcy technicznego US Navy ! Profesjonalna ocena mozliwości bojowych lasera na okrętach, zapewne wszyscy w US Navy to osoby niekompetentne. Ach, ta amatorka w amerykańskich siłach zbrojnych !

Andrettoni
niedziela, 24 maja 2020, 11:45

Nie dyskutuję z marynarką USA tylko z ludźmi, którzy widzą w laserach panaceum na wszystko. Ta broń ma ścisły obszar zastosowań jako broń do niszczenia celów powietrznych.

Sidematic
sobota, 23 maja 2020, 20:04

Masz bardzo ograniczony horyzont wyobraźni. Pocisk naprowadzany inteligentnie NIE MUSI widzieć celu w początkowej fazie lotu, tak samo jak nie widzą celu pociski 155 mm SADARM. Zostaje on wystrzelony W REJON gdzie może się znajdować cel a po pokonaniu kilku kilometrów pocisk sam - już bez pomocy człowieka - zaczyna szukać celu. Taki SADARM ma wielogłowicowy system wyszukiwania i na podstawie charakterystyki cieplnej i obrazu radarowego jest w stanie rozróżnić nawet czołg sprawny od już obezwładnionego a także np. autobus od czołgu. Co do przydatności laserów to również niewiele wiesz.Na obecnym etapie (150kW) to ciągle są systemy w fazie rozwoju. nadają się co najwyżej do obezwładniania wolno lecących dronów. Drony o napędzie odrzutowym są poza możliwościami takiego lasera szczególnie jeśli potrafią robić uniki i mają warstwę odblaskową a naniesienie na plastik powłoki lustrzanej nie stanowi problemu technologicznego. Co do zwalczania pocisków to laser jest równie skuteczny co Phalanx jednak na razie nie niszczy pocisków fizycznie a OŚLEPIA optoelektronikę. Matryca termalna czy wizyjna pada w ułamku sekundy trafiona promieniem 150kW lasera, a wtedy rakiecie pozostaje tylko naprowadzanie laserowe o ile takim dysponuje. Prawdziwa zabawa zacznie się kiedy lasery bojowe osiągną moc około 1000kW (1MW) co nie powinno zająć więcej niż 5 lat gdyz obecnie produkowane źródła są modularne czyli można je łączyć jak klocki sumując moc wyjściową. Niemcy maja serię laserów o mocy 230 kW z możliwością łączenia modułów. Polska już dawno powinna takie lasery kupić i pracować nad bronią.

Andrettoni
niedziela, 24 maja 2020, 12:16

Głupoty piszesz. Bez optoelektroniki nie ma "naprowadzania laserowego". Ponadto pocisk wcale nie musi być inteligentny. Wystarczy bardzo tania rakieta lecąca większość drogi całkowicie na ślepo kierująca się w "obszar celu" a naprowadzana dopiero w ostatniej fazie lotu. Taka rakieta miała by bardzo słabe naprowadzanie o zasięgu powiedzmy 10-30km - radarowe, magnetyczne lub nawet akustycznie. Po zbliżeniu się do celu na odległość wykrywania głowicy kierowała by się w kierunku najsilniejszego sygnału. Laser nie oślepi takiej głowicy , a lokalizacja celu może być bardzo pobieżna. Na dzień dzisiejszy byłyby to pociski dobre dla nas przeciwko flocie rosyjskiej. Nawet gdyby użyć głowic termicznych, które już mamy. Kolejna możliwość wymagająca większej wiedzy technologicznej to rakietotorpedy lecące nisko nad wodą - powiedzmy 5m i zanurzająca się poza zasięgiem możliwości "zestrzelenia" laserem. Polecam tu artykuł z tego portalu: https://www.defence24.pl/rakietotorpedy-zmienia-taktyke-dzialania-rosyjskich-sil-zop. Jak widać broń laserowa jest skuteczna tylko w dosyć niewielkim zakresie, bo od dawna istnieją zaawansowane systemy, które są 100% odporne. Za to lasery mogą być odpowiedzią np. na pociski hipersoniczne, które ciężko zestrzelić przeciwrakietą. Laser działa błyskawiczne, a przeciwrakieta ma o wiele gorszy czas reakcji. Uniki i odblaski to wymysły. Nie da się unikać z prędkością większą niż światło, a "odblaski" - a kto ci powiedział, że laser ma być w świetle widzialnym? Nie słyszałeś o laserach rentgenowskich? Nie ma takiej powłoki, która odbijałaby lub pochłaniała wszystkie fale. Warto tu pooglądać Star Teka, gdzie fazery można modulować. Moim zdaniem to nie moc jest kluczowa tylko możliwość modulacji sygnału do niezbędnego zakresu. Oczywiście moc też jest ważna, ale laser ma z założenia być mały. Mówimy o oszczędności amunicji i zmniejszeniu magazynów amunicji, a laser dużej mocy wymaga energii, czyli musisz mieć do niego generator i paliwo lub reaktor atomowy. Okręt musi więc być duży lub zabierać dużo paliwa do generatora.Paliwo zabiera miejsce tak samo jak amunicja. Jest to więc bardzo dobry dodatkowy system obrony np. na lotniskowcu (atomowym), ale nie bardzo na fregacie czy niszczycielu. Natomiast nasza flota na dzień dzisiejszy dysponuje... wiadomo czym.

chateaux
poniedziałek, 25 maja 2020, 01:11

Zumwalty zostały wyposażone w źródło energii o nadmiarowej mocy, własnie po to aby zapewnić wystarczającą ilość energii tak dla współczesnych, jak i dla przyszłych systemów broni. A jak najbardziej niszczyciele.

ursus
sobota, 23 maja 2020, 18:18

Niekoniecznie, bo co jeśli zbudują rakietę której celem będzie świecenie w cel a nie detonacja głowicy?

GB
sobota, 23 maja 2020, 16:49

Oczywiście że ma sens. 1. Będzie służyć do zwalczania celów w bezpośredniej odległości od okrętu. 2. Strzał jest wielokrotnie tańszy od różnych rakiet plot.

Jasio
sobota, 23 maja 2020, 16:28

a jak poślemy drona na 300 m to jaki zasięg może mieć ppanc z systemem naprowadzania Fire-and-forget[wystrzel i zapomnij] ?

dim
sobota, 23 maja 2020, 14:47

Coś mi się przypomina z wczesnej młodości... mianowicie płyn zwany "falowodówką" :) Lecz skoro jesteśmy już przy temacie, zauważę, że nadajnik generujący sygnał sondujący wcale nie znajdował się wtedy na czubku masztu radarowego. Sygnał dostarczany był z dołu, a antena jedynie impulsy te kierunkowała. Zgaduję wobec tego, że trwają prace także nad konkstrukcją wysoko wyniesionych, lekkich anten dla promieni laserowych. Nie wiem, czy z użyciem światłowodów dużej mocy ? W jakiej technologii ? I pewnie nikt tego nie powie. Zaoferują dopiero gotowe całe urządzenia. W 20 lat potem MON ogłosi wtedy dialog techniczny, kilka przetargów, pod warunkiem że będzie to wyrób z USA i niespodziewanie wygra je firma z USA. I to jest właśnie ten happy end, który już znamy.

Smuteczek
sobota, 23 maja 2020, 14:47

Skuteczny zasieg bedzie i tak duzo mniejszy. Wiazka przeciez rozprasza sie im nizej tym bardziej ( gestsze powietrze) i to nawet zakładajac dobre warunki pogodowe ( bez deszczu ktory zamyka całkiem sprawe dla lasera)

Eytu
sobota, 23 maja 2020, 14:13

Jeżeli działo zostanie umieszczone w specjalnej rurze - wysuwającej się z dwóch stron teleskopowo - z jednej strony pionowo w dół z kilu a z drugiej w górę, do tego będzie ustabilizowany z dziobu i rufy 6 kotwicami to działo można podnieść na 100 metrów. Naturalnie nie usuniemy problemu wiatru i ruchu wody. Do stabilizacji górnego odcinka rury można użyć 3 ciężkich sterowców podpiętych do szczytu i regulujących napięcie 3 lin komputerowo. liny można puścić od sterowców pionowo w dół, i gdy wychylenie rury przekroczy graniczną wartość , lina podniesie pływak z wodą na końcu liny i powietrzem nad wodę. To ustabilizuje dodatkowo ruch . Wszystko w teorii jest pięknie, ale w praktyce , nie będzie tak dobrze.

Davien
sobota, 23 maja 2020, 14:01

Andrettoni jakim cudem wyszedł ci horyzont radiolokacyjny na 20km to nawet sam pewnie nie wiesz:) Ale powiedz to Rosjanom, bo wg ciebie ich S-300/400 strzelaja na całe 20km( naprowadzanie SARH):)

Andrettoni
niedziela, 24 maja 2020, 12:27

Davien jaki radiolokacyjny? Mówimy o zasięgu lasera, a nie radaru. Fale radarowe się uginają i odbijają itd. Laserem chcesz strzelać w chmury i razić cele odbitym promieniem? Lubisz dyskusję, OK, ale czemu sobie dodajesz słówko "radiolokacyjny" i dyskutujesz sam ze sobą? I co tutaj mają S-300/400? Laser na okręcie USA miałby niszczyć rosyjskie rakiety plot? A po co Rosjanie mieli by strzelać pociskami przeciwlotniczymi do okrętów? Będą "zestrzeliwać" samoloty z pokładu lotniskowca? Laser to takie światełko. Javeliny tak trafiają i nie są kiepskie, bo trafiają tylko na 5 km, tylko 5 km to maksymalny zasięg horyzontu na jaki normalny człowiek oznaczy cel. Fizyka. Jak chcesz większy zasięg to musisz pocisk załadować do śmigłowca. Czego tutaj nie rozumiesz?

chateaux
poniedziałek, 25 maja 2020, 01:13

Horyzont to horyzont, niezależnie od tego czy dla światła widzialnego, czy dla fali radarowej.

MAX13
poniedziałek, 25 maja 2020, 10:31

literalnie rozpatrując sprawę to ta teza jest fałszywa.

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 22:53

jest całkowicie prawdziwa, radary OTH działają na zasadzie albo odbicia fal od górnych warstw atmosfery albo na zasadzie ugięcia fal. Dotyczy wyłacznie fal b. długich.

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 19:27

Panei Andrettoni dla lasera na pokładzie okrętu zasieg to ok 50km dla pocisku klasy seaskimmer Co do radarów to nawet neiwie pan jak funkcjonuja jak widac ale dla pana "wiedzy" radary tez nie odbijaja sie i uginają ale działaja w linii prostej. Jedynie w OTH przy bardzo długich falach zachodzi zjawisko albo odbicia albo ugiecia. Aeraz co do S-300/400: pociski tych systemów sa półaktywne czyli wumagane jest stałe oswietlenie celu wiec wg pana dla takiego S-300F zasięg dla celów niskolecacych na morzu to cąłe 20km?? A nie 50-60 jak podają Rosjanie? Laser panei Andrettoni to wiązka promieniowania elektromagnetycznego w zakresie widzialnym o duzym skupieniu wiec prodze bez zmyslen i alternatywnej fizyki Putina. Javelin ma zasięg do 4750m bo tak postanowił jego konstruktor i takie były wymagania US Army. A o fizyce panei Andrettoni nei masz zielonego pojęcia jak widać.

Andrettoni
poniedziałek, 25 maja 2020, 09:37

Droga redakcjo - proszę o wyjaśnienie Panu Davienowi co to jest horyzont i jaki ma zasięg. Może lubić kogo chce, ale fizyki zmieniać nie można - nie da się. Prędkość światła jest dla wszystkich taka sama, podobnie jak grawitacja i krzywizna powierzchni Ziemi. Pozwalacie na pisanie totalnych głupot - przeczących fizyce elementarnej, a później piszecie o "fake news". Zasady fizyki nie są "opinią", którą każdy ma własną, nie są "analizą", która może być błędna lub niedokładna (np. nie uwzględniliśmy nowych danych). Zasady fizyki są stałe i niezamienialne. Pomijam to, że ja piszę o fizyce rozchodzenia się promieni świetlnych - po prostu (nikt tego nie przeskoczy), a Pan Davien wyciąga z kapelusza rakiety rosyjskie... Jest zakochany w USA - jego prawo. Jednak fakty takie jak definicja lasera, który może być w zakresie nie tylko widzialnym (również w podczerwieni czy ultrafiolecie). A może mi powiecie, że nie ma European XFEL? Laser rentgenowski nie istnieje? Polska jest jednym z udziałowców tego projektu - my pracujemy nad laserami i to bardzo zaawansowanymi. Przypominam, że program "Gwiezdnych Wojen" Ronalda Reagana obejmował właśnie umieszczenie laserów rentgenowskich na orbicie. Obiegowe "opinie" nie są wiedzą. Zwracam uwagę, że nawet definicja lasera na Wikipedii nic nie mówi o laserach rentgenowskich. Definicja na Wikipedii jest szersza niż Pana Daviena, ale mimo to niepełna. Promieniowanie elektromagnetyczne ma wiele zakresów i nie można wykluczyć, że w przyszłości powstanie również laser mikrofalowy czy gamma. Proponuję weryfikować błędne i obraźliwe wypowiedzi, które są niezgodne z nauką. Nie twórzcie "fake news".

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 23:02

Panei andrettoni jak widze nei ma pan pojecia co to jest horyzont radiolokacyjny i własnei pan rozsiewa fake-newsy Laser panei Andrettoni to urzadzenie emitujace promieniowanie elktromagnetyczne z zakresu swiatła widzialnego, podczerwieni lub ultrafioletu a i podczerwień i ultrafiolet sa tez widzialne w pewnych warunkach. A co do XFEL to prosze sie zapoznać co to dokładnei jest i doczego słuzy. Nie ma laserów mikrofalowych i nigdy nei będzie, takie urzadzenia nazywa sie maserami i istnieja od dawna. Tak wiec jak widac panei Andrettoni nie tzreba było spać na fizyce i opowiadac teraz bajek.

GB
niedziela, 24 maja 2020, 18:31

Laser na okręcie będzie niszczył rakiety przeciwokretowe docelowo... Proste?

Sssssssssss
sobota, 23 maja 2020, 13:43

Zasięg który podajesz to do celi na poziomie morza, można go przyjąć za minimalny. Im wyżej cel tym większy zasięg będzie. Więc do plot lasery się nadają.

Andrettoni
poniedziałek, 25 maja 2020, 09:38

Tak właśnie napisałem - szczególnie jako broń przeciw satelitarna.

Nikt
sobota, 23 maja 2020, 13:34

Brawo, laser do obrony bezpośredniej służy do obrony bezpośedniej, brawo pociski krótkiego zasięgu strzelają na krótki zasięg. Chcesz nobla za te odkrycia?

Eytu
sobota, 23 maja 2020, 13:18

Ps. Takie lasery będą przypadkowo niszczyły satelity cywilne, więc użycie ich powinno podlegać konwencjom - jedynie na terytorium wód terytorialnych oraz po monicie do United Nations Office for Outer Space Affairs. Oczywiście dochodzi problem kosmitów - krótkotrwała i mocna skolimowana wiązka lasera będzie informowała hipotetycznych kosmitów o naszym poziomie rozwoju ( Oczywiście jeżeli do nas jeszcze nie lecą, to światło do nich dotrze co najmniej za kilkanaście - kilkadziesiąt - kilkaset lat ). Ale nie każdy wierzy w kosmitów, więc dopiero jak przylecą i damy sobie z nimi radę w wojnie , wtedy dopiero wejdzie moratorium na broń świetlną.

xDDD
sobota, 23 maja 2020, 14:26

BREDZISZ. Obecnie zastosowanie laserów (szczególnie pierwszych iteracji) na okrętach jest jedynym logicznym rozwiązaniem. Tylko duża jednostka jest w stanie zapewnić odpowiednią ilość energii by obsłużyć w sposób efektowny taką broń. Laser będzie używany przede wszystkim w ramach obrony przeciwlotniczej / przeciwrakietowej, a nie do bezpośredniego ataku na inną jednostkę nawodną czy lądową. Biorąc pod uwagę to, że wojna powietrzno-morska opiera się w znakomitej większości na rakietach, to takie okręty będą praktycznie niezatapialne.

Eytu
sobota, 23 maja 2020, 13:10

150 kilowat to wciąż mało. Potrzeba tak z 700 -900 kW żeby łupnąć w coś większego. ALe jak mają 150 dzisiaj to zgodnie z uogólnionym prawem Moora, za 2 lata 300 kw za 4 lata 600 kw , a za 6 lat 1200 KW.

dim
sobota, 23 maja 2020, 21:18

Na obiekty z odpowiednią, odbijającą powłoką i o rozpraszającym kształcie potrzeba byłoby dziesiątków, może setek megawatów. Natomiast wcale nie wiem, czy nie zostanie ta przeszkoda jakoś ominięta ? Laser to tylko nośnik energii... Przyrównując do podstaw radiokomunikacji, tych sprzed 1,5 wieku, jesteśmy dopiero na poziomie pierwszych transmisji prostej telegrafii CW, czyli ze sterowanym wyłącznikiem (kluczem) amplitudy jednorodnego sygnału. Jesteśmy dopiero w samych początkach badań nad bronią laserową.

Stoltenberg
niedziela, 24 maja 2020, 14:13

W przypadku laserow impulsowych to sie zmienia i ~100 kW skupione w nanosekundowym (femtosekundowym ? ) impulsie stanowi roznice. Metal nie jest w stanie rozproszyc tak ogromnej energii w tak krotkim czasie i po prostu topnieje (albo sublimuje). To w ten sposob tnie sie metale laserowo w przemysle. Jesli chodzi o wzrost mocy laserow swiatlowodowych to jest on eksponencjalny, zarowno w aplikacjach CW jak i pulsed.

Andrettoni
sobota, 23 maja 2020, 16:05

Uważasz, ze "coś większego" podpłynie w zasięg działania lasera? czyli krążownik do krążownika na 10 czy nawet 20 kilometrów? Zasięg horyzontu to w przybliżeniu (w kilometrach) 3,57 x pierwiastek z wysokości (w metrach). Czyli jeśli umieścisz laser na wysokości 30 metrów to ma zasięg 20 kilometrów. Taki zasięg to miały okręty z I Wojny Światowej. Byle jaka rakieta przeciwokrętowa ma zasięg z 40 kilometrów, a często dużo więcej. Oczywiście może to być broń przeciwsatelitarna na jakimś wyspecjalizowanym okręcie albo odmiana Phalanxa z nieograniczona amunicją do obrony krótkiego zasięgu - powiedzmy 4 działka broniące 4 ćwiartek sfery - nawet do obrony przeciwko rakietom hipersonicznym, ale nie do ataku na duże cele typu okręty czy bazy na lądzie. To samo dotyczy też np. czołgów . Czołg z działem laserowym czy Gaussa strzeli do linii horyzontu - kilka kilometrów artyleria ostrzela go ze stu kilometrów, a Apache wychyli radar nad wirnikiem ryzykując tylko ten radar i go zdejmie rakietą. Czyli taki czołg miałby sens gdyby posiadał pole siłowe pozwalające mu dojechać blisko celu. Do tego celu wyłącznie pancernego, bo piechocie nic nie zaszkodzi. Musiałby każdego żołnierza trafić osobno, a laser przechodzi przez ciało kauteryzując rany, więc trzeba być trafionym w głowę... Dlatego operacje laserem są praktycznie bezbolesne i antyseptyczne. Wybuch powoduje odłamki i razi duży obszar - może razić wielu żołnierzy za przeszkodami powodując brudne trudno gojące się rany. Odłamki trzeba wyjąć. Po laserze jak cię nie zabije na miejscu chirurg nie ma co robić - albo biegasz dalej albo trzeba ci dorobić protezę - kiedyś tam. Nie leci krew, nie trzeba transfuzji, nie trzeba antybiotyków. Laser to broń niemal humanitarna - dla snajpera, który widzi cel i chce zabić tylko ten cel precyzyjnym strzałem. Jest to więc broń do bardzo, ale bardzo chirurgicznych działań. Natomiast wojna to syf i masówka - miny, które nie wiadomo kiedy i kogo zabiją. Wojna to procenty.

Reaper
niedziela, 24 maja 2020, 11:10

Laser nie kauteryzuje ran, chyba że w filmie s-f. Potraktowanie człowieka laserem, w zależności od mocy daje efekty od ran porównywalnych z postrzałem lub detonacją ekwiwalentnego równoważnika trotylowego. Nie bez powodu lasery stosujesz w chirurgii i tną jak skalpele, bez kauteryzacji ran. Laser bojowy transmitujący dużą ilość energii w krótkim okresie czasu doprowadza do eksplozywnej ewaporacji, przez co w miejscu działania, i ograniczonym stałą jeszcze materią, efektów trudno się nie domyślić. Ponadto, co ciekawsze możesz zastosować odpowiednio niską moc na miększy teren i po prostu ludzi ugotować lub nawet podpalić. Lepsze niż napalm. Z drugiej strony rozproszenie wiązki powoduje iż na polu walki wysyconym laserami, gołe nieuzbrojone oko racji bytu nie ma.

Eytu
niedziela, 24 maja 2020, 08:50

Coś większego czyli na przykład samolot walki elektronicznej, motorówka piratów. ( Wiem można porazić konwencjonalnymi metodami - tak jak chleb możesz pokroić ręcznie lub na krajalnicy lub zakupic pokrojony).

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 00:15

Andrettoni nie osmieszaj się może bo horyzont radarowy dna morzu to ok 50km a radar AN/SPY-1 z Ticonderogi będacy nizej niż te 30m widzi bez problemu seaskimmery na prawie 90km

Fanklub Daviena
sobota, 23 maja 2020, 14:12

A ja matołkom od lat tłumaczę, że nie da się zwiększać mocy lasera i wiadomo to od 60 lat i jest to po prostu kolejny przekręt na podatnikach. Z prostego powodu: w atmosferze ziemskiej promieniowanie lasera jest pochłanianie przez powietrze, które najpierw drga, rozmywając wiązkę, która po kilkunastu km ma średnicą paru metrów i nie zniszczy latawca, a jak się moc zwiększy jeszcze bardziej, to powietrze się "zapala" stając się nieprzeźroczyste i cel nawet wtedy nie wie, że ktoś do niego strzela. Zapylenie, dym, śnieg, mgła a nawet deszcz sprawę drastycznie pogarszają. Lasery są fajne, ale w Kosmosie i jako broń anty-satelitarna (przy strzelaniu w górę droga przez atmosferę jest krótka, najgorsze jest pierwsze kilka km), ale inne zastosowanie to najwyżej jako broń "ostatniej szansy" na małe odległości, antydronowa i do oślepiania sensorów optycznych (i wzroku ludzi)... Davienek oczywiście miał inne zdanie gdy wychwalał YAL-1, a ja tłumaczyłem, że takich YAL-1 już było co pokolenie i zawsze służyły temu samemu - przewałowi na podatnikach, a dlatego co pokolenie, bo muszą wymrzeć ci parlamentarzyści, co pamiętali poprzedni YAL-1 i oczywiście wyszło na moje i YAL-1 poszedł na złom. I YAL-1 rzekomo miał laser "klasy 1 megawata"...

Davien
niedziela, 24 maja 2020, 19:30

Funku to jeden przykład obalajacy twoje wypociny: YAL-1 i dwa zniszczone z odległosci kilkuset kilometrów pociski balistyczne w testach. masz coś jeszcze do dodania:)

Stoltenberg
niedziela, 24 maja 2020, 14:23

Istnieja okna spektralne dla ktorych nie zachodzi absorpcja ani dyfuzja w atmosferze... Armie uzywaja z powodzeniem technik laserowego naznaczania celow i technika ta dziala na dosyc odlegle dystanse.

czepialski
niedziela, 24 maja 2020, 13:29

Mały cytat dla tych co zatrzymali się z wiedzą w latach 60 XX wieku. "Znaną wadą broni laserowej jest także problem związany z koncentracją wiązki w celu i w przypadku gdy przechodzi ona przez ogień, chmury dymu bądź jakiekolwiek inne aerozolowe zanieczyszczenia powietrza, efekt rozpraszający może wręcz uniemożliwić skuteczne używanie tego rodzaju uzbrojenia. Słabym punktem laserów jest podatność na pochłanianie i rozpraszanie energii przez atmosferę ziemską. Rozpraszanie energii wiązki przez powietrze rozgrzane przez samą wiązkę tzw. „thermal blooming” charakterystyczne jest dla lasera o promieniu ciągłym. Z tych względów można stwierdzić, że perspektywicznymi są lasery impulsowe, które rażą cel serią ultrakrótkich impulsów, np. femtosekundowych. Każdy z tych impulsów powoduje odparowanie niewielkiej ilości materiału w miejscu trafienia. Wynikiem oddziaływania kolejnych impulsów jest wywołanie skutku porównywalnego do efektu związanego z odpaleniem w punkcie trafienia serii malutkich ładunków wybuchowych. O ile opisane powyżej niedogodności związane z użyciem bojowym laserów mogą być wyeliminowane przez zastosowanie laserów impulsowych o tyle występujące w powietrzu płyny i ciała stałe, takie jak śnieg, deszcz czy kurz są przyczyną wydatnego zmniejszenia efektywnego zasięgu broni. Jest to istotny problem dla lasera zamontowanego na podwoziu transportera opancerzonego czy na atomowym lotniskowcu. Wymieniona wada nie stanowi jednak problemu dla lasera unoszącego się ponad powierzchnią chmur. Do takich można zaliczyć SBL (Space Born Laser) orbitujący wokół Ziemi i przeznaczony do zestrzeliwania rakiet balistycznych. " ____ Przy okazji napisz do Niemców bo popełnili błąd testując HEL - przeszedł on udanie czwartą próbę terenową w październiku 2013 r. na poligonie w Szwajcarii. Wówczas to przetestowano kilka laserów różnej mocy. Najsłabszy, o mocy 1 kW, zamontowano na gąsienicowym transporterze opancerzonym M113, podczas gdy ten o mocy 5 kW – na kołowym wozie GTK Boxer. Kołowa ciężarówka Tatra została wykorzystana jako nośnik lasera o mocy 20 kW. Najmocniejsze urządzenie (30 kW) umieszczono w wieży lekkiego systemu przeciwlotniczego krótkiego zasięgu Skyshield laser o mocy 30 kW zniszczył pięć pocisków artyleryjskich kal. 82 mm w odległości kilometra. Każdy z tych laserów ma inne zastosowanie. Priorytetem pozostaje zwalczanie zagrożeń powietrznych, obecnie będących zmorą sił zbrojnych na całym świecie. Do tej kategorii zaliczamy nie tylko samoloty i śmigłowce, ale także obiekty szczególnie trudne do neutralizacji, które mogą występować w dużych ilościach: pociski moździerzowe, artyleryjskie pociski rakietowe małego kalibru, rakiety manewrujące, a także bezzałogowe statki latające.

Reaper
niedziela, 24 maja 2020, 11:12

Poczytaj o "oknach przenikalności" dla wiązek świetlnych i o laserach o zmiennej długości fali takich jak FEL.

Nikt
sobota, 23 maja 2020, 22:33

Brawo, odkryłeś to do czego są projektowane obecnie lasery. Wcale nikt nei móił, żę LaWS i systemy pokrewne mają służyć jako systemy obrony bezpośredniej dla okrętów bądź w roli low-costowych systmeów C-RAM

dim
sobota, 23 maja 2020, 21:48

Po pierwsze nie masz pojęcia (i ja też nie), co uzyskiwane jest przez różne rodzaje modulacji sygnału laserowego ? Jaki jest ich wpływ na atakowany obiekt ? Na pewno obejmuje tę wiedzę najbardziej ścisła tajemnica. A "podsłuchać" na razie nie ma jak, gdyż to nie fala radiowa. Na pewno jest (lub wkróce będzie) wprowadzana modulacja także w impulsie, z różnymi sekwencjami impulsów... W efekcie jedno działo laserowe będzie bardziej skuteczne, gdy drugie, przy tej samej mocy, znacznie mniej skuteczne. I niestety, niewykluczone jest, że my znajdujemy się w ogóle poza tym wyścigiem po wiedzę. Choć nad przeciwnikiem winniśmy dominować właśnie skuteczną technologią, skoro nie możemy liczbą broni. ...Brak jest wizji skutecznej obrony RP. Prowadzi się "analizy", ale cząstkowe.

Fanklub Daviena
niedziela, 24 maja 2020, 11:34

Możesz sobie darować bajeczki o "modulacjach". Jakie by nie były w efekcie liczy się moc dostarczona na powierzchnię celu, a modulacja tylko tą moc może zmniejszyć. Ponadto wytłumacz mi, bo pewnie jak davien znasz jakąś alternatywną amerykańską fizykę (metafizykę?): dlaczego uważasz, że modulacja promieniowania laserowego ma mieć bardziej destrukcyjny wpływ na podgrzewany kawałek tytanu czy laminatu węglowego? Raczej przeciwnie: modulacja zwiększy czas potrzebny na przesłanie odpowiedniej mocy, a przez to trudniej będzie podgrzewać to samo miejsce, a zatem wiązka będzie bardziej rozproszona. No ale jak coś "wiesz" to się tym podziel. Moim zdaniem nic nie wiesz, bo kompromitujesz się nieznajomością fizyki: "A "podsłuchać" na razie nie ma jak, gdyż to nie fala radiowa" - no właśnie w tym jest łatwość podsłuchu. Gdyby to była słaba wąska wiązka mikrofal w paśmie słabo rozpraszanym w atmosferze, to "podsłuchać" byłoby trudno. Ale jeśli jest to laser o mocy setek kW, pracujący w powszechnie znanych zakresach "okien atmosferycznych" (zakresów fal, gdzie pochłanianie światła jest najmniejsze) i nie w próżni, tylko w atmosferze, która to rozprasza, to "podsłuchać" to może co bardziej uzdolnione dziecko teleskopem i prostym sensorem optycznym z odległości setek km, "znafco". :)

Stoltenberg
poniedziałek, 25 maja 2020, 04:21

Ale nie rozumiem Panskiego zaciecia. O ile argumentacja "dim" jest co najmniej niejasna to nie oznacza to, ze technologia laserow bojowych nie ma ogromnych potencjalnych zastosowan w przyszlosci. Jesli chodzi o moc to prosze sie nie martwic. Mozna tu wymienic chociazby postepy w technikach stabilizacji laserow o szerokiej szczelinie w celu zwiekszenia koherencji przestrzennej co pozwala im skutecznie pompowac lasery swiatlowodowe. Tak wiec moce beda caly czas wzrastac i to zapewne w sposob eksponencjalny (tak jak dotychczas).

dim
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:45

@Stoltenberg. Znałem profesjonalne urządzenia radiowe i radiolokacyjne (i sposoby na ich zakłócanie/niszczenie), te zaprojektowane około 40 lat temu. Niemniej (myślę, że) wiele idei działania obwodów elektronicznych nie uległo zmianie do dziś.

dim
niedziela, 24 maja 2020, 23:41

Modulacja ? Zgaduję, że mogłaby wpływać na elektronikę, wyzwalając w niej zjawiska wtórne. Znacznie szybciej niż impuls zdołałby zniszczyć cel mechanicznie. Zdalnie "podsłuchasz" samą energię, ale nie szczegóły jej modulacji. Zapewne byłyby zbyt zniekształcone.

killer
sobota, 23 maja 2020, 12:08

duzo z tego filmiku nie widac

cromel
sobota, 23 maja 2020, 12:01

To może właśnie te amerykańskie działo laserowe "oślepiło" te polskie F-16 w ramach prób utrzymania pokoju światowego w amerykańskim wydaniu.

Hmmm
sobota, 23 maja 2020, 14:08

Gdyby to amerykańskie działo miało oślepiać naszego f16 to prawdopodobnie pilot po czymś takim wyglądał by jak frytka trzymana za długo na oleju.

Wppr
sobota, 23 maja 2020, 11:47

Co to jest przy pancyr s1...

rf
niedziela, 24 maja 2020, 15:36

Pancyr s1 jest to tarcza strzelnicza do naparzania rakietami, które to owe z założenia producenta miała zestrzeliwać

Tweets Defence24