Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ambasada Rosji w Mołdawii: „Bruksela zgadza się na obecność wojsk rosyjskich na terytorium UE”

Rosyjscy żołnierze w lesie - zdjęcie ilustracyjne
Rosyjscy żołnierze w lesie - zdjęcie ilustracyjne
Autor. Envato

W środę, 7 października, ambasada Rosji w Mołdawii przedstawiła swoje stanowisko w sprawie rosyjskich wojsk stacjonujących w Naddniestrzu, uznając, że ich rozmieszczenie jest legalne. Na oświadczenie natychmiast odpowiedział rząd Mołdawii.

Reklama

Rosyjska ambasada o Naddniestrzu

Naddniestrze to niewielkie terytorium rozciągające się pomiędzy Mołdawią a Ukrainą, zgodnie ze swoją nazwą położone nad rzeką Dniestr. Formalnie i legalnie stanowi część Mołdawii – praktycznie znajduje się pod kontrolą wspieranych przez Rosję separatystów, starających się o ustanowienie na tym terenie niepodległego państwa. Oficjalnie nie jest uznawane przez żadne państwo członkowskie ONZ.

W poniedziałek, 5 października, Kaja Kallas – wysoka przedstawicielka Unii Europejskiej ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa – powiedziała, że „Naddniestrze nie stanie się przeszkodą na europejskiej drodze Mołdawii.”

Te słowa w sposób niezgodny z ich rzeczywistym brzmieniem zinterpretowała Rosja. Ambasada Rosji w Mołdawii, w odpowiedzi na słowa Kaji Kallas, wydała prowokacyjne oświadczenie:

„Dochodzimy do wniosku, że Bruksela faktycznie zgadza się z obecnością na terytorium UE wojsk rosyjskich stacjonujących w Naddniestrzu zgodnie z Traktatem o zasadach pokojowego rozwiązania z 1992 roku. Ambasada stwierdziła, że cieszy fakt uznania ich roli jako gwaranta stabilności w regionie.”

Reklama

„Kiszyniów w dalszym ciągu nalega"

Na oświadczenie rosyjskiej ambasady błyskawicznie zareagował Valeriu Chiveri, wicepremier ds. reintegracji Mołdawii. W pierwszej części wypowiedzi zdementował legalność pozostawania rosyjskiego wojska na terenie Mołdawii, przytaczając zobowiązanie Rosji do wycofania wojsk z Naddniestrza, które ta miała podpisać w Stambule, w 1999 roku – a więc siedem lat po traktacie, na który powołała się rosyjska ambasada.

„Nielegalna obecność wojsk rosyjskich nie może stać się legalna ze względu na błędną interpretację oświadczenia UE. Bardzo dobre oświadczenie Brukseli zostało błędnie zinterpretowane i nadane charakterowi propagandowemu przez tych, którzy w dalszym ciągu opowiadają się za rosyjską obecnością wojskową na terytorium Mołdawii. Wręcz przeciwnie, Bruksela stwierdziła, że obecna sytuacja nie jest uznawana, a postęp Mołdawii na drodze integracji europejskiej stworzy stabilną i znacznie atrakcyjniejszą podstawę do reintegracji kraju” – oznajmił w drugiej części wypowiedzi Valeriu Chiveri.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama