Małe kwadrokoptery zdobywają francuską armię

14 stycznia 2021, 11:05
parrot_anafi_usa_lifestyle_drone_01-compressor
Fot. Parrot
Reklama

Minister obrony Francji Florence Parly poinformowała na Twitterze, że francuskie siły zbrojne zaczną otrzymywać od czerwca 2021 roku małe, bezzałogowe aparaty latające ANAFI USA klasy kwadrokopter. Jak na razie zakupiono trzysta takich mikrodronów, które mają zostać wprowadzone zarówno do wojsk lądowych, marynarki wojennej, jak i do lotnictwa.

Informacja przekazana przez minister Parly jest bardzo krótka i nie zawiera szczegółów: zarówno jeżeli chodzi o samo zamówienie, jak i wybrane drony. Ilustracja zamieszczona jednak razem z komunikatem wyraźnie wskazuje, że do francuskich sił zbrojnych zostaną wprowadzone małe kwadrokoptery typu ANAFI USA firmy Parrot, która swoją główną siedzibę ma w Paryżu.

Potwierdził to zresztą oficjalny komunikat producenta, w którym ujawniono, że Dyrekcja generalna ds. uzbrojenia DGA (Direction Générale de l’Armement) zamówiła drony w ramach przetargu ogłoszonego w lutym 2020 roku. Wybrano kwadrokopter, którego opracowanie pod potrzeby sił zbrojnych trwało dwa lata.

image
Fot. Parrot

 Dzięki tym pracom powstał dron o masie500 gramów, który po złożeniu zajmuje bardzo mało miejsca (prostopadłościan o wymiarach 252 mm na 104 mm) i który może przebywać w powietrzu aż przez 32 minuty - przekazując obraz zarówno w dzień, jak i w nocy. Francuzi podpisali z firmą Parrot pięcioletni kontrakt, który zakłada jak na razie dostawę trzystu dronów, przystosowanie ich pod potrzeby francuskich sił zbrojnych, ich późniejsze wsparcie logistyczne – w tym aktualizację oprogramowania.

Dlaczego wybrano ANAFI USA?

Dużą zaletą kwadrokopterów ANAFI USA jest ich nowoczesna, miniaturowa głowica optoelektroniczna. Producent potwierdza, że „dzięki potężnemu 32-krotnemu zoomowi, obracających się dookólnie dwóm 21-megapikselowym kamerom 4K, wykrywanie celów wielkości osoby jest możliwe do 2 km z dokładnością do 13 cm. Obrazy zoom są łączone z obrazami uzyskanymi przez kamerę termowizyjną FLIR Boson, która pozwala na wykrywanie gorących punktów w dzień i w nocy”.

image
Fot. Parrot

Jest to również system bardzo praktyczny i łatwy w użyciu. Nawet krótko szkolony operator może go rozłożyć i przygotować do startu w czasie krótszym niż 55 sekund. Dron ANAFI USA jest dodatkowo bardzo cichy i trudny do wykrycia. W odległości 50 cm od gruntu poziom natężenia dźwięku jest nie większy niż 79 dB. Z odległości 130 m dron jest praktycznie niesłyszalny. Trzymanie się więc odpowiedniego pułapu może zapewnić kwadrokopterowi i jego operatorowi pełną dyskrecję działania.

Tym, co mogło wpłynąć na decyzję francuskiego wojska może być również szeroka gama dostępnego oprogramowania operacyjnego. Powstało ono we współpracy z kilkoma czołowymi „graczami” w swoich dziedzinach. Dzięki kooperacji z firmami Skyward, A Verizon i DroneSense istnieje np. możliwość zarządzania w czasie rzeczywistym lotem jednocześnie wielu dronów, dzięki firmie Survae można generować zdjęcia (w tym termowizyjne) oraz filmy, natomiast elektroniczne mapy taktyczne zapewnia firma Pix4Dreact.

Wszystkie te zalety wzmacnia dodatkowo stosunkowo niska cena (około 8000 euro w sklepach internetowych) - nieporównywalna z kosztami produktów tradycyjnie opracowywanych dla sił zbrojnych. Firma Parrot wykorzystuje bowiem w swoich rozwiązaniach „najnowsze technologie, oparte na banku komponentów telefonów komórkowych, o sprawdzonej wydajności po kontrolowanych kosztach”. Rozwiązania te zostały w większości sprawdzone podczas setek tysięcy godzin lotu dronów komercyjnych.

Zapewnia się przy tym wysoką wydajność, skuteczność i bezpieczeństwo – spełniające wymagania DGA. Producent podkreśla, że „drony ANAFI USA zostały w całości opracowane we Francji i są produkowane w Stanach Zjednoczonych. Żadne istotne komponenty nie są produkowane w Chinach”. „Zabezpieczenia połączeń, zabezpieczenia danych, zabezpieczenie oprogramowania: spełniają najbardziej rygorystyczne standardy cyberbezpieczeństwa. Podpis cyfrowy chroni przed złośliwymi próbami modyfikacji oprogramowania drona. Dron umożliwia rejestrację danych z misji tylko w segmencie naziemnym, a nie w powietrzu, które są następnie pobierane do analizy poprzez fizyczne połączenie. ANAFI USA ma bezpieczne połączenie WPA2 i otwarte protokoły, które gwarantują pewność współdziałania zarejestrowanych danych dla poufnych misji”.

image
Fot. Parrot

Dron i jego aplikacja pilotażowa działają bez konieczności dostępu do Internetu. Przetwarzanie danych podlega najsurowszym standardom ogólnego, unijnego rozporządzenia o ochronie danych GDPR (General Regulations on Data Protection). Wszystkie dane z drona są w pełni pod kontrolą użytkownika. W przypadku udostępniania, dane są przechowywane na bezpiecznych serwerach w Europie. Aplikacja pilotażowa FreeFlight 6 została poddana audytowi przez prywatną firmę Bishop Fox, znaną na całym świecie ze swoich ofensywnych usług bezpieczeństwa, która potwierdza bezpieczeństwo oferowane użytkownikom i ochronę ich danych”.

Nie tylko Francuzi są zainteresowani dronami ANAFI USA

To właśnie dzięki tym cechom, kwadrokoptery ANAFI USA zostały wcześniej wybrane również przez organizacje partnerskie rządu federalnego Stanów Zjednoczonych, w ramach projektu Blue sUAS. Jest to zresztą jedyny dron nieamerykańskiego producenta bezzałogowców, który został przygotowany do warunków stawianych podczas uproszczonych zakupów długoterminowych GSA Schedule dla amerykańskich służb bezpieczeństwa, państwowych agencji i sił zbrojnych. Dzięki temu drony ANAFI USA zostały już zamówione i są używany przez wiele wydziałów policji, agencji federalnych i straży pożarnej w Stanach Zjednoczonych oraz kilku innych krajach na całym świecie.

image
Fot. Parrot

Firma Parrot reklamuje się, że dzięki tym sukcesom stała się „pionierem i liderem w branży dronów w Europie”. W paryskim dziale badawczo-rozwojowym pracuje w sumie około 200 inżynierów, plus ponad 150 inżynierów w spółkach zależnych: w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Dyrekcja Parrot całkiem słusznie uznała rynek obronności i bezpieczeństwa za jeden z najbardziej obiecujących. Innymi obszarami zainteresowania tej firmy są: bezpieczeństwo publiczne, zarządzanie i inspekcja infrastruktury energetycznej i komunikacyjnej (linie wysokiego napięcia, wieże komórkowe, farmy słoneczne, elektrownie jądrowe i wiatrowe, kopalnie i kamieniołomy), zarządzanie i monitorowanie terenu (nieruchomości, drogi, kolej, obiekty inżynieryjne) oraz tzw. „rolnictwo precyzyjne” (działania związane ze sprawdzaniem stanu upraw, hydrometrią i zwalczaniem szkodników).

„Jesteśmy bardzo dumni, że wygraliśmy ten przetarg od DGA i nadal pracujemy nad dalszymi możliwościami współpracy w USA. Jest to owoc skrupulatnej pracy naszych zespołów we Francji od ponad dwóch lat i dziesięciu lat ekspertyz. Stawiając na rozwój platformy ANAFI, zaprojektowanej dla ogółu społeczeństwa, odpowiadającej potrzebom profesjonalistów i zabezpieczonej pod kątem wymagań sił zbrojnych, zrobiliśmy ważny krok dla Grupy. W dzisiejszym świecie Firma Parrot jest przekonana, że dla sił bezpieczeństwa i armii kluczowe znaczenie ma poleganie na potężnym, zaawansowanym technicznie sprzęcie komercyjnym, który jest bardzo bezpieczny”.

Henri Seydoux - prezes, dyrektor generalny, założyciel i główny akcjonariusz firmy Parrot

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
dim
piątek, 15 stycznia 2021, 10:33

Dodałbym jeszcze, że bardzo intensywnie finansowane badania nad napędem aut elektrycznych... zaowocują przecież kolejnymi usprawnieniami także baterii dla dronów. Czyli nawet te same droniki, aby z właściwym interfejsem, zapewne zawartym w nowym typie baterii, zyskają następnie jeszcze kilkakrotnie lepsze parametry zasięgu /czasu lotu. W każdym razie jest to bardzo prawdopodobne. O ile tylko zechcą oligopole producentów. Warto zawszasu wejść w takie oligopole, ale na razie nasz MON robi wiele, by polska najlepsza firma dronowa NIE MOGŁA szybko rosnąć. Bo jest - a fuj ! - prywatna ! A jakież to niepryncypialne, drodzy towarzysze ! Czyli komuna w głowach ma się wciąż dobrze.

;)))
czwartek, 14 stycznia 2021, 22:29

polska specjalność, czy coś...

dim
czwartek, 14 stycznia 2021, 18:58

Krok we właściwą stronę. Założyłbym się, że przy masowej produkcji podobne i lepsze głowice chińskie będą już bardzo tanie, za setki, a żadne tam tysiące euro. A kto nie wierzy... ? zapytajcie instalatorów cywilnego security co produkują już dziś firmy takie jak Dahua czy Hikvision, w cenach dla szeregowego instalatora, poniżej 200 Euro, a co poniżej 500 Euro... Czyli cały taki dron wkrótce mógłby być, od producentów z Chin (czy innego wyspecjalizowanego w elektronice państwa) np. po 1000 Euro, reszta to zysk sprzedawcy, marża na oprogramowaniu itd. Teraz przyuścić można także, że wkrótce taki dron będzie potrafił również zabić. Wystarczy, że właściwą osobę, obsługującą właśnie coś tam... lub z bliska obezwładnić np. newralgiczny podzespół, np. świadomości sytuacyjnej pojazdu bojowego... I to praktycznie bezkosztowo. Powtarzam: I to praktycznie bezkosztowo !

w
czwartek, 14 stycznia 2021, 18:26

2 lata ?? Tyle u nas trwa przygotowanie do przygotowania dla analiz

Przyszły operator Drona
czwartek, 14 stycznia 2021, 15:18

Ciekawe informacje. Właśnie jestem w trakcie szkolenia VLOS i BVLOS w certyfikowanym ośrodku aby mieć formalne papiery tzw: "prawo jazdy na drona" jako operator. Wydane przez ULC (Urząd Lotnictwa Cywilnego). Dla mnie bawiąc się dronem za 5000 zł - posiadam DJI Mavic Air 2 o wadzę 570g. Jako operator drona potwierdzone kwalifikacje do lotów BVLOS to MUS. Technologicznie DJI miażdży konkurencję w tym Parrot. Ale widzę dlaczego ta a nie inna firma wygrała w przetargu francuskim. Centrala w Paryżu, Europejska myśl techniczna i najważniejsze pełna kontrola nad danymi zapisywanymi przez drona przez EU i USA - serwery. Gdzie jak wiemy Amerykanie są przeczuleni na Chińskich producentów dronów takich jak gigant DJI. Osobiście nie kupiłbym produktów Parrot. Nie są tak zaawansowani technologicznie jak DJI. Dobrze, że od 2021 roku EU unifikuje rynek dronów i weryfikuje kto może latać, a kto nie - przypominam, że za złamanie przepisów, loty w zakazanych strukturach stałych czy elastycznych - na przykład strefy CTR czy TMA lub P, R jest egzekwowalna kara więzienia do lat 5 i kara finansowa nakładana z automatu przez Prezesa ULC. Skończyło się latanie Januszy bez kontrolii.

Kononowicz
piątek, 15 stycznia 2021, 10:53

Nie będzie nic!..

dim
piątek, 15 stycznia 2021, 10:44

Jest to oczywista rewolucja, w sposobach walki. Metody przy których "stara, dobra" broń ręczna staje się łukiem czy procą. Będą drony "małe plastikowe ptaszki", drony "plstikowo - dostarczające pocisk o skutku śmiertelnym, czy niszczącym sprzęt, nie gorszym od pocisku karabinowego... - i nie emitujące wcale więcej promieniowania podczerwonego, ani więcej odbicia radarowego, niż ptak. Będą "elektryczne jaszczurki" wodne, piaskowe i śniegowe, czy także podśniegowe jednocześnie. Będą "dron-ryba". W Izraelu takie modele już fajnie działają. W Chinach projektuje się drony - duże pająki... Ale MON i wielu tutaj kolegów w ogóle tego jeszcze nie pojmują. Do nich dociera dopiero, dopiero, dopiero teraz - a i to przez oczywistość z Karabachu - że przeciw dronom, nawet tym tanim, na razie zupełnie bezradne są czołgi. A MON przejawia praktycznie ZERO WYSIŁKU, by Wojsko Polskie do tych zmian przygotować. MON jest jak personel naukowy parku jurajskiego.

karta rowerowa
czwartek, 14 stycznia 2021, 19:29

Zakazać wszystkiego. I kontrolować

Tweets Defence24