Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

Dziesiąty jednokadłubowy LCS w US Navy

Fot. fincantierimarinegroup.com
Fot. fincantierimarinegroup.com

Koncern Lockheed Martin przekazał amerykańskiej marynarce wojennej dziesiąty, jednokadłubowy okręt do działań przybrzeżnych typu Freedom (LCS 19). Oznacza to, że pomimo krytyki programu LCS (Littoral Combat Ship) w Stanach Zjednoczonych, budowa tego rodzaju jednostek pływających nie zostanie przerwana.

Dziesiąty jednokadłubowy okręt do działań przybrzeżnych typu Freedom został przekazany 6 lutego 2020 r. przez lidera całego programu - koncern Lockheed Martin oraz stocznię realizującą budowę - Fincantieri Marinette Marine w Marinette w stanie Wisconsin. Jednostka otrzymała nazwę USS „St. Louis” i jest siedemnastym z kolei okrętem ochrzczonym w ten sposób. Przekazanie amerykańskiej marynarce wojennej nowego LCS-a nie oznacza jednak jego wprowadzenia do służby. Ta uroczystość ma być zorganizowana dopiero latem 2020 r. w bazie Pensacola na Florydzie.

Amerykańska marynarka wojenna otrzyma wtedy do dyspozycji okręt o większych możliwościach niż pierwszy, jednokadłubowy LCS USS „Freedom”, który został przekazany 8 listopada 2008 roku. Ta poprawa jest widoczna przede wszystkim w zdolnościach do wykonywania misji zwalczania okrętów podwodnych i nawodnych oraz realizowania operacji przeciwminowych.

Na najnowszych wersjach LCS-ów zaczęto też proces wprowadzania nowej generacji systemu informatycznego wraz z oprogramowaniem wspomagania dowodzenia (COMBATSS-21). Prawdopodobnie zmieniona też zostanie koncepcja okrętu. Wcześniej jego wielozadaniowość wynikała z możliwości zamontowania na pokładzie specjalnych modułów misyjnych, które w razie potrzeby operacyjnej pozwalały np. na prowadzenie operacji przeciwminowych czy na zwalczanie okrętów nawodnych. Teraz pewne zdolności mają być wprowadzone na stałe. Jest np. prawie pewne, że okręty LCS otrzymają na stałe rakietowe uzbrojenie przeciwokrętowe (poza będącymi obecnie na wyposażeniu: armatą Mk 110 kalibru 57 mm oraz rakietowym systemem przeciwlotniczym SeaRAM).

Zachowano przy tym generalnie konstrukcję, co oznacza że LCS-y są nadal jednostkami o długości 115,3 m oraz wyporności 3900 ton (tylko okręt prototypowy USS „Freedom” miał deklarowaną długość 115 m i wyporność 3500 ton). Dzięki dwóm turbinom gazowym Rolls-Royce MT30 o mocy 36 MW oraz dwóm silnikom diesla Colt-Pielstick 16PA6B o mocy 6.8 MW okręty typu Freedom są zaliczane do bardzo szybkich. Ich prędkość maksymalna to bowiem 47 węzłów.

Pomimo stosunkowo niewielkiej wyporności okręty LCS mają na rufie pokład lotniczy oraz hangar dla aż dwóch śmigłowców MH-60 (lub jednego MH-60 i jednego bezzałogowego statku powietrznego MQ-8 Firescout).

Komentarze (6)

  1. SZACH-MAT

    SPOKO ..dla Polski tylko i wyłącznie 1000 tonowe systemy oparte o Korwety typu Baynunah.... mają wszystko ... RZEKŁEM... reszta to fanaberia w stylu ORP Gryf jego Rurki

    1. oskarm

      @SZACH-MAT - dzielność morską, zdolność do odparcia nowych zagrożeń z powietrza, sonar holowany, zasięg?

  2. Eustachy

    Nasza MW powiną dostać kolejnego slozaka z Narwią na pokładzie....

    1. oskarm

      @Eustachy - Slązak powstawał w czasach gdy poziom zagrożeń technicznych na Bałtyku był na zupełnie innym poziomie a większość doświadczeń MW ograniczało się do kutrów rakietowych i trałowców.

  3. Bosmanz Pucka

    Lepiej mieć niz nie mieć Linia brzegowa USA po obu stronach a przede wszystkim gigantyczne centra kontenerowe jest poteornie narażona

    1. Fanklub Daviena

      Za 3 LCS, których US Navy nie potrzebuje i nie wie do czego stosować, można mieć Arleigh Burke, których US Navy desperacko brakuje...

    2. Davien

      No padłęm ze śmiechu:)) Maja ponad 60 Burke'ów , docelowo będzie 82 a jedynie Chiny maja miec 8 podobnych, choc znacznie gorzej uzbrojonych 055:)) A w Rosji potraficie w końcu zbudować cos w typie CG-47?:)

    3. Fanklub Daviena

      Davienku przestań bredzić. Burków sprawnych mają 49 i ich ilość spada (stocznie USA się rozpadają, zresztą nawet gdyby nie, to nie mają stoczniowców). Do tego większość została wyznaczona do obrony antyrakietowej USA, więc ku wściekłości US Navy muszą pływać (i to te najnowocześniejsze, po modernizacjach) stale w tych samych małych, ciasnych kwadracikach wyznaczonych do dyżurowania (US Navy wcale nie chce być częścią obrony antybalistycznej). Dlatego "luźnych", tj. możliwych do użycia innego niż obrona rakietowa, to mają 9 szt. a to ledwie pokrywa potrzeby lotniskowców, dlatego Burki są najbardziej desperacko przez US Navy potrzebnymi okrętami, w przeciwieństwie do dziadowskich LCS, gdzie trwają "konkursy" do czego taki badziew mógłby się przydać US Navy i na razie nikt nic mądrego nie wymyślił. Zresztą nawet jak będą mieć Burki, to brakuje im 1/3 marynarzy, więc ci co są, są chronicznie przepracowani i przemęczeni (prawie żaden z nich nie sypia nawet 6 godzin na patrolu, a normą są raczej 4 godziny) i uciekają z US Navy i brak chętnych do ich zastąpienia. I jak ma być inaczej, jak "nowy większy budżet" na zbrojenia USA w tym roku oczywiście zwiększa nakłady na Lockheed Martinów i Raytheonów, za to przewiduje kolejne cięcia w benefitach dla żołnierzy i marynarzy, kolejne cięcia opieki zdrowotnej wojska i opieki nad weteranami i zmniejszenie sieci sklepów wojskowych na terenach jednostek (a Amerykanie, niczym Ruscy za PRL, dorabiają sobie sprzedając na czarnym rynku nieopodatkowane i nieoclone towary z wojskowych sklepów i stanowi to duże wzmocnienie budżetów żołnierzy i marynarzy USA). Znowu się błaźnisz Davienku.

  4. mobilny

    I taki by nam sie przydał

    1. oskarm

      @mobilny - LCS to bardzo niefektywna jednostka w relacji do ceny. Błędne założenia przy definiowaniu wymagań. Co najmniej 20 ostatnich planowanych jednostek zostanie zastąpionych prawdziwymi fregatami. Obecnie program LCS jest kontynuowany tylko dlatego by nie powodować luki czasowej między dostawami fregat programu FFG(X).

    2. Davien

      Oskarm, nie tyle błedne założenia co fakt ze powstawały do zupełnie innego celu, ot takie bardziej zaawasowane odpowiedniki Ślazaka. A teraz sie usiłuje z nich zrobic fregaty. A drogie istotnie są, podobnie jak oparte na nich fregaty.

    3. Trzcina

      Ok. Wróć. Zostajemy przy Ślązaku

  5. Strażnik Teksasu

    Nie ma startu do rosyjskiego krążownika Marszałek Ustinow.

    1. bender

      Tak, Ustinow pokazał klasę próbując przejść przez Bosfor miesiąc temu :-D

  6. rmarcin555

    Operacja "Wałek" trwa w najlepsze. O tym, że okręty zostaną wyspecjalizowane na stałe wiadomo od paru miesięcy przynajmniej. Oznacza to konieczność przeznaczenia aż 6 okrętów na jednostki szkoleniowe. Zaangażowani w LCS staną pewnego dnia przed sądem. LCS, Ford, Zumwalt, F35C - życzymy US Navy dalszych sukcesów. Niech kupują więcej slajdów.

    1. Davien

      Jak widac desperacja w Moskwie siega zenitu:)

    2. Użytkownik

      Operacja "Szkic" trwa w najlepsze Życzymy marynarce rosyjskiej dalszych sukcesów w zakupach lotniskowców, krążowników i niszczycieli rakietowych … tak trzymać. Slajdy i rysunki to właśnie to co możecie kupić.

    3. LAIK

      Bardziej w Pekinie :)