Przemysł Zbrojeniowy

Dron Camcopter pomaga ratować rozbitków

  • fot. MON

Ocena trwającego rok operacyjnego wykorzystania dronu Camcopter S-100 w akcji pomocy imigrantom na Morzu Śródziemnym wykazała, że ten bezzałogowiec pomagał ratować życie. Według producenta nie stwierdzono problemów technicznych.

Miniśmigłowiec Camcopter S-100 działał z pokładu statku MY „Phoenix” należącego do organizacji pomagającej imigrantom na morzu MOAS (Migrant Offshore Aid Station) z siedzibą na Malcie. Organizacja ta zajmuje się przede wszystkim ratowaniem ludzi, którzy z północnej Afryki próbują dostać się do Europy, przepływając Morze Śródziemne na nieprzystosowanych do tego jednostkach pływających.

W akcjach ratowniczych realizowanych z portu Valletta na Malcie od czerwca br. niewielkiej organizacji MOAS we współpracy z Czerwonym Krzyżem udało się uratować ponad 19 000 dzieci, kobiet i mężczyzn. Jest to znaczący wzrost w porównaniu do lat 2014 i 2015 r. Jak się bowiem oblicza, od momentu rozpoczęcia operacji ratowniczych w 2014 r. MOAS uratowała i udzieliła pomocy medycznej dla około 30 000 osób.

Drony Camcopter S-100 są przystosowane do szybkiej zmiany sensorów i zamontowanie np. radaru obserwacji sytuacji nawodnej - fot. M.Dura

Na osiągnięte rezultaty wpływ miało wyposażenie statku ratowniczego MY „Phoenix” w bezzałogowy miniśmigłowiec Camcopter S-100. Działanie dronu na Morzu Śródziemnym było wspierane przez mającą swoją siedzibę w Wiedniu firmę Schiebel. Zabezpieczyła ona zarówno grupę obsługi technicznej, jak i doświadczonych operatorów. Jeden z prezesów Schiebel Hannes Hecher wyjaśnił, że „jeżeli chodzi o akcje poszukiwawczo-ratownicze na morzu, to im więcej dostępnych środków zostanie użytych, tym więcej ludzi może zostać uratowanych”.

Dron Camcopter S-100 w akcji poszukiwawczo ratowniczej na Morzu Śródziemnym - fot. Schiebel

Cała operacja na Morzu Śródziemnym po raz kolejny pokazała, jak współczesne systemy bezzałogowe mogą pomóc podczas działań na morzu. Cechą miniśmigłowca Camcopter jest łatwość, z jaką można przygotować dowolną jednostkę pływającą do jego operacyjnego wykorzystania. Wystarczy wygospodarować odpowiednie miejsce na pokładzie, by można było korzystać z wyniesionego w górę, dowolnego systemu obserwacji.

Camcopter S-100 nie ma dedykowanego, stałego zestawu sensorów, ale ich wybór zależy od potrzeb operacyjnych. Natomiast wymiana systemu obserwacji jest bardzo prosta i z technicznego punktu widzenia nie stanowi żadnego problemu. Jest to dron proponowany przede wszystkim dla wojska i służb granicznych. Dlatego jest przystosowany również do przenoszenia uzbrojenia, którym mogą być niewielkie, kierowane pociski rakietowe. Dzięki temu poza samym zbiorem informacji pozwala on również na faktyczne reagowanie na pojawiające się zagrożenia.

Drony Camcopter S-100 mogą być wyposażone nie tylko w głowicę optoelektroniczną (np. L3 Wescam MX-10, ale również w system rozpoznania radioelektronicznego SAGE i radar PicoSAR pracujący w modach SAR i GMTI - fot. M.Dura

Camcopter S-100 jest jednym z kandydatów w programie „Albatros”, który ma zapewnić polskiej Marynarce Wojennej (przede wszystkim) dostęp do taktycznych bezzałogowców pionowego startu.

Komentarze