Dania wzmocni obecność militarną w Arktyce

10 lutego 2021, 16:23
840_472_matched__ozrkqb_210c877fcc8e5cd5dc4a0c38a7761a5e
Fot. Flickr/Ole Christian Salomonsen/CC3.0
Reklama

Partie duńskiego parlamentu uzgodniły w środę wzmocnienie obecności wojskowej Danii w Arktyce oraz na Północnym Atlantyku - podała telewizja TV 2. Porozumienie przewiduje m.in. budowę dronów oraz przywrócenie radarów na Wyspach Owczych.

Na ten cel zarezerwowano w budżecie 1,5 mld koron (ok. 244 mln dolarów) do 2023 roku, a następnie po 300 mln koron (48 mln dolarów) rocznie. Oczekuje się, że "różnego rodzaju inicjatywy zostaną uruchomione w 2023 roku, natomiast ich pełna realizacja zajmie kilka lat".

Porozumienie zostało podpisane przez będące w opozycji do mniejszościowego socjaldemokratycznego rządu partie liberalne oraz konserwatywne.

W umowie wyszczególniono m.in., że Dania wyda 750 mln koron (122 mln dolarów) na budowę dwóch zaawansowanych technologicznie dronów do monitorowania powierzchni morza. Bezzałogowe statki mają mieć zdolność przebywania w powietrzu do 40 godzin bez konieczności lądowania.

Ponieważ - jak zaznaczono w dokumencie, na który powołuje się TV 2 - drony nie są w stanie monitorować okrętów podwodnych ani myśliwców, jednocześnie przywrócona zostanie stacja radarowa na Wyspach Owczych. Obiekt powstał w okresie zimnej wojny i działał do 2007 roku, kiedy radary wycofano z eksploatacji z powodu spadku politycznego znaczenia regionu.

Reklama
Reklama

Jak przypomina TV 2, w ostatnich latach USA wyrażały zaniepokojenie wzrostem zainteresowania Arktyką ze strony Rosji oraz Chin. W 2016 roku Pentagon obecność Rosji w regionie ocenił jako "niepokojący sygnał". W 2019 rosyjską ekspansję na północ uznano za "możliwe zagrożenie" dla Stanów Zjednoczonych.

Według TV 2 zainteresowanie Danii Arktyką wzrosło po wypowiedzi byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, który w 2019 roku wyraził chęć kupna od duńskiego rządu Grenlandii. Propozycja ta została odrzucona.

W raporcie z 2019 roku Duńska Wojskowa Służba Wywiadowcza (FE) oceniła, że dla Danii większe ryzyko stanowi konflikt mocarstw w Arktyce niż terroryzm, a punktem zapalnym może być Grenlandia.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
morus
wtorek, 16 lutego 2021, 15:39

A co Dania może , tam ze 200 osób wysle? Się na bronią że ...

Niuniu
środa, 10 lutego 2021, 21:39

Dania jest faktycznie arktycznym mocarstwem. Duża część arktyki z olbrzymią Grenlandią na czele jest duńska. Ale potencjał militarny Danii jest mizerny. Tak wiec zapowiadane "wzmocni obecność militarną w Arktyce" to pic i opowieści dla małych dzieci na dobranoc. Najwięcej duńskiej suwerenności nad jej arktycznymi posiadłościami zaszkodził Prezydent USA - Trump, puszczając w swiat info, że USA powinno odkupić Grenlandię. Po tak obcesowym stwierdzeniu swego sojusznika Duńczycy już nie mogą opierać swą suwerenność w arktycznych regionach na amerykańskiej armii i jej ewentualnych bazach. Bo jak to - mają powierzać swe terytoria w obronę państwu które publicznie stwierdziło, że chętnie te posiadłości zawłaszczy - za odszkodowaniem oczywiście. Tyle tylko, że Duńczykom żyje się wyjątkowo dobrze bez amerykańskiej kasy, nawet lepiej niż samym amerykanom.

Tomasz34
środa, 10 lutego 2021, 22:56

Rosjanie kiedy zagarnęłi Okręg kaliningradzki po wojnie, nie wystosowali żadnej propozycji kupna. Po prostu go zajęli( pod pretekstem wyzwalania Europy), nikogo nie pytając o zdanie. Lepiej? Tamtejszym ludziom też żyło się lepiej bez komunizmu. Teraz wystarczy popatrzeć ile zostało z tego co Niemcy tam wybudowali, szczególnie w małych miejscowościach.

Kasander
czwartek, 11 lutego 2021, 12:40

Skoro tak, to warto przypomnieć , że rosyjscy barbarzyńcy zagarnęli siłą również 2/3 obszaru Rzeczypospolitej , poczynając od 1772r. I uważają do dziś , że to ich. Jak to bandyci.

Ułan1912
środa, 10 lutego 2021, 22:19

Może kiedyś jak podniosą się wody oceanów Duńczycy częściowo przesiedlą się na Grenlandię.

Monkey
środa, 10 lutego 2021, 20:31

Mądry ruch Duńczyków. Grenlandczykom widocznie pasuje taka zależność od Danii, a to, co postanowili zrobic to będzie duża pomoc dla północnej flanki NATO.

Kasander
czwartek, 11 lutego 2021, 12:51

"Grenlandczycy" to muszą mieć sile poczucie własnej i odrębnej od Duńczyków tożsamości narodowej i kulturowej :)

Monkey
czwartek, 11 lutego 2021, 18:19

@Kasander: Akurat tak się składa, że słowo "Grenlandczycy" jest używane na określenie miejscowych mieszkańców. To, że 89% mieszkańców to Inuici nie oznacza, że mieszkają tam tylko oni, bo wtedy byłoby to 100%. Akurat wydaje mi się, że Inuici są "nieco" odrębni kulturowo od Duńczyków i innych narodów nordyckich:-) Tak więc i masz, i nie masz racji, moim zdaniem.

maniek
środa, 10 lutego 2021, 18:27

Gdyby niw wujek sam to grenlandie dawno by ruscy zajeli,a dania nawet by nie pierdła.Ludność zamieszkująca grenlandie maj autonomie i sami decydują o swoim losie ,są bardziej złączeni z usa i kanadą niż z danią .I jak zagłosują za przyłączeniu do stanów to tak bedzie i dania nic nie zrobi.To jej wymysł że ta wyspa należy do nich ,tak jak kiedyś norwegowie twierdzili ,że antarktyda nalezy do nich.

Pim
środa, 10 lutego 2021, 19:21

Teoretycznie tak. Teoratycznie jakby się przyłączyli do USA*, to by się stali jedną z licznych "prowincji" USA. A tak są główną prowincją Danii. Pytanie, jak ważną prowincją chcą być? * Nie dyskutujemy o kilku aktach prawnych, które regulują "duńskość" Grenlandii, tak samo jak "amerykańskość" Hawajów.

codybancks
środa, 10 lutego 2021, 18:19

To Unia I NATO powinno decydować o tym, czy wysłać wojska do tych terytoriów które poproszą o pomoc lub sytuacja tego będzie wymagała !!! A oni będą bronić dawnych kolonii ???!!!

gliwiczanin
środa, 10 lutego 2021, 20:27

Co by nie mówić Grenlandia jest autonomicznym terytorium zależnym Danii. Głową państwa jest Królowa Duńska Małgorzata II , która wybiera wysokiego komisarza który to zaś jest przedstawicielem Królestwa Danii. Grenlandia ma wspólną politykę zagraniczną, monetarną jak i wojsko. Grenlandia to część Danii z dużą autonomią jak kiedyś Śląsk przed wojną.

franek
czwartek, 11 lutego 2021, 09:09

Śląsk przed 2gą wojną św. dzielił się na Polaków i Niemców i nie było mowy o autonomii. Tak samo jak i z Kaszubami. Autonomia tych części to tylko chciejstwo jakiś pajaców marzących o jakiś wolnych miastach itp

Tweets Defence24