Armaty w służbie od 2020 roku

14 maja 2017, 11:18
T-14 Armata T72B3 Moskwa 2017
Fot. mil.ru
Reklama
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Rzecznik rosyjskich wojsk lądowych stwierdził, że najnowsze czołgi T-14 Armata trafią do służby w 2020 r.

Rosyjskie media donoszą, powołując się na słowa rzecznika rosyjskiego naczelnego dowództwa wojsk lądowych, że do roku 2020 na wyposażenie armii trafią najnowsze czołgi T-14 Armata. Jedną z pierwszych wyposażanych w nie jednostek ma być 1. Gwardyjski Pułk Pancerny 2. Gwardyjskiej Tamańskiej Dywizji Zmechanizowanej, zazwyczaj otrzymująca jako jeden z pierwszych oddziałów armii rosyjskiej sprzęt nowej generacji. Obecnie jednostka ta wyposażona jest w czołgi T-72B3.

Czytaj też: Brytyjski wywiad - "rewolucyjny" czołg T-14 Armata.

T-14 Armata to najnowocześniejszy obecnie czołg rosyjski, pokazany publicznie dwa lata temu podczas defilady z okazji Dnia Zwycięstwa 9 maja. Dane dotyczące pojazdu, pojawiające się w rozmaitych publikacjach fachowych, różnią się między sobą, często dość znacznie. Pewne jest, że uzbrojenie T-14 to stabilizowana wielopłaszczyznowo armata gładkolufowa 2A82-1M kalibru 125 mm, zamontowana w bezzałogowej wieży. Rosjanie podają, że czołg, wyposażony w nowoczesny system kierowania ognia, może prowadzić ogień generacyjnie nową amunicją o znacznie wyższej sile rażenia, niż używana w głęboko zmodernizowanych czołgach T-72B3M czy T-90A. Przy tym, jak większość rosyjskich armat, 2A82-1M może wystrzeliwać kierowane pociski rakietowe, co znacznie zwiększa zasięg i precyzję ognia.

Czytaj też: Czołg Armata zestrzeli pociski przeciwpancerne?

W T-14 Armata załoga czołgu zajmuje miejsca w silnie opancerzonym module, który ma, przynajmniej teoretycznie, zapewnić znaczne szanse przeżycia nawet w przypadku detonacji amunicji. Ponadto, nowy układ konstrukcyjny T-14 z bezzałogową wieżą ma umożliwiać znaczne zwiększenie poziomu osłony pancernej w stosunku do istniejących czołgów.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 44
Reklama
Polanski
niedziela, 14 maja 2017, 12:27

Czy ta zwiększona osłona pancerna w stosunku do istniejących czołgów polega na bezzałogowej wieży bez pancerza czy z pancerzem?

Riddler
niedziela, 14 maja 2017, 19:15

Nie rozumiem. To po to projektowali bezzałogową wieże, żeby pakować na nią tyle samo ton pancerza, co na załogową?

Kurs
niedziela, 14 maja 2017, 11:47

Nie wymyślono jakiejś prostej broni która unieszkodliwiałaby systemy elektroniczne bez przebijania pancerza?

Kosmit
poniedziałek, 15 maja 2017, 01:37

Wszystkie kryteria spełnia niekompetentna załoga ;)

X
niedziela, 14 maja 2017, 18:52

Bomba neutronowa albo indukcyjna-chyba bardziej skomplikowana

olo
niedziela, 14 maja 2017, 11:28

Czy modelarze zdążą do 2020 roku wątpię tam są problemy z GŁÓWNYMI częściami typu przeniesienie napędu co bez NIEMIECKIEJ pomocy na pewno się nie uda do 2020 roku.

Piotrek
niedziela, 14 maja 2017, 15:07

Nie podniecaj się tak, pewnie Niemcy już budują fabrykę z tymi podzespołami, gdzieś w Rosji!

rydwan
niedziela, 14 maja 2017, 14:32

francuzi juz sie do nich pchaja to pewnie im pomoga

Lord
niedziela, 14 maja 2017, 12:02

Dlaczego twierdzisz, że niemieckiej pomocy nie będzie? Sankcje sankcjami, ale rurociągi razem budują.

Gepard24
piątek, 19 maja 2017, 18:35

Na tym portalu pisano też że e Rosjanie pracują nad armaty czołgową 152mm do T-14. Nie wiem kiedy ale pewnie te 100 pierwszych egzemplarzy będzie uzbrojone w armaty 125mm albo i więcej. Ale z tego co czytałem to T-15,Kruganest-25,Bumerang oraz Koalicja 152mm też niedługo będzie wdrażana (o ile już nie jest). Chciałbym zaznaczyć że Francja,Wielka Brytania,Niemcy,USA planują wprowadzić czołgi 4 generacji około 2025 albo 2030 oraz inne podobne wozy np bwp itd. Aha i proszę powiedzieć czy to aktualne bo widziałem tu artykół że te 100 czołgów ma trafić do jednostek w 2018r. Czy to pierwsza próba seria a pełna skala w 2020r ? Dziękuję za możliwe szybkie poinformowanie.

dropik
wtorek, 16 maja 2017, 11:28

jak widać o przedstawienia jako tako działających prototypów do podjęcia produkcji ma upłynać 5-7 lat. W tym roku ma się pokazać pierwszy prototyp borsuka czyli w produkcji bedzie za minimum 7 lat. Może wcześniej ale to będzie oznaczało że konstrukcja jest raczej mało innowacyjna lub niedopracowana, lub , że jest budowany z zagranicznych kloców

rED
poniedziałek, 15 maja 2017, 12:58

@Extern - "Nową modułową wieżę technicy na czołgu założą w godzinę" itp. brednie. Założą na co? Ile pojazdów z uszkodzona wierzą zdoła opuścić pole walki ? Przecież to Idealny cel dla małych grup. Ile takich wież będzie taka dywizja wiozła ze sobą? Ile będzie trwało dostarczenie tych wierz na pierwszą linię lub kadłubów na tyły. @Extern - użyłeś argumentu idioty.

dimitris
niedziela, 14 maja 2017, 21:10

Z polskim czołgiem raczej nie zdążycie. Zinnym, "nowozmodernizowanym", też nie. Czyli proponuję skupić się na najlepszych pociskach p/panc, nie na czołgach. I to aż z czterech powodów: 1) są dziesiątki razy tańsze, od dobrego czołgu. Czyli stać Was na nie (!) 2) po ich pozyskaniu, dobre wyszkolenie obsługi nie będzie wymagać jeszcze kilku kolejnych lat. 3) znacznie, znacznie łatwiej je zamaskować czy schować, niż np. ekstra 10 batalionów czołgów, a jeszcze także z ich logistyką. 4) znacznie szybciej i bardziej przewidywalnie da się je pozyskać, niż "używane Leopardy 3". Właściwie to wystarczyłoby chcieć !

Marek1
poniedziałek, 15 maja 2017, 11:10

dimitris - w 100% słusznie piszesz. Niestety u nas trwoni się skromne środki na głupoty o 3-4 rzędnych priorytetach zamiast szybko, skutecznie w kilkanaście m-cy ustawić zdolności ppanc. WP na b. wysokim, wielowarstwowym poziomie. Można to zrobić za 1,5-2 mld PLN i to na wiele lat. No, ale wszak wiadomo, że nie chodzi o realne działania, a tylko ich pozorowanie dla tzw. opinii publicznej. W tym kierunku idzie niestety co najmniej 80% "wysiłku" MON ...

mc
poniedziałek, 15 maja 2017, 12:15

Patrzę na zdjęcie i myślę sobie że opóźnienia w produkcji wynikają z czegoś innego. T-14 Polifem jest absolutnym zaprzeczeniem idei T-72, czyli czołgu niskiego, szybko poruszającego się po polu walki i dobrze uzbrojonego. T-14 jest wielki, ma bardzo mocny silnik, ale ze względu na ograniczenia "widoczności" (Polifem) musi współpracować z T-90. Powinna więc go wyróżniać bardzo silna armata. Wniosek - on będzie miał zamontowane działo kalibru 130 mm (a może więcej). Opracowanie takiego działa nie jest proste. Siły które działają przy wystrzale muszą być jakoś równoważone, itd. Dodatkowo wieżę trzeba będzie ekstra zabezpieczyć (żeby "głupi" RPG-7 jej nie zniszczył). Tym samym: nowe działo, większy ciężar amunicji, nowy większy automat ładowania, mocniejsza i zabezpieczona wieża = min. 60 ton. Tyle tylko że czołg (T-14) jest strasznie wielki. Czyli pytanie: T-14 Polifem, czy T-14 Polifem-Maus ?

dropik
wtorek, 16 maja 2017, 11:33

doświadczenie wojny w zatoce wykazały że wysokość czołgu nie ma aż tak dużego znaczenia

prostownik
poniedziałek, 15 maja 2017, 20:24

Nie masz racji - T-14 jest od T-72 węższy (!), trochę dłuższy a wyższy tylko z uwagi na optykę. W nowych wersjach T-72 i T-90 z wypasioną optyką SKO, czujnikami meteo i zdalnym obudowanym wkm różnica wysokości też jest pomijalna. Nie wiem skąd też wysnuwasz wniosek o gorszej świadomości sytuacyjnej T-14, jak obok bardziej wypasionej optyki będzie też miał własny dron i sieciocentryczność.

Kosmit
poniedziałek, 15 maja 2017, 16:47

Niegłupia obserwacja. Taki zespół hunter-killer byłby ciekawą koncepcją.

najemnik.
sobota, 14 października 2017, 12:02

Trzeba to wszystko brać z lekkim przymrużeniem oka , dlaczego , czy kiedy w historii uzbrojenia Rosjanie bez sciągnięcia inaczej mówiąc , kradzieży komuś licencji zrobili sami coś ciekawego nie.Z własnego doświadczenia wiem , że dużo krzyczą , Jeśli coś robią to byle jak byle co , tylko tego dużo mają i tym się różnią od innych.Jeszcze jedno jest to duży kraj i cholernie biedny , ludzie głodują . Jeśli Putina nie ubiją nigdy u nich dobrze nie będzie, to co pokazują , bajka w dobrym wydaniu.

Hans
niedziela, 14 maja 2017, 19:08

T-14 "brak kasy"

dimitris
poniedziałek, 15 maja 2017, 08:48

To chyba nie znasz Rosjan ? Tramwaje kupią od Polski, lokomotywy czy wagony kolejowe z Niemiec, traktory jeszcze skądś, a zwolnione moce Uralwagonzawod'u i podobnych fabryk przeznaczą na czołgu. Gdy zdecydują, że to już to opracowanie, jakiego chcą i że to już ten moment, w którym ich potrzebują.

zyg
niedziela, 14 maja 2017, 17:46

Na pocz 2016 zarówno rosyjski MON jak i prezes Rostec zapewniali że T-14 jest już "w seryjnej produkcji"?

Kosmit
niedziela, 14 maja 2017, 21:29

Bo to była "seryjna produkcja prototypów".

anty olo
niedziela, 14 maja 2017, 19:49

Bo mogą być. Jak sądzisz ile obecnie zakład nienastawiony na produkcję wojenną produkuje czołgów rocznie? Rosyjska dywizja pancerna ma zwykle 3 bataliony czołgów a te mają zwykle 40 czołgów czyli razem 120 czołgów. Do tego pewnie nie cała produkcja trafi do tej dywizji bo część musi trafić do ośrodków szkolenia by następne dywizje miały się na czym uczyć nim dostaną nowy sprzęt. Czołgów T-90 Rosja w ostatnich latach produkowała ok. 63 szt. rocznie. Biorąc to wszystko pod uwagę JEST JAK NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNE ŻE PRODUKCJA T-14 SIĘ ROZPOCZĘŁA jeśli mają choć jedną dywizję pancerną wyposażyć w T-14 w 2020.

Kpiarz
niedziela, 14 maja 2017, 17:32

To szybciej niż realizacja "Pilicy".

Mg
niedziela, 14 maja 2017, 17:32

Kluczową kwestią jest odporność wieży. Bo jeżeli będzie uszkodzona, to mogą sobie siedzieć w tej kapsule.

beria
poniedziałek, 15 maja 2017, 00:57

Po wymianie wieży czołg może hulać dalej. W zwykłym czołgu dwóch ludzi może zostać zabitych, ba kierowca tez nie jest całkowicie odseparowany od reszty załogi.

Extern
niedziela, 14 maja 2017, 22:25

Nową modułową wieżę technicy na czołgu założą w godzinę. A nową załogę trzeba szkolić i zgrywać ze dwa lata aby osiągnąć dobry stopień wyszkolenia. Więc co jest łatwiej zastąpić?

anty Mg
niedziela, 14 maja 2017, 19:54

Jak w tradycyjny czołgu trafisz w wieżę, to nawet jak załoga przeżyje, to przeważnie czołg i tak jest wyłączony z walki (kontuzjowana załoga, uszkodzone napędy wieży/lufy, uszkodzona armata, optyka itp.). Za to w ostatnich konfliktach 3/4 czołgów zostało zniszczonych przez trafienie w wieżę. Świadomość załogi T-14, że mają co najmniej (!) 3x większą szanse na przeżycie niż załogi tradycyjnych czołgów zmniejsza stres bojowy i jest nie do przecenienia na polu walki.

yaro
poniedziałek, 15 maja 2017, 16:35

ha ha ha Rosyjski czołg jest beeee ale za to: Lotniskowiec flagowy z napędem atomowym amerykańskiej grupy uderzeniowej USS Ronald Reagan nie może opuścić japońskiej bazy morskiej Yokosuka z powodu awarii - podaje Stars and Stripes. ------------------- no nawet nie che mi się komentować przez zwykłą litość ....

Kosmit
poniedziałek, 15 maja 2017, 20:37

Gdyby w Kuzniecowie zwracali uwagę na każdą awarię, to nie mógłby opuścić suchego doku. Nie rozumiem co to ma do omawianego tematu.

yaro
poniedziałek, 15 maja 2017, 16:32

Jak czytamy na blogach technologicznych, dzięki temu stały się widoczne „sygnatury poszczególnych modeli sprzętów". Wyraźnie widać, że „Armata" posiada znacznie niższy poziom promieniowania niż wiele innych maszyn. Na opublikowanym nagraniu widać również czołgi T-72B3, bojowy wóz piechoty „Kurganiec 25" i BMP-3, transporter opancerzony „Bumerang" i „Rakuszka M", samobieżną 152-mm haubicę „Koalicja SW". ------------------ To chyba tyle w temacie Armaty, to obecnie najnowocześniejszy czołg na świecie wyprzedzający wszystkie obecne konstrukcje dekadę.

Davien
poniedziałek, 15 maja 2017, 20:50

Czyli Armata ma wg tego co piszesz najnizszy poziom promieniowania z ROSYJSKIEGO sprzetu. Porównaj to moze z zachodnim . A co do nowoczesności T-14 to spójrz sobie na TTB z 1984r.

Kosmit
poniedziałek, 15 maja 2017, 20:38

W jaki sposób? To znaczy dlaczego inne świecą, a T-14 nie? Nie piszą czegoś na ten temat?

Pruty
niedziela, 14 maja 2017, 14:40

Powinniśmy kupić.

jarek
poniedziałek, 15 maja 2017, 08:40

Potwierdza się, co od zawsze nie chwaląc się mówiłem - ten projekt to jak dotąd głównie propaganda. Pomyślmy chwilę - fabryka stoi, oprzyrządowanie do produkcji jest, kasa (podobno) też jest, "seryjne" T14 są, a oni mówią o terminie trzech lat. Na co im potrzeba trzy lata? Skoro wszystko jest tak tip top, to wydaje się, że jakoś dziwnie długo. Otóż problemy są wszędzie - świadomość sytuacyjna załogi, problemy z elektroniką, niedopracowana konstrukcja wieży, która na pewno zostanie zmieniona, celowniki tracące nastawy po strzale, brak skutecznego systemu aktywnego zwalczania ppk atakujących z góry - to jest to o czym wiadomo. A drugie a może trzy razy tyle, to to, czego nie wiemy, a co jak ruscy zakładają uda się poprawić w te trzy lata. I teraz mamy prosty dylemat uda się i czołg faktycznie trafi do produkcji, albo się nie uda o czym ja jestem przekonany. Dlaczego ma się nie udać - a dlatego, że kraj, w którym 50% ludności nie ma nawet w domu wody, a 30% kibelka, może produkować zaawansowane uzbrojenie, ale zawsze będzie jakiś szklany sufit, którego nie przebije. I T14 jest dla sowietów takim szklanym sufitem. Pozwolę sobie jeszcze skomentować światłą myśl rozwiniętą przez niektórych: że wieża T14 jest celowo tak słabo opancerzona, bo chodzi o masę (no tak jest, czołg jest dziwnie lekki) i rzekomo nie jest to problem, bo uszkodzoną wieżę wymienia się w ciągu godziny. Ludzie: czy po to robi się czołg żeby byle ppk Malutka albo granat moździerzowy wyłączył go z akcji? A wiecie, że pod tą wieżą jest pół tony materiałów wybuchowych? Jak Spike albo TOW przebije strop, to strumień kumulacyjny przepali wszystko aż do ziemi powodując po drodze eksplozję amunicji. A nawet jeśli to tej eksplozji nie dojdzie, to niezależnie od tego, co w tę wieżę trafiło, cała skomplikowana elektronika, mechanizmy obrotu, ładowania itd pójdą w diabły. Samo zgrywanie armaty z przyrządami celowniczymi w zwykłym czołgu trwa zdecydowanie dłużej niż godzinę, a tu mówimy o awangardowej konstrukcji. Wg mnie, a jestem dyletantem tyle, że czytającym, koncepcja tego wozu jest całkowicie chybiona. To po prostu ślepa uliczka. Był przecież Abrams z bezzałogową wieżą (M1 TTB) - z identycznym układem, jak T14 (!!!) - trzyosobowa załoga z przodu, amunicja w karuzeli pod wieżą - i USA odrzuciły ten pomysł. Dlaczego? Raczej nie z powodu braku kasy. Albo natknęli się na problemy, które wg nich były nie do rozwiązania, albo stwierdzili, że "zwykły" czołg będzie lepszy.

obalaczmitow
poniedziałek, 15 maja 2017, 15:24

Mistrzu a powiedz to ile trwa wyprodukowanie czołgu od 0? - wiesz czy nie wiesz - jestem pewien że nie. Oni nie chcą wprowadzić JEDNEGO czy 10 czołgów - tylko 100 czołgów od razu - więc ile ma trwać ich wyprodukowanie miesiąc. Najpierw dowiedz się ile ma potrwać bieda modernizacja polskich leopardów i to w jakiej ilośći - co 3 miesiące? O reszcie bredni nie wspomnę przez litość - bo po pierwsze nie siedziałeś w takim czołgu / myślę że w żadnym poza muzealnym / , nie jesteś ani pracownikiem UVZ ani inżynierem w biurze konstrukcyjnym - a to co wypisujesz to bajeczki z forów, które wymyślają domorośli eksperci tacy jak ty. Tak samo USA nie było w stanie spawać tytanu co nie znaczy że jest to niemożliwe. Szklany sufit to mają przed sobą kraje Europy i USA - bo jedynie co potrafią to pisać miliony kodów, i zwiększać liczbę tranzstorów w jednym procesorze . Natomiast w inżynierii materiałowej są daaaleko w tyle a wszystko co robią to wyciskanie ostatnich możliwości z obecnej technologii. Czego efekty widać w F35 - do granic możliwości wyżyłowany silnik, elektronika - co okazuje się baardzo zawodne i wymagające wręcz kosmicznej obsługi. Dobre na warunki wojny kolonialnej a nie na wojnę prawdziwą, gdzie będzie brakować wszystkiego. Rosjanie stawiają na innowacyjne,czyli nowe nieznane wcześniej technologię - np kompozytowe skrzydło w MC-21, roboty Uran-1; Bezzałogowa wieża, systemy obrony, technologia rakietowa / silnik detonacyjny/, technologie hieprdźwiękowe itp. - o T14 armata nie wiemy nic. A najlepsze jest to co ostatnio pokazali - pokazali w promieniowaniu podczerwonym T14 podczas parady - to co zobaczycie to jest REWOLUCJA - w czołgu w trakcie poruszania się "świecą" TYLKO gąsienice i wydech - reszta w temperaturze otoczenia / gąsienice świecą bo jadą po asfalcie / - no comment. A wy dalej bajajcie o bajkowym sprzęcie USA, który / ponoć / jest niewidzialny

Gall Anonim
poniedziałek, 15 maja 2017, 13:26

"a 30% kibelka" W Polsce jest podobnie tak na marginesie. Co do czołgu T-14, to być może powtórzyć się sytuacja z T-64, który był rewolucyjny w podobnym stopniu (w latach kiedy powstawał), ale pierwsze egzemplarze były tak mocno niedopracowane i trzeba je było szybko wycofać i przeprosić się z T-55. I minęło kilka ładnych lat zanim wreszcie wprowadzono do służby dopracowany model 64-ki. I pewnie dlatego Ruscy cały czas modernizują starsze typy czołgów, bo nauczeni wcześniejszym doświadczeniem chcą mieć rozwiązanie zapasowe gdyby w przypadku Armaty wystąpiły jakieś nieoczekiwane trudności.

dim
poniedziałek, 15 maja 2017, 11:12

Z pierwszą uwagą: Tą, że główna fabryka byjmniej nie "stoi", tylko pracuje i tak na 2, nieraz 3 zmiany. Wykonując nie tylko modernizacje czołgów, bo także masę innej produkcji. Następnie: że po to, aby zgodzić się z Panem lub nie, należałoby jeszcze wiedzieć jak skuteczna jest, już w chwili obecnej, ochrona aktywna tego czołgu. A nie wiemy.

yaro
poniedziałek, 15 maja 2017, 11:08

Dziwny wpis, T14 Armata raptem pokazany rok temu na defiladzie, Rosjanie mówią że, za dwa lata a 3 lata od pierwszego pokazu egzemplarza przed seryjnego twierdzisz… że to propaganda. Daruj sobie bo w porównaniu do projektu F35 i jego opóźnień i niedoróbek ten projekt to ekspres technologiczny.

Butan
poniedziałek, 15 maja 2017, 11:03

Największą propagandą jaka do tej pory została w świecie wojskowości dokonana to projekt F35 i projekt Patryiot.

VII zmiana
poniedziałek, 15 maja 2017, 10:25

"Był przecież Abrams z bezzałogową wieżą (M1 TTB) - z identycznym układem, jak T14 (!!!) - trzyosobowa załoga z przodu, amunicja w karuzeli pod wieżą - i USA odrzuciły ten pomysł. Dlaczego? ..." - być może postąpili tak jak kiedyś z sowietami , pisząc w prasie że USA i żadne inne państwo świata nie jest w stanie zbudować śmigłowca bojowego z śmigłami przeciw bieżnymi co podziałało na głupiego Breżniewa jak płachta na byka który kazał za wszelką cenę dopracować jednomiejscowy Ka-50 i anulować Mi-28! Co z tego wyszło wszyscy wiemy. A w tym przypadku mogło być podobnie tylko że teraz zamiast pisać coś podobnego w fachowej prasie zbrojeniowej mogli podrzucić KGB całą dokumentację tego M1TTB z opisem że ten projekt jest tak rewolucyjne że do produkcji wejdzie dopiero po 2050 roku?!

gol
niedziela, 14 maja 2017, 13:57

Nałożone embargo w znaczymy staniu utrudnia rosyjską modernizację, więc mamy (oczywiście terrorystyczne) trochę czasu na wprowadzenie kryla i wzmocnienie wojsk, wprowadzając nowe niszczyciele czołgów..

mc
niedziela, 14 maja 2017, 13:42

Proponuję zmianę nazwy z T-14 ARMATA, na T-14 POLIFEM

Tweets Defence24