Ambasador USA: NATO w krytycznym punkcie i obliczu niepokojów

22 kwietnia 2016, 15:48
NATO
Fot. Wikimedia/Public Domain/DoD
Defence24
Defence24

W najbliższych czasie NATO nie planuje rozszerzenia. Spowodowane jest to obawą, że mogłoby to zdestabilizować Rosję - powiedział ambasador USA przy NATO Douglas Lute. Według zagranicznych komentarzy, z tej sytuacji nie będzie zadowolona Gruzja i kilka krajów bałkańskich. 

W opinii Lute'a Sojusz Północnoatlantycki jest w krytycznym punkcie i stoi w obliczu niepokojów, którym dorównywały tylko okoliczności z końca zimnej wojny. NATO nie chce potęgować wewnętrznej słabości Rosji.

- W praktyce nie widzę możliwości by w najbliższym czasie, być może w następnych kilku latach, a może i dłużej, doszło do rozszerzenia NATO - powiedział Lute w Londynie, gdzie brał udział w forum dotyczącym kwestii bezpieczeństwa. - Myślę, że Rosja odgrywa ważną rolę w strategicznym środowisku i rozszerzenie NATO zahamuje to strategiczne środowisko - dodał ambasador USA przy NATO.

Lute stwierdził również, że jeśli "przyjmiemy przesłanki (...) na temat wewnętrznej słabości Rosji i być może na temat jej trwałego upadku, to nie ma sensu teraz tego forsować, być może przyspieszając ten upadek lub destabilizację - ocenił ambasador.

Czytaj też: Ekspert: Wzmocnienie wschodniej flanki niezależne od spotkań NATO-Rosja

W grudniu ub.r. NATO zaprosiło do Sojuszu Czarnogórę. Będzie to pierwsze rozszerzenie od 2009 roku. Krok ten zirytował Moskwę, która sprzeciwia się rozszerzeniu NATO na dawne państwa komunistyczne we wschodniej i południowo-wschodniej Europie.

Na szczycie NATO w kwietniu 2008 roku w Bukareszcie przed Gruzją otwarto perspektywy wejścia do Sojuszu. Chętne do członkostwa są inne kraje bałkańskie, np. Macedonia i Bośnia. Ukraina, która od 2014 roku walczy z prorosyjskimi separatystami na wschodzie, także stawia sobie za cel wejście do NATO.

Lute powiedział, że kurs polityczny w stronę nowych członków jest wciąż aktualny, ale zaznaczył, że na zaproszenie nowych członków muszą wyrazić zgodę wszystkie kraje NATO, a prawdopodobieństwo tego jest niewielkie. - Nie ma mowy, że w jakimkolwiek momencie w najbliższej przyszłości uzyskamy zgodę na przyjęcie (...) Gruzji czy Ukrainy - zastrzegł ambasador USA.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
AS
sobota, 23 kwietnia 2016, 14:23

NATO nie istnieje. Żadna armia Europejska nie ruszy palcem bez USA. To organizacja która jest dobra na piratów pływających na dętkach przeciwko którym wyśle lotniskowce, ale nie na regularne wojska przeciwnika. Poza tym pracują do godziny 16.30 i żeby wystrzelić nabój potrzebują miesięcy obrad rady sojuszu.

Daniel
sobota, 23 kwietnia 2016, 13:22

Macie już odpowiedź, dlaczego Rosja może łamać traktaty, a NATO nie. Po prostu NATO się obecnie Rosji bardzo obawia i pozwala jej praktycznie na wszystko.

Sturmgewehr44
sobota, 23 kwietnia 2016, 11:53

Panzerfaust39 Jeżeli tak jest to czemu Rosja za każdym razem sie tak oburza i tupa nogami jak wściekłe dziecko za każdym razem jeżeli chodzi o nowe członkostwo? Przeciesz według twojej tezy jest to bez jakiego kolwiek znaczenia.

jaa
piątek, 22 kwietnia 2016, 18:30

Jest aż tak źle jak w latach 80? Przerażające

panzerfaust39
piątek, 22 kwietnia 2016, 15:53

Jakie NATO ? Nie ma żadnego NATO ! Tylko USA może Turcja i luźna zbieranina quasi-armii przepełnionych unijnymi wartościami

pawełek
wtorek, 26 kwietnia 2016, 15:23

A nie planują przypadkiem zwężenia NATO?chyba opłaciło by się bardziej.

Tweets Defence24