Niemcy: Amerykańskie MLRS w ogniu. „Powrót” artylerii rakietowej

29 stycznia 2020, 11:35
Zrzut ekranu 2020-01-29 o 11.33.45
MLRS Fot. US Army

Amerykańska armia przeprowadziła pierwsze od lat strzelanie rakietowe jednostek wyposażonych w wyrzutnie MLRS stacjonujących w Europie. To jeden z symboli „powrotu” ciężkich jednostek US Army na kontynent.

Strzelanie na poligonie Grafenwoehr przeprowadził 1-6 batalion wchodzący w skład 41. Brygady Artylerii Polowej, formowanej obecnie w Niemczech. Ta jednostka jest odtwarzana po to, by zapewnić możliwości wsparcia sił US Army stacjonujących na stałe na Starym Kontynencie przez artylerię rakietową.

Amerykanie podkreślają, że to pierwsze takie strzelanie pododdziałów wyposażonych w MLRS i stacjonujących w Europie od kilkunastu lat. Po rozpoczęciu operacji w Iraku i Afganistanie jednostki w nie wyposażone były stopniowo rozformowywane oraz wycofywane do USA.

Docelowo w skład 41. Brygady wejdą dwa bataliony, wyposażone w wyrzutnie M270A1 MLRS, na podwoziu gąsienicowym opracowanym na bazie BWP Bradley. Tego rodzaju zestawy artyleryjskie mogą być uzbrojone zamiennie w do dwunastu pocisków MLRS/GMLRS (dwa pakiety po sześć) lub dwa cięższe, taktyczne ATACMS. Ich uzbrojenie jest więc zbliżone do tego, jakim dysponują lżejsze systemy HIMARS na podwoziu kołowym,  jednak mają większą siłę ognia.

Obecnie US Army dysponuje około 225 wyrzutniami MLRS w wersji M270A1, dostosowanymi do strzelania kierowanymi rakietami GMLRS. W 2019 roku podpisano ponadto kontrakt na przywrócenie do służby i modernizację do nowej wersji M270A2 160 wcześniej wycofanych, zmagazynowanych wyrzutni oznaczanych jako „M270A0”. Prawdopodobnie wejdą one w skład odtwarzanych batalionów artylerii rakietowej, prowadzących działania na korzyść amerykańskich dywizji.

Do wersji M270A2 zostaną następnie dostosowane inne amerykańskie MLRS, w tym te stacjonujące w Niemczech. W perspektywie wyrzutnie te otrzymają pociski o zwiększonym zasięgu GMLRS-ER, jak i nowe pociski taktyczne PrSM/LRPF, mające uzupełnić, i w perspektywie zastąpić ATACMS. Będą mogły przenosić do czterech rakiet tego ostatniego typu (po dwie w każdym z pakietów).

Rozwój zdolności artylerii rakietowej, i artylerii w ogóle jest pierwszym priorytetem tzw. Wielkiej Szóstki (Big Six) najważniejszych programów modernizacyjnych US Army. W odpowiedzi na rosnące zagrożenie, przede wszystkim ze strony Rosji, Amerykanie zakładają kompleksową modernizację posiadanych systemów artyleryjskich poprzez zwiększenie ich siły ognia i donośności, a także zaopatrzenie w nowe rodzaje amunicji oraz systemy dowodzenia, kierowania ogniem i rozpoznania.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
Leopardzik
środa, 29 stycznia 2020, 21:39

385 sztuk artylerii na linii Odry to skiuteczna obrona na 300 km Trzeba przerzucić nad Wisłę

Patriota
piątek, 31 stycznia 2020, 09:41

A Polska może by tak sobie kupiła taką artylerię rakietową w większej liczbie jak zapowiadał Macierewicz.Miało być 160 sztuk a będzie 20 do pokazania na paradzie,może czas zacząć modernizować własną armię a nie tylko żebrać u amerykanów

laik, zupełny laik
środa, 29 stycznia 2020, 18:02

Nam,to by się w pierwszym rzędzie przydało coś, co jest w stanie wystrzelić z ziemi głowicę szybującą CHAMP. Może być ATACMS, może być coś innego. I to by załatwiło problem A2/D2 w pobliżu naszych granic. Litwinom też by się to przydało.

Cine
środa, 29 stycznia 2020, 18:39

JASSM-ER przenosi CHAMP więc każdy (latający) F-16 może wystrzelić. O ile będziemy mieli takie zabawki w co wątpie i o ile jakolwiek F-16 będzie w stanie wystartować. Faktycznie z ziemi byłoby to pewniejsze. Odległość żadna a ryzyko strącenia eFa duże.

Obiektywny
środa, 29 stycznia 2020, 17:14

Polska To LINIA FRONTU . My musimy mieć obronę przeciw powietrzną z rozmachem jak Izrael i nie po 10rakiet na stanowisko a po 100!minimum do defensywy i tyle samo do Ataku . Nowe f35 powinny być rozlokowane gdzieś na Zachodzie Kraju i odkupione jeszcze 2 eskadry albo f16v albo Leasing ze Szwecji (ale tu dochodzą koszta infrastruktury itd) . To jest przyszłość . Wiele decyzji itd musi zostać podjętych dla mnie osobiście mogę płacić nawet i 30% VAT jeżeli ta różnica pójdzie na Armie i rządowy program rozwoju zakładów ... np nowy polski Czołg z Korea robimy u nas (1000szt)i powstają 2hale montażowe np w HSW i są nowe miejsca pracy. A do budowy np obiektów jest „tania” siła robocza . Więźniowie mogą wykonywać prace ziemne prace np przy wylewaniu betonowych fundamentów itd . My sami z Rosja nie wygramy . Oni mają większy zasób broni , armii itd . Nam potrzebna jest taka defensywa Z możliwością kontrataku...

Rhotax
czwartek, 30 stycznia 2020, 00:47

1 K2 to 28 mln razy tysiąc to 28 mld czyli ledwo 106 mld zł . Zakładając że za 5 lat {optymistycznie -pewnie nigdy w realu } można by robić 50 rocznie to już za 25 lat byśmy mieli 1000 czołgów wieżowych i przestarzałych i z ludzkimi załogami a nie zdalnie sterowane małe maszyny z AI . Czyli bezsens bo wojna może być za rok we wrześniu a max w 2025 r .

As
środa, 29 stycznia 2020, 16:42

Dla ruchów pozornych, propagandy, związków zawodowych w PGZ, kolegów z partii zasiadających we władzach spółek my z kolei postawiliśmy na artylerię, która strzela max 40km, co dziś jest wartością rozśmieszającą dla potencjalnego przeciwnika.

Wojtek
środa, 29 stycznia 2020, 15:52

W Polsce do każdego typu broni planuje się tak drogi nośnik, że w konsekwencji albo cały program stoi w miejscu, albo zakup danej broni jest w skali co najwyżej defiladowej. Dobrym przykładem jest tu propozycja użycia do wyrzutni SPIKE podwozia od haubicy Krab. Tym sposobem program niszczyciela czołgów może być blokowany w nieskończoność lub w ogóle zostanie zawieszony, ja obstawiam to drugie.

MOM
środa, 29 stycznia 2020, 14:18

My kupiliśmy wersję na kołach,całe 20 wyrzutni z zapasem całych 30 rakiet ATACMS do pokazania na paradzie

Analityk inż. MAZUR
środa, 29 stycznia 2020, 13:26

Szanowny Panie Prezydencie i Szanowny Panie Ministrze Błaszczak, czym US strzela? Pociskami z aut kołowych zdolnych przemieszczać się po drogach z prędkością > jak 160 km na godzinę. Nie ma tam czołgów pancernych krab rozwielitka i mostów metalowych i innych badziewi. Uczce się panowie cywile jak to się robi od Armii US, i co jest niezbędne. Bo jak ktoś przekroczy te analizy US i zacznie kupować mosty zwodzone średniowiecza i maczety to powinien siedzieć za sprzeniewierzenie pieniędzy na obronę RP.

środa, 29 stycznia 2020, 15:12

Jak pokryjesz Polskę conajmniej w 75 procentach drogami, to pójdziemy za twoimi radami, inżynierze...

Robert W.
środa, 29 stycznia 2020, 15:05

160 km/h wyrzutnia rakietowa? Śmiać się czy płakać? Inżynierze!!!

Ha ha ha
środa, 29 stycznia 2020, 18:40

Palec mu się omsknął, miało być jak nic 60 km/h.

AZIA
czwartek, 30 stycznia 2020, 11:27

On mówił ze ze z górki tyle jeżdżą.

Zbigniew
środa, 29 stycznia 2020, 13:18

Polsce dotkliwie brakuje pewnego rodzaju artylerii rakietowej, czyli dalekosiężnych rakiet manewrujących wystrzeliwanych z 3 - 4 okrętów podwodnych pływających po Bałtyku. Ta broń zdolna do odstraszania Putina swoją zdolnością rażenia zaplecza wroga bardzo by się przydała.

Anakityk inż. MAZUR
środa, 29 stycznia 2020, 17:00

Brakuje bo PGŻ produkuje petardy i inne takie bazuki w Mesko, a ta spółka nie ma dokumentacji rakiet tych z 1985 roku, a to: System Zeus wyrzutnia i rakieta o wymiarach jak Feniks ziemia ziemia, ale Zeus to zasięg 120 km, Neptun Dancing głowica 1 tona zasięg 1500 km i Lazur rakieta 6,5 Macha ziemia powietrze mobilna. To co Mesko produkuje? Znakomite granatniki i prawie maja prototyp rakiety ziemia powietrze, co trawie trafia w cel i prawie lata i prawie nie zabije żołnierza przy starcie ręcznym?

EUropa
środa, 29 stycznia 2020, 15:14

To tak powaznie czy kabaret ma byc? Chcesz mocarstwo atomowe kilkoma cruise-missile(CM) straszyc czy nawet szachowac? Do tego przeplacac za bardzo potrzebne OP tylko dlatego, zeby mialy mozliwosc wystrzelenia czy w ogole mialy po kilka CM? CM to ofensywna bron, raczej na pastuchow, takich krajow jak USA, ktore maja tej broni tysiace sztuk, nosniki przenoszace kilkadziesiat a nawet ponad 100 sztuk i moga przeprowadzic atak saturacyjny. Rosje chcesz kilkoma Tomahawkami czy MdCN atakowac???

Tak myślę.
środa, 29 stycznia 2020, 18:57

Dokładnie, najpierw jakies jeszcze ze 150 Popradów, dadzą odpór pociskom manewrującym. Do tego jakiś nasz może licencyjny "Irone Dome"? Plus oczywiście podwojona Narew, na koniec tak z półtorej setki Patriotów w gotowości. A jakby się pojawiły do tego "koczujące" u nas okresowo, dzięki Amerykanom, np THAADY? Dzięki temu teoretycznie pewnie z 80-90% wszystkich obcych rakiet by do nas w ogóle nie doleciało. A wtedy naszemu zaprzysięgłemu wrogowi nie będzie się opłacać atakować nas rakietami. Zostaną mu może tzw. "hipersoniczne". Ale zasadniczo to relacja "koszt-efekt" zadziała na naszą korzyść. Zostanie mu na, koniec w razie czego, tylko atak lądowy, ale wtedy straci Kaliningrad, a jego globalne straty nie będą już takie łatwe do pominięcia.

ppp
środa, 29 stycznia 2020, 14:20

3-4 okręty mające na pokładzie max 24 rakiety (w sumie) wojny nie wygrają, nie odstraszą też nikogo, a już na pewno nie Rosji. Rakiety dalekiego zasięgu tak, ale na podwoziu kołowym i większa ich ilość dopiero stanowi realną siłę.

Fanklub Daviena
środa, 29 stycznia 2020, 17:38

Najlepiej wzorować się na Rosjanach i opracować autonomiczne wyrzutnie mieszczące się w standardowych kontenerach, co daje całe spektrum możliwego wykorzystania i skrytego przerzucania.

czepialski
środa, 29 stycznia 2020, 18:44

Piszesz o rozwiązaniu Boeing Saab GLSDB i to jest rozwiązanie dla WP. I nie ma potrzeby wzorować się na ruskich rozwiązaniach bo są gotowce.

MOM
środa, 29 stycznia 2020, 17:17

My czegoś takiego nie mamy i raczej nigdy mieć nie będziemy bo chyba tych 30 rakiet ATACMS które kupiliśmy nie nazwiesz rakietami dalekiego zasięgu....

Sdr
środa, 29 stycznia 2020, 17:12

Wojny nie wygrają ale na rozkaz odp. dowódcy, po podaniu odp. koordynat, pozostając w ukryciu mogą na przykład zneutralizować wyrzutnie rakiet iskandery z kierunku, którego przeciwnik się nie spodziewa.

Rhotax
czwartek, 30 stycznia 2020, 01:11

W jednej salwie brygady 32 Iskandery są odpalane --nawet nie trzeba ich ładować ponownie - wystarczy porzucić . 2 brygady i zlikwidowane 64 celów {jak trafią - raczej trafią } ile minut będą lecieć do naszych koszar , gazoportu {ale walnie !} czy składów ? Po kilku minutach nikt nie zdąży im odpowiedzieć tak by miało to sens zresztą zanim się zbiorą i podejmą decyzje już pierwsze bomby będą spadać im na głowy -- realnie patrz realnie .

Tweets Defence24