Wojna Obronna 1939: Jak czcić pamięć o bohaterach [KOMENTARZ]

1 września 2021, 07:42

Dzięki projektowi realizowanemu społecznie przez grupę rekonstruktorów historycznych możemy dzisiaj odbyć wirtualną podroż po Rejonie Umocnionym Hel, Baterii Cyplowej oraz Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte, patrząc na nie oczami żołnierzy 1 września 1939 roku. Inicjatywa kilku pasjonatów historii być może doprowadzi do rzeczywistej rekonstrukcji tych obiektów, a na pewno jest nowym sposobem na spopularyzowanie polskiej historii, wprost nieocenioną pomocą historyczną oraz użytecznym narzędziem edukacyjnym w wychowaniu patriotycznym polskiego społeczeństwa.

Przeniesienie się do czasów z początku września 1939 roku było możliwe głównie dzięki dwóm projektom „Wirtualne Westerplatte 1939” oraz „Wirtualny Rejon Umocniony Hel i Bateria Cyplowa 1939”, realizowanym przez grupę rekonstruktorów historycznych, działających od 2014 roku przy EGRH (Elektronicznej Grupie Rekonstrukcji Historycznych), oraz centrum CWR (Centrum Wirtualnych Rekonstrukcji) wydzielonego w 2018 r. na potrzeby rozwoju projektów w wirtualnej rzeczywistości.

Pierwszy z nich został uruchomiony cztery lata temu, natomiast drugi został zainicjowany w 2020 roku podczas spotkania z dyrekcjami Muzeum Obrony Wybrzeża i Muzeum Marynarki Wojennej. Praca jest realizowana społecznie i jej efekty są ważne nie tylko z punktu widzenia polskiej historii, ale również ze względu na pomoc w promowaniu utalentowanych grafików i w kształceniu przyszłych programistów oraz informatyków. To pozwala im wypracować własne portfolio, zwiększając szansę na przyszłą pracę zawodową w różnych firmach i instytucjach.

image
Stanowisko nr .2 Baterii Cyplowej. Odtworzony unikalny sposób instalacji szalunku dla siatek maskujących. Fot. CWR

Dzięki CWR redakcja Defence24.pl otrzymała możliwość przedpremierowego pokazania efektów tych prac i wirtualnego zwiedzania najdokładniej na świecie odtworzonej (w skali 1:1) dioramy całego terenu Baterii Cyplowej. Według autorów tych projektów ma to być wirtualny i głęboko edukacyjny pomnik pamięci, oraz wyraz hołdu złożonego dowódcy Obrony Wybrzeża - admirałowi Józefowi Unrugowi oraz dowódcy Baterii Cyplowej kmdr por. Zbigniewowi Przybyszewskiemu wraz z jego kolegami oficerami bestialsko zamordowanymi przez komunistyczne władze.

Powodzenie tych projektów nie byłoby możliwe bez pomocy różnych instytucji i wielu ludzi. Pomocy udzielili między innymi: dyrektor Muzeum Obrony Wybrzeża Władysław Szarski, który m.in. osobiście wskazał kluczowych relikty w pierwszej kolejności do odtwarzania, dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej - Tomasz Miegoń, który udzielał merytorycznego wsparcia m.in. przez dostęp dla pomiarów będącej jeszcze w trakcie remontu armaty Boforsa, Waldemar Nadolny, którego prace badawcze i publikacje stały się podstawą wszystkiego, co zawarto w „projekcie helskim”, Mariusz Wójtowicz-Podhorski, który był głównym konsultantem przy pracy nad „Wirtualnym Westerplatte 1939” oraz eksperci i kolekcjonerzy z grupy „Polski Wrzesień 1939”.

image
Stanowisko nr 4 Baterii Cyplowej z odtworzonym zalesieniem z września 1939 roku. Fot. CWR

Dzięki takim ludziom zespołowi EGRH/CWR udało się udostępnić do wirtualnego zwiedzania tereny Rejonu Umocnionego Hel wraz z reliktami Baterii im. Heliodora Laskowskiego oraz Wojskową Składnicę Tranzytową na Westerplatte - „zrekonstruowane” do stanu z 1 września 1939 roku wraz z działającymi tam wtedy żołnierzami i sprzętem. Ukazano dzięki temu cały system obrony, przywracając m.in. kompleks wielu zasypanych później umocnień ziemnych. Do wykrycia ich śladów wykorzystano technologię radarową LIDAR pozwalającej na dokładne odwzorowanie terenu oraz stworzone, dedykowane do tego oprogramowaniu do transferu hipsometrii na zaawansowane narzędzia graficzne.

W ten sposób po 82 latach udało się przywrócić do zwiedzania kluczowe obiekty i wszystkie stanowiska Baterii Cyplowej z ich pierwotnym wyposażeniem oraz czterema zrekonstruowanymi, najsłynniejszymi armatami Boforsa 152,4 mm, ukazanymi w ich pierwotnym otoczeniu. W tym celu zrealizowano ogrom pracy, w czasie której implementowano m.in. zdjęcia lotnicze łącząc je z danymi LIDAR-u oraz rekonstruowano grunt z szatą roślinną z dokładnością „co do drzewa”. Przy czym podstawą odtwarzania stanu zadrzewienia w 1939 r. była analiza przyrostów dla sfilmowanego współczesnego drzewostanu, jaki rejestrowano podczas badań terenowych w zimie.

image
Przykład skalowania i odtwarzania wstecznego lokacji dla poszczególnych drzew ze stanu obecnego do 1939r zgodnie z tabelami bonitacji dla wysokości i obwodu przyrostu sosny. Fot. CWR

Starano się również odtworzyć wyposażenie wizualizowanych obiektów. Na Westerplatte polegało to m.in. na pokazaniu wyglądu wnętrza poszczególnych Wartowni, z zejściem do umocnionej piwnicy i obrazem widocznym z poszczególnych strzelnic. Na Helu podjęto się nawet próby odtworzenia po raz pierwszy pełnej instalacji elektrycznej do kierowania armatą oraz wentylacji wg. zdjęć archiwalnych oraz danych zamówienia jakie zrealizowano w Fabryce Ternionów, a jaką dla baterii zaprojektował i wykonał inż. Stan Szafnicki z Warszawy testując ją w Twierdzy Modlin.

Obserwator ma nawet możliwość podnoszenia z jednego ze stołów w schronie i „używania” dokładnie zrekonstruowanego pistoletu VIS z legendarną kolbo-kaburą odnalezioną wg nieoficjalnych relacji właśnie na Helu. Dla uatrakcyjnienia projektu dodano dla zwiedzających interaktywne eksponaty oraz finalny pokaz wybranych scen walk - w tym o podstawę Półwyspu Helskiego. Do celów dynamicznej rekonstrukcji walk baterii odtworzono m.in. z oryginalnych planów pierwszy w pełni funkcjonalny, „wirtualny” model pancernika „Schleswig-Holstein”. Model pierwotnie powstawał dla projektu „Wirtualne Westerplatte 1939” i wyposażeniem dokładnie odpowiada stanowi na dzień 1 września 1939r. Przy rekonstrukcji użyto dodatkowo najdokładniejszego, istniejącego modelu udostępnionego przez Mariusza Wótowicza-Podhorskiego.

Pełne wirtualne zwiedzenie terenu Baterii Cyplowej zajmuje obecnie około 15-20 minut „na piechotę”, a z komentarzem przewodnika od 0,5 do 1 h. Docelowo zwiedzający będą się mogli widzieć i komunikować razem w przestrzeni wirtualnej (przewiduje się dla nich postacie w umundurowaniu obsługi) z możliwością swobodnego wyboru dowolnych tras zwiedzania, z wyjściem na plażę i podziwianiem helskiego wybrzeża z 1939 roku włącznie.

image
Widok z wieży KO Baterii Cyplowej na wieżę teodolitu. Fot. CWR

Planowana jest także „odbudowa” miasta Hel z portem rybackim oraz jego kluczowych obiektów. W kolejnych etapach ma być zrekonstruowany wirtualnie port wojenny z okrętami ORP „Wicher” i ORP „Gryf” oraz trałowcami typu Jaskółka, które będzie można „zwiedzać” tak jak okręt - muzeum ORP „Błyskawica.

Przedpremierowy pokaz VR odbędzie się w 2.09 w sali kinowej Muzeum Obrony Wybrzeża na Helu dzięki pomocy i objęciu patronatem merytorycznym działań przez jego dyrekcję. Do 5 września VR zostanie też testowo udostępniony dla szerokiej publiczności w schronie nr 4 baterii - w ramach obchodów 82 rocznicy wybuchy II Wojny Światowej.

Czy warto?

Według CWR wszystkie te projekty prowadzone tylko ze środków pasjonatów mają pomóc w przywróceniu właściwej rangi Baterii Cyplowej i innym miejscom pamięci. Mogą też zmienić sposób edukacji przyszłych pokoleń Polaków uatrakcyjniając naukę i lepiej obrazując nauczane fakty. Mało kto zdaje sobie np. sprawę jak w 1939 roku wyglądał Półwysep Helski, bez obecnego zalesienia.

Doświadczenia już uzyskane w ramach projektów Westerplatte i Hel udowodniły dodatkowo, że tworzona jest w ten sposób doskonała pomoc do badań naukowych, często przyczyniająca się do rewizji wcześniejszych ocen i wniosków. Przykładowo na podstawie ukształtowania terenu Westerplatte trzeba było zweryfikować położenie niektórych stanowisk polskich obrońców, które nie mogły być przecież zasłonięte jakimiś przeszkodami.

Projekty realizowane przez CWR mogą także posłużyć do promocji miasta Hel, Gdyni raz całego Pomorza. Być może warto więc objąć je oficjalnym patronatem dając możliwość ich dalszego rozwijania. Tym bardziej, że to właśnie w ten sposób najlepiej zachowa się pamięć o obrońcach polskiego wybrzeża z 1939 roku.

image
Widok z wieży KO Baterii Cyplowej na wieżę teodolitu. Fot. CWR 
KomentarzeLiczba komentarzy: 212
gady
piątek, 24 września 2021, 16:48

Jako źródło informacji polecam książkę pt Kody wojny - Niemiecki wywiad elektroniczny w latach 1907-1945 a losy polskich, sowieckich, alianckich kodów i szyfrów autor generał Marian Zacharski ! Opisano w niej dokładnie wywiad, jak działał, technikę oraz są życiorysy - wykształcenie ludzi w nim pracujących i ich losy po wojnie ! Proszę porównać z naszymi zasobami ludzkimi i możliwościami technicznymi w 1939 roku i później w czasie wojny ! Jaki był zakres informacji zbieranych przez Rzeszę w czasie wojny - gdy praktycznie czytano wszystko co u nas było odbierane i wysyłane droga radiową ! Po wojnie pomimo gigantycznych strat w całym kraju Niemcy mieli kadrę techniczną w takiej ilości i tak bardzo wysokim poziomie wykształcenia uniwersyteckiego, że byli w stanie z pomocą USA odbudować swój kraj oraz wdrażać szereg nowych technologii opracowanych dla zbrojeń w czasie wojny ! A z tą kadrą - zakłady o tej samej nazwie zostały w tych samych miejscach odbudowane i często z nowymi technologiami ! Polecam jej lekturę blisko 1100 tekstu technicznego trudnego napisanego przez prawnika ! Tu moje wyrazy uznania za jego jakość tekstu ! Jej lektura zmienia obraz wojny w 1939 i dalej po wojnie !

Autor
piątek, 24 września 2021, 12:31

Czcić można tylko w jeden sposób - nie popełniać dawnych błędów, których efektem były milionowe ofiary. Mieć silną armię i sprawne państwo - to o czym marzyli dawni bohaterowie.

Gulden
wtorek, 7 września 2021, 15:04

Prosty układ.Wszystko jako-tako szło,jeśli chodzi o Polskę,do czasu,zerwania porozumień z Niemcami,było nim de facto zawarcie porozumień przez tego osła-Becka,z Anglią i Francją paktu.Do czasu jakiejś tam współpracy z Niemcami,nasz rząd szedł od sukcesu,do sukcesu-wejście na Zaolzie,i tak dalej.Niestety,pójście na lep obietnic bez pokrycia przez anglików i francuzów...spowodało że staliśmy się dla Niemiec nie neutralnym,a czasem i przyjaznym sąsiadem,lecz WROGIEM numer jeden.I stało się to,co się stało.Fall Weiss,i po zawodach.Ogólnie,głównie anglicy od samego początku kierowali niemców na ZSRR,co czyniło z rosjan ich sojusznika w tej wojnie,Polska w tym układzie była tylko dostarczycielem czasu do tego,by przemysł na wyspach,miał czas na produkcję choćby samolotów.Na kuriozum,a nawet przypadek dla psychiatry zakrawa to,że kraj leżący na lądzie,pokłada wiarę w pomoc na, kraj morski,który nie miał jakiekojkolwiek możliwości pomocy w formie wysłania kontyngentu lądowego na pomoc sygnatariuszowi porozumień w tym zakresie.W sumie JEDYNE, co mogli zrobić angole,to założyć blokadę morską niemcom,i czekać aż się im gospodarka,przemysł ,rozsypie...czyli z 2-3 lata minimum,przy 100% blokadzie morskiej.Dodatkowo,jako kliniczny wręcz objaw pozakrańcowej,pozaskalowej wręcz głupoty,była wiara,że kraj łożący OGROMNE sumy w budowę Linii Maginota,ruszy się z bunkra,i poleci szturmować Niemców,którzy ich nota bene,dwadzieścia lat wcześniej ostro przetrzebili.Niestety,stwiedzenie"Papuasi Europy"w PEŁNI oddaje stan umysłów,wiedzy,logicznego myślenia naszego ówczesnego rządu.

SAS
środa, 8 września 2021, 10:18

Neville Chamberlain był wielkim angielskim mężem stanu. Przywiózł Anglikom z Monachium pokój, bezcenny rok pokoju i decydujące dwa lata spokoju. Był tylko jeden szkopuł: trzeba było tylko sprzedać polskiemu rządowi gruszki na wierzbie.

Gulden
środa, 8 września 2021, 18:44

-sas-Nad tym,co napisałeś,należy się pochylić.Sam jestem ciekaw,co takiego naobiecywali,jakich chwytów retorycznych użyto,CO w sumie spowodowało,że Beck poszedł na taką woltę,i związał się z sojuszami stricte zaostrzającami do maksimum stosunki z uzbrojoną po zęby Rzeszą.Naprawdę nikt tam nie miał pod ręką mapy,a nasz wywiad choćby dziajaący na terenie Niemiec,nie słał raportów,że nie ma co do nich skakać?O wywiadzie na terenie ZSRR,pisać za bardzo nie ma co,bo w ówczesnych czasach,to ten kraj był niedozinfiltrowania przez jakikolwiek wywiad.Przy nich,to niby zamknięta Korea Północna,to otwarte państwo.

gnago
środa, 22 września 2021, 08:50

co nieco wiedziano faktem jest że w dwójce raporty były przez zdrajce przechwytywane

Gulden
czwartek, 23 września 2021, 12:02

-gnago-Poziom infiltracji poszczególnych państw europejskich(plus USA,of course)przechodził ludzkie pojęcie.Naprawdę na ówczesny czas,rosjanie mieli dostęp praktycznie do szpicy w kręgach władzy,i nie tylko.A to,że myśmy COKOLWIEK wyszpiegowali w sojuzie,to tylko i wyłącznie świadczy o wysokiej klasie naszych wywiadowców.Choć to były i tak okruchy.

gady
wtorek, 7 września 2021, 11:17

Należy porównać takie dane z lat 38-39 jak: liczba ludności, produkcja przemysłowa hutnictwo, przemysł metalowy, możliwości produkcyjne, poziom wykształcenie uczelnie - nasze i Niemiec, itp Ludność 2x, produkcja hutnicza 10x większa, przemysł z 10x, uczelnie wyższe z 10x, itd Nawet przy pełnej realizacji budowy COP i innych planów oraz wielkości ich produkcji wynika, że nie było możliwości zgromadzenia sił i środków wygrać nawet bitwę obronną ! Tylko ruszenie do ataku we wrześniu wojsk Francji i WB na zachodnim froncie i atak na rzeszę przez granicę z zajmowaniem terenu być może by atak na nas wyhamował, Do tego mamy granicę z ZSRR które ma podpisany tajny traktat z rzeszą i się szykuje do ataku na nas. Wnioski niech każdy wyciąga sam !

SAS
środa, 8 września 2021, 10:09

Raz po raz będę powtarzał do kwadratu. To nie ma nic do rzeczy, jeśli chodzi o przebieg tej wojny. Żadne PKB, wydobycie węgla, ani liczba czołgów nie ma nic do rzeczy do przebiegu polskiej wojny. W trzy dni przegrano wojnę, mając 30 dywizji piechoty. Tu nie ma żadnego znaczenia wytop surówki i liczba samolotów.

asdf
poniedziałek, 13 września 2021, 18:53

alez ma bo wiekszosc z tych 30 dywizji piechoty ze swoim uzbrojeniem to nadawala sie do grania w westernach, tlumienia powstan chlopskich (1937) ale nie do starcia z nowoczesna armia, gdy wszyscy dookola zmniejszali druzyny piechoty za to nasycajac je bronia maszynowa u nas zwiekszono de facto cofajac organizacyjnie WP do czasow sprzed IWS. na papierze moze to gralo ale w rzeczywisosc to bolesnie obnarzyla.

gnago
środa, 22 września 2021, 08:51

doprawdy a to porównaj sobie uzbrojenie batalionu piechoty różnica jedna w broniach zespołowych

SAS
środa, 15 września 2021, 07:24

A co nie tak było z uzbrojeniem? Wystarczy prześledzić kilka polskich bitew granicznych np. Mokra, gdzie w skali taktycznej, uzbrojenie spełniało swoje zadanie. Oczywiście trzeba było ku temu spełnić określone warunki, przygotowanie w terenie, wsparcie ogniowe, zabezpieczenie skrzydeł, łączność, dowodzenie, odwody.

Wsk74
wtorek, 7 września 2021, 09:42

Super inicjatywa, ale obawiam się, że kolejne godziny lekcyjne, akademie, święta państwowe pozbawią tą pracę większych szans. Jeżeli chodzi oczywiście o zainteresowanie młodzieży ?

PolishFactor
środa, 8 września 2021, 16:38

Zapraszam 2.10 do schronu Barterii... Jesteś w wielkim błędzie. Panpwe w garniturkach tego nie kontrolują. No i wnuk obrońcy tym kieruje, więc nie ma tu żadnej opcji poddania .... :-)

Krzys
poniedziałek, 6 września 2021, 10:13

Jak czcić? 1. Oprzeć edukację na rzetelnej wiedzy. 2. Wyrugować z obiegu oficjalnego (w perspektywie z obiegu powszechnego) mity, przkłamania i fantazje. 3. Uświadomić sobie, że wszystkie czczące imprezy nie służą poległym (bo jest im wszystko jedno) służą jedynie politycznym celom nazywanym "wychowaniem patriotycznym". 4. Jakkowiek brzmi to obrazoburczo - określenie "bohater" używane jest zbyt często - znów wątki wychowania "patriotycznego" które zamiast rozwju pokojowego gloryfikuje zachowania samobójcze. Moja ocena wielu się nie spodoba ale jest (moim zdaniem) jedyną drogą dla zapobieżenia narodowym hetakombom. Bohaterszczyznę należy wybijać z głów. Przygotowanie obywateli do obrony ojczyzny to jedno a kreowanie bezmyślnych "wojaków-bohaterów" to drugie - niwdopuszczalne.

PolishFactor
środa, 8 września 2021, 16:43

Krzyś... Już wiemy ,że w godzinie W nie ma co na Ciebie liczyć... Lepiej więc już wyjedź, byśmy z takimi jak Ty w okopach nie przeżyli prawdziwej hekatomby. ;-)

Krzys
środa, 8 września 2021, 20:16

Niczego Pan nie wie. 1. W jednostce melduję się wcześniej niż inni mobilizowani. 2. Jako żołnierz były i przyszły dostrzegam nonsens wojny. Ze swoją oceną radzę poczekać (oby nie) do pierwszych trupów i osamotnionych rąk i nóg. I proszę nie wyjeżdżać z uwagami co powinienem a co nie

Bert
poniedziałek, 6 września 2021, 17:25

Mhm czyli obrona kraju przed agresorem chcącym nas eksterminować jest zachowaniem samobójczym i bohaterszczyzna? Wania uspokój sie

gnago
wtorek, 7 września 2021, 13:17

Obrona to zgodnie z zasadami taktyki i strategi kilkakrotnie wyższe straty wśród atakujących. A teraz ściśnij poślady, wytęż umysł. Jak było ze stratami wew wrześniu. Choć nędzna to pociecha wojna obronna sąsiedniego kraju słowiańskiego wyszła o wiele gorzej sowieci straty w 1941 mieli kilkakrotnie wyższe . Nawet licząc procentowo. I w obu miało być tak dobrze wojska na pozycjach wyjściowych, tuż przy granicach. Ot sztaby generalne

wtorek, 7 września 2021, 18:26

Sowieci mieli wyższe straty? Niby gdzie? 64 tys. zabitych Polaków do 16 tys. Niemców. w 1939. Straty bezpowrotne w całości to trudno policzyć bo w niewoli znaleźli się praktycznie wszyscy (którzy nie uciekli zagranicę). W ciągu 35 dni.

gnago
środa, 22 września 2021, 08:55

naucz się czytać anonimie ze zrozumieniem studiowanego tekstu. Ja tytanie jednej iskry napisałem że i Polska i ZSRR miały armie na wysuniętych pozycjach w znikomym stopniu nadających się do obrony. W drugim wypadku porzucono gotowe pozycje obronne szykowane od lat

a
czwartek, 9 września 2021, 11:09

dolicz do tego ileś tysięcy? wymordowanych przez Ukraińców - raporty w Instytucie Sikorskiego w Londynie.

Wawiak
piątek, 10 września 2021, 11:44

Ruscy mają duuuuużo większy licznik - zaczęli jeszcze w czasie Insurekcji Kościuszkowskiej (Rzeź Pragi). Ukraińcy przy nich to detaliści, w dodatku z nimi to nawzajem sobie krwi upuszczaliśmy. Dodaj do tego fakt, że nasze dogadanie się z nimi jest mocno "nie na rękę" Rosji - a z naszego punktu widzenia wiązałoby część ruskich sił.

a
wtorek, 14 września 2021, 13:30

A dolicz powstanie Chmielnickiego a potem wypisuj głupoty, piszemy o wrześniu 39.

Krzys
wtorek, 7 września 2021, 10:37

Nie dość wyraźnie napisałem? Nie - dla chodowli bezmyślnych pseudopatriotów a faktycznie bezwolnych zabijaków. To życie ma faktyczną wartość i o nie należy bezwględnie zabiegać. Żołnierz - obrońca ma swoją wartość tylko gdy jest żywy dlatego bezmyślne szafowanie jego życiem (bo bóg, honor, ojczyzna) jest zbrodną. Dlatego też pozwoliłem sobie zaapelować o zaakceptowanie swiadomych siebie obywateli-obrońców a nie szaleńców. Na marginesie - czy każdy kto różni się poglądami od pańskich ma z automatu imię "Wania"? Słabe to jest...

kljalk
niedziela, 5 września 2021, 22:56

Propaganda sowiecka wygrała - wg niej II wojna światowa zaczęła się dopiero 22.06.1941 r., a wcześniej były to odrębne wojny prowadzone przez Niemcy, a nie poszczególne kampanie II wojny światowej. Z tego co widać autor podziela ten pogląd.

Mirek
niedziela, 5 września 2021, 19:31

Dziwne że jakoś nikt w swoich przemyśleniach i spostrzeżeniach nie zauważa faktu że Polska Armia w 1939 roku nie miała w pełni przeprowadzonej mobilizacji i jednostki walczyły w niepełnych składach. Ciekawe jak by wyglądały walki takiej np. Armii "Kraków" gdyby 10 brygada miała na stanie wszystkie, przewidziane planem mobilizacji jednostki i uzbrojenie?

Lord Godar
poniedziałek, 6 września 2021, 20:19

10 BKZmot była ukompletowana i i wyposażona jak przewidywały etaty , była jedną z lepiej wyszkolonych jednostek we wrześniu . Problem polegał na tym , że była to de facto tylko niewielka jednostka z dwoma pułkami kawalerii przestawionych z koni żywych na mechaniczne . Praktycznie mówiąc przekładając na realną siłę , to były dwa bataliony piechoty na kołach , solidnie wzmocnione bronią przeciwpancerną i maszynową plus pododdział ( kompania) czołgów i do tego przestarzałych . Wyposażenie tej i następnych brygad tego typu w bataliony czołgów lekkich nie było przewidziane w 1939 roku , były to odległe plany na przyszłość.

Mirek
środa, 8 września 2021, 12:35

Niemniej jednak gen. Maczek w swoich wspomnieniach pisał coś o jednostkach które do brygady nigdy nie dotarły

Jabadabadu
sobota, 4 września 2021, 19:34

Najlepszy sposób uczczenia pamięci wszystkich bohaterów wojny w 1939 roku to nie popełnienie po raz kolejny tych samych błędów, które zdecydowały o takim a nie innym wyniku tej wojny. Dotyczy to zarówno polityków (pseudomocarstwowość, beznadziejna bufonada i krótkowzroczność oraz zwyczajna głupota) jak i wojskowych (beznadziejne dowodzenie na szczeblu centralnym, brak elastyczności działania i trzymanie się za wszelką cenę przestarzałych i kompletnie niedekwatnych schematów oraz zwyczajna głupota naczelnego wodza- straszne, ale prawdziwe; i trzeba o tym pamiętać).

Gulden
wtorek, 7 września 2021, 15:12

-jabadabadu-Człowieku,na ten czas NIE BYŁO siły,by powstrzymać Wehrmacht,poziom wyszkolenia,sprzętu,łączności i sposobu działania-ROZWALAŁ system.Sami ruscy dwa lata się zbierali,zanim ruszyli do kontrofensywy,a i to szczęście,bo się mieli GDZIE cofać.

SAS
środa, 8 września 2021, 14:13

Nie ma to jak oceniać 1939 rok z perspektywy 1941 roku. Dwie inne epoki. W 1939 roku były możliwe rzeczy, które nie były możliwe w 1939. Gdyby Francuzi zamiast wykręcać się mobilizacją, mieli armię w pełnej gotowości już latem to żadnej wojny by nie było. Ale to musiałyby być zupełnie inne realia, bo Francja duchem była nieobecna.

Gulden
środa, 8 września 2021, 18:38

-sas-Czyli,co,przez DWA lata wszyscy mieli zamknięte oczy,na to,co posiadał Wehrmacht i jak działa ich armia?Jakie ma możliwości?I proszę nie brać po uwagę francuzów,bo nie po to ryli w ziemi,by z niej wyłażić i się bić z niemcami.

SAS
środa, 8 września 2021, 22:37

Armia Czerwona to była jedna wielka degrengolada organizacyjna, efekt - największa katastrofa w historii wojskowości. Najpierw cała armia w linii poszła ze trzy razy w rozsypkę nim kolejni generałowie nauczyli się walczyć. Polska armia przedstawiała taką samą katastrofę - ładne mundury, w rzeczywistości niesprawna wydmuszka. Nie wiadomo nawet, czy gdyby Francuzi uderzyli na Zachodzie, Polska armia byłaby w stanie cokolwiek zdziałać.

Gulden
czwartek, 9 września 2021, 12:07

-sasa-Co do ruskiej armii,to bym polemizował.Ogólnie rzecz biorąc,taki,a nie inny stan tej armii to było pokłosie działalności Kremla od polityki społecznej,po gospodarczo-przemysłową.Na dobrą sprawę,to między innymi tam ciśnięto gros środków(prócz intensywnej industrializacji Kraju,przy której chłopi w rosji padali jak muchy)i jako-tako oni byli dość dobrze wyposażeni,by nieść tezy Lenina i czerwoną flagę w głąb Europy,docelowo świata.W sumie ciekawym bardzo,czy gdyby Adolf nie uprzedził Józefa,gdzie by się zatrzymali w pochodzie na zachód.Bo poustawiane mieli już praktycznie wszystko,by się na taką wycieczkę wybrać.Co do polskiej armii,proszę brać pod uwagę okoliczności,stan budzetu,przemysłu w óczesnej Polsce, do możliwości stworzenia dobrej,dobrze wyszkolonej i co ważne wyposażonej w nowoczesny sprzęt armii.Co,pozostało w takim układzie rządzącym?Ano pójście w propagandę,co się w pełni chyba udało,bo nawet rządzący pewnie uwierzyli w to,co serwowali społeczeństwu,a to grzech śmiertelny wręcz.

SAS
piątek, 10 września 2021, 16:36

Stalin nie był głupi. Za cenę utrzymania władzy - prawdziwy, czy urojony spisek Tuchaczewskiego i innych - zniszczył armię, odciął głowę i zostało tylko bezkształtne cielsko. Nowi oficerowie byli niedoświadczeni, niedouczeni, zastraszeni. Co z tego że mieli 20 tysięcy czołgów, kiedy prawie żaden z nich nie miał nawet radia. jak można dowodzić i atakować bez łączności? Podobne absurdy panowały w lotnictwie. Tysiące samolotów, efektywność równa zeru. Pochód na Zachód to mit. Co do polskiej armii. Gdyby panował w niej kult inteligencji, promowanie najlepszych, studium aktualnych trendów, przeobrażeń, kształtu niemieckich sił zbrojnych to nie zlekceważono by siły i szybkości przełamań wojsk zmotoryzowanych. Obrona na wysuniętych pozycjach z zamiarem wycofania na dalsze pozycje za linię rzek, wszystko w oparciu o trakcję konną wobec zmotoryzowanego nieprzyjaciela, to były miraże na piasku. Takie podstawy powinny być jasne dla ludzi w stopniu generała w naczelnym dowództwie. W zasadzie mnie to nawet nie dziwi. Dzisiaj polska armia tez jest nieprzygotowana do jakiejkolwiek wojny. Nieprzygotowanie do najgorszego to taka nominalna polska cecha DNA. W kwestii polskiej armii - czy można wiecznie się modernizować, będąc wiecznie nieprzygotowanym? To ile lat jeszcze, żeby chociaż doskoczyć do poziomu rozprężenia zachodniej Europy? 10 lat, 20 lat? A w tym czasie co?

gnago
środa, 22 września 2021, 08:59

dzięki inteligencji uznano że Polski nie stać na przestawienie z koni na motory. Armia niemiecka tez jedynie czołowe jednostki miała zmotoryzowane. A logistyka opierała się na kolei i podwodach konnych

Gulden
poniedziałek, 13 września 2021, 15:19

-sas-Tylko że akurat ta "słaba"armia,nieżle dała popalić Finom na północy i japończykom,na południu.W przerwach goniono niemców przez ogromny obszar Sojuza,do pozycji wyjściowych.Ba,można rzec,że wycięcie jakiejś tam części kadry,przez ruskich,pomijając kto tam niby był winny,lub nie,dało całkiem dobry impuls tym,co przeżyli.Niemcy sobie takiego czegoś nie zafundowali,i potem różnorakie Canarisy,czy inny Seydlitz,lub Paulus szli ręka w rękę z rosjanami,nawet Paulus do końca swych dni w DDR,lizał rękę kremlowi.No,koniec końców,ciekawe jakby wyglądała armia niemiecka,gdyby się im na głowy zwaliła cała armia czerwona,a nie dali się załatwić na pozycjach wyjściowych przed atakiem na Europę.

gnago
środa, 22 września 2021, 09:00

Ale jakim kosztem ! patrz operacja rżewska

Gulden
czwartek, 23 września 2021, 12:05

-gnago-Takich operacji jak rżewska,to rosjane"wzieli na klatę"więcej.Ogólnie rzecz biorąc,to swego czasu,i rosjanie i niemcy razem się szkolili w tych samych uczelniach wojskowych.I jedni drugim urządzali wykłady,jak walczyć.

wer
sobota, 4 września 2021, 15:51

Jak uczcić ??? Wyciagnieciem wniosków. A my ??? Głupcy po historiach w rzadach ??? Zlikwidowalismy swoj przemysł, nie chcemy nic od naukowców na polskich uczelniach tylko kupujemy za granica. No bo kto ma produkowac i gdzie ?? W otwieranych co rusz muzeach ??

Viking
sobota, 4 września 2021, 10:28

W 39 zodbyliśmy was w miesiąc a w latach 90 nawet bez jednego wystrzalu!

Miro
sobota, 4 września 2021, 20:30

Gdyby nie ruskie do grudnia byście sie meczyli i kto wie czy nie wykrwawili. Czas też nie był waszym przyjacielem.

wtorek, 7 września 2021, 18:27

Z czym by się męczyli?

Wawiak
piątek, 10 września 2021, 11:50

np. na bagnistym Polesiu. Ruski atak 17.09.1939 r. zablokował nam możliwość realnej obrony. Finał pewnie byłby ten sam, ale cena, jaka Niemcy by zapłacili za sukces, byłaby dużo większa. Możliwe, że Francuzi tez by się ruszyli.

Czytelnik
niedziela, 12 września 2021, 10:41

Panie Wawiak, to co Pan opowiada, to są bajki!

Franiciszek S.
sobota, 4 września 2021, 02:03

W wojnie 20 r. Piłsudski twierdził - jesteśmy zbyt słabi aby się bronić, więc musimy atakować. Dlaczego tak szybko zapomniano o tej zasadzie przygotowując plan osłony granicy zachodniej. Już samo spojrzenie na mapę wystarczy do stwierdzenia, że należało stosując wojnę manewrową atakować wprost przez nacierające jednostki niemieckie, zwłasza na południu GA Południe startująca zna Odry (bądź schodem, bądź je przeskrzydlając) z zamiarem wyjścia na rubież Odry, Nysy i Sudetów, gdzie nabrawszy oddechu przygotować się do dalszych natarć lub się bronić. Celem byłoby maksymalne skrócenie linii obrony/natarcia i koncentracja sił. Nie mieliśmy Heintza Guderiana. Taka operacja musiałaby się oprzeć 1. O silne lotnictwo chroniące nacierające dywizje pancerne i zmechanizowane (były wtedy takie?) Z dziką rozkoszą przeczytałbym porządnie opracowaną i wydaną monografię kampanii wrześniowej (mapy!, Ordre de Bataille) aby uporządkowac to wiem, wygrzebać się jednocześnie ze splotu sprzeczności, kłamst, koniecznych półprawd, których pełna jest dotychczasowa literatura

Lord Godar
poniedziałek, 6 września 2021, 20:56

Jeśli chcieliśmy bronić się na linii granic i zapewnić wojskom sprawny i bezpieczny odwrót na linię Wisły , to trzeba było przed rozpoczęciem mobilizować całą armię łącznie z odwodami już , przygotować przed Wisłą 2-3 linie pośrednie obrony , jak i na linii Wisły też i nie wpychać bez sensu jednostek w korytarz pomorski . Ważne też było silnie ufortyfikować południową granicę i północną , co akurat nie było bardzo trudne i kosztowne ze względu na warunki terenowe , ale dawało solidne oparcie i zabezpieczenie skrzydeł . Wtedy ewentualnie można by trochę namieszać robiąc atak z rejonu Wielkopolski na skrzydło niemieckich wojsk , ale tylko w wymiarze taktycznym , bo tylko tyle mogliśmy dużym wysiłkiem zrobić , ale to by wyhamowało trochę pęd wojski pancernych Hitlera , gdyż część z nich musiał by zawrócić aby przeciwstawić się takiemu atakowi .

xXx
niedziela, 5 września 2021, 01:56

Nie mieliśmy Guderiana, ale mieliśmy gen. Kutrzebe i niestety naczelnego wodzą, którego głównym celem była obrona Warszawy. Kutrzeba chciał zastosować podobny manewr w 1939r. jak Piłsudski w 1920r. Podobny, co nie znaczy, że taki sam. Niestety naczelny wódz nie miał na tyle odwagi (polotu?) co Piłsudski w 1920r. Jest to o tyle dziwne, że przecież Śmigły był bohaterem w tamtym czasie (w 1920). Niestety lata lecą, a wraz z nimi spada percepcja i elastyczność mózgu. Po prostu, z wiekiem człowiek bardziej dba o swoje bezpieczeństwo i nie w głowie mu atak. Ot, cała przyczyną takiego a nie innego zachowania Śmigłego. Nie znaczy, że kampania wrześniową była do wygrania. Wróg górował nad nami w sprzęcie, niestety. Z drugiej jednak strony Polacy nie raz wygrywali bitwy, kiedy przeciwnik miał wielokrotną przewagę. Może nie wygralibyśmy tej kampanii, ale przy dobrych "wiatrach", a przede wszystkim dowodzeniu była szansa na dotrwanie go zimy. A wtedy, kto wie jakby to się potoczyło, tym bardziej, że Niemcy nie mieli za bardzo czym straszyć po wrześniu 1939r. Pamiętajmy jednak, że niemiecki przemysł błyskawicznie odrodził się na początku 1940.

Lord Godar
poniedziałek, 6 września 2021, 20:47

Rydz Śmigły był tylko wykonawcą planu Piłsudzkiego , z obecnego punktu widzenia można powiedzieć że był tam niewłaściwą osobą w niewłaściwym czasie i miejscu . A w 1939 jak Rydz się załamał , a stało się to dosyć szybko to gen. Stachiewicz nieudolnie armiami , jeśli w ogóle można powiedzieć , że Sztab Główny miał jakiś wpływ na to co działo się na polu walki , chyba raczej pogłębiał chaos .

Krzys
poniedziałek, 6 września 2021, 10:32

Należy pamiętać że prowadzenie działań bojowych a ataku / ofensywy w szczególności, wymaga intenywnego "żywienia walki" . Oparcie zaopatrzenia na dominujących w armii wozach konnych, niezadawalająca łączność niezbędna dla działań ofensywnych, brak osłony z powietrza ale przede wszyatkim brak dopracowanej doktryny. To tylko kilka przyczyn dla których jakieś działania "ofensywne" mogły być przeprowadzone jedynie doraźnie w wymiarze taktycznym

Franciszek S.
niedziela, 5 września 2021, 20:37

Nie ustalimy możliwych przebiegów kampanii wrześniowej. Ale chętnie zagrał bym w porządna grę strategiczną: II Rzeczpospolita od Traktatu Ryskiego do 1939, innymi słowy co można było zrobić w istniejącej sytuacji politycznej, gospodarczej etc.: czy rozbudowywać flotę, czy lotnictwo, jak finansować COP, kiedy go budować. Patrzę na to w co grywa młódź i... To olbrzymia praca i ja już tego nie zrobię mimo chęci.

say69mat
poniedziałek, 6 września 2021, 10:58

Clue problemu naszego międzywojnia i klęski ad 39' to rzeczony Traktat Ryski. W wymiarze relacji do uczestników antybolszewickiej krucjaty, zawierając rozejm i podpisując układ pokojowy z bolszewikami. Dokonaliśmy - w kontekście moralnym - totalnej autodestrukcji. Mianowicie w sytuacji zwycięzcy daliśmy pokonanemu bandycie, niezbędny czas na dopełnienie rzezi antybolszewickiej opozycji i przejęcie militarnej i politycznej kontroli nad terytorium Rosji. Proszę sobie wyobrazić tego typu sytuację w przypadku policjanta, który łapie bandytę, a następnie za sowity 'bakczysz' oraz nic nie znaczące obietnice wolno puszcza. Licząc, że bandyta nie będzie w stanie odtworzyć bandyckiej rzeczywistości, tak aby stała się zagrożeniem dla rzeczonego policjanta i jego rodziny. Skoro w 1920 roku zawarliśmy rozejm z bolszewikami wystawiając tym samym do wiatru Białą Rosję i członków antybolszewickiej krucjaty. Jakim cudem mieliśmy oczekiwać od Francji i Wielkiej Brytfanii, realnego wsparcia w sytuacji zagrożenia inwazją III Rzeszy??? Przecież zarówno Francja jak i Uk., były w stanie w 1939 przerzucić drogą powietrzną do Polski kilka eskadr samolotów myśliwskich i bombowych. Dysponując parasolem lotniczym komponentu ekspedycyjny lotnictwa naszych sojuszników z czasów wojny z bolszewikami. Mam całkowitą pewność, że Hitler nie zdecydowałby się na agresję. Co gorsza koneksje rodów królewskich Windsorów i Romanowych sprawiały, że pokój zawarty przez Polskę w 1921. Był dla Brytyjczyków szczególnym rodzajem zdrady i kolaboracji z mordercami.

wtorek, 7 września 2021, 18:35

Zawarliśmy z bolszewikami pokój bo nie mieliśmy sił na żadną dalszą wojnę. Oni jak najbardziej. Wykończyli Wrangla, zajęli Zakaukazie, stłumili powstania chłopskie i na koniec wygnali Japończyków. Traktat ryski to oczywisty błąd. Zagarnięcie terenów, które były nie nasze w rezultacie spowodowało klęskę w 1939. Przygotowaliśmy się do wojny z ZSRR, zamiast do wojny z Niemcami. I zdziwieni byliśmy, że obaj wrogowie się dogadali. Pazerność jak widać nie popłaca.

say69mat
środa, 8 września 2021, 07:35

...??? To dlaczego politycy nie zrealizowali patentu wojskowych, którzy chcieli iść na Kijów i połączyć siły z Wranglem??? Tak aby zbudować antybolszewicką koalicję, w oparciu o siły polskie - ukraińskie - siły Wrangla, plus wsparcie Brytyjczyków i Francuzów. Tylko zwyciężyła - de facto - probolszewicka frakcja łowców konfitur, czyli koncepcji pokój za złoto??? Dalej, dlaczego kwestia rozejmu i pokoju nie była konsultowana przez Rząd RP z państwami antybolszewickiej krucjaty???

a
czwartek, 16 września 2021, 11:10

Bo byśmy nie istnieli jako państwo - odbudowano by carat a zachód nie pozwoliłby na powstanie Polski, Finlandii i innych bo to był a "własność" cara - i jedyne co mógł zrobić Piłsudski to lawirować.

Lord Godar
poniedziałek, 6 września 2021, 20:41

Wielka Brytania nie patrzyła przychylnym okiem po I WŚ na wzrost siły i potęgi Polski , nawet kosztem Niemiec czy Rosji . Za bardzo trzymaliśmy z Francją i to im przeszkadzało , a jak już widzieli wzrost potęgi III Rzeszy to i tak bardziej patrzyli aby ewentualne problemy rozwiązać rękami kogoś innego , nawet ZSRR , ale nie wzmacniać Polski i tym samym Francji . A co do traktatu z bolszewikami , to też uważam że było ich wtedy jeszcze mocniej pogonić choćby tylko po to aby uzyskać lepsze warunki.

Samo
poniedziałek, 6 września 2021, 19:26

Nikt Polsce nie cgcial dac sprzetu z obawy ze wpadnie w rece wroga jak w przypadku usa i talibów.

gnago
piątek, 3 września 2021, 18:20

Aby ich ofiara nie poszła na marne to budową wielowarstwowej obrony plot na bazie polskiej produkcji. No 80% w tym w całości efektorów

M
piątek, 3 września 2021, 10:58

Za tydzień Zapad 21. Pod bronią i pod wspólnym (ruskim) dowództwem będzie ponad 200 tysięcy żołnierzy. To najlepszy moment na atak, a co robi NATO? Zastanawia się co zrobić.. Nie ma mobilizacji armii, wot-u, służb, nic.. Jest co prawda stan wyjątkowy przy granicy, ale same przepisy nie zatrzymają wschodniej agresji.. Obym się oczywiście mylił (liczę na to), ale sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Putn może wyręczyć się Łukaszenką, który "po polskiej prowokacji" (vide prowokacja gliwicka z 1939 r.) może przesunąć granicę o kilkadziesiąt (?) km... Wtedy Rosja przesunie broń atomową pod nową granicę i będzie czekać na reakcję NATO (czyli USA), której to reakcji nie będzie. Bidet wytłumaczy, że mają akurat huragan i powódź, co od wczoraj jest faktem.. (HARP czy MIETIEOR?) W związku z tym jest szalenie zajęty, armia jest potrzebna na miejscu, zatem prosi Rosję o humanitarne traktowanie Polaków... Obym się mylił.. Aha, a co zrobią wtedy Niemcy? M

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:23

naiwny, to właśnie Zachód wpycha Batkę z Białorusią w łapska Putina. Tylko dlatego że od dekad sprzeciwia się prywatyzacji podobnej tej jak za styropianów w Polsce

stary człowiek i może
piątek, 3 września 2021, 21:48

Styropiany to były w PRLu i będą w Nowym Ładzie. Pamiętam, więc nie siej kłamstw. Popełniono parę błędów ale to co się teraz dzieje to nawet w PRLu nigd by się nie odważył.

No skąd
sobota, 4 września 2021, 17:15

Parę błędów? Masowe wywalanie pracowników na bruk, to według ciebie błędy? Takie były postulaty Solidarności?

Jabadabadu
sobota, 4 września 2021, 19:36

Znam tylko te zrealizowane postulaty: władza i wielki żłób kosztem narodu.

M
piątek, 3 września 2021, 15:59

Białoruś jest od ponad 25 lat "sprywatyzowana" przez "prezydenta" i jego "rodzinę", czyli "służby". Nie wykazuj się zatem "naiwnością" tylko pisz na temat. A tematem może być powtórka z 1939 r., szczególnie, że "prezydentowi" palą się cztery litery od ostatnich sfałszowanych wyborów, zatem chce czy nie chce, jest na łasce Puitina. Jak tego nie rozumiesz, toś strasznie naiwny. M

as
piątek, 3 września 2021, 08:41

Polecam Biuletyn IPN nr 9 (166), wrzesień 2019, dostępny na stronach IPN. Bardzo ciekawe opracowanie: "Arkadiusz Wingert – Czy Polska w 1939 roku miała plan wojny z Niemcami?"

xXx
niedziela, 5 września 2021, 02:01

Polska miała plan wojny z ... Rosją, a nie z Niemcami. Kiedy się zorientowali polscy politycy, ale również wojskowi, że zagrożenie idzie z Zachodu było niestety za późno.

Nikt
poniedziałek, 6 września 2021, 10:51

Nie ,nie miała.Miała za to rozpracowana siatkę na wschodzie,zdrajcę na stanowisku Kierownika referatu wschód i ,prawdopodobnie wyżej,Kierownika ekspozytury w Moskwie ,który podejrzewał zdradę, z kierownikiem ekspozytury Breslau ,próbował dotrzeć do Inspektora.A do tego zdrajce na ORP Orzeł.Pomimo to ORP Orzeł,z 1/2 torped szachował zegluge na Bałtyku,do czasu "choroby" zdrajcy.Tam ,gdzie 2.odtwarzali amatorzy,wpadki były dziełem przypadku a nie zdrady.2.byla przeciwna akcja na torach.Sluzylo to Armii Czerwonej i pociągała sakramenckie straty wśród ludności cywilnej,nie proporcjonalne do efektu.2.Amatorów przeciwna była współpracy ze zdrajcamu z NSZ, kolaboracja z (...).Po Burzy ,podporządkowali się Bolonii a nie KG AK.Tepili ich potem wszyscy i nasi z AK I śmierszą i sd/ abwehra a gdy nie dali się przewerbowac i dawni Alianci ! .Moglli czyć po 7.45' tylko na Gen.Andersa.Pomagał jak mógł więc skończył ,za karę jako żebrak.

gnago
wtorek, 7 września 2021, 13:22

A wpadniecie archiwum Dwójki w niemieckie łapki to przypadek czy zamysł?

Krzys
poniedziałek, 6 września 2021, 10:38

Z ZSRR planu wojny też nie było. Był Plan mobilizacyjny który związany był z planem przewozów. I tyle. Reszta opierała się na założeniach: że Polesie, że zamknięcie Wołynia i drogi północnej. A później ... nic pewnego. Bo na dobrą sprawę nic nie było pewnego...

as
niedziela, 5 września 2021, 22:04

Nieprawda.

Lord Godar
poniedziałek, 6 września 2021, 21:00

To co stworzono od marca 1939 roku w sztabie nie można nazwać planem wojny .

super grafa
czwartek, 2 września 2021, 22:44

Jakbym grał w grę sprzed 20 lat

Sceptyk
czwartek, 2 września 2021, 10:26

Może używając terminu "Kampania polska 1939 r." zamiast sowieckiego "Wojna obronna"? Bo to sugeruje, że to jest jakaś inna wojna niż II wojna światowa, a to była tylko kampania tej wojny.

Czytelnik
niedziela, 12 września 2021, 10:50

Panie Sceptyk, byłem przekonany, że dla pana to jest jasne, skoro pan wypowiada się na ten temat? Wobec powyższego przypomnę, że poprawna nazwa brzmi: Wojna Obronna Polski we wrześniu 1939 roku. Natomiast kampania wrześniowa była, ale jedynie dla Niemców i Słowaków.

asdf
piątek, 3 września 2021, 18:29

kampania polska to byla ale dla niemcow

BUBA
czwartek, 2 września 2021, 08:07

Przede wszystkim trzeba dogłebnie opisać odpowiedzialność za klęskę poszczególnych dowódców sztabowych i polskich polityków a nie zrzucać wszystko na Niemców czy Rosjan.................................................. .............................................................................................................................................................................................. Porównujac obronę Polski 1939 do Finlandii 1939 kóra miała o wiele skromniejsze siły i w stosunku do tych sił o wiele wieksze terytorium do obrony oraz sprzymierzeńca Francję i Anglię podobnie jak Polska to widac jaki chaos panował w Polsce na poszczególnch poziomach zarządzania przyszłym polem walki............................ ......................................................................................................................................................................................... Obserwujac politykę Niemiec był czas na przygotowanie pierwszej, drugiej i trzeciej linii obrony choćby w postaci umocnień polowych - nie wykonano tego. Nie wyciagnieto żadnych wniosków z wojny w Hiszpanii, korzystajac z doświadczenia polskich weteranów - Dąbroszczaków. Polegano jedynie na sojuszu jak dziś......... .............................................................................................................................................................................................. Dziś też w obliczu uderzenia Rosji na Ukraine 2014/2015/2016 Polska była bezbronna a rząd kupił samoloty VIP zamiast nowoczesnej amunicji dla systemów OPL, czołgow, samolotów "na wczoraj"...................................... .............................................................................................................................................................................................. Czy obecny rząd wyciągnął wnioski z 1939? Nie, o czym świadczy plan powstania superbazy F-35 i F-16 w Łasku - Malaszewicze 2024 bez osłony nowoczesnych systemów OPL....................................................................... .............................................................................................................................................................................................. Dlaczego tak potepuja politycy? Bo Rydz Śmigły ma swoje pomniki w Polsce a minister Beck to postać kultwa.

xXx
niedziela, 5 września 2021, 02:15

Po pierwsze nie Rydz-Śmigły, tylko Śmigły-Rydz. To takie małe sprostowanie. Komuniści specjalnie w swojej propagandzie uwydatniali to pierwsze, po to aby ośmieszyć ówczesne dowództwo. Po drugie Polska przygotowywała się do wojny z Rosją a nie z Niemcami, z którymi mieliśmy podpisany pakt o nieagresji. Kiedy zorientowaliśmy się, że zagrożenie nadchodzi z Zachodu, było po prostu już za późno. Po trzecie Naczelnym Wodzem nie powinien być Śmigły. Był po prostu za stary. Potrzebowaliśmy dowódców że świeżym spojrzeniem. Mających świadomość, że wojna 1939r będzie inna niż ta w 1920. Takim dowódcom był m.in. gen Kutrzeba, który miał całkiem dobry pomysł na wojnę z Niemcami. Niestety był mało przebojowy. W efekcie słuchał się tych co nie byli w stanie wyobrazić sobie innej walki z Niemcami jak tylko poprzez obronę. I to był główny powód przegranej kampanii wrześniowej.

Anonim
środa, 22 września 2021, 21:31

Najpierw był Rydz, potem Rydza-Śmigły a na końcu zmienił kolejność i wyszedł Śmigły-Rydz. Oto cała zagadka i komuniści nie maja z tym nic wspólnego. Zresztą komuniści Rydza wcale nie musieli ośmieszać, on sam sie ośmieszył, podobnie jak Biernacki-Dąb, Rommel, Bortnowski czy Fabrycy. Zresztą Rydz był słabym dowódcą, w bitwie Warszawskiej 1920, szefem jego sztabu był ..Kutrzeba.

gnago
wtorek, 7 września 2021, 13:25

? A z sowietami co było podpisane? Czy czasem nie podobny co do ducha pakt. Ba socjalista marszałek zwąchiwał się przed śmiercią z Sowietami, ale cicho buraczki z wiedzą na bazie podstawówki barszcz będą czynić

zimny kubek
piątek, 3 września 2021, 10:02

Dokładnie tak jak piszesz. jak to powiedział jeden z wybitnych polityków na zachodzie: niesłychanie bohaterscy żołnierze dowodzeni przez najpodlejszych z podłych. Całe sanacyjne dowództwo to byli BMW tak jak dzisiaj. Westerplatte pokazało, że żołnierze walczyli zbyt długo, bo nie mieli kontaktu z dowództwem ani żadnego planu (po prostu siedzieli i ginęli na darmo). A w tym czasie wierchuszka bezczlnie wywoziła majątek. Mając taką armię spokojnie mogliśmy bronić się 2-3 miesiące, a wtedy sowieci mogli by poczekać. Możliwe, że zachód by się ruszył. Polska historia jest kompletnie zakłamana i obecna ekipa znowu fałszuje. Czasami mam wrażenie, ze więcej u nas zdrajców i kolaborantów niż bohaterów, a połowa pomników to powinna spaść.

Dropik
piątek, 3 września 2021, 09:33

elou . główna pozycja obronna Finów to było liczyła ok 80-90 km długości z czego prawie polowa to były jeziora (choc pewnie zmrożone) + pewnie z 10-15 km bagien.

BUBA
piątek, 3 września 2021, 14:48

Była jeszcze kolejna pozycja na północ od Jeziora Ładoga w pólnocno wschodniej Karelii i tam Rosjanie ponosili najwieksze straty, a nie na Linia Mannerheima tylko w walkach o Karelię.

xXx
niedziela, 5 września 2021, 02:21

Mimo wszystko nie porównuj linii obrony Polski z tą w Finlandii z 1939r. Finowie mieli o wiele łatwiejsze zadanie pod tym względem. Wyszkolenie żołnierzy sowieckich po stalinowskich czystkach było katastrofalne, co pokazali Polacy w 1939r kiedy słabo uzbrojone oddziały powstrzymywały coś co sowieci nazywali armią. Ponadto nikt dzielnym Finom nie wbił noża w plecy.

BUBA
niedziela, 5 września 2021, 21:43

Wyszkolenie niemieckich żołnierzy też nie było w 1939 jakieś nadzwyczajne. Gdyby tak było wojna trwała by tydzień, dwa.............................................................................. ............................................................................................................................................... Dopiero w Francji i Afryce Guderian czy Romel pokazali kunszt dowodzenia i wysokie wyszkolenie..........................................................................................................................

xXx
niedziela, 5 września 2021, 02:21

Mimo wszystko nie porównuj linii obrony Polski z tą w Finlandii z 1939r. Finowie mieli o wiele łatwiejsze zadanie pod tym względem. Wyszkolenie żołnierzy sowieckich po stalinowskich czystkach było katastrofalne, co pokazali Polacy w 1939r kiedy słabo uzbrojone oddziały powstrzymywały coś co sowieci nazywali armią. Ponadto nikt dzielnym Finom nie wbił noża w plecy.

Lord Godar
poniedziałek, 6 września 2021, 21:09

Część czerwonoarmistów w 1939 roku to miała taki zapał i chęć do walki , że woleli się poddawać naszym żołnierzom i walczyć przeciwko Stalinowi.

Macorr
czwartek, 2 września 2021, 13:56

Też jestem za tym żeby przestać gloryfikować mentalność przegrywów i braku kompetencji. Oczywiście liniowym bohaterom trzeba oddać cześć, ale gloryfikowanie dużej cześci ówczesnej klasy rządzącej i zarządzającej wybranej na zasadzie BMW, która w czasie tragicznego egzaminu jakim był Polski Wrzesień pokazała jak bardzo się nie sprawdziła jest dla mnie szykowaniem następnej tragedii...

TJ JB
czwartek, 2 września 2021, 13:14

Porównując Finlandię??? :))) Teren, pogoda, przeciwnik. I koniec porównania.

BUBA
czwartek, 2 września 2021, 21:40

Czym się różnią bagna Narwi od bagien Finlandii? Finlandia w takim terenie utrzymała się ponad miesiąc, Polska 3 dni.....................................................................................................................................

SOWA
piątek, 3 września 2021, 10:36

Finlandia podczas wojny zmieniała rząd wielokrotnie aby dostosować się do międzynarodowej sytuacji. Ba nawet pozwolono fińskim komunistom prowadzić negocjacje z ZSRR z zastrzeżeniem, że jeżeli "przegną" to ślad po nich zaginie.

BUBA
piątek, 3 września 2021, 14:43

Ale mówisz o wojnie kontynuacyjnej a nie obronnej z 1939/40...................................

piątek, 3 września 2021, 09:31

nie było wody we 1939. a ten teren byl uderzeniem pomocniczym. główne uderzenie szło miedzy Częstochową, a Łodzią a tam było suchutko. Gdybyśmy walczyli z Sowietami to moze by był inaczej , ale teren i tak byl dla nich lepszy niz w Finlandii gdzie mogli nacirac

BUBA
sobota, 4 września 2021, 08:05

Gdzie nie było wody? W Wisle? W Narwii? Bugu? Warcie? PzKpfw I, PzKpfw II, PzKpfw III i PzKpfw IV nie miały mozliwości przekroczyć zadnej z tych rzek samodzielnie........ .................................................................................................................................................. Podobnie czeskie PzKpfw 35 i PzKpfw 38 i to samo było z liencyjnymi Vickersami czyli polskim 7TP i radzieckim T-26............................................................................................... ................................................................................................................................................... Podobnie jest z Abramsem - rów z wodą 1,20 i koniec jazdy. Trzeba zatrzymac sie i przygotowac pojazd do brodzenia a T-34 bierze taka przeszkode z marszu..................

SAS
sobota, 4 września 2021, 16:37

Chcąc bronić wszystkiego, wszystko przegrano w trzy dni. Obrona od pierwszych dni głównymi siłami i jednocześnie obrona trwająca jak najdłużej - to się wzajemnie wykluczało od samego początku. Główne siły powinni stać za Wisłą. A demonstrację obrony wobec aliantów można było wykonać choćby samymi brygadami kawalerii, Alianci i tak by nie mieli rozeznania co do dokładnej dyslokacji polskich wojsk. Przegrano wszystkie założenia w trzy dni.

say69mat
piątek, 3 września 2021, 08:02

Na tym, że główne uderzenie sił niemieckich - jakimś cudem - ominęło rzeczone bagna Narwi i błota Polesia. Z kolei nie zdołalliśmy zbudować tzw kolców w d...ie agresora. czyli dobrze umocnionych ośrodków oporu w rejonie nadmorskim, trójkącie Grudziądz - Toruń - Bydgoszcz. Oraz - jakimś cudem - nie wykorzystano potencjału budowanego z mozołem w okresie międzywojnia Festung Silesia. Dalej - jakimś cudem - nie wykorzystano historycznej koncepcji 'orlich gniazd', jako systemu umocnień broniących agresorowi dostępu do centralnych rejonów Polski

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:30

Nie wykorzystano bo zwyczajnie w niektórych jeszcze beton był świeżutki bez pełnej wytrzymałości, część bez wyposażenia. A koncepcja orlich gniazd przeżyła się już setki lat temu no i sowieci olali festungi zostawiali wojska do blokady sił w tych miastach twierdzach i gnali na Berlin

BUBA
piątek, 3 września 2021, 13:40

Niemcy budowali most przez Narew pod Wizną, bo Sztab Wodza Naczelnego nie przewidział że bunkty powinna wsperać artyleria. Czołgi przejechały po moście by swoimi pancerzami blokowac strzelnice bunkrów. Karabin maszynowy mostu nie zniszczy nawet drewnianego dlatego obrona była nieprzemyślana, nieprzygotowana na o wiele lepszej pozycji obronnej niz ta pod Mława...................................................... ................................................................................................................................................. Finowie nie popełniali takich błedów.................................................................................. .................................................................................................................................................. Wołyńska Brygada Kawalerii, Armia Poznań Kutrzeby, SGO Polesie Klebeebrga że wszędzie tam gdzie dowodzili odpowiedni ludzie sukces był możliwy ale wymagał wiedzy i przygotowania.........................................................................................................

Lord Godar
poniedziałek, 6 września 2021, 21:18

Zarówno pozycja pod Wizną jak i pod Mławą nie były w pełni rozbudowane i skończone . W okolicach Wizny powinny być minimum ze dwa pułki piechoty w najgorszym przypadku , jeden na umocnionych stanowiskach a drugi w odwodzie . Cała dywizja to już był by luksus jak nie wiem co. Natomiast w przypadku Mławy to gdyby obie DP tej armii stały w pierwszej linii , jedna pod Mławą a druga pod Rzęgnowem , to mogły by nad sytuacją zapanować , bo nawet spokojnie mogły by mieć minimum jeden pułk mieć w odwodzie na czarną godzinę. A tak to je Niemcy obili na raty i to konkretnie.

gnago
piątek, 3 września 2021, 18:23

to nie był błąd , a zbrodnia bo za bunkrami miała stać dywizja z organiczną artylerią

ito
czwartek, 2 września 2021, 07:34

Należałoby bardzo mocno akcentować pamięć o złych decyzjach politycznych, złej definicji zagrożeń (napadł niedawny przyjaciel, wróg przyszedł na sempa kiedy było już po sprawie), złym przygotowaniu do wojny poczynając od rozmieszczenia składów mobilizacyjnych, przez wyposażenie odpowiednie do wojny poprzedniej, brak planów obrony przed uderzeniem z kierunku, z którego nastąpiło po fatalne dowodzenie, porzucanie stanowisk przez przywódców i ogólny chaos- a w tym wszystkim żołnierzy, którzy walczyli jak umieli, i byli tak naprawdę jedynym jasnym punktem całego obrazu. Patrząc wokół- gdyby coś szansę na powtórkę sytuacji mamy bardzo durzą. Czyli historia uczy, że ludzie z historii niczego się nie uczą.

Zzz
środa, 1 września 2021, 23:41

Nie tylko do patriotów: We wrzesniu 1939 w Polsce była ,,wojna obronna 1939" i tak trzeba to nazywać zawsze i wszędzie. Dla Niemców była to ,,kampania wrześniowa". Czemu inne narody używają swoich nazw własnych tylko Polacy nie potrafią przyjąć tej podstawowej wiedzy? Wojna obronna 1939 , i tyle w temacie.

easyrider
środa, 1 września 2021, 21:34

"Europejczykom" to się nie spodoba, co widać po narracji "postępowych", po decyzji o odbudowie Pałacu Saskiego. Znajomość historii szkodzi niemieckiemu planowi relatywizacji zbrodni hitlerowskich i szukania współwinnych a Berlin to ich Ziemia Obiecana. Powinniśmy maksymalnie odrestaurować Składnicę Tranzytową na Westerplatte. Tak jak wyglądała 1 września 1939 r. Wykorzystać cyfrowe rekonstrukcje i maksymalnie odtworzyć przebieg walk. W trakcie zwiedzania umożliwić oglądanie takiej rekonstrukcji. Wydać na to tyle ile trzeba. Zapewnić profesjonalną ochronę i infrastrukturę dla zwiedzających. Taką samą rekonstrukcję zrobić pod Wizną. Nakręcić filmy fabularne albo seriale o obronie pod Mokrą, pod Wizną, o bitwie pod Kockiem. Filmy gdzie te bitwy będą tylko kanwą a główny bohater będzie potem walczył przez całą wojnę. Wyszukać takie postaci i zmitologizować je. Dać to do nakręcenia jakiemuś ogarniętemu człowiekowi - Smarzowski ma charyzmę i talent. Wynająć grupy rekonstrukcyjne. Dać im zarobić. To zapaleńcy i chętnie pomogą. Nakręcić film o rzezi Woli. Przeznaczyć na to kupę kasy. Pamięć historyczna narodu jest bezcenna.

zagłodzony propagandą
piątek, 3 września 2021, 10:08

Może jeszcze powinniśmy odrestaurować polski obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej i zamach stanu Piłsudskiego w 1926r, w którym zginęło ponad 1000 polaków. Może uświetnić rządy pułkowników itp. Tak naprawdę okupacja polski zaczęła się w 1926 i skończyła w 1989r.

Clash
poniedziałek, 6 września 2021, 17:14

Zginelo okolo 13 osob, przez caly czas trwania obozu osadzonych byli 3000 osob panie prowokatorze. Oboz koncentracyjny w BK nie byl obozom smierci tak jak wasze gulagi kolego piszacy komentarze z Olgino.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:33

No ciutkę przesadzasz z powtarzaniem tych komunistycznych bajek o Berezie Kartuskiej. Zwyczajnie porównaj sobie liczbę osadzonych w nim z liczbą osadzanych w angielskim w RPA , jankeskim z konfederatami,sowieckim czy niemieckim w Europie czy Afryce. Ale fakty prawisz oczywiste. Miernoty ex agent na stanowisku Marszałka hodował i zostawił

say69mat
czwartek, 2 września 2021, 07:24

Cmentarze historii należy pozostawić poległym. Nam pozostaje pamięć, edukacja, a nie rekonstrukcja czy też ... zabawa.

easyrider
czwartek, 2 września 2021, 22:18

To co polegli mają zadbać o Westerplatte i inne miejsca pamięci?

say69mat
piątek, 3 września 2021, 10:11

Odtwarzanie pobojowisk do stanu wyjściowego jest Pańskim zadaniem troską o cmentarze??? Czy naruszeniem prawa ofiar tragedii - jaką jest wojna - do spoczynku???

easyrider
piątek, 3 września 2021, 17:44

Są miejsca szczególne, symboliczne. Westerplatte bezwzględnie do nich należy i powinno być odrestaurowane z największą pieczołowitością.

mc.
środa, 1 września 2021, 23:31

Do śmierci majora Sucharskiego podkomendni milczeli. Po jego śmierci zaczęły ukazywać się informacje że Sucharski po 24 godzinach chciał poddać składnicę, że dowodzenie przejął kapitan Franciszek Dąbrowski. Inni dowódcy... Komandor Kłoczkowski (ORP Orzeł)... kapitan Wiktor Łomidze... Sprawdź te nazwiska i ich "dokonania".

Mirek
niedziela, 5 września 2021, 18:55

Dziwne, bo major Sucharski zmarł w 1946 a te pogłoski zaczęły krążyć dopiero jakiś czas po '89

asdf
piątek, 3 września 2021, 18:38

a ile mial sie utrzymac zgodnie z rozkazem 7 godzin? po ktorych to z odsiecza miala mu przyjsc potezna armia pomorze? okazalo sie cala armia byla papierowym tygrysem ktory nadawal sie do pacyfikowania powstan chlopskich (1937) albo grania w westernach ale nie do starcia z nowoczesna armia.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:36

Ustalmy jedno spanikował. Ale chciał wypełnić co do joty rozkazy które otrzymał . A te były jasne i przewidywały zajęcie Gdańska w ciągu doby max dwóch. A kultyści martwych bohaterów ginących bez sensu taktycznego czy strategicznego nie mają sensu

easyrider
czwartek, 2 września 2021, 22:17

Znam te dane. Wszystko wskazuje, że Dąbrowski faktycznie dowodził obroną a Sucharski wpadł w panikę. Moim zdaniem Dąbrowski powinien oficjalnie pozbawić go dowodzenia, przejąć sam dowództwo, kazać rozstrzelać Sucharskiego za tchórzostwo, kazać odczytać rozkaz żołnierzom. Amunicja wcale się nie kończyła etc. Przez wojnę jednak legenda tak urosła, że nikt nie zdecydował się jej zburzyć. To jednak nadal nie zmienia historii ani bohaterstwa załogi i heroizmu Dąbrowskiego. Z historii Kłoczkowskiego na Orle nikt nie robił tajemnicy.

kmdr
środa, 1 września 2021, 23:14

Co do porządnych produkcji zgoda. A nie to co teraz gdzie historia jest tylko dodatkiem do opowieści o przysłowiowym Ułanie i dup... Maryny. Tylko nie Smarzowski tej jego hauły nie da się oglądać. To jest reżyser dla widowni IQ 50 w porywach 60. To ma być coś na poziomie produkcji "Szeregowiec Ryan", " Helikopter w ogniu", a nie film specjalnej troski jak "Miasto 44" albo "Bitwa Warszawska 1920".

easyrider
czwartek, 2 września 2021, 22:11

Co do Smarzowskiego - kwestia gustu. Róża czy Wołyń - według mojej oceny doskonałe. Zgodzę się jednak co do kwestii rozmachu. Jak już wydać kasę, to na gruby temat. Może coś z historii II Korpusu? Jakiś czas temu oglądałem francuski film - tytuł mi wypadł - z którego wynikało, że Monte Cassino udało się zdobyć dzięki Marokańczykom i Algierczykom z francuskiego korpusu. Tupet bezgraniczny.

kmdr
piątek, 3 września 2021, 02:19

Monte Cassino. Zwycięstwo i niedźwiedź i klasztor i maki. Naloty, gruzy ,kilka podejść. Historia na nie jeden film. Jak by się za to wzięli wcześniej można byłoby nakręcić serial jak "Kompania Braci". Pomarzyć dobra rzecz. Ale jak u Nas nie będzie w filmie księdza albo gołej dupy to filmu nie będzie. A najlepiej jedno i drugie i o jeszcze komedia. Żeby nie komuna nie było by ekranizacji Krzyżaków, Potopu, Lalki itd. itp.

easyrider
piątek, 3 września 2021, 17:46

No teraz to raczej jak nie będzie czarnego albo LGBT, według dyspozycji Hollywood. Co do Monte Cassino, to kanwą powinien stać się życiorys Andersa. To był człowiek legenda.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:39

Raczej bratobójcza jatka bo niemcy wycofali się zagrożeni okrążeniem . Zatem zdobywanie zamiast wiązania sił na górze walką było wojskową zbrodnią. A czemu bratobójcza bo Polacy mieszkańcy Niemiec walczyli z Polakami ze Wschodu na Syberię zesłanymi

Lol
środa, 1 września 2021, 22:20

Tak rzeczywiście odbudowa pałacu saskiego to priorytet w państwie Polskim. Nie jacyś tam ratownicy medyczni, nie nauczyciele którzy odchodzą z pracy masowo, nie lekarze których brakuje, nie remonty szpitali. Po co . Pałac najwazniejszy

Mirek
niedziela, 5 września 2021, 19:01

Pałac jakby był najważniejszy to by został odbudowany jeszcze w latach 70-tych, przed Zamkiem Królewskim. Pałac Saski, moim zdaniem to jakby podsumowanie odbudowy miasta, ostatni akt tej historii który pozwoli odtworzyć symbole przedwojennej Warszawy, bo on razem z pałacem Bruhla jest tym czego ciągle brakuje w historycznym klimacie miasta

Kóma
środa, 1 września 2021, 21:54

...a ponadto zmień leki, bo te obecne ci szkodzą. I mówi ci to córka kaprala z wojny obronnej, dowódcy działka ppanc. Bofors, którym zniszczył siedem niemieckich pojazdów. pancernych. Śp. mój Ojciec opowiadał o chaosie jaki panował w żołnierskich szeregach, bo dowództwo 35 pułku piechoty czmychnęło z pola walki, zostawiając żołnierz samym sobie, a oni walczyli...

Mirek
niedziela, 5 września 2021, 19:05

No cóż, z pozycji szeregowego żołnierza wojna wygląda inaczej a o tym czy dowództwo pułku czmychnęło czy nie zawsze dowiadują się ostatni bo z reguły nawet nie wiedzą gdzie ono stacjonuje. Pewna wiedza która przychodzi czasami po latach nagle staję się mądrością żołnierza frontowego.

czwartek, 2 września 2021, 10:25

Polska zawsze posiada znaczna część elity która to myśli przede wszystkim o sobie. Obecnie wyglada wszystko podobnie może i gorzej.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:42

"Polskie" elity to mierzwa ludzka i sprzedajna . Jak bohater Virtuti Militari w wojnie 1920 raptem parę dekad później okazuje się tchórzem? matrioszka?

asdf
piątek, 3 września 2021, 18:44

to byli ludzie od kilkunastu lat upojeni wladza, oderwani od rzeczywistosci

gnago
środa, 22 września 2021, 09:10

a to ma wpływ na osobista odwagę ? Jeśli ma to raczej podnosi bo ofiara pewna swej powagi i nieśmiertelności

Gnom
czwartek, 2 września 2021, 09:11

Podobnie jak w wielu innych armiach i kampaniach w II WŚ . Proszę zauważyć, że nie idzie o uczczenie decydentów, a czynu i bohaterstwa zwykłych ludzi w obronie kraju. Proszę też zauważyć, że stale Polska sprowadzana jest do roli kata nie ofiary i tu pinokio matousz (świadomie z małej) i cała narracja PiSu ma rację. A co do propagandy, to czas skończyć z propagandą dla Polaków, a zacząć tworzyć filmy dla świata pokazujące takich ludzi jak Pani ojciec. Pokazując to tak ,by człowiek z zachódu mógł zrozumieć, a nawet utożsamić się z nimi, a nie tylko z ofiarami obozów koncentracyjnych o pewnej narodowości, żołnierzami armii radzieckiej (np. w osobie Juda Law w obronie Stalingradu), czy US Army (w osobie Toma Hanks'a), ba nawet z czeskimi obrońcami Wlk. Brytanii w 1940 roku w "Ciemnoniebieskim świecie". Nasz filmowy "Dywizjon 303" (w obu wersjach) tego niestety nie robi. Co do tego, że trzeba pokazywać światu, a właściwie uzmysławiać kim i gdzie byliśmy, nasz udział w II WŚ @easyrider ma zupełną rację. Zachód nas sprzedał i nie chce o tym słyszeć, bo musiałby się do tego przyznać.

tim
czwartek, 2 września 2021, 08:46

a mój śp.dziadek z piechoty opowiadał jak łapali dywersantów, ale też jak bronił Warszawy w 1939 i jakoś go dowództwo nie zostawiło.

asdf
piątek, 3 września 2021, 18:48

Juliusz Karol Wilhelm Józef Rómmel (do 1918 Rummel[1]; ur. 3 czerwca 1881 w Grodnie, zm. 3 września 1967 w Warszawie[2]) – pułkownik artylerii konnej Armii Imperium Rosyjskiego oraz generał dywizji Wojska Polskiego. Podczas kampanii wrześniowej dowódca Armii „Łódź” (którą porzucił na polu bitwy), a następnie Armii „Warszawa”

Anonim
środa, 22 września 2021, 21:52

Rommel nie był taki zły, tylko raz dał drapaka do Warszawy. Prawdziwy as to Biernacki-Dąb ten typ dwa razy zostawił swoich żołnierzy i zwiewał, drugi raz w cywilnym ubraniu. I takiego durnia po pierwszej ucieczce zrobiono dowódcą armii po raz drugi. Dopiero w Anglii wytoczono mu proces, zdegradowano i usunieto z wojska.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:43

Miał szczęście i parę w nogach

M
czwartek, 2 września 2021, 08:30

Wania czy Hans? Wermacht równie ochoczo gwałcił, rabował i mordował jak armia czerwona.

kd12
środa, 1 września 2021, 20:25

Polski żołnierz września 1939 r. bił się dobrze, był dobrze umundurowany i uzbrojony. Na pewno zawiodła łączność. Tą naszą tragiczna historię trzeba rzetelnie opisać od nowa, bez balastu PRLu po 1945 r. Jaki historyk to zrobi ?

gnago
wtorek, 7 września 2021, 13:33

Poczytaj o aferach SEPEWE

asdf
piątek, 3 września 2021, 18:50

dobrze umundurowany i uzbrojony? taa rzetelne

Mirek
niedziela, 5 września 2021, 19:12

Na YT można znaleźć archiwalne zdjęcia z kapitulacji Armii "Prusy". Z jednej strony bardzo, przynajmniej dla mnie, wstrząsający widok żołnierzy oddających broń, z drugiej widać że i umundurowanie i wyposażenie było naprawdę wysokiej jakości

czwartek, 2 września 2021, 10:27

Łączność ,dowodzenie i obrona przeciwlotnicza ,a także znikome ilości broni przeciwpancernej. Czyli problemy które nawet dziś mamy. Historia uczy ale chyba nie nas.

kmdr
środa, 1 września 2021, 22:20

Historię to trzeba odbrązowić. Nazwać zdrajcami tych co uciekli. W ogóle nazwać rzeczy po imieniu. Jak by Adolfowi nie poszło tak szybko to Józef by nie zaatakował. A Adolfowi poszło tak szybko z winy dowódców z Naszej strony. Którego rząd się spakował i spie... ? Takiej operacji nie robi się w 10 minut.

kd12
czwartek, 2 września 2021, 14:26

17 września 1939 r. Sowieci napadli na Polskę i w tym dniu nasz rząd przekroczył granice z Rumunią. Można napisać, że rzad RP uciekł, ale niech historycy wypowiedzą się jak potoczyłyby się losy RP gdyby rzad dostał się do niewoli ? Zupełnie innej ocenie podlega decyzja głównodowodzącego marszałka E. Rydz-Śmigłego już z 7 września o opuszczeniu Warszawy i udaniu się do Brześcia ? to chyba był decydujący tragiczny błąd

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:46

Stalin napadł jak dostał info o konferencji aliantów Polski i decyzji tam zapadłej. A miało być tak fajnie i dobrze wojska polskie na pozycjach wyjściowych. To samo zresztą było z sowieckimi wojskami też na pozycjach wyjściowych w 1941

Polak ze szwecji
środa, 1 września 2021, 20:17

Niesamowite! Wspanialy pomysl i fantastyczne wykonanie! Gratuluje i dziekuje! z niecierpliwoscia czekam na udostepnienie do zwiedzania.

Superglue
środa, 1 września 2021, 17:32

Bronilismy imperium brytyjskiego zginelo do 15 mln ludzi magazyny wojskowe pelne ale zamkniete rzad i paru generalow bohatersko sie ewakuowalo

Zenek
środa, 1 września 2021, 12:40

"Wojna Obronna" to termin narzucony przez politruków, jedyny dozwolony przez cenzurę w oficjalnych publikacjach (w nieoficjalnych używano jeszcze "kampania wrześniowa"). Lepiej go dzisiaj nie używać, także i dlatego, że jest niewłaściwy merytorycznie (wojna w naukach wojskowych to coś innego niż kampania). Warto o tym wiedzieć, gdy pisze się o upamiętnianiu kampanii polskiej 1939 roku.

Adam
środa, 1 września 2021, 23:45

Masz rację wojna to coś innego niż kampania. Zwróć jednak uwagę że dla Polski była to jedyna wojna, pozostała jej część to była okupacja. Uważam , że powinno się o tym mówić zawsze ,,wojna obronna 1939"

Tadziu
środa, 1 września 2021, 12:37

Czekam na sensowną monografie kampanii wrześniowej Bo nie było najgorzej Zestrzelono 230 samolotów i rozbito 450 czołgów wroga co w relacji 23 do 1 było jak Termopile

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:46

Bitwa przegrana i wojna też

Alaris
środa, 1 września 2021, 18:56

Było lepiej. 97 samolotów zaliczyły same myśliwce, a wliczając w to maszyny uszkodzone powyżej 40% i spisane ze stanu, Niemcy w walce z naszymi myśliwcami stracili 155-160 maszyn. Kolejne 285 zniszczyła OPL, a 279 uszkodzono. Ok. 7 zestrzelili strzelcy bombowców i kilka jednostki Flotylli Pińskiej. Czołgów zniszczono lub uszkodzono w stopniu uniemożliwiającym naprawę ok. 550-650. Do tego straty osobowe. Obecnie wielu historyków uważa że straty na poziomie 17 tyś. są zaniżone, a faktycznie oscylowały w granicach 35-40 tyś. Oznacza to że w Polsce Niemcy ponieśli olbrzymie straty, znacznie wykraczające poza przewidywania.

czwartek, 2 września 2021, 10:42

Super a oni rozwalili nam cala armie i kraj i z 5mln ludzi...olbrzymie straty,olbrzymie straty mial wehrmacht.

Mirek
niedziela, 5 września 2021, 19:23

ale nie sami, nie zapominaj. W końcu odtworzenie powojennej Polski praktycznie na linii Curzona i granicy Niemiecko-Sowieckiej (z małymi poprawkami) to nie zasługa Niemców

Adam
środa, 1 września 2021, 23:47

Dlatego nie ruszyli od razu na Francję tylko musieli odbudować stany

Olo
środa, 1 września 2021, 16:10

Masz rację bylo super.

Greedo
środa, 1 września 2021, 16:01

Wyniki były by jeszcze lepsze, gdyby regulaminy przewidywały niszczenie uszkodzonych maszyn na przedpolu. Wiele niemieckich maszyn wracało do linii po wymianie załóg rannych lub zabitych przez ogień z karabinów Ur. Niedostatek artylerii plot i brak dostaw nowoczesnych myśliwców ( zbyt późno kupiono Hurricane) i brak planu alternatywnej komunikacji dla zniszczonych linii telefonicznych znacznie obniżyły efektywność obrony. Szybkie przełamanie przez Bory Tucholskie pozwoliło przejść korpusowi Guderiana na plecy polskich armii. Zabrakło komunikacji i możliwości przegonienia wrogiego lotnictwa bliskiego wsparcia. Uczmy się jak być gotowym i nie pokładać nadziei w sojuszach.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:49

Zajrzyj no skarbie ile lat miały te przestarzałe myśliwce w 1939 i porównaj z rocznikami dzisiejszych maszyn. Rocznikowo polskie lotnictwo z 1939 bije dzisiejsze na głowę. A

Gnom
poniedziałek, 6 września 2021, 08:49

Zauważ, że własnie na przełomie lat 39/40 zmieniała się generacja sprzętu. A Jedenastki czy Karasie należały do właśnie schodzącej. Choć akurat Karaś to prawdziwy bohater Kampanii Wrześniowej. Władze o tym wiedziały i dlatego zamawiano Jastrzębia i Suma. Niestety zabrakło czasu i jaj Zającowi by zamówić Jastrzębie z założeniem usunięcia problemów, tak ajk to Niemcy zrobili z Emilami.

Anonim
środa, 22 września 2021, 22:33

Co mógł zrobić gen. Zając od wiosny 1939 ? Emir Rayski odpowiada za stan Polskiego lotnictwa którym rządził w latach 1926-1939. To dzieki Rayskiemu zostaliśmy w 1939 z P 7 i P11, oraz Karasiami, bo tych 36 Łosi nawet dobrze nie wykorzystano. Rayski mógł wprowadzić P 24, albo zmodernizować P 11 do modelu Kobuz. Co robił Rayski, zamiast myśliwców dla wojska przez rok konstruował i budował cywilnego Wichra, a nastepnie przez 0,5 roku czekał na składane podwozie do Jastrzebia. Oraz opowiadał bajki o Wilku do którego nie było silników.

gnago
środa, 22 września 2021, 09:12

albo jankesi z F 35

Drakkar
sobota, 4 września 2021, 08:59

Nie liczy się rocznik, tylko koncepcja techniczna.

gnago
wtorek, 7 września 2021, 13:37

to rozkmiń co Rumuni z rozwinięcia koncepcji technicznej PZL-11 tj PZL-24 zrobili parę lat później IAR 80

Viggen
środa, 1 września 2021, 12:31

Chwała bohaterom!!!

x95
środa, 1 września 2021, 12:10

Przede wszystkim dbać o groby, a z tym bywa różnie. Na cmentarzu w Złotym Potoku koło Janowa (koło Częstochowy) groby poległych w wielkiej bitwie oficerów i żołnierzy 7 Dywizji Piechoty są mocno zaniedbane. Widziałem sam i nie mogłem tego zrozumieć. Wstyd po prostu.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:50

To należy się poległym i ofiarom ostatniej , a co z poległymi we wcześniejszych wojnach?

Lord Godar
piątek, 3 września 2021, 14:04

W wielu miejscach kraju są zaniedbane groby , nie wiem czy istnieje jakiś centralny spis mogił i miejsc pamięci , ale warto by było nad czymś takim się pochylić i wtedy może do tych zapomnianych i zaniedbanych by ktoś dotarł . Są bardziej i mniej znane i zadbane groby z 1939 roku , a co do samej 7 DP to w tych okolicach dobrym przykładem może być mogiła w Dębowcu .

say69mat
środa, 1 września 2021, 11:33

@defence24.pl: Wojna Obronna 1939: Jak czcić pamięć o bohaterach ...??? To proste, choć biorąc pod uwagę uwarunkowania współczesne, nie dla wszystkich oczywiste. Wystarczy nie powielać błędów, które doprowadziły do geopolitycznego, a w efekcie militarnego osamotnienia IIRP. Gdyby nie rudymentarne błędy popełnione w polityce zagranicznej, obronnej oraz przy konstrukcji i metodologii zarządzania przemysłem zbrojeniowym, Hitler nie odważyłby się zaatakować Polski. Jako najbardziej jaskrawy przykład naszej niefrasobliwości to historia Browninga wz.30. Skopiowany bez zgody producenta odciął nas od możliwości jakiegokolwiek dialogu w sferze zakupu licencji na amerykańskie uzbrojenie i silniki lotnicze w USA. Tak na marginesie Republika Weimarska i Rzesza były beneficjentem amerykańskich inwestycji kapitałowych i technologicznych w przemysł zbrojeniowy. Polska, chciała oprzeć koncepcję przemysłu zbrojeniowego na całkowitej autarkii i ... przegrała.

Eee tam
środa, 1 września 2021, 14:58

II RP w starciu z III Rzeszą NIGDY NIE MIAŁA ŻADNYCH SZANS nie ten potencjał gospodarczo ludnościowy więc związanie się obronnie z Francją i Anglią było wówczas jedyną realną opcją a że tamci też nie byli gotowi do wojny i mobilizacji jak III Rzesza więc finału innego być nie mogło. Bajki o przyłączeniu się a to do Rzeszy a to do ZSRR mogly się dla Polski i Polaków jedynie JESZCZE GORZEJ skończyć a USA było wtedy w niemal kompletnej samoizolacji

easyrider
piątek, 3 września 2021, 20:55

Bzdury. Poza bezsensownym wydatkowaniu środków na ówczesną marynarkę wojenną, która praktycznie nie odegrała żadnej roli we wrześniu '39, podstawowym błędem była koncepcja rozlokowania związków taktycznych i operacyjnych wzdłuż całej granicy. W zamian za wyposażenie marynarki nasycilibyśmy wojska bronią ppanc i plot. Wojska urzutowane do obrony, w głębi kraju, w oparciu o naturalne przeszkody wodne, z grupami mobilnymi przygotowanymi do kontrataków i likwidowania wyłomów wykrwawiłyby Wehrmacht. Gdyby Wehrmacht utknął, Sowieci nie ruszyliby. Wojna była do wygrania.

Anonim
środa, 22 września 2021, 23:25

Marynarka wojenna rzeczywiście nie miała, tanich kutrów torpedowych. Tylko zbyteczne podwodne stawiacze min w za dużej ilości i tego dziwoląga Gryfa, który nawet zatoki Gdańskiej nie potrafił zaminować a miał w planach minowanie zatoki Fińskiej. Ale prawdziwym problemem było utrzymywanie za dużych stanów wojska na stopie pokojowej. WP zwyczajnie przeżerało pieniądze na swoje utrzymanie zamiast na modernizacje i mechanizacje. Oczywiście lotnictwo, artyleria, broń pancerna, marynarka wojenna i wojska inżynieryjne musiały być zawodowe. Ale już cześć piechoty i cześć kawalerii mogły być z poboru, a to zmniejszyło by koszty na utrzymanie i zwiekszyło by na modernizacje.

Mirek
niedziela, 5 września 2021, 19:25

Marynarka była budowana pod wizję przyszłej wojny z Sowietami i to miało sens

easyrider
poniedziałek, 6 września 2021, 17:51

To prawda ale lekceważenie roli Niemiec i abstrahowanie od geografii, gdy rzut oka na mapę wystarczał by stwierdzić, że wybrzeże jest nie do utrzymania, nie jawi się sensownie.

mc.
środa, 1 września 2021, 15:29

III Rzesza we wrześniu 1939 nie miała odpowiednich sił by wygrać z Polską. A jednak wygrali. Koncentracja sił na wąskim odcinku frontu dawała ogromną przewagę przeciwko rozciagnietym liniom polskim. Brak łączności uniemożliwiał współdziałanie polskich oddziałów. Podobnie było w przypadku ataku na Francję. Te same błędy doprowadziły do katastrofy.

Radek
czwartek, 2 września 2021, 10:05

co za bzdury! III Rzesza miała olbrzymią przewagę, p.wszystkim w uzbrojeniu (nie mówiąc o taktyce i połozeniu geostrategicznym ) i liczbie : czołgi, lotnictwo, artyleria. Do tego dolicz ZSRS który w sojuszu z Hitlerem uderzył na nas 17 dni później. Natomiast Francja - owszem - to ona miała przewage ilościowa i jakościową sprzetu - o zwyciestwie zadecydowała tu taktyka i wyszkolenie Niemiec.

say69mat
czwartek, 2 września 2021, 14:03

Najsłabszą stroną sił polskich była błędna polityka kadrowa, budująca komponent dowodzenia i zarządzania siłami zbrojnymi II RP. Głównie w oparciu o koneksje ... towarzyskie. Przecież to dowództwo odpowiadało za planowanie działań zbrojnych, w oparciu o najsłabsze strony własnych sił i najmocniejsze agresora. Furmanka i zaprzęg konny - jako podstawowy środek komunikacji w przypadku rozciągniętych linii obronnych - nie miały szans w konfrontacji z mobilnością p-waffe i l-waffe. Gdzie rzeczona p-waffe trafiająca na dobrze przygotowany system obronny zbierała ewidentnie wciry. Gdzie l-waffe w konfrontacji z silną opl nie była w stanie osiągnąć celów generując jedynie poważne straty.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:51

Ta niemiecka też była od początku do końca wojny oparta na furmankach ?

say69mat
wtorek, 14 września 2021, 07:36

Hmmm ... to rzeczone furmanki zaplątały się przypadkiem rankiem 9-tego września pod Wa-wą???

gnago
środa, 22 września 2021, 09:13

to fakt nie opieraj się na propagandzie i mniemaniach . Ale faktach! Polska po I jak i II przez niemców ogołocona była z koni

Lord Godar
piątek, 3 września 2021, 14:11

Polityka kadrowa to raz , brak odpowiednich struktur dowodzenia ( np korpusu) i łączności to dwa , mała ilość lotnictwa i broni p-plot i p-panc to rzy , a przyjęta koncepcja obrony na całej długości granic to cztery . A przy tych problemach wymienionych w od jeden do trzy , przyjęta koncepcja obrony tylko pogorszyła sytuację skazując nas na porażkę .

Eee tam
czwartek, 2 września 2021, 09:55

III Rzesza zaatakowała Polskę z 3 stron w tym z marionetkowej Słowacji na raz więc o jakiej wąskiej koncentracji mówisz ?

say69mat
czwartek, 2 września 2021, 08:48

Po pierwsze, nasze elity wojskowe i polityczne utuczone zwycięstwem w Bitwie Warszawskiej przez okres międzywojnia bujały w obłokach własnej doskonałości. Doskonałości - boleśnie - zweryfikowanej Kampanią 39'. Po drugie, zakręcone budowaniem segmentu 'narodowego' naszej państwowości, zafiksowane konfliktem z Żydami i Ukraińcami. Nie były w stanie zrozumieć i zredagować polityki obronnej na miarę zagrożeń determinowanych cokolwiek toksycznym sąsiedztwem stalinizmu i nazizmu. Po trzecie, analogicznie, w pierwszej połowie XXI wieku, wymiar polityki społecznej determinują zagrożenia dla naszej narodowej doskonałości, ze strony emigrantów oraz pretensji diaspory żydowskiej o restytucję utraconego w efekcie eksterminacji i nacjonalizacji mienia.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:55

I racja i nie zwróć uwagę na rozwiniętą na wschodzie sieć dróg szutrowych czy nawet brukowanych te linie kolejowe te setki stacji benzynowych. Nie było i dlatego trakcja była oparta na koniach. Drugim powodem by brak forsy na zmotoryzowanie logistyki wojskowej i trakcji. Mimo wykazywania że trakcja motorowa jest tańsza od konnej w latach 30-tych

say69mat
poniedziałek, 6 września 2021, 08:12

W międzyczasie potencjał przemysłu petrochemicznego - benzyna syntetyczna - i samochodowego Rep. Weimarskiej i Rzeszy - z powodzeniem - współtworzyły koncerny amerykańskie. Jakimś cudem nie znalazły wspólnego języka z elitami politycznymi i biznesowymi naszego kraju. Przecież wszelkie projekty motoryzacji SZRP były regularnie strącane z agendy przez tzw. lobby hodowców koni.

gnago
środa, 22 września 2021, 09:16

I mentalność polityków za komuny był LOP z kursami na kierowców . Za za II to podatki dla bogaczy choć dziś w złotówkach litr benzyny kosztuje tyle samo. Tylko wozy z lat 30-tych to kilkanaście litrów na 100 paliły. Efekty były w statystykach taksówkarze przesiadali się z powrotem na landary/dorozki

Lol
środa, 1 września 2021, 22:27

Troszkę przesadzasz, zapominasz o produkcji której już nie mieliśmy, do wygrania wojny potrzeba amunicji broni i sprzętu a tego oprócz zapasów nie byliśmy w stanie produkować, gdyby nie Rosjanie, to wojna trwała by dłużej ale wynik byłby ten sam. Mitem jest też że kontrofensywa by się udała. Gdyby Francja i Anglia dołączyli do wojny to tak, obronili byśmy się, ale pozostawieni sami przeciwko Niemcom nie mieliśmy szans. Beck mógł to przewidzieć i oszczędzić krzywdy Polakom, mógł zrobić lepsze rozeznanie. To nie 1920 i wojna z bolszewikami którzy bili się na dwa fronty.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:56

Beck to przewidywał , ale wybrał mniejsze zło i solenne obietnice sojuszników , nawet nieformalnie tych zza Oceanu na Stokrotce

Lord Godar
piątek, 3 września 2021, 14:21

A wiesz ile broni i zapasów amunicji wpadło nienaruszone w ręce Niemców ? Całe magazyny , a nasi na froncie nie mieli amunicji i kazano im oszczędzać . Przestań pisać takie bzdury . Nastawiano się na kilkumiesięczne walki i tak do tego podchodzono , a nie wiedzieli że wszystko rozstrzygnie się w kilka tygodni .

Rain Harper
środa, 1 września 2021, 11:32

Brawo!

Lojtnant onuczenko
środa, 1 września 2021, 11:31

A może artykul o tym ...wrzesień 1939 czyli jak nie wskoczyć na glowke do pustego basenu. Jak już wskoczysz i się połamiesz to jak uchronić resztę narodu przed kalectwem i zgonem. Oczywiście nigdy takiego artykułu nie będzie. Bo gloria victis i inne krzyżowania Polski i Polaków

rezerwa 77r.
środa, 1 września 2021, 11:09

wszak pewna ,, ORGANIZACJA " chciała doprowadzić do wybudowania , hoteli na WESTERPLATTE , poszukacie odnajdziecie "

SOWA
środa, 1 września 2021, 11:04

Czcić pamięć należy przez mówienie prawdy o polityce zagranicznej i wewnętrznej sanacji oraz wyciąganie wniosków z Kampanii Wrześniowej. Taka Armia Pomorze została rozbita w ciągu trzech dni w wyniku fatalnego dowodzenia (popłoch, paniczna ucieczka). Natomiast płk.Dąbek obrońca polskiego wybrzeża mimio ogromnej przewagi wroga zadał duże straty przeciwnikowi w dodatku był dowódcą który stoczył najwięcej bitew i potyczek w Kampanii Wrześniowej. Mimo to nawet w Gdyni jest to postać - mam takie wrażenie zapomniana a miejsca pamięci i pochówku żołnierzy walczących u boku półkownika Dąbka są najzwyczajniej zaniedbane.

SAS
środa, 1 września 2021, 10:49

Pamiętać o bohaterstwie żołnierzy i o bankructwie wielu dowódców, a szczególnie najwyższego dowództwa. Teraz zresztą byłoby podobnie.

kmdr
środa, 1 września 2021, 22:42

To zdrada nie bankructwo. Śmigły-Rydz skończył z kulą za zdradę. Powinien wisieć.

M
piątek, 3 września 2021, 10:34

Miał zawał serca.

gnago
piątek, 3 września 2021, 14:57

? Tak to przedstawiono faktycznie najprawdopodobniej zlikwidowany

Tomasz34
środa, 1 września 2021, 13:19

Tak, a skąd to wiesz? Jasnowidz może zarobić niezłe peiniądze:), ale mówiąc poważnie, to proponuję nie spekulować bez podstaw, bo Polska dowódców ma dobrych, i to przecież też żołnierze.

SAS
środa, 1 września 2021, 15:10

A ty skąd wiesz, że Polska ma dobrych dowódców?

Tomasz34
środa, 1 września 2021, 16:27

Czytam i oglądam wywiady z nimi.

Clash
poniedziałek, 6 września 2021, 17:56

Mowisz o tych co porzucali walczace oddzialy czy o tych co w godzinie proby przechodzili zalamanie nerwowe. ( Tak sie zwykle koncza awanse z klucza partyjnego i promowanie BMW)

kmdr
środa, 1 września 2021, 22:45

Ja też i one mnie przeraża.

SAS
środa, 1 września 2021, 22:24

To dobrze, że kiedy Rosja prowadzi wojny i szkoli dowódców, polscy szkolą się w wywiadach.

Opel
środa, 1 września 2021, 16:13

Snilo mu sie

SAS
środa, 1 września 2021, 15:08

Ze stanu bieżące

rob ercik
środa, 1 września 2021, 10:30

Tik tak, bardzo dobrze że czcimy bohaterów, tylko kiedy osądzimy odpowiedzialnych za klęskę... Pomoże to wyciągnąć wnioski i zastanowić się nad decyzjami o przyszłości ... mam nadzieję

Gnom
czwartek, 2 września 2021, 08:16

Szukaj przyczyn a nie winnych, tak jak w badaniu wypadków w lotnictwie. Winnych niech sobie szuka maciar, prokuratora i histerycy. Decyzje na przyszłość wynikają z analizy przyczyn i możliwych dróg wyjścia a nie winy konkretnych osób. Czas się tego nauczyć!

Maciek
środa, 1 września 2021, 13:16

Obawiam się, że nieprędko. O ile łatwo było winę zrzucić na Becka i Rydza-Śmigłego, bo wszystkim to pasowało, o tyle z dalszymi rozliczeniami nie ruszyliśmy od 1939. To samo zresztą dotyczy Powstania Warszawskiego.

Tomasz34
środa, 1 września 2021, 13:13

Odpowiedzialnymi za klęskę byli Niemcy, a konkretnie Adolf Hitler. ZSRR i Stalin też są współwinni. I historia już ich osądziła.

czwartek, 2 września 2021, 10:32

Czy osadzila tego nie wiem. Wiem natomiast ze my na tej wojnie wyszliśmy najgorzej. Niemcy swoja gospodarkę odbudowaly tak samo Rosja która to uważa na jest za kraj zacofany ale kluczowe sektory gospodarki rozwijają do dziś.

Eee tam
środa, 1 września 2021, 15:01

Amen. II RP nie miała wtedy żadnych szans ani przez chwilę.

Edek
środa, 1 września 2021, 16:15

Czyli tradycyjnie. My jak zykle super. Wszystko bylo super tylko wina lezy po stronie innych. Zenujace.

Davien
czwartek, 2 września 2021, 11:08

Zenujace to sa wypowiedzi takich jak ty.

Tomasz34
środa, 1 września 2021, 16:25

A to Polska kogoś sprowokowała do wojny samym swoim istnieniem? Są różne nardoy na świecie, i majatakie samo prawo do istnienia, czy organizowania się w Państwo.

gnago
piątek, 3 września 2021, 18:29

zajrzyj na zakazane historie na tubie . Bo na razie to nonsensy prawisz. Hitler zaatakował Polskę Czechosłowację bo chciał wyzwolić swój naród?

Ur
środa, 1 września 2021, 10:16

Zacna robota. Tak trzymać.

CWR
środa, 1 września 2021, 17:59

Dziękujemy!

Tweets Defence24