- DEFENCE PREMIUM
- WIADOMOŚCI
Wielozadaniowy Su-30. Rosyjski „koń roboczy” wojny w powietrzu [ANALIZA]
W momencie rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę flota myśliwców wielozadaniowych Su-30 liczyła łącznie około 130-135 maszyn w aktywnej służbie. Su-30 wchodziły w skład jednostek lotniczych zarówno Siły Powietrzno-Kosmicznych (WKS), które eksploatowały ok. 90–100 maszyn (głównie warianty Su-30SM i pierwsze Su-30M2), jak i lotnictwa Marynarki Wojennej (WMF).
Z tego materiału dowiesz się:
- Ile maszyn Su-30 posiadała Rosja przed inwazją i jakie były ich główne wersje,
- Jak taktyka Su-30 ewoluowała od bezpośrednich walk do ataków z bezpiecznego dystansu,
- Jakie uzbrojenie rakietowe i bomby z modułami UMPK przenoszą te myśliwce,
- W jakich okolicznościach Rosjanie tracili maszyny w powietrzu oraz na lotniskach,
- Jakie zadania realizuje lotnictwo Floty Czarnomorskiej nad Morzem Czarnym,
- Z jakimi zagrożeniami wiąże się polowanie na ukraińskie drony morskie.
Zdecydowaną większość operacyjnej floty Su-30 stanowiły myśliwce w wersji Su-30SM (oraz pierwsze sztuki unowocześnionego wariantu Su-30SM2 wprowadzane od początku 2022 roku). Uzupełnieniem floty było kilkanaście starszych maszyn w wersji Su-30M2, wykorzystywanych głównie do celów szkoleniowo-bojowych. W czasie wojny przekazywano niewielkie partie nowych Su-30SM2 (zazwyczaj dwóch fabrycznych maszyn), przy czym przekazywano je jednostkom WKS, jak i WMF.
W WKS Su-30SM stanowiły trzon kilku pułków myśliwskich, które albo stacjonowały przy granicy, albo z których wydzielone komponenty bezpośrednio przebazowano w rejon działań wojennych:
14. Gwardyjski Pułk Lotnictwa Myśliwskiego (Kursk-Chalino) zlokalizowany blisko granicy z Ukrainą, w pełni przezbrojony w Su-30SM. Samoloty z tej jednostki wykonywały misje bojowe nad północną i wschodnią Ukrainą od początku inwazji.
31. Gwardyjski Pułk Lotnictwa Myśliwskiego (Millerowo, obwód rostowski), jednostka ulokowana tuż przy granicy. Stacjonujące tam Su-30SM brały udział w walkach w Donbasie. Pierwszy zniszczony myśliwiec Su-30SM należał właśnie do tego pułku i został utracony już 25 lutego 2022 roku, w nietypowych okolicznościach, bowiem maszyna została zniszczona na ziemi w wyniku ukraińskiego uderzenia odwetowego pocisku balistycznego 9K79-1 Toczka-U na bazę lotniczą Millerowo.
22. Gwardyjski Pułk Lotnictwa Myśliwskiego (Centralnaja Ugłowaja, Kraj Nadmorski), jednostka stacjonująca na Dalekim Wschodzie, której komponenty (w tym Su-30SM) były jeszcze przed lutym 2022 roku przerzucane na Białoruś.
120. Samodzielny Gwardyjski Pułk Lotnictwa Myśliwskiego (Domna, Kraj Zabajkalski), kolejna jednostka ze wschodnich okręgów wojskowych, której załogi i maszyny Su-30SM rotacyjnie angażowano w misje bojowe nad Ukrainą.
Lotnictwo WMF miało w dyspozycji około 30–34 egzemplarzy Su-30SM, które stacjonowały m.in. w składzie Floty Czarnomorskiej oraz Floty Bałtyckiej:
43. Samodzielny Morski Pułk Lotnictwa Szturmowego (Saki, Krym) wyposażony był w eskadrę Su-30SM i była to kluczowa jednostka Floty Czarnomorskiej, która od pierwszych dni wojny brała udział w atakach na południu Ukrainy oraz patrolowaniu akwenu Morza Czarnego (więcej o tym niżej).
4. Gwardyjski Morski Pułk Lotnictwa Szturmowego (Czerniachowsk, obwód królewiecki), dysponował eskadrą Su-30SM, a tuż przed wojną i w jej trakcie zaczął odbierać zmodernizowane warianty Su-30SM2.
Jeśli chodzi o straty Su-30 można szacować, że w powietrzu, w czasie misji bojowych, w atakach na bazy lotnicze i w katastrofach, utracono kilkanaście Su-30, prawdopodobnie co najmniej ok. 15-16 płatowców.
Szacuje się, że od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku do połowy 2026 roku Siły Powietrzno-Kosmiczne (WKS) oraz Lotnictwo Marynarki Wojennej (WMF) otrzymały łącznie kilkanaście nowych myśliwców wielozadaniowych Su-30SM2, co pozwoliło w części uzupełnić straty eksploatacyjne i bojowe.
Taktyka
Taktyka rosyjskich wielozadaniowych Su-30 ewoluowała od bezpośrednich walk powietrznych, misji eskorty własnych samolotów szturmowo-bombowych i misji uderzeniowych do działań patrolowych, zwalczania obrony przeciwlotniczej oraz ataków z dystansu bronią stand-off. Wynika to bezpośrednio z faktu, że agresor nie wywalczył pełnej dominacji w powietrzu i WKS operują w warunkach zagrożenia systemami OPL (groźne są zarówno systemy MANPADS, jak i zestawy średniego i dalekiego zasięgu), co wymusiło zmianę sposobu operowania i przejście na ataki stand-off. Bezpośrednie walki powietrzne, do których dochodziło być może w pierwszych dniach wojny, ustąpiły miejsca odpalaniu pocisków pow-pow z dużych odległości, jak się przypuszcza z niską skutecznością. Su-30 wykonywały najczęściej misje patrolowe oraz misje SEAD/DEAD i ataki lotniczo-rakietowe pociskami powietrze-ziemia.
Misje myśliwskie
W warunkach wojny na Ukrainie przewaga technologiczna była przez długi czas po stronie WKS, zwłaszcza maszyn MiG-31 i Su-35, ale też i Su-30, które mogą atakować ukraińskie MiG-29 i Su-27 z dużych odległości. Pociski R-77-1 dzięki aktywnej głowicy radarowej i zasięgowi rzędu 100-110 km, pozwoliły rosyjskim myśliwcom Su-35S i Su-30SM na dominację nad ukraińskimi Su-27 i MiG-29 w początkowych fazach pełnoskalowego konfliktu. Dochodziło więc od sytuacji, gdy ukraińskie maszyny odchodziły z rejonu działań bojowych, zaraz po tym jak Su-35 lub Su-30 odpalały z daleka swoje rakiety.
Sposób działania obu stron był wówczas dość typowy – samoloty myśliwskie odciągały uwagę przeciwnika od szturmowo-bombowych patrolując i manewrując w strefie dyżuru. Samoloty WKS nie wchodziły w zasięg pocisków pow-pow krótkiego i średniego zasięgu, ale odpalały z bezpiecznej odległości pociski dalekiego zasięgu. Ukraińskie myśliwce, np. MiG-29, odchodziły manewrując i odwracając uwagę, ale do walk powietrznych jako takich nie dochodziło.
„Ich uzbrojenie jest nowocześniejsze, ma znacznie większy zasięg rażenia. Mieli przewagę w liczbie samolotów. Jednak unikali kontaktów bojowych i utrzymywali bezpieczną dla siebie odległość. Nasze uzbrojenie było gotowe do użycia, ale Rosjanie nigdy nie zbliżali się na odpowiednią odległość, a my nie mogliśmy opuścić wyznaczonej nam strefy patrolowania” – wspomina „Kasper”, pilot MiG-29, uczestniczący w wiosenno-letniej kampanii powietrzno-morskiej w rejonie Wyspy Węży w 2022 r.
Nowsze warianty, takie jak Su-30SM2, zostały dostosowane do przenoszenia zaawansowanych pocisków powietrze-powietrze R-37M o zasięgu 200-300 km. Pozwala to myśliwcom WKS atakować ukraińskie lotnictwo z jeszcze większego dystansu, głęboko za linią frontu, bez konieczności wchodzenia w strefę rażenia wrogich samolotów myśliwskich i systemów przeciwlotniczych dalekiego zasięgu.
Misje uderzeniowe
Na początku pełnoskalowej wojny myśliwce Su-30SM, jak i inne maszyny wielozadaniowe, regularnie wykonywało misje bombowe przy użyciu klasycznych, niekierowanych bomb, np. FAB-250 czy FAB-500 ponosząc straty od ognia systemów przeciwlotniczych, w tym krótkiego zasięgu.
Z powodu bolesnych strat WKS, w tym w maszynach Su-30 (wrak jednego z Su-30SM zestrzelonych podczas takich operacji znaleziono m.in. pod Izjumem) już w kwietniu 2022 roku niemal całkowicie zaprzestała misji bombowych głęboko za linią frontu, przechodząc od masowego zastosowania bomb z UMPK zrzucanych z daleka. Chociaż główny ciężar tych operacji niosą bombowce Su-34, myśliwce wielozadaniowe Su-30 również zrzucają bomby wyposażone w moduły UMPK, chociaż zazwyczaj pełnią rolę eskorty myśliwskiej.
Su-30 wykonują oczywiście również uderzenia lotniczo-rakietowe bronią stand-off. Su-30 odpalają pociski Ch-59/69 z bezpiecznej odległości, np. z przestrzeni powietrznej nad Morzem Czarnym lub z terytorium Rosji (np. obwodu kurskiego czy biełgorodzkiego), dzięki czemu samoloty pozostają poza zasięgiem ukraińskich systemów obrony przeciwlotniczej średniego zasięgu. Pociski kierowane Ch-59 oraz ich nowsze modyfikacje (np. Ch-59MK2 lub nowsze warianty Ch-69) odpalane są na południowym froncie głównie przeciwko celom w obwodzie odeskim czy mikołajowskim.
Misje SEAD/DEAD
Su-30 są powszechnie używane do przenoszenia pocisków przeciwradarowych Ch-31P/PD (przypuszczalnie starsze Ch-58 używane były sporadycznie). Wyczekują na moment, w którym ukraińskie radary obrony powietrznej zaczną pracę, by natychmiast odpalić pocisk naprowadzający się na źródło emisji. Odpalane pociski nie mają zapewne wysokiej efektywności, natomiast standardowo Ch-31 służą nie tylko do misji ofensywnych, ale też do samoobrony.
Misje patrolowe
Su-30 działają jako klasyczne myśliwce przewagi powietrznej, zabezpieczając przestrzeń nad linią frontu oraz na flance południowej (Morze Czarne i Krym). Ich celem jest przechwytywanie ukraińskich samolotów, ochrona własnych maszyn bombowych oraz polowanie na drony, początkowo tylko powietrzne, a ostatnio również nawodne.
Lotnictwo Floty Czarnomorskiej
43. Morski Pułk Lotnictwa Szturmowego (często nazywany 43. Pułkiem Lotnictwa Floty Czarnomorskiej) stacjonujący na Krymie posiada w swoim wyposażeniu wielozadaniowe samoloty bojowe Su-30SM. Pułk dysponuje eskadrą Su-30SM obok starszych maszyn Su-24, prawdopodobnie może być obecnie przezbrajany na Su-30SM2.
Jednostka była od początku wojny bardzo aktywna na południowym odcinku frontu i w wyniku działań wojennych poniosła duże straty. W sierpniu 2025 r. źródła ukraińskie szacowały, że 43. Pułk stracił połowę maszyn Su-30SM – wg niektórych źródeł z 12 maszyn eskadry utracono bezpowrotnie do połowy sierpnia 7, w tym część w nalotach na bazę Saki. Do tego można dodać co najmniej 2 kolejne maszyny uszkodzone na ziemi; Suchoje tracono również w wyniku incydentów i katastrof lotniczych, jak to miało miejsce w kwietniu br., kiedy Su-30 z 43. Pułku rozbił się na Krymie.
Nasilające się uderzenia dronowe na bazy krymskie wymusiły relokację maszyn 43. Pułku dalej, m.in. na lotniska w obwodzie krasnodarskim. Jednak nawet tam nie są ostatnio bezpieczne, bowiem uderzenia ukraińskich dronów sięgają i tamtych baz. I tak z końcem sierpnia br. jeden Su30SM, w komunikacie MOU identyfikowany błędnie jako Su-33, został uszkodzony pobliską eksplozją drona na lotnisku Anapa-Witiaziewo. Zdjęcia satelitarne potwierdzają, że na lotnisku bazują obecnie Su-30, Su-34 i Su-24.
5 marca 2022 roku w obwodzie mikołajowskim ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła Su-30SM z 43. Pułku Morskiego i była to pierwsza maszyna Su-30 utracona w czasie zadania bojowego. Obaj członkowie załogi, major Aleksiej Gołowenski, który w owym czasie pełnił funkcję dowódcy eskadry, oraz kapitan Aleksiej Kozłow zdołali się katapultować i zostali wzięci do niewoli. Schwytani lotnicy wzięli później udział w zorganizowanych przez stronę ukraińską konferencjach prasowych dla mediów podając ciekawe szczegóły taktyczne dotyczące swojej jednostki.
Zgodnie z zeznaniami lotników 43. Pułku Morskiego w początku wojny jednostka realizowała trzy główne zadania:
- misje SEAD/DEAD, czyli stłumienie/zniszczenie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej
- misje patrolowo-myśliwskie, czyli wywalczenie lokalnej przewagi w powietrzu i ochrona sił lądowych przed ukraińskim lotnictwem
- wsparcie planowanego desantu morskiego na ukraińskie wybrzeże i osłona zespołów okrętów desantowych.
Z czasem zmieniły się oczywiście wykonywane zadania, przy czym w ostatnim czasie kluczowymi misjami 43. Pułku Szturmowego są m.in. patrole akwenu morskiego i zwalczanie bezzałogowców, w tym zwłaszcza dronów nawodnych.
Zwalczanie dronów nawodnych
Jednym z nowych, a zarazem nietypowych i ciekawych, zadań bojowych morskich Su-30SM, jest zwalczanie ukraińskich dronów morskich. Z racji stacjonowania m.in. w bazach na Krymie (np. lotnisko Saki), Su-30 odgrywają kluczową rolę w operacjach nad Morzem Czarnym i na południowej flance frontu. Ich taktyka obejmuje patrolowanie akwenu morskiego w poszukiwaniu ukraińskich kutrów szturmowych oraz dronów nawodnych, a następnie bezpośrednie ataki na morskie cele. Początkowo nawodne bezzałogowce atakowane były przy użyciu bomb kasetowych, a nawet działek pokładowych 30 mm oraz kierowanych pocisków krótkiego zasięgu.
Jednak taktyka ta stała się nazbyt ryzykowna, gdy ukraińskie drony nawodne zaczęto wyposażać w pociski przeciwlotnicze (np. AIM-9 lub R-73). Jako zaskakujące rozwiązanie doprowadziło to do zestrzelenia Su-30SM nad wodami Morza Czarnego. Wspomniane zestrzelenie Su-30 miało miejsce 2 maja 2025 roku, gdy morski dron typu Magura zestrzelił Su-30 zmodyfikowanym pociskiem R-73 klasy powietrze–powietrze, zamontowanym na tej bezzałogowej platformie morskiej. Su-30 został trafiony w locie i eksplodował, po czym spadł do morza. Obecnie Su-30 wykorzystują do zwalczania celów morskich również pociski przeciwokrętowe Ch-31A/AD, pozwalające na ataki z bezpiecznej odległości.
Uzbrojenie Su-30SM/SM2 może być różne w zależności od zadań, w tym można napotkać zupełnie nietypowe konfiguracje. Przykładowo jesienią 2024 r. film MO FR pokazuje Su-30SM 43. Pułku uzbrojony w dwa pociski powietrze-powietrze średniego zasięgu typu R-77-1 oraz dwie bomby kasetowe serii RBK-500. Te ostatnie służyły do ataków na cele morskie – załogowych kutrów desantowych oraz bezzałogowych dronów morskich.