- WIADOMOŚCI
- WAŻNE
Ukraiński rząd do przebudowy. Zełenski szykuje największą rekonstrukcję od początku wojny [NEWS DEFENCE24]
Ukraińska scena polityczna wchodzi w okres znaczących zmian. Władze w Kijowie zdecydowały się na szeroką rekonstrukcję gabinetu, której najbardziej symbolicznym elementem jest odwołanie Julii Swyrydenko z funkcji premiera. Jak dowiedział się portal Defence24, kolejne zmiany obejmą kilkoro kluczowych ministrów.
Według informacji przekazanych przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego rekonstrukcja ma być elementem szerszej reorganizacji administracji państwowej. Jak podkreślił, Ukraina potrzebuje „nowej konfiguracji władzy wykonawczej”, która pozwoli skuteczniej realizować zadania związane z obronnością, odbudową kraju oraz współpracą z międzynarodowymi partnerami.
Choć dymisja Julii Swyrydenko może sprawiać wrażenie nagłej, nie oznacza jej całkowitego odejścia z życia publicznego. Zełenski zapowiedział, że polityczka otrzyma nowe obowiązki związane z jednym z kluczowych kierunków współpracy Ukrainy z zagranicznymi partnerami. Szczegóły jej przyszłej roli nie zostały jednak oficjalnie ujawnione. Według nieoficjalnych informacji Defence24 uzyskanych ze źródeł w ukraińskiej administracji, Julia Swyrydenko ma objąć stanowisko Ambasadora Ukrainy w Stanach Zjednoczonych. Taka nominacja oznaczałaby powierzenie jej jednej z najważniejszych placówek dyplomatycznych Kijowa. Objęcie tej funkcji miałoby szczególne znaczenie ze względu na kluczową rolę relacji ukraińsko-amerykańskich w obszarze bezpieczeństwa, pomocy wojskowej oraz przyszłej odbudowy kraju. Wybór Swyrydenko na to stanowisko wskazywałby również na zamiar wykorzystania jej doświadczenia gospodarczego i kontaktów międzynarodowych w jednym z najważniejszych kanałów ukraińskiej dyplomacji.
Szykują się kolejne zmiany
Jak nieoficjalnie dowiaduje się Defence24, rekonstrukcja ukraińskiego rządu będzie znacznie szersza niż początkowo zakładano i obejmie nie tylko zmianę na stanowisku premiera, ale również szereg przetasowań personalnych w poszczególnych resortach. Według informacji uzyskanych ze źródeł zbliżonych do ukraińskiej administracji, część obecnych ministrów ma pozostać na swoich stanowiskach, co ma zapewnić ciągłość działania państwa w kluczowych obszarach.
Jedną z osób, która według obecnych ustaleń ma pozostać w rządzie, jest pierwszy wicepremier i minister energetyki Denys Szmyhal. W rządzie mają pozostać również minister finansów Serhij Marczenko, minister zdrowia Wiktor Laszko, minister sportu Matwij Bidny, minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha oraz minister polityki społecznej Denys Uliutin. Niepewna pozostaje natomiast przyszłość Natalii Kałmykowej, obecnej minister ds. weteranów.
Zmiany mają dotknąć również resorty odpowiedzialne za edukację, integrację europejską oraz zarządzanie zasobami państwa. Według nieoficjalnych informacji Defence24, rozważana jest kolejna zmiana na stanowisku ministra edukacji i nauki. Ołeksij Lisowy, który kieruje resortem od 2023 roku, miałby zostać zastąpiony przez inną osobę, a wśród potencjalnych kandydatów wymieniany jest m.in. Mychajło Trofymenko. Korekty personalne mają objąć także obszar europejskiej integracji Ukrainy. W Kijowie trwają przygotowania do odwołania Tarasa Kaczki, obecnego wiceministra gospodarki odpowiedzialnego za kierunek europejski. Jego miejsce miałby zająć Wsiewołod Czencow, obecny przedstawiciel Ukrainy przy Unii Europejskiej.
Jedną z najważniejszych zmian strukturalnych ma być podział obecnego Ministerstwa Gospodarki, Środowiska i Rolnictwa. Duży resort zarządzający szerokim zakresem kompetencji zostanie prawdopodobnie rozdzielony na dwa odrębne ministerstwa. Za resort gospodarki i ekologii miałby odpowiadać Ołeksij Sobolew, natomiast za ministerstwo polityki rolnej Taras Wysocki. Podział ma usprawnić zarządzanie kluczowymi sektorami gospodarki, zwłaszcza w kontekście odbudowy kraju oraz przyszłej integracji z Unią Europejską.
Zmiany planowane są również w Ministerstwie Rozwoju Wspólnot, Terytoriów i Infrastruktury. Rozmówca Defence24 wskazuje że, Ołeksij Kuleba może opuścić rząd, a obecny resort zostanie podzielony na dwie struktury. Za kwestie regionalne miałby odpowiadać Witalij Bezgin, natomiast nazwisko przyszłego ministra odpowiedzialnego za infrastrukturę nie zostało na ten moment ujawnione.
Niejasna pozostaje także przyszłość Ministerstwa Transformacji Cyfrowej. Początkowo rozważano powołanie na stanowisko szefowej resortu Walerii Ionan, jednak sytuacja zależy od dalszych decyzji dotyczących ministra Mychajło Fedorowa.
Co z Ukraińskim Ministerstwem Obrony?
W ukraińskich kuluarach coraz częściej pojawiają się informacje, że prezydent Wołodymyr Zełenski rozważa zmianę na stanowisku ministra obrony. Według doniesień medialnych obecny szef resortu Mychajło Fedorow może wkrótce pożegnać się z funkcją. Według „Ukrainskiej Prawdy”, jednym z powodów możliwego odejścia w ramach rządowych przetasowań ma być „systemowy konflikt” między nim a grupami wpływu związanymi z budżetem obronnym.
Wedle tych informacji Fedorow miał wejść w konflikt zarówno z częścią środowisk wojskowych, jak i z grupami polityczno-biznesowymi zainteresowanymi kontrolą nad wydatkami obronnymi. „Ukrainska Prawda” podaje, że choć oficjalna krytyka wobec Fedorowa koncentruje się na problemach związanych z mobilizacją oraz reformą systemu logistycznego armii, to według źródeł gazety rzeczywistym powodem presji na jego odejście ma być konflikt wokół jego działań wymierzonych w istniejące mechanizmy korupcyjne w sektorze obronnym. Minister próbował ograniczyć wpływy grup powiązanych z podziałem środków przeznaczanych na obronność oraz zwiększyć kontrolę nad procesami zakupowymi i zarządzaniem zasobami resortu. Działania te miały naruszyć interesy części wpływowych środowisk politycznych i biznesowych, które sprzeciwiały się zmianom w dotychczasowym systemie funkcjonowania sektora obronnego.
Wołodymyr Zełenski miał zwrócić się do ministra spraw wewnętrznych Ihora Kłymenki z prośbą, aby był przygotowany na możliwość objęcia stanowiska ministra obrony. Kandydatura Kłymenki ma być związana przede wszystkim z jego bliskimi relacjami politycznymi z prezydentem oraz doświadczeniem w kierowaniu strukturami siłowymi. Jako minister spraw wewnętrznych odpowiadał za jeden z największych resortów bezpieczeństwa w kraju, obejmujący m.in. policję, służby ratunkowe oraz inne podległe mu formacje. Jego doświadczenie w zarządzaniu dużymi strukturami państwowymi oraz praca w obszarze bezpieczeństwa mogłyby ułatwić koordynację między resortami odpowiedzialnymi za prowadzenie wojny. Przeniesienie Kłymenki do Ministerstwa Obrony oznaczałoby także wzmocnienie bezpośredniej kontroli otoczenia prezydenta nad resortem, który w czasie wojny pozostaje jednym z kluczowych centrów decyzyjnych państwa.
Należy jednak zaznaczyć, że doniesienia o możliwej zmianie na stanowisku ministra obrony pozostają niepotwierdzonymi informacjami opartymi na przeciekach i źródłach z ukraińskich kręgów politycznych. Na tym etapie nie jest przesądzone, czy Mychajło Fedorow rzeczywiście odejdzie ze stanowiska, ani czy Ihor Kłymenko zostanie jego następcą. Jednocześnie, biorąc pod uwagę trwającą rekonstrukcję ukraińskiego rządu oraz serię zmian personalnych w najważniejszych strukturach państwa, scenariusz wymiany na czele resortu obrony pozostaje możliwy.
Dlaczego właśnie teraz?
Zmiany w ukraińskim rządzie należy rozpatrywać przede wszystkim jako efekt głębokiej transformacji, przez którą przechodzi państwo ukraińskie w wyniku przedłużającej się wojny. Ukraina znajduje się już w innym momencie niż w pierwszych miesiącach pełnoskalowej inwazji Rosji. Na początku najważniejszym zadaniem było przetrwanie, utrzymanie administracji, organizacja obrony i zdobycie międzynarodowego wsparcia. Po kilku latach wojny sytuacja stała się znacznie bardziej skomplikowana. Państwo musi jednocześnie prowadzić działania wojenne, utrzymywać gospodarkę, odbudowywać zniszczone regiony, reformować instytucje i przygotowywać się na długofalową rywalizację z Rosją. W takim momencie naturalna staje się potrzeba dostosowania sposobu zarządzania krajem do nowych warunków.
W ukraińskiej przestrzeni publicznej coraz częściej pojawia się przekonanie, że państwo weszło w etap, w którym sama mobilizacja wojskowa i polityczna nie wystarczy. Potrzebna jest większa skuteczność administracji, szybsze podejmowanie decyzji i lepsza koordynacja między różnymi sektorami państwa. Wojna wymusiła ogromne tempo działania, ale jednocześnie stworzyła wiele nowych problemów: od zarządzania finansami publicznymi, przez produkcję obronną, aż po przygotowanie gospodarki na lata niepewności.
Duże znaczenie ma również kwestia relacji Ukrainy z jej zachodnimi partnerami. Ukraina funkcjonuje obecnie dzięki ogromnemu wsparciu finansowemu, wojskowemu i politycznemu Stanów Zjednoczonych oraz państw europejskich. Jednak wraz ze wzrostem tej pomocy rosną również oczekiwania dotyczące jakości zarządzania państwem, przejrzystości wydatkowania środków i kontynuowania reform. W ukraińskich mediach często podkreśla się, że dla przyszłości kraju równie ważna jak sytuacja na froncie jest zdolność do utrzymania zaufania międzynarodowego. Każda reorganizacja rządu jest więc także sygnałem wysyłanym na zewnątrz, pokazaniem, że władze próbują reagować na problemy i poprawiać efektywność instytucji.
Po kilku latach wojny zmieniły się nastroje społeczne. Początkowa fala jedności i mobilizacji była ogromna, ale długotrwały konflikt powoduje zmęczenie społeczeństwa. Ludzie coraz częściej oczekują nie tylko komunikatów dotyczących zwycięstwa i obrony kraju, ale także odpowiedzi na pytania związane z codziennym życiem: gospodarką, bezpieczeństwem socjalnym, odbudową miast, przyszłością młodych ludzi i stabilnością państwa. W takich warunkach rząd musi pokazywać, że potrafi reagować na zmieniające się potrzeby społeczeństwa. Zmiany personalne i organizacyjne często służą również pokazaniu, że władza nie ignoruje problemów i jest gotowa szukać nowych rozwiązań.
Ostatecznie zmiany w ukraińskim rządzie można postrzegać jako rezultat wielu nakładających się procesów, a nie pojedynczego wydarzenia. To konsekwencja tego, że wojna trwa dłużej, niż początkowo zakładano, a państwo musi ewoluować razem z nią. Ukraina znajduje się między dwoma światami: nadal prowadzi walkę o przetrwanie, ale jednocześnie musi myśleć o przyszłości, odbudowie i miejscu w Europie.



