Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Rosja grozi bombą atomową. „Jeśli trzeba będzie – uderzymy”

Bomba atomowa eksplodująca przed asfaltową drogą - zdjęcie ilustracyjne
Bomba atomowa eksplodująca przed asfaltową drogą - zdjęcie ilustracyjne
Autor. Envato

W niedzielę 30 sierpnia, rosyjski poseł i przewodniczący partii Rodina, Aleksiej Żurawlow, opublikował w rosyjskich mediach społecznościowych krótki film, w którym ostrzega Ukrainę przed atakiem bronią jądrową i normalizuje jej użycie. „Jeśli trzeba będzie uderzyć – uderzymy!” – grzmiał Rosjanin.

Rosyjski poseł zachęca do użycia broni jądrowej przeciwko Ukrainie

W materiale opublikowanym w rosyjskich mediach społecznościowych, deputowany do Dumy Państwowej Aleksiej Żurawlow, grozi Ukrainie użyciem taktycznej broni jądrowej, postrzegając taką perspektywę jako środek nacisku dla szybkiego zakończenia wojny. „Trwają dyskusje: czy możemy używać taktycznej broni jądrowej? Czy nie możemy? Takiej dyskusji w ogóle nie powinno być. W razie konieczności jesteśmy zobowiązani jej użyć. Dość już ciągłego popełniania tych samych błędów” – stwierdził Żurawlow, wcześniej optymistycznie podsumowując ostatnie rosyjskie ataki na Ukrainie.

„Moim zdaniem trzeba uderzać mocniej. I nie tylko moim zdaniem” – mówił rosyjski poseł. Przypomnijmy, że Aleksiej Żurawlow od lat pozostaje lojalnym językiem Kremla, wspierając politykę Władimira Putina – szczególnie w kontekście wojny na Ukrainie.

Reklama

Dwa kłamstwa w ciągu minuty. Tak działa propaganda

Rosyjski polityk, próbując uzasadnić konieczność ataku jądrowego na Ukrainę, dwukrotnie posłużył się kłamstwem – pomimo faktu, że jego wypowiedź trwała nieco ponad minutę.

W pierwszej kolejności Żurawlow sugerował, że w trakcie rozpadu ZSRR, PKB Ukrainy było większe niż PKB Niemiec. „I jak oni teraz się do nas odnoszą?” „Nie muszę wam tego tłumaczyć…” – narzekał Rosjanin. Jest to jednak wierutna bzdura. W rzeczywistości PKB Ukrainy w ówczesnym okresie było aż 24 razy mniejsze od PKB Niemiec – abstrahując od faktu, że żadna postawa strony ukraińskiej nie usprawiedliwia rosyjskich zbrodni wojennych popełnianych na Ukrainie, w tym zapowiedzi ataku nuklearnego.

Dalej Żurawlow mówił: „A Amerykanie zrzucili na Japonię dwie bomby atomowe. I co widzimy? Teraz obcałowują Amerykanów, gdzie tylko się da. Premier Japonii składa kwiaty na grobie pilota, który zrzucił bomby atomowe. Dlatego: jeśli trzeba będzie uderzyć – będziemy uderzać! I to nie podlega dyskusji”.

To drugie kłamstwo rosyjskiego posła. W rzeczywistości japońska premier nigdy nie uhonorowała kwiatami pilota uczestniczącego w misji atomowej na Nagasaki – składała je na Grobie Nieznanego Żołnierza na Cmentarzu Narodowym w Arlington. Wspomniany pilot, Charles Sweeney, nawet nie jest pochowany w Arlington, a w Massachusetts.

Rosyjski politolog: Broń jądrowa zaakceptowana jako jedna z opcji

Aleksiej Żurawlow nie jest odosobniony w uprawianej przez siebie propagandzie – wraz z nim w jednym chórze śpiewa Jurij Baranczyk, rosyjski, prokremlowski politolog. W takich słowach odniósł się do konieczności przeprowadzenia ataku nuklearnego na terytorium Ukrainy: „Od dawna pisałem, że Amerykanie prowadzą wynikiem 2:0. To niewłaściwy stan rzeczy i trzeba go skorygować. Trzeba działać zgodnie z prawem siły, a wszyscy to zaakceptują. I nie tylko zaakceptują, ale będą szanować = bać się”.

Reklama

Pytany o bieżący pogląd na wykorzystanie broni atomowej przez Rosję mówił jeszcze: „Została ona (bomba atomowa – przyp. red.) zaakceptowana jako jedna z dopuszczalnych opcji. Dyskusje na ten temat się zakończyły. Decyzja została podjęta – można. Pytanie dotyczy zachowania przeciwnika, w tym państw europejskich, konkretnej sytuacji oraz kształtującego się kontekstu geopolitycznego”.

Baranczyk sugerował również, że wykorzystanie broni jądrowej przeciwko Ukrainie może stać się faktem w sytuacji, w której Kijów przeprowadzi ataki rakietowe na Moskwę w trakcie wrześniowych wyborów. „To stanie się tym spustem, który pozwoli nam odbezpieczyć koncepcję użycia broni jądrowej i przenieść ją ze stanu czysto teoretycznego do skutecznie realizowanej praktyki. I to cieszy– podsumował.

Alexander Stubb nie wierzy Rosji. Powołuje się na Chiny

Prezydent Finlandii, Alexander Stubb, nie wierzy w możliwość użycia przez Rosję broni atomowej – przekonuje, że to jedynie próba zastraszenia Zachodu. „Rosja chce, abyśmy my, Europejczycy, siedzieli tutaj i dyskutowali: czy będzie dalej eskalować? Czy użyje broni jądrowej? Czy zaatakuje NATO i Europę?” – mówił fiński prezydent.

W ostatnich dniach oznajmił także, że chiński minister spraw zagranicznych, Wang Yi, poinformował go, że Chiny nie dopuszczą do takiej eskalacji. „Nigdy na to nie pozwolimy” – miał powiedzieć chiński polityk.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować