Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

Dlaczego Rosja traci coraz więcej ludzi? Kolejna granica przekroczona

wojna Ukraina
Autor. Генеральний штаб ЗСУ (@GeneralStaffUA)/Twitter

Ukraińcy poinformowali o wyeliminowaniu półtoramilionowego rosyjskiego żołnierza. I tak naprawdę nie wiadomo, czy się z tego cieszyć, czy smucić.

Zupełnie bez echa w polskich mediach przeszedł komunikat ukraińskiego ministerstwa obrony z 9 września 2026 roku. Ukraińcy poinformowali w nim o wyeliminowaniu tego dnia 1480 rosyjskich żołnierzy, co po zsumowaniu ze stratami od 24 lutego 2022 roku 1 500 870 Rosjan zabitych, rannych i wziętych do niewoli.

Reklama

Jak się jednak okazało, to, co jeszcze kilka lat temu by szokowało, teraz zostało przyjęte w mediach jako coś zupełnie naturalnego. Tymczasem nawet z punktu widzenia tak dużego państwa jak Rosja, są to jednak straty ogromne i w większości trwałe. Federacja Rosyjska utraciła bowiem tak naprawdę dwa pełne roczniki swoich mężczyzn. Oczywiście wcześniej podkreślano, że większość z tej liczby wyeliminowanych żołnierzy to osoby ranne w stosunku jeden do trzech lub nawet do czterech. Jednak od ponad roku ta statystyka się odwróciła.

straty
Straty rosyjskie na dzień 9 września 2026 roku
Autor. Ukraińskie ministerstwo obrony/X

Już w 2025 roku w Rosji wyciekły dane wskazujące, że wskaźnik zabitych do rannych wynosi zaledwie 1 do 1,3. Teraz jest jeszcze gorzej i prawdopodobnie ponad 60% raportowanych przez Ukraińców rosyjskich strat to osoby zabite. Ten wskaźnik zabitych do rannych jest jeszcze gorszy dla Rosjan w szarej strefie. Wynika to z taktyki infiltracji stosowanej przez rosyjskie wojsko. Rosyjscy żołnierze są więc wysyłani poza linie frontu pojedynczo lub w kilkuosobowych grupach bez wsparcia i najczęściej pieszo.

Tylko mały procent z tych infiltratorów dostaje się później na wskazaną im pozycję, gdzie w następnych dniach są najczęściej wybijani przez ukraińskie oddziały szturmowe i drony. Co więcej, nikt nie przejmuje się rannymi, których przy taktyce infiltracji nie ma po prostu jak ewakuować. Większość ciężej rannych żołnierzy, którzy nie mogą się sami cofnąć, po prostu umiera. Ukraińcy zresztą bardzo pilnują, by trafienie w rosyjskich żołnierzy było ostateczne. Dlatego bardzo często wysyła się drugiego drona FPV, który sprawdza, czy zaatakowany Rosjanin czasami nie przeżył.

Bezpośrednim efektem stosowanej przez rosyjskie dowództwo taktyki jest ogromny dzienny wskaźnik ich strat osobowych. Przed rokiem było to około 1200 żołnierzy dziennie. W ciągu ostatnich trzech dni jest to około 1500 osób, z czego większość to zabici. I wszystko to dzieje się w momencie, gdy nie ma spektakularnych ofensyw i zdobyczy terenowych, a jedynie żmudne, powolne i krwawe zajmowanie niewielkich skrawków ukraińskiego terytorium, które często są później odbijane przez Ukraińców.

Reklama

Przykładem tego jest rosyjski przyczółek zdobyty na zachód od rzeki Żerebiec na kierunku łymańskim. Udana kontrofensywa ukraińska doprowadziła tam przed kilkoma dniami do odwrotu wojsk rosyjskich, które musiały się cofnąć, by uniknąć okrążenia. Odbito w ten sposób m.in. miejscowości Kateryniwka, Nowe, Nowomychajliwka i Szandryhołowe. Co więcej, odpowiednio dopracowana taktyka działania oraz lepsze wyszkolenie Ukraińców doprowadziły do tego, że stosunek liczby zabitych Ukraińców do Rosjan, szacowany wcześniej jako 1 do 3,6, teraz jeszcze bardziej się poprawił i generalnie wynosi 1 do 9.

Ostatnie pół miliona żołnierzy Rosja utraciła w ciągu 15 miesięcy (od 11 czerwca 2025 roku). Wtedy jednak eliminowano dziennie średnio 1200 Rosjan. Teraz każdego dnia ginie ich co najmniej o 25% więcej. Jest więc duża szansa, że przy takiej taktyce, na wyeliminowanie dwumilionowego rosyjskiego żołnierza trzeba będzie poczekać już tylko rok.

Pomimo tego Putin nadal uważa, że zwycięża i wcale nie zamierza rezygnować ze „swojej” wojny. A rosyjskie społeczeństwo generalnie mu w tym kibicuje.

Reklama
Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować