- WIADOMOŚCI
Trzy lata wojny. Kto dziś rządzi Strefą Gazy?
Autor. IDF
Strefa Gazy ma obecnie trzy odrębne ośrodki kontroli i administracji: Izrael kontroluje większość terytorium, Hamas zachowuje faktyczną władzę nad obszarem, na którym mieszka niemal cała ludność, a administracja powołana, by zastąpić Hamas, wciąż nie została wpuszczona do Strefy.
Na początku października Izrael kontrolował, według Reutersa, ponad 60 proc. Strefy Gazy i niemal codziennie przeprowadzał tam ataki lotnicze. Premier Benjamin Netanjahu nazywa zajęte tereny strefą buforową, która ma zapobiegać kolejnym atakom Hamasu, i zapowiada, że wojska się z nich nie wycofają.
Po napaści Hamasu z 7 października 2023 r., w której zginęło około 1200 osób, a 251 zostało uprowadzonych, Izrael zapowiedział likwidację ugrupowania.
Jednak trzy lata później Hamas nadal rządzi częścią Strefy. Na kontrolowanym przez niego wąskim pasie wybrzeża mieszkają niemal wszyscy Gazańczycy, czyli blisko 2 mln osób, w dużej mierze w zniszczonych budynkach i prowizorycznych schronieniach.
Plan pokojowy przyjęty po ogłoszonym w październiku 2025 r. zawieszeniu broni zakłada stopniowe rozbrajanie Hamasu, równoległe wycofywanie wojsk izraelskich oraz przekazanie administracji palestyńskiemu Narodowemu Komitetowi ds. Administracji Strefy Gazy (NCAG). Komitet ma odpowiadać za sprawy cywilne, podstawowe usługi i porządek publiczny. Ma działać pod nadzorem powołanej na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ Rady Pokoju, która powstała z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa.
Realizacja promowanego przez Stany Zjednoczone planu utknęła jednak w martwym punkcie. Izrael uzależnia dalsze wycofanie wojsk od pełnego rozbrojenia Hamasu, a Hamas nie chce oddać broni, dopóki izraelskie wojska pozostają w Strefie.
Bez rozwiązania tego sporu nie może rozpocząć się przekazywanie władzy administracji NCAG. W lipcu Hamas rozwiązał swój organ administracyjny zarządzający Strefą i zadeklarował przekazanie władzy komitetowi, ale jego członkowie nie zostali dotąd wpuszczeni przez Izrael do Strefy i nie przejęli tamtejszych instytucji. Hamas zapowiedział wobec tego, że zatrudnieni przez niego urzędnicy pozostaną na stanowiskach, i zachował nadzór nad policją i bezpieczeństwem na kontrolowanych terenach.
Znaczna część aparatu administracyjnego Hamasu przetrwała dwa lata intensywnych izraelskich bombardowań, w wyniku których zniszczonych lub uszkodzonych zostało ponad 80 proc. budynków w Strefie. Według niezależnej organizacji ACLED monitorującej konflikty zbrojne nadal działają w pewnym zakresie m.in. resort zdrowia, policja, administracja oświatowa, sądy rodzinne i samorządy zapewniające podstawowe usługi. Hamas miał też wypłacać w gotówce część pensji około 30 tys. pracowników, w tym funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.
Dla mieszkańców formalne rozwiązanie administracji Hamasu niewiele więc zmieniło. DW opisywała w lipcu przypadek Ejada Saleha, który po odpis utraconego podczas wojny dyplomu zwrócił się do tego samego urzędu co wcześniej. Jak podkreślił, usługi nadal świadczą te same instytucje i ci sami pracownicy.
Podobnie 39-letnia Naama Said, cierpiąca na chorobę przewlekłą, musiała zwrócić się do ministerstwa zdrowia po dokument potrzebny do skierowania na leczenie. „Gdyby istniał inny oficjalny organ, do którego moglibyśmy się zwrócić bez kontaktu z obecnymi władzami, nie wahalibyśmy się” – powiedziała DW.
Wojna w Strefie Gazy wybuchła po ataku Hamasu i innych palestyńskich ugrupowań na Izrael 7 października 2023 r., w którym zginęło około 1200 osób, a 251 zostało uprowadzonych. W rozpoczętej w odpowiedzi izraelskiej ofensywie straciło życie ponad 74,2 tys. Palestyńczyków, a ponad 175 tys. zostało rannych – podaje lokalne ministerstwo zdrowia. W kampanii zginęło też 472 izraelskich żołnierzy. Zawieszenie broni zakończyło najcięższe walki, choć od tego czasu izraelskie ataki nie ustały całkowicie.
