Macedonia: rosną wydatki na obronę. Celem 2% PKB

13 grudnia 2017, 16:51
Macedonia BMP-2
Fot. Ministerstwo Obrony Macedonii
Reklama

Macedonia poinformowała o planowanym na przyszły rok 15% wzroście wydatków na obronność. Budżet na rok 2018 ma wynieść ponad 6,4 mld denarów (równowartość ok. 123 mln dolarów). Pomimo ambitnej deklaracji nie oznacza to istotnej modernizacji sił zbrojnych tego kraju, aspirującego obecnie do NATO. Większość tej sumy ma zostać przeznaczona na podniesienie płac w armii oraz odtworzenie i konserwację używanego obecnie wyposażenia oraz sprzętu. 

Macedonia stara się o członkostwo w NATO i UE, ale jej siły zbrojne, podobnie jak wielu sąsiednich krajów, to konglomerat postsowickiego sprzętu i darowizn z krajów bogatszych. W ostatnich latach rząd deklarował plan modernizacji i powolnej westernizacji wyposażenia. Trudno jednak o poważne wydatki, gdy budżet ministerstwa obrony wynosi nieco ponad 120 mln dolarów, czyli niespełna 1,2% PKB.

Czytaj również: Bałkany: Regionalne zatargi w cieniu walki mocarstw [ANALIZA]

Plany programu modernizacji zadeklarowanego przez Skopie w 2014 roku zakładały m. in. głębokie remonty i modernizacje śmigłowców Mi-17 i Mi-24 oraz czołgów T-72, jak również zakup nowoczesnego, zachodniego sprzętu. W tej ostatniej kwestii udało się pozyskać jedynie ponad setkę przestarzałych, niemieckich pojazdów opancerzonych 4X4 TM-17 i darowane przez Turcję Otokar Cobra oraz szeroką gamę pojazdów terenowych różnego typu.

Również przyszłoroczny budżet, mimo efektownej deklaracji wzrostu o 15% nie daje dużych szans na poprawę. Niemal 70% z planowanej na 123 mln dolarów sumy pochłoną wypłaty i świadczenia, które w całej armii mają wzrosnąć średnio o 9%. Jest to o tyle istotne, że od 2005 roku macedońskie siły zbrojne składają się wyłącznie z zawodowych żołnierzy i ochotników.

Większość z pozostałej sumy pochłonie serwis posiadane sprzętu oraz zaspokojenie podstawowych potrzeb, takich jak zakup mundurów, butów czy oporządzenia. Możliwości modernizacyjne są więc dramatycznie ograniczone. Niemniej widać ambicję konsekwentnego podnoszenia wydatków do rekomendowanego przez NATO poziomu 2% PKB. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Reklama
Teodor
środa, 13 grudnia 2017, 19:16

"westernizacji" - to chyba neologizm. Lepiej uzyc stwierdzenia: "jak również zakup nowoczesnego, zachodniego sprzętu" ten jest bardziej wlasciwy. Tak czy inaczej nie jest istotne jaki to bedzie sprzet, aby byl skuteczny, no i oczywiscie, aby panstwo wlasciciel sprzetu mialo nad nim 100% kontrole.

pawel
czwartek, 14 grudnia 2017, 00:11

"Westernizacja" - to pojecie znane od dawna. Dotyczy zmiany techniki (bez zmiany celow) Przkadowo jesli ISIS uzywa zachodniej broni do realizacji celow islamskiej ideolgii oznacza to ze nastapila tam westernizacja. (Nie mylic z akulturacja, czy asymilacja- bo ta oznacza tez zmiane celow )

dim
piątek, 15 grudnia 2017, 08:34

Skoro już mowa o geopolityce, a w takim dziale ten artykuł jest jeszcze wyświetlany... Republika Macedonii (i proszę nie używać mylącego określenia znacznie bardziej ogólnego "Macedonia") znajduje się pod presją Turcji. A to w stronę zwiększania możliwości wojskowych. Turcja warunkuje tym swe dalsze (bardzo duże) wsparcie. Chodzi o to, by w razie wojny grecko-tureckiej, jeśli już Skopia do niej nie przystąpią od razu na początku, to przynajmniej szachowac mają Greków samą swą obecnością na granicach, wymuszając pobyt tam także znacznych greckich sił. I tym samym ułatwiając siłom tureckim zadanie zdobycia Tracji Zachodniej. Potencjalna nagroda: możliwość udziału w podziale łupu i także podziale politycznej odpowiedzialności, w przypadku dużej tureckiej wygranej. ...Co jest jednak mało prawdopodobne...

Tweets Defence24