Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

Westerplatte: 74. rocznica wybuchu II wojny światowej

  • Fot. mil.ru
  • Image Credit: R. Surdacki/Defence24

Jak co roku na Westerplatte odbyły się uroczystości w rocznicę wybuchu II wojny światowej. Niestety nie ma już wśród nas żywych obrońców Wojskowej Składnicy Tranzytowej, ale w obecności ich rodzin Polacy po raz kolejny udowodnili, że pamiętają.

W tegorocznych uroczystościach wziął udział m.in. Premier RP Donald Tusk, Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak wraz z najwyższymi dowódcami wojskowymi. Apel poległych i złożenie kwiatów pod pomnikiem poprzedziły trzy przemówienia.

Prezydent Gdańska wskazywał m.in. na Syrię oraz inne miejsca, w których ludzie „dalej nie potrafią w pokoju , negocjacjach, szacunku jeden do drugiego szukać rozwiązań, tak jak tu 33 lata temu potrafili czynić to robotnicy, stoczniowcy inteligenci w Stoczni Gdańskiej przy stole negocjacyjnym.”

Premier również mówił o polityce światowej w tym o Syrii i o tym, że świat nadal „jest rozszarpywany przez złe emocje, niejasne interesy, konflikty między wyznaniami i między całymi państwami”. Ale mówił tez o pewnych podobieństwach jakie istnieją pomiędzy tamtymi a obecnymi czasami. Wspominał, że 20 lat międzywojennych nie wystarczyła by się obronić przed najeźdźcami. Że żołnierze w 1939 r. i zawsze w historii „spełniali pierwszy podstawowy warunek aby wojen nie przegrywać – ten warunek to gotowość do obrony ojczyzny za każdą cenę nawet za cenę własnego życia. Ale jest też drugi warunek - zasobność własnego państwa, która pozwala na budowę armii, nowoczesnej… wówczas tego czasu zabrakło”. Trzeci warunek naszego bezpieczeństwa – nie być samotnym. Pozostawimy to bez komentarza.

Najlepiej istotę uroczystości rocznicowych oddał w swoim przemówieniu – modlitwie metropolita gdański, arcybiskup Sławoj Leszek Głódź: „Nie sposób tamtej godziny zapomnieć, nie sposób się od niej odwrócić - patrzeć na nią bez emocji. I są takie wydarzenia w historii ludzi i narodów, które nie tylko kształtują historyczną pamięć, ale odwołują się do ludzkich sumień. Musi się zmierzyć każde pokolenie. Jednym z nich jest to co stało się na Westerplatte ”.

Nie tylko pomnik

Z roku na rok pasjonaci historii dbają o to by uroczystości na Westerplatte nie miały tylko oficjalnego charakteru. Grupy rekonstrukcyjne, których członkowie są poprzebierani w mundury z epoki stały się już stałym elementem obchodów 1 września. Już od 31 sierpnia, opanowali oni teren po Wojskowej Składnicy Tranzytowej przedstawiając epizody z życia i walki polskich żołnierzy, oraz pokazy sprzętu wykorzystywanego w 1939 r i prowadząc zwiedzanie półwyspu połączone z grą terenową.

Co więcej, rocznica wybuchu II wojny światowej staje się powoli międzynarodowa o czym świadczy udział w tych obchodach członków hiszpańskiego stowarzyszenia „Poland First to Fight” w polskich mundurach z 1939 r, którego celem jest promowanie historii Polski od momentu odzyskania niepodległości, aż do zakończenia II wojny światowej.

Uroczystości rocznicowe to także okazja do pokazania tego, co się robi by zachować pamięć walce z 1939 r. Najważniejszym punktem programu było oczywiście otwarcie wyremontowanej Wartowni nr 1, w której nastąpiła pierwsza tak gruntowna i kompleksowa zmiana muzealnej ekspozycji od czasu udostępnienia wartowni zwiedzającym.

„Cel nowej wystawy ma być według Muzeum Historycznego Miasta Gdańska „nowoczesne i przystępne przybliżenie zwiedzającym historii związanej z Wojskową Składnicą Tranzytową na Westerplatte przez pryzmat dziejów budynku Wartowni nr 1. Pragniemy m.in. pokazać żołnierzy służących tutaj w 1939 r. oraz wszystkich tych, których postawa miała największy wpływ na bohaterską obronę polskiej placówki. Zwiedzający Wartownię nr 1 będą mogli poznać także dalsze losy Półwyspu Westerplatte.

Aby wprowadzić zwiedzającego w odpowiedni nastrój z głośników odtworzymy oryginalne nagrania z 1939 roku opisujące sytuację na froncie, a także fragmenty przemówień najważniejszych polityków tamtego okresu, dokumentujące wydarzenia z początku II wojny światowej.”

 

Warto również wspomnieć o zorganizowanej 1 września przez Społeczne Muzeum Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte koło ruin Nowych Koszar premiery gry planszowej o Westerplatte, modelu kartonowego armaty Putiłówki (będącej w posiadaniu tego Stowarzyszenia) i figurki żywicznej plut. Magdziarza otwierającej serię „Bohaterowie Westerplatte”.

Nawet tak prosta inicjatywa jak zasponsorowana przez Urząd Miasta Gdańska doskonała wojskowa grochówka zaaplikowana z jedynej w Polsce repliki kuchni polowej wz.36. (której przodek jest oryginalny z 1931 r.) powoduje, że uroczystość na Westerplatte przestaje już być tylko oficjalną imprezą a staje się stałym punktem w życiu mieszkańców Trójmiasta. I nie tylko.

Maksymilian Dura

Komentarze (1)

  1. Ted

    Wartownia nr 1 to fałszywka!! a wartownia nr 4 popada w ruinę? dlaczego!!!

    1. Ja

      Co rozumiesz przez fałszywkę? To, że została przesunięta w całości, czy fakt że została wyremontowana. Bo jeśli chodzi Ci o remont do serdecznie zapraszam do zobaczenia jak wygląda 4 i wtedy dopiero porozmawiajmy o jej oryginalności. Owszem jej położenie nie uległo nigdy zmianie, jednak nie można tego samego powiedzieć o całym budynku. A dlaczego popada w ruinę? Nie ze złej woli dowództwa jednostki, ale z braku środków.