W czasie kryzysu potrzebujemy rządowych zamówień [WYWIAD]

24 sierpnia 2020, 09:10
49934927208_2ba3a3f426_c
Fot. st. szer Wojciech Król/CO MON
Reklama

"Ważne jest to, aby  wdrożone w PZL środki zapobiegawcze dobrze działały i przynosiły rezultaty. Jednym z nich było utworzeniu naszego, polskiego łańcucha dostaw, co się doskonale sprawdziło w czasie pandemii" - mówi Defence24 Janusz Zakręcki, prezes mieleckich Polskich Zakładów Lotniczych. Rozmowa o kondycji tej firmy w dobie epidemii Covid-19 i działaniach jakie zostały powzięte w w ostatnich miesiącach w celu zabezpieczenie załogi i linii produkcyjnych.

Jędrzej Graf: W przeciwieństwie do wielu innych firm, nie słychać, by kryzys spowodowany  wybuchem epidemii Covid-19 silnie uderzył w kierowane przez Pana Polskie Zakłady Lotnicze. Mieliście szczęście?

Janusz Zakręcki, prezes Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu: Szczęście jest zawsze potrzebne, ale najważniejsze były działania prewencyjne zarówno w zakresie ochrony zdrowia i życia naszych pracowników, jak i realizacji kontraktów. 

Branża lotnicza mocno ucierpiała, jak zatem radzi sobie Pana firma, producent sprzętu lotniczego, która realizuje przede wszystkim kontrakty wojskowe? 

Z powodu pandemii COVID-19 wszyscy znaleźliśmy się - jako ludzie, pracownicy i społeczeństwo - w sytuacji bez precedensu.  Na początku tego roku chyba nikt nie spodziewał się, że w połowie marca nastąpi lock down, więc też nikt nie przygotowywał z wyprzedzeniem planów, jak ustawić, czy przeorganizować pracę, by zapewnić kontynuację biznesu.

Dla nas w PZL priorytetem w tej niespotykanej wcześniej rzeczywistości była ochrona zdrowa i życia naszych pracowników oraz realizacja zobowiązań wobec kontrahentów i utrzymanie produkcji bez przestojów. Podjęliśmy szereg działań w zakresie zabezpieczenia oraz ochrony miejsca pracy, a co za tym idzie zdrowia ludzi, jednak w ten sposób, by jednocześnie zapewnić płynną pracę zakładu, dostawy dla klienta oraz realizację naszych zobowiązań biznesowych. 

Udało się połączyć jedno z drugim?

Wygląda na to, że tak. Wiedzieliśmy, iż bez działań podtrzymujących działalność biznesową narazimy się na poważne konsekwencje, które mogą zagrozić w przyszłości naszej konkurencyjności i miejscom pracy w PZL oraz w firmach kontrahentach. Z drugiej strony, gdybyśmy mieli ognisko koronawirusa w firmie, mogłoby być kłopoty w realizacją zobowiązań.

Już na wczesnym etapie pandemii podjęliśmy wiele działań profilaktycznych na szeroką skalę, które są wciąż w mocy i wygląda na to, że pozostaną z nami dłużej. Powołaliśmy sztab kryzysowy spotykający się dwa razy dziennie, omawiający i wdrażający środki zapobiegawcze. Zostały opracowane i upowszechniane podstawowe zasady, które każdy pracownik powinien znać oraz stosować, aby po pierwsze chronić siebie, ale i zapobiegać rozprzestrzenianiu się wirusa w otoczeniu.

Niemal od początku pandemii zapewnialiśmy środki do dezynfekcji oraz środki ochrony osobistej, zwiększyliśmy komunikację do pracowników, częstotliwość sprzątania, zastosowaliśmy system pracy zdalnej z domu pracowników biurowych, których obowiązki nie wymagają codziennej obecności, wprowadziliśmy rotacyjność i pracę w mniejszych zespołach tak, aby ograniczyć możliwość rozprzestrzeniania się wirusa, ale także zapewnić ciągłość pracy, gdyby jednak zachorowania się u nas pojawiły. W pewnym stopniu odizolowaliśmy przedsiębiorstwo od otoczenia poprzez praktyczny zakaz wejść na teren zakładu dla osób z zewnątrz. 

image
Fot. PZL Mielec

Czy było, a może wciąż jest, zagrożenie wstrzymania produkcji, czy to z powodu zachorowań, czy też przerwania łańcucha dostaw?

Zagrożenie przerwania łańcucha dostaw zawsze istnieje i będzie istnieć do czasu zakończenia pandemii. Ważne jest to, aby wdrożone w PZL środki zapobiegawcze dobrze działały i przynosiły rezultaty. Jednym z nich było utworzeniu naszego, polskiego łańcucha dostaw, co się doskonale sprawdziło w czasie pandemii. Oczywiście, nie wszystko można było przenieść do Polski i tutaj bardzo dobrze zadziałała współpraca z naszymi jednostkami w Lockheed Martin (właściciel PZL), które wspierały nas w zakresie pozyskiwania brakujących elementów. W ogóle LM dobrze radzi sobie z epidemią wdrażając zaawansowane środki ostrożności. 

W efekcie, nawet w najtrudniejszym okresie lock down, ani na chwilę nie zamknęliśmy firmy, nie wyłączyliśmy linii produkcyjnych. Mimo występujących wyzwań, z których największym było utrzymanie nieprzerwanego łańcucha dostaw, poradziliśmy sobie. Dowodem są zrealizowane w sposób zdalny odbiory, a następnie dostawy śmigłowców oraz samolotu M28 do Stanów Zjednoczonych w maju i czerwcu oraz dostawy komponentów do śmigłowców UH-60M do firmy SAC (Sikorsky Aircraft Corporation, spółka wchodząca w skład Lockheed Martin - red.). 

Nawet wielcy producenci światowi producenci, by wspomnieć Boeinga czy Airbusa odnotowali dramatyczny wręcz spadek zamówień na samoloty. Czy epidemia miała wpływ także na zamówienia dla PZL?

Kryzys rzeczywiście odbił się negatywnie na lotnictwie, ale głównie cywilnym i transportowym, w mniejszym stopniu dotknął lotnictwo wojskowe. Pomimo bardzo dużej skali zachorowań w USA nie zamknięto zakładów zbrojeniowych. Kontynuowały i nadal kontynuują one produkcję i dostawy do sił zbrojnych USA. Ma to dla PZL duże znaczenie, ponieważ znaczna część naszych obrotów to właśnie struktury do śmigłowa Black Hawk dla odbiorcy amerykańskiego. 

Czyli PZL wcale nie ucierpiały wskutek koronawirusa?

Aż tak dobrze nie jest. Sporym wyzwaniem była stabilność łańcucha dostaw, niektórzy nasi kontrahenci zostali silnie dotknięci skutkami epidemii, zachwiał się transport lotniczy, podrożały niektóre usługi, i to znacznie. Myślę, że bardzo pomogła nam elastyczność. Szukaliśmy nowych, często niekonwencjonalnych rozwiązań i udało się. Realizujemy dostawy bez opóźnień, co zostało docenione przez klientów. Wyrażali nawet spore zaskoczenie tym faktem, ponieważ gdzie indziej opóźnienia stały się normą.

Covid-19 istotnie wpłynął na działania promocyjne naszych statków powietrznych. Wiele wydarzeń międzynarodowych zostało odwołanych, podróże międzynarodowe są ograniczone, a przez długi czas nie były w ogóle możliwe, podobnie spotkania z obecnymi i potencjalnymi klientami. Kryzys się nie skończył, ciągle trwa, ale jesteśmy już na niego znacznie lepiej przygotowani niż wiosną.

W jakim stopniu pomogły wam programy pomocowe rządu, tarcze antykryzysowe?

Nie skorzystaliśmy z nich. Programy pomocowe zostały skierowane do tych firm, które musiały ograniczać produkcję lub zwalniać pracowników. Nie wnioskowaliśmy o żadną pomoc od rządu. I raczej byśmy nie chcieli jej brać w przyszłości. Trzeba jednak zaznaczyć, że ponosimy niestety duże koszty związane z przystosowaniem się do nowych warunków wynikających z reżimu sanitarnego i nowego systemu pracy. To są naprawdę znaczne środki, które firma musi wydawać i w tym przypadku przydałby się jakiś rodzaj wsparcia rządowego, zmniejszenie podatków czy innych obciążeń bardzo by takim firmom pomógł i byłby to swoisty bonus dla tych przedsiębiorstw, które w czasie epidemii pracują, produkują i utrzymują miejsca pracy.

Najważniejsze są jednak zamówienia na nasze produkty. Uważamy, że najlepszą formą pomocy, o ile to możliwe, są właśnie zamówienia, rząd ma duże możliwości w tym zakresie. W wielu krajach z rozwiniętym przemysłem obronnym właśnie kontrakty rządowe są głównym mechanizmem zapewnienia firmom przetrwania kryzysu i ich dalszego rozwoju. To bardzo dobra droga, którą powinna podążać także Polska. Takie zamówienia przełożą się na miejsca pracy w PZL i całej sieci dostawców. Produkcja i sprzedaż są znacznie zdrowsze dla firmy niż opieranie się na rządowym wsparciu. 

Jak Pan ocenia sytuację Doliny Lotniczej, do której należą także PZL Mielec, do opinii publicznej docierają sygnały o trudnej sytuacji wielu firm?

Sektor lotniczy został bardzo silnie uderzony przez kryzys spowodowany koronawirusem, największe firmy produkujące sprzęt lotniczy albo wręcz wstrzymały produkcję,  albo ją poważnie ograniczyły. Interweniowały państwa, w których są zlokalizowani ci producenci. Pomimo tych starań, rynek lotniczy bardzo się skurczył i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższych miesiącach, a nawet latach odbił się i wrócił, do wyników sprzed kryzysu.

W takiej sytuacji także firmy zrzeszone w Dolinie Lotniczej odczuły spadki, szczególnie te związane z sektorem cywilnym. Nie chcę wymieniać przedsiębiorstw z nazwy, ale nawet te, którym intensywnie pomaga państwo polskie, są zmuszone do optymalizacji zatrudnienia. Restrukturyzacja jest po prostu koniecznością. Chciałbym oczywiście, aby sytuacja wróciła do normy, jak najszybciej, ale nie jestem wielkim optymistą w tym zakresie. Przemysł lotniczy oraz Dolina Lotnicza ma już w Polsce silne podstawy, by się rozwijać i będzie się rozwijać, ale na pewno potrzeba czasu, aby osiągnąć poziom sprzed kryzysu.

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 102
Reklama
Daniel J.
poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 15:48

Moim skromnym zdaniem. Czy można znaleźć lepszą maszynę w tej klasie od S-70i? Na pewno tak. Jednak, co by nie mówić platforma ta jest sprawdzona, stosunkowo tania w eksploatacji i jest wiele jej wariantów (ratowniczy, morski, dla specjalsów, itp.). I jeszcze przez 10-15 lat będzie zapewne w użyciu prze USA inne armie. W Polsce trzeba wymienić całą flotę śmigłowców i zapewne zwiększajac ich liczebność. Nie miałbym nic przeciwko aby S-70i stał się maszyną podstawową naszej armii. Podstawową lecz nie jedyną. Być może do szkolenia, lub transportu cięższych lub większych objętościowo ładunków lepiej by się sprawdziły maszyny oferowane przez Leonardo lub Airbus’a. Ważne by były one wszystkie składane i serwisowane w kraju. S-70i, AW-149 czy AW-101.... jakiego by nie wybrać i tak będą lepsze od tego co obecnie jest.

hobbymilitia81
sobota, 29 sierpnia 2020, 18:38

tych helikopterow co rok powinno kilka wychodzic z rzadowych zamowien. Od poczatku ich produkcji w Polsce !

Gnom
wtorek, 1 września 2020, 09:34

A dlaczego - cóż poza blachami i montażem jest polskiego na S-70i? Co w tym śmigłowcu może samodzielnie zmienić PZL Mielec (pomijając jak długo jeszcze pod taka nazwą) - nic czy jeszcze mnie? Gdzie wypłynie większość pieniędzy z serwisowania i za użytkowane środki bojowe - nie przypadkiem do USA i Izraela?

Adam
wtorek, 25 sierpnia 2020, 22:43

Mam dla tych "polskich" firemek propozycję. Wygrajcie uczciwy przetarg i wtedy porozmawiamy. O.k?

Ewa
niedziela, 30 sierpnia 2020, 14:15

Masz na myśli Mielec? Robią dla Amerykanów, nie proszą o tarczę i nie płaczą. Żal ci?

Yunior
wtorek, 25 sierpnia 2020, 12:57

Oczywiście. Rządowe (czyli od podatnika) zamówienia w zamian za akcje. Może firma ocaleje, wróci w polskie ręce (czyli w ręce tego kto ocali jej byt) i przynajmniej będzie ją można sprzedać drugi raz (chyba tak lepiej, by nie zaczęło się permanentne nieefektywne pompowanie kasy jak w niemal całą nieudolnie prowadzoną państwową zbrojeniówkę-karuzelę prezesowskich etacików).

tut
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 23:52

Rozumiem, że oczekuje się że rząd Stanów Zjednoczonych złoży zamówienia?

S70i
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 20:17

Cywilny Perkoz z Mielca :)

dojlidy
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:55

Przepis na sukces ? Przejąć polską firmę za bezcen, wysprzedać część nieruchomości, wymuszać na rządzie zakupy za cenę wiekokrotnie wyższą niż analogiczny produkt za granicą, straszyć zaoraniem firmy gdy przestaje przynosić kokosowe zyski, uruchamiać lobbystów i polityków by przedłużyli okres prosperity na koszt polskiego podatnika, a na końcu wymuszać na rządzie odkupienie nierentownego zakładu za kosmiczną kasę by ewentualnie zaorać zwalając winę na COVIDa.

Tadziu
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:29

TERAZ jeczy? Ale 4 nieopancerzone ZŁOMY dla specjalistów to poszły za KUPE KASY Cwaniak powinien odmówić bo miał pełny portfel

10
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:15

Te jak piszesz "złomy" są doposażane i dozbrajane i są na ten moment najlepszymi śmigłami w WP

wedda
środa, 26 sierpnia 2020, 09:07

Nie są, nie pisz kłamstw, na razie to są plany a to że te śmigłowce są najnowoczesniejsze w naszej armii ni eświadczy że są świetnie to raczej świadczy o "jakości" w naszej pseudo armii.

JPC
wtorek, 25 sierpnia 2020, 09:04

Tak dla scislosci - nalezy tu dodac - ze a i owszem - pod wzgledem wyposazenia i uzbrojenia jesli uda sie zrealizowac zamiary. Pod wzgledem osiagow, a w szczegolnosci w warunkach H&H to nedza powrownywalna chyba tylko z SW-4. Czyli defilady to na pusto i raczej przenosimy na listopad bo w sierpniu trzeba bedzie ciagnac za Leopardem na sznurku.

Kol
wtorek, 25 sierpnia 2020, 05:36

Bo innych nowych nie ma.

Herr Wolf
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 18:37

Czekam na rządowe zamówienia-pilnie !!!

Gromik
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 20:22

Brak szans, Antonio opuścił.poklad VIPA

traktorzysta
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 18:23

Oczywiście prezes Mielca mówi o zamówieniach rządu USA bo Mielec to prywatna firma i sama powinna dbać o portfel zamówień a państwo polskie ma obowiązek dbać przede wszystkim o państwowe firmy a nie zagraniczne, prywatne. W Polsce też jest epidemia a PKB może spaść o kilka % i już nie stać na cywilki s70i w cenie U60H. Mielec powinien dostać osłonę w ramach tarczy jak inne firmy i tyle a koncern powinien zabiegać o zamówienia w kraju w którym zarejestrowana jest spółka matka i gdzie trafiają zyski

michalspajder
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 16:30

Skomentuje ostro tych, co twierdza, ze takie firmy jak Mielec, Swidnik, Rzeszow itp. to nie sa polskie firmy. Otoz sa. Z kapitalem zagranicznym. Dlaczego? Bo ZOSTALY SPRZEDANE. Przez kogo? Przez siebie moze? Nie. Przez POLSKIE RZADY. Twierdzenia, ze tanio zostaly sprzedane sa jak najbardziej prawda. Ale czy to wina ich zarzadow i pracownikow? Ludzie, to wina SPRZEDAJACYCH. Tylko tyle i az tyle, to ich prosze obwiniac. A prezes Zakrecki slusznie mowi, ze rzad powinien zamawiac w firmach, ktore produkuja na terenie Polski i w Polsce odprowadzaja podatki. A tak poza tym, kto w tych firmach pracuje? Amerykanie, Wlosi i Hiszpanie czy Polacy??? Ta sa firmy polskie, tylko ze nie naleza do Skarbu Panstwa, jak np. ogolnie piszac PGZ. To robi roznice.Moze jeszcze mi sie tu ktos wynurzy z opinia, ze sa eksterytorialne??? No, bo jak nie polskie, to chyba powinny byc eksterytorialne niczym obce przedstawicielstwa dyplomatyczne... to sa POLSKIE przedsiebiorstwa i trzeba im pomagac. Nie w formie dotacji, bo tu sie zgodze, ze wlasciciel powinien o to zadbac, ale w formie zamowien na sprzet. O ILE spelnia on oczywiscie warunki techniczne. Rzadko mnie ponosi, ale jak przeczytalem kilka nienawistnych komentarza (czy raczej chyba zawistnych) ponizej, to myslalem, ze spadne z fotela... Bardzo uprzejmie prosze moderatorow o puszczenie tego posta, moze bedzie to przyczynek do jakiejs dyskusji na temat, co jest polskim przedsiebiorstwem pod zagranicznym nadzorem wlascicielskim, a co jest przedsiebiorstwem zarzadzanym przez Skarb Panstwa. Bo niektorzy na tym forum nie chca widze tego zrozumiec... I jeszcze jedno pytanie, ze wzgledow czysto, ze tak sie wyraze humanitarnych: czy pracownicy rzeczonych firm maja ponosic konsekwencje za nieodpowiedzialnosc rzadow, ktore zdecydowaly sie je nie tyle sprzedac, co wyprzedac (tak, wyprzedac, bo to bylo promo dla zagranicznych koncernow)? Ciekawe, cwaniaczki, gdyby ktorys z was byl na miejscu tych ludzi i czytal takie opinie jak wasze, to jakbyscie sie czuli? Postawcie sie w sytuacji tych pracownikow i ich trodzin, i dopiero wtedy cos napiszcie.

Lekarz
wtorek, 25 sierpnia 2020, 10:25

To się zdecyduj, są polskie czy nie skoro zostały sprzedane. To jest binarne są lub nie?

michalspajder
wtorek, 25 sierpnia 2020, 14:16

Polskie,maja tylko zagranicznych wlascicieli. Zreszta, w naglych przypadkach mozna znacjonalizowac, obecny rzad juz nie takie przepisy UE zlamal. Zreszta, prosze zobaczyc, co Szwedzi zrobili z Niemcami, kiedy zabrali im Kockums. Swiadomie pisze, zabrali, bo po prostu wtargneli tam, zabezpieczyl;i dokumentacje i tyle. Natomiast te zaklady nie bylyby polskie, gdyby Hiszpanie, Wlosi czy Amerykanie zamkneli je po wykupie i przeniesli p[rodukcje do fabryk w swoich krajach. Czy jezeli taki np. Land Rover nalezy do hinduskiego koncernu samochodowego Tata to nagle stal sie hinduska marka?

edek
środa, 26 sierpnia 2020, 09:11

Proponuję poczytać sobie trochę o strukturze właścicielskiej, poczytać o biznesie, kapitale a nie wypisywać jakieś brednie. Rozumiem że szkół nie kończyłeś żadnych ale wypisywanie takich bzdur jest naprawdę żenujące.

Gnom
piątek, 28 sierpnia 2020, 19:23

Ale ma rację - są polskie bo działają na terytorium RP i na prawie RP. Jak na razie to obowiązująca definicja polskiej firmy. Tyle że z kapitałem zagranicznym.

rmarcin555
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 20:25

@michalspajder. Proponujesz patologię: prywatyzacja zysków, nacjonalizacja strat. Jest masa firm, które upadły, a były bardziej polskie. Jest też mnóstwo firm, które sobie poradziły. 99% polskiej zbrojeniówki żyje tylko z WP. Nie obchodzi ich co dostarczają, nie szukają nowych rynków. Armia ma kupić, bo miejsca pracy. Mnóstwo ludzi traci pracę każdego dnia, oni Cię nie interesują. Jeżeli nie wiesz dlaczego te zakłady zostały sprzedane, to po co w ogóle piszesz komentarz? Przecież już na wstępie informujesz, że jesteś zbyt leniwy, aby przeszukać internet. Natomiast masz proste rozwiązanie trudnych problemów. Normalnie geniusz. Prześledź sobie dwie liczby: ile lat trwała produkcja Sokoła i ile sztuk wyprodukowano. Może coś Ci zacznie świtać.

Gnom
piątek, 28 sierpnia 2020, 19:26

Właśnie prześledź ile trwała prawdziwa produkcja Sokołów - do czasu sprzedaży PZL Rzeszów. Potem już tylko tyle na ile zgodził się UTC. Zobacz ileż to śmigłowców POZWOLONO wyprodukować w PZL Świdnik po sprzedaży Rzeszowa. No wymuszona gra pozorów po sprzedaży Świdnika dla AW - czyli W-3 VIP

mc.
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 22:23

Przykro mi ale ewidentnie mieszasz fakty (i liczby). Sokół produkcja od 1986 roku do 2013, wyprodukowano 150 maszyn. Ale trzeba zacząć od początku. Maszyna powstawała od 1978 roku. Bardzo długo trwały jej badania dopuszczające do lotów w... ZSRR. Nasi "wielcy bracia" nie życzyli sobie żebyśmy produkowali tego typu sprzęt. To właśnie spowodowało że nie można było zainstalować większych silników dzięki którym można by zbudować większy śmigłowiec. taka większa maszyna byłaby konkurencją np. dla Super Pumy. A potem mamy rok 1989, hiperinflacja spowodowana przez rząd, brak kapitału na rozwój konstrukcji (kredyty średnio 10x droższe niż w Unii Europejskiej), brak (a właściwie minimalne) zamówień MON. Był tylko jeden "przebłysk" - w 2007 roku podpisano umowę na produkcję licencyjna tego śmigłowca w Chinach (150 maszy), ale zmiana rządu zniszczyła i to. Zanim wypowiesz sie dlaczego firmy upadały po 1989 roku sprawdź w inflację (za którą odpowiadał rząd), sprawdź oprocentowanie kredytów i sprawdź dlaczego wprowadzono stały kurs dolara (umowa z MFW) . Z ciekawości sprawdź sobie dlaczego MON nie chciał kupować M-28 Bryza od PZL Mielec a kupił (gotowe stojące w hangarze) od nowego właściciela płacąc trzykrotnie więcej. Dlaczego uwalono Irydę (marząc o 18-letnich Alpha-Jetach) i dlaczego całe oprzyrządowanie PZL Okęcie poszło na złom po sprzedaży zakładu. Kilka lat po sprzedaży (PZL Okęcie) był kupiec na dużą ilość Wilg (wyprodukowano ich ponad 1000 szt.), ale nie można było odtworzyć produkcji. Takich historii jest mnóstwo.

max
sobota, 29 sierpnia 2020, 16:49

ja tylko w sprawie Sokoła. To beznadziejnie słaba maszyna, która obecnie nie powinna być nawet modernizowana. Było aż nad to czasu, żeby z badziewia zrobić przyzwoity śmigłowiec na poziomie europejskim. I co? Nie zrobiono nic, nie kiwnięto nawet małym palcem, żeby stworzyć taką konstrukcję. O tyle "łatwą", że wirnik, silniki i przekładnie i tak trzeba kupić za granicą, bo my nie potrafimy tego skonstruować i wyprodukować. Czekano na zmówienia MON a czas płynął. MON też nie jest bity w ciemię i wie, że teraz można kupić doskonałe i nowoczesne maszyny na rynku. Co ma teraz do zaprezentowania Świdnik? Reklamował się jako jedna z największych w Europie fabryk śmigłowców. Jeżeli nie wychodzi się do ewentualnego klienta z nowoczesnym, konkurencyjnym produktem, pada się. I na tej drodze jest Świdnik.

Filip
wtorek, 25 sierpnia 2020, 10:30

Bzdury piszesz, w trakcie testów w ZSRR jeden spadł i się rozbił, nie radził sobie z poważną zimą i to był koniec. Nikt nie bronił nam go produkować a większą moc to wyssaleś z palca. Już w podstawowej wersji musieli dołożyć 150 kg przeciwwagi bo takie były wibracje że był niebezpieczny w pilotażu. I te 150 kg jest tam do dzisiaj. Taka to doskonała konstrukcja. Kolejnym gwoździem był wypadek bodajże w Tajlandii która kupiła kilka sztuk, bez winy pilota walnął o ziemię i zabił generała. Zresztą jak wcześniej dwóch polskich oblatywaczy.

Gnom
piątek, 28 sierpnia 2020, 19:32

Własnie "bzdury piszesz" swoim tekstem. Dowiedz się dlaczego spadły (bo dla ówczesnej masy 6100 ruscy latali z 7000 - tak po ichniemu, podobnie z przekroczeniem prędkości przy danej masie) dopiero głosuj. Generała nie zabiło w żadnym, a ty mylisz Filipiny i Koreę. Po drodze była Birma. Jednak poczytaj, a właściwie poszukaj zanim napiszesz. A do rozwoju śmigłowca klasy 6 ton i wyżej potrzebny jest udział państwa i tak było z Pumami, Lynx, Milami i amerykanami. Nie ma śmigłowca tej kategorii, który pozostałby na rynku bez wsparcia państwa. Tego wsparcia W-3 nie miał i nie ma (poza paroma "wariatami", którzy już potracili funkcje), a to jest prawdziwy koń roboczy w lotnictwie RP (i nie tylko).

mc.
wtorek, 25 sierpnia 2020, 11:57

Nie znam przypadku by rozbił się któryś z testowanych Sokołów. Może więcej szczegółów, czyli jego numer (pierwszy miał Nr 300101) ? Którzy oblatywacze zginęli ??? Nie słyszałem by dokładano "przeciwwagę", wręcz przeciwnie w trakcie testów zwiększono masę użyteczną z 1200 kg do 1800 kg. Śmigłowiec był "najlepiej przetestowanym śmigłowcem w historii". Badania w ZSRR trwały od 1984 roku do... 1992 roku (dopiero wtedy ZSRR czyli już Rosja wydała stosowny certyfikat). Testowano 6 śmigłowców. W Polsce próby państwowe trwały od 12.1988 do 05.1989 (wstępny certyfikat mieli we wrześniu 1988 roku, tak by można już było produkować śmigłowiec). Co do wypadków z udziałem Sokołów: do Tajlandii sprzedaliśmy 8 maszyn, ale aż TRZY uległy wypadkom. Bardzo dużo biorąc pod uwagę wysoka bezawaryjność tej maszyny. Przypomina mi to wypadek polskiego M-28 Skytruck w Wenezueli w lipcu 2001... Przykro mi, ale to co piszesz to zwykłe bzdury. Jeżeli mam Cię przeprosić (za tę uwagę) to poproszę o KONKRETY

EDDA
środa, 26 sierpnia 2020, 09:17

Sam piszesz bzdury, podajesz jakieś pseudo fakty bez żadnych źródeł a sam wymagasz ich podania - dobrze się czujesz? "śmigowiec był najlepiej przetestowanym w historii" - żródła prosimy nie opinie jakiś pseudozanwców których nawet nie podajesz, kto nam zabronił dawać większą moc silników - żródła dawaj. Sam wymagasz konkretów to sam je pisz. DOTARŁO???

mc.
środa, 26 sierpnia 2020, 12:25

Czy pan/pani siedzi obok biurka "Filipa" ? Rosjanie testowali go 8 lat. Syberia - niskie temperatury, pustynia - wysokie temperatury. Tak długi cykl badań, bez uwag co do produkty oznacza że "był najlepiej przetestowanym śmigłowcem w historii (w dodatku 6 maszyn). Rosjanie POZWOLILI wykorzystać silniki TWD-10. NIGDY NIE BYŁO KATASTROFY testowanych maszyn (PZL W-3), NIE ZGINĄŁ ŻADEN Z OBLATYWACZY. Ciekawe co ja mam udowadniać ? Jeśli są inne fakty - podaj je. Jeśli zajmujesz się zawodowo hejtowaniem - zniknij z tego portalu. Tu nie są "dobrze widziani" osoby zajmujące się zawodowo opluwaniem naszego kraju.

Gnom
piątek, 28 sierpnia 2020, 19:35

On miesza (świadomie lub nie) wypadki z początku eksploatacji (wspomniałem o tym) z badaniami. Polecam wszystkim świetne wspomnienia pana Bubnia, który na pewno wie o tym więcej od każdego z nas. Są w necie jako pdf.

michalspajder
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:18

To i tak dobrze, ze produkcja nieperspektywicznej maszyny w ogole trwala. SW4 tez zrobili, slaba awionika, bo w Puszczyku cyfrowej nie znajdziesz, mozna bylo znacznie lepszy smiglowiec do szkolenia kupic. Ale za jakie pieniadze? Tak mi zaswitalo, ze mozna bylo zrobic wiecej, zeby ten zaklad uratowac. bardziej polskie zaklady upadly - pelan zgoda. Ale czy mialy one strategiczne znaczenie dla Polski? Tu juz sie w pelni nie zgadzam, Star,Lublin moze,PZL Wola na pewno. Zeran, ale tutaj doszlo do bankructwa. Zalozmy, ze Mielec i Swidnik upadna, i co dalej? Inna sytuacja bylaby, gdyby przyjeto (ponoc) dobry offset od Francuzow i ludzie mogliby podjac prace w Lodzi. Ale tak sie nie stalo, przez nieudolne decyzje rzadu nie mamy alternatywy. Chcesz wolna reke rynku? Tzw. "niewidzialna"? A pamietasz, jaka krzywde Polakom wyrzadil Balcerowicz i spolka? Urynkowili gospodarke, nic sie nie dalo, a tacy Czesi podjeli bardziej oslonowe dzialania ze strony panstwa i nawet pozostalosci ich odpowiednikow PGR mialy sie w miare dobrze, bo przejscie bylo lagodniejsze. 99% polskiej zbrojeniowki zyje tylko z WP, to prawda. tez sie kiedys temu dziwilem,myslalem, ze to tylko lenistwo, bo panstwo da, jak za tzw. komuny. Ale popatrz na ich przychody (male), a potem na czysty zysk(w najlepszym wypadku symboliczny). Z czego oni maja niby zainwestowac? Pomyslales kiedys o tym, panie rmarcin555?

rmarcin555
wtorek, 25 sierpnia 2020, 11:45

@michalspajder. Balcerowicza pamiętam. Moja rodzina była wtedy milionerami. Też żałuje, że te czasy minęły. Nie porównuj Czechosłowacji do Polski. Mieliśmy trochę więcej problemów i gorszy przemysł. Dzisiaj patrzysz na działania Balcerowicza i wydaje Ci się, że można było to zrobić lepiej. Pewnie można. Ale po fakcie to każdy jest mądry. Ale większość zakładów istniała bo nie było konkurencji. Problem w tym, że nie były one w stanie produkować potrzebnych towarów: butów, ubrań, telewizorów, rowerów czy nawet banalnego papieru toaletowego. Taki polonez był gorszą wersją fiata 125. Taki był to przemysł. Czas wreszcie wyrosnąć z mitów. Balcerowicz wicepremierem był jakieś półtora roku.

michalspajder
wtorek, 25 sierpnia 2020, 14:27

Zaklady byly w stanie produkowac. Tyle,ze nie byly konkurencyjne, dlatego panstwo moglo i powinno bylo podjac dzialania oslonowe przez jakis (wystarczajaco dlugi) czas, na miare oczywiscie mozliwosci. balcerowicz nie zrobil nic a nic. On po prostu uwolnil ceny i huzia...Dlatego ekonomisci z zachodu byli nim tacy zachwyceni, jaki to nie geniusz ekonomiczny, liberal. A zwykli ludzie co najwyzej spluneliby mu w twarz, o ile nie gorzej. Pan pisze, ze zaluje pan, iz tamte czasy minely. Ja nie zaluje. Jestem "konsekwencja" poczynan goscia, ktory rozwalil gospodarke. Zyje i pracuje za granica, i to nie majac nie wiadomo jakiej pracy zyje godnie,nie musze sie martwic, jak tu latac budzet z miesiaca na miesiac. Gdyby nie UE, Polska dalej bylaby biednym krajem, a tak wychodzimy wreszcie na prosta. I oby ttak dalej. Co do Poloneza, on nie byl gorsza wersja Fiata 125p, on byl jego nastepca.Aha, ze Balcerowicz byl wicepremierem okolo 1,5 roku - coz, na niszczenie nie potrzeba wiele czasu. Vide Macierewicz i wyzsze kadry w Wojsku Polskim. Pozdrawiam.

Dyktatorek
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:09

Zrozumię ...jeśli jesteś młodym człowiekiem bo twoja retoryka i postrzeganie rzeczywistości gospodarczej jest na poziomie gimnazujm ...A jak Pan przezes oczekuje zamówień rządowych to niech apeluje do rządu USA , niech zamówią BH z Mielca , które mają stare płaty , awionikę z zeszłego wieku no i oczywiście bez uzbrojenia...bo właśnie takie "upośledzone" śmigłowce w Mielcu się montuje....Ja jako Polski podatnik protestuje przeciwko dotowaniu przemysłu USA ...który jak do tej pory , wciska nam sprzęt o mocno przeciętnych parametrach technicznych

michalspajder
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:22

W Europie Zachodniej jakos rzady zamawiaja we wlasnych przedsiebiorstwach, niezaleznie od wlasciciela, zeby ratowac ekonomie i miejsca pracy. Ale dam ci przyklad z ksiazki do historii, z gimnazjum:-))) Podczas Wielkiego Kryzysu w USA w latach 1928-1932 zarzadzono roboty publiczne. W USA. Najbardziej wtedy kapitalistycznym kraju na swiecie. Czyzby, panskim zdaniem Franklin Delano Roosevelt byl socjalista, albo, bleeee, komunista???

Filip
wtorek, 25 sierpnia 2020, 10:34

Przeczytaj raz jeszcze że zrozumieniem co napisał dyktatorek, zanim przytoczysz kolejny totalnie nie adekwatny przykład. A teraz usiądź i odpowiedz sobie na pytanie - dla czego nie adekwatny. Jak nie wymyślisz to napisz, pomogę ci odpowiedzieć.

michalspajder
wtorek, 25 sierpnia 2020, 14:28

Prosze wiec pomoc, panie Filipie. Pisze bez ironii.I pozdrawiam. Zawsze fajnie siasc do dyskusji,a przynajmniej ja mam ta przyjemnosc.

Filip
środa, 26 sierpnia 2020, 13:31

No to już podpowiadam. Tego typu prace prowadził rząd usa ale tak samo i w takiej same sytuacji III rzesza przy pomocy organizacji Todt - budowali w ten sposób swoje autostrady, które w większości są używane do dzisiaj. Cechą wspólną tego typu robót jest to że każdy grosz, pfenig zostaje na miejscu - bo droga wybudowana i przynosi zysk itd. Ty chcesz kupować śmigłowce w firmie która nie jest polska, wypłaca niskie pensje a większość zysku transferuje do spółki córki zlokalizowanej w US, ponadto chodzi w dalszym ciąu na ulgach odprowadzając znikome podatki. Reasumując - budując drogę wszystko zostawiasz w kraju, dofinansowując taką spółkę o której piszesz poprzez wymuszony zakup generujesz sytuację kiedy płacąc przysłowiowe 100 zł za produkt jakieś 30 zł zostaje w kraju (nikłe podatki i głodowa pensja) a reszta wędruje do us. Czujesz różnicę?

michalspajder
środa, 26 sierpnia 2020, 15:42

Jezeli to jest prawda, co pan pisze, to jak najbardziej ta roznice czuje. Po prostu myslalem, ze jednak na ulgach taki np. Mielec juz nie jedzie, bo ilez to lat od zakupu? 13? Podstawy wiedzy o czyms takim, jak np. SSE (Specjalna Strefa Ekonomiczna) to mam, ale nie udalo mi sie znalezc, na jak dlugo (oby nie na zawsze) PZL Mielec i inne spolki (niech bedzie na przyklad to Okecie,Swidnik czy Rzeszow) sa zwolnione z placenia takich podatkow, jakie placa inne przedsiebiorstwa. jezeli tak jest, jak pan pisze, to faktycznie bede musial zmienic zdanie o "polskosci" tychze przedsiebiorstw. Chcialem tylko zauwazyc, ze nawet w SSE zwolnienie od podatkow obejmuje zazwyczaj 5-10 lat, a potem juz nie ma taryfy ulgowej, jest normalna, ze sie tak wyraze. A zeby bylo humorystycznie, na sam koniec mojej odpowiedzi, to do Roosevelta i organizacji Todta dodalbym jeszcze Mussoliniego:-)))) We Wloszech takze wiekszosc dzis funkcjonujacych autostrad powstala za jego czasow. Kiepskie towarzystwo dla prezydenta najbardziej demokratycznego panstwa na swiecie;-)))Aha, w poprzednim poscie pytal sie pan,ile mam lat, zapewne troche ironicznie. Otoz nie moge tego podac, bo w sumie to sie nie znamy. Jeszcze raz, serdeczne dzieki za odpowiedz, a gdyby mi jeszcze pan chociaz podal wskazowki, jak znalezc dane np. o tym jak placa podatki firmy takie jak Mielec, to bylbym bardzo wdzieczny. Moze jestem tlukiem, ale po prostu nie udalo mi sie nic znalezc.

werter
środa, 26 sierpnia 2020, 09:23

Proponuję najpierw się porządnie douczyć. Dyskusja z osobą kompletnie bez wiedzy jest bez sensu. Dorośniesz pogadamy.

poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:20

Widać odmowa zakupu "karaczanów" mocno zabolała :)

poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:19

Widać odmowa zakupu "karaczanów" mocno zabolała :)

ZZZZ
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:09

O tym czy to jest firma Polska czy zagraniczna decydują kwestie właścicielskie. Mielec należy do Amerykanów, Świdnika do Włochów. Więc to NIE SĄ polskie firmy. To zagraniczne podmioty, spółki - córki zagranicznych koncernów prowadzących działalność na terenie Polski.

Gnom
piątek, 28 sierpnia 2020, 19:45

Zanim znów napiszesz głupoty, zauważ, że o tym czy firma jest z kraju A czy kraju B decyduje to na jakim prawie i gdzie jest założona a nie tylko kapitał właścicielski. Klasyk to BAE USA, czy ELBIT USA (nie pamiętam "tak z czachy" dokładnych nazw) . Są to firmy z USA, bo powstały i działają na terytorium i wg prawa USA i nawet jednego elementu wykonanego na zamówienie USA nie wolno im wyeksportować (w tym UK lub Izraela) bez zgody kongresu USA. Podobnie Mielec, Świdnik czy Okęcie to firmy polskie. I to pomimo tego, że takie Okęcie to już nie PZL tylko Airbus Poland. Tyle, że u nas dajemy się doić (dzięki "genialnym władcom") jak dojne krowy i z kasy i z technologii gdy się pojawia.

michalspajder
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:25

Wiec Mozejki to polska rafineria, zloza miedzi w Chile, Kanadzie itp. to czesc Polski, bo eksploatuje je KGHM itp. Chcialbym wyliczyc wiecej, ale niestety nasz przemysl nie jest zbyt ekspansywny. Bo nie ma pieniedzy, a te firmy co maja, sa panstwowe, jak wlasnie KGHM czy Orlen.

Filip
wtorek, 25 sierpnia 2020, 10:35

Michalspajder ile ty masz lat?

mc.
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 17:19

Oczywiście że ma Pan rację. Ale podtrzymuję moje zdanie - Państwo Polskie powinno mieć udziały (i to duże) w takich firmach. Dlaczego ? Bo inaczej kończy się to jak historia Świdnika. Oddany za ułamek wartości, przejęty przez Włochem razem z pełnymi prawami do wszystkich "konstrukcji" - a teraz Włosi odmawiają serwisowania Sokołów. Okęcie ? Oddane za 21 mln pln, a teraz rocznie (2019-2022) na serwisowanie Orlików wydajemy 12,5 mln pln. Za modernizację tych właśnie Orlików 180 mln pln. Ta historia powtarza się przy wszystkich sprzedanych zakładach zbrojeniowych. Nie chcieliśmy modernizować T-72 (rok 2000), to teraz wydajemy ponad 3 mld pln na Leopardy i dodatkowo 1,75 mld pln na stare T-72. Musimy modernizować stare T-72 bo samych Leopardów nam nie wystarczy. Ale dodatkowo zniszczyliśmy przemysł pancerny w Polsce. Panie "michalspajder", podobnie jak Pan mam pretensję do tych którzy NISZCZYLI polski przemysł. Pracownicy nie mieli z tym nic wspólnego.

konsul
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 22:47

nie zniszczyliśmy przemysłu pancernego tylko nie umieliśmy go rozwijać i zwyczajnie z czasem, bez zamówień i projektów z ZSRR po prostu upadł. Trzeba pamiętać, że wszystkie lub prawie wszystkie konstrukcje pancerne były zaprojektowane nie w Polsce ...T-72, Diana, ... mieliśmy dobre fabryki, robotników do produkcji, nasz mocna strona to ulepszanie konstrukcji, poprawki ale niestety nie do projektowania ... Mi 2 - największy odbiorca ZSRR, projekt tez z ZSRR, SKOT wspólnie z Czechosłowacją - podwozie tatry ...a może Rosomak :) Następnie sprzedaż Mielec, Świdnik razem z prawami do konstrukcji to już był podręcznikowy strzał w kolano ... aktualnie mamy tylko WB Electronics który coś może samodzielnie ...

michalspajder
wtorek, 25 sierpnia 2020, 14:38

Poniewaz Grupa WB to prywatne przedsiewziecie. Jestem ich wielkim fanem. Ale mamy tez bodajze Teldat, Concept, moze to i mniejsze firmy, ale zawsze wiecej niz nic. Marganski i Myslowski tez probowali z samolotem do szkolenia zaawansowanego (przegrali z Bielikiem z Leonardo), jest tez firma konstruujaca ultralekkie samoloty dyspozycyjne Flaris (odrzutowe) z Dolnego Slaska (z Wroclawia chyba, Metal Master?). Zupelnej posuchy na szczescie nie ma, ale powinno byc lepiej.

konsul
czwartek, 27 sierpnia 2020, 08:07

tylko WB się liczy ... porównaj sobie przychody i zatrudnienie pozostałych (flaris 1 prototyp) ... no jeszcze popiński produkuje karabinki jack na export ... MON powinien robić konkursy na małe i duże konstrukcje (projekty) to mogą zrobić małe i średnie firmy, a produkcje zlecać państwowym molochom z jednoczesnym poszukiwaniem poddostawców w Polsce np: Radom produkuje grota, beryla, wybrane części produkuje popiński i inni poddostawcy, a Radom składa to wszystko, ze swoimi częściami - to nie jest żaden wymysł. Dzięki temu kasa trafia też do niezależnych prywatnych polskich firm, które otrzymują kapitał na dalszy rozwój, badania, ewentualne straty niepowodzenia są nieduże.

michalspajder
czwartek, 27 sierpnia 2020, 11:10

Jednak czasem na tym forum czlowiek sie moze dowiedziec czegos ciekawego.Nic o WB Popinski nie wiedzialem.Swoja droga panska koncepcja wspolpracy publiczno-prywatnej to bardzo zdrowe spojrzenie.Ktorego niestety brakuje naszemu MON.Pozdrawiam

konsul
piątek, 28 sierpnia 2020, 08:35

:) dzięki Można na tym forum spotkać wiele ciekawych komentarzy. Przydałoby się aby D24 stworzył odrębny moduł na forum aby ludzie mogli się logować i prowadzić dyskusje na stałych nickach z łatwym wyszukiwaniem określonych osób. Mnie interesują np: jak szybko możemy zwiększyć produkcje amunicji np: w ciągu 6 miesięcy - mamy podobno słabe możliwości produkcyjne amunicji; Jestem przeciw zakupowi przez MW okrętów podwodnych - tematów jest dużo...

michalspajder
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 18:48

Co do udzialow, zgadzam sie, bo teraz zagraniczni wlasciciele moga sobie zamknac fabryki kiedy tylko beda chcieli. Pochodze z Dolnego Slaska i moge Panu nawet podac przyklad. W bliskich mi Prochowicach byly produkowane slynne puszkowane pasztety pod nazwa Prochowickie. W 2003 roku zaklad zamknieto, ludzi zwolniono, a amerykanski wlasciciel postanowil przeniesc ich produkcje do juz nie tak bliskiego (to eufemizm) Szczecina. Bo mu sie bardziej oplacalo (przynajmniej produkcja zostala w Polsce). Jeszcze jedno: odpowiedzial mi Pan na post o Murenie dzis, pod artykulem od WZE (wiem, to nie na temat, ale juz wyjasniam). Tez Panu odpowiedzialem i jestem bardzo ciekaw, co Pan o tym mysli, bo byc moze ja zle zrozumialem. Z powazaniem, do nastepnego:-)))

mc.
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:28

Marynarka Wojenna... Patrząc historycznie (1939) zmarnowane pieniądze. Ale świat się bardzo zmienił, nasze wybrzeże też. Mamy już zupełnie inną infrastrukturę której trzeba bronić w czasie wojny, ale przede wszystkim w czasie "pokoju". Ale sposoby działania powinny zostać opracowane przez Dowództwo Marynarki Wojennej (wiem że nie ma takiej instytucji). I tu pojawia się problem. DMW chce... trwać. Nie interesują ich "zadania" a tym samym nie interesują ich "potrzeby" (czyli okręty i cała infrastruktura lądowa i lotnicza). ważne są tylko ETATY. Nie jest to tylko moje zdanie. W zasadzie to co napisałem można znaleźć w wywiadzie który kilka lat temu (2013 i 2017) udzielił Komandor Maksymilian Dura. Jaka Marynarka jest nam potrzebna ? W czasie pokoju musi chronić szlaki handlowe oraz obiekty przemysłowe (gazoport, porty a zwłaszcza mocno rozbudowywany port w Gdyni), musi też służyć "pomocą" (pełnić funkcje ratownicze). Musi też zabezpieczać środowisko naturalne (zalegające składowiska broni chemicznej, zanieczyszczenia z zatopionych statków o okrętów, miny i pociski z czasów wojny) . I do tego potrzebne są odpowiednie okręty i samoloty (oraz śmigłowce). Sytuacja zmienia się w czasie wojny, bo oprócz powyższych zadań należy zniszczyć flotę przeciwnika. I tu przydałyby się okręty z programu Barracuda. Ale nie w wielkości planowanej (max. 600t) ale nieco większe 1000-1200t. Okręty tego typu muszą wytrzymywać trudne warunki na Bałtyku, a jednocześnie dawać duży zapas powierzchni do ewentualnej przebudowy-modernizacji. Bardzo ważna funkcja to możliwość samoobrony przed atakiem powietrznym i rakietowym. To powoduje że powinny mieć odpowiedni radar, który dodatkowo przekazywałby dane do Centrum Dowodzenia, czyli wprzęgnięty w rozwinięty system obserwacji radarowej (i wtedy kończy się problem czy NDR mają dobre radary czy nie, bo pozyskują dane z takiego systemu). Do brony obiektów nadmorskich 4-6 dużych okrętów, uzbrojonych w wielorakie systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe. czyli okręty obrony wybrzeża (w tym dozbrojony Gawron-Ślązak). W tym miejscu są niezbędne okręty typu Kormoran ale bardziej uniwersalne (możliwość niszczenia dronów podwodnych) i wyposażone w systemy przeciwlotnicze i przeciwrakietowe (czyli należy uzupełnić ich uzbrojenie). Na końcu pozostają jeszcze okręty podwodne czyli Orzeł i... Delfinul (to bliźniak Orła, stoi w suchym doku od 1995 roku) Warto oba okręty wyremontować wspólnie ze Szwecją (oczywiście trzeba kupić od Rumunów Delfinul-a), bo to bardzo dobre okręty. A rozpoczynając współpracę ze Szwecją należy ją kontynuować przy budowie kolejnych dwóch NOWYCH OP. A co do Orkanów - ze względu na niewielki zanurzenie ich bazą powinien być... Elbląg. Nie mają już dużej wartości bojowej, ale po uzupełnieniu uzbrojenia o systemy przeciwlotnicze (35mm + rakiety) i nowy system łączności stają się kołkiem w d... Bałtyjska. Czy takie uzupełnienie uzbrojenia jest bardzo kosztowne ? Wbrew pozorom NIE. należy zrezygnować z jednostek które nie mieszą się w planowanych zadaniach i rozwijać jednostki które mogą uniemożliwić lub choćby utrudnić zadania przeciwnikowi. Nawet kosztem ETATÓW. Koszt roczny takich działań - rozłożonych w czasie na ok 12 lat, to ok. 1,2-1,8 mld pln (mówimy oczywiście o zakupie okrętów wraz z uzbrojeniem i infrastrukturą nadbrzeżną). To więcej niż teraz, ale teraz wydajemy na MW (zakupy) ok. 1 mld pln rocznie, i w żaden sposób nie podnosi to ich wartości bojowej. Wartość zakupów 1,8 mld pln rocznie to przy uzupełnianiu floty lotniczej (śmigłowców), czyli maszyn do lotniczego zwalczania okrętów przeciwnika.

konsul
czwartek, 27 sierpnia 2020, 08:08

Okręty podwodnie nie są Polsce potrzebne ... nie ma to uzasadnienia ekonomicznego .

mc.
czwartek, 27 sierpnia 2020, 21:34

Są potrzebne dokładnie w tym samym celu co okręty z programu Murena.

mc.
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 23:12

P.S. " I tu przydałyby się okręty z programu Barracuda" - oczywiście pomyłka, program Murena.

Gts
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 17:10

Bzdury wypisujesz troliku. To są firmy zagraniczne, tak jak montownie volkswagena, centra rozliczeniowe microsoftu itd. W każdej chwili podmiot właścicielski może je sobie przenieść lub zamknąć tak jak np AccelorMital zrobił w Krakowie, albo jak Fiat przeniósł produkcje 500 do Włoch zwalniając część naszych, bo Włosi zaprotestowali u siebie. Trzeba było nie zrywać umowy z Airbusem to miałbyś polski zakład w Łodzi. Co do wyprzedaży, zauważ, że nie zawsze sprzedaż miała charakter korupcyjny jak to się stało z Mielcem. Którego pis opchnął razem z samolotami na hali produkcyjnej, co wyszło inwestorowi na 0. Czasem po prostu technologia produkcji, wydajność produkcji, cena albo jakość były poniżej wymagań i firma konkurując z zagranicznymi podmiotami musiała upaść i zostać zaorana albo trzeba było próbować sprzedać ją komuś by utrzymać miejsca pracy w regionie. Część firm upadła okradana przez własny zarząd, związkowców lub pracowników, którzy wynosili co się da. Nie, to nie są polskie przedsiębiorstwa, to są przedsiębiorstwa których zagraniczni właściciele i tak wydusili z polskiego podatnika co się da w ulgach, zwolnieniach z podatków czy dotacjach. Co więcej szantażują dziś rząd albo wojsko w podejmowaniu decyzji zakupowych, by potem jeszcze raz robić to na serwisie jak robi to właśnie Świdnik. Idź pan w ch... z takimi firmami. Dlaczego, ja podatnik, którego rząd dyma na każdym kroku mam się zrzucać na kolejną grupę cwaniaków i kombinatorów szantażujących rząd jak np górnicy. Nie miej pretensji do obywateli okradanych w podatkach na socjale dla cwaniaków i obiboków z podkarpacia lubuskiego czy podlasia. Miej pretensje do rządu, który wbrew propagandzie, armii nie modernizuje, a na który wy tam głosujecie masowo. Nam, ludziom z centralnej czy zachodniej Polski nikt w czasach transformacji nie pomagał, zakłady padły właśnie po części dlatego, że sprzedane nie zostały i teraz też nam nikt nie pomaga. Nie wołamy "żondu daj" pracujemy po 10 albo więcej godzin dziennie i nie czekamy na państwową kroplówkę popijając od rana jabola na styropianie i żaląc się jaki to ten drugi sort ludzi, za Wisłą jest zły.

do fanatycznego wyznawcy polskiego TVN
wtorek, 25 sierpnia 2020, 13:14

To już trzeba mieć w głowie kompost, żeby tak ludzi obrażać. Pewnie się jeszcze zdziwisz jak ci pis kiedyś medal wręczy za te działania dywersyjne.

Lekarz
środa, 26 sierpnia 2020, 13:38

Widzę że brak argumentów i podstawowej wiedzy nie pozwoli ci nic więcej napisać. Proponuję nie podcierać się dobrem innych ludzi przy okazji obrażając innych...

yy
wtorek, 25 sierpnia 2020, 07:30

Bredzisz chlopie i to bardzo.Nie wypowiadaj się w imieniu wszystkich Polaków którzy nie mieszkają na wschodniej ścianie.Spojrz na wyniki wyborów,to ze Trzaskowski wygrał na tych terenach to nie znaczy ze wszyscy tu popierają PO czy Lewice.Dopoki tacy jak Ty będą uważać ze na PiS głosują tylko nieroby i nieudacznicy przegracie wszystkie następne wybory.Mieszkam na Dolnym Śląsku,zasuwam od rana do wieczora,500 plus i tym podobnych nie biorę i głosowałem jak wielu moich znajomych na PiS.A wielu znajomych którzy glosowali inaczej są dalej znajomymi bo każdy glosuje jak uwaza i trzeba być idiota żeby się o to obrażać. Wielu Polakow pracujących w Niemczech są zachwyceni kindergeld,opieka socjalna itd itp przyjeżdżają do kraju i te same rozwiązania nagle okazuja się być bee dlaczego ?ano tylko dlatego ze wprowadził je PiS.

Grzesiek
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 23:39

Proszę Pana, jak od wielu lat czytam Pana komentarze na tym forum i są rozsądne, tak straciłem szacunek do Pana w dniu dzisiejszym. W całej Polsce tak samo padały przedsiębiorstwa i tak samo nie otrzymywały pomocy, a mechanizm był taki jak Pan opisał. Ani wymienione regiony nie były wyjatkiem w tej kwestii, ani ludzie tam mieszkający nie pracują gorzej, jednak przeważnie za mniejsza stawke. To już nie pierwszy w ostatnich tygodniach Pana wpis w tym tonie. Jak dla mnie to mocno Pan przesadził. Żal mi, bo dobrze się "Pana czytalo", zwlaszcza w ostatnim zalewie dziwnych treści na forum. Jednak "łatka" już pozostanie. Jestem z Podkarpacia.

Kasia z wawy
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 18:20

Jak ci tak w Polsce źle i gardzisz ludźmi z innych rejonów kraju niż centrum to mam dla ciebie dobrą radę. Czas wyjechać . Może Niemcy lub Francja zaspokoją twoje POtrzeby jak ich rządy ...

warszawiak
wtorek, 25 sierpnia 2020, 09:06

Kasiu za dużo tu takich przypadkowych spadochroniarzy jak chociażby ty właśnie.A pogardę widać w twoim wPISie. Warszawa była jest i będzie moim miastem bo tu się urodziłem i tu pewnie umrę.

Mr B
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:23

Znalazła się moralizatorka i podobnie jak Łukaszenka straszy NATO to pani straszy Niemcami , słabe...

asdf
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:05

ale to wam zle i wiecznie wyciagacie lapy po pieniadze

10
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:09

Widać opcji niemieckiej przeszkadza ,że polacy już nie pracują za 3,50 na godzinę i nie chcą jeździć zbierać szczypiorek za odrę

asdf
wtorek, 25 sierpnia 2020, 09:29

4 śmigłowce (golasy) na łączną kwotę 683,4 mln złotych dla Polskiego Wojska, przeszkadza to opcji polskiej.

Jan z Podlasia
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 18:15

Troll to ty jesteś i sługus brukseli . Napisałbym mocniej co sądzę na temat twoich wypocin ale szkoda mi czasu na takie nic . Wolę posiedzieć na styropianie :)

Mr B
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:20

Do Jan z Podlasia: To nie pisze i idz siedzieć pan na styropianie Tez na pana temat można byłoby napisać w mocniejszym tonie...

Qwe
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 17:09

Mistrzu masz zajebistą retorykę, bo pracują tam Polacy. Jeśli to jest cała twoja argumentacja to twoja teza jest słabą. To jest prywatny podmiot, pracujący przynaniej teoretycznie na warunkach rynkowych. Jeśli nie ma zamówień to powinien iść w błoto jak każda inna firma. Pochodzenie pracownika nie jest zakładnikiem biznesu. Ekstrapolujać, jeśli prywatną firma, polską firma zatrudnia Ukraińców to nie powinna wogóle dostać pomocy??? Tworzysz gościu jakąś niedorobioną, nacjonalistyczną ekonomię.

michalspajder
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 19:09

Pisze pan, ze to prywatne podmioty pracujace "przynajmniej teoretycznie", jak Pan to okreslil na warunkach rynkowych. Albo pracuja na warunkach rynkowych i sa prywatne, albo tylko teoretycznie na warunkach rynkowych, a wtedy sa juz tylko teoretycznie prywatne. "Jesli nie ma zamowien, to powinien isc w bloto jak kazda inna firma" powiada Pan. Alez Mielec ma, nawet reki po laske nie wyciagneli. Wyraznie napisalem, a wytlumacze to teraz dobitniej, ze jesli sprzet spelnia wymagania techniczne, to chyba lepiej jest go kupic od firmy ktora, nawet jesli ma zagranicznego wlasciciela jednak prowadzi produkcje na terenie Polski. Poza wspomnianymi juz wyzej skutkami usprawnia to takze serwis i logistyke, niz sciaganie jakichs czesci w nieregularnym trybie, jak to ma miejsce np. w przypadku F16. To ta moja niedorobiona, nacjonalistyczna ekonomia.

qwe
wtorek, 25 sierpnia 2020, 10:11

A jeszcze dodam, bo pewnie nie kojarzysz, ten sprzęt w oferowanych wersjach nigdy nie spełniał naszych wymagań technicznych, poszukaj i poczytaj.

qwe
wtorek, 25 sierpnia 2020, 10:10

No nie. Mówiąc o prawie rynkowych warunkach mam na myśli: kupiona za bezcen (zupełnie inne warunki na starcie), przez lata działająca na ulgach podatkowych, wyprowadzająca większość zysku do spółki matki w us, otwarcie lobbująca na poziomie rządowym. Czy w tej sytuacji mamy kupić bo MONTUJĄ to polacy? Proszę nie pisz o produkcji kiedy jest to montownia, jeśli jesteś innego zdania napisz jakie części są PRODUKOWANE w polsce? My powinniśmy kupić to co jest dla nas korzystne, co daje poważny offset i transfer technologi. Napisz jakie technologie wytransferowali do mielca z prawem wdrożeń? żadnych. Założę się że nie chodzisz do osiedlowego sklepu gdzie jest drożej ale pracuje twoja sąsiadka mając pod nosem tańszy sklep. Firmę kupili amerykanie, to oni czerpią z tego zyski więc może niech oni złożą zamówienia? Napiszę raz jeszcze - z jakiego powodu mamy kupić dziadowski, odchudzony sprzęt który zostanie niestety potem na wiele lat, bo montuiją go polacy? Zakładam że nie prowadzisz własnej działalności gospodarczej....

michalspajder
wtorek, 25 sierpnia 2020, 14:44

Nie prowadze wlasnej dzialanosci gospodarczej, pracuje w sluzbie zdrowia. Za granica. A co do Mielca, zawsze mozna zakupic wieksza liczbe sztuk i wymoc offset. Tylko ze u nas oczywiscie sie tak nie da. Lepiej kupic za horrendalne pieniadze bez offsetu, tak sie da. A pani ambasador pochwali, poklepie po plecach... Niestety, w takiej sytuacji juz lepiej kupowac w zakladach przynajniej znajdujacych sie na terenie Polski, bo Polacy beda mieli prace. W przypadku Harpii, Homara czy Wisly jest niewiele albo i nic. Taki wybor mniejszego zla.

kmdr
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 16:17

Zaraz zaraz to nie jest już firma Polska. Niech kraj właściciela się martwi. Jeszcze by tego brakowało żeby Polska płaciła im z tarczy. Zamówienia niech zleca kraj właściciela, a nie kraj wkładu mięsnego. I zero zmówień do nich. Właściciel zyski to i owszem ale koszty to już nie koniecznie. Bo jedyny zysk jaki mamy z tej firmy to podatek dochodowy od wkładu mięsnego.

rex
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 16:08

jestem ciekawy kto był odbiorcą M28 w USA?

Propolski
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 15:50

Znaczy się mamy zabrać polskim firmom (bo skąd biorą się podatki? Która zagraniczna firma je w Polsce płaci?) i dać wam? Proście wasze rządy! Polskę dość zrabowaliscie choćby przy prywatyzacji!

12345
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 15:10

Nic nie kupią prawdopodobnie, bo jest 150 mld zł deficytu na ten rok, więc lipa.

mc.
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 14:48

To takie proste: chcecie zamówienia rządowe ? to ile procent udziału w firmach produkcyjnych przekażecie w ramach rozliczeń ? Dla przypomnienia (złośliwego) - kiedy kupowaliśmy samoloty CASA (za 210 mln USD) sprzedaliśmy "im" (obecnie Airbus) PZL Okęcie za... 21 mln PLN !!! Może teraz mały rewanż ?

ktos
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 13:47

Firma bez czapy zwiazkow zawodowych i dyrektorow z "nadania" i widac jakos dziala.

Kozak
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 17:15

Nie zdajesz sobie sprawy w jakim jesteś błędzie. Dwa oddzielne związki zawodowe, oraz niewyobrażalny sztab kierowników, troszkę mniejszy dyrektorów.

dim
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 13:10

Ależ to jasne, że trzeba poczynić u nich te zamówienia ! U nich, czyli U NAS ! - A nie wszystko tylko za oceanem.

poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 16:40

u nas tzn w pzl sikorsky? pchanie sie teraz w s70i kiedy nastepuje zmiana pokoleniowa to blad ktory spowoduje ze jeszcze za 40 lat bedziemy nimi latali. ktos chce wykorzystac kryzys covidowy i ugrac cos dla siebie chyba ze o zamowienia rzadowe z USA im chodzi to wtedy ok.

ZZZZ
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 12:50

Tyle, że pieniądze z budżetu MON zostały już zadysponowana na towar z półki w USA bez żadnej korzyści dla polskiego przemysłu.

Sdi
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 12:08

Kiedy redaktorki przestaną w końcu nazywać Mielec i Świdnik Polskimi Zakładami Lotniczymi. Jakie są powody że ciągle te zakłady są tak nazywane przez redaktorów?

Oszołom
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 21:30

One są polskie, jak polskie obozy zagłady...

Qwe
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 17:53

100 procent racji. Podobnym nadużyciem są sformułowania typu "polską produkuje śmigłowce", w Polsce są wytwarzane itd. Tutaj się wykonuje proste prace montażowe bez możliwości ingerencji w strukturę. Dokładnie taka samą retorykę uprawiają piszący mówiąc o ofercie, pokazując inwestycje w polski przemysł itd. Najzabawniejszym ostatnim przykładem był artykuł o Zielonce i ich zdolnościach okraszonym zdjęciem stanowiska montażu i demontażu rakiet - STALO TAM JEDNO BIURKO I STOŁ MONTAŻOWY (NA KÓLKACH...) PLUS KOMPLET KLUCZY NA ŚCIANIE... I WOKÓŁ PUSTO. NA MOJE OKO ARANZACJA ZROBIONA W 3 MINUTY.

zaczepny redaktorek
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 16:49

Wtedy, kiedy np. TVN przestanie się nazywać polską telewizją?

Zaki
środa, 26 sierpnia 2020, 13:41

Tylko że to się nazywa TVN a nie TVP... Pomyśl zanim napiszesz....

zaczepny redaktorek
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 16:49

Wtedy, kiedy np. TVN przestanie się nazywać polską telewizją?

kmdr
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 16:35

Polski to jest tam tylko wkład mięsny.Tak się kończy kurew.. rządów. Tania siła robocza.Podwójnie tania kiedyś niewolników się przewoziła na plantacje, a teraz sami tę plantacje zbudują sprzedadzą za ułamek kosztów budowy z całymi osiągnięciami i się jeszcze z tego cieszą. Dokładają ulgi w podatkach, przepłacają za wyroby i opowiadają że to sukces. Kuw.. już bardziej się upaść nie da. Chodź jeszcze czołganie zostaje... Czego te świ... nie zrobią dla karmy w korycie. Wszyscy won !!!

Zastanawiający się
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:59

Ma gość rację. BH, także w wersji wsparcia pola walki na pewno by się przydały w WP, aby zastępować sokoły.

poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 16:22

Sokół jest młodszą konstrukcją niż Black Hawk i już amerykanie szykują się do ich wycofywania, to może poczekać i kupić już te nowe

Zastanawiający się
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 17:50

Bez sensu. Nowa konstrukcja nie będzie raczej produkowana w Polsce, BH S70i jest konstrukcją dużo lepszą i nowszą niż sokół.

Willgraf
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:34

a od kiedy to Polacy mają wspierać OBCE FIRMY w POLSCE !!!

jurgen
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:30

sensownie prowadzona firma - nie to co włoski Świdnik czy P&W Rzeszów

hutnik
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 11:23

PZL Świdnik jest prywatną firmą - jego właścicielem jest Augusta Westland a Rząd RP. To już nawet nie jest Polska firma.

vvv
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 15:18

nie no co ty :D przeciez to polski KRS wiec im się należy :)

Danisz
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 13:20

a pracują w niej kosmici...

asdf
poniedziałek, 24 sierpnia 2020, 16:37

najwyzej znajda sobie prace gdzie indziej

Tweets Defence24