USAF: Europejsko-amerykański śmigłowiec zastąpi Huey

25 września 2018, 09:48
MH-139 a
MH-139. Fot. Boeing
Reklama

Oferowany wspólnie przez koncern Boeing i Leonardo Helicopters śmigłowiec lekki MH-139 będzie następcą starzejących się Bell UH-1N Huey, wykorzystywanych przez siły powietrzne USA. Kontrakt o wartości szacowanej na 2,38 mld dolarów obejmie dostawę 84 maszyn wraz ze szkoleniem i wsparciem eksploatacji. Maszyny będą wykorzystywane przede wszystkim do ochrony amerykańskich baz, w których znajdują się wyrzutnie międzykontynentalnych pocisków balistycznych oraz przewozów VIP i transportu kluczowego personelu.

Decyzja o wyborze MH-139, który jest amerykańskim wariantem śmigłowca AW139M, była sporym zaskoczeniem dla amerykańskich komentatorów, a przede wszystkim dla konkurentów. Do walki o kontrakt na następcę UH-1N stanęły bowiem oprócz włoskiej maszyny dwie oferty śmigłowców Black Hawk: fabrycznie nowe HH-60M od firmy Sikorsky lub zmodernizowane UH-60L od Sierra Nevada Corp. Jako faworyt wskazywany był Sikorsky, gdyż siły powietrzne pierwotnie planowały po prostu dokupić fabrycznie nowe maszyny HH-60M do tych już znajdujących się w eksploatacji. Jednak koszt programu samolotów szkolnych T-X, który również ma być w najbliższym czasie rozstrzygnięty, najwyraźniej przeważył szalę na rzecz opcji mniejszej i tańszej maszyny.

Od początku walki o lukratywny, wart niemal 2,4 mld dolarów kontrakt, Boeing szedł wspólnie z Leonardo Helicopters z ofertą reklamowaną jako rozwiązanie o niższym koszcie eksploatacji i pozyskania niż znacznie cięższe Black Hawki. Nie bez znaczenia jest też to, że niemal jedna trzecia spośród około 900 sprzedawanych na świecie AW139 różnych wersji produkowana była w Filadelfii, gdzie znajdują się amerykańskie zakłady koncernu. W ostatnich latach zainwestowano tam ponad 125 mln dolarów.

image
Fot. Leonardo Helicopters

AW139 są wykorzystywane w USA przez policję i straż pożarną, ale ich największym użytkownikiem jest dziś U.S. Customs and Border Protection, odpowiedzialna za ochronę granic. Wersja AW139M oznaczona jako MH-139 została dostosowana do wymagań US Air Force. Dysponuje awioniką zgodną ze standardami sił powietrznych, wyciągarką, mocowaniem dla uzbrojenia podwieszanego, systemem samoobrony z wyrzutniami środków zakłócających oraz dyszami rozpraszającymi ciepło gazów wylotowych. Zwiększono też przestrzeń w kabinie desantu, gdyż musi ona pomieścić dziewięciu żołnierzy z pełnym uzbrojeniem i wyposażeniem siedzących w specjalnych fotelach antyprzeciążeniowych.

Zgodnie z opublikowanymi przez Pentagon informacjami, w roku finansowym 2018 na kontrakt MH-139 zostanie przeznaczonych 98 mln dolarów, związanych z kosztami testów i ewaluacji. Do 2021 roku ma zostać zrealizowana dostawa 4 pierwszych maszyn i szkolenie personelu, na mocy kontraktu o wartości 375,5 mln dolarów. Łączna wartość dostawy 84 maszyn MH-139 w ramach całościowego kontraktu mającego n celu zastąpienie maszyn UH-1N została oszacowana na 2,38 mld dolarów. Realizacją montażu końcowego i produkcji mają zajmować się zakłady lotnicze w Ridley Park (należące do koncernu Boeing) oraz w Filadelfii (należące do Leonardo Helicopters). Wiele komponentów będzie jednak powstawać w innych zakładach Leonardo Helicopters. Na przykład elementy kadłuba MH-139 produkowane będą w PZL-Świdnik. Kontrakt z pewnością otworzy dla MH-139 i AW139M nowe rynki. Podobnie jak UH-72A Lakora (produkowany w USA wariant śmigłowca Airbus Helicopters H145), również MH-139 będzie mógł być sprzedawany za pośrednictwem rzadu USA w ramach programu Foreign Military Sale. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
Davien
środa, 26 września 2018, 20:35

Marek, podstawowym srednim smigłowcem w Rosji jest Mi-8, to że uzywaja lżejszych i cięższych maszyn to oczywistość, ale w segmencie srednich masz standaryzacje pod jeden typ. Kamowy sa uzywane jedynie na okretach jako maszyny morskie jak Rosja wycofała Mi-14( notabene wersje Mi-8) USA uzywa jednego średniego smigłowca i w US Army i w US Navy czyli UH-60. Marines od początku postawili na tandem UH-1 i AH-1 i się go trzymają ale ich wymagania są specyficzne. Co do zastapienia Mi-2 przez AW-139 to po pierwsze koszty i logistyka, bo chcesz lekkie smigłowce zastapić srednimi, po drugie nie są produkowane w Polsce, Świdnik robi tylko części do nich. Caracal jako smigłowiec średni miał zastapic jedynie Mi-814 w polskiej armii, nikt przy zdrowych zmysłach nie chciał zastepować nim Mi-2 czy jak piszą nawet niektórzy Mi-24:) Co do okrętów, to akurat projektowane jednostki miały miec własnie taki hangar jak i lądowisko dla maszyn tej kategorii AW-159 Wildcat to kolejna wersja Lynxa i akurat on mógłby zastapic SH-2 na naszych fregatach ale jako maszyna ZOP ustepuje Caracalowi pod wzgledem udżwigu i zasięgu o ilosci przenoszonego uzbrojenia ZOP nie mówiąc. AW-149 jest gorszy od Caracala chyba pod kazdym wzgledem zarówno jako maszyna specjalistyczna jak i zwykły transportowiec, AW-139 to mógłby z Sokołem kkonkurować ale nie z H225M, to zupełnie rózne kategorie wagowe.

Davien
środa, 26 września 2018, 20:19

CB, zgadzam się ale to nie musi byc zaraz 2x wiekszy AW, sa maszyny takie jak H-160 które będą i lepsze jako ratownicze i jako uzbrojone. Jako śmigłowce np LPR wybrał EC-135.

-CB-
środa, 26 września 2018, 19:21

@Davien - Faktem jest jednak, że do wielu zadań wykonywanych obecnie przez Mi-2 jest on najzwyczajniej za mały (choćby wersje ratownicze czy URPURN) i powinny być zastąpione śmigłowcami większymi.

Marek
środa, 26 września 2018, 14:52

@Davien Tak, tylko, że Mi-2 był u nas do tego, do czego powinien być śmigłowiec średni. Rosja używała i używa różnych śmigłowców, choć Mi-8 jest podstawowym. Używają także cięższych śmigłowców i kupują lżejsze czy morskie konstrukcje Kamowa. Nie inaczej jest także w USA. Tam może nawet i jest ciekawiej, bo armia sobie a piechota morska sobie. Nie wiedzę więc powodu, dla którego większe AW-139 nie mogłyby zastąpić Mi-2 skoro to śmigłowce do mniej wymagających zadań a producent jest w Polsce. A już pomysł, żeby Caracal służył w armii jak i w marynarce uważam wręcz za idiotyczny. Choćby tylko dlatego, że raczej nigdy nie będziemy dysponowali okrętami o hangarach, które mogłyby pomieścić taką kobyłę. Nie mówiąc o tym, że dostępny jest morski Wildcat Lynx, który jest wystarczająco dobry dla Brytyjczyków. Nawiasem mówiąc od tego samego producenta co AW-139 czy na przykład cięższy i od początku przeznaczony dla wojska AW-149.

Davien
środa, 26 września 2018, 11:16

Marek, AW-139 to maszyna klasy Sokoła a nie Mi-2 , to nawet nie ta sama kategoria, bo Mi to lekki smigłowiec, a AW średni. A co do jednej maszyny do wszystkiego, to praktycznie każde państwo unifikuje swoja flote srednich smigłowców: Rosja Mi-8; USA to UH-60, Francja to PumaCougarCaracal i teraz powolna wymiana części na NH-90, podobnie Niemcy. MH-139 ma zastapic w USA UH-1N które są uzywane jedynie przez USAF jako maszyny treningowe i do obsługi silosów ICBM-ów a 19 ma ewakuować z Waszyngtonu rząd.

ZZZ
środa, 26 września 2018, 09:10

quot; Nie bez znaczenia jest też to, że niemal jedna trzecia spośród około 900 sprzedawanych na świecie AW139 różnych wersji produkowana była w Filadelfii, gdzie znajdują się amerykańskie zakłady koncernu. W ostatnich latach zainwestowano tam ponad 125 mln dolarów.quot; - no proszę :) A Macierewicz zachowywał się względem Świdnika tak jakby to był najważniejszy oddział zagraniczny koncernu Leonardo.

kajmat
wtorek, 25 września 2018, 22:49

Czy to, że Leonardo już w kolejnym przetargu dla wojska oferuje AW139 oznacza, iż projekt AW149 całkowicie padł?

Marek
wtorek, 25 września 2018, 22:22

@CAN tak za bardzo nie kupiliśmy, bo dla Policji jeno. Poza tym Black Hawk to nieco inna maszyna od AW139. Zwróć uwagę do czego Jankesi chcą MH139. Jeden uniwersalny śmigłowiec. Obojętnie czy będzie to Black Hawk, Caracal czy AW149 służący do wszystkiego, nie sprawdzi się dobrze w niczym. AW139 natomiast powoli powinny zacząć wypierać najbardziej wylatane Mi-2. Europejski producent, ma filię w Polsce. A w razie jakichś dziwnych berlińskoparyskobrukselskich pomysłów, które w przyszłości mogą postawić go pod ścianą, będzie jak sądzę alternatywa w postaci zakupu potrzebnych części zamiennych w USA.

say69mat
wtorek, 25 września 2018, 15:28

Po pierwsze, można pogratulować koncernowi Leoonardo jakości produktu oraz skutecznej i efektywnej kampanii marketingowej. Po drugie, konstrukcja MH139/AW139 jest poniekąd owocem ewolucji koncepcji śmigłowca Bell UH1, produkowanego przez koncern Agusta na licencji jako Agusta Bell 204/205/212/214. Po trzecie, należy mieć na uwadze, że śmigłowce MH139 będą wykorzystywane głównie do realizacji misji na rzecz sił powietrznych USA na terytorium USA. Najprawdopodobniej będą to misje typu noncombat, służące m.in do transportu załóg wyrzutni pocisków międzykontynentalnych.

CAN
wtorek, 25 września 2018, 15:10

A my właśnie kupiliśmy bardziej kosztowne w eksploatacji i w pozyskaniu Black Hawki.

Marek
wtorek, 25 września 2018, 14:47

Skoro tak, wnioski dla nas są oczywiste.

tkm
wtorek, 25 września 2018, 14:34

@Piotr. Dokładanie takie u nas bywają argumenty... Niektórzy również podniecają się ilością takich samych części w UH-1Y i AH-1Z... Trzeba wybrać, taki sprzęt jaki jest potrzebny (i najlepiej z korzystną współpracą przemysłową), a nie taki jaki jest wciskany przez marketingowców i lobbystów. W śmigłowcach innych producentów też jest pewna unifikacja, może nie tak duża procentowo, ale jednak. I jeśli jakakolwiek unifikacja ma mieć sens, to służby podległe pod MSWiA oraz MON powinny określić wspólne wymagania co do platformy (a raczej kilku, różnych wielkości). Mogłoby to dać dobrą podstawę negocjacyjną z producentami. Teraz każda służba sama szkoli sobie pilotów i obsługę. Każda na innym typie... Ani to nie ma sensu ekonomicznego, ani nie pozwala na elastyczne zarządzanie, ani nie buduje rezerw na wypadek konfliktu zbrojnego...

Piotr
wtorek, 25 września 2018, 13:31

To tylko patrzeć jak podpiszemy umowę na dostawę \"dziadka\" UH1 głosząc, że to wielokrotnie sprawdzona w boju maszyna

Jastrzębiec
wtorek, 25 września 2018, 13:17

Polska też powinna wybrać podobnie jak USA, lepiej mieć więcej śmigłowców średniej wielkości za konkretna kwotę, niż mniej ciężkich maszyn, droższych w utrzymaniu i w cenie zakupu. Nasza armia jest wyposażana do zadań obronnych raczej niż do dalekosiężnych rajdów, poza tym mamy w kraju zakłady Leonardo!

Rafal
wtorek, 25 września 2018, 13:09

Rozsadne posuniecie, zastepowac UH-1N wiekszym nowym albo uzywanym BH.

Tweets Defence24