Przemysł Zbrojeniowy

Trump zapowiada zakup Super Hornetów

Fot. US Navy
Fot. US Navy

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział w czasie spotkania z pracownikami koncernu Boeing, że zamierza doprowadzić do dużego zamówienia samolotów F/A-18 Super Hornet, potencjalnie zmniejszając w ten sposób docelową liczbę wprowadzanych w przyszłości myśliwców piątej generacji F-35 Lightning II.

Deklaracja złożona przez Trumpa w zakładach lotniczych koncernu Boeing w Południowej Karolinie ma być według obserwatorów wyraźnym sygnałem ostrzegawczym dla koncernu Lockheed Martin – głównego wytwórcy samolotów F-35 - tym bardziej, że prezydent USA wyraźnie wskazywał na możliwość złożenia dużego zamówienia. Co więcej ten „duży” kontrakt ma dotyczyć nie tylko myśliwców F/A-18, ale również samolotów pasażerskich Boeing 787 Dreamliner, które wywarły na Trumpie duże wrażenie.

Amerykanie przyznali, że Departament Obrony bardzo poważnie analizuje możliwości najnowszej wersji Super Hornetów, porównując je z osiągami wielozadaniowych samolotów F-35 (zwłaszcza wersji „C” przeznaczonej dla US Navy). Sprawa jest o tyle trudna, że mamy tu do czynienia z konstrukcjami różnej generacji i o zupełnie odmiennych wymaganiach konstrukcyjnych. F/A-18 to w miarę nowoczesny samolot wielozadaniowy, który jednak został opracowany bez nałożonych na niego takich wymagań jak stealth, sieciocentryczność czy konieczność zaprojektowania konstrukcji w taki sposób, by była ona bazą dla trzech, bardzo odmiennych wersji („A”, „B” i „C”), przeznaczonych dla sił powietrznych, piechoty morskiej i marynarki wojennej.

Prezydent Trump cały czas ogłasza, że program F-35 okazał się droższy niż przewidywano oraz, że koszty „są poza kontrolą”. Często nie zdaje sobie jednak sprawy ze skomplikowania oraz rozmachu całego przedsięwzięcia, które uważane jest za najdroższy program zbrojeniowy w historii. Zaskoczeniem dla wszystkich była deklaracja Trumpa, że F/A-18 jest świetnym samolotem (co jest prawdą) i że teraz wystarczy do niego dołożyć tylko technologię stealth. Taka wypowiedź oznacza bowiem, że amerykański prezydent nie zdaje sobie sprawy ze zmian, jakie trzeba by było wprowadzić w konstrukcję samolotu, by taką „niewidzialność” zapewnić.

Trzeba np. pamiętać, że jednym z najważniejszych zaleceń utrudniających projektantom prace w odniesieniu do samolotów F-35 było wprowadzenie możliwości ukrycia uzbrojenia w kadłubie (pomimo, że można je również podwieszać pod skrzydłami) oraz opracowanie wersji pionowego startu i lądowania (F-35 B) – przeznaczonej przede wszystkim dla amerykańskiej piechoty morskiej i okrętów z pokładem lotniczym pozbawionym katapult startowych.

Reporterzy amerykańscy ujawnili, że Biały Dom otrzymał już jednak od koncernu Boeing koncepcję zmodyfikowanego samolotu oznaczonego F/A-18 XT, który miałby być tańszą alternatywą dla F-35. Z drugiej jednak strony jest koncern Lockheed Martin, który poważnie podszedł do żądań ograniczenia kosztów produkcji i by sprostać temu zadaniu zainwestował ponad miliard dolarów w rozwój swoich zakładów lotniczych w Forth Worth w Teksasie. Miało to dać pracę dla dodatkowych 1800 osób, co jednak nie jest teraz takie pewne – biorąc pod uwagę deklarację prezydenta Trumpa.

Zresztą nie są to już tylko deklaracje, ponieważ amerykańska marynarka wojenna bardzo poważnie myśli o zamówieniu kolejnych myśliwców F/A-18 ze względu na opóźnienie w dopuszczeniu do działalności bojowej morskiej wersji samolotu F-35C (nie nastąpi to wcześniej niż w 2019 r.). W tym przypadku skorzystanie z mniej kosztownej alternatywy, jaką są Super Hornety – jest najbardziej prawdopodobne.

Jeśli jesteś przedstawicielem wybranych instytucji zajmujących się bezpieczeństwem Państwa przysługuje Ci 100% zniżki!
Aby uzyskać zniżkę załóż darmowe konto w serwisie Defence24.pl używając służbowego adresu e-mail. Po jego potwierdzeniu, jeśli przysługuje Tobie zniżka, uzyskasz dostęp do wszystkich treści na platformie bezpłatnie.