Terytorialsi szkolą instruktorów na UKM-2000

26 lutego 2021, 11:48
thumbnail_UKM3
Fot: WOT
Reklama

W dniach od 22 do 25.02.2021 r. w Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej w Toruniu odbywał się kurs instruktorów uniwersalnego karabinu maszynowego UKM-2000.

W kursie uczestniczyło ponad 15 żołnierzy OT z różnych brygad. Po ukończeniu kursu instruktorzy będą szkolić podległych sobie żołnierzy w swoich brygadach OT .

UKM-2000 to zespołowa broń samopowtarzalna przeznaczona do niszczenia siły żywej, środków ogniowych i sprzętu technicznego.

image
Fot: WOT

„Terytorialsi podczas szkolenia musieli wystąpić w roli instruktora na punkcie nauczania. Musieli również sprawdzić się w praktycznej realizacji zagadnień szkoleniowych UKM-2000” – podkreśla instruktor CSWOT ppor. Kacper RAK.

Sekcja lekkiej piechoty zwana „Wspaniałą Dwunastką” jest podstawowym elementem bojowym Wojsk Obrony Terytorialnej. To zespół dwunastu terytorialsów, z których każdy specjalizuje się określonymi kompetencjami czyniąc sekcję kompleksową. „Wspaniała Dwunastka” jest strukturą optymalną z punktu widzenia ciągłości procesu szkolenia, jest w niej bowiem miejsce na bardzo doświadczonych żołnierzy w swojej specjalności, jak i na tych, którzy rozpoczynają swoją przygodę z wojskiem. Sekcje łączą się w plutony, te zaś wchodzą w skład kompanii.

„Celowniczy obsługując karabin maszynowy decyduje o sile ognia sekcji. Bardzo często od niego zależy powodzenie misji. Jest autorytetem dla innych członków sekcji w zakresie wykorzystania uzbrojenia i amunicji. Jest znawcą budowy i działania broni będącej na wyposażeniu sekcji” – zaznacza instruktor CSWOT, ppor. Kacper RAK

„Strzelec natomiast wspiera celowniczego podczas działań bojowych. Jest odpowiedzialny za wykrywanie i wskazywanie celów oraz korygowanie ognia karabinu maszynowego. Potrafi usuwać usterki i wykonuje podstawowe naprawy broni strzeleckiej będącej na wyposażeniu sekcji” – dodaje instruktor CSWOT.

Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej im. kpt. Eugeniusza Konopackiego, ps. „Trzaska” w Toruniu realizuje swoje zadania już od 2018 roku. Jest to jednostka dynamicznie rozwijająca się z wysokim stanem ukompletowania kadry szkoleniowej. Zajmuje się przygotowaniem żołnierzy, zarówno Terytorialnej Służby Wojskowej, jak i żołnierzy zawodowych, do funkcji dowódczych oraz instruktorsko-specjalistycznych w strukturach Brygad Obrony Terytorialnej

image
Fot: WOT

 

Reklama
Reklama
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Patrzę okiem
sobota, 27 lutego 2021, 20:35

Super ze maja kamizelki kuloodporne...tylko dlaczego używają bez płyt. I dzieje się to pod okiem instruktorów z centrum. To nie hejt tylko spostrzeżenie.

niedziela, 28 lutego 2021, 18:22

Żołnierz ubiera to co mu każe ubrać dowódca, albo instruktor. Na wojnie też nie zawsze będą używać płyt. Jak będą mieli siedzieć przez miesiąc w okopie pod mostem, to będą ich używać. Jak będą robić patrol rozpoznawczy z dużą ilością kilometrów i ograniczonym czasie przy małym prawdopodobieństwie kontaktu z wrogiem, to dowódca raczej każe im zostawić zbędne kilogramy.

hihi
sobota, 27 lutego 2021, 10:09

Mnie już nieodmiennie UKM 2000 będzie się kojarzył jako sprzęt, za który armia płaci po 120 tys złotych sztuka

PIOTR
poniedziałek, 1 marca 2021, 07:55

Chyba za 2 sztuki

ito
piątek, 26 lutego 2021, 21:40

A może by tak wrócić do pekasiek, tylko na .308? Zmiana broni z takiej, w której jak byś taśmy nie włożył, byle czubkami do przodu, to strzelała będzie na taką, która z taśmą założona do góry nogami działała nie będzie jest, jak dla mnie, poronionym pomysłem. Zwłaszcza jeśli dokonuje się jej w imię "nowoczesności".

marian
sobota, 27 lutego 2021, 23:35

No właśnie ukm to pekaśka na .308. Tylko że .308 nie ma wystającej kryzy, przez co nie można go "włożyć" do pekaśki na zasadzie prostego przekonstruowania komory nabojowej.

ito
niedziela, 28 lutego 2021, 21:05

Otóż nie, UKM 2000 ma bezpośrednie zasilanie, pekaśka pośrednie- a to jest OGROMNA różnica. Nabój bez kryzy daje większą swobodę konstruktorom, a konkretnie przy naboju z kryzą zasilania bezpośredniego zastosować się nie da, natomiast przy naboju bez kryzy zasilanie pośrednie da się zastosować jak najbardziej, należało przekonstruować łapki wyłuskiwacza. Tak więc zmieniono zasilanie nie dlatego, że "nie można", tylko dlatego, ze tak jest "nowocześniej". I wszystko byłoby OK, gdyby nie to, że zysków z tej zmiany nie widać, jak się w Iraku okazało, są nawet straty na niezawodności przy zakurzonej amunicji, a wymagania co do obsługi (ładowania) broni wzrosły skokowo.

piątek, 26 lutego 2021, 14:40

Strzelalem z PK czyli taty ukm 2000 ...strzela się fajnie,ale na tym się kończy. Uważam,że taki staroc jak mg42 jest o klase wyżej i od ukm i od pk

Tadziu
sobota, 27 lutego 2021, 12:12

Stalowa Wola produkowała działa 88 mm w IIws ake nie dostała pozwolenia na MG42

Zmechol
sobota, 27 lutego 2021, 07:58

A niby dlaczego MG 42 jest twoim zdaniem lepszy niż PKM? Strzelałeś z MG42? Nosiłeś? Raczej nie nosiłeś, zwłaszcza na długich dystansach, bo nie pisałbyś głupot. PKM wygrywa z MG42/MG3 przede wszystkim wagą - 7,5 kg PKM, a MG42 ponad 11.5 kg. Poza tym karabin maszynowy Kałasznikowa jest celny, niezawodny i bardzo łatwy w obsłudze. W stosunku do nowszych konstrukcji ma mankamenty - brakuje mu szyn do montażu nowoczesnej optyki, trytów, a ergonomia pozostawia wiele do życzenia (co idzie odczuć przy strzelaniu w postawach klęczącej i stojącej), ale to nadal dobra broń - dużo lepsza niż drugowojenne konstrukcje.

pomz
piątek, 26 lutego 2021, 23:00

No... Z tą jego szybkostrzelnoscia... W kazdej sekcji MG-42 i Jelcz z amunicja i lufami na wymiane do kazdego.

Tweets Defence24