Technologie

Przyspiesza program tureckiego supermyśliwca

Makieta TF-X na salonie lotniczym Le Bourget - zaprezentowana tam po raz pierwszy w 2019 roku / Fot. Maciej Szopa, Defence24
Makieta TF-X na salonie lotniczym Le Bourget - zaprezentowana tam po raz pierwszy w 2019 roku / Fot. Maciej Szopa, Defence24

W obliczu wyrzucenia Turcji z programu F-35, władze tego kraju wzmagają nacisk na program własnego myśliwca 5. generacji TF-X. Na przedsięwzięcie to mają zostać przyznane dodatkowe środki, podobne do tych, które mają utracić lokalne przedsiębiorstwa w wyniku wycofania zamówień na elementy Lightninga II.

Szef prezydencji przemysłu obronnego Turcji prof. Ismail Demir poinformował o tym w wywiadzie telewizyjnym. Pojawiła się w nim informacja, że straty tureckiego przemysłu w związku z odejściem z programu F-35 są szacowane na 1,4 mld USD

Z kolei trzy dni wcześniej prezes Turkish Aerospace Industries Temel Kotil powiedział, że podobna kwota – 1,3 mld USD – zostanie dodatkowo wpompowana w program TF-X, a dokładnie w prowadzoną obecnie jego pierwsza fazę, która ma doprowadzić do stworzenia latającego prototypu. Pieniądze te mają pochodzić ze środków rządowych. Pierwszy lot TF-X jest planowany na rok 2025 albo 2026, a w przedsięwzięcie jest zaangażowanych 6 tys. inżynierów. Z kolei na rok 2029 planowane jest wprowadzenie maszyny do służby w tureckim lotnictwie.

TF-X ma być maszyną dwusilnikową z dwiema pionowymi powierzchniami sterowymi, stworzoną w układzie klasycznym. Ma dysponować cechami stealth i być cięższą i większa konstrukcją niż np. koreański KF-X Boramae. W przeciwieństwie do Koreańczyków Turcy nie zdecydują się tez raczej na rezygnację z wewnętrznej komory uzbrojenia. mimo to, podobnie jak KF-X, TF-X bardzo przypomina wizualnie F-22 Raptor.

Turcja była partnerem 3. poziomu międzynarodowego programu Joint Strike Fighter, a jej przemysł był i jest do dzisiaj zaangażowany w produkcję wielu podzespołów do tego samolotu. Ankara planowała zakup 100-120 F-35A, które miały zastąpić ostatnie kilkadziesiąt użytkowanych obecnie F-4 Phantom II i zapewne wejść na stan zupełnie nowych jednostek lotniczych. 250 tureckich F-16C/D Fighting Falcon miało zostać zastąpionych dopiero w późniejszym czasie taką sama liczbą rodzimej produkcji myśliwców 5. generacji TF-X. Do zakupu F-35 nie dojdzie jednak z powodu zakupu przez Turcję rosyjskich systemów obrony powietrznej S-400 Triumf.

Reklama
Reklama

Komentarze