- KOMENTARZ
- OPINIA
- WIADOMOŚCI
Polski sposób na drony. Czy będzie działać?
Autor. Tomasz Głowacki/Defence24.pl
W trakcie próby generalnej do defilady z okazji Święta Wojska Polskiego zaprezentowano dwa pojazdy w bardzo ciekawej konfiguracji, wyposażone w ekrany siatkowe mające chronić przed dronami FPV. O tych rozwiązaniach napisano już wiele, ale mimo wszystko warto bliżej przyjrzeć się tym pojazdom, bowiem wyróżniają się na plus pod kątem wykonania tych osłon.
LRP Legwan
Zacznijmy od Lekkiego Pojazdu Rozpoznawczego Legwan, który został wyposażony w całkiem dobrze zaprojektowany zestaw ekranów siatkowych, wykorzystujących siatkę RPGNet lub jej polski odpowiednik, być może wykonany przez firmę Lubawa S.A. Osłona ta składa się z ram montażowych przymocowanych do kadłuba pojazdu oraz osobnego zestawu montażowego przymocowanego do obrotnicy, w której zainstalowane jest uzbrojenie. Tym samym zestaw nie tylko zapewnia pełną ochronę w zakresie 360 stopni oraz od góry, ale także nie wpływa nadmiernie negatywnie na cechy użytkowe pojazdu oraz umożliwia wykorzystywanie uzbrojenia pokładowego.
Autor. Tomasz Głowacki/Defence24.pl
Co istotne, ekrany tego typu są specjalnie zaprojektowane, aby chronić przed granatami z głowicami kumulacyjnymi, które wystrzeliwane są z ręcznych granatników przeciwpancernych. Jednocześnie ekrany te are lekkie oraz do pewnego zakresu elastyczne, co ułatwia poruszanie się w terenie, ale w przeciwieństwie do sztywnych ekranów prętowych bądź improwizowanych ekranów siatkowych, wykonanych z elementów takich jak np. ogrodzenia, które również charakteryzują się pewną sztywnością, ekrany siatkowe tego typu mają większą szansę na powstrzymanie nowego zagrożenia w postaci drona FPV z głowicą kumulacyjną, czy to poprzez jego zatrzymanie bez detonacji głowicy, czy też poprzez istotną zmianę kąta, pod jakim dron uderza w pojazd, co może wpłynąć na możliwość przebicia pancerza zasadniczego.
LOTR Kleszcz
Identyczne rozwiązanie zaadaptowano także na Lekkim Opancerzonym Transporterze Rozpoznawczym Kleszcz. I w tym wypadku system montażu ekranów jest tak przemyślany, żeby zapewniać ochronę w zakresie 360 stopni. Jednocześnie podjęto także starania, aby zabezpieczyć walory użytkowe zdalnie sterowanego modułu uzbrojenia, pozwalając pojazdowi się bronić, gdyby sytuacja tego wymagała. Co ciekawe i godne pochwały, zestaw zarówno dla Legwana, jak i Kleszcza, zaprojektowany został tak, aby umożliwić wykorzystanie wyrzutni granatów dymnych. Zapewne w wypadku Kleszcza zestaw jest tak zaprojektowany, aby umożliwić wykorzystanie specjalistycznego wyposażenia rozpoznawczego zainstalowanego w wozie, np. na teleskopowym maszcie.
Autor. Damian Ratka/Defence24
W wypadku Kleszcza należy jednak zadać kilka zasadnych pytań: po pierwsze, jest to pojazd pływający, a więc jak instalacja ekranów siatkowych wpływa na możliwości pokonywania przeszkód wodnych wpław przez ten pojazd? Czy przeprowadzono takie testy? Biorąc pod uwagę, że wymóg pływania był jednym z istotniejszych w wypadku Kleszcza, są to pytania uzasadnione. Kolejnym pytaniem jest to, czy ekrany znajdują się w odpowiedniej odległości od kadłuba, ale ten problem może być trudny do rozwiązania ze względu na pewne kompromisy, które muszą być uwzględnione, a związane są z mobilnością pojazdu. Im większy dystans ekranów, tym szerszy jest cały pojazd i tym trudniejsze jest poruszanie się w terenie. Te same wątpliwości pojawiają się w wypadku każdego pojazdu.
Podsumowanie
Ze wszystkich eksperymentalnych rozwiązań tego typu, które do tej pory widzieliśmy, prezentowane ekrany siatkowe zainstalowane na pojazdach Legwan i Kleszcz są najlepiej przemyślane i najlepiej osłaniają pojazd, dlatego też to właśnie to rozwiązanie powinno być traktowane jako najbardziej obiecujące oraz jako punkt wyjścia do dalszych prac nad ekranami siatkowymi, które mogą być zaadaptowane dla innych platform, nie tylko bojowych, lecz także np. dla pojazdów wsparcia, takich jak ciężarówki, inne platformy kołowe czy choćby kołowe transportery opancerzone Rosomak, chyba że pojazdy te otrzymają inne rozwiązanie, być może będące wariantem dla pojazdów gąsienicowych.
Autor. Tomasz Głowacki/Defence24.pl
Tego typu ekrany siatkowe mogłyby być zaadaptowane również jako element zestawu dodatkowego opancerzenia dla pojazdów gąsienicowych, np. jako osłony chroniące od góry wieże czołgów podstawowych, po zaprojektowaniu odpowiednich stelaży montażowych. Tego typu ekrany mogą chronić także tył wież czołgowych oraz tylną część kadłuba, gdzie znajduje się przedział napędowy czołgu, który ze względu na chłodzenie oraz kwestie związane z ograniczeniami gabarytowo-masowymi, nie może być osłonięty przez inne rozwiązania. Możliwe jest także opracowanie wariantu dostosowanego do instalacji na bezzałogowym, zdalnie sterowanym systemie wieżowym ZSSW-30. Warto, aby decydenci bliżej przyjrzeli się temu rozwiązaniu i wspierali dalszy jego rozwój.

Wybrane okazje dla Ciebie