Technologie

Chorwacja wybrała używane Rafale?

Fot. Andrzej Hładij
Fot. Andrzej Hładij

Rząd Chorwacji w najbliższym czasie ma ogłosić decyzję o zakupie 12 używanych samolotów Dassault Rafale – informuje lokalny dziennik "Jutarnji List" powołując się na wiarygodne źródła w administracji. Najprawdopodobniej zdarzy się to podczas święta sił zbrojnych 28 maja. Koszt tej transakcji, wraz ze wsparciem eksploatacji i szkoleniem szacowany jest na około miliard euro. GoodWrite.pl v0.44.2 Poprawność zdań Trudność zdań Zgłoś uwagi zdań: 3 słów: 51 znaków: 369

Doniesienia chorwackiej gazety są bardzo prawdopodobne, gdyż co najmniej od września ubiegłego roku trwały rozmowy z Paryżem na temat możliwości pozyskania myśliwców, które zastąpią wysłużone, przestarzałe, a przede wszystkim coraz bardziej awaryjne MiGi-21. Zagrzeb od lat stara się pozyskać nowoczesne samoloty. W poprzednim postępowaniu zwyciężyły izraelskie, głęboko zmodernizowane F-16, których sprzedaż zablokowały USA. Przyczyny były bardzo proste – Amerykanie musza zgodzić się na odsprzedaż zakupionego u niech uzbrojenia do kraju trzeciego, a Chorwacji oferowany był również fabrycznie nowe F-16V.

Ponieważ dziś realnie sprawnych jest najwyżej kilka chorwackich myśliwców, czas dostawy jest ważnym czynnikiem, gdyż na fabrycznie nowe samoloty trzeba czekać co najmniej 3-4 lata. Izraelskie F-16 miały być dostępne w ciągu kilku, najwyżej kilkunastu miesięcy od zawarcia umowy. Możliwość szybkiego dostarczenia wysokiej klasy samolotów jest też największym atutem oferty francuskiej. W październiku 2020 roku, gdy ofertę potwierdził francuski szef sztabu, gen. François Lecointre, mówił on o dostawie w okresie 6-12 miesięcy od zawarcia umowy.

Jak informuje dziennik "Jutarnji List", rząd w Zagrzebiu spodziewa się, że jeśli umowa zostanie zawarta w 2021 roku, to pierwsze sześć samolotów zostanie dostarczonych do końca 2024 roku a kolejne sześć rok później. Pośrednio wersję tą potwierdzają słowa prezydenta Chorwacji Zorana Milanovica, który podczas spotkania z dziennikarzami 20 maja stwierdził, że na posiedzeniu Rady Obrony nie rekomendował żadnej oferty, ale ma nadzieję, że „on i premier dobrze się rozumieją” a nowoczesne samoloty muszą pojawić się w Chorwacji najpóźniej w 2024 roku. Silnym impulsem do decyzji mogła być niedawna dostawa do sąsiedniej Serbii kolejnych samolotów MiG-29, tym razem z Białorusi.

Francja oferuje 12 samolotów z których żaden nie jest starszy niż 10 lat a wszystkie zmodernizowano do wersji Rafale F3R. Jest to wariant wyposażony w radar AESA, pociski dalekiego zasięgu Meteor oraz zasobniki optoelektroniczne Talios i zasobniki WRE typu Spectre. W obecnej chwili jednak nie wiadomo jakie rodzaje uzbrojenia i wyposażenia trafią do Serbii wraz z myśliwcami.

Jeśli 28 maja, podczas uroczystości święta chorwackich sił zbrojnych, zostanie potwierdzona ta informacja, to będzie to kolejny duży sukces eksportowy Dassault Rafale. W styczniu 2021 roku Grecja zdecydowała się na pozyskanie 18 maszyn tego typu, spośród których 12 ma być używanych i dostępnych najpewniej jeszcze w tym roku. Kolejne 6 zostanie wyprodukowanych przez koncern Dassault Aviation w najbliższych latach.

Oczywiście sukces ten ma swoją cenę. 12 używanych maszyn dla Grecji to kilkanaście procent obecnej floty 102 maszyn tego typu eksploatowanych w Armée de l'Air et de l’Espace Française. Przekazanie kolejnego tuzina, tym razem dla Chorwacji, oznacza redukcję francuskich Rafale praktycznie o jedną czwartą.

Z całej sytuacji z pewnością ucieszy się producent, który obecnie realizuje kontrakt na 26 nowych Rafale dla francuskich sił powietrznych. Minister obrony Francji Florence Parly zapowiedziała, że każda tego typu transakcja oznacza zastąpienie przekazanych samolotów używanych nowymi, reprezentującymi najprawdopodobniej standard F4, którego opracowanie zakontraktowano w 2019 roku. Z jednej strony oznacza to więc „odświeżanie” francuskiej floty samolotów bojowych, ale z drugiej generuje powstanie okresowej luki w zakresie możliwości operacyjnych francuskiego lotnictwa.

Reklama
Reklama

Komentarze