Sytuacja na Bliskim Wschodzie wpłynie na "Defender-Europe 20"?

6 stycznia 2020, 14:24
200104-A-BI588-115 (1)
Sprzęt 82 Dywizji Powietrznodesantowej gotowy do wylotu na Bliski Wschód, fot. DoD, domena publiczna
Reklama

Rodzą się pytania czy szybko rosnący kryzys na Bliskim Wschodzie, na linii Stany Zjednoczone-Iran, nie wpłynie na planowane ćwiczenia „Defender-Europe 20”. Jednakże, zdaniem Amerykanów na obecną chwilę największe ćwiczenia wojskowe w Europie od lat mają być niezagrożone. Zaniechane zostały jednak mniejsze ćwiczenia, które zostały zaplanowane wcześniej wraz z Marokiem. 

Już teraz nie da się nie zauważyć wzrostu zaangażowania w regionie Bliskiego Wschodu ze strony amerykańskich sił zbrojnych. Przypomnieć należy szybką dyslokację przede wszystkim dodatkowych żołnierzy z 82 Dywizji Powietrznodesantowej (nawet do 3500) oraz pewnej ilości kolejnych operatorów Sił Operacji Specjalnych (SOF). Zaś w momencie zagrożenia ambasady w Bagdadzie doszło do przerzutu 100 marines z Kuwejtu do Iraku (z Special Purpose Marine Air-Ground Task Force (MAGTF)-Crisis Response-Central Command).

Przy wysoce prawdopodobnym zaognieniu sytuacji (np. w kontekście uderzeń ze strony Iranu na cele amerykańskie w regionie) możliwe, a wręcz naturalne stałoby dalsze przemieszczanie kolejnych amerykańskich jednostek, w rejon odpowiedzialności Dowództwa Centralnego (US CENTCOM). Nieoficjalnie mówi się, że zlokalizowana w rejonie odpowiedzialności Dowództwa Europejskiego (US EUCOM) 173 Brygada Powietrznodesantowa również została w ostatnich dniach postawiona w tryb alarmowy. Wszystko to może ewidentnie skomplikować dowódcom amerykańskim ich plany względem „Defender-Europe 20”, na co wskazują chociażby autorzy z „Stars and Stripes”.

Trzeba również dostrzec, że sami Amerykanie mieli również zmienić swoje plany wobec wspólnych z marokańskim wojskiem ćwiczeń „African Sea Lion”. Chodziło bowiem o pilne przesunięcie marynarzy z US Navy (przede wszystkim okręt USS Bataan LHD-5) oraz marines (26th MEU) z Korpusu Piechoty Morskiej w rejon Bliskiego Wschodu.

Jednak, chociażby przedstawiciele US Army w Europie, podkreślają, że rutynowo wspierają wiele operacji, ćwiczeń, itp. działań prowadzonych jednocześnie. Stąd też, kluczowe przy tym staje się osiągnięcie wysokiego poziomu elastyczności działania z ich strony. Jednakże, oczywiście wszystko będzie zależało od czasu trwania samego kryzysu na Bliskim Wschodzie oraz scenariusza rozwoju sytuacji w relacji Waszyngton-Teheran. Szczególnie, że w zeszłym roku, również w okresie kryzysu z Iranem, amerykańskie siły zbrojne miały dyslokować w rejon Bliskiego Wschodu blisko 14 000 wojskowych. Co więcej, należy pamiętać, że chodzi nie tylko o jednostkowy transport (wojska, wyposażenia), ale całe późniejsze wsparcie logistyczne, itp., angażujące znaczne siły oraz środki, po stronie różnych rodzajów sił zbrojnych.

Tak czy inaczej, „Defender-Europe 20” nabiera nowego kształtu w kontekście wydarzeń w regionie Bliskiego Wschodu i może przynieść o wiele więcej informacji o możliwościach sojuszniczego współdziałania w dobie kryzysu, niż spodziewano się zapewne na samym etapie wstępnego planowania.

Należy przypomnieć, że „Defender Europe 2020" mają być największymi od ponad 25 lat ćwiczeniami wojskowym w Europie z udziałem U.S. Army i sił zbrojnych innych państw członkowskich NATO. Dowództwo wojsk Stanów Zjednoczonych w Europie informowało oficjalnie, że ćwiczenia Defender Europe 20, które – jak sama nazwa wskazuje – mają pozwolić na sprawdzenie i doskonalenie możliwości wsparcia obrony Europy przez duże jednostki sił amerykańskich. W połączonych manewrach weźmie udział łącznie 37 tys. żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych, państw sojuszniczych i partnerskich. Scenariusz manewrów obejmuje przerzut aż 20 tys. żołnierzy do Europy ze Stanów Zjednoczonych.

Przygotowania do tej operacji logistycznej już się rozpoczęły, a planowane, główne przemieszczenie wojsk jest zaplanowane na luty 2020 roku, tak aby dotarły na główną część ćwiczeń planowaną na okres kwiecień-maj 2020 roku. Obecnie pojawiają się pytania na ile niepewność wobec relacji z Iranem będzie wpływała na rozwój „Defender Europe 20”.

JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Xyz
wtorek, 7 stycznia 2020, 15:06

Zamach na gen. Soleimaniego potwierdza duże możliwości bsl MQ-9 Reaper (takie stacjonują też w Mirosławcu).

Pentagram
wtorek, 7 stycznia 2020, 12:04

Obecna doktryna usa to jeden i pól konfliktu. Także defender sie odbedzie

Pyton
wtorek, 7 stycznia 2020, 10:08

I stara prawda. ZSRR/Rosja miesza na bliskim wschodzie, to coś szykuje w Europie

BUBA
czwartek, 9 stycznia 2020, 18:13

Polska juz jest atakowana, no jeszcze nie militarnie ale......

rob ercik
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:01

żeby czasem nie zostali jak w Iraku...

BUBA
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 17:25

To idziemy cwiczyc na Bliski Wschod

Tweets Defence24