Wojsko kupuje pojazdy wsparcia dla Raków

28 kwietnia 2021, 07:55
1477_1200_768_2_850ca8a587_20171228-podpisanie-umowy-awru1514472309_2015-foto-awru-wrue-6
AWRU / Fot. HSW
Reklama

Inspektorat Uzbrojenia poinformował o zakończeniu negocjacji w sprawie artyleryjskich wozów amunicyjnych AWA i artyleryjskich wozów remontu uzbrojenia (AWRU). Jak informuje rzecznik tej instytucji, mjr. Krzysztof Płatek,  stosowana umowa ma zostać podpisana w maju br. Pojazdy te wesprą nowe moduły ogniowe ze 120 mm moździerzami samobieżnymi Rak i zostaną przekazane wojsku w latach 2022-2024.

Decyzja została podjęta 22 kwietnia. Wartość zamówienia wynosi 151,21 mln PLN bez VAT, choć początkowo Inspektorat Uzbrojenia szacował, że uda mu się zmieścić w kwocie niecałych 134 mln PLN plus VAT. Chodzi o łącznie siedem wozów AWRU i 21 AWA.

Poza wymienionymi pojazdami cena ta ma obejmować także dostawę zestawów grupowych, dokumentacji interaktywnej oraz szkolenia. Dostawcą będzie Huta Stalowa Wola, czyli dotychczasowy dostarczyciel elementów do modułów ogniowych samobieżnych moździerzy Rak. Stąd zakup realizowany jest jako dodatkowe dostawy realizowane przez pierwotnego dostawcę.

Reklama
Reklama

„Przedmiot zamówienia stanowi zwiększenie dotychczasowych dostaw i usług, przy czym w zakresie w jakim dotyczy dokumentacji interaktywnej jest to część zamówienia ściśle powiązana z dotychczas dostarczonym sprzętem wojskowym oraz pozyskaną dokumentacją techniczną, stanowiącą utwór zależny względem pozyskanej już dokumentacji technicznej, co uzasadnia przeprowadzenie postępowania w tym trybie. Dotychczasowe dostawy realizowane były wyłącznie przez Wykonawcę: Huta Stalowa Wola S.A.” – podał w wyjaśnieniu Inspektorat Uzbrojenia. Ewentualna zmiana wiązałaby się z dodatkowymi kosztami, dłuższym terminem dostaw i problemami technicznymi związanymi, a także z brakiem kompatybilności ewentualnego nowego rozwiązania z dotychczasowymi.

Każdy moduł ogniowy Raków składa się z wozów z moździerzami na podwoziu kołowym Rosomaka M120K (osiem), artyleryjskich wozów dowodzenia na podwoziu Rosomaka (AWD, cztery) a także trzech Artyleryjskich Wozów Amunicyjnych (AWA) na podwoziu kołowym 8x8 Jelcz 882.53 oraz jednego Artyleryjskiego Wozu Remontu Uzbrojenia (AWRU) na podwoziu kołowym 6x6 Jelcz P.662.D35. Każdy moduł ogniowy ma również otrzymać w przyszłości Artyleryjskie Wozy  Rozpoznawcze (AWR), na podwoziu Rosomaka. Niedawno zakończono testy tego pojazdu, a umowa powinna zostać podpisana jeszcze w br.

Obecnie pozyskiwane AWRU i AWA ewidentnie mają wejść w skład siedmiu modułów ogniowych zamówionych wiosną ubiegłego roku oraz jesienią roku 2019. Wówczas zamówiono bowiem jedynie 58 (56 + 2) wozów ogniowych M120K i 28 wozów dowodzenia AWD. Pierwszych 18 moździerzy i 8 AWD ma być dostarczonych do końca br. (dostawy rozpoczęły się w 2020 roku), pozostałe pojazdy - w latach 2022-2024. Dostawa pozwoli więc na ukompletowanie modułów.

image
AWA / Fot. HSW
image
Fot. HSW
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
projektant
środa, 28 kwietnia 2021, 18:53

Jak zrobić aby ten sam model samochodu wyszedł drogo? Najpierw krótkie serie. Nawet elementy kabiny, drzwi, zderzaki, błotniki, stopnie itd są różne w kazdej wersji pojazdu. Zero próby unifikacji.

środa, 28 kwietnia 2021, 16:30

Wow ale super,że Wehrmacht przegrał...gdyby w nas wjechały zatankowane wespe i Hummel za dużo by z nas nie zostało... fajno...10 km zasięg...no no ,marzenie każdego rebelianta...po za huti...oni mają sprzęt dalszego zasięgu. Wszystkie guerelie świata wyślą swoich obserwatorów na anakondę by zobaczyć partyzantkę 21 wieku... Nowe t72 ,nowe pikapy,nowe ciężarówki z działkiem,gawron z wiatrówka, moździerz na 8 kołach, pełen socjal...zmodernizowane torpedy za 10 mln zł do nie pływających stateczków,drony nie z aliexpres,pralnie polowe...normalnie dobre kebab z podwójnym sosem

Na trzeźwo
środa, 28 kwietnia 2021, 18:51

Jasne... i w bliskiej strefie frontowej będziesz prosił o wsparcie ogniowe Krabów albo Langust. I chyba nie warto więcej pisać, bo zdaje się że coś u Ciebie leży po całości...

semko
środa, 28 kwietnia 2021, 14:26

Niech ten odkamuflazy nauczy się jak się maluje kamuflaze od Czechów czy innych armii maluje jakies kulfony .fajnie malują wozy bojowe pobazgra pobazgra i finito..

Viktor
środa, 28 kwietnia 2021, 15:36

Kolega mówi o tajemnej farbie?

ito
środa, 28 kwietnia 2021, 13:31

Każdy "moduł" powinien też dostać (uwaga, ekstrapoluję poetykę nazewnictwa stosowaną w programie) Artyleryjskie Wozy Dozoru Powietrznego- mogłyby być takie, jak AWRU, tylko w kontenerze powinny mieścić drony o promieniu działania rzędu 20- 25 km. Konsole sterowania i elementy łączności pozwalające wpiąć drony w sieć mogłyby być spokojnie wynośne. Zestaw z kilkoma dronami i powiedzmy 3- 4 konsolami powinien pozwolić na ciągłą kontrolę obszaru zainteresowania jednostki i naprowadzanie ognia nawet w warunkach intensywnych walk (a więc i strat w dronach, które coraz bardziej stają się celem priorytetowym). Takie rozwiązanie pozwoliłoby uniknięcie wprowadzania do WP kolejnego "ślepego boksera".

Olo1
środa, 28 kwietnia 2021, 14:43

Po to są AWR żeby bokser nie był ślepy. Remigiusz Wilk z WB wyjaśniał na twitterze, że zasięg rozpoznania obejmuje właśnie zasięg ogniowy raka. To tyle. Jeśli chodzi o drony natomiast to oczywiście jestem za choć niekonieczne przypisane tylko do raków , mamy też inne efektory lufowe i rakietowe to wszystko powinno być razem wpięte w jeden system.

ito
czwartek, 29 kwietnia 2021, 22:43

AWR wejdą na trzy- pięć kilometrów w pozycje przeciwnika? Słabo to widzę. A dron ma szansę na taką głębokość kontrolować teren. Owszem, wszystko należy wpiąć w jeden system, ale musi być co wpinać- powtarzanie mantry "sieć" nie załatwia sprawy- sieć, system składają się z pojedynczych elementów- i tych elementów musi być dużo, żeby zapewnić sieci rozpoznania odpowiednią żywotność i skuteczność.

Sidematic
środa, 28 kwietnia 2021, 17:12

Rozpoznanie MUSI być wielowariantowe i wielowarstwowe. Same AWR to mało. Poza tym każdy środek ogniowy powinien dysponować dronami naprowadzania i kontroli ognia.

Olo1
środa, 28 kwietnia 2021, 19:29

ok mowie o zapytanym braku opcji drony dla rakow sobie a dla krabow i langust sobie. to po pierwsze.po drugie jak ich nie ma to awr jest nieodlacznym elementem kmo zreszta jak sa to tez, po trzrcie jak spojrze na dotychczasowy koszt nowoczesnych kmo to juz w miliard idzie alo i wiecej. ja bym chcial na modernizacje i kolejne kmo z komponentem dronow dodatkowe 5 mld ale co z tego ?

ito
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:36

Drony dla raków- wystarczy im promień działania 25 km, drony dla Krabów? Co najmniej 60 km. Zupełnie inne maszyny. I inne koszty. Jeśli wepniesz drony artyleryjskie w ogólną sieć przy okazji znakomicie podniesiesz świadomość piechoty. W drugą stronę też to zadziała, ale słabo- dronom dla kompanii piechoty wystarczy promień działania jakieś 10 km- znowu inne koszty. A w dzisiejszych czasach dla wojska miliard zeta na sprzęt to wcale nie tak dużo... oczywiście trzeba ten miliard mieć.

X
środa, 28 kwietnia 2021, 17:10

Jakie rozpoznanie, stacjonarne ? Chyba nie zauważacie, że teraz drony to podstawa. A u nas tago brak, i widoków też brak...

Olo1
środa, 28 kwietnia 2021, 19:31

a przy okazji drony drony drony podstawa podstawa podstawa sadze ze wszyscy jestesmy ofiarami ministerstwa wojennej propagandy arezbejdzanu.

Olo1
środa, 28 kwietnia 2021, 19:23

sorki kolego ale od kiedy awr jest stacjonarne ?

Ryszard 56
środa, 28 kwietnia 2021, 13:22

jak to wszystko ma byc chronione??

ito
piątek, 30 kwietnia 2021, 19:40

Słuszna uwaga. Prosi się, żeby pożenić rośka z 35- tką KDA + pioruny jako rada na śmigłowce i drony. Albo może wersja hibneryta z piorunami na jelczu? Bo na razie od góry to cel- i to łakomy.

środa, 28 kwietnia 2021, 21:03

Nową farbą?

;)))
środa, 28 kwietnia 2021, 17:08

BOR

Jerzyk
środa, 28 kwietnia 2021, 14:56

Przez SUFO

Tweets Defence24