Siły zbrojne

Ukraińskie bombowce w akcji. Koordynuje dron

Bombowiec Su-24
Ukraiński Su-24
Fot. Chris Lofting (GFDL 1.2)

Ukraińska 61. Brygada Piechoty opublikowała film, na którym para ukraińskich bombowców frontowych Su-24 zbombardowała rosyjskie pozycje. Akcja była koordynowana, a przynajmniej monitorowana przez ukraiński bezzałogowiec.

Wojna na Ukrainie - raport specjalny Defence24.pl

Na nagraniu widać, że para Su-24 idzie w ścisłej formacji i zrzuca ładunek bomb na rosyjskie pozycje ukryte w lesie. Następnie, po zrzuceniu ładunku, który opadł na spadochronach i detonował, odleciały odpalając kilka flar. Zgodnie z towarzyszącymi nagraniu informacjami była to misja bliskiego wsparcia wojsk własnych przeprowadzona w rejonie Dawidowego Brodu. Na koniec filmu pokazany został (na osobnym ujęciu) płonący pod drzewami rosyjski czołg. Nie jest jasne, czy była to jedyna maszyna zniszczona w tym ataku.

Dawidowy Bród leży mniej więcej na środku rosyjskich pozycji w obwodzie chersońskim. W tym rejonie Ukraińcy już wiele tygodni temu stworzyli przyczółek, zagrażający rozcięciem rosyjskiemu stanowi posiadania na zachodnim brzegu Dniepru. Ukraińskie lotnictwo bojowe pozostaje w tym rejonie aktywne, mając nie mniejszy wpływ na sytuację niż – wydawałoby się – znacznie potężniejsze lotnictwo rosyjskie. Film nie pozostawia wątpliwości, że Rosjanie aż do dzisiaj nie zdołali wypracować panowania powietrznego w tej wojnie, a już na pewno nie w obwodzie chersońskim.

Czytaj też

Przed wybuchem wojny 24 lutego w lotnictwie ukraińskim służyło oficjalnie między kilkanaście a ponad 20 Su-24, jednak po rozpadzie ZSRR Ukraina odziedziczyła 120 tych maszyn. Możliwe, że do użytku udało się w czasie wojny przywrócić ich więcej, ponieważ potwierdzone straty wśród ukraińskich Su-24 sięgnęły już 11 maszyn.

Rosjanie tymczasem nie używają Su-24 w tej wojnie albo wykorzystują je w ograniczony sposób. Jedyne potwierdzone straty w tych maszynach jakie zanotowali to 7 maszyn zniszczonych w bazie Saki na Krymie, w ataku ukraińskich sił specjalnych na lotnisko. Zamiast tego Rosjanie wykorzystują nowocześniejsze Su-34, które także ponoszą ciężkie straty, sięgające obecnie co najmniej 15 maszyn.

Czytaj też

Komentarze (5)

  1. Darek S.

    Zamiast kupować F-50 lepiej kupić A10. I jedno i drugie lata tylko na oczyszczony z OPL teren. Jeden tańszy A10 zabierze uzbrojenia tyle co chyba pięć F-50.

  2. kaczkodan

    Wiadomo ilu pilotom udało się uratować?

  3. maverick007

    Rosjanie giną od własnych maszyn, piękne

    1. hermanaryk

      Dlaczego od własnych? Nawet Suchoj nie był Rosjaninem, tylko Białorusinem :)

  4. tagore

    Ciekawe czy mogły by przenosić polskie bomby kasetowe da naszych SU?

  5. Valdi

    Fa50 Block20 idealnym rozwiązaniem na wsparcie zmechanizowanych Przypomnijmy agm65 maverick jest już zintegrowana a całością kieruje sniperpod Również zintegrowany z samolotem

    1. szczebelek

      Nie pisz takich rzeczy, bo Valdore się pojawi xd

    2. DzidziaMeduza

      Jak Valdore ma komentować jak mają powszechną mobilizację, posłali na front to ciężko będzie mu wifi złapać.

    3. GB

      Ale wedle ignoranta Błaszczaka FA-50 miał być myśliwcem. M-346 w wersji uzbrojonej tez ma Mavericki, Brimstone, nawet włoskie rakiety przeciwokrętowe. A my mamy wersję szkolną i już pilotów instruktorów z infrastrukturą. Do tego producent jest w Europie więc części można dowozić transportem kolejowym czy drogowym, czy wysłać samolot na remont do producenta, a nie gdzieś na końcu świata.