Siły zbrojne

Singapur zrealizował ambitny plan modernizacji. Następne kroki: F-35 i sztuczna inteligencja [KOMENTARZ]

Fot. Ministerstwo Obrony Singapuru
Fot. Ministerstwo Obrony Singapuru

Jak podało singapurskie ministerstwo obrony, wojsko zakończyło siedemnastoletni proces modernizacji armii do sił zbrojnych trzeciej generacji. Minister obrony Ng Eng Hen z tej okazji wizytował dowództwo jednej z dywizji, przekazując nowe systemy radarowe AN/TPQ-53 od Lockheed Martin oraz opancerzone wielozadaniowe pojazdy Belrex. Zaprezentowano także niewielki bezzałogowy statek powietrzny pionowego startu i lądowania V15. Singapur zamierza dalej modernizować swoje siły zbrojne, w oparciu o technologie autonomiczne, sztuczną inteligencję, ale też myśliwce piątej generacji i nowe śmigłowce.

Minister Obrony Singapuru Ng Eng Hen, wraz z dowódcami i pracownikami ministerstwa, ostatnio odwiedził sztab oraz dowództwo 6. dywizji w celu dokonania inspekcji jednostki z okazji kończącego się procesu modernizacji armii. Wraz z jego wizytą miało miejsce odebranie systemów radarowych TPQ-53, wielozadaniowych wozów opancerzonych Belrex oraz zaprezentowano niewielki bezzałogowiec V15.  

Wizytowana dywizja jest ważną z jednego punktu widzenia – w jej skład wchodzi jednostka wywiadowcza singapurskiej armii, powołana w listopadzie 2020 roku. Została ona utworzona jako element trwającej od 17 lat reformy, lokalnie nazywanej wdrażaniem armii trzeciej generacji. Skupiła się ona na unowocześnianiu sił zbrojnych, m.in. poprzez wprowadzenie zestawów rakietowych HIMARS, wielozadaniowych myśliwców McDonnell Douglas F-15SG Strike Eagle czy śmigłowców AH-64D Apache wraz z nowoczesnymi systemami dowodzenia i kontroli pozwalających na wzajemne współdziałanie.

Jako system "trzeciej generacji" wymienia się też zbudowany przez Singapur system zintegrowanej obrony powietrznej, w ramach którego współdziałają zestawy przeciwlotnicze średniego zasięgu Aster 30, krótkiego zasięgu Spyder oraz maszyny wczesnego ostrzegania Gulfstream G550, a także wspomniane myśliwce oraz zestawy krótkiego zasięgu. Z kolei w domenie lądowej trzon armii stanowią pojazdy nowych typów, dostosowane do działania w środowisku sieciocentrycznym, jak wspomniane wozy Belrex, ale też BWP Hunter, które zastąpiły przestarzałe M113 oraz lekkie pojazdy LSV Mk II.

Pierwsza generacja polegała na utworzeniu i utrzymaniu armii nowo powstałego niepodległego Singapuru w połowie lat sześćdziesiątych, druga generacja miała na celu masową modernizację różnych rodzajów sił zbrojnych, zaś trzecia ma sprawnie reagować na nowe zagrożenia, w tym dotyczące terroryzmu i piractwa, zwiększając jednak równolegle zdolność do działań wielodomenowych w potencjalnym konflikcie międzypaństwowym. Władze Singapuru dostrzegają przy tym kwestie demograficzne, przekładające się na zmniejszenie puli żołnierzy dostępnych do podjęcia służby, co jest jednym z powodów nacisku kładzionego na wykorzystanie technologii autonomicznych i bezzałogowych.

Przy okazji wizytacji minister obrony Singapuru wygłosił okolicznościowe przemówienie, odnoszące się reform, dodając również, że Siły Zbrojne Singapuru zamierzają więcej korzystać z osiągnięć sztucznej inteligencji, robotyki czy przetwarzania danych.

Jak powiedział, wojsko Singapuru nie poprzestanie na dotychczasowych modernizacjach, gdyż trwają prace nad jego dalszym unowocześnianiem. Jako kolejny "kamień milowy" w Singapurze przyjmuje się rok 2040. Minister obrony mówił na przełomie lutego i marca br., że w jego ramach przewiduje się zastosowanie m.in. bezzałogowych systemów morskich. Nie oznacza to, że "konwencjonalna" modernizacja spowolni, bo wśród filarów kolejnej "generacji" armii Singapuru mają być myśliwce F-35B, wraz ze zmodernizowanymi F-16, jak i ciężkie śmigłowce CH-47F oraz wielozadaniowe H225M Caracal.

Reklama
Reklama

Jeśli chodzi o prezentowane pojazdy, systemy AN/TPQ-53 produkcji Lockheed Martin to radar przeciwartyleryjski, wykrywający nadlatujące pociski wraz z możliwością lokalizacji miejsca ich wystrzelenia dzięki antenie zezwalającej na skanowanie elektroniczne. Radar bazujący na ciężarówce z rodziny pojazdów Family of Medium Tactical Vehicles (FMTV) obsługiwany jest przez czterech żołnierzy. Największym odbiorcą tego systemu jest US Army, który w chwili obecnej kończy kompletować zamówienie na nie. Amerykanie mają posiadać 189 tych radarów.

Protected Combat Support Vehicle (PCSV) Belrex to z kolei produkt singapurski, powstały jednak we współpracy lokalnej firmy ST Engineering oraz południowoafrykańskiej Paramount Group, która dostarczyła projekt pojazdu rodziny Marauder. Belrex stanowi składową część programu modernizacyjnego tamtejszych sił zbrojnych. Wóz cechuje się wielozadaniowością, wysoką odpornością na wybuchy ładunków wybuchowych czy ostrzału, a także zapewnia żołnierzom świadomość sytuacyjną (dzięki systemom zarządzania walki BMS – Army Battlefield Internet i Advanced Combat Man System). Załoga Belrexa składa się z 10 osób, czyli dowódcy, kierowcy i 8 żołnierzy-załogi. Jego silnik pozwala się na rozpędzenie do prędkości 110 kilometrów na godzinę przy zasięgu do 600 km. DMC (dopuszczalna masa całkowita) wozu to 20 ton przy ładowności do 4 t.

Co ciekawe, zaprojektowano kilka wersji pojazdu: kołowy transporter opancerzony, wóz wsparcia inżynieryjnego, cysterna, transportowiec, warsztat, wóz ewakuacji medycznej, amunicyjny, rozpoznania, dowodzenia czy łączności. Jak widać, jest to wysoce uniwersalny system. Takie podejście jest charakterystyczne dla sił zbrojnych Singapuru i zbieżne z realizowanymi planami modernizacyjnymi.

Niewielki BSP Veloce 15 jest pierwszym bezzałogowcem pionowego startu i lądowania (VTOL), który został opracowany na singapurskiej ziemi przez siły zbrojne, agencję nauki i technologii obronnych DSTA (Defence Science and Technology Agency) oraz narodowe laboratoria DSO. Głównymi cechami bezzałogowca są modułowa konstrukcja zezwalająca na łatwe przenoszenie, oraz szybkość w składaniu konstrukcji, która wymaga tylko dwóch osób i 10 minut. Jego maksymalna masa startowa wynosi 17,5 kg zaś rozpiętość skrzydeł 3,7 m. Zasięg BSP wynosi 15 kilometrów przy 3 godzinach lotu.

współpraca Jakub Palowski

Komentarze