Ukraiński plan modernizacji sił powietrznych 2020-2035. Samoloty wielozadaniowe 4++ i wiele więcej [ANALIZA]

22 maja 2020, 12:34
Su-27 ukraine MOD
Fot.: mil.gov.ua

Pozyskanie nowoczesnych, zachodnich samolotów wielozadaniowych jednolitego typu, które zastąpią obecnie stosowane maszyny Su-24, Su-25, Su-27 i MiG-29 zakłada przyjęta przez Radę Wojskową Dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy „Wizja Sił Powietrznych 2035”. W perspektywie 15 lat w nowoczesne maszyny bojowe mają zostać wyposażone cztery brygady lotnictwa taktycznego, a wyposażenie kolejnych dwóch stanowić bezzałogowce rozpoznawcze i uderzeniowe. Koszty takiej generacyjnej wymiany oszacowano na 230 mld hrywien (ponad 8,6 mld dolarów).

Przyjęty 15 maja 2020 roku dokument zakreśla ambitny plan reorganizacji sił powietrznych, jednak nie jest to zawieszona w próżni fantazja planistów. „Wizja Sił Powietrznych 2035” jest częścią szerszego projektu, którego ramy zakreślono w dokumencie „Wizja Sił Zbrojnych Ukrainy”, który określa plan reorganizacji sił zbrojnych Ukrainy jako całości, określając również cele w zakresie struktury, wyposażenia i zadań. Jest to coś pomiędzy polskim Programem Modernizacji Technicznej i Strategią Bezpieczeństwa Narodowego. Na jego podstawie powstają szczegółowe projekty, które mają stanowić podstawę dla decyzji i planów realizacji, z których większość powstaje w pięcioletnich interwałach.

„Wizja Sił Powietrznych 2035” zakłada, iż docelowo lotnictwo będzie stanowić 17% całości ukraińskich sił zbrojnych. Plan minimum na 15 lat obejmuje modernizację i „derusyfikację” sprzętu oraz zmiany w strukturze, na którą mają się składać w 2035 roku:

  • Nie mniej niż 4 brygady lotnictwa taktycznego, uzbrojone w jednolitą flotę myśliwców wielozadaniowych generacji 4++;
  • co najmniej 4 brygady bezzałogowych systemów latających, uzbrojone w maszyny rozpoznawcze i uderzeniowe;
  • brygada lotnictwa specjalnego i transportowego;
  • brygada lotnictwa szkolnego.

W przypadku ukraińskiej struktury organizacyjnej brygady lotnictwa taktycznego formowane były z pułków lotnictwa ZSRR i składają się z dwóch eskadr oraz jednostek dowodzenia, inżynieryjnych i pomocniczych. Eskadry Transportowe składają się zwykle z trzech eskadr wraz z jednostkami pomocniczymi. W przyszłości organizacja ta prawdopodobnie nie ulegnie istotnym zmianom. Pojawią się natomiast nowe jednostki lotnictwa wyposażone w maszyny bezzałogowe. Pierwsza eskadra tego typu została już sformowana i wyposażona w zakupione w Turcji rozpoznawczo-uderzeniowe taktyczne systemy bezzałogowe Bayraktar TB2.

image
Myśliwce MiG-29 zmodernizowane do wersji wielozadaniowej mają zapewnić zdolność pomostową. Fot. mil.gov.ua

Pomostowa modernizacja lotnictwa taktycznego

W „Wizji Sił Powietrznych 2035” skoncentrowano się na kwestii przezbrojenia i reorganizacji jednostek samolotów myśliwskich, bombowych, szturmowych i rozpoznawczych. Obecnie eksploatują one pięć typów maszyn:

  • myśliwce Su-27;
  • myśliwce MiG-29;
  • bombowce frontowe Su-24M;
  • samoloty rozpoznawcze Su-24MR;
  • samoloty szturmowe Su-25.

Wszystkie te maszyny pochodzą z czasów ZSRR i w większym lub mniejszym stopniu zależne są od części zamiennych pochodzących z Rosji. Po 2014 roku prowadzone są programy ich modernizacji i „derusyfikacji” agregatów, awioniki i innych systemów poprzez zastępowanie w miarę możliwości tych elementów które nie są produkowane w kraju. Równocześnie prowadzone są programy modernizacji, częściowego ucyfrowienia, oraz wymiany sensorów (głównie radarów) i dostosowywania samolotów do przenoszenia krajowej produkcji uzbrojenia kierowanego powietrze-ziemia. Instalowane są również zachodniego standardu systemy nawigacyjne i umożliwiające loty w przestrzeni cywilnej.

Sytuacja Ukrainy jest o tyle dobra, że produkcja wielu istotnych komponentów lotniczych i uzbrojenia była tutaj realizowana na rzecz Federacji Rosyjskiej długo po odzyskaniu niepodległości. Spowodowało to z resztą kilkuletnie problemy rosyjskiego przemysłu lotniczego po 2015 roku, gdy zakończono wszelką współpracę w tym zakresie.

Pozwoliło to też na modernizacje ukraińskich myśliwców Su-27 w zakresie misji powietrze-powietrze, modyfikację rozpoznawczych i bombowych Su-24, dostosowanie Su-25 do przenoszenia pocisków i bomb kierowanych radiowo i laserowo.

Samoloty Su-25 są dostosowywane do przenoszenia pocisków kierowanych. Fot. mil.gov.ua
Samoloty szturmowe Su-25 są dostosowywane do przenoszenia pocisków kierowanych. Fot. mil.gov.ua

Najbardziej ambitnym programem objęto relatywnie najmniej wyeksploatowane samoloty MiG-29, które mają zostać przekształcone w myśliwce wielozadaniowe, zdolne do przenoszenia uzbrojenia precyzyjnego powietrze-ziemia. Na początku 2020 roku oblatano samolot MiG-29MU2, który może przenosić radzieckie rakiety CH-29 i bomby KAB-500KR a docelowo będzie uzbrojony w krajowe pociski naprowadzane laserowo. Ma to być rozwiązanie pomostowe na najbliższą dekadę, do czasu pozyskania przez Ukrainę nowoczesnych samolotów wielozadaniowych. Jako pierwsze mają być wycofywane Su-27 i MiG-29, aby w latach 2030-2032 zostać całkowicie zastąpione w zadaniach przez nowe, zachodnie myśliwce wielozadaniowe. Po nich planowane jest wyjście z linii Su-25 i Su-24, które zastąpią zarówno maszyny wielozadaniowe jak i bezzałogowce uderzeniowe. Najdłużej maja pozostać w służbie rozpoznawcze, naddźwiękowe samoloty Su-24MR.

Cel nadrzędny – nowoczesny samolot wielozadaniowy

Wszystkie te plany zależne są od wyboru, pozyskania i systematycznych zakupów nowych, zachodnich samolotów wielozadaniowych, zdolnych do realizacji szerokiego spektrum działań. Ze względów ekonomicznych jak też biorąc pod uwagę polityczne ograniczenia, planowany jest zakup maszyn tak zwanej generacji 4++. W dokumencie wymieniane są przykładowe maszyny Saab JAS-39E/F Gripen oraz Lockheed Martin F-16 Block 70/72, ale możliwe są również inne opcje, takie Dassault Rafale czy Eurofighter Typhoon, choć zgodnie z ukraińskimi analizami są to samoloty droższe w zakupie i eksploatacji.

Widać, że w Kijowie śledzono z uwagą perypetie Bułgarii związane z zakupem samolotów tej klasy i na podobnych parametrach oparte są zarówno analizy możliwości jak i kosztów. Jednak najprawdopodobniej nie są brane pod uwagę maszyny używane, ze względu znacznie lepszą sytuację sprzętową i możliwość remontów oraz modernizacji posiadanej floty w krajowych zakładach.

Nowy Gripen E jest jednym z mocnych kandydatów na samolot wielozadaniowy dla Ukrainy. Fot. Marcus Wandt/Saab AB
Nowy Gripen E jest jednym z mocnych kandydatów na samolot wielozadaniowy dla Ukrainy. Fot. Marcus Wandt/Saab AB

Pozyskanie samolotów wielozadaniowych zaplanowano w trzech pięcioletnich etapach:

Pierwsza faza to zaplanowane na lata 2021-2022 postępowanie związane z wyborem i zakupem od 8 do 12 samolotów wielozadaniowych, których dostawy miałyby być realizowane w latach 2023-2025. W tym czasie ma również zostać sformułowana procedura przechodzenia na nowy typ maszyn, system szkolenia oraz przygotowanie personelu. W tym czasie mają być równolegle realizowane remonty i modernizacja maszyn obecnie eksploatowanych, o czym pisałem wcześniej.

Drugi etap to lata 2025-2030, gdy powinno rozpocząć się wycofywanie starego sprzętu i zastępowanie go nowymi maszynami. Planowane tempo dostaw powinno wynosić 8-12 samolotów rocznie. Do 2030 roku co najmniej dwie brygady taktyczne powinny być w pełni wyposażone w samoloty wielozadaniowe generacji 4++ w tym co najmniej jednak w pełnej gotowości operacyjnej. W tym samym czasie powinny też trafić do służby samoloty rozpoznawczo-uderzeniowe nowej generacji. Być może będą to maszyny Bayraktar Akynci, które powstają w kooperacji turecko-ukraińskiej. Mogą to również być bsl produkcji Antonowa.

Trzeci etap to lata 2030-2035 i sukcesywna wymiana pozostałych samolotów bojowych na myśliwce wielozadaniowe nowej generacji oraz bezzałogowce. Ze względu na wprowadzenie nowych maszyn bojowych niezbędna jest również wymiana maszyn szkolno-treningowych. W tym samym czasie, to znaczy w latach 2025-2035, planowana jest modernizacja reszty floty powietrznej ukraińskiego lotnictwa, o czym za chwilę.

F-16 Block 70 został z nazwy wymieniony w dokumencie. Fot. Lockheed Martin
F-16 Block 70 został z nazwy wymieniony w dokumencie. Fot. Lockheed Martin

Jeśli chodzi o środki finansowe, to wstępnie oszacowano koszty pozyskania samolotów wielozadaniowych na 200 mld hrywien, czyli około 8,6 mld dolarów w perspektywie 15 lat. Niezbędne będzie również pozyskanie uzbrojenia i infrastruktury zgodnej z nowym standardem sprzętu. Najprawdopodobniej analizy procesu wprowadzania samolotów zachodnich w miejsce posowieckich myśliwców i bombowców oparte są o doświadczenia Polski w tym zakresie. Planowana skala jest większa niż w naszym kraju i sięga maksymalnie 108 samolotów wielozadaniowych generacji 4++. Można się jednak spodziewać, że podobnie jak w Polsce proces ten może ulec wydłużeniu lub podziałowi na kilka faz. Priorytetem jest dla Ukrainy jak najszybsze przezbrojenie dwóch brygad lotnictwa taktycznego, czyli co najmniej 4 eskadr. 

Całościowa wymiana floty, ogromne wyzwanie

Ukraiński program nazywa się „Wizja Sił Powietrznych 2035” a nie „samolot wielozadaniowy 2035”, ponieważ zawiera ambitny plan modernizacji i przekształcenia całego Rodzaju Sił Zbrojnych przy jednoczesnej maksymalnej unifikacji floty, dla obniżenia kosztów jej eksploatacji. Oczywiście priorytetem są samoloty bojowe, ale wizja obejmuje też resztę floty.

W związku z wymianą maszyn bojowych zmiany muszą również objąć lotnictwo szkolne. Brygada lotnictwa szkolnego eksploatuje dziś przede wszystkim 11 samolotów Avia L-39 Albatros, z których część została zmodernizowana, jednak nie kwalifikują się do szkolenia pilotów maszyn generacji 4++. Najbardziej prawdopodobne zdaniem ukraińskich ekspertów jest pozyskanie maszyn szkolenia zaawansowanego Leonardo Aircraft M346 Master lub Hongdu L-15. Pierwsze lepiej pasowałyby do pozyskania maszyn zachodnich, ale chińskie maszyny będą znacznie tańsze i napędzane prawdopodobnie ukraińskimi silnikami. Od co najmniej 5 lat trwają rozmowy na ten temat ze stroną chińską.

image
Włoski Leonardo M346 Master (po lewej) i chiński Hongdu L-15 (po prawej) to najbardziej prawdopodobni kandydaci na następcę ukraińskich L-39 Albatros. Fot: producenci.

Wstępne szkolenie będzie realizowane na maszynach turbośmigłowych. W ubiegłym roku delegacja ukraińskich sił powietrznych odwiedziła zakłady Embraer. Wyrażono zainteresowanie maszynami EMB-314 (A-29) Super Tucano, ale nie są też wykluczona inne opcje, takie jak KAI KT-1 Woongbi czy Beechcraft AT-6 Wolverine. Warto zwrócić uwagę, iż wszystko to są samoloty szkolno-bojowe, które mogą zostać użyte do wsparcia własnych wojsk w konflikcie asymetrycznym. Planowane środki na pozyskanie samolotów szkolnych to około 35 mld koron (ok. 1,3 mld dolarów).

Podobne środki, około 30 mld hrywien (1,12 mld dolarów), mają zostać przeznaczone na zakup bezzałogowych systemów latających, które mają docelowo stanowić uzbrojenie czterech brygad lotniczych. Zastąpią one część samolotów załogowych w zakresie rozpoznania oraz bezpośredniego wsparcia bojowego. W tej sprawie Ukraina rozpoczęła szeroką współpracę z Turcją a dotyczy ona produkcji bsp rozpoznawczo-uderzeniowych klasy taktycznej oraz wspólnych prac nad maszynami klasy MALE. Ukraińskim atutem są znacznie lepsze od tureckich silniki lotnicze oraz doświadczenie zakładów Antonowa w budowie dużych struktur lotniczych.

An-178 jest dość pewnym kandydatem na następcę maszyn An-26, An-30 i Ił-76MD. Fot. Koncern Antonow
An-178 jest dość pewnym kandydatem na następcę maszyn An-26, An-30 i Ił-76MD. Fot. Koncern Antonow

Prawdopodobnie na produktach Antonowa oparta będzie również modernizacja lotnictwa transportowego. Postulat „Wizji Sił Powietrznych 2035” to unifikacja wyposażenia brygady lotnictwa transportowego, która obecnie dysponuje samolotami An-30, IL-76MD, An-26 oraz śmigłowcami Mi-8. Docelowo, w latach 2027-2035 wszystkie one mają zostać zastąpione „jednym typem średniego samolotu transportowego produkcji krajowej”. Dość prawdopodobne jest, iż będzie to nowy An-178. Jednak nie jest wykluczone, że w rezerwie strategicznej pozostanie niewielka liczba ciężkich samolotów Ił-76MD, których zaletą jest nie tylko duża ładowność ale też znaczny zasięg.

W zakresie floty śmigłowców planowana jest również westernizacja i unifikacja, jednak trudno obecnie powiedzieć czy oznacza to zakup śmigłowców zagranicznych czy też znacznie tańszą modernizację posiadanej floty w oparciu całkowicie o krajowe komponenty. Na poziomie politycznym w momencie odbioru francuskich śmigłowców H225 Super Puma dla służb podlegających ministerstwu spraw wewnętrznych, ówczesny prezydent Petro Poroszenko deklarował chęć pozyskania podobnych maszyn (H225M Caracal?) dla sił zbrojnych. Planowane środki na wymianę wyposażenia brygady lotnictwa transportowego wynoszą około 40 mld hrywien (ok. 1,5 mld dolarów). 

image
Wykres obrazujący plan wymiany sprzętu Sił Powietrznych Ukrainy w ramach "Wizji Sił Powietrznych 2035".
Po lewej ustępujące typy - od góry: MiG-29, Su-27, Su-25, Su-24M/MR, samoloty szkolno-bojowe, lotnictwo transportowe, śmigłowce.
Po prawej nowy sprzęt lotniczy - od góry: bezzałogowce rozpoznawczo-uderzeniowe, samoloty wielozadaniowe gen. 4++, samoloty transportowe, samoloty szkolne i szkolno-bojowe.
Rys. mil.gov.ua 

Ambitny plan, zbyt duże wyzwanie?

Biorąc pod uwagę całościowo „Wizję Sił Powietrznych 2035” jest to program ambitny na poziomie organizacyjnym i finansowym, gdyż całkowity koszt pozyskania nowych samolotów, śmigłowców i bezzałogowych systemów latających oszacowano na około 320 mld hrywien, czyli niemal 12 mld dolarów w okresie 15 lat. Największym wyzwanie, pod względem finansowym, politycznym i taktycznym będzie pozyskanie myśliwców wielozadaniowych generacji 4++, które stanowią 75% planowanych kosztów, czyli około 8,9 mld dolarów.

Ze względu na skalę tego zamówienia, które wg. planów może obejmować 108 samolotów dla 8 eskadr lotnictwa taktycznego, a więc ponad dwukrotnie więcej niż Polska kupiła w 2003 roku, przetarg ukraiński z pewnością wzbudzi duże zainteresowanie. Otwartą kwestią pozostają natomiast realne możliwości finansowe i ograniczenia polityczne. Sprzedaż nowoczesnych samolotów bojowych Ukrainie z pewnością wzbudzi ostrą reakcję Rosji.

Wśród najbardziej prawdopodobnych opcji wymienia się F-16 Block 70/72 z przyczyn politycznych oraz Saab JAS39 Gripen E/F ze względu na spodziewane atrakcyjne warunki spłaty, wspieranej przez szwedzkie kredyty i gwarancje. Nie da się jednak wykluczyć, że na scenę wkroczy też Francja, która zakup przez Ukrainę 55 śmigłowców Airbus Helicopters wsparła gwarancjami kredytów oraz politycznym parasolem. Czarnym koniem może być też Boeing, który współpracuje z państwowym koncernem Antonowa i mógłby zaoferować maszyny F/A-18E/F Super Hornet, o ile otrzyma zgodę Departamentu Stanu. Czas pokaże, jak sytuacja będzie się rozwijać. Plany ukraińskie zakłada zawarcie umowy nie później niż w 2022 roku tak więc negocjacje muszą się niebawem rozpocząć.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 291
Reklama
Igor Szucki
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:14

Nie których boli że wolna Ukraina powstaje i będzie najsilniejszym państwem w regionie gdzie nawet Polacy muszą pukać do jej drzwi. Odzyskamy wszystko co straciliśmy.

sża
środa, 27 maja 2020, 10:19

O Krymie i Zakierzoniu zapomnijcie...

spoko
czwartek, 28 maja 2020, 01:26

SZA dobrze wiesz ze szucki to kremlowska prowokacja Taka jak podpalenie Wegierskiego domu na Zakarpaciu

podzielicrosje
wtorek, 26 maja 2020, 14:19

No to powodzenia , kierunek Morze Kaspijskie. A tak swoją drogą to "nawet Polacy " fajnie brzmi .

sża
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:07

Oby się tylko wcześniej nie rozpadła...

Davien
piątek, 29 maja 2020, 01:21

Rosja?? A to możliwe

fifi
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:28

Nie będę płakał.

Tomasz
niedziela, 24 maja 2020, 18:44

Putin to geniusz. Rosja to potencjalnie najbogatszy kraj świata, ale od wieków klepie biedę. Zraził sobie wszystkich sąsiadów naokoło, którzy czym prędzej od niego uciekają, nawet tak do niedawna wierni ,,wierni" jak Ukraina i Białoruś. Zamiast budować bogactwo swojego narodu, inwestować w infrastrukturę, nauczanie - on wszystko przeznacza na zbrojenia. Pozostała cześć ląduje w jego kieszeni i wiernych oligarchów. Ostatecznie Chin nie przegoni, ani im nie zagrozi. To Chiny połkną go jako ,,deser". Niedługo i te post sowieckie państwa przestaną kupować rosyjską broń i surowce. Chiny i Indie nie będą tolerować nacisków politycznych ani ekonomicznych, a surowce kupią o ile cena będzie nie wyższa od rynkowej.

plusik
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:43

Tiaaa i ty tak ciągle od 2014

bender
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:23

A Putin tak ciągle od 2000, ale od ataku na Ukrainę w 2014 jest to szczególnie wyraźne.

mobilnyPL
czwartek, 28 maja 2020, 18:55

Ale to nadal ty powielasz swe marzenia bo z rzeczywistością to w parze nie idzie.

sża
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:38

Ale przyznaj, że referat na temat Rosji napisał całkiem zgrabny i do tego "po linii i na bazie". A to, że to tylko pobożne życzenia, to trochę inna bajka jest...

sża
poniedziałek, 25 maja 2020, 11:29

No i nie dała się rozkraść, a za Jelcyna niewiele brakowało...

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 15:13

Wymienić całkowicie flotę w 15 lat, przy takiej sytuacji ekonomicznej i geopolitycznej. Ichniejszy MON ma większą fantazję niż nasz.

Maciek
niedziela, 24 maja 2020, 03:20

W tej sprawie najistotniejsze są wcale nie te konkretne zakupy. Chodzi o to, że ponad 300 lat po tym, jak Chmielnicki sprzedał Ukraińców Rosji, zrozumieli oni, ze z Rosją im nie po drodze. Kurs prozachodni, który obrali jest jak widać trwały, mimo przeciwności. Powinniśmy trzymać kciuki żeby im się udało, bo pomóc nie jesteśmy w stanie. Dopóki Polska liczyła się w UE, byliśmy dla Ukrainy atrakcyjnym partnerem, ale od kiedy obecne władze skończyły uprawiać politykę zagraniczną, nic już nie znaczymy.

fifi
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:35

Kozacy woleli nawet w tureckie jażmo trafić, niż być z Polską. Tekst z połowy 17-wieku zatytułowany -dyskurs o teraźniejszym wojnie kozackiej.

BUBA
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:50

Nie byliśmy atrakcyjnym partnerem dla Ukrainy, gdyż Ukraina mimo jej silnego popierania przez polski rząd wyłączyła Polskę z rozmów : "Polski minister spraw zagranicznych Radek Sikorski nie został zaproszony do grona jego odpowiedników z Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy w negocjacjach w sprawie rozwiązania konfliktu, które odbyły się w Berlinie na początku lipca i na początku sierpnia 2014."......... ................................................................................................................................................................................. Dostaliśmy sankcje wcześniej od Rosji za wspieranie rządu Petro Poroszenko i rewolucji na Majdanie.. ................................................................................................................................................................................. Tak jak w 2014 obecny rząd również nie ma nic do powiedzenia w sprawach europejskich.....................

rED
niedziela, 24 maja 2020, 19:02

Co takiego mogliśmy w UE? Daruj sobie ta propagandę, za PO chodziliśmy na sznurku Niemców a "nasz rząd" zajmował się głównie potakiwaniem Angeli. Ciekawe kogo to rosyjska prasa nazywała "nasz człowiek w Warszawie"?

Stefan
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:53

A co takiego teraz zdziałaliśmy w UE? Siedzimy sami w koncie i na nic nie mamy wpływu.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 maja 2020, 02:17

zdziałaliśmy wiele miliardów Euro.

bobo
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:41

Za Tuska pomysł Partnerstwa Wschodniego, który wbił klin między Rosję a Ukrainę nie był po ``sznurku`` Niemców. Właściwie gdyby nie to Partnerstwo to dziś Ukraina byłaby nadal rządzona przez Janukowycza a Putin robiłby manewry pod Lwowem tak jak robił pod Brześciem. A jeżeli chodzi o tego ``naszego`` z ruskiej prasy to ciekawe, że to on zbudował gazoport bijący w ruskie interesy.

Gnom
niedziela, 24 maja 2020, 16:55

Do czasu kolejnego przewrotu. Tak to z ostatnich prawie 30 lat niepodległej Ukrainy wychodzi.

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 16:49

Równe znaczenie ma też zacietrzewienie historyczne i to symetryczne dla obu stron. Politycy boją się zrobić pół kroku w tył. To siedzi dziwnie głęboko, bo przecież z Niemcami jakoś się udało i to dużo wcześniej.

Co tam w UE?
niedziela, 24 maja 2020, 15:51

Polska jest szóstą gospodarką w UE, uwierz, że znaczymy całkiem sporo. Kwestią otwartą jest wykorzystanie tego potencjału przez polityków. Tu już bywa różnie.

bobo
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:45

Hiszpania jest piątą gospodarką i ma mało do gadania więc dlaczego niby Polska miałaby mieć większe znaczenie. Tym bardziej, że Hiszpania w przeciwieństwie do Polski ma jakieś swoje technologie bo jednak budują własne fregaty i okręty podwodne.

sża
niedziela, 24 maja 2020, 21:34

W zbijaniu palet to nawet jesteśmy pierwszą gospodarką w UE.

poniedziałek, 25 maja 2020, 15:59

Oj boli te 30 lat

poniedziałek, 25 maja 2020, 16:50

Tia 30 lat w małym stopniu tylko wykorzystane

Azazazaz
sobota, 23 maja 2020, 20:09

Za czasów Janukowycza myślałem, że Ukraina odejdzie od sprzętu produkcji rosyjskiej, a modernizację oprze na sprzęcie chińskim. Ale jak widać kierunek jest prozachodni.

Jedi
sobota, 23 maja 2020, 16:27

8,6 mld dolarów w perspektywie 15 lat. Jest to jakiś pozytyw ale niestety za mało i za długo żeby rzucić tzw. separatystów na kolana. Wyliczyłem, że należałoby wydawać 7 mld rocznie z czego 6 mld na siły zbrojne i 1 mld na projekty gospodarcze, mające na celu uniezależnienie się energetyczne kraju (oczywiście dodatkowo oprócz już wydawanych na ten cel środków). Po kilku latach mądrego wydatkowania takich środków i odpowiednio agresywnej polityki (nie tylko w sferze militarnej ale na różnych innych płaszczyznach ) agresorzy sami poprosiliby żeby się dogadać. I jestem przekonany, że skłonni byliby do bardzo dużych ustępstw. A tak, jest mało prawdopodobne żeby okupowane tereny wróciły do Ukrainy, chyba że Rosja padnie "na ryj" gospodarczo jak za czasów rozpadu ZSRR (co zresztą jest możliwe a nawet w jakimś stopniu prawdopodobne).

plusik
niedziela, 24 maja 2020, 14:30

Prawda zaboli ale Ukraina nigdy nie rzuci separatystów na kolana. Dla niej Krym i Donbas jest stracony. Proponuję się z tym pogodzić. Kupowanie na zachodzie nic nie zmieni. Chiny są dla nich szansą. Niedźwiedź już nie zagrozi a więc asa w rękawie do rozmów zarówno z Rosją jak i zachodem mieć będą.

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:39

Nie bądź tego taki pewien. Krym i Donbas wrócą do Ukrainy jak tylko Zachód w odpowiednim stopniu przykręci Rosji śrubę. Wystarczą do tego sankcje gospodarcze tak dotkliwe że spowodują masowe niepokoje społeczne wewnątrz Rosji a stąd już krótka droga do protestów, separatyzmów i nawet wojny domowej. Sądzisz że Putin będzie się wtedy martwił o Donbas i Krym? Odda je z powrotem i to na złotej tacy.

plusik
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:51

Tia odkąd to leci? Aha od 2014 roku

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 maja 2020, 02:19

CCCP też nie upadł od razu.

Adam S.
poniedziałek, 25 maja 2020, 01:37

Nigdy nie mów nigdy. Przecież i tak wszyscy wiedzą, ze nie chodzi o jakichś mitycznych "separatystów", tylko o Moskwę. Póki Moskwa własną armią gwarantuje status quo, Ukraina nie ma szans na odbicie Donbasu. Ale Rosja - po pierwsze nie jest wieczna, po drugie, może stracić zainteresowanie Donbasem. A wtedy powrót Donbasu do Ukrainy to kwestia tygodni, jak w 2014.

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 11:14

Po pierwsze to jeżeli rozpatrywać sprawę w kontekście kto jest lub nie jest wieczny to o wiele bardziej od Rosji na wieczną nie wygląda Ukraina, po drugie to w czasie mozliwym do przewidzenia możliwość "utraty zainteresowania" Donbasem przez Rosję jest tak mała, że można ją określić jako niemożliwą.

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 12:11

Wbrew pozorom Ukraina ma całkiem spore "umocowanie" demograficzne i kulturowe. Ukraińcy bronią swojej Ojczyzny i ziemi swoich przodków. Robili to w skrajnie niesprzyjających warunkach i przetrwali. Podobnie jak Polska w czasach zaborów. Natomiast Rosja rozciąga się na olbrzymich obszarach obcych etnicznie; to wciąż dziewiętnastowieczny twór epoki kolonialnej, który po prostu w końcu musi się rozpaść, bo taka jest logika dziejów. Putin próbuje zaklinać rzeczywistość, zastępować fakty mitologią, ale przy pierwszym większym kryzysie Rosja się rozejdzie jak stare gacie, bo nic jej razem nie trzyma, oprócz FSB. Bo kłamliwy mit Wojny Ojczyźnianej, to jednak trochę mało.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 11:27

No popatrz Heheszku, ale to jedynie wy dwa razy upadliscie z hukiem w XX w :)

plusik
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:44

Tiaa coś w stylu "jestem jaki jestem" i lecimy dalej

Adam S.
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:39

A jak inaczej? Ukraina może modernizować armię i stać się mocnym średniakiem w skali europejskiej. Ale do atakowania Rosjan z trzecią armią świata i bronią jądrową, to i tak o wiele za mało. Na Rosjan jest tylko jeden sposób - Ronalda Reagana.

plusik
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:35

Jop ale nie te czasy i nie ci ludzie a po drodze Chiny. Dodaj bliski wschód i USA już się gubią

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 00:09

Bez przesady. Amerykanie sobie radzą; na bliskim wschodzie zawsze był bałagan; Chiny maja jeszcze długą drogę przed sobą, a Rosja już nie ta sama, co za ZSRR. Ukraina ma bardzo dużo do nadrobienia i cudów się nie ma co spodziewać, ale czas gra na ich korzyść.

Kot nr 398
wtorek, 26 maja 2020, 11:24

Czas gra na niekorzyść Ukrainy z przyczyn głównie ekonomicznych. Katastrofa gospodarcza trwa. Nie wprowadzono żadnych znaczących reform. Ciągle oligarchowie się panoszą i rozkradają budżet. Doraźnie sytuację uratował "bezwiz" i pieniądze od pracowników zza granicy, ale to także dodało ogromnych problemów ukraińskiej gospodarce: nasiliło drenaż mózgów i rąk do pracy.

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 12:20

No właśnie, co to za katastrofa ekonomiczna, która trwa już 30 lat i nic z tego nie wynika? Żadnego "rozpadu", "bankructwa" wieszczonego od zawsze Ukrainie. Reformy idą za wolno, to fakt. Zełenski jest słabym prezydentem. Ale procesy zmian już trwają i nic ich już nie zatrzyma (mogłaby zatrzymać chyba tylko rosyjska inwazja). To właśnie "bezwiz" i miliony pracowników, które trochę ruszyły się z sowieckiego grajdołka i zobaczyły trochę świata - są motorem zmian. Jeśli ktoś już widział świat, nie da się wcisnąć z powrotem do sowieckiej rzeczywistości. Ci, co wracają, budują już zupełnie inny kraj. Tylko trzeba nie przeszkadzać. W Polsce też tak było, że ludzie jechali na zachód do pracy, a potem zachcieli ten Zachód mieć u siebie.

Kot nr 398
wtorek, 26 maja 2020, 15:38

Sytuacja zupełnie nieporównywalna do Polski. Nic nie zrobiono w kwestii oligarchów, a to ciągnie Ukrainę na dno. "zachcieli ten Zachód mieć u siebie." - Turcy od lat mogą jeździć na zachód, osiedlać się tam i jakoś niekoniecznie chcą tego u siebie...

mobilnyPL
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:24

Nie. Choćby ze względu na wizerunek Donbasu i Krymu nie oddadzą. Donabas to coś więcej niż kopalnie, teren i prorosyjscy Ukraińcy a wieczne nie jest nic. Prędzej UE się rozpadnie niż Rosja. Niestety ale możesz się i tak pocieszać.

Adam S.
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:26

Ależ w Rosji "prawda" bardzo szybko się zmienia, i to razem z przeszłością :) Od słów Putina, że "Rosja nigdy nie zakwestionuje integralności terytorialnej Ukrainy", do słów "nigdy nie ukrywaliśmy, że Krym zajmują rosyjscy żołnierze" minęły raptem dwa tygodnie roku 2014. Tak samo nagle może się okazać, że Rosja "nigdy nie poddawała pod wątpliwość przynależności Donbasu do Ukrainy". I wizerunek Rosji nie ucierpi, bo przecież tak było "zawsze". Rosyjskie "nigdy" jest bardzo elastyczne :)

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:50

Mobilku jak widac dalej masz marzenia senne:)) Rosja juz dwa razy sie rozleciała w XX wieku wiec jak widać...

plusik
wtorek, 26 maja 2020, 11:15

No filozof normalnie. I co z tego wynika? Polska przez 123 lata byla pod zaborami. Potem przyszedl 1945 i 1989 i co z tego wynika?

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 11:30

Tak, bylismy pod zaborami twojej bandyckiej Rosji, nastepnie pod jej okupacja od 1939r kiedy wywołaliscie IIWŚ wiec skończ.

plusik
środa, 27 maja 2020, 13:09

I co z tego wynika trollu jeden ?

mobilnyPL
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:52

Ok poczekamy jeszcze z lat 60

Kot nr 398
poniedziałek, 25 maja 2020, 11:29

Donbas jest bezwartościowy. Wyczerpane kopalnie, zbankrutowany przemysł, oligarchowie, mocno prorosyjskie społeczeństwo które by rozsadziło nacjonalistyczne rządy w Kijowie. Rosja łatwo może utrzymywać aktualną sytuację czekając na ekonomiczny upadek Ukrainy.

Adam S.
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:29

No to sobie jeszcze Rosja poczeka. Może się nie doczekać, póki się sama nie rozpadnie :) Co do wartości Donbasu - ekonomicznie masz rację. Natomiast dla Ukrainy ma on znaczenie w dwóch wymiarach: symbolicznym - bo to są historyczne ukraińskie ziemie, których nie można się pozbyć z powodów ekonomicznych; po drugie - demograficznych - ludność Donbasu to wciąż w większości Ukraińcy. "Prorosyjskość" Donbasu jest w dużej mierze wytworem rosyjskiej propagandy; homo sovieticus jest cynikiem, który pójdzie tam, gdzie będzie się lepiej żyło, nie będzie się upierał przy Rosji.

Kot nr 398
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:03

Co to znaczy "Ukraińcy"? Na tej zasadzie to na Krymie też byli prawie tylko Ukraińcy, czyli obywatele ukraińscy. Na Donbasie zdecydowana jest przewaga ludności uważającej się za Rosjan, jest też dużo takich nie do końca określonych. Zdecydowanie proukraińskich nawet przed 2014 było bardzo mało. Gdyby było inaczej to i inaczej by się wydarzenia potoczyły. A co to są "historyczne ukraińskie ziemie"? Jak się uprzeć to można w ten sposób dojść do Wisły na zachodzie i Wołgi na wschodzie...

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 10:03

Kocie, zanim coś palniesz, może sprawdź dane demograficzne, bo gadasz głupoty. Na Krymie większość ludności stanowili Rosjanie. To efekt wysiedleń rdzennej ludności ( Tatarów, Greków) i osiedlania Rosjan. Na Donbasie też był taki proces, ale liczba Rosjan nigdy nie przekroczyła 50%. Pozostało bardzo wiele wiejskiej ludności ukraińskiej, która równoważyła importowaną "klasę robotniczą" Donbasu. Nie wiesz co to są "historyczne ukraińskie ziemie"? To pomyśl, czym są "historyczne polskie ziemie" i znajdź analogię. Gdyby CI się jednak nie udało, to podpowiem: to ziemie zamieszkałe w większości przez ludność ukraińską. Proste jak konstrukcja cepa.

plusik
wtorek, 26 maja 2020, 11:16

Pomorze i Slask Kresy wschidnie i co z tego wynika? Eh ty i Davien jeden typ

Kot nr 398
wtorek, 26 maja 2020, 11:00

No nie powiedziałbym że to tak było. To były ogólnie obszary o słabo określonej tożsamości narodowej. Do ukraińskiej republiki radzieckiej zostały przyłączone w latach 20-tych, nie bardzo wiadomo dlaczego - pewnie po to by ta republika nie była zupełnie symboliczna i miała choć trochę przemysłu. Donbas to głównie ośrodki przemysłowe a nie wsie, a tam jeszcze przed 2014 mówiło się tylko po rosyjsku. Za miarę poparcia dla sloganu "Armija, mowa, wira" i niedawnej polityki ukraińskiej można uznać wynik prezydenta Poroszenki z drugiej tury wyborów: 25%.

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 12:32

Kocie, nie filozofuj, popatrz na twarde dane demograficzne. w latach XX, jeszcze w okresie NEP-u, to był obszar całkowicie ukraińskojęzyczny. Ługańska komunistyczna "Czerwona Gwardia" wydawała dokumenty po ukraińsku. Lata dwudzieste to ukraińskie odrodzenie, które dopiero w trzydziestych nazwano "rozstrzelanym". Rusyfikacja Donbasu zaczęła się od Wielkiego Głodu w roku 1933, kiedy wymordowano 7 milionów ukraińskich chłopów. Na ich miejsce dopiero sprowadzano Rosjan. A mimo to, w kolejnych spisach powszechnych liczba Ukraińców przekraczała tam zawsze 50%.

Kot nr 398
wtorek, 26 maja 2020, 15:40

Nie jest to takie proste. Ten ukraiński to często był "surżyk" czyli mieszanka z rosyjskim. Poza tym nie wszyscy mówiący po ukraińsku popierają ukraiński nacjonalizm. Tam wszystkie kombinacje są możliwe. Za Poroszenki rząd obradował po rosyjsku, co się okazało podczas pamiętnej kłótni Saakaszwilego z Awakowem.

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 20:33

Kocie, a co ma jakość języka i poglądy polityczne osoby do tożsamości narodowej? Mylisz pojęcia. Albo ktoś się czuje Ukraińcem i działa dla dobra Ukrainy ( i deklaruje w spisie powszechnym narodowość ukraińską), albo się czuje Rosjaninem i działa w interesie Rosji. Są ukraińscy socjaliści, nacjonaliści i komuniści. I wszyscy działają dla dobra Ukrainy, tak jak je rozumieją. W Irlandii ponad 90% ludności mówi po angielsku, co nie znaczy, że czują się Anglikami i kierują się interesem Wielkiej Brytanii.

plusik
sobota, 23 maja 2020, 16:21

A ja całkiem poważnie. W strukturach NATO nigdy Ukraina nie będzie dlatego JF-17 współpraca z Pakistanem, dzięki temu gdzieś tam zacieśnienie współpracy również z Chinami. Może Krymu nie odzyskają ale Niedźwiedź do Smoka nie podskoczy. Większa to gwarancja niż w przypadku zachodu

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 16:38

Będzie w NATO, czy nie będzie, to się kiedyś okaże. Aspiracje jednak ma i z tego względu chińskie, czy pakistańskie konstrukcje nie wchodzą w rachubę.

plusik
niedziela, 24 maja 2020, 19:57

Nie będzie Ukrainy w NATO nigdy! No chyba że Rosja upadnie jak kiedyś Cesarstwo Rzymskie. To że mają aspiracje nie dziwi bo tonący brzytwy się chwyta. Chiny dla nich jedyną szansą.

ljsljq
wtorek, 26 maja 2020, 12:53

Rosja od dawna nawet z Bizancjum nie ma nic wspólnego.

Orthodox
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:15

Porównanie Rosji do Cesarstwa Rzymskiego jest nie na miejscu.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:53

Plusik, ale zrozum że rosja nie ma tu nic do gadania wiec juz skończ histeryzowac:)

1stCav
poniedziałek, 25 maja 2020, 11:46

Po co sięgasz aż do Cesarstwa Rzymskiego jak masz bliższy i w 100% pasujący do Rosji upadek ZSRR? Wyścig zbrojeń wykańczający gospodarkę i od początku niemożliwy do wygrania i tyle.

plusik
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:46

Tiaa od 2014 to słyszę a jak nawet to przyjdą inni i a piać od nowa. A przy okazji dziękujemy wszystkin stronom nowego wyścigu zbrojeń

bender
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:09

No kolejny upadek Rosji poczekamy jeszcze trochę, ale nieuniknione nadejdzie. Co do wyścigu zbrojeń, to mi on zupełnie, ale to zupełnie nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, bo dzięki niemu czuję się bezpieczniej.

plusik
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:45

No pewnie. NATO cie obroni. Powiedz to ludziom którzy będą ofiarami wojenek mocarstw. Historia to już widziała

1stCav
wtorek, 26 maja 2020, 11:55

Historia widziała też co się dzieje jak świat odpowiednio wcześnie nie reaguje na agresywne działania dyktatorów i ile potem trzeba zapłacić żeby takiego koleżkę zatrzymać... Twoje myślenie pasuje mi do demonstracji w Europie Zachodniej gdy młodzi Europejczycy którym znudził się dobrobyt protestowali kiedyś przeciwko amerykańskim Pershingom i Cruisom… A pamiętasz demonstracje Ukraińców z transparentami "Brat nie strzela do brata"? Teraz już zrozumieli czym jest Rassija… Też wolałbym żeby Polska jak kiedyś wydawała pieniądze na rozwój i dobrobyt obywateli i np. sieć LPR zamiast BlackHawków czy F-35, czy autostrady zamiast HIMARS ale niestety... Mamy sąsiada jawnie wrogiego który w ramach "deeskalacji" ćwiczy odparowanie mojego miasta wraz z zawartością i dopóki to się nie zmieni nie możemy sobie pozwolić na luksus nieuczestniczenia w "wyścigu zb rojeń". Popieram bendera w 100%

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 12:57

Z młodymi Europejczykami i demonstracjami nie do końca było jak piszesz. To była robota GRU, który tanim kosztem wykorzystał "użytecznych idiotów". ZSRR co prawda zmienił się w Rosję, ale metody zostały te same.

Davien
środa, 27 maja 2020, 23:27

Jak co to KGB, GRU zajmował sie wywiadem wojskowym.

1stCav
wtorek, 26 maja 2020, 13:39

Jasne że tak ale przecież GRU musiał trafić na podatny grunt żeby to przeprowadzić a tym gruntem było właśnie to o czym piszę:)

BUBA
sobota, 23 maja 2020, 12:46

Można krytykować , ale Ukraina przynajmniej stworzyła realny plan. Horyzont wymiany jest realnie zarysowany - 2035. Porównując to do naszych partaczy - kupić ni nie wiadomo co dalej, jakie ilości, co za co, gdzie bazy itp, to można przynajmniej pozazdrościć fachowców w lotnictwie...................................... .......................................................................................................................................................................... W Polsce redukowano kadry naukowe, przemysłowe i dowódcze według klucza politycznego, i efekt jest taki że mamy armię paradną Księstwa Warszawskiego, a nasze siły pancerne to Husaria Pogrzebowa. ......................................................................................................................................................................... Jak widać Ukraińskie MiGi-29 w tym samym wieku co nasze zostaną wycofane w całości w 2035. Nasze po 5 latach zostały technicznie zniszczone przez nowy MON. Jak Ukraina lata bez pomocy Rosji?........... .........................................................................................................................................................................

Bogdan
sobota, 23 maja 2020, 12:45

Chyba Ukraina chce się rozbroić do 2035 roku. Bo faktycznie świat zachodu ma piękne samoloty w ofercie ale za każdą śrubkę trzeba słono płacić. A to kraj który lubi darowizny i prezenty.

Cynik
sobota, 23 maja 2020, 12:37

Ukraina jak zwykle "gra wielkiego bogacza" jednak koszt wymiany i modernizacji lotnictwa jest mocno zaniżony z jej strony. Gdzie koszty infrastruktury i uzbrojenia dodatkowego? Plan ambitny a wyjdzie jak zwykle na uuura:). Chyba że jakieś państwo im za sponsoruje w postaci tanich kredytów ten zakup.

BUBA
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:00

Jeżeli nie zrobią tego jak nasze "papraki" z MON, a dobrze rozegrają kwestie wsparcia floty samolotów w własnych fabrykach to są w stanie utrzymać taką flotę samolotów.................................. .................................................................................................................................................... Jeżeli pójdą drogą Polaków i sprzedadzą swój przemysł lotniczy za worek ziemiaków, to będzie zdatnych do walki 30/40% zachodnich samolotów jak w Polsce w przypadku F-16 a w przypadku polskich F-35A to może być 5 lat po dostawie prawdziwy dramat. W Polsce udokumentowana kanibalizacja odbywała się 2 lata po dostawie ostatniego F-16 (2010 rok)....................................................................... .................................................................................................................................................. Takie państwo jak Polska po wycofaniu MiGów-29 i Su-22 nie będzie w stanie utrzymać w gotowości bojowej 70% z floty F-35 i F-16. To samo czeka Ukrainę po całkowitym przejęciu serwisu samolotów przez USA........................................................................................................................................... .................................................................................................................................................

bender
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:13

Ile razy można: sprawność F-16 wynosi około 70% (były lata, że nawet grubo ponad). Nie ma innych statków powietrznych w PSP, które miałyby ten parametr wyższy.

BUBA
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:54

Zdolny do walki i zdolny do lotu to dwie różne funkcje których nie rozróżniasz..................... ............................................................................................................................................................ Kiedyś część Tornad w GB latało z masowym obciążnikiem zamiast radaru by wyważenie samolotu się zgadzało. Radar, IFF, belki uzbrojenia, sprawne WE/WRE nie jest konieczne do przelotu na defiladzie.................................................................................................................

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 11:42

BUBA, wiesz co znaczy gotowość bojowa?? Chyba nei, bo takich kwiatkó bys nie wypisywał. a Gotowośc bojowa ma 70% naszych F-16. A te Tornada ADV w UK latały z obciąznikiem zamaist radaru jedynie do czasu jego dokończenia i było to zanim maszyna weszła do słuzby wiec dawno tak się nei usmiałem

BUBA
wtorek, 26 maja 2020, 14:14

Defence24 20.02.2020: "Z posiadanych informacji wynika, że wskaźnik zdolności samolotów bojowych do wykonywania misji państw sojuszniczych NATO, oscyluje w granicach 40 - 70 %. W tym kontekście stopień gotowości operacyjnej polskich F-16 mieści się w górnym przedziale powyższego zakresu.” „Górny przedział zakresu” między 40 a 70 procent to więcej niż 55 proc., a zatem obecnie zdolnych do podjęcia działań operacyjnych jest co najmniej 26-27 samolotów, a być może o kilka więcej (przy 70 procentach byłyby to 33-34 samoloty)."......... ................................................................................................................. Ale potęga...plus 5 niezmodernizowanych MiGów-29......................

Davien
środa, 27 maja 2020, 23:31

BUBA popierwsze dane jakie podaję pochodza z polskiego MON-u i dotyczą polski a nie całego lotnictwa NATO. Po drugie podawali 70% dla polskich F-16 co jest bardzo dobrym wynikiem. Więc bez kiepskiej manipulacji. (Zródło to MON z listopada 2019r)

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:56

BUBA skończ może kłamac bo nie ma żadnej kanibalizacji naszych jastrzebi:) Do tego celu i do cwiczeń kupilismy dwa stare F-16A ale jak widać nawet wersji nei odrózniasz:) A obecnie gotowośc bojowa naszych F-16 wynosi własnei ok 70%. Za to twoich MiG-ów i w Polsce i na ukrainie to kilka procent:)

BUBA
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:04

Służą do ćwiczeń w malowani płatowców. Są wypatroszone z wartościowych części, w przeciwieństwie do np. MiGa-23M którego otrzymaliśmy w 1993 od Rosjan z Bagicza - samolot był kompletny, czy tez MiGów-29 9.12 od RFN za 1 Euro................................... ................................................................................................................................................... USA nie dało nam nawet 1 samolotu za darmo..................................................................

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 11:38

BUBA po pierwsze MiG-29 z RFN miały status maszyn operacyjnych więc pierwsze kłamstwo , po drugie te F-16A otrzymalismy tez kompletne ale niezdolne do lotu a po trzecie jak pisałem kupilismy je a nei dostalismy wiec panei BUBA, wiesz w ogóle co znaczy słowo prawda?

BUBA
środa, 27 maja 2020, 12:17

To chyba lepiej dostać za jedno euro ponad 20 samolotów MiG-29 wtedy w wieku naszych F-16 obecnie. Jakoś Waszyngton znając trudna sytuację sprzętową spowodowaną ponownie przez Polaków nie wsparł sojusznika 20 starszymi F-16C gnijącymi w Arizonie......................................................... ......................................................................................................................... Jaki to cenny sojusznik z Polski dla USA.....................................................

Davien
środa, 27 maja 2020, 23:34

BUBA nasze F-16 były nowiutkimi maszynami prosto z linii produkcyjnej a nei zajezdzonymi do granic mozliwości MiG-ami z Luftwaffe i nigdy tych Mig-ów brac nie powinnismy bo przez to zmniejszono liczbę F-16 jakie miały byc kupione. A co do naszego lotnictwa to własnie kupilismy F-35 a jak chcesz dodatkowe F-16 bl 30 czy 32( bo nowsze ciagle sa w uzyciu) to pisz do MON-u neich się starają, tylko kup do nich dodatkowo uzbrojenia bo z AIM-9X i AIM-120C latac nie moga.

BUBA
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:49

Oficjalne dokumenty MON opublikował w internecie..............................................................

Gnom
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:57

Ciekawe tekst, szczególnie u takiego piewcy inności naszych F-16. Od kiedy elementy z tych F-16A pasują do naszych "Jastrzębi"? Pozwolę sobie zacytować twoje cudowne stwierdzenie: "ale jak widać nawet wersji nei odrózniasz". Chyba się zapędziłeś.

bender
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:05

Czytaj nie zmyślaj: F-16A służą do ćwiczeń z obsługi (jak przekroje), nie do kanibalizacji.

Gnom
wtorek, 26 maja 2020, 21:35

Też czytaj i zrozum, to cytata wprost z postu cytat D...a: "bo nie ma żadnej kanibalizacji naszych jastrzebi:) Do tego celu i do ćwiczeń kupilismy dwa stare F-16A". Tyle w temacie.

Davien
środa, 27 maja 2020, 23:42

Tak panei Gnom kupilismy 2 F-16A jako magazyn części i do ćwiczeń i to oficjalne informacje naszego MON-u Te dwie maszyny sa nielatające ale kompletne.

Kot nr 398
sobota, 23 maja 2020, 01:37

To wszystko są mrzonki. Właśnie trwają kolejne rozmowy "ostatniej szansy" z MFW, mówiło się najpierw o 2 mld USD, potem 5, teraz o 10. Za chwilę trzeba zacząć rolować długi pomajdanowe. A skąd ma być wzrost gospodarczy? System oligarchiczny nietknięty, katastrofa demograficzna... Produkcja energii atomowej spadła ostatnio o połowę, nie ma pieniędzy na zakup paliwa do reaktorów. W działaniach na Donbasie praktycznie nie bierze udziału lotnictwo, to wojna na przemęczenie a nie na zatknięcie sztandaru zwycięstwa w Kijowie albo Moskwie.

Murf fanem Polski
sobota, 23 maja 2020, 16:01

Pierwotna pomoc finansowa MFW wyniosła 17,5 miliarda, z czego mniej niż połowa została przeznaczona. Według stanu na 22 maja 2020 r. Umowa dotyczy 5 miliardów w ciągu 18 miesięcy na pokrycie długów podczas kryzysu COVID-19. Ukraińska gospodarka stale rośnie bardzo rok od 2016 r. Przed Covid-19 byli na dobrej drodze, by ich PKB przekroczył 150 miliardów. to wzrost z niskiego poziomu 92 miliardów w 2015 roku. „Energoatom tymczasowo wycofa z eksploatacji trzy ze swoich 15 elektrowni jądrowych zgodnie z prognozami zmniejszenia zapotrzebowania na energię elektryczną podczas pandemii koronawirusa. Prognozowany bilans produkcji energii elektrycznej przez ukraińskie elektrownie jądrowe w tym roku spadł o 8,6% do 73,7 terawatogodzin, państwowa firma powiedziała dzisiaj. ” Tyle za to. W Donbas Aviation nie bierze udziału zgodnie z umowami z Mińska. Naród ukraiński może chcieć pokoju, ale nie na warunkach podyktowanych przez Putina, a Francja i Niemcy przepchnęły gardło Ukrainy jak nowoczesne porozumienie monachijskie.

Kot nr 398
poniedziałek, 25 maja 2020, 11:30

"Naród ukraiński" - czyli kto dokładniej? To nie jest kraj tak jednorodny jak Polska...

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:46

Jest jednorodny bo wmawiana nam przez ru-boty prorosyjskość połowy Ukrainy kończy się na Donbasie - czyli praktycznie przygranicznych terenach na wschodzie.

Adam S.
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:36

Hmm, ponad 80% ludności Ukrainy stanowią Ukraińcy. To jednak dość dużo. Mit o "podziale" ukraińskiego społeczeństwa na część prozachodnią i prorosyjską zmaterializował się w... Donbasie, dzieląc go na pół zaledwie rzut kamieniem od donieckiego lotniska. A i to z ogromną pomocą Rosji. O pozostałych 95% Ukrainy już się nijak nie da powiedzieć, że jest "prorosyjska". To też jedna z "zasług" Putina.

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 16:29

Niestety ale w Donbasie brak ukraińskiego lotnictwa ze względu na systemy opl po drugiej stronie granicy. Wystarczyło kilka strąconych samolotów i śmigłowców w początkowej fazie konfliktu, choć część to robota MANPADS.

plusik
niedziela, 24 maja 2020, 19:58

No to po co jej lotnictwo? Logiki brak

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 12:34

Może po to, żeby chronić pozostałe 95% terytorium Ukrainy?

Bob
piątek, 22 maja 2020, 22:13

Zamieni stryjek siekierkę na kijek

Marcin
piątek, 22 maja 2020, 21:19

Skąd on na to wezmą pieniądze? a dlaczego jako strona konfliktu w Donbasie nie są objęci pełnym embargiem na broń ? Zła informacja dla nas, czym się obronimy w razie agresji ? Po kilka F-16 i MiG-29 to o wiele za mało, a F-35 będą w komplecie za 14 lat

Fanklub Daviena
sobota, 23 maja 2020, 14:55

"Skąd on na to wezmą pieniądze?" - nie czytasz czego domaga się IMF i MFW mimo 6 krotnego sprzeciwu ukraińskiego parlamentu? "Wy nam czarnoziemy a my wam F-16"... :)

zzzzzzzzz
sobota, 23 maja 2020, 18:51

Te czarnoziemy są nadal nasze więc niech się ukry tak ze sprzedażą nie spieszą

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 17:25

Tak samo jak część Pomorza i Śląska od wieków też były nasze.

Adam S.
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:37

Ciekawe co to za zzzzzz rości sobie pretensje do ukraińskiego terytorium :)

chris
sobota, 23 maja 2020, 13:49

skończy się tym ze za grosze odkupią używane F-16

Adam S.
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:41

I to wcale nie jest zła opcja. Zależy od stanu, ceny i liczby samolotów. A liczne zakupy f-35 w świecie powodują, że będzie wielu chętnych na sprzedaż F-16.

chateaux
sobota, 23 maja 2020, 08:09

A odkąd to nakłada się embargo na broń dla napadniętego kraju?

January
sobota, 23 maja 2020, 15:21

Co z naszymi okupowanymi polskimi kresami wschodnimi. Poza tym Ukrainy nigdy nie było i rozpoczęli mordowanie rdzennej ludności Donbasu paląc żywcem ponad 100 osób. Polacy znają metody ukraińskich banderowców

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:00

A od kiedy trollu to Ukraina okupuje nasze kresy wschodnie?? Bo zagarneła je Rosja jakbys nei wiedział i było to juz w 1939r jak wywołali IIWŚ . Ukraina jest państwem minimum od 1943r a w Donbasie ludność morduja rosyjscy terroryści.

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 11:26

Ależ ci twój rejonowy prowydnyk bredni naopowiadał Davienku :)) "Ukraina jest państwem MINIMUM od 1943? Jakiż to organizm państwowy stworzyła Ukraina MINIMUM w 1943? Czyli jak rozumiem od początku ludobójstwa przeprowadzonego na polskich Kresach przez banderowców? A może do państwowości ukraińskiej zaliczasz Ukraińską Republikę Rad proklamowaną przez ukraińskich bolszewików? Jeżeli tak to ukraińską państwowość należy liczyć od grudnia 1918 :))

Adam
sobota, 23 maja 2020, 02:51

Wolna Ukraina to bezpieczna Polska. Spójrz na to tak - połączone floty lotnicze Polski i Ukrainy mogą nieźle wkopać Putinowi :-) Dwa razy się zastanowi, nim zadrze z nami. Niech Ukraina kupuje jak najlepszy sprzęt- im jest groźniejsza dla Rosji, tym my jesteśmy bezpieczniejsi.

fifi
sobota, 23 maja 2020, 19:11

Ta powietrzna flota Ukrainy od dosyć dawna szerokim łukiem omija Donbas.Taka to potęga . Do potęgi .

Adam S.
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:43

A po co mają tam latać, jeśli tam jest rosyjska opl? Co to, Ukrainie spieszy się do wojny z Rosją? Po prostu nie robią głupot.

Pilot
sobota, 23 maja 2020, 18:03

Kolega chyba zartuje...Te 48 naszych F16 z których lata może polowa, plus hipoteczne siły powietrzne Ukrainy mają zagrozić Rosji...? A w jaki sposób? Chyba że pękną że śmiechu.

Smuteczek
sobota, 23 maja 2020, 16:38

Jaka flota lotnicza Ukrainy? Myslisz ze dlaczego w Donbasie zerowy udzial ma juz od paru lat lotnictwo Ukrainy? Oszczedzaja sie na pozniej?

2000
sobota, 23 maja 2020, 16:28

Tak jest

HeHe
sobota, 23 maja 2020, 15:50

Ukraina była wolna za Janukowycza i niech sobie będzie dalej wolna ale po pierwszym i drugim Majdanie był to i nadal jest najbardziej wrogi nam kraj spośród naszych sąsiadów a więc nie było i nie będzie żadnych połączonych "flot lotniczych Polski i Ukrainy". Im Ukraina jest groźniejsza dla Rosji tym groźniejsza jest także dla nas a my jesteśmy mniej bezpieczni.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:02

Istotnie Heheszku Ukraina jest wrogim krajem w stosujnku do Rosji i sami sobie na to zapracowaliście napadając na nią, okupując Krym i Donbas i mordujac Ukrainców. A za janukowycza był to kraj który tenże janukowych sprzedawał Rosji

Adam S.
poniedziałek, 25 maja 2020, 01:40

Za Janukowycza Ukraina była wolna od... Ukrainy :) Następowała błyskawiczna integracja z Rosją. Gdyby nie Majdan ( jak pamiętacie, zwany Euromajdanem), do tej pory mielibyśmy już rosyjskie wojska we Lwowie.

HeHe
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:21

Kompletna bzdura. Janukowycz ani nie realizował ani nawet nie planował żadnej integracji z Rosją. Janukowycz umiejętnie rozgrywał kontakty z Unią oraz Rosją np. umowa stowarzyszeniowa nie została przez niego podpisana tylko i wyłącznie dlatego, że Unia zaoferowała śmiesznie małe pieniądze które nie mogły zrównoważyć utraty przez Ukraińców części rosyjskiego rynku do którego doszłoby gdyby ta umowa w 2013 została przez niego podpisana. Zaoferowany przez UE 1 miliard euro przez politycznych obserwatorów zgodnie został określony jałmużną. Bredni o rosyjskich wojskach we Lwowie szkoda komentować.

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 00:19

To Ty opowiadasz bzdury. Przypomnę CI, że za Janukowycza premierem został człowiek importowany z Rosji, który słowa po ukraińsku nie znał (Azarow). Ministrem spraw wewnętrznych został generał, po rosyjskiej akademii, który się publicznie obnosił z dwugłowym orłem. Gotowa już była integracja systemów informatycznych z Rosją i serwerami FSB, oprogramowanie było już zakupione. Całe zamieszanie z Majdanem wynikło jako protest przeciwko odrzuceniu przez Janukowycza umowy stowarzyszeniowej z UE, którą obiecał podpisać.Kojarzysz? Jesień 2013, konferencja w Wilnie. Olał Europę i zapowiedział przystąpienie do Unii Eurazjatyckiej. Jakby nie Majdan, byłoby dawno po Ukrainie.

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 11:36

Brednie. Janukowycz NIGDY nie zapowiedział przystąpienia do Unii Euroazjatyckiej. Opowieści o "gotowej integracji z Rosją" to propagandowe brednie mające uzasadnić nielegalny zbrojny majdanowy przewrót w którym uczestniczyło ok. 300 tys. oszukanych ludzi których anty janukowyczowscy oligarchowie łudzili przystąpieniem Ukrainy do Unii zaraz po zwycięstwie Majdanu. Janukowycz w Wilnie powiedział wyraźnie, że ODKŁADA W CZASIE podpisanie układu stowarzyszeniowego do momemtu podjęcia przez Unię decyzji o przyznaniu Ukrainie dużo większej pomocy niż ta zaoferowana dotychczas a nazwana jałmużną czyli 1 miliard euro.

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 16:54

Brednie. Janukowycz obiecał podpisać umowę stowarzyszeniową z UE i9 tego NIE zrobił, jednocześnie przyjął od Moskwy pierwszą ratę ogromnego kredytu. on FAKTYCZNIE integrował Ukrainę z Rosją od samego początku swojej prezydentury. A Ty mi tu jakieś głodne kawałki wstawiasz o jego deklaracjach. A co miał mówić? Że sprzedał kraj Moskwie? Jak bardzo to był zaawansowany proces, okazało się dopiero wtedy, jak uciekł. Przecież realnie wykonywał zadania z Moskwy, armię zredukował do dwóch brygad - 6 tysięcy ludzi, służby bezpieczeństwa podporządkował Moskwie. Ja rozumiem, że chwalisz Janukowycza, bo dla Ciebie "dobra" Ukraina, to Ukraina rządzona z Moskwy. Ale tym bardziej powinieneś doceniać fakt, że prawie mu się udało

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 20:53

No i co z tego, że Janukowycz wziął w Rosji kredyt? Po pierwsze nie był to kredyt OGROMNY - ok. 4,5 miliarda euro. Otóż Węgry wzięły 10 milardów i nikt normalny nie pisze o "integracji" Węgier z Rosją. Nie pociskaj więc z łaski swojej kitu, że to jest dowodem na to, że "FAKTYCZNIE integrował Ukrainę z Rosją". Poza tym nigdy nie "okazało się jak bardzo był to zaawansowany proces" a chrzanienie o tym było specjalnością Jaceniuka i jego majdanowej, neobanderowskiej "komandy", mydlącej ludziom oczy podobnymi kretynizmami których NIKT I NIGDY nie udowodnił (vide - strzelanie przez Berkut do "Niebiańskiej Sotni"). Janukowycz niczego i nikomu nie sprzedał a po prostu lawirował pomiędzy Unią a Rosją usiłując wyciągnąć jak najwięcej korzyści od jednych i drugich. Ukraina nie była i nie miała być "rządzona z Moskwy" a podobne brednie były już wielokrotnie wygadywane o Białorusi czy Kazachstanie.

Adam S.
środa, 27 maja 2020, 00:05

Jeśli likwidacja ukraińskiej armii i oddanie kontroli nad służbami specjalnymi nie jest dla Ciebie integracją z Rosją, to nie wiem, co nią jest. A w jakim stanie zostawił Janukowycz Ukrainę - widać po ukraińskiej obronie przed napaścią na Krym i Donbas - nie mieli NIC do obrony. I gdyby nie bataliony ochotnicze, dziś w rosyjskich rękach byłby nie tylko Donbas, ale i Odessa i Charków. Dość tych bzdur o "dobrym Janukowyczu".

HeHe
czwartek, 28 maja 2020, 01:12

Janukowycz był dla Ukrainy o wiele lepszy niż wszyscy ci majdanowi, neobanderowcy z Jaceniukiem i Poroszenką na czele a gdyby nie rozkaz bombardowania Doniecka i Ługańska przez nich wydany oraz okrucieństwo batalionów ochotniczych to o wiele bardziej możliwe byłoby połączenie Donbasu z resztą Ukrainy. Przecież to właśnie o torturach i morderstwach cywilów oraz jeńców dokonywanych przez neobanderowskie bataliony ochotnicze Amnesty International napisał list otwarty do Poroszenki jesienią 2015 roku pytając go o to komu te bataliony podlegają. Poroszenko nigdy na ten list nie odpowiedział ale niebawem ich dowódca, Dmytro Jarosz został zastępcą szefa sztabu armii ukraińskiej co notabene nie zmieniło banderowskiego bestialstwa wobec cywilów i jeńców.

Adam S.
środa, 27 maja 2020, 00:01

Jeśli dla Ciebie likwidacja ukraińskiej armii i oddanie ukraińskich służb specjalnych pod dowództwo Rosji nie jest integracją, to nie wiem, co nią jest. A w jakim stanie było ukraińskie państwo po ekipie Janukowycza - widać po obronie Ukrainy przed agresją na Krymie i w Donbasie. NIC nie było do obrony, i gdyby nie bataliony ochotnicze, nie tylko Donbas, ale i Odessa i Charków byłyby w rosyjskich rękach.

plusik
niedziela, 24 maja 2020, 19:59

Prawda.

bender
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:16

Nie, to jest akurat zupełna nieprawda, co ładnie wyjaśnił Adam S. powyżej.

FgT
niedziela, 24 maja 2020, 08:23

100 /100!!!!!

spoko
sobota, 23 maja 2020, 02:45

Zła informacja dla nas, dla kogo zla to my wiemy dobrze

vtyy
sobota, 23 maja 2020, 02:13

A to ciekawe skąd wiesz że Rosja już przed otrzymaniem przez nas Polaków F35 chce nas zaatakować?

Davien
sobota, 23 maja 2020, 01:38

Marcin, chielibyscie, napadacie na Ukraine i jeszcze na nia embargo by nakładać. Embargiem to Rosja oberwała i bardzo dobrze.

Oleg Arseniew
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:10

Dobrze że Polska to nasz sojusznik. Dzięki temu ziemie sporne odda nam pokojowo po wygranej wojnie z Rosją.

bender
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:52

Gdy Ukraina wejdziecie do Unii, to Ukraińcy będą się mogli przemieszczać i żyć gdzie sobie życzą , w Polsce i całej UE, a my i reszta Europejczyków również na Ukrainie. Tak więc za "protekcję" rosyjskiego wojska dziękujemy, zupełnie niepotrzebna. Poza tym i tak jesteśmy w najsilniejszym sojuszu obronnym świata czyli NATO.

HeHe
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:26

Wszyscy, włącznie z Ukraińcami doskonale wiedzą, że w perpektywie najbliższych 30 lat Ukraina nie ma najmniejszych szans na integrację z Unią a potwierdził to sam Klimkin kiedy po przegranej Poroszenki wiedział już, że nie utrzyma stanowiska ministra spraw zagranicznych. Tak więc sprawa ukraińskiego "wejścia do Unii" w kategoriach praktycznych nie istnieje.

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 00:26

Póki Prezydentem jest Zełenski, Ukraina do Unii nie wejdzie. Ale to są 4 lata, nie 30 :)

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 12:02

Ukraina do Unii nie wejdzie w ciągu najbliższych paru dziesięcioleci i nie z powodu tego kto będzie rządził tylko dlatego, że NIKT w Unii nie będzie utrzymywał 45 milionów ludzi, obywateli skorumpowanego doszczętnie kraju od dawna pogrążonego w ogromnym kryzysie gospodarczym, utrzymywanego przy życiu dzięki kroplówkom kredytów otrzymywanych od MFW i Banku Światowego. Takie są fakty oczywiste dla wszystkich unijnych decydentów.

wtorek, 26 maja 2020, 17:21

Podobnie Unia mogłaby myśleć przed naszym wstąpieniem i innych krajów Europy środkowo-wschodniej. To następny i największy rynek do wykorzystania. Jedyną przeszkodą są spory terytorialne.

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 21:20

Przeszkód jest dużo, dużo więcej a przede wszystkim wieloletnia już, tragiczna sytuacja gospodarcza Ukrainy oraz doszczętna korupcja panująca w tym kraju.

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 16:58

Dla unijnych decydentów oczywiste jest, ze ktoś w tej Unii musi pracować. A Ukraińcy wciąż chcą, i to za nieduże pieniądze. Będzie odwrotnie - to Ukraińcy będą pracowali na Unię. I "decydenci" doskonale to tym wiedzą. Jeśli chcą mieć napływ taniej siły roboczej, muszą zadbać, żeby źródło nie wyschło :)

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 21:07

Dla unijnych decydentów jest oczywiste, że ktoś kto pracuje w Unii nie będzie pracował na znaną z gigantycznej korupcji Ukrainę a źródło taniej siły roboczej nie wyschnie bez żadnego przystąpienia Ukrainy do Unii :) Wystarczą stosowne regulacje rynków pracy. Zresztą przy tej ilości imigrantów zarobkowych z Afryki Ukraińcy w starej Unii tracą na znaczeniu.

Davien
piątek, 29 maja 2020, 01:29

Ukraina-126 miejsce na liscie, Rosja-137, masz cos jeszcze do dodania?

bender
wtorek, 26 maja 2020, 16:16

Istnieją powody, dla których społeczeństwa "starej" Unii nie chcą dalszego rozszerzenia. Ale duży biznes i polityka są jak najbardziej zainteresowane Ukrainą w UE. A jeśli nie uda się z UE, to wstąpią do NATO, co też stwarza lepszy klimat dla biznesu i demokracji.

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 21:10

Nikomu a szczególnie Niemcom i Francuzom ABSOLUTNIE nie zależy na przystąpieniu Ukrainy do NATO bo wszyscy zdają sobie sprawę, że będzie to oznaczało eskalację napięcia na wschodzie a oni wszyscy chcą mieć SPOKÓJ i klimat do prowadzenia interesów z Rosją :)

Adam S.
środa, 27 maja 2020, 09:20

Też nieprawda. Dlaczego Niemcom zależało, żeby wciągnąć Polskę do Unii i NATO? Żeby nie być krajem frontowym, nie mieć rosyjskich czołgów na swojej granicy, tylko sprzedać problem Rosjan komuś innemu. To samo jest z Ukrainą - jeśli wejdzie do NATO i Unii, to będzie kraj graniczny i na niego można zrzucić ciężar obrony granic Europy i mieć wymarzony przez Niemców SPOKÓJ. Poza tym, dodatkowy 40 -milionowy rynek to bardzo silny argument.

HeHe
środa, 27 maja 2020, 20:26

Nic podobnego. Niemcy zdają sobie sprawę, że w pojęciu Rosjan Ukraina jest obszarem gwarantującym im bezpieczeństwo a w przypadku przystąpienia jej do NATO spokój pryśnąłby jak mydlana bańka w oczy ich oraz ruskich. Dla Niemców i Francuzów OSTATECZNA wschodnia granica NATO przebiega i będzie przebiegać na Bugu. Ukraina w kontekście bezpieczeństwa Zachodowi nie jest do niczego potrzebna bo nikt tam nie wierzy w możliwość napaści ze strony nie atakowanej przez nikogo Rosji. I zresztą bardzo słusznie.

HeHe
środa, 27 maja 2020, 18:44

Poza tym - 40 milionowy rynek jest silnym argumentem jeżeli mówimy o rynku kraju przyzwoicie rozwiniętego ale nie kraju doszczętnie skorumpowanego który musi być utrzymywany przez kredyty. Wtedy jest to ciężar.

Davien
piątek, 29 maja 2020, 01:30

Doszczetnie skorumpowana to jest Rosja wiec znowu kłameisz.

HeHe
środa, 27 maja 2020, 18:41

Nic podobnego. Niemcy zdają sobie sprawę, że w pojęciu Rosjan Ukraina jest obszarem gwarantującym im bezpieczeństwo a w przypadku przystąpienia jej do NATO spokój pryśnąłby jak mydlana bańka w oczy ich oraz ruskich. Dla Niemców i Francuzów OSTATECZNA wschodnia granica NATO przebiega i będzie przebiegać na Bugu. Ukraina w kontekście bezpieczeństwa Zachodowi nie jest do niczego potrzebna bo nikt tam nie wierzy w możliwość napaści ze strony nie atakowanej przez nikogo Rosji. I zresztą bardzo słusznie.

Antyprawak
sobota, 23 maja 2020, 01:16

Bo bronia wlasnego terytorium?

Marcin
sobota, 23 maja 2020, 15:47

Afganistan bronił , Irak bronił, Syria czy Libia też broniły się przed najeżdżcami. Że o Jemenie nie wspomnę.

bender
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:12

Mówisz Afganistan a powinieneś powiedzieć Talibowie. Mówisz Irak, a powinieneś Saddam. Mówisz Libia, a powinieneś Kadafi. Mówisz Syria, a chodzi o Assada. Liczba bandytów na pasku Moskwy się przerzedziła, choć za Assadem Kreml i Pekin stoją na razie murem. Ale i tam kiedyś będą zmiany. Gość walczy ze swoim własnym narodem już 9 lat.

BUBA
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:25

Powstanie w Syrii podobnie jak cała Arabska Wiosna było podsycane początkowo przez UE i USA w 2011. Po czym powstańców zostawiono samych sobie................. ............................................................................................................................................. A co miało na celu Powstanie w Syrii? Stworzenie przyjaznej Syrii dla Izraela..........

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 11:45

BUBA skończ kłamać . Wybuch wojny domowej w Syrii to akurat wina Asada a nie UE czy USA ale jak widac wyszło szydło z worka i kim naprawde jestes.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 17:13

Oj, to jednak też efekt arabskiej wiosny.

Davien
środa, 27 maja 2020, 23:55

Nie, do wybuchu wojny domowej doszło w wyniku bestialstwa Asada znęcającego sie nad pokojowymi demonstrantami do tego stopnia że zbuntowała się spora część arrmii syryjskiej. Potem Asad powypuszcal z wiezień dzihadystów by wsadzac tam cywilów czym zrobił prezent ISIS i al Kaidzie. Ani UE ani USA nei miały z tym nic wspólnego i o tym BUBA kłamał.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:07

Marcinku, istotnie Afganistan bronił sie pzred rosyjskimi hordami tak skutecznei ze mimo 10-cio letniej okupacji i wymordowania milionów cywili musieliscie uciekać. Irak jakby nie napadł na Kuwejt to nikt by go nei ruszał, Syrii nikt nei napadł bo trwa tam wojna domowa w ktróej Rosja morduje tysiące neiwinnych cywili, w Libii popierany przez was watażka Haftar prowadzi wojnę z legalnym rzadem. A Jemen to bunt Huti przeciwko legalnemu rządowi :) Masz coś jeszcze do dodania?

Gnom
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:05

Czyli Assad, szef legalnego (uznawanego przez ONZ i zachód) rządu Syrii zaprosił tam USA i jego koalicjantów, Turcję, w przeciwieństwie do Rosji, która wtargnęła tam bez rezolucji ONZ - rozumiem, że tak widzisz sytuację w Syrii. Przykre, ale takiej wersji wirtualnego świata nie wymyśliłby nikt, nawet po pijaku, kompletne lustro. Sugerowałbym wyrwanie się z wirtualnego świata, bateryjko.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 11:47

Asad panei Gnom wywołał wojne domową tak znecając sie nad cywilami ze mu sie spora cześć armii zbuntowała. USA pojawiło sie tam znacznie pózniej do walki z ISIS a nei z Asadem więc rosyjski trollu jak tylko potrafisz kłamac to zwyczajnie skończ pluc jadem.

HeHe
środa, 27 maja 2020, 01:19

Tak się Asadowi ta spora część armii zbuntowała, że ta właśnie armia do dziś popiera Asada. Poza tym przestań łgać ukraiński trollu o roli USA w syryjskiej wojnie domowej.

Chris
sobota, 23 maja 2020, 00:51

Za 25 lat.

Abers
piątek, 22 maja 2020, 23:35

Wszystkie F-35 będą w 2028

mobilnyPL
sobota, 23 maja 2020, 14:12

Za 8 lat co będzie nie wie nikt ale faktycznie tak planują

Insider
piątek, 22 maja 2020, 23:06

Jakiej to agresji Panie kolego?

Marcin
sobota, 23 maja 2020, 02:31

Na Przemyśl na przykład.

Davien
piątek, 29 maja 2020, 01:32

Wow to juz Rosja chce napaść na Przemysl??

Murf fanem Polski
piątek, 22 maja 2020, 19:19

Jeśli sprowadza się to do kosztu, wygrywa JT-17. Jest najtańszy jak na nową maszynę. Jest zdecydowanie najgorzej działający, ale można go w dużej mierze zbudować na Ukrainie. Jeśli chodzi o wydajność, Gripin wąsko wygina F-16. Gripin jest droższy w zakupie, ale tańszy w obsłudze. Gripin jest bardziej zwrotny, ale F-16 ma lepszą ładowność. Jeśli względy polityczne są najważniejsze, to F-16. Jak nauczyła się Polska; siła nabywcza siła polityczna i utrzymanie USA za Ukrainą jest ważne. szczególnie w świetle mieszanego stosunku Europy do Rosji. Współpraca z Lockheed / Martin przy takim zamówieniu przyciągnie na Ukrainę dużo uwagi w Waszyngtonie. Szwecja ma jednak znaczenie gospodarcze i duży przemysł obronny, który może pomóc Ukrainie w przejściu na zachodnią broń. Zwłaszcza w przemyśle morskim, w którym bardzo brakuje Ukrainy. Szwecja będzie bardziej elastyczna dzięki przesunięciom technologicznym i lokalnej produkcji. Ciekawie będzie zobaczyć, w którą stronę pójdzie UA.

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 16:16

Chińskie konstrukcje odpadają że względu na natowskie aspiracje Ukrainy.

Rejtan
sobota, 23 maja 2020, 09:06

Gripen w wersji E jest tańszy od F16block70 zaówno w zakupie jak utrzymaniu. Parametry sa zbliózne, ale F16/70 to maszyna bardziej uderzeniowa, zaś J39 bardziej mysliwska ( szczególnie z Meteorem i IRIS-T ) . Przewagą Gripena jest mozliwośc korzystania z DOL, zaś F16 wiekszy zasięg i udźwig. Jednak ja stawiałbym na którąś z konstrukcji chińskich: taniej, szybciej i lepsze łapówki.

Davien
sobota, 23 maja 2020, 17:49

Gripen E jest droższy w zakupie od F-16Viper i ma porównywalne koszty eksploatacji, ustępuje tez F-16V/bl70/72 chyba pod kazdym wzgledem poza mniejszym RCS

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 17:05

Różnica w cenie wynika wyłącznie ze skali produkcji. Jeśliby faktycznie w grę wchodziło ok. sto maszyn koszty należałoby przeszacować.

Davien
środa, 27 maja 2020, 23:59

Obecnie zamówienie opiewa na min 96 maszyn: 60 Szwecja i 36 brazylia i nikt jakos wiecej nie zamawia. W porównaniu do kilku tysiecy F-35 czy f-16...

Cynik
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:56

Pan wszystko wie lepiej szkoda że w teorii.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:15

Jak widac panei Cynik nie pan pan pojęcia o cenach Gripena E wieć prosze darowac sobie kiepskie manipulacje:)

mobilnyPL
poniedziałek, 25 maja 2020, 07:50

Bez komentarza

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:54

To chyba najlepsze co mogłeś zrobić dla tego forum.

Antyprawak
sobota, 23 maja 2020, 01:17

Jaki Gripin?

Marek
piątek, 22 maja 2020, 22:04

Myśliwiec wielozadaniowy wezmą pewnie zachodni. Maszynę szkolną niekoniecznie. Jak se wezmą L-15, to będą go robić u siebie. Już ma lepsze parametry od Mastera. Jak zastosują mocniejsze silniki, które produkują, to mogą mieć na bazie tego samolotu niedrogiego lekkiego myśliwca.

Ech
piątek, 22 maja 2020, 19:09

Jak porwnujecie obecjie lotnictwo Ukrainy i POlski?

Jurij Dołgorukij
sobota, 23 maja 2020, 11:34

Nie porównujemy. Stoimy na stanowisku, że Ukraina jak najszybciej powinna wejśc do Nuklear Scharing i na miejscu NATO ulokowałbym bazę gdzieś w okolicy Kholmy, albo Szostki, a drugą w okolicy Heniczeska. I potem już Ukraina z jakże bratnią Rosją mogłaby szczerze porozmawiać o Krymie, gdzie jest miejsce Rosjan, o granicach itd.

Oleg Arcewiuk
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:07

Wtedy też upomnimy się o nasze terytoria gdzie nasi bracia zostali wypędzeni. Zamość i Przemyśl to ukraińskie miasta. Wy polaki dobrze o tym wiecie.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 16:58

Dziękuj Bogu, że granicę wyznaczyli na Bugu.

bender
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:58

Niepodległa, wolna od Moskwy Ukraina jest polską racją stanu. Wiemy, że w Moskwie zgrzytają wciąż zębami po wypędzeniu Janukowicza, ale inwazją na Krym i Donbas sami Moskale skierowali Ukraińców przeciw sobie. Nie pozostaje nam nic innego, niż te anty rosyjskie sentymenty pielęgnować. Jak długo Ukraina jest wolna, tak długo Moskwa nie uderzy na nas czy Bałtów.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:16

Uwaga ruski troll, nei karmic.

HeHe
sobota, 23 maja 2020, 15:55

Lepiej dla Ukrainy aby nie próbowała już rozmawiać z nikim z pozycji siły a już szczególnie z nami lub z Rosją. Poza tym chodzi o NUCLEAR SHERING i broń nas Panie Boże aby kiedykolwiek Ukraina nawet zbliżyła się do tego lub do NATO.

Adam S.
poniedziałek, 25 maja 2020, 12:55

A dlaczego to boisz się broni jądrowej na Ukrainie? Ukraina już miała broń jądrową i jakoś Twoje obawy się nie spełniły.

HeHe
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:43

To oczywiste i logiczne. Broń jądrowa na Ukrainie tylko zaogniłaby sytuację na wschodzie a z pewnością nie o to nam chodzi.

Davien
piątek, 29 maja 2020, 01:33

No wam na pewno nei bo nei moglibyscie już rabowac Ukrainy jak macie to w zwyczaju.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 16:53

Śmiechu warte! Broń jądrowa na Ukrainie powodowałaby trzymanie rosyjskich rączek pod kołderką w tym regionie.

Adam S.
wtorek, 26 maja 2020, 12:41

A czy gdzieś indziej na świecie broń jądrowa "zaogniła" sytuację? Po raz kolejny piszesz bzdury. Broń jądrowa bardzo dobrze chroni przed wybuchem wojny, bo obie strony są świadome konsekwencji i nieuchronności odwetu. Dzięki temu mieliśmy w Europie najdłuższy w historii okres pokoju. Gdyby Ukraina miała broń jądrową, Rosja nie ośmieliłaby się cokolwiek zajmować.

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 21:35

Z pewnością nie zdajesz sobie sprawy jakie brednie wypisujesz. Broń jądrowa w rękach Ukraińców stanowiłaby śmiertelne zagrożenie dla nich i wszystkich dookoła bo z braku funduszy wcześniej czy później doszłoby tam do katastrofy. Komentujemy artykuł o kosztach modernizacji sił powietrznych Ukrainy a ty piszesz o broni jądrowej i środkach jej przenoszenia nie zwaracając uwagi na taki "detal" jak koszty ich utrzymywania :) Zresztą tak jak w przypadku konfliktu hindusko-pakistańskiego o Kaszmir ewentualne posiadanie przez Ukraińców broni jądrowej niczego by nie zmieniło.

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 17:49

Gdyby Ukraina miała broń jądrową to groziłoby to wszystkim jej sąsiadom katastrofą bo z braku pieniędzy ta broń byłaby w coraz gorszym stanie a więc coraz bardziej niebezpieczna dla samych Ukraińców oraz dla wszystkich dookoła. Typowym przykładem kiedy to posiadanie broni jądrowej przez obie strony konfliktu nie wpłynęło na jego ugaszenie jest Kaszmir czyli pogranicze Indii i Pakistanu.

Adam S.
środa, 27 maja 2020, 09:22

Chłopie, jesteś nielogiczny. Ukraina miała broń jądrową i jakoś nie stanowiła zagrożenia dla nikogo.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 11:49

Bo nie moglibyscie juz jej napadać i terroryzowac jak robicie to teraz i trzeba by oddać im ukradzione Krym i Donbas??

Dawo
piątek, 22 maja 2020, 18:44

Pozostaje nam się cieszyć i trzymać kciuki. Silna Ukraina, byłaby potężnym wsparciem dla Polski. Nowoczesne myśliwce mogłyby nieco zaszachować Moskwę. Dodatkowo uderzenie deeskalacyjne poszło by pewnie na Kijów. Z cała pewnością USA nie sprzeda im najnowszych wersji uzbrojeni, ale zawsze to coś. W żadne EF czy Rafale nie wierze. Dla Ukrainy, to mało pewni sojusznicy. Choć szarże Putina dyplomacją powstrzymali.

HeHe
sobota, 23 maja 2020, 15:44

Silna Ukraina byłaby potężnym ZAGROŻENIEM dla Polski bo władze tego kraju do niedawna były naszym największym wrogiem wśród krajów sąsiednich. Wrogość obecnych władz jest trochę mniejsza ale patrząc na zmiany które wprowadza Zełenski i jego "Sługa Narodu" w antypolskiej polityce Poroszenki, Jaceniuka i Hrojsmana to niestety są one dużo mniejsze niż oczekiwane. O jakim "uderzeniu deeskalacyjnym" Pan pisze? Po co ktokolwiek miałby atakować Ukrainę jeżeli będzie ona tym czym jest obecnie czyli czarną dziurą pomiędzy NATO a Rosją? Jeżeli tak zostanie to na wschodzie będzie spokój i o to nam chodzi.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:22

Heheszku, silna Ukraina dla Polski nie ejst zagrożeniem ale dla was w Rosji tak bo uniemozliwia ma atakowanie jej i macenie wiec moze sie zwyczajnie ....

oPOrtunista
sobota, 23 maja 2020, 13:14

Powiedziałbym jednak,że dla nas będzie lepiej jeśli nie będzie za silna. Patrząc szczególnie na ich politykę historyczną.

Gorge
sobota, 23 maja 2020, 10:49

Co oni chcą wymieniać? Mig-29 jest znacznie lepszym samolotem od f-16. To samo Się.

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 16:11

Szczególnie w osobnym przyziemieniu maszyny i pilota.

Tfz
sobota, 23 maja 2020, 10:48

Powiedz to w Przemyślu, Chełmie, Hrubieszowie, Jaśle i w innych miastach, co do których ukraińcy roszczą sobie pretensje.

Bez taniej propagandy
niedziela, 24 maja 2020, 16:08

Jasne a później będą sobie siedzieć w Przemyślu, Chełmnie i Hrubieszowie i grzecznie czekać na akcie NATO. To byłby dla nich koniec. Rozbici militarnie i objęcie sankcjami. Zrobili by z nich czarną dziurę w Europie. Dlatego silna Ukraina nie jest dla Polski problemem. Jej wzmocnienie za to jest szkodliwe dla Rosji. Generuje choćby wysokie koszty interwencji w Donbasie i Ługańsku.

Artur
sobota, 23 maja 2020, 10:46

Z czego się cieszyć? Już jakiś czas temu można się było przekonać jacy to wielcy "przyjaciele"

rGd
sobota, 23 maja 2020, 02:48

Cieszymy się szkoda tylko że Polskie władze nic nie robią aby "ugrać" coś czy to dla przemysłu czy dla wojska. Ukraina to kopalnia patentów.

Andrzej
piątek, 22 maja 2020, 18:36

Czyli początek utraty kompetencji i możliwości przemysłu rodzimego. Początek likwidacji przemysłu na Ukrainie. Dokładnie to samo co w Polsce.

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 16:02

Ukraińcy nigdy nie mieli kompetencji kompleksowej produkcji samolotów wielozadaniowych.

Maciek
sobota, 23 maja 2020, 14:46

Bzdura. My przemysłu lotniczego zdolnego do produkcji zaawansowanego uzbrojenia nigdy nie mieliśmy. Szczytowym osiągnięciem był koncepcyjny ts16 grot. Po uwaleniu po linii politycznej tego projektu nie mieliśmy już żadnych szans. Reszta zbrojeniówki ti tez był skansen. Produkcja oparta w 90% na ruskich licencjach, często nie najnowszych. Brak znaczących modernizacji, brak prac badawczo-rozwojowych, brak kadry która mogłaby cokolwiek wnieść. Ukraina jest w zupełnie innej sytuacji. Część sprzętu mogą wytwarzać u siebie, zawsze byli znaczącym eksporterem uzbrojenia. Maja doświadczenie i kompetencje. Decyzja o zakupie samolotów wielozadaniowych jest bardzo dobra. Nie opłaca się im tworzyć własnej konstrukcji, bo koszty są ogromne a znaczącą część komponentów np. awionika, to i tak byłby import. W dodatku szanse na eksport są znikome, bo konkurencja olbrzymia.

Marek
sobota, 23 maja 2020, 13:43

Dlaczego? Wezmą samoloty wielozadaniowe, których nie robili. Lotnictwo transportowe mają swoje bez niczyjej łaski. Chcą też maszyny szkolne. W artykule mowa o Masterach i Hongdu L-15. Te ostatnie mają lepsze osiągi od Masterów. Już wcześniej chcieli je wsiąść i robić u siebie. Pójdzie tym łatwiej, że one latają na ukraińskich silnikach. Ukraińcy mają do nich jeszcze lepsze. Jak je tam wsadzą, to zwiększy się udźwig i podskoczą osiągi. Podłubią trochę przy samolociku i będą mieli swój odpowiednik FA-50.

piątek, 22 maja 2020, 21:46

Kupią to, czego sami nie produkują. Nie piszą o zakupie rakiet, czołgów, transporterów ani korwet.

Gnom
sobota, 23 maja 2020, 00:23

Ale produkują przyzwoite silniki i uzbrojenie - a tego na nowe samoloty z zewnątrz nie włożą.

Marek
sobota, 23 maja 2020, 21:24

A co powiesz o L-15? Chcą przecież także szkolne. Tego chcieli robić u siebie. Sam wiesz co przy mocniejszych silnikach można z tego samolociku zrobić.

Gnom
niedziela, 24 maja 2020, 17:08

Szkolny pominę, bo przy odpowiednim wyposażeniu to bliżej mu do T-50 z KAI niż do naszego Mastera. W wersji bojowej z silnikami z dopalaniem to może być zdrowy kawałek samolotu bojowego. W sumie 9 ton ciągu, 2 silniki, 1,5 Ma (niekiedy spotkasz u Chińczyków nawet 1,6-1,8). Jak uwzględnisz istnienie wersji silnika z wektorowaniem ciągu, możliwość stosowania radaru z JF-17 bl. III i przebąkiwania o wersji jednomiejscowej to może być wrzód na d... dla wielu koncernów. Do tego przyjrzyj się JF-17 i jego możliwości zaistnienia na Ukrainie z istotnym ukraińskim wkładem. Ukraina jest dobrze widziana i w Chinach i w Pakistanie.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:29

Podobnie zatem postrzegamy L-15. Kręcili się już koło niego no i to jest niby maszyna szkolna. Dlatego łatwiejsza do przełknięcia. Ale JF-17 po mojemu z powodów politycznych raczej nie wezmą. Wynika to pośrednio z treści artykułu.

Gnom
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:15

Może być różnie, bo gotowych raczej nie wezmą, ale jeżeli ten sam płatowiec (robiony u nich) w pewnym sensie "zwesternizują" i nastąpi "ukrainizacja" (a naprawdę mają czym) to może być ciekawie. Fakt, że to decyzja polityczna i mogą bać się podzielenia losu Turcji czy Egiptu. Jednak tam ludzie władzy przekonali się, że w walce o cokolwiek obowiązuje stare hasło: umiesz liczyć, licz na siebie.

Davien
sobota, 23 maja 2020, 17:54

Uzbrojenie moga, to zalezy od decyzji producenta maszyn, a silników do maszyn klasy F-16 czy Gripen-a nei robią, robia do maszyn mniejszych i tu akurat dobrze wypada L-15 juz latający na silnikach z ukrainy.

Gnom
niedziela, 24 maja 2020, 16:57

Mało wiesz, ale niech będzie po twojemu co do silników. A za integrację swojego uzbrojenia trzeba słono płacić i zdrowo się odkryć - nie widzę sponsora dla Ukrainy w tym zakresie, chyba, że to współpraca z wyśmiewaną prze ciebie Turcją.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 11:52

Panie Gnom jak widac wiem lepiej od pana co napędza L-15 wiec pański skowyt mam gdzieś. I tyle .

Gnom
wtorek, 26 maja 2020, 21:43

Zasadniczo masz wszystkich gdzieś, a tych innego zdania tylko głębiej. Przykre, ale to prawo niedojrzałości z racji wieku. Nie widać czy wiesz (bo poza twym oświadczeniem nic nie dodajesz), do tego nadal nie przyjmujesz do wiadomości zmian na stronie MSB co do nazwy silnika. No ale pozostaje wierzyć, że wiesz lepiej od innych (konstruktorów i wytwórców także), zatem współczuję.

123
piątek, 22 maja 2020, 18:03

Mogą mówić co chcą Ale kasy nigdy nie ubierają

placek23
piątek, 22 maja 2020, 17:36

Modernizacja lotnictwa transportowego będzie prawdopodobnie oparta na produktach Antonowa, a więc na czymś, co istnieje tylko na papierze. Przez ostatnich 5 lat zakłady Antonowa wyprodukowały równo dwa samoloty, w tym ostatni 3 lata temu. Na co oni liczą?

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 15:59

To tylko kwestia finansowania. Jeśli obietnice wobec planów by się sprawdziły, czemu nie. Przy odpowiednim finansowaniu i portfelu zamówień łatwiej też jest znaleźć wspólnika.

Murf fanem Polski
piątek, 22 maja 2020, 18:58

Antonow ma już umowę na An-178 dla Peru. Produkcja już się rozpoczęła. Antonowowi utrudniło zerwanie więzi z Rosją, w wyniku czego dostarczono mniejszą liczbę komponentów, w tym silniki. Opracowano inne źródła części. Peruwiańskie An-178 zaangażują około 25 ukraińskich firm i około 30 europejskich i północnoamerykańskich dostawców w łańcuch dostaw nowego samolotu transportowego An-178.

placek23
sobota, 23 maja 2020, 01:34

Jest potwierdzona umowa na jedną sztukę An-178 dla MSW Peru. Czy ten jeden samolot kiedykolwiek powstanie? Bardzo wielki znak zapytania. Mają rzekomo też od czterech lat kontrakt na 10 samolotów dla Azerbejdżanu i do dzisiaj ani jednego nie dostarczyli i nie zanosi się, żeby kiedykolwiek dostarczyli. Tego jednego dla Peru zapewne również nigdy nie dostarczą. Najpierw muszą znaleźć zamienniki dla około 1/3 elementów konstrukcji pochodzących z Rosji. Potem badania, obloty, certyfikacje nowego samolotu itd. Ile lat coś takiego potrwa? Własnych środków na rozwój brak, względnie dawno rozkradzione. Jest ktoś chętny podarować im kasę? Może amerykańska lub europejska konkurencja tylko czeka, żeby rozdawać prezenty?

Davien
sobota, 23 maja 2020, 17:57

Placek, maja zamówienia na ponad 100maszyn i t od takich państw jak Saudowie czy Chiny wiec spokojnie, poradza sobie:) A 5 lat temu to był dopiero pierwszy lot An-178 wiec cos ci zdecydowanie nie wyszło:)

Pilot
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:01

Davien ty nie wiesz o czym piszesz. Proszę nie powielaj nie prawdziwych informacji.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 11:52

Pilot, wieć udowodnij swoje kłąmstwa albo zwyczajnie milcz.

placek23
niedziela, 24 maja 2020, 02:15

Dlaczego tylko na 100? Nie krępuj się. Napisz od razu na tysiąc albo na 100 tysięcy. Klawiatura wszystko przyjmie. A fakty są takie, że od 2015 roku wyprodukowano na Ukrainie równo dwa samoloty transportowe, w tym od 2017 roku ani jednego i nie zanosi się na szybką zmianę tego stanu rzeczy. Twierdzenie, że ukraińskie lotnictwo transportowe będzie prawdopodobnie opierać się o An-178 jest kolejną bajką z mchu i paproci, jak zresztą cały ten plan modernizacji.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:26

Widzisz placek Saudowie zamówili 50 maszyn, inne państwo z Bl Wschodu 30 ale jak widac nie piszą ci otym w gotowcu:) Ależ musi to bolec że tak cie centrala pomija:)

placek23
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:18

W twojej fantazji Saudowie zamówili 50 samolotów, a w rzeczywistości ani jednego. Ponad rok temu były oficjalne informacje ukraińskie o tym, że współpraca jest nieaktualna. Mówił na ten temat w mediach szef Antonowa, a pisały m.in. takie źródła jak Jane's i Scramble Magazine.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 11:54

To udowodnij swoje słowa placku:)) Aha, pomyłka Saudowie zamówili 30 maszyn a 50 Chiny:))

Gnom
niedziela, 24 maja 2020, 17:11

Jednak jak rzadko kiedy poprę D...a i zasugeruję przyjrzenie się współpracy Ukrainy z państwami Półwyspu Arabskiego. Faktem są zarówno problemy na Ukrainie jak i ogromne sukcesy na tymże półwyspie, u nas zupełnie niedostrzegane. Dopiero jak zaczną latać samoloty stamtąd to u nas wybałuszą niektórzy gały.

placek23
niedziela, 24 maja 2020, 21:56

A konkretnie to jakie są te ogromne sukcesy? Ile samolotów ukraińskiej produkcji lata na Płw. Arabskim? Wg powszechnie dostępnych danych ani jeden. Zbudowali w 2017 roku prototypowy egzemplarz An-132D we współpracy z Arabią Saudyjską i od tego czasu w sprawie nie dzieje się nic. Informacje z lat 2018-2019 mówią, że współpraca się skończyła, zanim dobrze się zaczęła.

Gnom
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:16

Skoro tak mówisz.

sża
niedziela, 24 maja 2020, 14:56

Ukraiński przemysł lotniczy pracował na rynek rosyjski. Jeżeli po majdanie liczyli na to, że Zachód będzie od nich kupował samoloty, to byli bardzo naiwni...

Ai
piątek, 22 maja 2020, 16:53

Jestem pewien że w roku 2035 Ukraina będzie miała dużo więcej nowoczesnych samolotów niż Polska.

K
sobota, 23 maja 2020, 08:04

Zgadzam się

fifi
sobota, 23 maja 2020, 02:04

O ile się nie rozpadnie :).

Chris
sobota, 23 maja 2020, 00:53

Na wszystko niecałe 9 miliardów dolarów? Będzie dobrze, jeśli zrealizują 1/4 planu. Już się nie bój o ten nasze latadła.

adam
piątek, 22 maja 2020, 16:52

Tu nic na ten temat nie ma, ale oni mają jeszcze w planach wprowadzenie Patriota w miejsce S-300.

Olo
piątek, 22 maja 2020, 16:51

Jedno mnie zastanawia. Szukaja tez samolotu turbosmiglowego. Oczywiscie Airbus spi, bo Orlika zaproponowac nie mogl...

Gnom
sobota, 23 maja 2020, 00:24

Mają własny, zobaczysz niedługo.

Nico
piątek, 22 maja 2020, 23:58

Orlik nie jest produkowany od 2002 roku. Więc po co proponować coś co nie jest produkowane.

Adam S.
piątek, 22 maja 2020, 16:45

Amerykanie mogliby być strategicznie zainteresowani posiadaniem 108 sojuszniczych F-16 i gotowej infrastruktury w niedużym oddaleniu od Moskwy. I z Rosją można inaczej rozmawiać, i z Turcją, która nagle robi się nie taka już niezastąpiona. A na strategiczne projekty mogą przygotować bardzo korzystną ofertę

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 15:52

Amerykanie nawet ,,najwierniejszym sojusznikom" nie mają w zwyczaju przedstawiać korzystnych ofert.

Wotowiec.
sobota, 23 maja 2020, 12:43

Czy Rosja będzie patrzeć na to ze spokojem??? Nie sądzę. Amerykanie pchają się na wschód... Aby taka polityka nie trafiła na pustkowia syberyjskie.

Davien
sobota, 23 maja 2020, 17:59

A co zrobia?? Wywołaja wojnę? No jak Rosji tak odbije to istotnie pustkowia Syberii im moga jedynie pozostac.

Cynik
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:00

Davien skończ z tym antyrosyjskim slangiem... Uszy więdną od tych bzdur co wypisujesz. Nie znasz się na polityce a tym bardziej na broni. Twoja pro amerykańska postawa robi się męcząca.

Karkoszka
sobota, 23 maja 2020, 01:04

Jest tylko mały problem: tam już są Chiny.

werte
piątek, 22 maja 2020, 16:33

Największym wyzwaniem będzie nie modernizacja ale zebranie środków i choćby częściowa ich ochrona przed skokiem na kasę. 15 dużych baniek i to w zielonych, których nie wiadomo skąd niby wezmą wszędzie wywoła ślinotok. Ile z tego zniknie zanim podpiszą przedwstępną umowę do wstępnej analizy nie wiedzą nawet najwięksi przekrętacze nad Dnieprem...

mobilnyPL
piątek, 22 maja 2020, 16:29

Ależ ja jestem ciekaw jaką wybiorą i ile zakupią :)

Lechu
piątek, 22 maja 2020, 17:11

Nie wiem ile kupią, ale na pewno będzie to F-16. Haracz trzeba płacić, nie ma lekko. Wiemy to z własnego doświadczenia.

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 15:48

Proszę porównać jak Amerykanie skasowali Bułgarów. Dla Ukrainy to cena zaporowa.

piątek, 22 maja 2020, 21:07

Jak na razie to Ukraińcy nie mają za co płacić Amerykanom haraczu. Prędzej bym się spodziewał, że kupią coś od Francuzów

Marek
piątek, 22 maja 2020, 22:19

Sami piszą, że Rafale i EF dla nich za drogi. Jeśli nie od Amerykanów to prędzej od Szwedów jak już.

mobilnyPL
sobota, 23 maja 2020, 20:06

I dlatego zapewne wygra Gripen i Saab który da im więcej niż LM mógłby dać. A my jak zwykle smakiem ....

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 00:11

mobilku, tyle ze i tak zalezy to od USA które moga bez problemu zablokowac Gripena, tak samo jak UK czy Włochy. A akurat Stany moga bez problemu przebic oferte SAAB-a obojetnie jak by nei była, stac ich na to. A my w Polsce wybralismy znacznei lepsze maszyny od Gripena .

mobilnyPL
piątek, 22 maja 2020, 18:47

Zgadzam się w 100% :)

Prof. Gazmajster
piątek, 22 maja 2020, 16:11

8,6 mld dolarów za tyle maszyn. Chyba z kartonu albo styropianu.

Ktoś
piątek, 22 maja 2020, 19:08

Wychodzi 80 mln za samolot. Gripena, czy F18 niby za tyle się da, ale bez sensownych pakietów szkoleniowych czy serwisowych, ani uzbrojenia. Dlatego, jeśli chcą mieć możliwość walki tymi maszynami, a nie tylko zakupu, to będą pewnie musieli się ograniczyć do 4-6 eskadr. Co i tak będzie dla nich wielkim wzmocnieniem i wysiłkiem finansowym.

dumbass
piątek, 22 maja 2020, 15:35

niezle to sobie zaplanowali, myśliwce kupujemy a bezzałogowce klepiemy z Turkami

BUBA
piątek, 22 maja 2020, 15:19

Jak widac Ukraina nie pudruje zlomu. Niestac ich na to. A my jestesmy bardzo bogaci ...

Marek
sobota, 23 maja 2020, 13:51

Chyba nie czytasz uważnie portali militarnych skoro tak piszesz. Poza tym myśmy zamówili lepsze. Szkoda tylko, że wcześniej wzięliśmy Mastery zamiast koreańskich maszyn.

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 00:13

Marek wzielismy Mastery bo chcielismy maszyny czysto szkolne wraz z całym systemem szkolenia. Wiem że mógłby to byc Kai T-50 ale z jakiegos powodu wygrał M-346. Zapewne koszty i system szkolenia zadecydowały.

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 15:29

Jeśli chodzi ci o wartości bojowe obu maszyn, to Koreańczyk też ma wersję szkolną i bojową, więc nie wiadomo na którą by się zdecydowano. Zakładam że podobnie jak w przypadku Mastera. Zdecydowały koszty i system szkolenia.

Antyprawak
sobota, 23 maja 2020, 01:22

Tez lataja MiG29 wiec pudruja.

Xd
piątek, 22 maja 2020, 20:46

Oj, poczytaj dokładnie migi do modernizacji.

Trebla
piątek, 22 maja 2020, 19:24

Akurat tu sie mylisz bo oni "pudrują" i to o wiele więcej niż my.

Ragozd
piątek, 22 maja 2020, 18:58

Oj pudruje, pudruje, tylko na 15 lat a nie na 50...

mobilnyPL
piątek, 22 maja 2020, 18:48

Widzę to na przykładzie obecnych zakupów zza oceanem. Drogo, Niewiele i kiedyś........

martin
piątek, 22 maja 2020, 15:06

my nie mamy zadnego planu. Duda zaplacila za f-447 i tyle

ODWRÓCONY2015
piątek, 22 maja 2020, 16:27

Popieram. !

Erwin
piątek, 22 maja 2020, 14:51

8,9 mld hahaha i dostawy w ciągu max 4 lat od podpisania umowy. Mają wyobraźnię, albo megalomanię większą niż my

Orthodox
niedziela, 24 maja 2020, 15:45

Wystarczy porównać ile Bułgarzy zabulili za kilka szesnastek. Rafale jest jeszcze droższy. Grippen, szczególnie ten nowszy też nie realny. Może z chińczykiem by się udało, ale to się kłóci z natowskimi aspiracjami Ukrainy.

Observik
piątek, 22 maja 2020, 19:41

Ja jednak bym się nie śmiał.Parę milionów Ukraińców pracuje na zachodzie ,pieniądze płyną do kraju . Mimo wojny PKB wzrasta.Za chwilę ruszą małe i średnie biznesy ,bez powiązań z oligarchią prorosyjską.Ta karuzela już się kręci.

Orthodox
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:06

Niestety w tryby tej karuzeli dostał się koronawirus, który spowolni maszynę na dłużej.

fifi
niedziela, 24 maja 2020, 10:04

Fakt.Ukraińska karuzela się kręci :).

Born1971
piątek, 22 maja 2020, 16:28

A my z niczym nie dajemy rady.

7plmb
piątek, 22 maja 2020, 16:02

Aaaa..Turecki dron TB-2 właśnie ustrzelił następnego "cudownego" Pantsira.Niezły szajs ale czego się spodziewać-za duże zapóznienia w elektronice w Rosji.

7plmb
piątek, 22 maja 2020, 16:00

Spokojnie dadzą radę a wiesz dlaczego ? bo muszą."Geniusz" Putina sie własnie objawia..z przyjaznego kraju zrobić sobie wroga.

sża
piątek, 22 maja 2020, 17:47

To Putin zorganizował majdan i obalił legalne władze w Kijowie?

chateaux
piątek, 22 maja 2020, 20:39

Tak, dokładnie on. Blokując stowarzyszenie Ukrainy z Unią Europejską.

mobilnyPL
sobota, 23 maja 2020, 20:09

Na co FR nie mogła pozwolić i interweniowała na nastroje we wschodniej części Ukrainy. Wenezuela już koli USA a jest dalej. Kuba drugi przykład. Hipokryci- Jedni mogą a inni nie mogą. Dramat myślenie kolego dramat. Każde mocarstwo jest siebie warte

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:31

Mobilku, daruj sobie. Rosja zwyczajnie napadła na Ukrainę i prowadzi z nia neiwypowiedzianą wojnę, jakos na Wenezuele nie spadają bomby z nieznanych samolotów . Kuba doskonale wie jak kończa sie stosunki z Rosją i powtarzac tego nei maja zamiaru.

HeHe
wtorek, 26 maja 2020, 12:06

Ależ cię poniosło Davienku :) A kiedyż to na Ukrainę spadły bomby z "nieznanych samolotów"?

Davien
czwartek, 28 maja 2020, 00:15

A to nei pamiętasz jak neiznane Su-25 atakowały Ukraińskie oddziały w Donbasie albo zza granicy leciały nieznane rakiety?? Przeciez tak twierdziliscie ustami samego ławrowa i putina:)

Erwin
piątek, 22 maja 2020, 16:46

Tiaaaaa, licząc, że PKB Ukrainy będzie rosnąć rok w rok, to wyjdzie ich 0,5% PKB rok w rok na same samolociki. My wydajemy rocznie 0,08% swojego PKB na program Harpia i jest larmo. Zejdźcie na ziemię

tut
piątek, 22 maja 2020, 17:38

Tak to jest jak się ma granicę z przyjazną Rosją. My też tak byśmy mieli jak by nasza granica z bratnim krajem wydłużyła się o 400km, takie nawiązanie do Białorusi. Nie było by dróg, przedszkoli, placyków zabaw, socjalu. Ale były by samoloty, rakiety, i czołgi. Bo musieli byśmy je mieć. Co więcej przynależność do NATO, UE to za każda organizację kilka procent mniejszy konieczny budżet wojskowy. Tak po prostu jest.

fifi
niedziela, 24 maja 2020, 10:10

Te przedszkola,drogi,place zabaw to za kasę z Brukseli,plus kredyty .Nie chcesz,albo nie widzisz tych tablic ktorych mnóstwo w Polsce?Wybudowano z funduszy uniijnych ....ble ble ble.A kredyty trzeba bedzie kiedyś spłacić. Nie ma darmowych obiadów.

tut
niedziela, 24 maja 2020, 18:42

Ta a Bruksela to ma magiczne pudełko z pieniędzmi. Tak jak rząd ma magiczne pudełko na 500+. A jedno euro od każdej polisy to gdzie idzie? A procent od vat. To są również podatki ściągane w Polsce. A nasz bilans w tych rozliczeniach zbliża się do 0. I nie ma co tu dywagować. Jak byśmy musieli to byśmy płacili więcej na wojsko.

Tweets Defence24