Reaper z podwójną liczbą pocisków Hellfire

2 października 2020, 08:25
200910-F-UA265-1198
Fot. U.S. Air Force/SrA Haley Stevens)

Personel 556th Test and Evaluation Squadron US Air Force zrealizował program związany ze zwiększeniem możliwości bojowych bezzałogowców rozpoznawczo-uderzeniowych klasy MALE MQ-9 Reaper. Maszyny mogą teraz przenosić łącznie 8 pocisków kierowanych AGM-114 Hellfire II, czyli dwa razy więcej niż dotychczas. Ma to zwiększyć elastyczność zastosowania tych maszyn podczas długotrwałych misji.

Zwiększenie liczby zabieranych pocisków wymagało przede wszystkim zmian w oprogramowaniu i systemach zarządzania uzbrojeniem. W standardowej konfiguracji zewnętrzne pylony przeznaczone były dla podwójnych wyrzutni pocisków Hellifre, natomiast na wewnętrznych przenoszone były dodatkowe zbiorniki paliwa oraz  bomby kierowane GBU-12 Paveway II i GBU-38 JDAM. Dzięki pakietowy modyfikacji OFP2409 zamiast bomb lub zbiorników mogą być również podwieszane podwójne wyrzutnie pocisków Hellfire. Aby taka konfiguracja została dopuszczona do użycia operacyjnego maszyny musiały zostać przetestowane zarówno na ziemi jak i w powietrzu, co wymagało również strzelań poligonowych.

Testy zrealizowano w ramach ćwiczeń, których głównym celem było sprawdzenie możliwości operowania maszynami MQ-9 Reaper z wykorzystaniem mniejszej liczby operatorów i personelu naziemnego niż dotychczas, przy realizacji tych samych celów. Ten kierunek prac związany jest zarówno z ograniczaniem kosztów i liczby personelu, jak też z problemami kadrowymi z jakimi borykają się od dawna US Air Force.

„Podwojenie ilości Hellfire zwiększa elastyczność, szybkość reakcji i śmiercionośność MQ-9” - mówi kapitan Arthur James, kierownik projektu MQ-9 OT&E w tym teście. „Chociaż ta zdolność jest tylko jednym z wielu ulepszeń OFP 2409, jest ona korzyścią dla MQ-9 w obecnych i przyszłych obszarach, w których mamy walczyć”. De facto sprowadza się to do możliwości realizacji liczniejszych zadań przez pojedyncza maszynę. Przenosząc więcej pocisków Reaper jest w stanie zaatakować i zniszczyć więcej pojedynczych celów w czasie patrolu, trwającego od kilkunastu do kilkudziesięciu godzin.

Jest to istotne szczególnie podczas działań asymetrycznych w trybie hunter-killer, czyli misjach, w których maszyna patroluje obszar i eliminuje wykryte w tym czasie cele w swoim obszarze odpowiedzialności. Do tej pory zdarzało się, że mogąc pozostawać jeszcze w powietrzu np. przez 6 czy 8 godzin Reaper wracał do bazy z braku amunicji i musiała go zastąpić inna maszyna. Podwojenie ilości przenoszonych pocisków podwaja też liczbę celów, które można wyeliminować. Z pewnością impulsem do tej decyzji były brytyjskie prace nad nową wersją MQ-9B dla RAF oznaczoną Protector RG Mk1. Może on przenosić aż 12 pocisków Brimstone II na czterech potrójnych wyrzutniach.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Bursztyn
sobota, 3 października 2020, 13:59

WZL ORLIK BEZ POCISKOW Bo i udźwig mizerny i silniczek skabiutki A taki DROGI za te kamerkę OPTO xa 40tys pln?

Bursztyn
sobota, 3 października 2020, 12:25

Z ciekawostek Dron ORLIK Z PGZ już lata a jeszcze bez integracji z uzbrojeniem CO wybiorą? 800 mln pln za 8 zestawów

LMed
sobota, 3 października 2020, 11:02

Jeszcze bardziej wartościowy i dalej łatwy cel w poważnym konflikcie.

Bursztyn
piątek, 2 października 2020, 11:45

Kosiarze za 32 mln usd doskonała inwestycja Baza w Mirosławcu ruszyła pełną parą ale dla usa Jak narazie amerykanie nie dzieła się informacjami bo I Z KIM?

Gnom
piątek, 2 października 2020, 12:59

Zwykle sie nie dzielą i to niczym.

R
piątek, 2 października 2020, 10:50

I pieknie.

Tweets Defence24