Jak USA obroniło Tajwan. Wyniki najnowszej gry Pentagonu [ANALIZA]

18 kwietnia 2021, 10:22
840_472_matched__qrg7ov_Zrzutekranu20210412o10.37.04
Fot. U.S. Air Force
Reklama

Ubiegłej jesieni, Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych (USAF) przeprowadziły, kolejną już, grę wojenną, w trakcie której ćwiczona była obrona Tajwanu przed Chińską inwazją. Tym razem udało się jednak odnieść zwycięstwo, jak donosi portal Defense News. Jego dziennikarzom udało się porozmawiać z biorącymi udział w przedsięwzięciu oficerami USAF. Zaznaczono, że obronę okupiono wysokimi, choć możliwymi do zaakceptowania stratami. W symulacji założono konflikt w latach 30. i użycie uzbrojenia, które dopiero jest rozwijane, bądź… wręcz rozważane. W tym myśliwce NGAD i palety pocisków zrzucane z transportowców. Co więcej, inną niż dotąd zakładaną rolę przypisano samolotom F-35.

Podobne gry były prowadzone także w poprzednich latach. Ostatnio w roku 2018 i 2019, kiedy to okazało się, że USAF poniosły sromotną klęskę i bardzo wysokie straty. I to pomimo, że w 2018 roku przygotowany łatwiejszy niż obecnie scenariusz. Amerykanie dysponowali tam identycznymi siłami i uzbrojeniem jak obecnie, a scenariusz zakładał bitwę na Morzu Południowochińskim. Gra zakończyła się bardzo szybko przegraną USA. W 2019 roku ćwiczony był scenariusz inwazji chińskiej na Tajwan, podczas której Republice Chińskiej na Tajwanie pomagało lotnictwo amerykańskie. Scenariusz rozegrano dwukrotnie – raz kiedy amerykańskie samoloty operowały wewnątrz strefy walk i raz kiedy trzymały się poza nią i dokonywały ataków jedynie za pomocą uzbrojenia dalekiego zasięgu. W obydwu przypadkach poniesiona została porażka. 

Jednakże uznano, że osiągnięto pewne pojęcie na temat tego jakiego doboru sił użyć, aby osiągnąć optymalny efekt. Można wskazać, że w przeciwieństwie do niedawnych ćwiczeń jakie przeprowadzono w Polsce, nie uznano więc porażek za kompromitację czy czyjąś winę, ale za wartościową lekcję, na której podstawie przygotowano symulację na rok 2020.

Reklama
Reklama

Tym razem, znowu ćwiczona była obrona Tajwanu, ale założono, że do walk dojdzie w połowie lat 30. i że obydwie strony (plus Tajwan) będą dysponowały w związku z tym pewnymi nowymi możliwościami. Scenariusz obejmował dwa tygodnie czasu gry. W przypadku Tajwanu chodziło m.in. o czołgi M1A2T Abrams, bezzałogowce, nowe wyposażenie walki elektronicznej, zmodernizowane systemy Patriot i flotę ponad 200 myśliwców wersji F-16V. W przypadku USA założenia były jeszcze bardziej śmiałe… 

Lotnictwo bojowe

W symulowanych walkach wzięło udział sześć typów samolotów bojowych USAF: 6. generacji maszyna będąca efektem programu NGAD (Next Generation Air Dominance), F-35A, TacAir, F-15EX, B-52 i B-21 Raider. Wielkim nieobecnym był F-22A, co wynika zapewne z tego, że chodziło o sprawdzenie nowych, wypracowywanych dopiero rozwiązań.

Co ciekawe, to przede wszystkim NGAD (i B-21 Raider) był używany do penetrowania najbardziej zaawansowanych systemów antydostępowych przeciwnika, uderzając na najważniejsze cele. Tymczasem F-35A – dotychczas dedykowany do takiej roli – przejął funkcję swoistego „konia roboczego” na polu bitwy. Lightningi II nie wkraczały nawet nad chińskie terytorium. Były jednak stosowane jako skuteczne maszyny do niszczenia celów nawodnych i naziemnych, ochrony sił własnych i sojuszniczych walczących na Tajwanie. Brak użycia ich do głębszych uderzeń miał częściowo wynikać ze zbyt małego, jak na ten teatr operacyjny, zasięgu. Aby dokonywać głębokich uderzeń dla F-35A trzeba byłoby utrzymywać w powietrzu flotę samolotów tankowania powietrznego blisko nieprzyjaciela (w tej roli założono wykorzystanie już wyłącznie KC-46A Pegasus). Zaś te, zgodnie z doświadczeniami ostatnich gier postanowiono trzymać z dala od zagrożenia, ponownie zresztą jak załogowe samoloty wczesnego ostrzegania.

Defence News podkreśla, że w symulacji założono użycie w czasie walki nieistniejącej jeszcze wersji F-35A Block 4, dysponującej zdolnościami niedostępnymi dla tej używanej obecnie – ze zwiększonymi możliwościami pokładowego radiolokatora, lepszymi systemami walki elektronicznej i zintegrowanym uzbrojeniem nowych typów. Użycie wersji obecnej uznano za niecelowe. Jednocześnie trzeba pamiętać, że symulowano konflikt odbywający się za kilkanaście lat i że starano się wypróbować nie tyle istniejące systemy uzbrojenia USAF, ale właśnie te perspektywiczne planowane do wprowadzenia. Wydaje się, że do tego czasu wszystkie amerykańskie F-35 powinny zostać podniesione do wersji Block 4.

Trzecia platforma – pozbawione cech stealth F-15EX była z kolei używana do operowania na tyłach i odpalania pocisków bardzo dalekiego zasięgu, w tym hipersonicznych, bez wchodzenia planowego wchodzenia w zasięg oddziaływania przeciwnika (podobnie jak B-52). Czwartym samolotem był, na razie rozważany w ramach studium TacAir, niskokosztowy samolot bojowy, który być może zastąpi w służbie część F-16C/D. Maszyny te były wykorzystywane do działania na tyłach, do zwalczania działań dywersyjnych, „terrorystycznych” czy rozpoznawczych BSP przeciwnika.

Jak wspomniano powyżej B-52 z podobnych przyczyn jak F-15EX używano do odpalania pocisków dalekiego zasięgu z dużych odległości, podczas gdy głębokich rajdów w głąb strefy przeciwnika dokonywały – zgodnie ze swoją nazwą – B-21 Raider.

image
KC-46 Pegasus / Fot. Boeing, John D. Parker
image
Fot. USAF, Senior Airman Grovert Fuentes-Contreras

W podobnej roli jak B-52 wykorzystywane były samoloty transportowe. Założono, że C-17 Globemaster III i C-130 Hercules nabędą zdolność do przenoszenia palet z licznymi pociskami i/lub bezzałogowcami, które będą zrzucane z ładowni z dala od strefy walk a następnie same będą do niej docierać. W ten sposób w pierwszych dniach umownej bitwy o Tajwan skokowo zwiększana była skala pierwszych amerykańskich uderzeń, które przełamywały możliwości chińskiej obrony powietrznej. Samoloty transportowe były dostepne, m.in dlatego, że co najmniej w pierwszych dniach walk, byłyby i tak niezdolne do działania w swojej tradycyjnej roli, czyli jako dostarczyciel zaopatrzenia i posiłków na Tajwan. W pełni sprawny przeciwnik zadałby im bowiem ogromne straty w przypadku próby przelotu.

Bezzałogowce

Kluczem do zwycięstwa miało okazać się masowe zastosowanie bezzałogowców – niezwykle licznych, należących do wielu typów i klas. Założono przy tym, że maszyny tworzone w czasach „wojny z terrorem” jak MQ-9 Reaper czy nawet RQ-4 Global Hawk będą przestarzałe i zbyt łatwo będą padałyby łupem przeciwnika. Zaplanowano za to użycie zupełnie nowych, szybszych i trudniejszych do wykrycia (stealth, lepsze systemy WRE, duży zasięg sensorów) maszyn rozpoznawczych i patrolowych. Stworzyły one nad Cieśniną Tajwańską całą sieć rozpoznawczą, która była także zdolna do przeprowadzania ataków na statki i okręty idące w stronę Tajwanu, a także cele powietrzne. Wydaje się, że w jednym i drugim przypadku chodziło o najmniej wymagające cele, jednak trzeba pamiętać, że przerzucenie znacznych sił ChRL na Tajwan wymagałoby zapewne użycia całej masy zarekwirowanych cywilnych środków, a także śmigłowców. Do ich niszczenia niewielkie i tanie drony miały okazać się środkiem skutecznym. Na tyłach operowały tez duże bezzałogowce rozpoznania, które zastępowały przestarzałe już w latach 30. AWACS-y.

image
Fot. Departament Obrony Australii
image
F-22, F-35 i Valkyrie / Fot. U.S. Air Force, Tech. Sgt. James Cason

 

Odrębną kategorią byli towarzyszący samolotom załogowym „lojalni skrzydłowi”, których możliwości i parametry w symulacji oparto na tych zakładanych dla Boeing Loyal Wingman. Czyli, te które zostały stworzone na potrzeby Australii, ale wezmą w tym roku udział w amerykańskim programie Skyborg. Założono także użycie lojalnych skrzydłowych wywodzących się od XQ-58A Valkyrie, które atakowały cele powietrzne, naziemne i nawodne. "Lojalni skrzydłowi” dostarczali ludzkim pilotom dodatkowej siły ognia, także przeciwko bardziej wymagającym celom.

Systemy dowodzenia i taktyka

W czasie prowadzonych działań USAF założyło wdrożenie zaawansowanego systemu dowodzenia zgodnego z koncepcją Joint All-Domain Command and Control, który umożliwiał wymianę danych między – niepołączonymi obecnie – elementami wykrywania i efektorami. Założono też inwestycje w liczne niewielkie bazy lotnicze i infrastrukturę na tym teatrze operacyjnym, w tym bazy paliwowe, magazyny sprzętu i uzbrojenia. Umożliwiło to duże rozśrodkowanie sił. Starano się nie używanie więcej niż 50 proc. możliwości przyjmowania statków powietrznych każdej bazy. Tak aby ograniczyć straty przy ewentualnym ataku przeciwnika.

Zmieniona została także organizacja dowodzenia, która nie była podzielona na poszczególne rodzaje sił zbrojnych, ale na zespoły reprezentujące wszystkie ich rodzaje. Ich członkowie mogli się łatwo komunikować między sobą dzięki komputerom i tabletom. Użycie takich 5-30-osobwych komórek uniemożliwiało zerwania łańcucha dowodzenia nawet w przypadku zniszczenia ważnych ich centrów.

Zwycięstwo

Wiele szczegółów ćwiczenia nie zostało ujawnionych i trzeba pamiętać, że USAF podała do wiadomości tyle te ich elementy, które uznała za stosowne. Co znamienne, z dziennikarzami Defense News rozmawiano w marcu, przed prezentacją administracji Bidena planu budżetu USAF na rok 2022. To, że nowe systemy uzbrojenia umożliwiły kosztowne zwycięstwo w miejsce kompromitującej, odwracającej stosunek sił na świecie klęski. Z pewnością ma to zachęcić prezydenta do zaaprobowania zawartych propozycji budżetowych, w tym rozpoczęcia bądź kontynuacji wielu postulowanych programów.

Nie chodzi przy tym o przekonanie nowego prezydenta i jego ludzi do tego, aby poświecić ludzkie życie i pieniądze w celu obronienia Tajwanu i zahamowania przy tym chińskiej ekspansji. Osiągnięte w czasie ćwiczenia zwycięstwo określono bowiem jako kosztowne. Dokładnych danych nie podano, ale straty amerykańskie miały być niższe od gier z 2018 i 2019 o cale "rzędy wielkości". Mimo to  Amerykanie i Tajwańczycy ponieśli straty "duże" choć nie katastrofalne ("wielu pilotów", "not devastating losses"), chociaż przeciwnik "jeszcze większe" i zdołał utrzymać się na Tajwanie tylko w jednym miejscu.

Chodzi raczej o to, żeby pokazać, że dzięki nowym rozwiązaniom ChRL nie zdecyduje się nigdy na atak i będzie można zwyciężyć utrzymując status quo bez wojny. Nie bez przyczyny podano, że dowódca „zespołu czerwonych” mający dowodzić Chińczykami chciał wydać po przyjrzeniu się sytuacji wyjściowej scenariusza decyzję o „nieatakowaniu Tajwanu” z uwagi na nieracjonalność takiego posunięcia. Po tej deklaracji przeprowadził go jednak z uwagi na dobro ćwiczenia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 276
Reklama
Ech
wtorek, 20 kwietnia 2021, 02:51

A gdzie ta analiza z 2019 roki w ktorej uzwajac realnej broni i wspolczsnej amerykanie przegrywaja/? Gdzie to mozna przecztac?

trzcinq
czwartek, 22 kwietnia 2021, 17:07

Nie ma. Niepoprawne politycznie. Póki co Tajwan jest nie do obrony a czas działa na niekorzyść USA :) nie ukrywam że mnie to nie martwi zbytnio bo nikt nie ma monopolu na władzę nad światem.

Wuj
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 19:42

Pytanie jak Chińczycy definiują możliwe do zaakceptowania straty. Dla armii czerwonej było to miejscami 10 sołdatów za jednego niemca...

ofin
wtorek, 27 lipca 2021, 22:45

raczej chodzi o sprzęt i możliwości, a nie o mięso armatnie

Sun Jat-sen
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 15:56

Inwazja na Chiny Kontynentalne, już za 15cie lat!?!?!?!? i każdy Polak dostanie chińskiego niewolnika do własnych potrzeb?!?! czy wszystkich kulisøw przejmą Jankesi?!?!?!

dropik
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 15:09

Tajwan to wyspa o rozmiarach 370-130km . Niby nie taka mala , ale większość cennych terenów które trzeba bronić to zachodnie wybrzeże i pas sięgający 40 km. na wschodzie to pasek 2-7 km. Tu nie ma czego bronić . Chiny zajmą to za nim USA zdążą podjąć decyzje i przenieść sprzęt. Oczywiście warunkiem powodzenia jest uzyskanie zaskoczenia.

hehe
wtorek, 20 kwietnia 2021, 02:42

Dwie opcje. Albo zaskocznie albo "dlugie przygotwnie" np rakietowe.

Hdhdhd
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 13:45

Obronili bronią które wejdzie na wyposażenie nie za 20 lat. Nieźle.

Mirosław
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 15:15

Proszę czytać dokładnie artykuł , a nie podniecać się niezdrowo i odczuwać Schadenfreude. Po pierwsze obronili bronią nad którą już pracują i która na 70% (jeżeli nie więcej) wejdzie na wyposażenie. Po drugie taki był cel tego ćwiczenia, żeby uzasadnić prace nad nowymi rodzajami broni i koncepcjami ich użycia. W artykule było tez jasno zaznaczone, że poprzednie przegrane w ćwiczeniach dały wiele do myślenia. I o to chodzi w ĆWICZENIACH. Przegrane i wygrane mogą wiele nauczyć jeżeli wyciągnie się z nich odpowiednie wnioski.

I am Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 16:49

Zanim wprowadza ta broń Chińczycy dawno zajmą Tajwan, przecież nie będą czekać aż USA zmieni strategie wojskowa i wybuduje nowa broń. Myślisz że chińscy planiści da w firmie bici?

Clash
wtorek, 20 kwietnia 2021, 08:20

Nic nie zajmą Chińczycy nie są w tej chwili gotowi na inwazję Tajwanu, będą czekać i budować , flotę i środki napadu..... ale już bez kradzieży technologii.

trzcinq
czwartek, 22 kwietnia 2021, 17:11

W tej chwili nie ale nie oszukujmy sie2. Tajwan nest nie do obrony podobnie jak republiki nadbałtyckie. Jedyne co można zrobić to skutecznie odstraszać. USA kradło Chiny kradły tak to jest. Gdybyśmy my osiągnęli taki poziom gospodarczy ja ChRL to bym te kradzieże zaakceptował

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 16:22

Przeczytałem dokładnie oryginał i przykro mówić, ale D24 w tłumaczeniu przeinacza, przemilcza i manipuluje by USA wypadły lepiej niż samo USA twierdzi... :D

Blob
środa, 21 kwietnia 2021, 17:11

Zapewne przeczytałeś dokładnie rosyjski oryginał prosto z Kremla

trzcinq
czwartek, 22 kwietnia 2021, 17:12

Nie wystarczy wyczytać i wniosek sam się nasuwa. SF w czystej postaci

Orange
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 13:43

Im silniejsze będą Chiny tym Rosja będzie bardziej się bać. Przypominam w 2100 roku ONZ przewiduje PKB USA- 28bln, Chiny- 89 bln, Rosja - 4bln. Rosja będzie miała poważne kłopoty i do dużo poważniejsze niż Niemiecka Rzesza. Rosjanie myślą, że jak nie będzie o tym rozmów to i problemu nie będzie. Rosja będzie prosić USA o wsparcie i pomoc. Wszystko będzie szło przez Atlantyk i Polskę.

pk
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 14:32

Wcześniej USA rozpoczną wojnę z Chinami (powiedzmy w przeciągu 4 - 8 lat). USA muszą to zrobić dopóki mają przewagę militarną i zanim niektórzy sojusznicy USA nie przejdą na stronę Chin. Poczytaj sobie czym jest ASEAN. Nastąpi zmiana sojuszy czyli Rosja stanie się sojusznikiem USA w wojnie z Chinami (bo Rosja tak naprawdę również się bardzo obawia potęgi Chin i utraty części terytoriów z ich zasobami). Rosja za swoją pomoc zażąda i otrzyma kilka państw dawnego ZSRR. Podsumowując. Starcie współczesnych: Kartaginy i Rzymu jest nieuniknione ale Chiny starają się przesuwać konflikt w czasie bo czas działa na korzyść Chin.

I am Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 16:50

Przewagę militarna już stracili :)

Orange
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 15:24

USA nic nie musi, zawsze mają pod ręką Doktrynę Monroe'a czili Izolacjonizm. Zamkną się na swojej wyspie jaką jest Ameryka i będą sobie handlować i żyć jak pączki w maśle a o ład światowy niech martwią się inni. To są anglosasi, czyli kupcy. Amerykańscy kupcy policzą sobie koszty wojny i zyski z jej wygrania. Policzą sobie także straty z jej przegrania. Policzą sobie zyski z handlu i straty oddania wpływów. Mogą chcieć zrobić to co Anglia robiła walcząc z Napoleonem czyli " Anglia zawsze walczy do ostatniej krwi swojego sojusznika". Jak myślisz co jest łatwiejsze? przepłynąć Pacyfik i zaatakować 360 000 000 kraj gdzie za każdym źdźbłem trawy kryje się strzelba czy zaatakować na półnoć gdzie mieszka 30 mln ludzi i są nieprzebrane bogactwa naturale, których nie trzeba ładować na statki? Rosja będzie prosić zachód o pomoc a zachód ją zaoferuje. Oczywiście nie za darmo, o nie. Rosja nie zmieni tego, że Chiny będą potęgą.

guru
piątek, 23 kwietnia 2021, 06:49

Jest jeszcze jeden b.ważny aspekt: USA ma mniej niż pół procenta ludności a zużywa ok. 24 procent zasobów świata. Jeżeli stracą rolę hegemona (szczególnie dolara i petrodolara) to ten stan rzeczy będzie nie do utrzymania. Mówiąc brutalnie obecnie doją właściwie cały świat z PKB, wykorzystując politycznie swoja pozycję militarną i technologiczną. Teraz toczy się wyścig. Amerykanie mogą, co prawda, nieco spowolnić wzrost Chin, ale i tak będzie on szybszy niż tzw. Zachodu (Do tzw Zachodniej Cywilizacji należą: Europa-bez Rosji, USA, Kanada, Australia, Nowa Zelandia + Argentyna i RPA- dwa ostatnie powoli wypadają z puli Zachodu). Tego nie sposób odwrócić. Kilkanaście lat temu Ameryce udało się skutecznie wyhamować imponującą ekspansję gospodarczą Japonii, ale Chiny to już teraz inna skala. Sądzę, że zadufani Amerykanie przegapili moment, w którym mogli mieć szansę na zablokowanie ekspansji chińskiej. Chciwość korporacji wygrała z rozsądkiem. Trump próbował odwrócić te tendencje, ale moim (i nie tylko moim) zdaniem jest już za późno. Ponowna pośpieszna industrializacja Ameryki wymaga czasu i olbrzymich nakładów, a amerykański rząd jest właściwie bankrutem. Amerykanie mają jeszcze znaczącą przewagę militarną, ale z roku na rok topnieje w oczach. Właściwie jedynym wyjściem byłoby jak najszybsze wywołanie wojny, póki ta przewaga jeszcze jest. Tyle, że niemal na pewno rząd USA wygrywając wojnę poniósłby fatalną klęskę gospodarczą i polityczną prowadzącą pewnie do upadku państwa. Chiny stać na klęskę w wojnie z Amerykanami, Ameryki chyba już nie stać na zwycięstwo. Są jednak w USA poważne i wpływowe środowiska, upatrujące w szybkiej wojnie jedyną szansę dla Ameryki. Kluczową kwestią jest zdobycie sojuszników. Ale chyba poza Japonią i ew.Koreą, nikt się nie kwapi do wojny z Chinami w imię amerykańskich interesów. Ameryki (poza Polską) nikt właściwie nie lubi i jej nie ufa. Ameryka (tak zresztą jak i Izrael) posiadła zadziwiającą zdolność robienia sobie wrogów we wszystkich zakątkach świata i trwało to przez dziesiątki lat. Dlaczego inne państwa miałyby narażać swoje interesy (gospodarcze przede wszystkim) na poważny kryzys w imię amerykańskiej arogancji. W Ameryce jest jeszcze inna koncepcja. Poza przewagą militarną Ameryka ma jeszcze wyraźną przewagę technologiczną. Jeżeli nie możemy wygrać produkcją ( w krótszym horyzoncie czasowym) to wygrajmy nauką i technologią. Wyścig technologiczny, nie tylko w dziedzinie uzbrojenia, ale np eksploracji kosmosu, inżynierii materiałowej, fizyki (energia termonuklearna) i wielu innych dziedzinach ma szanse powodzenia i może ponownie przywrócić Ameryce pozycję dominującą na świecie. Czy tak się stanie. Chyba nikt nie wie. Żyjemy w ciekawych czasach. Ameryka może wywołać nowy rozlewający świat na cały świat wyścig zbrojeń. Zbrojenia Chin i Ameryki wywołają zbrojenia Rosji, a te z kolei zbrojenia Polski i innych sąsiadów itd. Nieciekawie to wszystko wygląda.

trzinq łowca trolli
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 12:10

Niech jeszcze uwzglednią użycie gwiezdnych niszczycieli atakujących z orbity okoloziemskiej torpedami fotonowymi bedzie bardziej realistyczne

Wawiak
środa, 21 kwietnia 2021, 15:18

Wiesz, jak chodziłem do szkoły, broń laserowa była tylko w filmach S-F. Kilkadziesiąt lat później mówi się już o montowaniu ich na myśliwcach, komputer udający pracownika call-center jest coraz trudniej odróżnić od żywego człowieka, a roboty nauczyły się biegać i skakać. Swoje ironiczne uwagi schowaj więc do kieszeni, bo najbliższe lata mogą nas mocno zaskoczyć, jeżeli chodzi o poziom technologii.

Paw.
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:57

,,Chciał wydać decyzję o nieatakowaniu Tajwanu z uwagi na nieracjonalność takiego ataku''jak pokazała historia w państwach totalitarnych nie ma czegoś takiego jak racjonalność ,opłacalność ,jakiekolwiek przeszkody natury społecznej lub gospodarczej .Ma tak być i koniec ,bo tak chce dyktator który nie liczy się z nikim i z niczym.

Reaper
środa, 21 kwietnia 2021, 11:04

Wbrew pozorom jest, ale o tym się wspomina tylko w dokumentach strategicznych i prawdziwych analizach robionych na zamówienie rządów. Bajdurzenie o idiotach rządzących państwami traktowanych jako geopolityczny rywal jest karmą dla mas.

sth
wtorek, 27 lipca 2021, 23:02

mówimy o innej sytuacji, w której każdy dyktator dobiera sobie głupszych od siebie, których może kontrolować i którymi może sterować. Jednocześnie w wyniku takiego doboru ma przytakiwaczy i lizusów wkupiających się w jego łaski. Tu pojawia się problem, bo ci którzy myślą inaczej, zadają pytania są odsuwani od dyktatora i jego otoczenia więc dyktator po pewnym czasie słyszy od doradców to czego chce usłyszeć. Przypadek Saddama, Kaddafiego, Perona, Adolfa Hitlera czy ludzi na Kremlu i wiele innych. To się zawsze źle kończy, niestety czasami nie tylko dla dyktatora, ale i sporej części świata.

taka prawda
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:17

Amerykańskie okręty wojenne toną, bazy płoną, a F-35 stoją zniszczone na lotniskach – ponoć tak właśnie przedstawia się obraz wojny USA z Chinami lub Rosją według prowadzonych przez think tank RAND gier wojennych. We wszystkich badanych scenariuszach Amerykanie ponoszą wysokie straty i nie są w stanie udzielić pomocy będącym w tarapatach sojusznikom. W razie konfliktu zbrojnego w Azji, na przykład chińskiej inwazji na Tajwan, Stany Zjednoczone miałyby siedemdziesiąt dwie godziny na wyeliminowanie z walki 350 jednostek chińskiej marynarki wojennej i straży wybrzeża. W razie konieczności przyjścia z pomocą zaatakowanym przez Rosję krajom nadbałtyckim musiałyby zaś zniszczyć 2400 sztuk rosyjskiej broni pancernej. Trudno byłoby tego dokonać, jeśli słabo chronione przed atakiem z powietrza amerykańskie brygady zmechanizowane trafiłyby pod zmasowany ogień wrogiej artylerii rakietowej, bezzałogowców i śmigłowców szturmowych. Równie mało szans na przetrwanie miałoby wszystko, co wymaga długich pasów startowych czy dużych składów paliw albo porusza się na powierzchni wody. Kolejną kwestią, na którą zwracają uwagę eksperci, jest podatność amerykańskich sieci komputerowych, łączności satelitarnej oraz systemów ostrzegania i dowodzenia na zakłócanie i cyberataki. Szacują oni, że wobec dużego natężenia działań wrogich hakerów i oddziałów walki elektronicznej działanie tych systemów mogłyby zostać mocno ograniczone, jeśli nie sparaliżowane całkowicie. David Ochmanek, jeden z analityków RAND, i Robert Work, były zastępca sekretarza obrony, twierdzą, że wysokich strat Amerykanów w ewentualnej przyszłej wojnie można jednak uniknąć. Do tego powinna zaś wystarczyć kwota 24 miliardów dolarów rocznie, co stanowi 3,3% proponowanego przez prezydenta Trumpa budżetu Pentagonu na rok fiskalny 2020. No co amerykańskie wojsko powinno przeznaczyć takie fundusze? Przede wszystkim na zakup broni kierowanych, zarówno ofensywnych, jak i defensywnych. Skoro Stanom Zjednoczonym brakowało ich w starciach z takimi przeciwnikami jak Libia czy Serbia, tym bardziej mogłyby one nie podołać prowadzeniu wojny z wrogami dysponującymi rozbudowaną bazą przemysłową. Na dłuższą metę, zdaniem Ochmanka, warto także inwestować w broń laserową, mikrofalową, działa elektromagnetyczne oraz systemy zakłócające i chroniące przed zakłóceniami. Work dodaje do tego konieczność rozwoju programów z zakresu sztucznej inteligencji, takich jak lojalny skrzydłowy.

bps
wtorek, 20 kwietnia 2021, 09:24

Spokojnie. Defence24 jest portalem o tematyce militarnej, ale konflikt nie toczy się jedynie na tej płaszczyźnie. Rozważanie konfliktu zbrojnego mocarstw jedynie w aspekcie starcia ich armii na zdefiniowanym obszarze jest jedynie małym fragmentem potencjalnego konfliktu. W takim konflikcie ucierpi zarówno terytorium każdego z mocarstw jak i wiele innych państw, a do zwycięstwa same armie nie wystarczą.

Dalej patrzący
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:05

@Davien - Cóż - hipersoniczne głowice są montowane na rakietach DF-21 z wyrzutni mobilnych. Są też hipersoniczne głowice z rakiet przenoszonych przez H-6N. Zresztą - w 2030 raczej wątpliwe, by Chiny nie miały arsenału hipersonicznego "taktycznego", w tym przeciw okrętom nawodnym. No i kwestia bombowców Stealth H-20, mysliwców J-20 i J-31, siły, saturacji i zasięgu lądowych A2/AD - oraz systemów C5ISR/EW. Niestety strefy A2/AD na lądzie maja asymetryczna przewagę nad grupami bojowymi marynarki. A i marynarka chińska - operując u własnych brzegów i baz - reprezentuje zupełnie inny poziom ilościowy i jakościowy do jednostek US Navy z długim ogonem logistycznym. Bo teraz nie tylko pierwszy łańcuch wysp, ale i drugi - z Guam na czele - jest poddany projekcji siły chińskich A2/AD. Najważniejsze jednak pytanie - decydujące o całościowej wartości wszystkich systemów wszystkich domen zaangażowanych w ewentualnym konflikcie - to jakość i zasięg i szybkość sieciocentrycznego sterowania C5ISR wraz z EW. Tu decyduje zwłaszcza AI, łączność natychmiastowa na splątaniu kwantowym, moce obliczeniowe komputerów kubitowych i ogólny potencjał "wojny algorytmicznej". A w AI i w łączności natychmiastowej - już teraz dominują Chiny. Co do komputerów kubitowych - jest remis z lekką przewagą [na razie] USA. Na razie - bo stopień finansowania prac B+R jest większy i znacznie lepiej skoordynowany, niż w USA, także zaplecze wysoko wykształconej kadry jest dużo większe.

pk
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:23

Jeśli USA będą chciały wygrać wojnę z Chinami to zapewne będą gotowe "poświęcić" kilka państw dawnego ZSRR aby pozyskać wsparcie Rosji. Myślę, że obecny sojusz Chiny - Rosja jest sojuszem trochę z przymusu a tak naprawdę to Rosjanie również bardziej mogą się obawiać zwycięstwa Chin niż USA w konflikcie tych dwóch państw.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 16:46

A po keigo USA Rosja w tym konflikcie?? W Wojnie powietrzno-ladowej się nie liczy, w wojskach ladowych Chiny ich czapkami nakryja, ech te fantazje Olgino.

Mikroszkop
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 21:50

Oferuje przestrzeń powietrzną przez którą można przelecieć i surówce których Chinom nie dostarczy.

Sarmata
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 20:02

A słyszales o broni jądrowej? WW Chinach 80% ludnosci mieszka na 20% terenów przeważnie w strefie tropikalnej. Rosja ma 8000 ładunków jądrowych Chiny około 300, mniej niż Francja.

Szymon
wtorek, 20 kwietnia 2021, 09:17

To nie jest tak, że Amerykanie potrzebują rosyjskiej broni jądrowej.

Mikroszkop
wtorek, 20 kwietnia 2021, 09:15

Bez przesady. Nikt nie będzie używał broni jądrowej w nieswojej wojnie a już na pewno Rosja nie będzie w tym wyręczać USA.

Niuniu
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 04:47

Bardzo optymistyczne. USA użyło broni której nie ma ale może mieć a Chiny czym atakowały?

Załamany John z Montany
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 19:50

Jak to czym: "tym" co mieli 10 lat temu i "trochę tym" co mają obecnie. Przecież wynik gry musi w końcu się zgadzać bo USA nie może ciągle dostawać w cztery litery.

Ciekawski
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:21

A jakimi siłami w tym hipotetycznym konflikcie dysponowała ChRL? Pociski hipersoniczne? Działa szynowe dalekiego zasięgu? Satelity bojowe? Czy choćby dostarczone przez Rosję systemy S-500 i Cyrkon? Wzięto to pod uwagę? Bo prawdopodobnie czymś takim Chiny będą dysponować za kilkanaście lat...

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:33

Pocisków hipersonicznych nie rozwijaja, poszli w strategiczna broń hipersoniczną, satelitów bojowych tez nie rozwijaja jak widac, S-500 to składanka z S-400 i S-300WM, Cyrkona to niech najpierw sama Rosja dokończy.

Sailor
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 08:38

Będą też miały gwiezdne niszczyciele i gwiazdę śmierci w budowie.

Wawiak
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:44

Przeczytaj raz jeszcze artykuł. Zwróć uwagę na fragment: " i że obydwie strony (plus Tajwan) będą dysponowały w związku z tym pewnymi nowymi możliwościami" Czy ty naprawdę myślisz, że takie gry robi się po to, by mieć temat dla własnej propagandy, czy lepsze samopoczucie? To nie Rosja, tylko poważny kraj. Oni uczą się - a porażka w symulacji jest cenną lekcją, która może powiedzieć, jak sobie poradzić z problemem.

Reaper
środa, 21 kwietnia 2021, 11:31

Zalecam poczytanie "poważnych" scenariuszy z lat 80 z USA, założeń gier wojennych. Coś takiego to na LSD musieli wyrabiać lub bali się że nakleją im łatkę komunistów.

Wawiak
środa, 21 kwietnia 2021, 15:27

Gry wojenne mają testować różne hipotetyczne scenariusze - bardziej, ale i mniej prawdopodobne. Dlaczego? Bo szczęście sprzyja przygotowanym. Ale tak kalkulują ci, co liczą się z życiem własnych żołnierzy.

Kolo
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:18

Przed Pustynną Burzą też dokonywano takich symulacji. Większość przewidywała duże straty USA lub nawet przegraną Amerykanów. A jak przebiegła Pustynna Burza wszyscy wiedzą.

Are
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 11:33

Dzięki tym grom wyciągnięto odpowiednie wnioski. I efekt był, jaki był.

AXE
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:46

Może dla tego, że wyciągano wnioski z takich symulacji. Symulacje brały również możliwości użycia broni chemicznej.

Sailor
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 08:42

Dlatego w takich ćwiczeniach zawsze zakłada się najbardziej pesymistyczny wariant. Siły i środki przeciwnika się przecenia, a swoje odwrotnie. Łatwiej wówczas o wychwycenie niedociągnięć. Poza tym jest druga strona medalu. Gdyby Amerykanie zlali Chińczyków koncertowo z minimalnymi własnymi stratami jak było w rzeczywistości to armii przykręcono by kurek z kasą, a tak biznes się kręci.

bender
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:49

Na tym właśnie polegają symulacje, że odtwarzają idealnego przeciwnika. Na szczęście ten prawdziwy nigdy nie jest idealny ;-)

Pik
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:08

Amerykanie powinni inwestować w małe bezzałogowe łodzie i statki, dużo i tanio, operujące w watahach. Rakiety to podstawa. Podczas II WŚ na pacyfiku rządziły lotniskowce, w przyszłości rządzić będą Niszczyciele rakietowe. Rakiety, rakiety i rakiety. Nie bawić się w samolot za 120 ml lepiej kupić 50 rakiet. Rakiety, rakiety i jeszcze raz rakiety.

xXx
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:15

Taaa, jak zaraz pojawi się broń laserowa, która uczyni większość rakiet i dronów bezużytecznymi. Każda rakieta kosztuje co najmniej kilkanaście milionów dolarów i jest jednorazowa. Działa laserowe też są drogie, ale koszt oddania strzału to już tylko kilkanaście dolarów. Będzie tak jak z pancernikami podczas 2WŚ - kraje wydały nie fortuny, a potem się okazało, że przez cała wojnę nic nie osiągnęły. Paradoksalnie to właśnie Krążowniki i Pancerniki mogą wrócić do łask bo będą miały dość mocy na działa laserowe i być może elektromagnetyczne (bo tego laserem nie przechwycisz).

Hektor
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:31

Problem z takimi symulacjami jest taki, że zakłada się, iż przeciwnik będzie działał zgodnie zasadami tradycyjnej sztuki wojennej. A jeśli Chińczycy z kontynentu na początku kampanii zastosują jakieś niekonwencjonalne zagranie i np. okaże się, że nagle na wyspie pojawi się nie wiadomo skąd kilkadziesiąt tysięcy "żółtych ludzików" i opanuje kluczowe lotniska i porty aby utorować drogę inwazji? Niemożliwe? Powiedzcie to Ukraińcom.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:33

To bedzie masakra zółtych ludzików bo armia Tajwanu bawic się nie bedzie tylko wybije tych terrorystów i szpiegów.

dim
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 07:04

@Hektor. Nie masz racji, przynajmniej w przypadku Ukrainy. O inwazji na Krym było wiadomo z góry, przygotowania te było widać, a na kilka dni przed nie miałem już w ogóle wątpliwości - z samych tylko migawek greckiej publicznej TV. Ale nie było komu reagować, każdy uszy po sobie, tak na Ukrainie jak i za granicą.

Marek
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:23

Z czasów wojny wietnamskiej pochodzi słynne zdjęcie, na którym południowowietnamski oficer wykonuje egzekucję na komunistycznym ludziku. Na Tajwanie będzie takich egzekucji znacznie więcej.

Sarmata
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 20:05

No i kto w koncu wygrał w tym Wietnamie? Ten oficer?

slivo
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 00:07

A teraz USA i Wietnam są partnerami przeciwko Chinom.

Wicher
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:32

Problem z Armią Chińśką jest taki, że ona nie walczy. Nie wiadomo czym dysponuje i jakie ma zdolność. To jest inna mentalność niż na zachodzie. Tam jest cywilizacja ukrywania zdolność u nas w pokazywaniu.

ho0devbr
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:51

ok, ale jak nie walczy to nie ma doświadczenia bojowego, a jedynie poligonowe. Inna sprawa, że Chiny będą słabnąć, ludzie coraz starsi, coraz bardziej wymagający, coraz mniej urodzeń, coraz więcej zgonów. Wygląda na to, że idą w kierunku Japonii, gdzie społeczeństwo żyje coraz dłużej i trzeba im płacić emerytury, czyli coraz większe podatki i wyhamowanie rozwoju. Wyraźnie to widać jak się spojrzy na japońską elektronikę, która coraz bardziej odstaje od chińskiej czy koreańskiej, a jednocześniej coraz droższa. I Chiny w tym samym kierunku idą, nie dlatego że chcą (bo nie chcą), ale demografia jest nieubłagana. I do Chin jest mniejsza emigracja niż do USA, które wysysają "mózgi" ciągnące do kraju wolnego. Tak samo było przed i po IIWŚ, choćby przykład Einsteina, który zwiał z dyktatury do demokracji.

Wicher
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 14:54

A znasz społeczeństwo wysoko rozwinięte, z dobrą demografią? Nie ma takiego społeczeństwa. W USA masz demografie 1,7 i spada. Nie długo będą mieli średni wiek mieszkańca 40-50 lat. Chiny mają te przewagę nad zachodem, że nie ma tam państwowych emerytur i nie ma państwowej służby zdrowia. Z demografią przegrywają wszysyc, nawet w Ameryce Łacińskiej z nią już jest słabo

xXx
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:19

Dzięki imigracji USA to jedyne państwo zachodu, które będzie rosło w 21w. Pytanie tylko, czy przez tą imigrację zachowają spójność, bo obecna Ameryka bardzo słabo asymiluje imigrantów - może się okazać, że wzrost będzie bardziej zgubny od niżu demograficznego - Japonia jakoś się nie rozpada, a już maja ten niż ponad 30 lat.

bps
wtorek, 20 kwietnia 2021, 09:45

Myślę, że bardzo przesadzasz. Demografia USA jest imponująca. Należy uwzględnić oczywiście politykę imigracyjną. USA mediana wieku 36 lat, populacja w 1960 - 180 mln, populacja 2021- 335 mln. Szkoda, że Polska nie ma takich problemów z demografią.

pat
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 14:22

Można się pocieszać tą demografią ale wiadomo jak z tymi statystykami jest. Procentowo może społeczeństwo chińskie się starzeć ale liczebnie nadal bez problemu wystawi kilkumilionową armię z tych marnych 1,5 miliarda ludzi. I w razie wojny totalnej takich armii może wystawić wiele. Finansowo w Chinach też jest coraz lepiej. Produkują coraz bardziej liczące się na świecie produkty. Wykupują również na całym świecie zaawansowane technologicznie firmy z zakresu sztucznej inteligencji, robotyki i wielu innych. W mojej miejscowości pod Warszawą jest chińska fabryka i pewnie takich jest więcej w Polsce i całym świecie. Ich potencjał demograficzny i finansowy jest ogromny. Jestem zwolennikiem nawet przeceniania ewentualnego przeciwnika niż niedoceniania. Zachód tak naprawdę zgodnie z dewizą Lenina już sprzedał Chińczykom sznurek na którym będziemy wieszani. Zaślepieni chciwością i chęcią oszczędzenia kolejnego centa pobudowali w Chinach fabryki, dostarczyli najnowsze technologie uzależnili się od dostaw. Uważam, że dominacja chińska to tylko kwestia czasu i uratować nas mogą jedynie jakieś wewnętrzne problemy Chin.

ansuz
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:18

Naprawdę boję się, że w razie ruskiej inwazji Ameryka wesprze nas kilkoma dywizjami czołgów z działami laserowymi i samolotami uzbrojonymi w broń plazmową, ale wygenerowanymi w grafice 3D. TO NIE JEST ŚMIESZNE!

Valdore
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:34

A co odpalicie sobie w Moskwie RED Alert:))

Gruszwik
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:01

Twoje wizje są twoje. USA ma bazę w Polsce i rosyjska inwazja jest tak prawdopodobna jak w czasie zimnej wojny na RFN. Stacjonowanie tam wojsk USA skutecznie powstrzymało sowieckie zagony.

poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 07:19

@Gruszwik A ile dywizji i eskadr lotnictwa USA miały w RFN, w czasie zimnej wojny, ile mają ich teraz w Polsce ?

Clash
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 14:49

A ile butów na ziemii miało USA podczas masakry Wagnerowców? Liczby dzisiaj coraz mniej znaczą...

ansuz
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:14

Wprawdzie Rosja jest cieniem imperium sowieckiego, ale Ameryka również podupada na wszystkich płaszczyznach, moralnie, ideologicznie, gospodarczo i militarnie. Ten straszak jest coraz mniej wiarygodny a Putin to widzi i któregoś dnia może powiedzieć sprawdzam. Może nie zrobi tego w otwartym konflikcie, tylko w jakiejś formie hybrydowej, ale na pewno zechce przetestować Amerykę i jej lewacką determinację. Wystarczy że NATO raz się nie sprawdzi do końca (wesprze sojusznika tylko moralnie i tylko sprzętem wojskowym) a sojusz rozsypie się jak domek z kart.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:35

Stacjonowanie tam wojsku USA było tylko jednym z elementów które powstrzymały i wcale nie najistotniejszym.

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:58

Naprawde myslisz ze jesteš sarkastyczny? Sam sobie opracuj i wyprodukuj uzbrojenie, nie bedziesz musial liczyc na Amerykanów.

ansuz
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:04

Wolałbym wsparcie bronią skromniejszą, ale realną a nie fantazjami z odległej i nie pewnej przyszłości.

:)
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:05

Ujawniono tylko to ,co uznano za stosowne.No.Tak trzymać.

Dalej patrzący
niedziela, 18 kwietnia 2021, 18:21

Ciekaw jestem, JAKIE siły zbrojne Chin? - na jakim poziomie technologicznym? - uwzględniono w tej grze wojennej? Czy te AD2021? - czy też te AD2030? Ile J-20 i J-31 założono w symulacji? Ile lotniskowców chińskich, OP klasy o95 i 096, czy niszczycieli klasy 055? Ile bombowców stealth typu H-20? Ile mobilnych wyrzutni hipersonicznych rakiet? itd... Co nawet ważniejsze - KTO w tej symulacji miał lepsze systemy AI, łaczności natychmiastowej na splątaniu kwantowym, komputery kubitowe - i generalnie lepsze sieciocentryczne C5SR/EW i zaplecze "wojny algorytmicznej"? To klucz do wiarygodności owych symulacji. Radziłbym poczekać na rok 2030 - dopiero wtedy zobaczymy REALNY układ sił i poziomu technologii obu stron. Bo patrząc wg tempa wzrostu technologicznego , liczby ośrodków B+R, kadry technicznej i naukowej, stopień finasowania badań podstawowych i wysokich technologii, ilość publikacji naukowych w gałęziach technologicznych [matematyka, fizyka, chemia, badania podstawowe] - Chiny zwiększają to tempo i doganiają USA technologicznie. Co powoduje, że same think-tanki amerykańskie obawiają się, że krytyczne przekroczenie przez Chiny poziomu USA w technologiach nastąpi ok. 2028. Bo co do możliwości skali produkcji - Chiny już dawno biją USA na głowę. Co najdrastyczniej widać od kilku lat w tempie rozwoju floty. Dlatego radzę bardzo ostrożnie podchodzić do wyników owej symulacji - i zaczekać na REALNY stan AD2030. Drzewo się poznaje po owocach - a wychodzenie na ochotnika przed szereg...wiemy, jak to się dla nas skończyło w 1939....

CdM
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:16

Już ci pisałem, ale widać trzeba powtarzać. Nie istnieją i istnieć nie mogą "systemy łaczności natychmiastowej na splątaniu kwantowym". Nie ma żadnej fizycznej teorii umożliwiającej przesyłanie informacji na splątaniu kwantowym szybciej od prędkości światła. Można jedynie używać splątanych cząstek do stuprocentowo bezpiecznej dystrybucji informacji (dokładniej-kluczy), ale te cząstki muszą najpierw zostać splątane w jednym miejscu, a następnie muszą fizycznie znaleść się w punktach A i B (z prędkością co najwyżej c). A po odczytaniu ich stan splątania natychmiast się kończy. Jest to taka kwantowa wersja doskonale zalakowanych kopert, które otwiera się w dwóch miejscach aby wyjąć z nich parę unikalnych kluczy. Które następnie mogą służyć do kodowania i dekodowania informacji, ale przesyłanych klasycznie. Poza tym samo "natychmiastowe" przesyłanie informacji jest sprzeczne z założeniami TW, ponieważ natychmiastowość oznacza jednoczesność, a ta z kolei wprowadzanie wzorca czasu uniwersalnego, który wg STW oraz OTW po prostu nie może istnieć. Splątanie pozwala na dowolnej odległości na odczyt informacji skorelowanej, poprzez kolaps funkcji falowej pary cząstek, ale nie ma fizycznej możliwości stwierdzenia natychmiastowości tego procesu (tak samo, gdy w punkcie A otwierasz zalakowaną kopertę, nie wiesz, czy druga w punkcie B zostałą już otworzona, czy jeszcze nie; wiesz tylko że zawiera to samo). Tak więć ta "natychmiastowość" splątania to takie pojęciowe uproszczenie.

bender
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:57

1939 był początkiem krwawej hekatomby, ale mogło być gorzej, gdyby III Rzesza i Sowiety rozdarły Polskę bez wojny i upadku ówczesnej architektury bezpieczeństwa. Ciekawe jakie złote myśli masz dla Ministra Becka. Sojusz z Hitlerem? Sojusz ze Stalinem? Co do symulacji ma sens przyjąć parametry optymistyczne dla przeciwnika. Symulacje starcia z przeciwnikiem słabszym nie są wyzwaniem.

bps
wtorek, 20 kwietnia 2021, 11:33

Stalin o żadnym sojuszu z Polską nigdy nie myślał. Hitler sondował taką możliwość, ale przed rokiem 1938. Po rozbiorze Czechosłowacji karty były już rozdane i pozostało dogadać szczegóły ze Stalinem.

Po szkodzie
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 11:53

Dla Becka jedna rada: Nie wchodzić na Zaolzie.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 16:49

Dla Czechów jedna rada: Nie trzeba było napadac i okupowac Polskich terenów.

Sarmata
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 20:08

Davien mamy swięto, zgadzam się z tobą. Chociaż raz.

Honza
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 19:49

A dlaczego taka rada? Bo później Polacy odmrożą sobie uszy?

wert
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 15:17

czesi DOBROWOLNIE oddali WSZYSTKO hitlerowi więc dlaczego mieliśmy zostawić Polaków stanowiących WIĘKSZOŚĆ mieszkańców Zaolzia? Już raz ich zostawiliśmy w 1919 i to na pastwę brutalnej i bezwzględnej czechizacji

Reaper
środa, 21 kwietnia 2021, 12:04

Biorąc pod uwagę próby hybrydowego wyparcia Czechosłowacji ze spornego regionu przez Polskę w 1919 roku, Czechosłowacja podjęła działania zbrojne celem rozwiązania problemu i zapobiegnięcia podziału swojego państwa na dwie części poprzez utratę Zaolzia, będącego wtedy lokalnym hubem transportowym. By było śmieszniej, do 1939 roku Polska była uwikłana we wspieranie i przeprowadzanie działań jakie byśmy dzisiaj nazwali terroryzmem wspieranym przez aktora państwowego wobec swoich sąsiadów. Ale wtedy, było to czymś oczywistym i zarówno my jak i nasi sąsiedzi to robiliśmy względem siebie. Historia jest całkiem inna gdy się zagłębisz w szczegóły i przestaniesz się unosić ludowym "patriotyzmem" a zaczniesz analizować na chłodno.

Blob
środa, 21 kwietnia 2021, 17:28

Historia jest całkiem inna gdy ją piszą najemnicy. Zaolzie było zamieszkane przez polską większość i żadne wygibasy słowne tego nie zmienią. Nie wspominam o czeskich zbrodniach wojennych.

wert
środa, 21 kwietnia 2021, 15:29

"wyparcia" z terenów na których czesi z poparciem francji NIE chcieli referendum czy plebiscytu bo było wiadomo że większość mieszkańców opowie się za Polską!!! To czesi korzystając z zaangażowania Polski na wschodzie ZBROJNIE zajęły Zaolzie dopuszczając się ZBRODNI WOJENNYCH jak choćby w Stonawie. Więc prochu nie wymyślaj. A wspieranie brutalnie prześladowanych przez władze czeskie naszych rodaków było psim obowiązkiem państwa polskiego

Jan z Krakowa
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 13:42

Nie ma to związku z klęską 1939.

Davien
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:55

To ci prosto odpowiem: Chiny w 2030r będą miały w wariancie optymistycznym 3 lotniskowce w tym jeden jadrowy, do maks 8 type 095 maks 2 type 096, 8 niszczycieli type 055 zero wyrzutni rakiet nipersonicznych bo CHiny poszły w strategiczne szybujace głowice hipersoniczne. A teraz porównaj to chocby z US Navy dzisiaj:)

CdM
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:20

Jak to możliwe że US Navy przegrała te gry dwa razy? Czy była choć jedna gra zakładająca stan przed, powiedzmy 2025, w której by NIE przegrała?

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 16:53

Nie znamu załozeń ani jakie siły były uzyte, wiec nie ma jak powiedziec czemu przegrali? Nie zapominaj ze obronienie Tajwanu kiedy po tym tajwanie zostają zgliszcza miast nie jest raczej udane. także wymiana ciosów jadrowych raczej nie jest udana obroną, choc po niej z ChRL niewiele by zostało.

Wicher
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:08

Tylko Chiny mają jeden front: Morze Południowo Chińskie. Natomiast Amerykanie muszą rozpraszać siły na całym świecie. Myślisz, że Rosja albo Iran pozostaną bierne jak zacznie się wojna, na pacyfiku

Andrettoni
niedziela, 18 kwietnia 2021, 18:16

Jak można prognozować, co będzie w 2030 roku? Ja prognozuję, że w2029 r Ziemię zaatakuje wirus przyniesiony z Marsa i wybije 99% życia na Ziem. Wirus będzie atakował chlorofil. Największa populacja ludzi przetrwa na Księżycu. A co będę się oszczędzał? Przywiezie go chińska ekspedycja i uwolni się w wyniku badań prowadzonych w mieście FiuFiu Chan. Kto to podważy?

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:38

Dwa fakty: Chiny nie bardzo maja jak leciec na Marsa a co dopiero wysłać tam ludzi i punkt drugi: nie ma na Marsie chlorofilu więc twój wirus dawno wymarł:_)) Aha, zapomniałem dodac że Chiny szybciej by same zestrzeliły ta rakietę niz ryzykowały :)

bender
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:46

To nie tak działa. W symulacji musisz przyjąć jakieś warunki brzegowe. W amerykańskim ćwiczeniu ma sens założenie wysokiego wskaźnika skuteczności systemów rozpoznania i efektorów npla, ale w ramach znanej ścieżki rozwoju sił zbrojnych Chin. Jeśli Chiny budują w tajemnicy gwiazdę śmierci z promieniami X, a nic o tym nie wiemy, to niestety taka zmienna w symulacji się nie znajdzie. Natomiast w Twoim scenariuszu w ogóle nie ma sensu rozbudowa sił zbrojnych.

Reaper
środa, 21 kwietnia 2021, 12:13

Teza brzmi "użycie nowoczesnych systemów uzbrojenia zapewni USA wygraną w konflikcie z ChRL o Tajwan". Następnie scenariusz jest konstruowany tak by tą tezę potwierdzić. I tyle w tym temacie. W 1988 pisali scenariusze w których USA miało zrobotyzowane 20 tonowe niemal niezniszczalne czołgi z działami elektromagnetycznymi czy Prezydenta który nie walczy kiedy to ZSRR dokonuje limitowanego ataku jądrowego lub prowadzi wojny w kosmosie w 2005 roku a tarczę antyrakietową pokroju SDI mają niemal wszystkie liczące się kraje na świecie. Do 2030 to w USA może wojna domowa wybuchnąć. A z drugiej strony innym wariantem którego jakoś nikt nie chce rozpatrywać są konflikty zastępcze w rejonie Pacyfiku.

Amator
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:54

Przesłanie dla Chińczyków z tego jest jedno - trzeba rozwiązać sprawę jak najszybciej.

Roomack
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:35

I tak właśnie będzie. Figury na szachownicy już się pozycjonują. Retoryka na frontach i odpowiednie prowokacje zgrane perfekcyjnie. Nie wiem tylko jeszcze, czy ruscy zaczekają aż zaatakują Chiny oraz Iran, czy na odwrót. I czy Ruscy zaatakują Ukrainę tymi siłami co mają zgromadzone a nas zostawią Białorusi, której"mniejszość w Polsce okaże się zagrożona" czy też pomogą im z Kaliningradu Iskanderami, czy może na nas przyjdzie kolej po Ukrainie szerokim frontem ze wschodu i północy a Bałtów rozjadą po drodze, albo właśnie zrobi to Białoruś. Wojna jest bliżej niż myślimy, nie ma czasu na zbrojenia i będzie na uzbrojenie które dostępne jest obecnie, czyli będzie cud jeśli nie skończy się totalnym armageddonem.

Piotr
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 07:50

Żadnej wojny w najbliższych latach nie będzie gdyż każdy z graczy wie jak to by się skończyło dla ludzkości dopóki nie opanują innej planety w sensie że można tam zamieszkać do otwartego konfliktu nie dojdzie .

ukyv
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:55

w razie W to z kierunku białoruskiego (na obecną chwilę) będzie szedł pierwszy i kolejne rzuty, czyli tam trzeba postawić barierę atomową (dlatego Rosja tak ciśnie na NS2, bo rurociągni naziemne zostaną zniszczone)

kkk
czwartek, 22 kwietnia 2021, 11:34

a NS2 niezostanie zniszczony ? przez nieuważnych rybaków? jest tak prosty do zniszczenia że nawet WOT by sobie dał z tym radę

Reaper
środa, 21 kwietnia 2021, 12:14

Tak tak, a w Białymstoku wybuchnie prorosyjskie powstanie może jeszcze a ta

Fguii
wtorek, 20 kwietnia 2021, 00:59

Na NS2 wystarczy motorówka i jeden nurek z c4

Panteon
niedziela, 18 kwietnia 2021, 16:52

U nas przegrana w grze wojennej została nazwana kompromitacja tylko przez media finansowane z zagranicy, i oczywiście przez osłów z opozycji totalnej. Każdy kto choć trochę ma o tym pojęcie wie, że symulowana przegrana jest bardzo pomocna do rozwijania sił zbrojnych.

CdM
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:29

O przepraszam, ale pierwsze przecieki o tej przegranej grze pochodziły z mediów sprzyjających pewnym frakcjom w obozie władzy (sprawdź sobie). Kompromitujący zaś był sam fakt masowych przecieków w takiej skali i tempie. Była to ewidentna próba podważania pozycji dowódcy WP inspirowana rozgrywkami wewnątrz. A to że meda opozycyjne ochoczo to podchwyciły, to było już oczywiste.

lkkjkfjsdklfjsadfj
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:03

Pełna zgoda, atak na wyniki tej gry to była kolejna kompromitacja intelektualna tych środowisk o których piszesz.

dim
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 07:23

@Panteon...- O tak ! pomocna ! wszak zaraz potem obiecano 3 fregaty na Pacyfik. I nawet w tym wypadku całe szczęście, że realizacja przebiegnie jak zwykle.

wert
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 15:21

można wyciągać głupie wnioski tylko po co? Fregaty były odpowiedzią na fiasko Orki, gdyby oczy ci bielmem zaszły

dim
niedziela, 13 czerwca 2021, 21:19

raczej to, że Orka na Pacyfik nie trafiałaby.

bender
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 01:07

Przecieki i opinie wyrażał obóz rządowy, który jak się wydaje nie przedłuży kadencji Szefowi Sztabu. Próbowano to przedstawiać w ten sposób, że mimo nowoczesnego uzbrojenia dowódcy nie wiedzieli co z nim zrobić (możliwe), a poza tym i tak go nie wystarczyło na rosyjską nawałę. Z drugiej strony pojawiły się opinię, że przegrała forsowana politycznie koncepcja bitwy granicznej. Jedna rzecz na pewno: dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych okazał się utalentowanym dowódcą sił rosyjskich.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:39

Nie chodzi o przegraną, ale o czas 5 dni to kompromitacja dowódców i rządzących mimo uwzględnienia sprzętu którego jeszcze nie ma a wydano miliardy zł na niego i o styl tej przegranej WP zostało starte w pył i to dosłownie.

pomz
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:04

U nas tak to, niestety, nie dziala. Np wiemy ze Rosja stoji bronia pancerna. A my co z tym robimy? jak mielismy 250 spikow i dalej mamy tyle samo... I robimy zeby miec ciagle tyle samo

Davien
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:56

Wow to co sie stało z ponad 2500 pozostałych pociskó Spike-LR??

Fact Check
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 07:10

Wydaje mi się że koledze pomz chodzi o wyrzutnie a nie pociski. Wydaje mi się dodatkowo że 192 jednostki wyrzutni jest "zarezerwowanych" do montażu na rosomakach więc dla piechoty zostaje jakieś 70 wyrzutni?

Wawiak
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:47

On zero przesunął do procentów. Taka odruchowa reakcja uzależnionych od etanolu...

hxagon
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:00

Czekają na wieże zssw-30. Nad którymi pracę stanęły . Już dawno 8-10 sztuk ma Rosomakach powinno trafić do jednostki testowej. Widocznie obawiają się , że może być jak z Krabami i wojsko zbyt wiele zauważy.

Prawda
niedziela, 18 kwietnia 2021, 18:49

Racja

Paranoid Android
niedziela, 18 kwietnia 2021, 18:48

Okay, pod warunkiem, ze z przegranych wyciąga się wnioski. Dialogi techniczne i wzmożone zakupy zielonej farby to trochę za mało. Każdy kto choć trochę ma o tym pojęcie wie, ze wolne media finansują się same, z reklam.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:40

Dokładnie

Roman
niedziela, 18 kwietnia 2021, 16:11

Tylko ciekawe czy siły zwane "czerwonymi" też posługiwały się w tej konfrontacji wyimaginowanym sprzętem, którego jeszcze nie ma, ale zapewne też założono, że będzie miał parametry gorsze od przyszłego sprzętu sił "niebieskich". To zapewne legło u podstaw deklaracji d-cy "czerwonych, że nie będzie atkował "niebieskich" i tylko dla "dobra ćwiczeń" rozpoczął działania. Pozostaje tylko podstawowe pytanie czy "niebiescy" wiedzą w jakim kierunku idą prace nad rozwojem nowych rodzajów uzbrojenia u "czerwonych" i czym będą dysponować za kilkanaście lat i wreszcie jak oszacować determinację obydwu stron, a w tym szczególnie odporność w społeczeństwie na ponoszone straty wśród hipotetycznych przeciwników. Obawiam się, że w tym ostatnim aspekcie wytrzymałość społeczna jest u "niebieskich" jest daleko mniejsza niż u "czerwonych".

Shadow
niedziela, 18 kwietnia 2021, 16:08

I to jest do odrobienia lekcja dla Polski, jak może wyglądać potencjalny konflikt z Rosją i co powinniśmy mieć na stanie. Artyleria rakietowa dalekiego zasięgu w liczbach przekraczający rzędy wielkości tego co zamierzamy kupić. Do tego własne rozpoznanie satelitarne i powietrzne, bardzo dużą liczbę dronów rozpoznawczych i uderzeniowych. Zintegrowany i wielopoziomowy system OPL plus lotnictwo z pociskami powietrze-powietrze i powietrze ziemia dalekiego zasięgu. To wówczas mielibyśmy szanse na odparcie inwazji lub byśmy jej zapobiegli poprzez zbyt duże potencjalne straty wroga. Niestety mamy armię defiladową i żadna ekipa rządząca nie jest zainteresowana zmianą tego stanu rzeczy. Jak zawsze liczymy na sojusze i jak zawsze się pomylimy.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:43

100%

ILhg;io
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:23

Popieram wpis. Tym bardziej, że symulacja nasza dotyczyła uzbrojenia, którego jeszcze nie mamy, więc klęska jest na dziś pewna i szybka. Właściwie walka traci sens. Może tak ma być, bo my z nikim wojować nie chcemy. Mamy dobre intencje. Gorzej z innymi, a szkoda, bo w pokoju wygrywamy wszystko, a wojna to przegrana wszystkich.

bender
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 01:09

Nasza symulacja dotyczyła przede wszystkim strategii bitwy granicznej. Taką bitwę przegrywamy. Można skorygować strategię, lub środki do jej realizacji.

Shadow
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 15:38

To prawda. A nie masz niepokojącego wrażenia, że po ponad 30 latach od PRL my nadal nie mamy wypracowanej strategii wojny obronnej z Rosją? Poza tym uważam, że jeżeli NATO w ogóle przyjdzie z pomocą, to będzie to pomoc daleka od tej, którą sobie wyobrażamy. Nasi planiści powinni to uwzględnić i zastanowić się nad alternatywną strategią samotnej obrony i jak nasze SZ powinny wyglądać i czym dysponować, aby ta strategia była wykonalna. A jeżeli NATO udzieli pomocy, to tylko wyjdzie to na plus.

Sarmata
niedziela, 18 kwietnia 2021, 16:01

Aha lata 30 i zabawki których jeszcze nie mają i być może nigdy miec nie będą. A czy wzieli pod uwagę że Chinczycy też wtedy będą mieli swoje nowe zabawki. Jak wwidać USA wygrywa już tylko w historiach SF.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:40

Wzieli, wzieli ale na twoim miejscy "Sarmato" zajałbym sie taka sprawa że nikomu Rosja wtedy nie będzie potrzebna do tego starcia:))

Endek
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:34

A jakąś do tej pory przegrała? Bo do tej pory jedynie Chiny boja się odzyskać swojej "zbuntowanej prowincji".

Sarmata
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:19

Przegrała w Wietnamie,Iraku,Afganistanie. Wojnę przegrywa się wtedy gdy nie realizuje się swoich celów i kiedy wojsko wycofywane jest. WWidac to szczególnie ww Afganistanie gdzie zgineły tysiące żołnierzy i prywatnych ochraniarzy z USA, rząd USA wydał biliony dolarów na tą wojnę a po 20 latach USA musi oddać władzę Talibom. To jest coś podobnego do Wietnamu. W Iraku zas USA oddają władzę Iranowi, bo to Iran teraz będzie protektorem Iraku.

Kr.
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 13:41

Oddać władze Talibom? Gdzie tak pisze? O wycofaniu wojsk USA z Afganistanu zdecydował Biden wbrew woli wojskowych.

Sarmata
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 20:12

Bo USA nie mają kasy na wojne. Do prowadzenia wojny potrzeba pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy.A USA to bankrut.

Kr.
wtorek, 20 kwietnia 2021, 11:55

A gdzie jest napisane, że USA mają pozostać w Afganistanie po wsze czasy?

Kr.
wtorek, 20 kwietnia 2021, 09:45

A gdzie było napisane, że USA mają zostać w Afganistanie po wieczne czasy?

Sarmata
środa, 21 kwietnia 2021, 11:12

USA wkroczyło do Afganistanu aby zniszczyć talibów i wprowadzić tam demokrację. Czyżby już im się to udało? Bo jeśli nie to przegrali i stracili mnóstwo ludzi, sprzętu i pieniędzy.

czytelnik D24
środa, 21 kwietnia 2021, 14:04

A nie udało się? Przecież Afganistan dokonuje selekcji władz przy pomocy systemu wyborczego.

Oszołom
niedziela, 18 kwietnia 2021, 15:13

Bojkot towarów z Chin trzeba już zacząć. Karmiąc czerwonego smoka, szykujemy sobie gruby sznur. Tak więc trzeba zrezygnować z produktów ChRL, no może z wyjątkiem wykałaczek bambusowych i Chińskich lampionów...

Andzej 11
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:13

tak ale jak zabierzesz jedzenie lwu to on może ciebie zatakować teraz zostało pogodzenie sie z losem że to kto inny bedzie miał miskę z jedzeniem chiny swoją potęgę, budowały stopniowo można je było zastopować ale w 2000r a nie gdy oni mają narzedzia a my zabawki

Wawiak
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 22:29

Tak prowadzono politykę względem Hitlera w latach 30-tych XX wieku. Jak to się skończyło - wiemy.

zenek m
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:22

Po prostu, nie kupuj nic wyprodukowane w Chinach,namów rodzinę i znajomych. Jakie to proste.

zdrugiejstrony
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:24

Ja jestem niechętny również kupowaniu od najbliższego sąsiada zachodniego.

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 18:48

To sie dzieje na poziomie indywidualnego konsumenta. Ja nie kupuje nic co wiem ze bylo wyprodukowane w Chinach.

F
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:01

Wyprodukowane w Chinach może być. Ważne żeby nie był to produkt chińskiej firmy ale zachodniej. Tak żeby R&D zostało zachodnie. I Samsungi i Xiaomi są produkowane w Chinach, ale w przypadku Xiaomi R&D jest chińskie, a u Samsunga koreańskie (czyli OK, Korea Południowa to sojusznik Zachodu).

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:30

Xiaomi to chinska firma, a Samsungi produkowane sa nie w Chinach lecz w Indiach. Samsung wyprowadzil produkcje z Chin. Kupowanie produktow zachodnich firm produkowanych w Chinach oznacza wspieranie chinskiego rozwoju gospodarvzego i technologicznego, bo zgodnie z chinskim prawem, zagraniczne przedsiebiorstwa moga prowadzic dzialalnosc gospodarcza w tym kraju wylacznie w formie spolki joint venture z chinskim przedsiebiorstwem zaś technologia musi byc wniesiona jako aport do takiej spółki. I ci chinscy wspolnicy, masowo wyprowadzają te technologie z owych jv. Co stalo sie powodem sankcji nalozonych na Chiny przez Trumpa.

Sarmata
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:23

Raczej w Tajlandii,Samsung przeniósł produkcję smartfonów do Tajlandii w 2019 roku.

nasz
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:53

Naprawde gdybys tak robil to bys nic niemial.

Kiks
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:37

Ty też nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Nic co chińskie, a nie to co zostało tam tylko wyprodukowane. Tak robi już wielu ludzi. Tych świadomych.

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:47

Moze coś mam co zostalo wyprodukowane w Chinach, ale nie jestem tego swiadomy. Bo staram sie takich rzeczy nie kupować. Wbrew wiesci gminnej, sa jeszcze na swiecie produkty nie wykonywane w Chinach.

Skleroticus
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 06:54

Popieram, od kilku lat robię tak samo i nie mam problemu z kupnem tego co chcę, wyprodukowanego poza Chinami. Nie trzeba się poddawać chińskiej propagandzie.

zeneq
niedziela, 18 kwietnia 2021, 15:09

Chiny i USA zgadzają się, że potrzebne są energiczniejsze działania w walce ze zmianami klimatu i zapowiadają współpracę w tej dziedzinie - głosi opublikowany w niedzielę wspólny komunikat po rozmowach w Szanghaju specjalnego wysłannika USA Johna Kerry’ego ze swym chińskim odpowiednikiem Xie Zhenhua. - za PAP. Kto jeszcze poważnie myśli że będzie wojna między mocarstwami atomowymi? Tak wygląda praktyka realpolitik. Tajwan jak Polska jest w kategorii "expendable" byle USA miało święty spokój. A symulacje to jedynie symulacje i nic ponadto. Fajnie wyglądają ale średnio się przekładają na realia.

tak będzie
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:04

utrata Tajwanu to koniec dominacji USA, to już prędzej Polskę oddadzą. Zresztą jeśli utracą Tajwan to Polskę również, oraz inne państwa sojusznicze - automatycznie. A jeśli utracą Polskę to i tak napaść Kremla nie posunie się dalej niż Odra więc luz. Priorytetem absolutnym są więc Chiny, a Rosja militaryzuje się i czeka na okazję, która nadejdzie gdy wybuchnie ewentualny konflikt o Tajwan. Dosłownie na drugi dzień mamy atak Rosji na Polskę. Wieczorem będą wiadomości, że zaczął się konflikt o Tajwan, a rano że Polska została zaatakowana.

Monkey
niedziela, 18 kwietnia 2021, 14:58

Czyli Amerykanie wygrali dopiero po zastosowaniu środków bojowych, które jeszcze nie są w pełni operacyjne bądź nawet nie istnieją. Gratulacje... Oczywiście Chińczycy niczego do tej pory nie unowocześnią. To są propagandowe amerykańskie jaja. Japończyków też zlekceważyli i potem zajęło im niemal 4 lata intensywnych walk i 2 bomby atomowe na koniec. Na te ostatnie Chiny mają czym odpowiedzieć już dziś.

Davien
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:03

MOnkey, Chiny w wojnie jadrowej z USA nie maja najmniejszych szans i doskonale o tym wiedzą. A co do gier wojennych to nie znamy jakie były załozenia ani siły przeciwnika, w słynnej polskiej grze przyjeto najgorszy mozliwy scenariusz

Sailor
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 08:59

Gdyby Amerykanie założyli realny scenariusz to zlali tyłek Chińczykom koncertowo bez strat własnych. Tylko to by skutkowało zakręceniem kurka na zbrojenia.

Ech
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 02:04

Chiny by zniszczyly tylko zachodnie wybrzerze (kalifornie, - los angeles, San Francisko, Seattle, i Oregon) Zostala by im reszta. Kto wie moze by poszli na taka wymiane ciosow a moze nie.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 17:05

Niby czym?? Tymi kilkunastoma ICBM-ami które nawet by nie doleciały?? A jeden Ohio SSBN wymazuje kilkadziesiąt wielkich chińskich miast i kończy ta wojenkę.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:47

W regionalnej wojnie jądrowej mają duże szanse.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 17:06

W regionalnej jak zaatakuja państwa bez broni jadrowej to tak, tyle ze atak na Japonie oznacza że jakis Ohio sobie postrzela, atak na Guam, Hawaje tak samo, na australie też, jedyne co moga to spalic Tajwan ale nie o to im chodzi

Ernst Stavro Blofeld
wtorek, 20 kwietnia 2021, 19:30

Postrzela albo nie, raczej nie a że niewiele więcej mają niż te Ohio to jest problem na polu bitwy.

Sarmata
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:38

Fakt w wojnie jądrowej Chiny nie mają wiele szans i dlatego mają sojusz z Rosją. Rosja ich ochrania militarnie a Chiny pomagają ekonomicznie. I w takiej sytuacji USA nie mają szans.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:42

Sarmato i rozumiem ze Rosja umrze za Chiny?:)) Aha, To raczej Chiny osłaniaja swoja kolonie-Rosję:))

Sailor
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:02

Rosja i Chiny nie mają żadnych sojuszników, a oba te państwa pok cienkim lukrem są sobie wrogie. Chiny kradły rosyjską technologię do czasu, aż sami ich prześcignęli. Następnym krokiem bezie odebranie Rosji ziem, które wcześniej zostały zagrabione jeszcze przez Carat. Zresztą już teraz te obszary są prawie chińskie.

mdci999
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:06

jeśli wierzysz, że po wyparowaniu Pekinu Rosja napadnie na USA to jesteś w błędzie

zeneq
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:46

A kto ma szanse na wygranie wojny jądrowej? Już kilka średnich bomb destabilizuje atmosferę do stopnia w którym znika wszelkie życia na Ziemi. O jakich wygranych więc mowa?

Baba Jaga
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:54

To akurat kompletna nieprawda. Wybuch Krakatau (1883) miał moc około 200 MT (czyli 200 naprawdę dużych bomb atomowych), wyrzucił w powietrze 50km3 skał i pyłów, które roznisły się na 70% powierzchni Ziemi. Nastąpiło 2-3 letnie mierzalne ochłodzenie, były piękne zachody słońca, uwiecznianie przez artystów - i tyle. Bez wątpienia więc w przypadku 200 bomb to nie "destabilizacja atmosfery" ale lokalnie - same fale uderzeniowe, a globalnie opad promieniotwórczy byłyby największym zagrożeniem.

Monkey
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:30

@zeneq: Mój poprzedni post nie przeszedł, więc powtórzę moją myśl. Davien widzi świat na podstawie danych statystycznych, zerojedynkowo. Dla niego mozliwość wybuchu wojny nuklearnej to nic, a dla mnie coś, co zagrozi życiu na tej planecie. Tego nikt nie wygra. Pytanie jest, kto zniknie pierwszy. A ci, co przeżyją będą cierpieć, bo nie będzie zasobów. Najgłupszym posunięciem jakiegokolwiek decydenta będzie naciśnięcie atomowego przycisku. W 1945 roku jeszcze to uchodziło, chociaż moim zdaniem w zbrodniczości Amerykanie dorównali Japończykom, tym pogardzanym i niedocenianym przez cywilizację Zachodu Azjatom.

kaczkodan
środa, 21 kwietnia 2021, 11:09

Nie zagrozi życiu na planecie, nawet zdetonowanie obecnych arsenałów mogłoby tylko kilkukrotnie zwiększyć poziom tła poza bezpośrednimi celami ataku na stosunkowo krótki okres czasu. Fajnie by nie było, zwłaszcza lokalnie, ale daleko do końca świata. Co nie znaczy, że nie zginęłoby kilka miliardów ludzi, głównie z głodu.

Piotr
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:39

to dlaczego te wszystkie próby jądrowe nie zdestabilizowały atmosfery?

Tom
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:06

Bo nie były przeprowadzane w jednym czasie i robiono je na pustkowiu (bez pożarów itp). Poza tym konflikt jądrowy spowoduje ogromny kryzys gospodarczy na całym Świecie. To chyba bardziej powstrzymuje decydentów

Shadow
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:55

Bo nie były przeprowadzane w jednym czasie? Może kolega wyżej trochę przesadził, ale podejrzewam, że pełna salwa z jednego boomera może cofnąć cały świat do epoki kamienia łupanego.

Monkey
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:26

@Piotr: Ponieważ większość z nich była przeprowadzona pod ziemią, i to głęboko.

rg9nh
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:09

były mniejsze, bardzo rozłożone w czasie i....destabilizowały (oczywiście mniej, ale destabilizowały). Oczywiście do utraty wszelkiego życia na ZIemii będzie potrzebne minimum kilkaset dużych, ale nawet przy wojnie atomowej małych sił typu Pakistan-Indie wyliczono, że życie stanie się bardzo trudne. Szczególnie na naszej półkuli.

Kr.
niedziela, 18 kwietnia 2021, 18:25

W symulacji brano pod uwagę chińskie perspektywiczne uzbrojenie jak samoloty 5. generacji.

Ass
niedziela, 18 kwietnia 2021, 14:55

A myśmy przegrali swoją wojno-grę w naciągane 5 dni i z naciąganym sprzętem, którym już dziś dysponuje potencjalny przeciwnik, a nasze wojsko będzie miało realnie za 50 lat.

RR12
niedziela, 18 kwietnia 2021, 14:50

Ciekawe czy SZ ChRL też miały uzbrojenie z 2035 czy z 2021 r.?

inaczej davinici zachlapali by klawiaturkę
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 20:00

Dla ułatwienia przyjęto, że 2015 r. (żeby USA mogły w końcu "wygrać").

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:46

Łatwo mozesz zaspokoić swoją ciekawość. Wystarczy ze przeczytasz komentowany artykuł.

boniek
niedziela, 18 kwietnia 2021, 13:47

Uwzględniono pomoc nowego sojusznika? Czyli Rosji, która otrzyma za to kraj nadwiślański.

Chińczyk
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 07:51

A Chiny kawałek rosji w przyszłości...

Tom
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:07

A po co im Polska? Terenów mają aż nadto.

Kiks
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:27

Jasne. Kraj, w którym nienawidzi się ruskich jak w żadnym innym, na co ruscy sobie długo, długo pracowali. Po takiej akcji nawet widelce byłyby w użyciu. Jak chciałbyś okupować takie piekło dla nich?

Amator
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:53

Zapewne uwzględniono przynajmniej jego przyjazną neutralność.

Sarmata
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:52

Oczywiscie że Rosji potrzebna jest nastepna enklawa koło NATO. Mają za dużo wojska i pieniedzy.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:43

Tylko potem nie piszczcie w Moskwie ze was NATO osacza:))

bolo
niedziela, 18 kwietnia 2021, 13:41

Ciekawe. Byłoby dobrze, gdyby nasze dowództwo wyciągało konstruktywne wnioski z prowadzonych gier wojennych.

taka prawda
niedziela, 18 kwietnia 2021, 13:29

Ha ha ha pokazali Photoshopa z myśliwcem i nagle Chiny spękały, litości bo to się kupy nie trzyma, autorowi radzę przeczytać ostatni artykuł o F-15EX w National Interest i o braku celowości wykorzystania tego samolotu. Chiny się F15 nie boją bo dla najnowszych Su jakie posiadają on nie jest już godnym przeciwnikiem.

Rejtan
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:09

Rosjanin jak zwykle nie doczytał, więc tłumaczę: F15EX nie będzie walczył ani z J11, ani z żadnym innym samolotem chińskim. Będzie nośnikiem uzbrojenia i strażnikiem II linii, a z 10-12 pociskami AIM260 JATM także snajperem. Wyraźnie napisano: do walki w pierwszej linii tylko NGAD. I pewnie F22 jako wsparcie. Chiny do 2030-2035 roku nic nowego w dziedzinie samolotów nie pokażą, bo juz musieliby to testować. ( np. J20 testowany od 1994 roku, wprowadzony w 2017, ponad 20 lat).

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:45

Do walki z lotnictwem i flota przewidziałno nie NGAD czy F-22( ciekawe czemu nie Raptory a znacznie gorsze Eagle 2)a F-35 i spisały się znakomicie.

Davien
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:06

J-16 panie nieprawda jest maszyna gorsza i to sporo od F-15EX, no ale mogłes sobie pofantazjować. Co prawda samo uzycie F-15EX jest dosyc dziwne zamiast F-22, czyzby jak i w Polsce załozono najgorszy mozliwy scenariusz

yy
niedziela, 18 kwietnia 2021, 18:01

Przeczytales cały artykuł czy tylko tytuł?

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:46

Niczego takiego nie.ma w National Interest. Tam stoi tylko ze F15EX po 2028 ma byc wykorzystywany jedynie do dzialan w sferach bez ryzyka, bo nie bedzie mogl bezpiecznie dzialać w strefach z duzym nadyceniem nowoczesnymi systemami SAM.

Smuteczek
niedziela, 18 kwietnia 2021, 13:17

Zabawne ze otwarcie tu przyznaja ze wykozystali w tej symulacji bardzo optymistyczny wariant około 15 lat dalszeego rozwoju programow zbrojeniowych i technologii gdzie Chiny w tej symulacji atakowały tylko tym co maja teraz....Nie biorac wcale pod uwage ich programu zbrojeniowego i biegnacej modernizacji

Rejtan
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:17

PLAAF; (中国人民解放军空军), czyli chińskie lotnictwo wojskowe jasno okresliło, że do 2028 roku jedynym rozwijanym samolotem myśliwskim bedzie J20, ewentualnie lekki J31 lub jego pochodna. Opracują jeszcze bombowiec i może szturmowy oraz wersję J31 dla lotniskowców. Do 2035 roku nowych bojowych samolotów nie bedzie. Mnie bardziej ciekawi dlaczego w symulacji tak słabo wypadły chińskie lotniskowce ( beda juz 3 ) oraz niszczyciele z AEGIS typu 055 z pociskami HHQ9 o zasięgu +300 km? Do tego Chiny będa już operacyjnie uzywać masowo rakiet przeciwlotniczych Pl21 o zasiegu +350 km i Ma5,5.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:50

Rejtan, type 055 nie ma AEGIS ani nawet jego odpowiednika, ma jedynie radar z antenami scianowymi. Zasięg uzbropjenia OPL na type 055 to maks 150km bo jakbys nie wiedział HHQ-9 to chińska kopia systemu S-300 Fort a nie HQ-9. PL-21 to dpowiednik takich R-37 czyli pocisk do zwalczania bombowcó i AWACS-ów

Bjjkk
wtorek, 20 kwietnia 2021, 01:12

J20 plus PL21 i szach mat.

chateaux
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 03:52

Bo aby efektywnie używać lotniskowców, trzeba wiedziec jak to robić. Zaczynajac już choćby od sposobu prowadzenia operacji pokładowych. Amerykanie mają 100 lat doświadczenia w tym zakresie, wliczając w to operacje grup lotniskowcowych podczas wojny na Pacyfiku. Dość powiedzieć, że mimo wprowadzenia do służby pierwszego lotniskowca w 1920 roku, dopiero 21 lat później - po całym roku wojny na Pacyfiku, nauczyli się jak operowac samolotami na pokładach i jak grupować je w powietrzu tuż po starcie, aby robić to szybko, efektywnie i nie marnowac paliwa oraznadarzajacych okazji taktycznych.

Rejtan
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 11:29

Chiny od 5 lat testują w praktyce uzycie lotniskowca , grupy lotniskowej oraz wsparcia op dla działań lotniskowca. Od ponad 10 lat budują bazę szkoleniową i treningową dla 3 grup lotniskowych ( a szkolą nawet dla 4, potencjalnie wciąż jest opcja na 2 lotniskowce type 004). Jestem pewien ze rozegrali kilkadziesiąt gier taktycznych i kilka strategicznych z uzyciem 2-3 grup lotniskowca. Zapewne przed 2030 stworzą też pokładowego loyal wingmana.

Polanski
wtorek, 20 kwietnia 2021, 08:25

Przecież szato Ci napisał, że potrzeba na to 100lat.

Chateaux
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 19:41

Amerykanie robili to nie przez 5 lecz przez 20 lat od 1920 roku. Przyszlo co do czego, to w czerwcu 1942 roku start jednej grupy lotniczej pod Midway zajmowal im całą godzine, podczas gdy Japonczykom prowadzacym bojowe operacje pokladowe juz od 3 lat 15 minut. Doswiadczenia nie da sie nadrobic na skróty.

Davien
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:08

A gdzie masz powiedziane że Chiny się zatrzymały w 2021r?? Własnei uzycie F-15 pokazuje ze wybrano najgorszy mozliwy scenariusz zwłaszcza że nie uzyto znacznie lepszych F-22.

Sarmata
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:26

Za 15 lat F-22 już może być niedostepny dla USA. Z tego co można wyczytac nie ma do niego czesci zamiennych nikt ich nie produkuje i przepadły wszystkie schematy i plany tych czesci.Nie ma już firm które to produkowały.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:43

F-22 nie użyto bo już ich w tych czasach nie ma.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:51

Są, są i to ciagle w I linii Blofeld .

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 20:20

Są w muzeum.

Kr.
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:28

Naprawdę? A gdzie się podzieją? W 2011 roku w ramach programu Raptor Enhancement, Development and Integration (REDI) zdecydowano o przeprowadzeniu trzech etapów modernizacji F-22, w ramach których awionika i systemy przesyłu danych mają być doprowadzone do kolejnych standardów: Mod. 3.1, 3.2A i 3.2B i 3.3. Prace mają być rozciągnięte w czasie do 2023 roku, a ich całkowity koszt ma wynieść ok. 16 mld USD z czego 6,9 mld USD ma pochłonąć obecnie realizowana faza Mod. 3.2A i B. Czyli od 2024r. USAF będzie dysponować flotą ok. 180 zmodernizowanych Raptorów aby w 2030 r już ich nie bylo. Halo jest tu jakas logika?

poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 20:21

Od 2024 może ale do tak 2034 później muzeum.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 18:15

Jest bo Raptory raz że nie są nowe i skończą im się resursy, po drugie braknie kluczowych części bo linia produkcyjna zlikwidowana, a te drobne modernizację co wymieniasz mają tylko na celu zachowanie zdolności bojowych do czasu jak zostaną zastąpione przez NGAD

Kr.
wtorek, 20 kwietnia 2021, 09:04

Panie Biofeld. To nie są drobne modernizacje tylko obejmujące obszar płatowca, awioniki w tym radaru, nowych nahelmowych systemów celowniczych, systemów łączności, uzbrojenia nowej generacji w tym pocisków i bomb zwiększając tym samym ich możliwości ataku na cele naziemne. Modernizacja obejmowała naprawy strukturalne mające na celu wydłużenie żywotności myśliwców oraz poprawki w antyradarowej powłoce przeciwradarowej. Samoloty przeszły również przeglądy i remonty systemu sterowania lotem. Po tym odświeżeniu całkowita użyteczność operacyjna myśliwców F-22 Raptor na służbie wydłużyła się o kolejne 8000 godzin.Takie osiągnięcie dokładnie podwaja żywotność tego myśliwca piątej generacji, pozostawiając go w służbie przez kolejne dekady. Siły Powietrzne USAF twierdzą, że Raptor będzie służył co najmniej do 2060 roku.

Ernst Stavro Blofeld
wtorek, 20 kwietnia 2021, 19:34

I co w tym dziwnego w USA takie rzeczy przeprowadza się na samolotach co 10 lat co nie zmienia faktu że po 30 latach użytkowania idą do huty albo muzeum. Rozumiem że w Polsce to niepojęte bo samoloty latają dopóki nie spadną, ale tam tak jest, stare jest zastępowane nowym.

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:42

Kolejny ktory komentuje, nawet nie przeczytawszy komentowanego tekstu. Wyraznie jest w nim napisane, ze wg scenariusza, obie strony dysponuja nowymi nie posiadanymi dziś mozliwosciami

Sarmata
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:27

Tylko co USA wie o nowych technologiach z Chin? Przeciez to tajne. USA może wiedziec tylko o swoich planach a nie o tych z Chin.

Fanklub
wtorek, 20 kwietnia 2021, 14:59

USA nie wie ale niejaki Davien wie wszystko i ci wytłumaczy jak się sprawy mają.

niewierzący
niedziela, 18 kwietnia 2021, 12:58

Propaganda rozpaczy, niestety nie jest to już możliwe, czas minął. Ale dla wyborców trzeba rzucić nadzieje po porażce na Ukrainie i w Afganistanie.

Kiks
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:32

Czas kogo? Bo Chiny mają coraz większe kłopoty? Obudzono się późno, ale nie tylko USA przestają się podobać ich ciche próby rozpychania się. I pomimo ich wydumanych, chińskich filozofii i "legendarnego" spokoju, zaczynają im puszczać nerwy i odsłaniają się.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 12:52

I prysła bańka propagandowa jako to F-35 jest znakomity do penetrowania systemów antydostępowych. Widać 5 Generacja już jest nie aktualna na systemy komunistów, wychodzi na to ze F-35 ma robić to samo co F-16 tylko kosztuje dużo więcej. a prawdziwego następcy F-16 czyli taniego konia roboczego nie ma.

Wsiewołod Monomachowicz
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:51

Trzeba było czytać cały artykuł. W bliskiej odległości F-35 jest w zupełności wystarczający do przełamania. Na Pacyfiku ma jednak za mały zasięg, a powietrzne tankowce są łatwe do strącenia. To się pewnie za jakiś czas zmieni wraz z pojawieniem się bezzałogowych, małych, powietrznych tankowców stealth i wówczas wróci koncepcja ich wykorzystania bezpośrednio nad Chinami lub ich wodami przybrzeżnymi.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:33

Właśnie trzeba było czytać cały artykuły a nie bronić czegoś czego obronić się nie da.

Kr.
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:45

Widocznie pan nie zrozumial kompletnie treści artykułu więc biegnę wyjaśnić. Do przełamywania systemów antydostępowych położonych na ogromnym terytorium Chin zostaną wykorzystane samoloty dalekiego zasięgu operacyjnego jak maszyny stealth NGDA i B-21 Rider. F-35A zostaną wykorzystane jako "konie robocze” na polu bitwy jako skuteczne maszyny do niszczenia celów nawodnych (chińskich okrętów wojennych), naziemnych (w tym centra dowodzenia i zaporowe systemy opl rozlokowane na Tajwanie) i sił powietrznych wroga dla ochrony wojsk własnych i sojuszniczych walczących na terytorium Tajwanu. Potwierdza się zatem, że to znakomity, przeznaczony do trudnych zadań myśliwiec wielozadaniowy. Żaden "tańszy" F-16 nie jest w stanie poradzić sobie w takim środowisku. Natomiast takie maszyny jak F-15EX i bombowce B-52 będą działać w drugiej linii rażąc wroga rakietami dalekiego zasięgu bez zbliżania się do systemów antydostępowych. Myślę że dość jasno to wyłożyłem.

ohidv
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:15

to nie chodzi o to, że nie zrozumiał, tylko o to żeby dyskredytować zakup F35.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 20:31

F-35 zdyskredytował się sam na ćwiczeniach Zima 20, a tu jest powtórka.

Stary zgred
wtorek, 20 kwietnia 2021, 10:29

Panie Ernst. Proszę nie powtarzać medialnych kłamstw tzw. pseudoekspertów nie mających pojęcia w temacie, a dotyczących efektów ćwiczeń Zima 20 gdzie rzekomo polska armia wyposażona w systemy Patriot, Himars i F-35 przestała istnieć w 5 dni. Dlatego nie ma tutaj żadnej mowy o dyskredytacji zakupionego sprzętu. Za to warto poczytać sobie tylko ten dostępny tekst dotyczacy osiągnięć F-35 o jakich samolot 4 generacji może zapomnieć. Poczytaj sobie artykul na Defence24.pl pt. "Debiut bojowy F-35. Sygnał dla Iranu [KOMENTARZ]" albo jeszcze lepiej artykuł na The National Interest pt. "This Iranian Commander Kept Secret That Israeli F-35 Stealth Fighters Had Violated Iran Airspace". F-35 lataja z misjami bojowymi na calym Bliskim Wschodzie. Penetrują przestrzeń powietrzną nie tylko Syrii ale także Iranu krążąc sobie spokojnie nad Teheranem, Karajrakiem, Isfahanem, Shirazem i Bandarem Abbasem, fotografując irański system obrony powietrznej. Nie zostaly wykryte przez żaden irański system obrony powietrznej w tym radary rosyjskie. Nie bez przyczyny wyleciał ze stanowiska dowódcy irańskich sił powietrznych gen. Farzad Ismaili choć niczym nie zawinił bo F-35 są niewidoczne przez radary i zmiana na stanowisku dowódcy sił powietrznych niczego tutaj nie zmieni. F-35 beda nadal latać nad Iranem jak latały i bedą robić zdjecia irańskim opl i i instalacjom jadrowym, a ajatollahy dowiedza sie o tym znowu z prasy i kolejny raz zmienią dowódcę sił powietrznych. Poczytaj sobie jak 20 stycznia 2019r. w czasie ataku izraelskiego lotnictwa na Syrie, F-35I Adir zniszczył chiński radar dalekiego zasięgu JY-27, który co ciekawe został zaprojektowany i opracowany w celu dostarczania informacji o wczesnym ostrzeganiu i wykrywania celów powietrznych "Stealth". Zdjęcia satelitarne organizacji ImageSat potwierdziły doniesienia syryjskiej prasy. Poczytaj sobie Sputnika gdzie informują, że w nocy z 16 na 17 kwietnia 2018r.izraelskie i amerykańskie F-35 przeprowadziły cyber-elektroniczny atak na syryjski system OPL w artykule ""Elektroniczny atak" na Syrię za pomocą F-35" . W wyniku ataku Syryjczycy uruchomili system obrony powietrznej. W tym samym czasie lokalne media poinformowały, że syryjski system obrony powietrznej odbił atak rakietowy na bazę lotniczą Szairat w prowincji Homs. Później okazało się, że w rzeczywistości nie było żadnego uderzenia. Awaria, według Damaszku, była spowodowana "wspólnym atakiem elektronicznym" Stanów Zjednoczonych i Izraela przy pomocy samolotów F-35. Celem ataku było zebranie danych na temat wrogich radarów i innych jednostek obrony powietrznej wroga, które aktywowały się w wyniku cyber ataku (nawet odpaliły rakiety które waliły w cele pozorne). O fałszywym ataku izraelskiego lotnictwa pisał w kwietniu def24.pl. Efekty tego przedsięwzięcia można było dostrzec w dniu 10 maja 2018r. kiedy to Izrael dokonał ataku na wybrane cele w Syrii przy całkowitej niemocy syryjskiej OPL. To tylko namiastka z ogromu możliwości F-35 i ich działań na Bliskim Wschodzie.

Jedi
niedziela, 18 kwietnia 2021, 16:43

Człowieku, aż tak naiwny jesteś? Uważasz , że Amerykanie ujawnili przed Chińczykami i międzynarodową opinią publiczną jak to by sromotnie przegrali broniąc Tajwanu? Dlaczego Chiny nie atakują? Przecież wygraną mają rzekomo w kieszeni.

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:52

Jak widzisz w artykule, nie jest tajemnica ze przegrali w podobnych grach w roku 2018 i 2019, czyli ujawni.

Tani
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 06:24

Bo chca kase na nowe zabawki,a armia dalej nic nie dostanie. Przeciez to jest proste dacie kase na te wszystkie nowe projekty to obroni my. Czy obronia? Nie ma zadnych szans.

Kiks
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:34

Dlatego są powadzone kolejne symulacje uwzględniające błędy poprzednich. Weź również pod uwagę, że USA najpierw by musiały wyekspediować się w tamten rejon, Chiny są blisko, to ogromny problem logistyczny dla USA. I też to uwzględnili w symulacji.

chateaux
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 03:57

Zacznijmy od tego ze to nie jest "symulacja". To się nazywa grą strategiczną, i nie bez powodu - polega bowiem na stawianiu dowódców przed koniecznoscią podejmowania trudnych decyzji w symulowanych warunkach bojowych, w kórych kazda decyzja powoduje okreslone konsekwencje taktyczne i operacyjne, na które trzeba nauczyć się reagować, aby nie mieć problemu z reagowaniem w warunkach prawdziwej sytuacji bojowej, z reagowaniem na prawdziwy kryzys. Stad to się nazywa grą, bo musisz reagować na decyzje innych graczy oraz na konsekwencje własnych decyzji.

Piotr
niedziela, 18 kwietnia 2021, 16:19

na poziomie taktycznym, gdzie zasięg nie gra dużej roli bo blisko jest, f-35 dalej będzie wykonywał do czego został stworzony. W przypadku Tajwanu dystanse są za duże. To tak jakbyś stwierdził że F-35 nie doleci z Polski do Magnitogorska więc jest bezwartościowy.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:13

Dystanse z Tajwanu są duże ? to ciekawe bo według Google map z Tajwanu do wybrzeża kontynentalnych Chin jest trochę ponad 100 km a z Okinawy gdzie jest baza lotnicza USA do Chin jest ok. 500 km ! więc jakie to te duże bądźmy poważni.

Ghjj
wtorek, 20 kwietnia 2021, 01:18

W przypadku konfliktu ta baza przestanie istnieć podobnie jak stacjonujące tam samoloty USA ( słowa oficerów bazy kadena)

Ernst Stavro Blofeld
wtorek, 20 kwietnia 2021, 19:39

Oczywiste jest że samoloty i sprzęt zostaną przeniesione na wiele cywilnych lotnisk w rejonie a całość dostanie dodatkową obronę.

ciekawy
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 23:59

Musisz dolecieć (z miejsca, którego nie da się łatwo wyeliminować np. lotniskowca daleko za linią wysp), pozostać jak najdłużej na pozycji i wrócić. Ilość samolotów na pozycji i ilość lotów bojowych na jednostkę czasu mają duże znaczenie. Dlatego Amerykanie mają zagwozdkę, bo F-35 ma w temacie zasięgu pewne ograniczenia. Dla nas nie są one istotne, ale dla nich tak. Latające cysterny mogą mieć cięzkie życie i będą również musiały latać w dużych odległościach od chińskiego wybrzeża/chińskich okrętów, więc tylko częściowo rozwiążą problem zasięgu / przebywania na pozycji przez samoloty bojowe.

Trol
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:39

Do chin czyli gdzie? To że coś dokeci do Rosji to znaczy że doleci do Kamczatki czy do Moskwy. Ogladasz gościu niekiedy mapę?

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:30

Jeśli prowadzi się wojnę obronną to likwiduje się wrogie wojska atakujące i ewentualnie kontratakuje po obronieniu, po co atakować głębokie tyły przeciwnika które ataki zrobią na nim wrażenie jak komar na słoniu, kiedy w tym czasie trzeba walczyć o utrzymanie pozycji, po za tym już od kilkudziesięciu lat nie bierze się pod uwagę nalotów bombowych w głębi terytorium przeciwnika bo samoloty są skazane na porażkę!!!! do takich zadań są pociski manewrujące obecnie mogą być tez drony.

Piotr
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:42

od lotniskowców to Tajwanu to musi być sporo. Poza tym mowa o dokonywaniu "głębokich rajdów" - głębokie tzn daleki dystans od lotniskowca lub Japonii

chateaux
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 04:02

"Głebokie rajdy" oznaczaja w tym przypadku głeboko w terytorium kontynentalnych Chin.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:22

Głębokie rajdy to się robi pociskami manewrującymi a nie lotnictwem czasy II WŚ minęły, Wietnam pokazał że lotnictwo jest bezradne nad terytorium przeciwnika dysponującego silną obroną. Po za tym nie napisali jak głębokie te rajdy i po co mają być tak głębokie skoro to wojna obronna o Tajwan, czyli zadanie strat nieprzyjacielowi które uniemożliwią zajęcie wyspy a nie o zniszczenie komunistycznych Chin, co można zrobić tylko bronią strategiczną.

Alak
niedziela, 18 kwietnia 2021, 14:29

Jak będzie 6 generacja to będzie można wysnuć taką tezę. Na razie to takie gadanie bez składu.

Pilot Wojskowy
niedziela, 18 kwietnia 2021, 14:28

F-35 są dla Polski najlepszym wyborem.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:25

Najlepszym wyborem dla Polski były by Eurofightery uzbrojone w Meteory bo one mogły by obronić terytorium przed atakiem rosyjskich mysliwców przewagi powietrznej, natomiast wybrali F-35 bo jest Amerykański, bo jest od LM jak już używane F-16 wieć lobbyści nie mieli problemu, i dali się nabrać że ta 5 gen. to coś wybitnego, Błaszczak pewnie myślał ze zdobędzie Moskwę, ale niestety ćwiczenia Zima 20 pokazały że F-35 i reszta zakupów odwlekła porażkę o całe 2 dni w porównaniu do ćwiczeń poprzednich. Jak to Minister Skurkiewicz ładnie powiedział F-35 są "integratorem domen" czyli kupili F-35 bo są jakimś serwerem??? myśleli że garstka F-35 z defiladowym Himarsem i równie defiladowym Patriotem coś zmieni???

chateaux
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 04:06

Jesli to ma być obudowywany następnie szkielet, to owszem - zmieni. Dość juz mieliśmy w historii walki "drewnianą bronią" - jak określił to kiedyś Gunter Prien - ustępującą technologicznie przeciwnikowi już na starcie kolejnych wojen. Czas dysponowac przewagą technologiczną nad potencjalnym przeciwnikiem, skoro nie możemy miec nad nim przewagi liczebnej.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 18:24

Dlatego Eurofighter bo to jest przewaga technologiczna i rakiety Meteor bo to jest przewaga technologiczna, a nie wielozadaniowy F-35 ze słabymi osiągami który do obrony się średnio nadaje.

Tom
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 00:11

W przypadku rosyjskiej inwazji nie jest istotne czy mamy 50 sztuk fs35 czy 50 sztuk innych zabawek. Przecież to zakup wyłącznie polityczny, nie wiem czy możemy liczyć na pomoc USA w 100% w przypadku wojny ale wiem też że na pomoc Francji, Anglii czy Niemiec liczyć zupełnie nie możemy. To kupujemy od USA, w zamian mamy tam jakąs niewielką obecność wojskową u nas. Czy to wystarczy to nie wiem.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 18:25

Zgadza się, ale Eurofighter jest lepszy do obrony terytorium.

clash
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:48

napisz wprost Sasza ze najelepszym wyborem Polski byloby przylaczenie sie do Rosjii - po co tak w bawelne owijac

Piotr
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:43

najlepsz

Yyyy
niedziela, 18 kwietnia 2021, 14:06

"Wasza wielmożność" przeczytał dokładnie artykuł? W szczególności to, co jest w nim na temat zasięgu?

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:28

Z Tajwanu do Chin ludowych jest ok. 100 km!!!!!!!!!!!! więc co za problem z zasięgiem dla samolotu co ma zasięg 2000 km z bazy na Okinawie jest do wybrzeży Chin ok. 500km wiec też w zasięgu F-35.

Gurney H
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 11:36

Gdyż oczywiście chińskie lotniska i wyrzutnie rakiet atakujących Tajwan będą rozmieszczone na samiuśkim wybrzeżu, i to vis-a-vis Tajwanu, a głębiej nic. A te 2000km to podziel przez 2, jeśli chcesz wrócić. A jeszcze nie lecąc w linii idealnie prostej z optymalną prędkością.

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 18:28

Będą rozmieszczone na tyle blisko żeby Chińskie samoloty z nich startujące mogły dosięgnąć Tajwanu czyli będą w zasięgu podobnych samolotów z Tajwanu.

MateuszS
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:16

Czyli Chincyczy ważne cele przeniosą z głębi Chin na wybrzeże. I to ten odcinek koło Tajwanu, żeby było latwiej?

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 18:32

Cała nizina Chińska jest w zasięgu lotnictwa z Tajwanu w zasięgu 1000km, dalej jest pustynia Gobi i wyżyna Tybetańska i Himalaje i inne góry gdzie nic ciekawego nie ma. Jeśli ten tysiąc km to tak daleko to co z Rosją ? do Uralu jest dużo dalej.

czytelnik D24
niedziela, 18 kwietnia 2021, 13:37

Nie wiem co ci "prysło" skoro jedyną wadą jaka zaważyła na przeznaczeniu F-35 do innych zadań był jego ZBYT MAŁY ZASIĘG JAK NA TAMTEN TEATR DZIAŁAŃ WOJENNYCH co wyraźnie stoi w artykule. Konflikt zaplanowano na lata 30-te więc logiczne jest że flota F-35 w wersji Block 4 będzie wtedy standardem (dlatego właśnie wersji Block 3F nie wzięto pod uwagę). W tekście nie ma ani słowa że F-35 nie nadaje się do przełamywania systemów antydostepowych. Tak więc kolego nie fantazjuj.

pytajnik
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:45

no właśnie a jak sobie wyobrażasz zasięg F35 na teatrze działań z Rosją ....

Davien
niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:01

Przy zasięgu bojowym 1240km dla F-35A z uzbrojeniem w komorach i wyłacznie na paliwie wewnetrznym to żaden problem.

Kot
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:41

Przecież Polska nie będzie atakować Moskwy. My będziemy się bronić i co najwyżej atakować pierwszy rzut Rosji czyli Kaliningrad.

czytelnik D24
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:28

A chociażby z terytorium państw bałtyckich.

niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:25

Widocznie można sobie wyobrazić skoro były naczelnik departamentu bezpieczeństwa wojskowego Rady Bezpieczeństwa, były dowódca Sztabu Generalnego Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego (1994-1996) generał pułkownik Wiktor Jesin uważa że F-35 z łatwością dosięgną Moskwy.

Smok
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:35

Do tego F-35 ma JASSMy, wiec faktycznie facet jest zwyczajnym realista i mówi prawdę. Szacunek za to. Do tego dochodzą tajne technologie, które jak zwykle Amerykanie ukrywają. Przypomniały mi się f-117A latające w l. 80 XX w. nad Moskwą.

Kr.
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 11:53

Ten rosyjski generał mówil to w wywiadzie dla Sputnika i chodziło dokładnie o F-35 i inne natowskie samoloty uzbrojone w bombę termojądrową B61-12. Czyli F-35 wg generała może z łatwością nadlecieć bezpośrednio nad Moskwe i inne ważne miasta i ośrodki w Rosji i po prostu zrzucić tę bombę wprost na głowę.

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 09:56

Gen. Jasinowi akurat chodziło o F-35 z B-61. Aha żadne F-117 nie latały nad Moskwą w latach 80-tych ani pózniej.

Davien
niedziela, 18 kwietnia 2021, 13:33

Jak widać użyto F-35 jako typowego mysliwca wybijajacego lotnictwo i flotę Chin więc pekła ale twoja bańka Blofeld.:) F-35 okazał się prawdziwym mysliwcem wielozadaniowym :)

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:37

Okazał si ę bublem którego nie wpuszczają nad wrogie terytorium, a nad morzem działa pod parasolem NGAD i F-15EX któremu stealth nie jest nad morzem potrzebne, F-35 okazał się takim bublem że nawet nie brano pod uwagę udziału w walkach wersji starszej niż nie istniejący jeszcze Block 4. Wielkim nieobecnym okazał się także F-22 którego nie brano pod uwagę w 2035r bo brakło już maszyn do kanibalizacji i F-22 nie mogły latać z braku części i trafiły do muzeów.

Stary zgred
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 10:04

Panie Ernst... Celem operacji USAF nie jest bombardowanie Chin tylko obrona Tajwanu przed chińską inwazją. Głównym polem bitwy będzie więc rejon Morza Południowochińskiego i sama wyspa Tajwan. W operacji obrony Tajwanu najważniejszą rolę maja odgrywać właśnie samoloty F-35A pełniące rolę "konia roboczego" pola bitwy likwidując najważniejsze uzbrojenie ofensywne Chin w postaci samolotów, okrętów wojennych i systemów OPL rozmieszczonych na samym Tajwanie i wyspach sąsiadujących z Tajwanem. Czyli w samym sercu pierwszej linii działań. F-35 będą pełnic na pewno rolę platform dowodzenia, stając się oczami i uszami batalii o Tajwan. F-35 ma ogromne możliwości wspierania flot powietrznych i przetrwania przy użyciu kombinacji skradania się, ataku elektronicznego, wymiany informacji i innych środków, które nie są częścią innych samolotów biorących udział w operacji jak F-15EX czy TacAir. Gdy F-35 zacznie działać, to te samoloty mogą i będą wspierać inne statki powietrzne atakiem elektronicznym i świadomością sytuacyjną poprzez dostarczanie informacji. Zaawansowana awionika zapewnia pilotowi dostęp w czasie rzeczywistym do informacji o przestrzeni bitewnej z pokryciem sferycznym i niezrównaną zdolnością do zdominowania środowiska taktycznego. Dane zbierane przez czujniki F-35 będą natychmiast udostępniane dowódcom na morzu, w powietrzu lub na ziemi, zapewniając czytelną informację o sytuacji taktycznej trwajacych operacji. Korzystając z własności stealth i systemów walki radioelektronicznej F-35 będą miały możliwość wejścia w przestrzeń powietrzną chronioną przez najnowsze chińskie systemy przeciwlotnicze, takie jak choćby HQ-9 i nowsze systemy opl różnej warstwy obrony w zasięgu działania Lightninga II, a zatem wykonywać uderzenia przeciw kluczowym elementom obrony lub wskazywać cele dla rakiet samosterujących, stwarzając wyłomy w murze dla samolotów 4 generacji uzbrojonych jak F-15EX w większą ilość środków bojowych. Dodatkowo, amerykańskie samoloty 5. generacji zdolne do wykonywania zadań wywiadowczych, obserwacyjnych, rozpoznawczych i wyszukiwania celów (ISTAR) będą mogły realizować, w silnie bronionej przestrzeni powietrznej, zadania zarezerwowane dla maszyn E-3 Sentry i E-8 JSTARS, koordynując działania innych typów samolotów pełniących rolę latającego arsenału dla F-35 np. roju dronów lub tych F-15EX które będą pełnić wyłącznie rolę strażników II linii działań bojowych. F-35 to przede wszystkim latające centrum zbierania i zarządzania informacjami i dzielenia się nimi z inymi platfornami powietrznymi i naziemnymi w czasie rzeczywistym, a nie tylko samolot myśliwsko-szturmowy i tymi cechami F-35 różni się od każdej innej platformy powietrznej panie Ernst. W 2035r. USAF będzie posiadać wyłącznie F-35A w wersji Block 4 i dlatego taka wersja z jej nowymi możliwościami jest brana pod uwagę. Symulacja o której pisze artykuł uwzglednia wyłącznie działanie lotnictwa USAF, zupełnie pomijając US Navy i USMC wyposażone w setki okrętów i samolotów F-35B/C i F-18 Super Hornet. Raczej trudno przypuszczać że marynarka wojenna USN i korpus marines będzie stał z boku i się przyglądał. No, ale jak pisze autor nie wszystko zostało ujawnione, także rzeczywiste działanie samotów USAF jak F-35A, NGDA, B-21no i oczywiście F-22 bo nie odkrywa się wszystkich kart przed hipotetyczną batalią o Tajwan.

chateaux
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 04:08

Iran też go nie wpuszcza, a mimo to izraelskie F35 lataja nad irańskimi ośrodkami jądrowymi.

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 12:46

Davien widzisz Amerykańska Gwardia Narodowa wysłała do obrony Tajwanu F-15EX czy może jednaj będzie inaczej niż twierdzisz?!! i F-15EX zastąpi stare F-15C w USAF. Pamiętaj o zakładzie.

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:19

Niczego nie wyslala do obrony. F15EX maja z zalozenia byc wykorzystywane do operacji nie niosacych ze sobą ryzyka.

niedziela, 18 kwietnia 2021, 22:49

Niema takich.

czytelnik D24
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 13:13

Właśnie że są takie. Następują one po sparaliżowaniu/zniszczeniu systemów OP przeciwnika.

niedziela, 25 kwietnia 2021, 09:44

Wojna w Wietnamie, wojna w Serbii udowodniły że nie ma takich a zniszczenie OP bez zajęcia terytorium siłami lądowymi jest nierealne.

czytelnik D24
wtorek, 27 kwietnia 2021, 11:50

Dlaczego nie odniosłeś się do pojedynków rycerskich w średniowieczu? Czy nie prościej było dać za przykład bardziej współczesny i jednocześnie miarodajny konflikt jakim była wojna w Iraku?

Davien
niedziela, 18 kwietnia 2021, 13:31

USAF Blofeldzik ma 60 F-15C wiec jak widac zaorałes sie doszczetnie. A ANG juz działąła poza USA i to skutecznie:)

Ernst Stavro Blofeld
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:41

60 chyba wikipedii nie uruchomiłeś?

Davien
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 17:15

Wszystkich na stanie mieli ładne kilka lat temu 89 wiec te 60 to całkiem prawdopodobna liczba:)

Ernst Stavro Blofeld
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 20:25

Czyli jednak doczytałeś wiki, ale nie wspomniałem że należy jeszcze doliczyć F-15E tu mój błąd, bo te też się starzeją i będą zastąpione przez F-15EX.

niedziela, 18 kwietnia 2021, 13:03

Wszystko pieknie tyklko ze to jest gra co ni jak ma sie do rzeczywistosci .

niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:42

Ma się bardzo do rzeczywistości bo to gra w oparciu o realne dane i realne założenia.

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 17:30

Gry wojenne okreslaja rzeczywistość. Gdyby Yamamoto w 1942 roku wyciagnął wnioski z przeprowadzonych wiosną gier wojennych - zamiast je odrzucać, Japonczycy nie przegraliby bitwy pod Midway.

wert
niedziela, 18 kwietnia 2021, 21:28

Yamamoto na pierwszą "grę" wojenną, czyli decyzję Toyo o ataku na USA przyniósł tabele wykresy itd porównujące potencjał USA i Japonii. Przekazał ze Japonia nie ma żadnych szans. Midway przegrali znacznie gorszym rozpoznaniem(wysłali dużo mniej samolotów rozpoznawczych) i nieprawdopodobnym postawieniem, w 24h, Yorktowna na "nogi". Poza tym jankesi, częściowo łamiąc szyfry, wiedzieli jaki będzie cel japońskiego ataku. Midway wygrać nie mogli, amerykańskie lotniskowce znacznie lepiej znosiły trafienie- wyszkolenie załogi, budowa okrętu, zasady bezpieczeństwa

chateaux
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 04:32

Mimo wszystko jednak, Japończycy mogi wygrac pod Midway - byli wrecz o włos od wygranej. Wystarczyłoby aby dowodzący VB-6 z Enterprise Lt. Cmdr. Richard Best nie zachował zimnej krwi, i nie wypowadził trzech samolotów swojej eskadry z trwajacego już ataku na Kagę. Wówczas w poranej czesci bitwy ocalałby nie tylko Hiryu, którego grupa zdewastowała następnie Yorktowana, ale i znacznie potężniejszy Akagi, którego grupa mogła w takim wypadku zniszczyć Enterprise'a. I Już byłoby dwóch na jednego - Akagi i Hiryu, vs. Hornet. Przy czym tym razem Japończycy wiedzieli juz gdzie jest amerykanski lotniskowiec.

chateaux
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 04:24

Yorktowna Amerykanie rzeczywiście postawili bardzo szybko na nogi, ale z drugiej strony trzeci amerykanski lotniskowiec - USS Hornet, skutkiem fatalnych decyzji Mitshera i dowódcy jego grupy lotniczej Cmdr. Stanhope Ringa, byl pod Midway zupełnie bezużyteczny - jak by go tam w ogóle nie było. Gdyby Amerykanie mieli pod Midway tylko 2 lotniskowce - Enterprise i Yorktowna, rezultat tej bitwy byłby dokładnie taki sam. CV-8 nie odegrał zadnej roli pod Midway, zaś gdyby go tam nie było, nie zginełaby bezsensownie cała eskadra VT-8. Amerykanie wygrali tą bitwę jedynie dwoma lotniskowcami.

chateaux
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 04:18

Japonczycy skończyli opracowywac wstepne wersje operacji MI po 4 marca 1942 roku - po rajdzie USS Enterprise na Marcus, 600 mil od brzegu Japonii. Gry wojenne na temat operacji MI zaczeli prowadzić po rajdzie Dolittle'a na Tokio i inne miasta 18 kwietnia 1942 roku, który przekonał dówodztwo japońskich sił ladowych do racji Yamamoto, że koniecznie jest zniszczenie amerykańskich lotniskowców. I właśnie te gry wojenne po rajdzie Dollitle'a, pokazały że Japończycy moga przegrac tą walną bitwę. Nie uwierzył w to sam Yamamoto, który ocenił ten scenraiusz gry strategicznej, jako nierealistyczny. W konsekwencji decyzji głownodowodzacego floty, pod Midway Nagumo został postawiony przed dylematami nie mającymi dobrego rozwiazania.

Gnom
niedziela, 18 kwietnia 2021, 19:42

Czyżby to tylko Yamamoto o tym decydował?

Chateaux
niedziela, 18 kwietnia 2021, 20:36

Dokladnie on. Caly plan operacji MI byl jego planem. Podczas jednej z gier strategicznych wiosna 1942 roku , wyszlo ze Japonczyvy straca 3 lotniskowce bez straty zadnego przez amerykanow. Co wiecej, wvtrakcie tej gry, Amerykanie zaskoczyli zespól Nagumo rozstawiajac swoje lotniskowce na polnocny wschod od Midway - czyli dokladnie tam gdd:ie rozstawil je Nimitz w czerwcu tego roku. Yamamotu uznal taki scenariusz za nierealistyczny, i w calosci go odrzucił.

Tweets Defence24