Izrael chce więcej F-35. Powodem sprzedaż tych samolotów Arabom

4 stycznia 2021, 11:09
Zrzut ekranu 2021-01-4 o 11.54.50
F-35I / Fot. Major Ofer, Israeli Air Force (CC BY 4.0)
Reklama

Benny Gantz, minister obrony Izraela, powiedział że będzie chciał zakupić dla swojego kraju dodatkowy, trzeci już, dywizjon samolotów wielozadaniowych F-35I Adir. Ma to wynikać z możliwości sprzedaży podobnych samolotów do… Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Zakupione dotychczas „dwa dywizjony” F-35I to 50 samolotów, z których dostarczono już 23. Tymczasem Zjednoczone Emiraty Arabskie otrzymały w ostatnich miesiącach zgodę na sprzedaż do nich podobnej liczby maszyn.

Zapowiedź przezbrojenia w Adiry trzeciej jednostki byłaby równoznaczna ze zwiększeniem ich liczby do 75 egzemplarzy. Co ciekawe Izraelczycy chcieliby uzyskać potwierdzenie możliwości sprzedaży tych samolotów przed zakończeniem rządów Donalda Trumpa, a zatem przez 20 stycznia 2021 roku.

Reklama
Link: https://sklep.defence24.pl/produkt/orly-i-rakiety/
Reklama

Paradoksalnie to właśnie polityk, za którego rządów wydano zgodę na sprzedaż samolotów ZEA jest postrzegany w Izraelu jako ten, który może szybko i bez generowania „niepotrzebnych problemów” doprowadzić do wydania zgody na nowe maszyny dla Izraela. Wynika to z prowadzonej przez Trumpa polityki polegającej na sprzedaży uzbrojenia szerszej puli zagranicznych odbiorców, bez obwarowywania tego warunkami politycznymi czy natury „moralnej”. Tak jak to czynił przed nim Barak Obama, który doprowadził w ten sposób m.in. do utraty rynku eksportowego na amerykańskie uzbrojenie w Egipcie.

Wniosek o zgodę na sprzedaż dodatkowych F-35 Izraelowi został już wysłany, w najbliższych dniach może się więc pojawić oficjalna zgoda USA. Benny Gantz powiedział w niedawnym wywiadzie dla izraelskiej telewizji, że po zakupie dodatkowej eskadry  „zastanowi się” jak dalej rozwijać izraelskie lotnictwo tak aby „utrzymać balans” z innymi państwami bliskowschodnimi – czy kupować nadal F-35 czy F-15. Te ostatnie zapewne w wariancie zbliżonym do amerykańskiego standardu F-15EX.

Izraelskie F-35I to pierwsze samoloty z tej rodziny, które zostały wykorzystane bojowo. Wstępną gotowość operacyjna osiągnęły pod koniec 2017 roku, a po raz pierwszy użyto ich przeciwko Syrii w maju roku 2018. Od tamtej pory atakowały wielokrotnie - głównie irańskie cele w Syrii i Iraku. Zgodnie z niepotwierdzonymi oficjalnie informacjami w lipcu 2018 r. kilka takich maszyn miało nawet zapuścić się nad stolice  Iranu, Teheran, wypróbowując w ten sposób ich własności stealth.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 97
Reklama
Luke
wtorek, 5 stycznia 2021, 23:18

Polska je funduje z projektu 447! Prawje nasze ale nie!

Asadasdsfasd
wtorek, 5 stycznia 2021, 22:12

Dziwni, Ci Żydzi, kupują samolot, który wg niektórych jest nielotem i do niczego się nie nadaje. Przecież mają takie już na utrzymaniu i na pewno o tym wiedzą.

Stary zgred
czwartek, 7 stycznia 2021, 04:38

Cytat: "F-35 uważany jest za najnowocześniejszy myśliwiec Izraela o zaawansowanych możliwościach maskujących i potężnych komputerach pokładowych, które zapewniają mu łączność z innymi samolotami w niebie." - pisze Sputnik. Inne źródło podaje: "Izrael był zainteresowany otrzymaniem F-35, który zapewni supremację technologiczną nad wojskami lotniczymi państw muzułmańskich.". Izrael doskonale zdaje sobie sprawę jak zapewnić sobie bezpieczeństwo wybierając tylko taki sprzęt który zapewni całkowitą przewagę technologiczną nad potencjalnym przeciwnikiem. Mają doskonale rozeznanie w możliwościach zakupionych samolotów. Jest już tradycją że Izrael zawsze modyfikuje u producenta zakupiony sprzęt na swoje potrzeby. Tak było z F-15 i F-16 i tak samo jest z F-35. "Eksperymentalny F-35I jest maszyną unikatową – budowaną na wyraźne życzenie Izraela – i będzie przystosowany do tego, aby integrować z nim uzbrojenie i wyposażenie pochodzące od krajowych przedsiębiorstw. Ponadto pozwoli na wgranie własnego oprogramowania do komputera samolotu. Choć najpierw będzie bazować w Newatim, później eksperymentalna maszyna odleci do Tel Nofu w Dystrykcie Centralnym. Według źródeł wojskowych nowa wersja F-35I będzie przystosowywana do przełamania rosyjskich systemów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych S-400 Triumf. Ma służyć do ćwiczeń w prowadzeniu walki radioelektronicznej i ma być gotowa, aby poradzić sobie z mobilnym kompleksem Krasucha, który służy do zagłuszania radiolokatorów pokładowych lub systemów sterowania i naprowadzania uzbrojenia. Na pokładzie samolotu pojawi się aparatura zapewniająca zdolności do prowadzenia wywiadu elektronicznego (ELINT), która dostarczą izraelskie przedsiębiorstwa. Władze firm są jednak oszczędne w słowach na temat przyszłych ulepszeń. Izrael jest drugim krajem po Stanach Zjednoczonych, który otrzymał F-35 Lightningi II, i może wprowadzać własne modyfikacje. Chel ha-Awir jako pierwsze użyło samolotów w boju w 2018 roku. Od tamtego czasu izraelskie lotnictwo wojskowe wielokrotnie używało Adirów, w tym przeciwko irańskim celom w Syrii." Koniec cytatu...

Th
piątek, 15 stycznia 2021, 11:23

F35 po zainstalowaniu kotlow opalanych oparami benzyny i po uaktualnienu oprogramowania do wersji 9876865ZXCRT bedzie mysliwcem miedzygalaktycznym. W docelowej jednak wersji, czyli 12348783873AFUJ bedzie posiadal zdolnosc podrozowania w czasie. W swoje miedzygalaktyczne podroze, a po zaktualizowania oprogramowania do wersji docelowej takze w podroze w czasie, F-35 bedzie startowal z krazownila lotniskowcowego IS Dodzo (IS - Intergalactic Ship), orbitujacego na granicy horyzontu zdarzeń supermasywnej czarnej dziury, znajdujacej sie w centrum naszej galaktyki. Wedlog zapewnien roznych prestizowych zrodel, do tego czasu powinien zostac rozwiazany problem topienia sie platowca w sekcji ogonowej oraz opracowany powinien zostac sytem "Sidekick", pozwalajacy na przenoszenie szesciu pociskow AIM-120 z 1973 roku w wewnetrznych komorach uzbrojenia. Do tego czasu dopracowane maja zostac takze najnowszej generacji piorunochrony, umozliwijace latania jak i garazowanie F35 w kazdych warunkach, takze na powierchniach planet gazowych gigantow. Wedlog zapewnien anonimowych, lecz wiarygodnych i prestizowych zrodel, gotowosc operacyjna bedzie wynosic 564,86%, a pelna zdolnosc do wykonywania zadan wynosic bedzie 501,14%. Zdjete maja zostac takze ograniczenia oprogramowania, pozwalajace na wykonywanie nienazwanych dramatycznych manewrow powietrznych. Chociaz nazwa "powietrznych" nie do konca opisuje zdolnosci maszyny, gdyz bedzie ona zdolna, w trybie Bestia, do manewrow zarowno w prozni, w tunelach czasoprzestrzennych, w studniach grawitacyjnych jak i poza granicami horyzontu czarnych dziur z przeciazeniami wynoszacymi 9g przy predkosci wynoszacej SOL 1.6 (SOL - Speed Of Light, predkosc swiatla), z pelnymi komorami uzbrojenia i zbiornikami pelnymi oparow benzyny.

Cukier Drożdze Destylacja
środa, 6 stycznia 2021, 14:17

Nie jest wiadome ile akcji zbrojeniowego giganta producenta F-35 posiadają Żydzi, amerykańscy bogaci Żydzi z pewnością umieją dobrze zainwestować pieniądze, możliwe że kupują te samoloty po części od siebie, choć równie prawdopodobne jest że finansuje je im amerykański podatnik jak to bywa często.

Yaro
wtorek, 5 stycznia 2021, 20:13

Nie przeszkadzają im te "odpadające powłoki" i łuszcząca się farba???? Nie wolą Su-57 z jego "wysuwanymi panelami" i "mechanicznymi spadakami"??? Jak to?

BUBA
środa, 6 stycznia 2021, 00:55

Poczekaj, Egipt i Turcja kupią, Syria na pewno też. No chyba że Izrael zablokuje sprzedaż jak MiGa-31BM, S-300 PMU2 i MiGa-29M/M/35 do Syrii. Nie po to Su-57 był w Syrii by go fotografowano...................... Ale do Egiptu i Turcji nie ma powodu nie sprzedać. Dopracują to i Chińczycy, Wietnamczycy i inne kraje kupią. Indie też pewnie się zainteresują. ........................................................................................................ Jak kupi Turcja to Grecja wyciągnie ostatnie pieniądze na F-35 i i interes będzie się dobrze kręcił obu stronom................................................................................................................................................................

Ukulele
sobota, 9 stycznia 2021, 10:51

Turcy i Hindusi wyrazili się o Su 57 dosadnie. I nie były to komplementy.

Kot
środa, 6 stycznia 2021, 13:45

Syria pewno wszystko kupi od Rosji i wszystko już teraz im da za poł darmo. To taki obecnie niewolnik Rosji jak my za zsrr. Nawet Syria dla interesu rosyjskiego (nie wydała zgody na rury z zatoki perskiej do Europy) dala się zrównać z ziemią.

BUBA
czwartek, 7 stycznia 2021, 20:08

A kto wsparł Syrję w wojnie z rebeliantami proturekmi i ISIS zwanymi opozycją w pierwszych latach powstania?................................................................................................... ...................................................................................................................................................... Powiedz kogo w ostatnich latach Rosja zostawiła? Amerykanie zostawili np. Kurdów......

Davien
piątek, 8 stycznia 2021, 01:42

ISIS to dzieło wspieranej przez Rosje partii BAAS wiec skończ BUBA te zmyslenia. Choć ni wiedziałem ze wg Rosjan Asad zatrudniał ISIS jako swoją armię, bo to własnie armia mu sie zbuntowała. A Syrię to Rosjanie sobie podzielili, oddając kawałek Turcji:)

GB
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 08:48

Caly ten syf w Iraku i na bliskim wschodzie to dzielo tylko i wylacznie twojego USA.

Fort Putin
wtorek, 5 stycznia 2021, 16:38

Niech biorą nasze i krzyż na drogę

Clash
środa, 6 stycznia 2021, 07:23

Ale wy Sasza nie macie F35 , a ten technologicznie zacofany samolot swojej konstrukcji macie dokładnie sztuk 1 ( słownie - jeden ) i to jest trochę za mało na potrzeby Izraela. Więcej pracujecie Sasza i mniej wódy chlajcie to może kiedyś w dalekiej przyszłości się wam poprawi. Daswidania.

sputnik spadł
wtorek, 5 stycznia 2021, 12:08

A podobno takie nieloty.

lubie_chiny
wtorek, 5 stycznia 2021, 08:28

Jak robić interesy to tylko po amerykańsku :D Dziwię się że jeszcze nie budują tam fabryk heroiny na eksport .

Valdore
wtorek, 5 stycznia 2021, 22:31

Mówisz o Rosji?? A co się stało z tymi juz wybudowanymi?

czwartek, 7 stycznia 2021, 14:56

Wiesz kto toczył wojny opiumowe?

Clash
piątek, 8 stycznia 2021, 09:27

A wiesz kto Chinom odebrał Władywostok ?

Polak
wtorek, 5 stycznia 2021, 07:03

Izrael kupi-dostanie 6generacje I tyle

easyrider
wtorek, 5 stycznia 2021, 07:03

Ta dodatkowa partia samolotów nie zmieni ogólnej tendencji. Izrael nie przeciwstawi się islamskiemu żywiołowi nawet ze swoją bronią nuklearną. Iran wyprodukuje w ciągu paru lat swoją. My, Europa i USA zaczniemy się rozkładać pod wpływem absurdalnej ideologii, która m.in. powoduje napływ obcych, z wrogich kultur, przejmujących stopniowo nasze kraje. Oni nie zintegrują się z nami, oni nas sobie podporządkują bo nie mają tych ograniczeń, które my sami sobie narzuciliśmy. To nie odbędzie się w ciągu kilku lat ale nawet jeśli potrwa 20-30, to i tak się tego nie uniknie. Nikt nie odwróci demografii ani tego obłędu ideologicznego zabijającego naszą kulturę. A kiedy my padniemy wtedy Izrael nawet ze swoimi technologicznymi atutami nie obroni się.

Box123
wtorek, 5 stycznia 2021, 01:03

A my nadal tylko 32 sztuki na 2030 rok czyli w praktyce jakieś w najlepszym razie 25 nadających się do poderwania w danym momencie. Takie ilości są niewystarczające. Nie mamy ani czasu na modernizowanie armii 100 lat, ani nie możemy sobie pozwolić na posiadanie armii na aby aby. W naszej sytuacji geopolitycznej w tym coraz bardziej agresywnej postawy KE reprezentującej interesy Niemiec, które próbują podporządkować sobie po raz kolejny kontynent i działają w sposób podporządkowany skrajnej ideologi (tym razem dla odmiany lewackiej), która to przysłania prawo i fakty, tylko posiadanie bardzo silnej armii, może być ostatnim argumentem, który będzie uszanowany przez druga stronę. Czyli osiągnięcie trochę takiego statusu turcji, która nawet pomimo wspopracowania z Rosją i terroryzowania UE, przez długi czas była przez zachód houbiona. Trzeba zwiększyć plany modernizacyjne przynajmniej x2-3. Można to osiągnąć nawet już tylko przy dodatkowych nakładach rzędu 15 miliardów rocznie i tworząc z tych środków specjalny fundusz modernizacyjny na okres 10 lat, co da dodatkowe 150mld złotych do 2031 roku. Za te środki da się kupić dodatkowe 3 eskadry f35 (około 30 mld zl z vat), 7 dywizjonów krabow (podwojenie liczby dotychczasowych plus dwa dla nowej 18 dywizji) - około 7 mld złotych; 600 czołgów K2 pl z pełnym transferem transferem technologii ( dostawy w latach 2025-2032) około 25mld złotych ( a dodatkowo opracowanie wspólnie z Koreą czołgu kolejnej generacji k3 pl i wyprodukowanie 400 sztuk w latach 2033-40. Tutaj ewentualnie tylko koszty badań przypadały by na lata do 2031/32 roku; koszty zakupu przypadały by na lata po istnieniu funduszu modernizacyjnego i powinny być pokryte z ówczesnych budżetów MON. Tutaj warto też odniesc się do argumentu, że Korea nie jest w stanie dostarczyć nam dużej ilości spolonizowanych czołgów K2 do 2030 roku, ze względu na brak mocy produkcyjnych w najbliższych latach. Co jednak stoi na przeszkodzie, żeby produkcja ruszyła od razu u nas i to u nas zostały wykonane pierwsze egzemplarze, a Korea zrealizowala i dostarczyła swoją część, dopiero kiedy będzie miała wolne moce produkcyjne? Jak rozumiem chodzi tu o to, że koreanczycy chca zabezpieczać swoje miejsca pracy i tak jak w przypadku kraba, część zamówienia wyprodukować u siebie. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby to była ostatnia część); dokupienie do liczby 160 wyrzutni himrams z możliwie największym transferem technologi - czyli powyżej 56 sztuk które są przewidziane w planie modernizacyjny - ok 10mld); dołożenie do pełnego transferu technolgii w narwii od Brytyjczyków + dwie dodatkowe baterie dla 18 dywizji - ok 5mld; 200 niszczycieli czołgów ( po 8 na każdy batalion czołgów, borsukow i rosomakow) - ok 5mld; 32 apache i 64 śmigłowce uderzeniowe opracowane z Włochami aw249 (po wcześniejszym odkupieniu 51% Świdnika jako warunek współpracy) - ok 20mld; 60 blackhawkow i 60 aw139 (dostosowanych do zwalczania czołgów) lub jeśli wlosi nie przystali by na warunki odkupienia Świdnika , 120 blakhowkow, a jako drugi śmigłowiec uderzeniowy cobre - ok 15mld. Łącznie powyższe wydatki to ok 115mld złotych. Pozostają więc dodatkowe środki np na: przebudowę kryli bardziej na wzór dan i ewentualny ich zakup; opracowanie i kupienie 200-300 sztuk ciężkich borsukow (45t); modernizację wszystkich gradów i langust do standardu langusty2; opracowanie rozwinięcia pioruna do 12km; opracowanie lub zakup nowej amunicji o znacznie wydłużonym zasięgu do krabow). Wydanie dodatkowych 150 mld złotych na armię w ciągu 10 lat to żadne pieniądze w porównaniu z kosztami ewentualnego podporządkowania politycznego czy pozbawienia środków ze względów ideologicznych przez KE. Nie mówiąc już o utracie niepodlegloaci w wyniku ataku ze wschodu ale nawet samej desytabilizacji i utraty poczucia bezpieczeństwa przez inwestorów na skutek zagrożenia takim atakiem. Znaczna część tych kosztów wróci też do budżetu Polski, w postaci różnych podatków (przynajmniej około 1/5 tej kwoty), a jednocześnie da impuls do rozwoju gospodarczego. Jako uzupełnienie należy wpisać do ustawy wymog przekazywania na modernizację 30% budżetu MON, a od momentu kiedy wydatki osiągną 2,5% PKB - 35% budżetu, co powinno zapobiegać rozpływaniu się tych środków na inne cele oraz stworzyć instytut badawczy z prawdziwego zdarzenia, który posiadał by odpowiedni budżet (np: 0,2%PKB) do rozwijania i tworzenia nowych technologii, także w oparciu o pozyskiwane licencje

Janusz
środa, 6 stycznia 2021, 15:17

Ładnie napisane a ile to jest pieniędzy na głowę 1 podatnika? Jeśli było by to płacone przez 30mln ludzi to 5k by wyszło czyli 42zl na miesiąc tyle co nic. Biorę w ciemno

Autor
wtorek, 5 stycznia 2021, 00:43

Kupcie z grupą wyszehradzką gripeny, bo my mamy tylko takie myśliwce, jakie ma połowa świata ruscy już znają w 100% f 16 i niedługo będzie tak z f 35 bo są to myśliwce które są za bardzo rozpowszechnione i

klerykał
wtorek, 5 stycznia 2021, 20:10

Za Gripeny dziękujemy :)

gromek
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 23:47

obama mial troche racje ze sprzedarza uzbrojonia na lewo i prawo. dostep rosji czy chin do takiego f35 (czy chocby jego dokumentacji) przez panstwo sojusznicze (nawet jesli nie obecnie to w perspektywie nastepnych lat) byloby katastrofa dla waszyngtonu

General stefan
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 23:36

A od kiedy to Izrael płaci za F -35

Wicher
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 20:11

Przecież tam na bank jest złoty guzik. I nawet jakby Emiraty chciały zbombardować Izrael, to Amerykanie wyłączą te samoloty

tyu
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 21:24

Tak a Apple ci wyłączy komputer jak napiszesz nie pochlebny kometarz. Philips ci zepsuje odkurzacz na odległość jak coś napiszesz złego na ich temat. A Samsung rozsadzi ci telewizor jak podniesiesz tylko rękę by coś nie tak o nich powiedzieć. Witamy w Nowym Lepszym Świecie!! A tak serio ludzie zejdźcie na ziemie. Na serio myślicie że ktoś by zabulił miliardy dolarów i kupił sprzęt który można na odległość wyłączyć? Kto na Boga, KTO trzeźwo myślący kupiłby taką za własne ciężko zarobione pieniądze taką smycz???!!! Toż już lepiej od Chińczyków albo Ruskich kupować albo samemu robić jeżeli by tak miało być... Zejdźcie na ziemie.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:54

Zejdźmy na ziemię wiec zacznijmy pisać o faktach, fakty są takie że jaka jest techniczna możliwość sprawdzenia czy to nie właśnie ta smycz, jeśli się nie ma kodu źródłowego? chyba nie ma takiej możliwości !! wszystko opiera się na zaufaniu, Hindusi nie są aż takimi ryzykantami i kupują sprzęt szczególnie samoloty od Ruskich i z Europy i chcą kupować z USA oni twardo stąpają po ziemi!!

Davien
wtorek, 5 stycznia 2021, 11:57

Tyu, niektórzy jak Gnom czy Ekspercik nie potrafią zrozumiec że NIKT na świecie nie stosuje zabezpieczeń na odległość bo oznacza to natychmiastowa śmierc takiego państwa na rynku handlu bronia. Po co komus uzbrojenie które może kontrolowac przeciwnik.?

Dzordz
środa, 6 stycznia 2021, 06:35

No wlasnie, po co? Dlatego nie powinnismy kupowac F-35.

fefe
wtorek, 5 stycznia 2021, 08:22

Guzik guzikiem ale Wicher ma racje na 100% coś jest zaszyte w nim tak aby w razie czego nie był zdolny do walki lub można go było łatwo wyeliminować .

Wojciech
wtorek, 5 stycznia 2021, 01:34

tyu, ZEJDŹ NA ZIEMIĘ! Żyjemy w czasach globalnej inwigilacji i kontroli. Oficjalnie wiadomo, że Amerykanie mają WSZYSTKIE dane każdej misji, każdego F-35 na świecie. Norwegowie się żalili że im się to nie podoba. Kto da głowę, że nie działa to w drugą stronę? Nawet amerykańskie Stingery mają ograniczenia oparte na GPS i nie zadziałają poza określoną, dopuszczoną strefą a co dopiero F-35.

Ekspert
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 23:09

Artykul z 23 wresnia z 2020 roku pod tytułem "F-35 dla ZEA z ograniczeniami?". Cytuje: "Zjednoczone Emiraty Arabskie, jeden z najbliższych sojuszników Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie, od dawna wyrażają zainteresowanie zakupem F-35. Niedawna normalizacja relacji z Izraelem zwiększyła szanse na taką transakcję. Źródła bliskie negocjacjom podały, że celem jest podpisanie porozumienia 2 grudnia, w dniu Święta Narodowego ZEA. Jednak każda umowa zawierana przez Waszyngton z krajami arabskimi musi gwarantować, że żadne amerykańskie uzbrojenie sprzedawane w regionie nie może osłabiać jakościowej przewagi militarnej Izraela, a amerykańska broń dostarczana Izraelowi ma lepsze możliwości niż broń sprzedawana sąsiadom. W związku z tym producent samolotu, koncern Lockheed Martin, bada sposoby, dzięki którym F-35 byłyby łatwiej wykrywalne dla izraelskich radarów – nie wiadomo, czy chodzi o zmiany w wyposażeniu samolotu, czy wprowadzenie zmian w oprogramowaniu radarów izraelskich zestawów obrony powietrznej. F-35 sprzedawane ZEA mogłyby być również wyposażone tak, aby nie dorównywały zdolnościom F-35I. Waszyngton już żąda, aby żaden F-35 sprzedany zagranicznym nabywcom nie dorównywał osiągami samolotom amerykańskich sił zbrojnych – według niepotwierdzonych informacji chodzi o moc obliczeniową komputerów pokładowych i czujniki obserwacyjne. Jak podaje Doug Birkey, dyrektor wykonawczy waszyngtońskiego Mitchell Institute for Aerospace Studies kiedy zagraniczni piloci szkolą się w USA, po wejściu do kabiny F-35 wpisują indywidualny kod w interfejsie użytkownika, co powoduje, że każdy lotnik ma do dyspozycji samolot o innych zdolnościach bojowych".

Davien
wtorek, 5 stycznia 2021, 11:53

A ten znowu te teorie spiskowe powtarza:)) Ech eksperciku od siedmiu bolesci:) Aha akurat Birkey jest entuzjasta F-35 Natomiast co do indywidualnych kodów to F-35 to nie prymitywny rosyjski Su-35 ale zaawansowany skomputeryzowany samolot z czyms takim jak indywidualne ustawienia pilota dopasowane do niego:))

Ekspert
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:32

Devi, niech ci prowadzący to ostatnie zdanie przetłumaczy "... kiedy zagraniczni piloci szkolą się w USA, po wejściu do kabiny F-35 wpisują indywidualny kod w interfejsie użytkownika, co powoduje, że każdy lotnik ma do dyspozycji samolot o innych zdolnościach bojowych". I jeszcze może powiesz, że F-35 nie "szpiegowały Norwegów"? No to masz. "Norwegia wzięła zakupione niedawno od Amerykanów samoloty bojowe F-35 Lightning II pod lupę i odkryła, że na ich pokładzie znajduje się oprogramowanie, którego funkcjonalność jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. ALIS - bo tak nazywa się autonomiczny, komputerowy system informacji logistycznej śledzi każdą jednostkę, dostarczając danych na temat przebiegu służby, ale zapisuje również dużo bardziej wrażliwe dane dotyczące misji bojowych i treningów. O ile samo gromadzenie danych nie jest tu problemem i jest to normą w większości urządzeń w celach analizy i diagnostyki, to już przekazywanie takich informacji bezpośrednio na amerykańskie serwery stanowi nie lada problem. Norweskie wojsko lotnicze Luftforsvaret podkreśla, że wojsko obcego państwa ma wgląd w pełną działalność ćwiczeniową i bojową, poznając przy tym taktykę norweskich sił lotniczych. Mało tego, amerykanie mają wgląd do listy zagrożeń, celów oraz ograniczeń terenowych i pogodowych, które stworzyło wojsko Norwegii. Samoloty F-35 posiadają również włoskie siły powietrzne, które wyraziły zaniepokojenie tymi informacjami i zapowiedziały gotowość do współpracy z Norwegami w celu usunięcia oprogramowania szpiegowskiego z samolotów, modyfikując oprogramowanie samolotów, jako że producent firma Lockheed Martin nie spieszy się z zablokowaniem wysyłania danych". No ale ALIS okazał się takim bublem, że to już historia. Z ODINem zapewne będzie podobnie, gdyż wszystkie dane będą gromadzone i do tego przechowywane w chmurze. A jakie to indywidualne ustawienia pod pilota są w tym F-35? Motel mu się ustawia? Może lusterka? Rozwiń ten temat davienku.

Davien
wtorek, 5 stycznia 2021, 22:35

Eksprciku, napisałem ci ze nie masz pojęcia do czego te kody słuza bo jesteście tak zacofani w Rosji że zatrzymaliscie sie na etapie analogowym:) ALIS to system logistyczny więc płacz dalej:)

Ekspert
środa, 6 stycznia 2021, 06:53

Jak zwykle nie wiesz o czym piszesz, albo zwyczajnie przepisujesz z karteczki be czytania. ALIS dziecko odpowiada za przygotowanie przedmisyjne F-35. Poczytaj sobie. "15 stycznia agencja Reuters, także powołując się na Ellen Lord, podała, że dysfunkcyjny system komputerowy ALIS (Autonomic Logistics Information System – Autonomiczny System Informacji Logistycznej) będzie w 2022 r. zastąpiony nowym systemem ODIN (Operational Data Integrated Network – Zintegrowana Sieć Danych Operacyjnych). Amerykańscy podatnicy mają nie ponieść w związku z tym żadnych dodatkowych kosztów. To ostanie stwierdzenie to oczywista nieprawda. Lockheed Martin otrzymał kontrakt na opracowanie następcy systemu ALIS rok temu. Wówczas system nazywano roboczo ALIS Next. ALIS składa się z osprzętu naziemnego i serwerów. System odpowiada (teoretycznie wspomaga) obsługę oraz serwisowanie maszyny poprzez np. diagnostykę zużycia części w samolocie, inwentaryzację części zamiennych i na koniec automatyczne zamawianie nowych. ALIS odpowiada także za przygotowanie przedmisyjne F-35".

czytelnik D24
środa, 6 stycznia 2021, 19:16

ALIS dziecko nie odpowiada za żadne przygotowanie przedmisyjne bo za to odpowiada komputer planowania misji. ALIS jest systemem logistycznym pomagającym utrzymać jak najwyższą sprawność techniczną maszyny poprzez analizę zużycia podzespołów i automatyzację zamówień na części; zbiera on dane telemetryczne z F-35 i jest to łączność w tylko jedną stronę czyli z samolotu do systemu ALIS.

Ekspert
czwartek, 7 stycznia 2021, 06:51

No to dziecko, zacytuje ci cos ze strony LM a potem z FlightGlobal. Najpierw LM: "ALIS integrates a broad range of capabilities including operations, maintenance, prognostics, supply chain, customer support services, training and technical data. A single, secure information environment provides users with up-to-date information on any of these areas using web-enabled applications on a distributed network". Co mozna przetlumaczyc: "ALIS integruje szeroki zakres możliwości, w tym OPERACJE, konserwację, prognozowanie, łańcuch dostaw, usługi wsparcia klienta, szkolenia i dane techniczne. Pojedyncze, bezpieczne środowisko informacyjne zapewnia użytkownikom aktualne informacje na temat dowolnego z tych obszarów za pomocą aplikacji internetowych w sieci rozproszonej". Teraz z FlightGlobal: "ODIN is to replace the F-35’s Autonomic Logistics Information System (ALIS), which manages prognostics, maintenance, supply chain, flight operations and training for the aircraft". I teraz tlumaczenie: "ODIN ma zastąpić Autonomic Logistics Information System (ALIS) w F-35, który ZARZADZA prognozowaniem, konserwacją, łańcuchem dostaw, OPERACJAMI LOTNICZYMI i szkoleniami dla statku powietrznego". Masz cos jeszcze do dodania? Bawimy sie dalej?

czytelnik D24
czwartek, 7 stycznia 2021, 17:12

Rozwiń pojęcie OPERACJE LOTNICZE.

Ekspert
piątek, 8 stycznia 2021, 06:19

Nawet takiej prostej rzeczy nie potrafisz znalezc? Operacja lotnicza – w technicznym żargonie lotniczym, to jeden przylot, przelot, odlot lub podejście nie zakończone lądowaniem statku powietrznego.

Ekspert
czwartek, 7 stycznia 2021, 06:41

No widzisz, jakbys rozroznial pojecie "przygotowanie przedmisyjne" od pojecia "planowania misji", to wiedzial bys o co chodzi.

Ekspert
czwartek, 7 stycznia 2021, 06:22

Jeszcze raz zacytuje co pisal Reuters: "...System odpowiada (teoretycznie wspomaga) obsługę oraz serwisowanie maszyny poprzez np. diagnostykę zużycia części w samolocie, inwentaryzację części zamiennych i na koniec automatyczne zamawianie nowych. ALIS odpowiada także za przygotowanie przedmisyjne F-35". Ja wiem, ze jak prawda jest niewygodna, to tym gorzej dla prawdy. Po raz kolejny dowodzisz, ze o obsludze samolotu pojecia nie masz. Bym ci wytlumaczyl o co chodzi, ale wiem ze to strata czasu.

Ekspert
środa, 6 stycznia 2021, 06:48

Biedaku, o niezawodnosci ruskich samolotow to ten bubel F-35 moze tylkoi pomarzyc.

Davien
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 09:55

F-35 niezawodnośc w granicach 95-99% gotowość bojowa 75%, Rosyjskie maszyny obie et liczby mają ponizej 50%, coś jeszcze do dodania

wtorek, 12 stycznia 2021, 10:18

Szkoda ze nie napisales czosnku, ze ta niezawodnosc wynosi 136%, albo lepiej, 1245637896563%.

Ekspert
wtorek, 12 stycznia 2021, 07:30

Gosciu, skad ty wziales ta niezawodnosc w granicach 95-99%. Przytocz oficjalne dane. Czas start. Wedlog GAO z 2020 roku F-35 dalej nie spelnia kryteriow niezawodnosci. A teraz ci cos zacytuje: "Meanwhile, readiness rates are on the upswing, Undersecretary of Defense for Acquisition and Sustainment Ellen Lord said. The mission capable rate for the F-35 fleet has increased from roughly 60 percent at the beginning of this year to nearly 70 percent in June. The full mission capable rate has risen from below 40 percent to nearly 50 percent during that time frame. Officials hope that moving away from the F-35’s autonomic logistics information system, or ALIS, to an operational data integrated network known as ODIN will also improve the situation". Czyli te cos ponizej 70% procent to moze i wzbije sie w powietrze, ale do wykonywania pellnego spektrum zadan jest ponizej 50% floty F-35. Zreszta o czym mowa, skoro nawet jeden F-35 poza Izraelskimi, nie osiagnal statusu pelnej gotowosci operacyjnej. A wiesz, ze dopier w 2023 beda poprawnie dzialajace helmy pilota?

Davien
czwartek, 14 stycznia 2021, 13:34

Zwyczajnie eksperciku p[oszukaj a sam znajziesz:) A z kłamliwym raportem GAO dawno rozprawiła się Ellen Lord i Norwegowie:) Natomiast 70-75% to wynosi gotowośc bojowa dla F-35:)

Ekspert
piątek, 15 stycznia 2021, 09:19

Tak, a kiedy to E. Lord rozprawila sie z najnowszy raportem GAO? Tych danych o niezawodnosci tez nie jestes w satnie zacytowac, co dowodzi, ze to bujdy wyssane z palca. Czekam na oficjalne dane, cytaty, dowody. Czas start.

Ekspert
środa, 6 stycznia 2021, 06:41

A przetlumaczyl ci w koncu prowadzacy zdanie: "... kiedy zagraniczni piloci szkolą się w USA, po wejściu do kabiny F-35 wpisują indywidualny kod w interfejsie użytkownika, co powoduje, że każdy lotnik ma do dyspozycji samolot o innych zdolnościach bojowych". Tak, ALIS to system logistyczny, ktory szpieguje uzytkownika. Super.

gegroza
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 22:19

Wystarczy odpowiedni IFF - to nic nowego.

Gnom
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 21:58

A potrafisz udowodnić że tak nie jest? Niestety, nie dasz rady, gdyż systemy pokładowe F-35 przesyłają i odbierają szereg informacji, zatem nie zagwarantujesz, ze także nie przysłowiowy już sygnał "Eject". A poważniej, sam przedstawiciel LM mówił, że zdolności samolotu zależą od wpisywanego przez pilota indywidualnego kodu kraju, zatem witamy w świecie złożonych systemów informatycznych i ich zdolności sterowania mechanizmami wykonawczymi. To że kraj "A"go nie widzi to nie znaczy, że kraj "I", czy "U" stale go nie śledzi.

Davien
wtorek, 5 stycznia 2021, 11:56

Gnomie tylko taki ... jak ty moze wierzyc w te brednie. A o indywidualnych ustawieniach mówił nie przedstawiciel LM ale Doug Birkin,a dotyczy to indywidualnych ustawień pilota dla pilotowanego przez niego F-35. Systemy F-35 nic nie odbierają ALIS/ODIN nie ma połaczenia zwrotnego z maszyną.

Ekspert
środa, 6 stycznia 2021, 06:53

A jakie to indywidualne ustawienia pod pilota są w tym F-35? Motel mu się ustawia? Może lusterka? Rozwiń ten temat davienku.

Clash
piątek, 8 stycznia 2021, 08:59

Hełm warty 400 000 który jest podstawowym narzędziem komunikacji pilota z maszyną jest wykonywany indywidualne pod każdego pilota. Samolot ma funkcję rozpoznania głosu a więc będzie pod tym względem także skonfigurowany pod każdego pilota, siedzenie Martin Baker Mk 16 jest standardem i tutaj cudów nie ma, Informacje na temat szczegółów wyposażenia kokpitu F35 są klasyfikowane i jest ich raczej niewiele tak więc panie Ekspert nie popisuj się wiedzą której nie posiadasz. Wiadomo że samolot F35 wyposażony jest w sztuczną inteligencją która uczy się nawyków i redakcji pilota w celu uzyskania maksymalnej optymalizacji lotu/misji tak więc są to maszyny dostowane do pilotowania tylko i wyłącznie przez pilotów pod których zostały skonfigurowane. Dziękuję za uwagę.

Fan eksperta od dramatycznych manewrow powietrznych.
sobota, 9 stycznia 2021, 13:44

To za kazdym razem trzeba konfigurowac od nowa? Co za szajs.

Davien
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 09:56

A po kiego?? To nie Rosja gdzie co lot pilot dostaje inny złom z muzeum do latania:)

Fan eksperta od dramatycznych manewrow powietrznych.
wtorek, 12 stycznia 2021, 07:36

Miszczu, rosyjskie samoloty to stoja sobie w upale lub w warunkach arktycznych pod chmurka, kiedy potrzeba, to piloci do nich wsiadaja i po prostu leca wykonac zadanie. To nie plastik F-35, co nie moze latac w burzy, a i do prostego lotu trzeba przygotowywac bubla F-35 w klimatyzowanym hangarze przez kilka dni, bo albo bublowaty ALIS pokazuje jakas awarie, albo trzeba wgrywac od nowa jakies ustawienia. A jak wystartuje, to nie wiadomo czy wyladuje, czy nie zloza mu sie kola zaraz po wyladowaniu, albo czy nie popsuje mu sie kilka systemow jednoczesnie. To wszystko zakladajac, ze podejdzie do ladowania, bo przeciez moze wczesniej rozbic sie w powietrzu, kasujac przy okazji jakis powietrzny tankowiec.

Davien
czwartek, 14 stycznia 2021, 13:37

No i taki rosyjski pilot wsiadjac do pordzewiałegi i sypiącego sie MiG-a czy Su ma pełne gacie bo nie wie czy w ogóle wróci do bazy, zakładając że wystartuje:) A F-35 lataja bez żadnych przeszkód od Arktyki po pustynie, ale to nie rosyjski złom:)

Fan eksperta od dramatycznych manewrow powietrznych.
piątek, 15 stycznia 2021, 09:24

Przestan bredzic puchatku. Rosyjskie Su-34 czy Su-35S wylatuja na misje bojowe w syrii po kilka razy dziennie. A raz F-35B wystartowal i od razu rozbil sie o powietrzny tankowiec. A wynika to z prostego faktu, ze Su-34 i Su-35S to prawdziwe maszyny bojowe, a nie plastikowy szajs jak F-35, ktory mial nadawac sie do wszystkiego, a nie nadaje sie do niczego i do tego slabo lata.

czytelnik D24
środa, 6 stycznia 2021, 19:35

Raz że fotel, dwa że konfigurują się wyświetlacze z danymi ułożonymi w sposób preferowany przez danego pilota (to samo z wyświetlaczem nahełmowym), tryby pracy radaru, systemu DAS i EOTS, klimatyzacji w kabinie itp itd. Wszystko to ma na celu skrócenie czasu potrzebnego od wejścia do kabiny do startu.

Ekspert
czwartek, 7 stycznia 2021, 06:52

To, ze gdzies uslyszales o pojeciach takich jak DAS, EOTS, radar, nie zmienia faktu, ze wypisujesz kompletne bzdury. Rozwin temat o "trybach pracy radarau", bo robi sie coraz ciekawiej. To ustawia sie klime za pomoca ALIS? Ustawia sie klime i fotel, ale diagnostyki juz sie nie przeprowadza? To dopiero.

Ekspert
czwartek, 7 stycznia 2021, 06:24

Tryby pracy radaru... Hahahahaha.

Davien
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 09:56

Ni istotnie, wasze ruskie radary mają jeden tryb: walenia do swoich:)

Ekspert
wtorek, 12 stycznia 2021, 07:39

Jak narazoie to amerykanie najczesciej wala do swoich, chociazby pustynna burza i zestrzelenie Blask Hawka przez F-15 czy zniszczenie brytyjskich wojsk przez A-10. Oni sa mistrzami "Friendly Fire". Ale i tak nic nie przebije F-18, ktory zestrzelil bomba grawitacyjna lecacego wyzej A-4. Mistrzostwo swiata.

Davien
czwartek, 14 stycznia 2021, 13:39

No popatrz MiG-31 walący do swoich, Ka-52 zdejmujacy dziennikarzy za pomoca rakiet i działka Ił-20M ginacy z powodu rosyjskiegpo niechlujstwa od S-200 ale i tak nic nie pzrebije Mig-ów 31 zestzreliwujących się nawzajem:0 A F-18 udowodnił ze jest w stanie nawet trafić bombą w lecący cel:)

Ekspert
piątek, 15 stycznia 2021, 09:28

No widzisz, Ka-52 przynajmniej udowodnil ze potrafi strzelac, bo taki F-35 to z dzialka do dzisiaj strzelac nie potrafi. Dodac nalezy jeszcze F-35 kasujacy powietrzny tankowiec, F-35 w ktorym zlozyly sie kola zaraz po wyladowaniu i kolejny F-35, w ktorym popsuly sie cztery system jednoczesnie podczas ladowania, zderzajace sie masowo w powietrzu F-15, F-16 i F-18, okrety wchodzace na mielizne na wielkiej rafie koralowej, odpalanie pociskow z samolotow stojacych zaparkowanych na pokladzie lotniskowca, zderzanie sie okretow wojennych na srodku oceani i tak dalej. Masz cos jeszcze do dodania?

Ekspert
środa, 6 stycznia 2021, 06:53

A jakie to indywidualne ustawienia pod pilota są w tym F-35? Motel mu się ustawia? Może lusterka? Rozwiń ten temat davienku.

wtorek, 5 stycznia 2021, 08:59

Jeżeli stawiasz jakąś tezę, to Ty musisz ją udowodnić.

Clash
wtorek, 5 stycznia 2021, 07:30

Chciałbym zwrócić uwagę że wspomniany problem nie dotyczy tylko F35 ale jak wspomniałeś ” wielu założonych systemów". Jest to sytuacja tradeoff co zyskuje ( samolot dający przewagę nad przeciwnikiem , który jest poza zasięgiem technologii danego kraju) a co tracę ( informacje przekazywane do kraju producenta, możliwość użycia "złotego guzika") tak więc w obecnej sytuacji geopolitycznej nie powinno nikogo dziwić zakupy sprzętu przez np Polskę w USA. Czy potrafisz zagwarantować że producenci sprzętu wojskowego z innych krajów nie stosują wspomnianych wyżej praktykt ?

tyu
wtorek, 5 stycznia 2021, 00:09

Powiem tak wystarczy jeden taki numer i sprzedaż uzbrojenia z USA spada z dnia na dzień o 20%. Kolejny taki numer - o 50%. Witamy w świecie trzeźwo myślących. Może i USA ma technologie z kosmosu ale ludzie nie są głupi i każdy kogo USA wykiwa będzie zachęta by więcej dealów z Jankesami nie robić i już. Dlatego uważam że takiego cyrku nie zrobią. Bo to gra na krótką mete. Chyba że są głupi. I żeby było jasne - nie wiem tego, bo się nie na tej technologii nie znam - ale po prostu wydaje mi się to kompletnie niedorzeczne z ogólnego punktu widzenia. Bo kto nie umie żyć z sojusznikami ten bardzo szybko będzie się musiał nauczyć żyć z wrogami.

Davien
wtorek, 5 stycznia 2021, 22:53

Tyu, jeden taki numer i sprzedaz sprzętu z USA spada o 100%, firma u której to wykryto idzie pod sąd w Stanach za stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego, a cały jej sprzęt na złom. I podobnie w kazdym normalnym państwie.

Luke
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 19:53

Izrael chce więcej F-35, no i dostanie je zadarmo i sobie dobuduja ich wlasny sprzet!

andys
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 23:17

A moze jest inaczej- po tym jak Arabowie otrzymają samoloty F-35, Izraelczycy również dostana nowe samoloty F-35 , gdyz udowodnia, że zagrazaja im Arabowie, nastepnie Arabowie dostaną nowe F-35 , gdyz pokazą izraelskie niebiezpieczństwo, dalej w celu obrony Izraela przed uzbrojonymi w F-35 hordami Arabów.......

Gnom
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 21:59

Z dopłatą w postaci dodatkowych zamówień w Elbit America.

Gość
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 16:22

My oddany im swoje

Herr Wolf
wtorek, 5 stycznia 2021, 09:49

Nie oddamy bo ich nie mamy! Zapłacimy grzecznie a jak kiedykolwiek by były tj.stacjonowały w Polsce to latać nimi będą do Izraela na każde życzenie...

wtorek, 5 stycznia 2021, 08:59

Przecież nie macie żadnych.

Paweł P.
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 18:57

Jasne!

czytelnik D24
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 15:33

Izrael musiał gdzieś mocno namieszać Amerykanom skoro zdecydowali się uzbroić ich potencjalnego przeciwnika.

Ekspert
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 20:32

Co za "głębokie przemyślenie" godne prawdziwego "znafcy". Komentarz w stylu, "nie znam się, nie wiem, ale się wypowiem". Poczytaj sobie tutaj, może w końcu się czegoś nauczysz. Artykul z 23 wresnia z 2020 roku pod tytułem "F-35 dla ZEA z ograniczeniami?". Cytuje: "Zjednoczone Emiraty Arabskie, jeden z najbliższych sojuszników Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie, od dawna wyrażają zainteresowanie zakupem F-35. Niedawna normalizacja relacji z Izraelem zwiększyła szanse na taką transakcję. Źródła bliskie negocjacjom podały, że celem jest podpisanie porozumienia 2 grudnia, w dniu Święta Narodowego ZEA. Jednak każda umowa zawierana przez Waszyngton z krajami arabskimi musi gwarantować, że żadne amerykańskie uzbrojenie sprzedawane w regionie nie może osłabiać jakościowej przewagi militarnej Izraela, a amerykańska broń dostarczana Izraelowi ma lepsze możliwości niż broń sprzedawana sąsiadom. W związku z tym producent samolotu, koncern Lockheed Martin, bada sposoby, dzięki którym F-35 byłyby łatwiej wykrywalne dla izraelskich radarów – nie wiadomo, czy chodzi o zmiany w wyposażeniu samolotu, czy wprowadzenie zmian w oprogramowaniu radarów izraelskich zestawów obrony powietrznej. F-35 sprzedawane ZEA mogłyby być również wyposażone tak, aby nie dorównywały zdolnościom F-35I. Waszyngton już żąda, aby żaden F-35 sprzedany zagranicznym nabywcom nie dorównywał osiągami samolotom amerykańskich sił zbrojnych – według niepotwierdzonych informacji chodzi o moc obliczeniową komputerów pokładowych i czujniki obserwacyjne. Jak podaje Doug Birkey, dyrektor wykonawczy waszyngtońskiego Mitchell Institute for Aerospace Studies kiedy zagraniczni piloci szkolą się w USA, po wejściu do kabiny F-35 wpisują indywidualny kod w interfejsie użytkownika, co powoduje, że każdy lotnik ma do dyspozycji samolot o innych zdolnościach bojowych".

czytelnik D24
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 21:32

Nooo, przynajmniej teraz wiem że prawdziwi znawcy potrafią bezrefleksyjnie cytować artykuły.

Gnom
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 22:01

Przeczytaj ów artykuł na który @Ekspert się powołuje i potem oceń jego post ponownie.

czytelnik D24
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 23:54

A po co mam go czytać skoro w dzisiejszych czasach nikt nie kupi takiego sprzętu? Stosowne zastrzeżenia zostaną zawarte w treści ewentualnej umowy zakupu w przeciwnym razie nie dojdzie do zakupu. Proste? Proste. Amerykanie kiedyś wykonali takim numer Iranowi z F-14, tyle tylko że taki numer przechodzi tylko raz i dzisiaj każdy się pilnuje.

Ekspert
środa, 6 stycznia 2021, 06:55

"... kiedy zagraniczni piloci szkolą się w USA, po wejściu do kabiny F-35 wpisują indywidualny kod w interfejsie użytkownika, co powoduje, że każdy lotnik ma do dyspozycji samolot o innych zdolnościach bojowych". I jeszcze może powiesz, że F-35 nie "szpiegowały Norwegów"? No to masz. "Norwegia wzięła zakupione niedawno od Amerykanów samoloty bojowe F-35 Lightning II pod lupę i odkryła, że na ich pokładzie znajduje się oprogramowanie, którego funkcjonalność jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. ALIS - bo tak nazywa się autonomiczny, komputerowy system informacji logistycznej śledzi każdą jednostkę, dostarczając danych na temat przebiegu służby, ale zapisuje również dużo bardziej wrażliwe dane dotyczące misji bojowych i treningów. O ile samo gromadzenie danych nie jest tu problemem i jest to normą w większości urządzeń w celach analizy i diagnostyki, to już przekazywanie takich informacji bezpośrednio na amerykańskie serwery stanowi nie lada problem. Norweskie wojsko lotnicze Luftforsvaret podkreśla, że wojsko obcego państwa ma wgląd w pełną działalność ćwiczeniową i bojową, poznając przy tym taktykę norweskich sił lotniczych. Mało tego, amerykanie mają wgląd do listy zagrożeń, celów oraz ograniczeń terenowych i pogodowych, które stworzyło wojsko Norwegii. Samoloty F-35 posiadają również włoskie siły powietrzne, które wyraziły zaniepokojenie tymi informacjami i zapowiedziały gotowość do współpracy z Norwegami w celu usunięcia oprogramowania szpiegowskiego z samolotów, modyfikując oprogramowanie samolotów, jako że producent firma Lockheed Martin nie spieszy się z zablokowaniem wysyłania danych". No ale ALIS okazał się takim bublem, że to już historia. Z ODINem zapewne będzie podobnie, gdyż wszystkie dane będą gromadzone i do tego przechowywane w chmurze. Jak zwykle nie wiesz o czym piszesz, albo zwyczajnie przepisujesz z karteczki be czytania. ALIS dziecko odpowiada za przygotowanie przedmisyjne F-35. Poczytaj sobie. "15 stycznia agencja Reuters, także powołując się na Ellen Lord, podała, że dysfunkcyjny system komputerowy ALIS (Autonomic Logistics Information System – Autonomiczny System Informacji Logistycznej) będzie w 2022 r. zastąpiony nowym systemem ODIN (Operational Data Integrated Network – Zintegrowana Sieć Danych Operacyjnych). Amerykańscy podatnicy mają nie ponieść w związku z tym żadnych dodatkowych kosztów. To ostanie stwierdzenie to oczywista nieprawda. Lockheed Martin otrzymał kontrakt na opracowanie następcy systemu ALIS rok temu. Wówczas system nazywano roboczo ALIS Next. ALIS składa się z osprzętu naziemnego i serwerów. System odpowiada (teoretycznie wspomaga) obsługę oraz serwisowanie maszyny poprzez np. diagnostykę zużycia części w samolocie, inwentaryzację części zamiennych i na koniec automatyczne zamawianie nowych. ALIS odpowiada także za przygotowanie przedmisyjne F-35".

Jindo79
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 18:47

A jaki to problem? Jest ALIS -ODIN więc jak coś to uziemiamy i jest w końcu cała gama uzbrojenia które można ograniczyć itp. Wniosek taki że jak Izrael kupuje F-35 to zła maszyna to nie jest a dwa napędza to popyt na tę maszynę. USA i LM zacierają rączki.

czytelnik D24
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 22:27

Problem jest taki że Arabowie są świadomi takich rzeczy i nie kupią sprzętu który można po prostu wyłączyć.

Gnom
wtorek, 5 stycznia 2021, 19:49

Jesteś pewien? Dopóki nie zagrożą USA, a będą atakować np. Iran, Syrię (przypomnij sobie udział Jordanii), Jemen ten sprzęt będzie działał prawidłowo. Tak są świadomi, tego na pisałem również.

czytelnik D24
środa, 6 stycznia 2021, 19:37

To skoro są świadomi i się na to zgodzą to wszystko jest w porządku i nikt niczemu nie jest winien.

Gnom
piątek, 8 stycznia 2021, 07:47

Czy ktoś gdzieś tu mówił o czyjejś winie - nie. Po prostu tak jest i warto z tego sobie zdawać sprawę także w Polsce.

Olgino
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 14:47

Ale jak to takiego "nielota" chcą? A nie lepiej SU-57?

Sarmata
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 20:01

SU-67 nie dostaną za darmo.

Marek
wtorek, 5 stycznia 2021, 08:18

Chyba chodzi ci o Su-57? To jest dobry samolot jeżeli już działa, ale nie mogą go dostać. W chwili obecnej działa 50% z dwóch wyprodukowanych do tej pory samolotów. Jak Rosjanie wyklepią młotkami tego, co się rozbił, będzie działało 100%. Oczywiście pod warunkiem, że ten drugi w międzyczasie się nie rozbije.

Mike F15
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 20:33

SU-67 ?????!!! Od kiedy rosjanie maja S 67.

Davien
wtorek, 5 stycznia 2021, 12:01

To pewnie będzie oznaczenie Su-57 jak za jakies 20 lat w końcu doprowadzą go d postaci jaka miał mieć pierwotnie:)

czytelnik D24
wtorek, 5 stycznia 2021, 21:36

Za 20 lat to nawet jeden F-35 nie osiągnie pełnej gotowości bojowej / operacyjnej.

Davien
piątek, 8 stycznia 2021, 01:48

Ale wy rusku nie macie F-35 ale Su-57 i tu się zgodzę ze żaden Su-57 nawet za 50 lat nie osiągnie gotowości bojowej:)

czytelnik D24
sobota, 9 stycznia 2021, 06:12

Ale nawet niedokonczony Su-57 bije na glowe szajs F-35.

wtorek, 5 stycznia 2021, 09:00

z S-60 pomylił :)

Dawo
wtorek, 5 stycznia 2021, 08:53

Su-X7... za literkę X wstaw sobie oznaczenie generacji. Rosja juz przecież pracuje nad 6 a nawet 7 generacja. Tak przynajmniej twierdza.

:)
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 18:50

Cieszę się twoim szczęściem.

psychiatra
wtorek, 5 stycznia 2021, 12:12

Ciesz się swoim.

gregorx
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 13:27

Decyzja o zakupie kolejnych 25 maszyn dla Izraela zapadła na długo przed wydaniem zgody na sprzedaż F-35A ZEA. Te samoloty maja zastąpić F-16 b30, które planuje się wycofać w połowie lat 20.

Tomek pl
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 20:47

Przecież oni dostaną je wcześniej niż my A jeszcze nie zamówili

gregorx
wtorek, 5 stycznia 2021, 02:20

Bo to kwestia tylko i aż finansów. I nie dostaną ich wcześniej bo ta umowa wejdzie do realizacji po zakończeniu dostaw w ramach poprzednich zamówień dla Izraela, a ostatnie z 50 już zakontraktowanych samolotów odbiorą w 2024. Czyli dostawy maszyn których zakup aktualnie negocjują zostaną zrealizowane najpewniej w latach 2025-27, po 6 maszyn rocznie jak dotychczas.

anakonda
poniedziałek, 4 stycznia 2021, 21:10

przecież oni sa cały czas w stanie wojny ,dodatkowo nie sa takim pretensjonalnym chimerycznym o zawyrzonych ambicjach narodem.

Tweets Defence24