Siły zbrojne

Rosja atakuje islamistów z morza. "Zaskakujące" zdolności systemów rakietowych [wideo]

  • Fot. Archiwum WP

Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu poinformował o wykonaniu serii ataków na pozycje terrorystów islamskich z wykorzystaniem rakiet wystrzelonych z pokładu okrętów. Wywołało to zaskoczenie części komentatorów, gdyż wykorzystano do tego jednostki pływające należące do niewielkiej Flotylli Kaspijskiej, które według większości źrodeł nie powinny dysponować zdolnościami do zwalczania celów na odległości 1500 km i większej.

Zgodnie z komunikatem przekazanym przez agencję TACC, cztery okręty rakietowe odpaliły 26 rakiet „skrzydlatych” na 11 obiektów. Według Rosjan wszystkie obiekty miały zostać zniszczone nie odnotowując przy tym strat wśród ludności cywilnej. Atak był wynikiem intensywnej operacji rozpoznawczej, która pozwoliła na wykrycie dużej liczby różnego typu miejsc wykorzystywanych przez tzw. Państwo Islamskie.

Jakich rakiet użyli Rosjanie?

Prezydent Putin stwierdził, że ostatni atak rakiet „skrzydlatych” przeprowadzono na obiekty oddalone od okrętów o 1500 km (932 Mm). Od razu pojawiło się jednak pytanie, jaki system rakietowy został użyty. Większość źródeł wskazywała bowiem, że żaden okręt Flotylli Kaspijskiej nie ma uzbrojenia o takim zasięgu, ani systemu wskazywania celów.

fot. mil.ru

Na Morzu Kaspijskim Rosjanie posiadają bowiem tylko pięć okrętów, które teoretycznie mogłyby służyć jako pływające wyrzutnie dla rakiet manewrujących. Są to dwie korwety rakietowe projektu 11661 typu Gepard o wyporności 1930 t („Tatarstan” i Dagestan”) i trzy okręty rakietowe projektu 21631 typu Bujan-M o wyporności 949 t.

Gepardy są wyposażone albo w rakiety przeciwokrętowe X-35 kompleksu Uran (określane przez Rosjan jako „rakiety skrzydlate) o zasięgu maksymalnie do 260 km (okręt „Tatarstan”), albo w system rakietowy „Kalibr-NK” z pociskami o zasięgu (według większości źródeł) do 300 km (okręt „Dagestan”).

fot. mil.ru

Dwukrotnie mniejsze Bujany-M wbrew pozorom mają uzbrojenie o podobnym lub większym zasięgu. Może to być ośmioprowadnicowy system pionowego startu „Kalibr-NK” z pociskami o zasięgu (według większości źródeł) do 300 km lub osiem ponaddźwiękowych rakiet Oniks P-800 o zasięgu do 500 km.

Film propagandowy wyjaśnia, ale nie wszystko

Sprawę wyjaśnił nieco film z ataku przeprowadzonego przez okręty i ujawnionego przez rosyjskie ministerstwo obrony. Początkowo film był kręcony prawdopodobnie z korwety Gepard („Dagestan”), za którą w szyku torowym podążały trzy okręty typu Bujan-M („Grad Sbijażsk”, „Uglicz” i „Wielikij Ustiug”). Później pokazano nocny start rakiet z wyrzutni pionowego startu (m.in. z korwety „Dagestan”).

Można więc przypuszczać, że zastosowano system „Kalibr-NK” (o czym zresztą poinformowało Ministerstwo Obrony). Oznaczałoby to jednak, że system ten może wykorzystywać rakiety, których nie spodziewano się wcześniej tak małych okretach. Sprawa jest o tyle niepokojąca, że system „Kalibr-NK” jest również na wyposażeniu Floty Czarnomorskiej. Co więcej zaskakuje częstość z jaką można odpalać rakiety z rosyjskich wyrzutni (pięć pocisków w ciągu 20 sekund).

W 2012 roku dowódca Flotylli Kaspijskiej kontradmirał Siergiej Alekmiński stwierdził, że kompleks Kalibr-NK dysponuje pociskami o zasięgu 375 km w odniesieniu do celów morskich i 2600 km w odniesieniu do celów lądowych. W 2013 roku Moscow Defense Brief poinformował, że Kalibr-NK ma zasięg rażenia obiektów naziemnych nawet 2600 km. To wszystko czyni zastosowanie wymienionego systemu jeszcze bardziej prawdopodobnym.

fot. mil.ru

Film ministerstwa obrony Rosji jest kombinacją zdjęć z różnych jednostek o czym świadczą zdjęcia armaty AK-176 kalibru 76 mm, których nie ma na okrętach typu Bujan-M (wyposażone w armaty A-190 kalibru 100 mm). Są za to na korwetach Gepard i jednostkach artyleryjskich.

Rakiety musiały przelecieć nad terytorium Iranu i Iraku, co oznacza, że Rosja nawiązała bardzo ścisłą współpracę wojskową z władzami Teheranu.

„Żywe tarcze” przeszkodą, ale nie zaporą

Poza rakietami wystrzelonymi z okrętów swoje zadania wykonywało również rosyjskie lotnictwo, który wykonało 20 samolotolotów niszcząc 12 obiektów: w tym dwa punkty dowodzenia, składy amunicji i paliw oraz punkty bazowania i szkolenia terrorystów.

Rosjanie zwracają uwagę na coraz częstsze wykorzystywanie przez islamistów osłony budynków cywilnych, szpitali i meczetów. Podkreślają jednak, że wykorzystywanie cywilów jako „żywych tarcz” utrudnia wykonywanie zadań, ale ich nie przerwie.

Komentarze