- WIADOMOŚCI
Przywrócenie poboru? „To konieczność"
Choć obowiązkowa zasadnicza służba wojskowa formalnie wciąż figuruje w przepisach, jej realne odwieszenie wymagałoby potężnych nakładów na infrastrukturę, logistykę oraz kadrę instruktorską. Raport Instytutu Wschodniej Flanki odpowiada na pytania, w jaki sposób można by realizować przywrócenie zasadniczej służby wojskowej oraz jak pogodzić to z Terytorialną Służbą Wojskową i WOT.
Autor. Sekcja Komunikacji Społecznej 1 Dywizji Piechoty Legionów
W debacie o stanie polskiej obronności coraz częściej pojawia się pytanie o powrót do obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej (ZSW). Raport Instytutu Wschodniej Flanki autorstwa Grzegorza Matyasika nie daje prostych odpowiedzi. Zamiast tego precyzyjnie pokazuje, że formalnie ZSW można odwiesić, ale realne uruchomienie systemu wymaga decyzji politycznej na najwyższym szczeblu oraz wieloletnich przygotowań organizacyjnych i finansowych.
Obowiązkowa służba została zawieszona w 2009 roku. W ustawie o obronie Ojczyzny nadal istnieje jako jedna z form służby wojskowej, jednak pozostaje w stanie uśpienia. „Odwieszenie” oznacza nie tylko zmianę przepisu, lecz faktyczne uruchomienie całego procesu: określenie limitów rocznych, powołanie roczników, przygotowanie Wojskowych Centrów Rekrutacji, zapewnienie koszar, kadry instruktorskiej, sprzętu, poligonów oraz systemu przydziałów po zakończeniu służby.
Raport dzieli proces na pięć faz: decyzję polityczną, przygotowanie infrastruktury i zasobów, kwalifikację i powołania, szkolenie oraz nadanie przydziałów mobilizacyjnych. Każda z nich niesie istotne ryzyka. Największym hamulcem jest jednak kadra szkoleniowa – brak wystarczającej liczby instruktorów, podoficerów i oficerów zdolnych do prowadzenia masowego szkolenia. Kolejne ograniczenia to infrastruktura koszarowa, uzbrojenie i wyposażenie, logistyka oraz możliwości administracyjne WCR.
Autorzy przedstawiają cztery warianty skali wdrożenia. Wariant pilotażowy zakłada 5–10 tys. osób rocznie bez istotnego ograniczania dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej (DZSW). Model umiarkowany – rekomendowany na obecnym etapie – to 20–30 tys. osób rocznie. W tym wariancie konieczne jest jednak ograniczenie lub częściowe przesunięcie zasobów z DZSW i Terytorialnej Służby Wojskowej (TSW), ponieważ wszystkie trzy formy służby konkurują o te same ograniczone zasoby kadrowe, infrastrukturalne i szkoleniowe. Wariant górny bez dużej rozbudowy pozwala na 35–40 tys., natomiast model masowy (do 50 tys. osób rocznie) wymaga wieloletniej odbudowy całego systemu co – zdaniem autora – powinno być stopniowo, ale konsekwentnie realizowane.
Dla porównania: w latach 2005–2008 obowiązkowa ZSW obejmowała rocznie ok. 75–78 tys. poborowych. Dodatkowo kilka tysięcy osób rocznie kierowano do formacji uzbrojonych poza Siłami Zbrojnymi – przede wszystkim do oddziałów prewencji Policji (w latach 2005–2008 limity wynosiły od 3,35 tys. do 4,5 tys. osób rocznie). Dziś limity DZSW i TSW są niższe i mają zupełnie inny charakter – są ochotnicze i służą nie tylko tworzeniu rezerw, ale także rekrutacji do służby zawodowej. W 2026 roku limity wynoszą odpowiednio do 39 tys. dla DZSW i 40 tys. dla TSW.
W tekście opublikowanym przez ISW zwracasię uwagę na często pomijany element – służbę zastępczą. Jej uruchomienie jest nierozerwalnie związane z odwieszeniem ZSW. Osoby powołane do służby zastępczej mogłyby wykonywać zadania w podmiotach cywilnych lub formacjach uzbrojonych poza Siłami Zbrojnymi, w tym ponownie w oddziałach prewencji Policji. Wskazano jednak na poważną lukę systemową: służba zastępcza nie jest powiązana z systemem obrony cywilnej, mimo że ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej z 2024 roku stworzyła odrębne mechanizmy.
Zobacz też

W konkluzji autor raportu podkreśla, że kluczowe pytanie nie brzmi, czy ZSW da się odwiesić, lecz czy państwo jest w stanie przekształcić poborowego w realny, użyteczny zasób mobilizacyjny – przeszkolony, wyposażony i przypisany do konkretnej jednostki. Realistyczną ścieżką na obecnym etapie jest podejście etapowe: rozpoczęcie od pilotażu, a następnie osiągnięcie poziomu 20–30 tys. osób rocznie jako docelowego na najbliższe lata, przy jednoczesnym dostosowaniu DZSW i TSW oraz zabezpieczeniu finansowania. Dopiero w dłuższej perspektywie, po rozbudowie infrastruktury i kadry, możliwe byłoby zwiększenie skali do docelowego poziomu ok. 50 tys. rekrutów rocznie. W podsumowaniu raportu wskazuje się też na model „Powszechnej Służby Państwowej”, jako źródło wniosków w kontekście operacyjnego wdrożenia modelu służby.



WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!