Siły zbrojne

NSRS w Polsce i ćwiczeniach "Norhern Crown 2012"

  • Fot. st. szer. Bartosz Różański
  • Nowy szef CBŚ- Igor Parafieniuk. Fot. kwp.lublin.pl
  • Żółte Sea Kingi zostaną wkrótce zastąpione przez nowe wiropłaty ratownictwa morskiego – fot. Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii
  • Borys Bieriezowski- fot. cyklista.wordpress.com

W czasie zakończonych właśnie polsko-szwedzkich ćwiczeń w ratowaniu załóg okrętów podwodnych „Northern Crown 2012”, po raz pierwszy w Polsce gościł NATO-wski system ratowania okrętów podwodnych NSRS (NATO Submarine Rescue System).



Polsko-szwedzkie ćwiczenia ratownicze odbywają się już od 10 lat na przemian w Polsce i Szwecji, jak dotąd nosiły kryptonim „Crown Eagle”, który zmieniono w tym roku, ponieważ odbywają się one w szerszym zakresie - przy współpracy z NATO i przy wykorzystaniu pojazdu podwodnego DSV 1 systemu NSRS.

NATO Submarine Rescue System jest efektem międzynarodowego programu finansowanego przez Francję, Norwegię i Wielką Brytanię dostępnego również dla innych państw NATO i zaprzyjaźnionych spoza tego paktu. W efekcie realizacji tego programu powstał wysoce mobilny (dostosowany do przerzutu drogą lotniczą) system ratowania załóg okrętów podwodnych, który według założeń ma znaleźć się na miejscu wypadku gotowy do akcji w ciągu 72 godzin od informacji o zdarzeniu. Kontrakt  o wartości 86,1 mln dolarów na zaprojektowanie i dostarczenie systemu NSRS został podpisany 14 czerwca 2004 r. z firmą Rolls-Royce. W jego skład wchodzi autonomiczny ratowniczy pojazd podwodny Submarine Rescue Vehicle (SRV 1), zdalnie sterowany inspekcyjny pojazd podwodny Intervention Remotely Operatem Vehicle (IROV), urządzenie do wodowania i odzyskiwania pojazdu podwodnego Portable Launch and Recovery System (PLARS) oraz zespołu komór dekompresyjnych Transfer Under Pressure (TUP).



SRV 1 ma 10 m długości i waży 27 t. Ma konstrukcję jednokadłubową i jest wykonany ze stali NQ 1. Może się zanurzać na głębokość od 20 do 610 m i cumować do okrętów podwodnych przechylonych pod kątem 60º. Może zaokrętować 15 rozbitków, zaś jego załoga to 3 ludzi. W zanurzeniu może on przebywać przez 96 godzin. Do jego napędu służą dwie śruby napędzane silnikami o mocy 25 kW, pozostałe cztery śruby służą do manewrowania. Pojazd ten został zbudowany przez brytyjską firmę Perry Slingsby Systems Ltd. z Yorku i przekazany w październiku 2007 r. Pojazd inspekcyjny IROV jest wersją komercyjnego pojazdu Triton SP ROV firmy z Yorku i ma możliwość operowania na głębokości do 1000 m. PLARS może być montowany na dowolnej jednostce pływającej posiadającej odpowiednią przestrzeń roboczą na rufie. Ma on postać wychylanej hydraulicznie ramy o udźwigu roboczym 30 t, a maksymalnym 100 t. Dzięki systemowi stabilizacji może pracować przy stanie morza do 6º B. TUP składa się z dwóch identycznych komór dekompresyjnych o łącznej pojemności 72 rozbitków oraz komory tranzytowej. Ponadto w skład systemu wchodzą dwie przenośne dwuosobowe  komory dekompresyjne. Na co dzień system stacjonuje w bazie okrętów podwodnych Royal Navy Clyde w Szkocji (HM Naval Base Clyde).



W ćwiczeniach „Northern Crown 2012” nie był wykorzystywany cały system NSRS, a jedynie jego najważniejszy składnik, czyli pojazd ratowniczy DSV 1 z niezbędnym wyposażeniem przewożonym w kontenerach. DSV 1 przypłynął z Karlskrony do Gdyni na pokładzie szwedzkiego okrętu ratowniczego Belos (A 214) 3 października. Do Szwecji przybył on ze Szkocji na pokładzie promu transportowany na naczepach samochodowych, co było rozwiązaniem najmniej kosztownym.



Na pokład szwedzkiego okrętu został on załadowany w Karlskronie po czym przed dwa dni ćwiczył z szwedzkimi okrętami podwodnymi. Belos posiada własne pojazdy inspekcyjne, komory dekompresyjne i urządzenia dźwigowe współpracujące na co dzień ze szwedzkim pojazdem ratowniczym URF. Dlatego też nie było konieczności wykorzystywania innych elementów systemu NSRS. Morska część ćwiczeń„Northern Crown 2012”, w których uczestniczył również polski okręt ratowniczy Lech miała miejsce na Zatoce Gdańskiej w dniach 4-5 października. Drugiego dnia ich trwania przećwiczono najbardziej skomplikowany element, czyli ewakuację załogi polskiego okrętu podwodnego Sokół przy pomocy pojazdu ratowniczego DSV 1. Po powrocie jednostek do Gdyni 6 października pojazd ratowniczy został przy pomocy żurawia samojezdnego przeniesiony z Belosa na niskopodłogową naczepę samochodową. I tego samego dnia wraz z dodatkowym wyposażeniem wypłynął promem do Karlskrony, a stamtąd w dalsza drogę do Szkocji tą samą trasą. Natomiast sam Belos opuścił Gdynię 7 października.

Andrzej Nitka

Komentarze