Siły zbrojne

Nowe karabiny Kałasznikowa

  • Miedzynarodowa Stacja Kosmiczna ISS
    Miedzynarodowa Stacja Kosmiczna ISS
  • Fot. Flickr

Podczas Moskiewskich Dni Innowacyjności Koncern Kałasznikow zaprezentował nowe karabiny w układzie bezkolbowym. AS-1 i AS-2 powstały na zamówienie jednostek specjalnych Federalnej Służby Bezpieczeństwa, lecz mają być również testowane w rosyjskim systemie żołnierza przyszłości "Ratnik".



W nowej broni wykorzystano pewne elementy broni systemu Kałasznikowa, jednak w znacznej części są to całkowicie nowe konstrukcje. Oba karabiny wykorzystują wiele wspólnych elementów, gdyż jest to de facto jedna broń, przystosowana do dwóch rodzajów amunicji. AS-1 jest dostosowany do standardowej amunicji 5,45mm x 39mm, wykorzystywaną w karabinach AK-74 czy AN-94 Abakan. Natomiast AS-2 wykorzystuje starszą amunicję 7,62mm x 39mm, stosowaną głównie w rodzinie broni AK-47 i AKM.


Nowa broń została opracowana z dużą dbałością o ergonomię oraz funkcjonalność. Rękojeść napinania, dźwignia zwalniania zamka oraz bezpiecznik połączony z przełącznikiem rodzaju ognia znajdują się po obu stronach broni. Jednak okno wyrzutnika łusek znajduje się z prawej strony, co w układzie bezkolbowym w zasadzie wyklucza użycie przez strzelców leworęcznych.

Nadążając za światowymi standardami, oba karabiny nie posiadają mechanicznych przyrządów celowniczych. Natomiast wyposażono je w cztery szyny Picantinny, umożliwiające montaż wyposażenia dodatkowego. Ponieważ broń jest przeznaczona dla formacji specjalnych, fabrycznie przystosowano ją do współpracy z tłumikiem dźwięku. Po lewej stronie komory zamkowej znajduje się nastawny regulator gazowy, regulujący ilość gazów działających na mechanizm w wypadku użycia tłumika i amunicji specjalnej.

Karabin ma długość całkowitą 740mm i masę 3,5 kg. Z tłumikiem dźwięku długość wzrasta do 910mm. producent nie ujawnił jak dotąd dokładniejszych parametrów broni. Nowa broń, po odpowiednich badaniach polowych, może zostać włączona do programu "Ratnik", czyli rosyjskiego systemu żołnierza przyszłości.


 

Komentarze