Siły zbrojne

Niemcy rozformowują batalion artylerii

Fot. Heer/Markus Endt
Fot. Heer/Markus Endt

Siły zbrojne Republiki Federalnej Niemiec kończą proces rozformowania 215 batalionu artylerii pancernej, który był uzbrojony w haubice samobieżne Panzerhaubitze 2000 i podlegał 21 Brygadzie Pancernej. W strukturach Bundeswehry pozostaną docelowo jedynie cztery podobne jednostki.

Zgodnie z informacją wojsk lądowych Republiki Federalnej pod koniec kwietnia z miejsce stacjonowania 21 brygady opuściły ostatnie haubice Panzerhaubitze 2000, stanowiące wcześniej wyposażenie batalionu. Jednostka ma zostać rozformowana do 30 czerwca 2015 roku.

Decyzja o zakończeniu służby 215 batalionu, podporządkowanego bezpośrednio 21 Brygadzie Pancernej (współpracującej m.in. z polską 10 BKPanc.) została ujawniona jeszcze w 2011 roku. Zgodnie z obowiązującą docelową strukturą Bundeswehry w niemieckich siłach zbrojnych mają pozostać cztery bataliony artylerii – jeden bezpośrednio podporządkowany 1 Dywizji Pancernej, dwa w 10 Dywizji Pancernej oraz 1 w brygadzie niemiecko-francuskiej.

Ministerstwo obrony Republiki Federalnej Niemiec potwierdziło w oświadczeniu przesłanym Defence24.pl pod koniec marca br., że w nowej strukturze Bundeswehry pozostaną cztery bataliony artylerii. Zaznaczono jednocześnie, że podejmowane w świetle pogorszenia środowiska bezpieczeństwa działania skupiają się raczej na wzmacnianiu istniejących jednostek (potencjalnie także zwiększeniu liczby sprzętu), niż budowaniu nowych struktur.

Jak wiadomo, Niemcy planują np. podwyższenie obowiązującej docelowej liczby czołgów Leopard 2 na wyposażeniu Bundeswehry z 225 do 328, a także przywrócenie do służby czynnej jednego z rezerwowych batalionów pancernych. Nie można również wykluczyć, że pewnemu zwiększeniu ulegnie liczba systemów artyleryjskich PzH 2000 (obecnie według dostępnych informacji ok. 89). Proces rozformowywania 215 batalionu pancernego jest jednak kontynuowany pomimo zmian w środowisku bezpieczeństwa.

Warto zaznaczyć, że o ile w odniesieniu do batalionów pancernych struktura Bundeswehry po reformie pozwalała na podwyższenie liczebności sił czynnych (z wykorzystaniem jednostek rezerwowych), o tyle w zakresie jednostek artylerii nie ma możliwości podjęcia tego typu działań bazując na istniejących formacjach. Jednocześnie zdolność niemieckich wojsk lądowych w tym zakresie stoi pod pewnym znakiem zapytania, właśnie z uwagi na liczebność jednostek artylerii (np. 1 Dywizja Pancerna dysponuje zaledwie jednym batalionem).

Wydaje się, że Niemcy powinni bardzo poważnie wziąć pod uwagę rozbudowanie sił artylerii, w celu częściowego odwrócenia cięć z ostatnich lat. Warto zaznaczyć, że przed ostatnią restrukturyzacją Bundeswehra dysponowała 148 haubicami PzH 2000, a jednostki uzbrojone w sprzęt podobnej klasy podlegały cięciom również w innych krajach zachodniej Europy (np. Wielka Brytania, Dania, Holandia). W tej sytuacji pożądane wydaje się jednak nie tylko pełne ukompletowanie istniejących struktur, ale i sformowanie nowych (potencjalnie także na bazie wcześniej rozformowanych jednostek, np. w zakresie kadr). Jednocześnie z uwagi na relatywnie dużą liczbę haubic PzH 2000 wyprodukowanych wcześniej dla Bundeswehry tego typu działaniom nie powinno stanąć na przeszkodzie przekazanie części nadwyżek systemów tego typu Litwie i Chorwacji.

Komentarze (3)

  1. panzerfaust39

    Głupich nie sieją rodzą się w BRD

  2. działonowy

    Nie czekać na Kraba tylko kupić na pniu razem z amunicją. To dobry sprzęt i gdzieś się go upchnie. Dlaczego MON przepuszcza takie okazje ? Wie o tym od 2011 r.

    1. kzet69

      A czy Polska to złomowisko? Koszty utrzymania i zapewnienia amunicji temu demobilowi pogrążyłyby Kraba.

  3. Gustlik

    No nie..... do czego to doszło!!!!! Polski autor artykułu na portalu militarnym martwi się, że Niemcy mają za słabą armię. Koniec świata!!! :))))