Siły zbrojne

Minister Błaszczak na Defence24 DAY: wysłaliśmy zapytanie ofertowe w sprawie zakupu 32 samolotów F-35A [WIDEO]

Fot. Mirosław Mróz/Defence24.pl.
Fot. Mirosław Mróz/Defence24.pl.

„Nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że samoloty 5 generacji są elementem odstraszania przeciwnika” – powiedział otwierając konferencję Defence24 DAY Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej. Zwracając się do zebranych na sali żołnierzy, przedstawicieli administracji i przemysłu obronnego podkreślił, że nowoczesny sprzęt dla wojska to jeden z priorytetów jakie postawił sobie, kiedy obejmował stanowisko szefa MON.

Mariusz Błaszczak zaznaczył, że kiedy objął stanowisko ministra obrony narodowej, postawił sobie trzy priorytety. „Zacznę od tego, że moja misja jako ministra obrony narodowej skoncentrowana jest na trzech priorytetach. Po pierwsze Wojsko Polskie musi być liczniejsze, po drugie musi być wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt i po trzecie musi być silniej osadzone w strukturach sojuszu północno-atlantyckiego”. Jak podkreślił szef MON, właśnie wokół tych trzech priorytetów Wojsko Polskie zmienia się dziś.

Polska z samolotami 5 generacji

Szef MON poinformował, że Polska wysłała zapytanie ofertowe (Letter of Request) do rządu USA w sprawie zakupu 32 samolotów F-35A. Chodzi o zakup myśliwców 5 generacji wraz z pakietem szkoleniowym i logistycznym. „Zależy mi na tym, żeby postsowiecki sprzęt został zastąpiony w polskim lotnictwie przez ten najnowocześniejszy” – powiedział Błaszczak. To jest zadanie, które jak podkreślił minister, jest dla niego teraz priorytetowe.

Nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że samoloty 5 generacji są elementem odstraszania ewentualnego przeciwnika.

Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej

Szef MON odniósł się w ten sposób do programu myśliwca nowej generacji Harpia, ujętego w Planie Modernizacji Technicznej w perspektywie do 2026 roku. Nowe maszyny mają zastąpić samoloty pochodzenia sowieckiego - Su-22 i MiG-29 - i współdziałać z posiadaną flotą F-16, jak i innymi systemami walki. Wcześniej resort obrony wielokrotnie deklarował priorytetowe traktowanie programu Harpia i chęć przyspieszenia wymiany wyposażenia lotnictwa taktycznego.

Mówiąc o modernizacji, Błaszczak przypomniał też o innych programach, które udało się w ostatnich miesiącach sfinalizować. Mówił o podpisaniu umowy na pierwszą fazę systemu Wisła (IBCS/Patriot) i zamówienia dywizjonu rakiet HIMARS. Dodał także, że wciąż kontynuowane są kontrakty dotyczące Krabów, Raków, Rosomaków czy Jelczy.

W tym roku, podpisaliśmy też umowy na dostawę śmigłowców dla wojsk specjalnych w Mielcu. Podpisaliśmy umowę na kupno śmigłowców dla marynarki wojennej w Świdniku.

Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej

Jak podkreślił szef MON, dziś resortowi zależy na tym, żeby jeśli jest to tylko możliwe, zamówienia kierowane były do firm działających na terenie Polski. Stąd decyzje o zakupach w fabrykach w Świdniku i Mielcu. 

image
Fot. Mirosław Mróz/Defence24.pl.

PGZ na plusie i ponad 2 proc. PKB na obronność

Zaudytowany zysk netto Polskiej Grupy Zbrojeniowej, zgodnie z informacjami jakie przekazał podczas Defence24 DAY Mariusz Błaszczak, w 2018 roku to 37,5 mln złotych, a przychody Grupy wyniosły 5,5 mld złotych i były wyższe o ponad 550 mln zł w stosunku do roku 2017 i prawie 1 mld 200 mln zł wyższe w relacji do roku 2016. Szef MON podkreślił, że PGZ wciąż jest rozwijana.

Zysk netto Grupy PGZ za rok 2018 wyniósł 37,4 mln złotych. Wynik ten jest lepszy o 151 mln zł w porównaniu z rokiem 2017 i lepszy o 141 mln zł w porównaniu z rokiem 2016.

Mariusz Błaszczak, Minister Obrony Narodowej 

Szef MON przypomniał też, że kwoty jakie z budżetu państwa przeznaczamy na obronność wciąż rosną, a w ubiegłym roku wydatki te wyniosły 2,02 proc. PKB. „Należymy do elity siedmiu państw sojuszy północno-atlantyckiego które wydają na obronność powyżej 2 proc. PKB. A więc spełniamy zobowiązania.” – zauważył Błaszczak.

Mówiąc o rozwoju wojska, Błaszczak przypomniał, że trwający do 2026 roku program modernizacji technicznej opiewa na kwotę 185 mld złotych. To jednak nie koniec, bo jak zapowiedział minister, w resorcie obrony przygotowywany jest plan modernizacji technicznej obejmujący 15-letnią perspektywę.

Liczniejsze wojsko = bezpieczeństwo

„Doprowadziłem do tego, ze powstała nowa dywizja Wojska Polskiego zlokalizowana na wschód od Wisły”- powiedział minister obrony narodowej. Likwidację 1. Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej im. Tadeusza Kościuszki przez poprzedni rząd uznał za decyzje „zupełnie niezrozumiałą”.

W tym miejscu szef MON przypomniał także o najmłodszym rodzaju sił zbrojnych – Wojskach Obrony Terytorialnej. „Nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że WOT się sprawdził” – stwierdził minister nawiązując do zaangażowania żołnierzy WOT w usuwanie skutków niedawnych powodzi. Mówiąc o rozwoju wojska, Błaszczak wspomniał też o wojskach cybernetycznych mówiąc, że „wojska obrony cyberprzestrzeni to wyzwanie XXI wieku”. 

Minister zabrał też głos w sprawie zwiększenia obecności wojsk amerykańskich na terytorium RP.  „Jesteśmy na dobrej drodze, aby jeszcze w tym roku osiągnąć sukces” - powiedział szef MON mówiąc o zwiększeniu obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce. „Niebawem wizyta Andrzeja Dudy w Białym Domu i rozmowa z Prezydentem Donaldem Trumpem – dodał minister.

Szef MON odniósł się także to wchodzącej dziś w życie ustawy i weteranach. Wśród zmian znalazły się m.in. rozszerzenie definicji misji pokojowej/stabilizacyjnej, zwiększenie dodatku dla weteranów poszkodowanych, kompleksowa opieka medyczna czy dodatkowy urlop wypoczynkowy. „Projekt ustawy o weteranach, który przedstawię dziś na posiedzeniu Rady Ministrów, to od dawana oczekiwana zmiana” – zauważył Błaszczak.

Organizatorem konferencji Defence24 DAY jest Grupa Defence24. Spotkanie poświęcone jest kluczowym wyzwaniom bezpieczeństwa militarnego Polski. Formuła wydarzenia, łączy zagadnienia związane z rozwojem doktryn obronnych, modernizacją techniczną Sił Zbrojnych i polityką przemysłową będzie podstawą do szerokiej debaty dotyczącej strukturalnych i technologicznych zmian zarówno w Wojsku Polskim, jak i w przemyśle obronnym.

DM/JP

Komentarze (109)

  1. k34se34ws

    Kupno samolotow to glupota, zwlaszcza takich drogich, samolot za 200 mln zl ktory rozwali bateria rakiet stojaca na unimogu za ok 1mln, za zestaw. Inwestowac to trzeba przedewszystkim w drony, zwlaszcza zbudowane we wlasnym kraju ( tylko glupiec kupuje bron od innych krajow,wcale nie jakis super przyjaznych, i liczy na to ze nie maja jakis podrutyn w oprogramowaniu ktore po otrzymaniu odpowiedniego sygnalu robia zwrot o 180 stopni i wala w miejsce z ktorego wylecialy) USA ktore ma wieksza armie niz cala europa razem wzieta stosunkowo ma niewiele tego typu samolotow. Powod, nie ma po prostu sensu. Co z tego ze maja pokrycie w technologi stealth skoro nadal wydzielaja gigantyczne ilosci ciepla,a dzieki rozwojowi elektroniki obecna elektronika w rakiecie samonaprowadzajacej potrafi zapamietac cel i sledzic jego sylwetke a nie tylko struge ciepla z silnikow, ktorej swoja droga i tak nie zlikwiduja. To tak jak by ktos sie ubral w moro, wtopil sie w teren,pomalowal by twarz i liczyl ze go termowizja nie wykryje.

    1. Arek102

      Samoloty za ponad 200 mln zł to już kupiliśmy i są to nasze F-16 Block52+. Cena F-16 Block 70/72 jest porównywalna do F-35A, niższa może o 10-15 mln USD (ok 50 mln zł). Cena F-35A dla nas to min. 125 mln USD czyli 500 mln zł (tyle zapłacą Belgowie za 1 szt., a Duńczycy którzy brali udział w programie budowy F-35 zapłacą 100 mln USD za szt czyli 400 mln zł, czyli ponad 2 razy tyle co napisałeś). My może zapłacimy taniej (ale na pewno nie 200 mln zł netto) jak źle wynegocjujemy lub zrezygnujemy z zakupu części lub całego pakietu logistycznego. To by spowodowało radykalny wzrost ceny 1 godz. lotu F-35A z 2 do nawet 4 krotnej stawki jaka jest obecnie dla F-16. Problemem OBECNIE I W NAJBLIŻSZYCH KILKU LATACH w WP w przypadku F-35A jest brak infrastruktury (lotnisk z hangarami dostosowanymi dla tej maszyny), braku obsługi, przeszkolonych pilotów, czy braku jakiego kolwiek systemu szkolenia w Polsce-braku trenażerów, brak 2 miejscowej wersji F-35A lub maszyny z identycznym wyposażeniem kokpitu jak F-35A i podobnych osiągach. Do tego ogromne zamówienia dla tych wszystkich wersji F-35 (A, B, C) z CAŁEGO ŚWIATA na ponad 3300 szt. powoduje także ogromne nasilenie szkoleń na tej maszynie w USA, po łebkach- co może skutkować wypadkami w przyszłości. Także młodość konstrukcji powoduje- nie wykrycie wszystkich błędów konstrukcyjnych samolotu F-35A- co także będzie skutkować wypadkami tych maszyn. Z powodów ogromnych zamówień na F-35A, ponad 2300 szt., realne osiągnięcie gotowości bojowej F-35A w WP to rok około 2030 przy obecnej produkcji rocznej 240 szt. A jak na razie Pan Błaszczak zrobił zadymę w mediach zwykłym LOR (Letter of Request) w sprawie zakupu F-35A po to by odwrócić uwagę z niedofinansowaniem całego lotnictwa wojskowego oraz innych rodzajów wojsk i wynikającego z tego tytułu wypadków Mig-29, nieremontowanych F-16, czy katastrofalnym stanem floty śmigłowców Wojskach Lądowych. Budżet Lotnictwa WP to obecnie 45% całości budżetu MON, a to i tak za mało jak widać by utrzymać wszystkie maszyny w ruchu. Przy F-35A koszty MON/Lotnictwa WP jeszcze wzrosną, ale jak napisałem wcześniej to kwestia min. 10 lat ( zakup samolotów F-35A, szkolenie wszystkich fachowców obsługi, szkolenie pilotów w USA, oraz przebudowa lotnisk/baz dla F-35A ). ____________Lotnictwo, marynarka, korpus piechoty morskiej USA ma mało tych maszyn (F-35A, B i C) bo jeszcze ich nie ZDĄRZONO wyprodukować w LM . Zakłady tej firmy mają zamówienia łącznie na około 2400 szt. od sił zbrojnych USA. Samoloty te będą wchodzić systematycznie na ich uzbrojenie zastępując starsze werssje, więc nie bój nic. Wuj Sam nie po to wywalił ponad 50 mld USD by teraz nie skorzystać z usług tej maszyny._______Jeśli chodzi o Stelth to ta technologia będzie się rozwijać i chociaż nadal ma swoje ograniczenia jak wykrywalność przez radary na dłuższych pasmach jak VHF, UHF, L, S, czy C to i tak ma ona przewagę nad maszynami nie posiadającymi tego systemu pod warunkiem nie pogorszenia w istotny sposób pozostałych parametrów lotnych. Ta technologia przyśpieszy także rozwój systemów radarowych w obrębie od 300 MHz (1m) do 1 GHz (0,3m), zwiększając ich rozdzielczość (ilość komórek nadawczo-odbiorczych radaru) co skutkować będzie rozwojem naprowadzania na tych częstotliwościach systemów rakietowych. Co wymusi kolejne przeciwdziałanie dla tych dł. fal przez nowe systemy Stelth-x, których dzisiejszy system Stelth produkcji LM nie posiada. Obecnie na podstawowym zakresie radarowym dla samolotów jest pasmo X i w mniejszym stopniu Ku (mniejszy zasię tych fal). Tłumienie w tej technologi osiąga się przez lakiery i płatowiec zbudowany w oparciu o technol. RAM co daje MAX -40dB (100 razy ale tylko głównie dla pasma radarowego X i Ku ), obniżenia mocy sygnału radarowego. DODATKOWYM sposobem obniżenia w samolotach Stelth Skutecznej Powierzchni Odbicia (Radar Cross Section) jest stosowanie kilku zabiegów: jak ukośne burty kadłuba, brak wszelkiego rodzaju wystających antenek/czujników czy brak prostopadłych krawędzi samolotu względem kadłuba. Tutaj też widzę pole wyścigu Radar-Samolot Stelth x przez "wyjmowanie" sygnału radarowego leżącego poniżej zakresu szumów, tak jak ma to obecnie miejsce w technologii GPS/Glonass, gdzie gwarantowany poziom sygnału na pow. Ziemi wynosi min. -166dBW czyli głęboko w szumie elektromagnetycznym (kosmicznym, słonecznym, przemysłowym, itd.).____ BSL-e to nadal słaba broń, wojna Rosyjsko-Gruzińska z 2008 roku, czy przechwycenie przez Iran b.nowoczesnego BSL-a USA kilka lat temu. Tego rodzaju broń nie zastąpi wielozadaniowych samolotów myśliwskich, które są platformami dla wszelkiego rodzaju uzbrojenia z systemami WRE włącznie. Będą mogły współdziałać z F-35x właśnie z wyspecjalizowanymi BSL- Kratos XQ-58 Valkyrie, które mają działać jako tzw. skrzydłowi samolotów F-35x. Ale o to P. Błaszczak nie pytał w swoim LOR.

  2. Kamil

    Czytam tekst i komentarze i nie rozumiem co da 16 czy 32 super maszyny, których nie naprawimy. To tak samo jak by na zapadłej wsi przesiadać się z poloneza do ferrari. Te samoloty nawet changar muszą mieć specjalny. Przestańcie bujać w obłokach u nas nie ma warunków na takie samoloty w ilości symbolicznej. Problem jest z F 16 by je serwisować a co dopiero F 35. Chcecie kolejnej wydmuszki proszę bardzo tylko nie wciskajcie ludziom kitu. Ja bym na miejscu polskich polityków wszedł w strategiczne partnerstwo z Koreą południową i kupił razem z technologią samoloty fa 50 blok 20 - w 70% z tych samych części co F 16 (są znacznie tańsze i mają takie same uzbrojenie) + serwis na miejscu. Zamiast na fort tramp dołożył bym do programu KFX (szacowany jednostkowy koszt samolotu 5g ok. 60 mln) i zaproponował polskie radary. Koreańczycy mają jeszcze czołgi K2 i nowoczesne małe łodzie podwodne o wyporności do 2000 tyś ton. Do operowania na płytkich morzach tj. Bałtyk . To jest nasza liga. Ponad to kupując od Korei pośrednio wspierać będziemy USA ponieważ mają udział w przemyśle Korei. Ich fabryki działają pełną parą więc w grę wchodzi też transfer technologii tak jak w przypadku czołgu. Potrzebują funduszy i partnera do dokończenia projektu KFX gdyż nie dostali zgody kongresu na przekazanie kluczowych technologii F 35

  3. Marek

    Wróbelki ćwierkają, że nasi bracia Węgrzy zirytowani nieco wycieczkami pod swoim adresem też rozważają pozyskanie F-35.

    1. Bryxx

      Po nazwaniu przez jednego polityka Szwedzkiego pewnego polityka Węgierskiego nazwiskiem pewnego austro-niemca Węgrzy zapowiedzieli rzeygnacje z dzierżawy Grippenów. Choć po ostatnich pozunięciach Węgiersko-Francuskich to obstawiałbym jakis produkt Francuski nie f-35.

    2. Marek

      Francuski z nowych jest jeden. Rozważają też F-35.

    3. Bryxx

      Kupując pare F-35 nie dostana nic od amerykanów.Węgierski rząd rozpaczliwie szuka inwestycji(patrz zmiany w prawie pracy) po podpisaniu umowy na budowe fabryki airbusa Francuzi mają prawie kontrakt w kieszeni, o ile faktycznie zrezygnują z grippenów, co raczej wątpliwe. To oburzenie i zapowiedź rezygnacji to może być tylko gra na lepsze warunki wymiany maszyn na nowe. Jakbyśmy my poszli po rozum do głowy i zaczeli poważnie rozmawiać ze Szwedami to zamiast naszych starych maszyn szybciutko latalibyśmy na używanych(wyremontowanych) grippenach w oczekiwaniu na zamówione nowe maszyny. Tak jak przy poprzednim przetargu mieliśmy od razu dostać Viggeny aby piloci mieli na czym latać.

  4. Okręcik

    Adolf w swoim czasie postawił na 10 Tygrysów zamiast na 100-150 T-34 i .... więc może zamiast 30 f35 lepiej 100 F16?

    1. Mroczysław

      Nasi politycy i generalicja musieliby umieć uczyć się na błędach, do tego nie swoich - a oni nawet na własnych się nie uczą, więc...

    2. Okręcik

      Błędy to jedno, ale mam wrażenie, że tu chodzi o prestiż, wg zasady zastaw się a postaw. Czy taki minister, rząd partia przejdzie do historii gdy kupi 30 F16? Nie, ale jak kupi F35 to już co innego, a czy to spełni swoją rolę, czy nie pogrąży nas w długach i czy te samoloty będą miały czym razić wroga to już inna bajka. Ale w kampanii wyborczej jak ładnie zabrzmi; tamci nic albo byle co, a my F35 kupili!

    3. Marek

      Jeśli faktycznie wezmą F-35 to znaczy, że się uczą. Jeśli uważamy za prawdopodobny konflikt z Rosją, to zamawianie dziś innych samolotów niż piąta generacja, zważywszy na to, że dostawy dowolnego typu samolotów nie będę na jutro ani na pojutrze, byłoby porównywalne z zamówieniem sobie przed 39r. Brewster Buffalo.

  5. razdwatri

    Nie ma się co podniecać , bo chyba szybko tych samolotów nie nabędziemy . Kolejka jest długa a na te dla Turcji nie można za bardzo liczyć . Ostatnio Turcy próbują się dogadać z USA i może im się to udać . Tak więc pozostaje nam zająć kolejkę na F-35 a dla zastąpienia Su -22 i Mig -29 kupić teraz 2-3 eskadry F -16 Block 70/72 . To , że nie kupimy szybko F -35 jest dobrą wiadomością bo nie mamy OPL by chronić je przed zniszczeniem na lotniskach . Pytanie czy do momentu ich nabycia takową będziemy posiadali , jak tu wszystko idzie jak po grudzie .

    1. Clash

      Piszesz tak jakby F-16 było od reki...

    2. Użytkownik

      Szybciej niż F-35.

  6. jazda bez trzymanki

    Brać , kupować, przepłacać !!! nie zastanawiać się nawet . Wszyscy biorą !!! jak kiedyś kredyty w frankach szwajcarskich . Ciekawe czy z tym samym efektem .

    1. Marek

      Efekt jest w postaci co najmniej 20 do jednego. Masz lepszą propozycję?

    2. Mroczysław

      Poczytaj sobie komentarze - jest w nich sporo znacznie lepszych propozycji.

    3. Marek

      Nie sądzę.

  7. Arek102

    No jestem ciekaw na ile "Wuj Sam" wyceni zakup tych maszyn. Belgom za 32 maszyny wystawił rachunek na 4 mld USD (netto bez VAT i cła) czyli średnio ze wszystkimi usługami szkolenia personelu technicznego szkoleniem pilotów instruktorów, podstawowymi częściami, urządzeniami obsługowymi naziemnymi oraz płynami technicznymi potrzebnymi do utrzymania tych samolotów w ruchu wychodzi po 125 mln USD za szt. Utrzymanie dla nich też nie będzie tanie bo wyceniono ich na 8,1 mld USD na 40 lat -8 tys godz. lotu każdej z maszyn F-35A. Czyli średnio jedna godz. przeliczeniowa z 32 szt. będzie kosztowała netto Belgów: 8,1mld/32 szt 253,125 mln USD neto szt., 253,125 mln USD/ 8000h 31640 USD netto (plus VAT i cło za import broni z USA) za godz lotu 1 maszyny czyli prawie dwukrotnie drożej niż obecnie nasze F-16 Block 52+. Duńczycy za swoje 27 zamówionych mają zapłacić 2,7 mld USD netto, czyli 100 mln USD netto za szt. ale oni brali udział w programie budowy (Joint Strike Fighter) tej maszyny i go finansowali kwotą 110 mln USD i oczywiście ogłosili chęć zakupu. No jestem ciekaw ile zaśpiewa MON-owi agencja DSCA z Departamentem Stanu USA. Więcej czy mniej niż Belgom. I co z umową na utrzymanie na cały okres życia samolotu (8000h lotu). Żeby nie było później jak z F-16, że są drogie w utrzymaniu czy MIG-29 do których brak części. Czy kosztem utrzymania F-16 nadal nie ma na jego uzbrojeniu wielu narzędzi jak pociski przeciw radarowe HARM, ciężkie ppk Brimstone II i/lub pocisków JAGM dużej kopii Helfire II (Zasadnicza część pocisku JAGM, czyli głowica bojowa, system naprowadzania, czujnik inercyjny, zespół napędowy i usterzenie pochodzą ze sprawdzonego w działaniach bojowych AGM-114 Hellfire -Magazyn Militarny MILMAG.) nie przewidziano na myśliwce poza Herculesami KC-130, a i pociskom MAVERICK choć stareńkie (brały udział w wojnie Jom Kippur w 1973r.) przydało by się przedłużenie resursu tych pocisków oczywiście jak pozwoli na to ich stan techniczny.

    1. Clash

      Jak malutka Belgie stać to zagrożona od wschodu dużo wieksza Polske stać tym bardziej. Jak szukasz oszczedności to zacznij od PUP z którego nikt nigdy pracy nie dostał, w Instytucie Pamieci Narodowej i innych dotacjach na różne antypolskie organizacje. Forsy sie w tym kraju marnuje mnóstwo. F35 to bardzo dobry i potrzebny zakup.

    2. Davien

      Panie arek, F-16 nie jest zintegrowany ani z JAGM, ani z Brimstone, HARM, to obecnie przeżytek a Polska stara sie o AARGM i AARGM-ER. Koszt zakupu jest mniej więcej stały, np Słowacja za F-16 płaci po 120mln a Bułgarii za 107mln nie sprzedadzą. Koszty utrzymania F-35 nie są 2x wyzsze, obecnie koszt całkowity godz lotu dla F-16 to 27-32 tys usd a dla f-35A to 37 tys usd Jeszcze co do JAGM, to pocisk ma zupełnie nową głowicę bojową w technologi hybrydowej EFP/HEAT podwójny układ naprowadzania aktywny/półaktywny i nie jest duza kopia Hellfire, ale pociskiem podobnych rozmiarów zastepującym własnie Hellfire'y

    3. Arek102

      Panie Davien jak zwykle Pan Bredzisz. Po pierwsze JAGM jest po pierwszej części programu, przednim 2 i 3 gdzie nawet LM mówi ustami swojego szefa (prezesa) iż może to zająć 5 do 10 lat (mają inne zamówienia z Pentagonu i zamówienia na obecną wersję pocisku to po co mają pracować nad poprawieniem tej- to było by nielogiczne). Po drugie pociski Brimstone (obecnie trzecia wersja - w prasie oznaczona sufiksem 2) są na uzbrojeniu F-35 (liczne grafiki z wyposażeniem tej maszyny) po zatroszczyło się oto BAE System UK (liczne doniesinia prasowe) żaden pocisk amerykański tej klasy nie lata na maszynach osiągających prędkościami pow 500 km/h, zwłaszcza przeciążenia większe od 4g, a nawe mniejszych. Firma BAE Systems oferowała współprace przemysłową oraz DOSTOSOWANIE ICH DO NASZYCH JASTRZĘBI (F-16) patrz artykóły tegoroczne Wojsko i Technika. Po trzecie HARM-88E nazywany w skrócie AARGM jak pan woli to to samo, starej wersji z początku wieku już nie ma, tak jak niema strych pocisków Helfire I bo wyobraź Pan sobie, że nie produkują już tak archaicznych części. Ale co dzieciaku możesz o tym wiedzieć jak technikę znasz tylko z obrazków. Po czwarte Pocisk JAGM to defacto TYLKO nowa skorupa i nowa- stara głowica jednej z odmian Helfire II, a cała reszta to wyobraź pan sobie Helfire (Pacz liczne teksty z tego roku w NTW i Wojsko i Technika czy Magazyn Milmag. Po piąte nie wziąłem godziny lotu z sufitu tylko chociażby kontraktu Belgijskiego gdzie cena przez nich wynegocjowana to to (8,1 mld USD/32szt.)/8000h. Jak chcesz to sobie policz i nie musi być to cena osiągnięta przez nas może być znacznie różna. Po szóste dzisiaj ceny przy zakupach sprzętu i ich usług się negocjuje dlatego tak długo trwają stąd dla jednego mogą wyjść 30tys USD, a dla drugiego 60 tys USD jak o tym zapomni czy zlekceważy. Mamy kapitalizm, a nie PRL!!! A jeśli chodzi o ceny starych F-16 tutaj wyobraź Pan sobie też działają długoletnie umowy międzypaństwowe i jak na razie ceny nie słyszałem by drastycznie się zmieniły także i dla MON-u. Zmiana cen mogła by narazić LM na brak zamówień na rynku światowym bo kto by kupował sprzęt od nierzetelnej firmy która nie przestrzega własnych umów. To było by kompromitacją z jej strony.

  8. Jassm158

    Panie Ministrze Błaszczak skoro czyta Pan Opinie Portalu Defence 24 to czemu po mimo trafnych uwag zwykłych szarych obywateli którzy w trosce o stan Polskiej Armii a Także Marynarki Wojennej nie bierze Pan Do serca? Czy kupowanie 32 sztuk F-35 A Jest uzasadnione ekonomicznie? Bo militarnie nie ma to żadnej wartości nic to nie zmieni ale zakup tańszych samolotów używanych już przez nasze lotnictwo już tak gdyż kwota wydana na samoloty F35A równa jest wyposażeniu wszystkich poradzieckich używanych przez nasze siły samolotów typu MiG czy Su, wspominał Pan że na sercu Panu leży troska o jak najlepsze wyposażenie czyżby ta troska nie jest przykrywką lobbingu amerykańskiego? F-16 V to naprawdę opcjonalny wybór i najlepszy co więcej nie trzeba kupować 60 sztuk można kupić 24 F-16 V i 24 sztuki śmigłowców szturmowych? Można też pieniądze z F-35 przeznaczyć na program ORKA? Za którym idzie solidna oferta Francji odnośnie offsetu za kupno okrętów podwodnych. PROSZĘ SIĘ ZASTANOWIĆ BO WIELU BYŁO TAK8CH PRZED PANEM DUŻO MÓWILI NIC NIE ROBILI PAN DUŻO MÓWI ALE NIE JEST TO W INTERESIE POLSKI A USA I INTERESIE POLITYCZNYM BO TO PIĘKNIE BRZMI MEDIALNIE BŁASZCZAK KUPUJE F-35

    1. Box123

      F35 jest jedyną bronią obok broni atomowej (na którą nie mamy żadnych szans) , która właśnie coś zmienia i daje nam przewagę w jakims obszarze nad Rosją. Jeden taki samolot jest wart więcej niż wszystkie nasze migi razem wzięte. A najlepszym dowodem na to że jego zakup ma znaczenie jest lament w komentarzach jak to bardzo nam jest nie potrzebny, jaki to jest drogi albo jak to się do niczego nie nadaje hehe

    2. Marek

      Słusznie prawisz.

    3. Mroczysław

      A konkretnie, to co zmienia? Ale tak bez pisania dyrdymałów o atakach odwetowych na Kreml (i to atomowych - ciekawe tylko czym?). No, słucham.

  9. FFF

    F35 jest dla nas zupełnie zbędny.Są o wiele bardziej przydatne maszyny na rynku dla nas.

    1. Ciekawy

      Domyślam się, że najlepiej byłoby wejść do rosyjskiej wspólnoty narodów i latać na ichnich SU-35?

    2. Mroczysław

      Nie, najlepiej to byłoby wszystko dobrze przemyśleć i przeliczyć, zamiast pisać farmazony o wspólnotach narodów.

  10. zwykły obserwator

    Może jednak parę F35 przyda się? Może pozwolą na uderzenie odwetowe na Kreml, w razie konieczności? Już je lubię.

    1. Mroczysław

      Nic tylko strzelić sobie w łeb po takim komentarzu. Mam nadzieję, że rozumiesz, że takie uderzenie odwetowe na Kreml (zakładając, że w ogóle byłoby możliwe, a nie będzie), możnaby przeprowadzić tylko w dwóch przypadkach: 1) jako odwet za wcześniejsze uderzenie jądrowe na Polskę. Oczywiście tylko w teorii, bo w praktyce wtedy nie będzie już niczego, ani nikogo, kto mógłby je przeprowadzić, łącznie z tymi F35. 2) z powodu czystej głupoty polityków (bardziej prawdopodobne) - co na jedno wychodzi, bo też skończy się atakiem jądrowym na Polskę. No i jak, podobają ci się opcje? Rzec;zywistość to nie gra komputerowa.

  11. Lbn

    32 samoloty na kraj wielkości Polski i jeszcze większych aspiracji to o 32 za malo.

    1. Mroczysław

      Nie, to o jakieś 100-130 za mało (licząc już posiadane F16) - a przy cenie tych F35 to nigdy nie będziemy mieć więcej, niż 16.

  12. 22

    Może najpierw zakupcie części i sprzęt do obecnie posiadanych F - 16, tak aby wszystkie były zdolne do lotu. A potem sobie skalkulujcie koszty. I może bardziej opłacalne dla obronności kraju będzie zakupienie większej liczby samolotów F - 16, do których w końcu mamy infrastrukturę i przeszkolone kadry.

    1. Marek

      Może najpierw doradzisz to samo Niemcom odnośnie posiadanych przez nich Typhoonów?

    2. Mroczysław

      Co nas do cholery obchodzą niemieckie Typhoony?! Jak dla mnie to mogliby je wszystkie przerobić na złom. Pisz człowieku na temat, albo w ogóle.

  13. ktos

    MadDog - a co mamy kupic? Me 109? Jakby kupili artylerie to bys sie darl ze po co artyleria nie mamy samolotow, jakby kupili OPL to po co jak nie mamy artylerii.

    1. maddog

      Dokupić następne F-16 kolego. Bez OPL to i tak ma mniejszy sens ale większy niż pchać się w drogie F-35

    2. Użytkownik

      F-35 nie kosztuje wiele więcej od najnowszej wersji F-16.

    3. Mroczysław

      Za to jego utrzymanie i koszt 1 godziny lotu kosztują 2 razy więcej.

  14. Ubawiony

    Uśmiech politowania.Standartowa procedura wszystko tylko nie to. Wszystko jest lepsze, praktyczniejsze,tańsze bardziej potrzebne. Kochani zróbcie zebranie i wymyślcie coś innego. Staram się was zrozumieć,że taka praca,pewnie dobrze ,że jakąś macie. Trochę inicjatywy przecież stać Was na to. Czekam!

    1. Mroczysław

      Czyli uważasz, że 30 średnio-dobrych samolotów (w naszych warunkach to stealth jest mało przydatne, a w wielu innych kwestiach F-35 jest gorszy niż F-16), jest ważniejsze niż wielowarstwowa obrona przeciwpowietrzna i artyleria dalekiego sasięgu, połączone z głębokim rozpoznaniem (czy w ogóle rozpoznaniem)? Bo żadnej z tych rzeczy nie mamy, a bez tego cała nasza armia nic nie znaczy i zostanie rozniesiona w kilkadziesiąt minut. Nie wydaje mi się, żeby było coś zabawnego w stanie polskiego wojska i sposobie jego modernizacji.

  15. Rzyt

    Jeden f 35 będzie kosztować 447mln złoty no brawo...Wisła nie nada tawarisz

    1. Gts

      Albo 447 mln USD.

    2. Arek102

      Tutaj to żeś pojechał. Na dzień dzisiejszy cena dla nas powinna być podobna do ceny Belgijskiej z dodatkowym kosztem w postaci frycowego, a to z tego powodu iż oni zrobili przetarg na zakup następców F-16 A/. W ramach tego przetargu zdecydowali się na 32 maszyny F-35 za które zapłacą z pakietami technicznymi 4 mld USD netto co daje 125 mln USD za sztukę. Nas pewnie kopnie cena co najmniej 10 mln USD więcej- za głupotę i zakup bez przetargu. Ale pożyjemy zobaczymy. Twojej, nawet połowy kwoty bym się nie spodziewał i to nawet Brutto (z 23%VAT i cłem).

    3. Mroczysław

      Raczej odnosił się do sławetnej ustawy 447, bo faktycznie ostatnie zakupy wyglądają, jakby były cichą spłatą tych żądań.

  16. 7plmb

    Kupować ! Koniecznie !

    1. Mroczysław

      I od razu wziąć ze 3 gwiezdne niszczyciele i jeden krążownik - z rozmachem, a jak?

  17. aaa

    Do tych wszystkich którzy piszą ,że za drogo , że nas nie stać, że zaniedbamy inne ważne programy ,można odpowiedzieć tak; jak będzie taka potrzeba to będziemy jedli mirabelki i szczaw ale wrogom się nie damy.

  18. Clash

    A tak poważnie porównywanie predkości wznoszenia, zasiegu, to wszystko sa sprawy drugorzedne F35 to nie tylko samolot ale system walki pod który szczesliwie możemy podłaczyć dużo komponentów zwiekszajac siłe całej armii a nie tylko lotnictwa. Jak Izrael wział F35 można je brać nawet w ciemno. Kto jak kto ale Izrael nielotów by nie wprowadził na swoje uzbrojenie.

  19. Biegun

    A tak na poważnie to po co nam te F35, pytam was bo podejrzewam że Błaszczak nie wie. Nam potrzebny jest myśliwiec do obrony punktowej czyli odparcia ataku rosyjskich samolotów. Nikt nie zaryzykuje III wojny i prewencyjnie nie zaatakuję celów w głębi F.R. do czego się F 35 najlepiej nadaję. Według portalu War is Boring, F35 nie jest w stanie pokonać w bezpośredniej walce F-16. Czytałem że w przypadku konfliktu wschodniego, polskie siły lotnicze maja funkcjonować do 5 dni, poza tymi z "relokacji strategicznej" a tym mi pachnie zakup F35. Czyli zadanie realne jest takie, z atakujących pierwszego dnia 350 migów i su, ma nie wrócić 250 i to jest rola całych naszych sił. Zdolności antyradiolokacyjne F 35, prawdziwe to jest kolejna kwestia do rozpatrzenia.

    1. Clash

      A potrzebne sa nam po to aby Biegun pytał. "Po co nam te F35?"

    2. Biegun

      Pewnie, bo wilki nie ludzie i te pytania.

    3. Clash

      OK przepraszam, postów jest 370 odpowiedz na swoje pytanie znajdziesz poniżej. Bez preferencji możesz wyrobić sobie zdanie, wiele postów zawiera wiele szczegułów i dużo wiedzy.

  20. Alealeksandra

    Szanowni komentujący przestańcie narzekać i wymyślać co można byłoby mieć w zamian. Jeden woli Borsuki zamiast Myśliwców. Inny woli Kevlar zamiast Borsuków, ktoś proponuje hełmy zamiast butów, a jeszcze inny dać specjalsom zamiast obronie terytorialnej. Potrzeby zawsze będą większe niż możliwości. Wystarczy przypomnieć sobie czasy gdy na modernizację wydawaliśmy 2 razy mniej pieniędzy zaledwie kilka lat temu i nie było wtedy WOTu ani spektakularnych wydatków. Bądźmy wogóle wyczuleni na troling, bo o wolność naszą tu idzie.

    1. Arek102

      Nie chodzi tylko o zakup ale o to by samoloty nie tylko były ale latały i miały z czym latać. F-16 nadal nie maja zakupionego trenażera, a Słowacy od razu o tym pomyśleli chcąc zakupić swoje 14 szt F-16 Block 70/72. My nadal szklimy do 4 pilotów w USA rocznie. Chodzi także o niewyjaśnioną nadal sytuacje F-16 z których podobno ponad połowa jest uziemiona (były interpelacje poselskie w tej sprawie). Jakoś MON z Błaszczakiem i premierem Morawieckim na czele się do tego nie odnoszą. Poza tym jeżeli ten fakt jest prawdą to co z pieniędzmi na ten cel, które także mogą wynioeść setki, a może miliardy zł. Kolejną sprawą jest koszt utrzymania samolotów F-35A w ruchu, który będze co najmniej 2 krotnie wyższy niż naszych F-16 Block 52+. Chodzi o koszt przeglądów, które w lotnictwie są normą, a ceny części są kosmiczne także w lotnictwie cywilnym gdzie zwykła śruba wielkości 5-10 cm może kosztować kilkanaście USD, a to za sprawą odpowiedniej produkcji i b. kosztownych atestów. Chodzi także o gorsze parametry lotne F-35A w stosunku do F-16 czyli prędkość, zasięg (promień działania), udźwig. Plusem oczywiście jest b. rozbudowana awionika z szeregiem czujników, mniejsze spalanie silnika ( ma znacznie większy ciąg bez dopalacza niż F-16), no i system STELTH, który jest zarówno plusem jak i minusem. Jest niewidoczny dla radarów na pasmo milimetrowe Ku (12-18 GHz). Ale jest widoczny dla radarów na dłuższe pasma: metrowe- VHF (30-300MHz), decymetrowe- UHF (0,3-1GHz), centymetrowe- L(1-2GHz), S(2-4GHZ), C(4-8GHz), X-(8-12GHz). Samolot Klasy Stelth, F-117 zestrzelono nad Serbią w wojnie w Bośni na starym postsowieckim sprzęcie radarowym- radarze wstępnego wykrywania na pasmo metrowe i radarze naprowadzającym na pasmo centymetrowe naprowadzające pociski półaktywne S-125 Newa. Więc jeśli bronią tego samolotu ma być nowoczesna awionika i system Stelth przy udźwigu broni w 2 komorach max 935 kg to lepszym rozwiązaniem były by kolejne zakupy samolotów F-16 w wersji najnowszej Block 70/72. Kosztowo były by podobnie, ale parametry lotne oraz udźwig (10 okrotnie większy) były by znacznie tańsze. Jest jeszcze jedna rzecz o której nie wspomniałem to młody wiek tej konstrukcji i jedna poważna awaria (tzw. choroba wieku młodzieńczego, która zawsze dopada młode konstrukcje nie tylko samoloty), co sugeruje, że będą następne w ciągu następnych kilku lat. Dobrze by było by inni je przerabiali, a nie my bo utrata samolotu za ponad 0,5 mld zł jest nam potrzebna jak "dziura w moście" zwłaszcza, że brakuje pieniędzy na wszystko w WP. A jeśli chodzi o moje zdanie to dobrze by MON przemyślał swoje decyzje i zamknął w tym roku program OPL Wisła (II część). No i nie należy zapominać o MLU F-16 które będzie już za parę lat (2023-2027r.) jak nasze F-16 osiągną 20 lat w służbie. oraz o lepszym ich uzbrojniu w pociski HARM (antyradarowe), ppk Brimstone II czy JAGM jak amerykanie dokończą pracę nad oprogramowaniem sterującym czy zwiększonym zasięgiem napędu z 8 km do co najmniej 30 a nawet 40 km jak przy produkcie BAE Systems. Czujnikach podczerwieni, systemie WRE, a może popracują nad LIDAREM który jest używany w archeologii, tworzeniu map w cywilu i widzi wszystko przez drzewa, krzaki czy sztuczne maskowania. Moim skromnym zdaniem to są obecnie priorytety. A są jeszcze stare helikoptery gdzie MON modernizuje reanimować stare MI-2, a na złom oddaje MI-8 nic w zamian nowego nie oferując w to miejsce. Więc gdzie tu sens gdzie logika. Nio jest jeszcze przerwana sprawa Agencji Uzbrojenia, której zaprzestano tworzenia przepisów w związku z aferą łapówkarską w PGZ. Jej autor został ostatnim prezesem tej firmy. I zeby była jasnośc nie jestem przeciwnikiem zakupu maszyn 5 generacji nawet F35 tylko czy F35C nie były by lepsze (większe o 45% pow. skrzydeł, silnik umożliwiający lot z mniejszymi prędkościami, czy składane skrzydła umożliwiające przerzut w komorach ładowniczych samolotów transportowych na dużych odległościach. Oraz czy akurat potrzeba nam 32 nowych maszyn w tym momencie, gdzie Locheed M. ma zamówienia na następne 20 lat więc na pewno nie będzie skłonny do schodzenia z ceny co widać chociażby po zakupów Belgii (125 mln USD) czy Danii (100 mln USD) netto za sztukę.

    2. Clash

      Dlaczego sadzisz że wykrycie F35 zależy od długości fal? Tak poprostu na chłopski rozum? Musisz błysnać jak dużo wiesz temat jest tak technicznie zaawansowany że lepiej go nie podejmować. Ja osobiście uważam że samolot używa zjawiska quoter layer albo oderóconych harmonics w swojej powłoce co daje szerokie spektrum tłumienia a nie jakieś zgadywanie na temat długości fal. Pamietaj na przyszłość " tak długo jak sie nie odezwiesz wszyscy maja cie za madrego" stosuj sie do tej zasady dobrze na tym wyjdziesz

    3. Davien

      Panie arek, znowu.. No dobra jedziemy: F-35A ma ponad 2x wiekszy zasięg bojowy od F-16( 1200km do 550) udżwig jest porównywalny, przy czym F-35 w komorachz abiera 3 tony uzbrojenia a nie 980kg, stealth własnie najmocniej działa na pasmo centymetrowe wiec panie arek.. A co do zestzrelenia F-117 to proszę sie zapoznać ze wspomnieniami tego co go zestrzelił czyli płk Zoltana Dani, nie mam juz siły enty raz tego tłumaczyc. MON z II faza Wisły czeka na zakończenie w Stanach programu LTAMDS I to by było na tyle, o uzbrojeniu pisałem wyzej:)

  21. Komehome

    F-35 TAK ale nie w czasie w którym trzeba zapewnić armii podstawowe potrzeby np. OPL. Obecnie to błąd jakże wyborczo oraz poddańczo (USA) pozytywny. Gdzieś władza sie pogubiła

    1. Clash

      Tak można to sobie tłumaczyć, a ja widze że władza realizuje konsekwetnie plan spiecia wszystkiego w jedna z synchronizowana całość którego czescia beda F35. Jesli beda konsekwetni te cztery nasze dywizje beda faktycznie w stanie masakrować hordy dzikusów ze wschodu.

  22. Janusz

    Co wy, doszukujcie się tylko wojny z Rosją i Białorusią?To moim zdaniem błąd bo konflikt to może być zaraz tam gdzie nasz sojusznik się wtrąca,czyli Iran i kraje podobne a my możemy oberwać nie źle bo będziemy bazą wypadową dla Ameryki i wszelkiego rodzaju terroryzm pojawi się z tamtad a nie z Rosji.

  23. Covax

    Za 32 F35 można kupić 500 Borsuków ( 1 borsuk to dwa spajki w strefie działan bojowych ) przy cenie F35 120 mln dol za sztuke ( ze o kosztach infrastruktury nie wspomnę ) i zostały by "drobne" na nowoczesny kewlar i optyke dla desantu. Że nie wspomne o efekcie skali dla zakupu np. P-P ( MTU+Perkins ) co wpłyneło by na obniżenie kosztu jednostkowego dla BWP Borsuk. Zamiana BWP1na Borsuka zwiekszy skokowo "przezywalności" w "ZMechu", siłe ognia i zdolność bojowe. Mam nadzieje ze pan mariusz zdaje sobie sprawe ze BWP 1 to trumna na gąskach i powie matką/żoną/dziecią zołnierzy zmechu w Twarz ze swiadomie wysłał " chlopaków" na śmierć w imie dobrego słowa i Tweeta G.M&D.T

    1. Davien

      A eskadra starych Su-25 przerobi te Borsuki na mielone i tyle będzie z twojego pomysłu.

    2. mobilny

      Nie kumasz czy tak bardzo na szkodę naszą działasz. Skoncz z tym trollingiem Sam. F-35 akurat pottzebne nam jak 5 kolo u wozu. Chłopaki nadal poruszają sie w bewupach1. Modernizujemy armię trollu jeden i misimy wydać z głową te środki które mamy.

    3. KANGAL

      To daj bwp1 swoim marines losiu

  24. ja

    Bez przetargu. No nic rozumiem wyższa konieczność ale to powinny być Dalsze F-16 a nie F-35

    1. Arek102

      Całkowita zgoda. Najlepiej dwumiejscowe przerobione do walki elektronicznej jak PA-18 G Grawler. Oraz zakup nowej broni jak ppk Brimstone II/ III nad którymi pracuje BAE System czy nawet JAGM jak już je w vkońcu LockHeed zakończy i zdecyduje się je rząd USA dodać nie tylko do samolotów KC130 ale i innych znacznie szybszych maszyn jak F/A-18, F-15 czy F-16 a nawet F-35. Co może być problematyczne bo kto by kupował ich śmigłowce szturmowe (no może przesadziłem), ale na pewno mieli by znacznie mniej zamówień na śmigłowce bojowe.

  25. bf109

    Spokojnie. Może być 32, 132 itd. i tak to nie ma znaczenia. Nie ma kasy nawet na parę do rocznicowej parady.

    1. Gts

      Właśnje sie okazało, że kasa już jest pusta, a jeszcze nie wypłacono Jarkowego. Za marzec mamy nadwyżki 75mln, podczas gdy rok temu było to koło 8 mld. To wszystko przy wielu anulowanych inwestycjach i zerwanych kontraktach. Dodatkowo mimo takiego zaciskania pętli na VATowcach spadają wpływy z tego podatku. Król jest nagi, tylko każdy kto to widzi może byc posadzony o głupka, volksdeutscha, albo ruskiego agenta. Lepiej więc być bezkrytycznym wyznawcą, niż realistą.

    2. Arek102

      A za kwiecień w tym roku w tym roku wzrost inwestycji o 20% rok do roku. Czyli nie buj kasa będzie nawet na jarkowe. Od 1 Lipca 500+ na pierwsze dziecko. A jak PIS-owi zabraknie kasy to dodrukuje pieniędzy. Może to być nawet 3% PKB czyli około 65 mld zł. Poza tym jak na razie to tylko LOR, a nie którzy myślą że już kupują nowe F-35. Nawiasem mówiąc ja też jestem b. sceptyczny do zakupu tej maszyny akurat teraz i w takiej ilości. Po MLU F-16 i dozbrojeniu w nowe systemy broni czemu nie. Przy okazji co będzie miało się rozwalić to się rozwali gdzie indziej (F-35A). Bo nawet ostatnie 4-y wypadki samolotów MIG-29 w 3-ech przypadkach spowodowane były błędem ludzkim, a raz zgasły i to 2 silniki na raz co biorąc o losowośc takiej sytuacji to zdarza się to raz na 2 mln lotów. Pilot też zginął bo jakiś kretyn w MON nie przypilnował nowej-polskiej części fotela katapultowego dorobionej w zamian brakującej rosyjskiej której nie ma na rynku, Była zbyt wytrzymała w stosunku do oryginału co spowodowało iż nie opuścił fotela i spadł razem z nim. Teraz to poprawli, przetestowali i wszystko z tym fotelem działa OK. Szkoda dopiero, że po fakcie.