Podwójny strzał ukraińskiego Neptuna [WIDEO]

2 czerwca 2020, 10:00

W ramach trwających testów poligonowych odpalone w odstępach kilkusekundowych ukraińskie pociski przeciwokrętowe RK-360A Neptun trafiły w dwa osobne cele, odległe od siebie o ponad 10 km. Ukraińskie pociski podczas lotu wykonywały manewry zgodnie zaprogramowanym schematem ataku, w terminalnej fazie schodząc na pułap około 5 metrów nad powierzchnią morza.

Prowadzone na poligonie Alibej w pobliżu Odessy testy ukraińskiego systemu rakietowego LC-360 MC Neptun weszły w nową fazę, obejmującą badania systemu naprowadzania i kierowania ogniem oraz funkcjonalność operacyjną. Ich celem jest weryfikowanie poprawnego funkcjonowania systemu, który już w bieżącym roku ma wejść na wyposażenie marynarki wojennej Ukrainy. Początkowo w wersji lądowej, ale docelowo również jako uzbrojenie okrętów nawodnych.

Podczas kolejnej fazy testów, realizowanej od 26 maja 2020 roku przeprowadzono po raz pierwszy próbę związaną z odpaleniem i jednoczesnym naprowadzeniem dwóch pocisków na dwa różne cele morskie. Jak poinformowało ministerstwo obrony Ukrainy pociski odpalono w ostępach kilku sekund i pomimo tego, że cele oddalone były od siebie o około 10-15 km, to jedna rakieta przebyła dystans 85 km a druga 110 km. Oznacza to, że atak przeprowadzono z różnych kierunków a każdy z pocisków poruszał się inną, wcześniej zaplanowaną trasą. W końcowej fazie lotu pociski Neptun poruszały się nie wyżej niż 5 metrów nad wodami Morza Czarnego i precyzyjnie trafiły wybrane cele.

Sukces tej próby wskazuje, że LC-360 MC Neptun jest w stanie skutecznie razić wiele celów a atak przeprowadzony z różnych kierunków jednocześnie przez pociski manewrujące, zmieniające podczas lotu zarówno kierunek jak i wysokość, znacznie utrudni ich zniszczenie. Oznacza to, że pociski Neptun będą mogły kryć się podczas dolotu do celu za przeszkodami terenowymi (lot profilowy), zarówno podczas ataku na cele morskie jak też rażenia celów lądowych.

Obecnie opracowana wersja RK-360A odpalana jest z wyrzutni lądowej, ale w przyszłości pociski mają znaleźć się na uzbrojeniu lekkich i średnich okrętów marynarki wojennej Ukrainy. Planowana jest również zmniejszona wersja przenoszona przez samoloty bojowe.

Opracowane przez ukraińskie zakłady Łucz, należące do koncernu Ukroboronprom, poddźwiękowe pociski manewrujące RK-360 Neptun umożliwiają zwalczanie celów na dystansie od 7 do 280 km. Zasięg taki mieści się w podpisanych przez Ukrainę umowach międzynarodowych. Pocisk ma masę startową 870 kg, z czego 150 kg stanowi głowica bojowa o predefiniowanym trybie detonacji, zależnym od rodzaju zwalczanego celu. W przypadku okrętów detonacja jest opóźniona, aby nastąpiła po penetracji kadłuba.

KomentarzeLiczba komentarzy: 88
jurek
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 22:39

Co my tam mamy na Gawronie? działko i złogę?

Despero
piątek, 5 czerwca 2020, 15:30

Jak wy chcecie iść na współpracę z Ukrainą jak powszechnie wiadomo, że w Polsce chce się odejść od rozwiązań i sprzętu postsowieckiego. To już wolę na licencji produkować w Polsce pociski zachodnie niż pchać się w dille z niestabilną ukrainą.

Marek
wtorek, 9 czerwca 2020, 08:18

Jakoś na Korsarzu nie wyszliśmy źle.

BUBA
sobota, 6 czerwca 2020, 11:46

Jak coś dobrze kupisz to jest Twoje. Jak coś źle kupisz, to tylko to wypożyczasz i nie masz żadnych większych praw do tego jak do F-16 czy F-35. Nawet jak chcesz sprzedać musisz pytać USA o zgodę. ............................................................................................................................................................................

Obserwator
środa, 3 czerwca 2020, 12:36

Super.Ciekawe dlaczego pisowcy "analytycy" nie spowodują współpracy z Ukraińcami stojącymi "kilka lat świetlnych" przed polskim rękodziełem rakietowym

Jacek
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:44

Ciekawe czemu tego nie zrobił "nasz człowiek w Warszawie"?

Analityk_MON
środa, 3 czerwca 2020, 18:49

Próbowali, lecz ukraińcy nie chcą się z nami dzielić radziecką technologią.

Murf fanem Polski
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 14:13

W rzeczywistości Ukraińcy i Polacy pracują razem nad kilkoma różnymi projektami. Pirate ATGM jest dobrze znane, ale są też inne. Polska dostarczyła Ukrainie celowniki termiczne do modernizacji T-72. Ukraina sprzedała Polsce pociski rakietowe R-77 Air. Ukraina zaproponowała ulepszenie silnika i modernizację helikopterów polskiego transportu. Mieliby lepszą wysokość nad poziomem morza i większe obciążenie podnoszenia. O wiele bardziej opłacalne podejście niż kupowanie nowych.

Gnom
czwartek, 4 czerwca 2020, 14:14

Jaki MON taki Analityk. Najpierw strona polska musiałaby cokolwiek w zakresie tej współpracy zacząć, a nie enty rok zwodzić Ukraińców. Po tylu plamach i unikach z polskiej strony i tak dziw, ze jeszcze rozmawiają.

Marek
wtorek, 9 czerwca 2020, 08:33

To jest nie do końca jest jak piszesz. Ukraina to dość specyficzny kraj, z którym trzeba umieć robić interesy. Poza tym MON sam nie wie czego chce. Dobrym przykładem jest ASOP. Opracowano Szerszenia na bazie Zasłona. Gdzie on jest? Nigdzie. Opracowaliśmy też swój. Gdzie on jest? Znów nigdzie. Są za to fazy analityczno-koncepcyjne i dialogi techniczne. Bujają się z tym od 1999 roku i końca nie widać.

A.
niedziela, 7 czerwca 2020, 23:06

Przy tak chwiejnym politycznie kraju jak Ukraina, nie ma co się dziwić. Duży bufor od Rosji, no może trochę nadgryziony od wschodu. Moja babcia przeżyła Wołyń więc nie odczuwam empatii.

Terytorials
środa, 3 czerwca 2020, 14:28

Bo ani ruskie ani amerykanie nie pozwola zebysmy taka broń dysponowali. I jednym i drugim to przeszkadza. Majac takie rakiety , ruski musiałby byc bardziej ostrozny wobec nas, bylibusmy tez bardziej niezalezni od USA. A tak beda amerykanskie rakiety. Mniej i drozej

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:57

No popatrz i ci sami amerykanie sprzedali nam pociski wielokrotnie lepsze od Neptuna, tak samo Norwegowie i Szwedzi:) Ale rozumiem ze musisz sobie popłakac:)

pomz
sobota, 6 czerwca 2020, 11:11

I kilka razy drozsze? Przypomnij nam ile setek, dziesiątek tego kupiliśmy? Na ile salw wystarczy tych rakiet? Serio ciesza Ciebie Patrioty ktore Warszawy nawet nie oslonia? Tak, ja wole więcej np Stugn, piratow jiz tych kilkadziesiat Javelinow. Rozumiem polityke ze w czasie W ten sprzet mozemy dostac, ale przeciez liczy sie rowniez TU i TERAZ!

Marek
wtorek, 9 czerwca 2020, 08:40

Odchodzisz "co nieco" od tematu. Poza tym w przypadku takich pocisków nie strzela się salwami. Sam sobie teraz odpowiedz na pytanie Co ma większe szanse zniszczyć okręt. Droższy, ale mający dowcipną elektronikę i właściwości stealtch NSM, czy ten ukraiński pocisk?

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 14:12

Panie pomz kupilismy 110 JASSM, kilkaddziesiąt NSM i kilkanaście RBS-15Mk III i II. Ale rozumiem że masz na sprzedaz system OPL lepszy i tańszy od patriota?. Ppk Stugna w Polsce nie ma nawet sztuki, nie wiem skad je wytrzasnałeś i mco Stugna czy Pirat lub inny Javelin maja wspólnego z pociskami klasy JASSm czy Neptun??

Norbert G
sobota, 6 czerwca 2020, 00:29

Tylko że łamerykańskie rakiety można zdalnie wyłączyć :), myślisz że po co przenoszą centrum dowodzenia wschodniej flanki z niemiec do polski? Że to niby my będziemy decydować gdzie to leci?

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 14:13

No padłem ze śmeichu:)) Żadnych rakiet czy to rosyjskie, czy amerykańskei czy z Marsa nie dasz rady zdalnie wyłaczyc bo to jest zwyczajna bajka:) Ale w płaska ziemie tez pewnei wierzysz:))

Oleum
sobota, 6 czerwca 2020, 17:41

Myslisz ze samodziwlbie jesteamy sie w stanie obronic przed Rosja? Jestesmy skazani na zaleznosc od krajow, ktore sa przeciwwaga dla Rosji. My w tej grze jestesmy pionkiem i posiadanie 500 polskich superczolgow, 200 super samolotow, tysiaca superrakiet, tysiaca superborsukow, 10 superokretow podwodnych (co jak wiesz nigdy sie nie stanie) nie obroni nas przed supermocarstwem

Marek
środa, 3 czerwca 2020, 13:57

W tym konkretnym przypadku nie ma po co, ponieważ NSM jest zwyczajnie lepszym pociskiem. Powodować zaś sobie możesz do bólu i do woli, ponieważ do tanga trzeba dwojga. Zdaje mi się, że tak właśnie było w przypadku Opłota, którym pono byliśmy swego czasu zainteresowani. Co do współpracy zaś WB, choć to "o zgrozo" firma prywatna dostało zdaje mi się kasę n NCBR przy okazji prac nad wspólnym z nimi krótkim zasięgiem. Tylko, że to akurat jednej i drugiej stronie się opłaca.

Jacek
środa, 3 czerwca 2020, 09:55

Obecne władze w Kijowie nie zaplanowały na 2020 rok żadnych środków na finansowanie Pawłogradskich zakładów chemicznych (PChZ) produkujących paliwo rakietowe. Oznacza to w konsekwencji likwidację całej ukraińskiej branży rakietowej. Zakłady w Pawłogradzie jako jedyne w tym quasi-państwie wytwarzają rakietowe paliwo stałe. W 2019 roku przychód PChZ wyniósł 1,617 mld hrywien (około 63 mln USD). Na wynagrodzenia zakłady przeznaczyły 285,253 mln UAH (około 11 mln USD). Dochód brutto wyniósł 119,178 mln hrywien, a zysk netto 1,898 mln hrywien. Do kwietnia 2020 roku zostało zwolnionych 687 pracowników, a taki sam smutny los czeka 190 kolejnych. Według dyrekcji PChZ ewentualne przyszłe wznowienie produkcji będzie znacznie droższe niż jej utrzymanie...

Murf fanem Polski
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 14:00

Stare wiadomości. „Gabinet Ministrów pilnie znalazł sposób na sfinansowanie. Przydzielił ponad 130 milionów hrywien. Będzie program na paliwo”. Produkcja olchy, Neptuna i Grom II będzie kontynuowana. . Brak finansowania produkcji rakiet był próbą podważenia obrony Rosji przez Rosję. Najwyraźniej Rosjanie bardziej niż martwią się tymi systemami, niż wiele osób im to przypisuje. To powinno być dobrym wskaźnikiem zasług Ukrainy jako dostawcy broni i partnera w zakresie rozwoju.

Texas
piątek, 5 czerwca 2020, 07:39

No i wszystko wyjasnileś A tu co nie które aż się popluli Pozdrawiam serdecznie

df
środa, 3 czerwca 2020, 09:46

Neptun to Ch35 ale ze zmienionym naprowadzaniem. Prawdopodobnie Ktoś znowu pomógł Ukraińcom tak jak z Wilgą :)

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:58

No popatzr a Wilcha jest całkowicie produkcji ukraińskeij i nikt im nie pomagał, tak samo z neptunem, więc moze udowodnij te teorie spiskowe w końcu.

znowu rozbawiony i to szczerze
piątek, 5 czerwca 2020, 03:49

Davien'ek: "Wilcha jest całkowicie produkcji ukraińskeij"... Ukraiński kompleks artylerii rakietowej Wiłcha-M (Olcha-M) powstaje od 2016 roku na bazie radzieckiego RSZO Smiercz. Któryż to już raz skompromitowałeś się poziomem swojej wiedzy, a raczej niewiedzy? Pytanie retoryczne... ;-)

dim
środa, 3 czerwca 2020, 08:38

Hmm... do baz morskich Turcji to wystarcza, jednak Grecy wolą chyba pociski francuskie. Trochę późno Ukraina obudziła się do niepodległości, niemniej nadrabiają stracony czas bardzo szybko. A ciekawe kiedy i czy w ogóle zdąży obudzić się Polska ?

Jacek
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:53

To ile wg ciebie mają tych Neptunów w linii?

Gnom
czwartek, 4 czerwca 2020, 14:21

Zapytaj ile będą mieć z chwilę i czy będą je mogli rozwijać i sprzedawać. Bo odpowiedź w każdym z tych przypadków będzie pozytywna. Tak samo było z pociskami ppanc z KB Łucz, w 2014 nie było prawie nic - dziś jest sporo i stale się rozwijają. A u nas tylko dyskusje i blokowanie pod byle pretekstem rozwoju własnych zdolności. Za chwilę nic nie będzie możliwe do realizacji w Polsce polskimi siłami i nasze biurwy ministerialne (przede wszystkim z MON) wreszcie będą wniebowzięte bo wszystko będzie z zagranicy.

złośliwy
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:57

Czyli idąc tropem opowieści rusofilów o możliwościach antydostępowych lądowych baterii to właśnie Ukraińcy zamykają rosyjską bazę w Sewastopolu?

Jacek
środa, 3 czerwca 2020, 09:54

Obecne władze w Kijowie nie zaplanowały na 2020 rok żadnych środków na finansowanie Pawłogradskich zakładów chemicznych (PChZ) produkujących paliwo rakietowe. Oznacza to w konsekwencji likwidację całej ukraińskiej branży rakietowej. Zakłady w Pawłogradzie jako jedyne w tym quasi-państwie wytwarzają rakietowe paliwo stałe. W 2019 roku przychód PChZ wyniósł 1,617 mld hrywien (około 63 mln USD). Na wynagrodzenia zakłady przeznaczyły 285,253 mln UAH (około 11 mln USD). Dochód brutto wyniósł 119,178 mln hrywien, a zysk netto 1,898 mln hrywien. Do kwietnia 2020 roku zostało zwolnionych 687 pracowników, a taki sam smutny los czeka 190 kolejnych. Według dyrekcji PChZ ewentualne przyszłe wznowienie produkcji będzie znacznie droższe niż jej utrzymanie...

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 14:08

Taak pomarzyć Jacus dobra rzecz a;e to tylko twoje marzenia:)) Zobacz jakiepaliwo produkowały te zakłady i do czego a potem rozsiewaj propagande z Kremla.

Jacek
sobota, 6 czerwca 2020, 16:52

Zakłady w Pawłogradzie jako jedyne na Ukrainie wytwarzają / wytwarzały rakietowe paliwo stałe. kiego zasięgu Natomiast pociski rakietowe Wilcha (Olcha) kal. 300 mm są produkowane przez KB Łucz. Jest to o czym nie wiesz, wersja rozwojowa radzieckich rakiet 9M55 z systemu artylerii rakietowej BM-30 Smiercz...

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 14:20

Jacus po pierwsze zakłady w Pawłogradzie produkowały paliwo dla pocisków balistycznych i ciężkiej artylerii rakietowej, po drugie pociski Wilcha sa zaawansowana modernizacją pocisków do BM-30 których Ukraina ma ok 80 wyrzutni, a po tzrecie jak zwykle masz zerową wiedzę:)

złośliwszy
środa, 3 czerwca 2020, 09:52

Czyli idąc zawiłym tropem bajdurzeń rusofobków, to nacjonalistyczno-oligarchiczny układ władzy w Kijowie chyba już pogodził się z rzeczywistością i nawet już nie marzy o Krymie?

Rhotax
środa, 3 czerwca 2020, 18:13

Ukraina to Tarcza Nato -- spójrz ile wiąże Dywizji FR wzdłuż swej granicy i jakie koszta generuje na ich utrzymanie . Silna Ukraina stałe zagrożenie dla zdobyczy terenowych Kremla -- a jak zacznie się sypać Imperium to myk odzyskają tereny .

złośliwy
środa, 3 czerwca 2020, 15:29

Przed 89r. odzyskanie niepodległości przez takie kraje jak Estonia czy Litwa, lub powstanie krajów jak Białoruś czy Ukraina, też się wydawała kompletnie niewiarygodna. Wystarczył wyścig zbrojeń Reagana by wizje Fukuyamy o końcu historii i przeświadczenie, że atomowemu imperium nic nie zagrozi. Resztę historii znamy. Myślę więc, że Ukraińcy zdają sobie sprawę, że na dzień dzisiejszy przegonienie najeźdźców z ich terytorium jest niemożliwe, ale pewnie będą cierpliwie czekać aż rosyjska utopia imperium rozsypie się po raz kolejny w starciu z ekonomią i przemianami na rynku energii...

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 14:10

Jak na razie to nacjonalistyczno-oligarchiczny mafijny układ władzy to jest w Rosji i jak widać panika narasta w Olgino:)

Logistyk
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:32

Pisałem już, że należy w kwestii dozbrajania naszej armii wejść w układy z Ukrainą, wybierać to co nas najbardziej interesuje i modyfikować do naszych potrzeb (przykład p/panc Pirat). Byłaby to lepsza droga dla naszego przemysłu i naszego bezpieczeństwa niż zakupy z półki za oceanem.

Robert
wtorek, 2 czerwca 2020, 21:42

Po części masz rację,pytanie czy Ukraina jest zainteresowana taka współpracą z nami?

Marek
środa, 3 czerwca 2020, 08:12

Tam gdzie nawzajem można sobie coś zaoferować jest. https://www.defence24.pl/ukroboronprom-w-kooperacji-z-polskim-przemyslem W przypadku WB masz najlepszy przykład. Kombinują razem z Ukroboronprom przy krótkim zasięgu.

cynik
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:37

Akurat w tym konkretnym zakresie to lepiej iść w układy z Norwegią i wspólnie rozwijać użytkowane przez nas pociski z rodziny NSM.

25 lecie KDA w Polskiej obronności
środa, 3 czerwca 2020, 08:24

Norwegia aż się wyrywa do takiej "współpracy".

J.
wtorek, 2 czerwca 2020, 17:37

Dokładnie tak, z Norwegią pociski strumieniowe 155 mm do Kraba, a ze Szwecją produkcja na licencji Karla Gustafa oczywiście wersję M4:)

K.
środa, 3 czerwca 2020, 09:46

Nikt nie dostał licencji na M4. Co zdaje się kończy dyskusje?

Ślązak
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:29

Na pewno byłoby by to bardziej korzystne dla naszego przemysłu niż zakupy w USA

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 01:04

Czyli kupowac pocisk znacznei gorszy od posiadanych juz NSM czy RBS-15Mk II/III. Istotnie "kapitalny" pomysł.

środa, 3 czerwca 2020, 09:48

A jak tam relacja koszt - efekt? Dla ciebie zawszews

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 14:11

Znacznei lepsza w przypadku NSM czy RBS-15 MK III niz tej ukraińskiej wersji rosyjskiej podróbki pierwszych Harpoonów.

Gnom
czwartek, 4 czerwca 2020, 14:29

Amen (zapomniałeś dodać to słowo). A teraz szczerze odpowiedz ile i czego chociażby na poziomie "tej ukraińskiej wersji rosyjskiej podróbki pierwszych Harpoonów" jest w stanie wyprodukować polski przemysł w zakresie środków rakietowych. Czy przypadkiem utrzymanie zdolności (w rozumieniu obsługi, modernizacji i dokupienie zużywających się środków) na przestrzeni 30 lat będzie nas kosztować mniej niż opracowanie z Ukrainą pocisku zdolnego do zwalczania celów na morzu i lądzie na te 200-300 km (zupełnie dziś przeciętnego - nie koniecznie Hi-tech) i jego własna produkcja i rozwój w Polsce z opcją eksportu?

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 14:28

Panei Gnom, na Ukrainie był w pełni rozwiniety przemysł rakietowy zdolny produkowac ICBMy i rakiety nosne, w Polsce był w ogóle zakaz prac na rakietami jak w całym UW. Jakie mamy możliwości w tej dziedzinie to pokazuje wyraznie zabawa z Piorunem, brak silników i paliw dla Feniksów czy na końcu współpraca z Ukraina przy naziemnej wersji R-27 gdzie wszystko poza autopilotem i czescią elektroniki jest z Ukrainy . Panie Gnom,nikt nie kupi przestarzałego pocisku manewrującego o zasięgu do 300km jak moze kupic nowsze i o wiele lepsze. Ukraina nie ma wyjscia , ma na głowie agresję rosyjska i ma o wiel lepsza baze materiałowa i ludzka w dziedzinei broni rakietowej. Nie potrzebuja Polski do opracowania pocisku manewrującego i pokr jak własnei to udowodnili tworzac Neptuna. My wybraliśmy tu zakup pocisków za granica bo wpakwanie miliardów w opracowanei czegos by powstało za 20 lat nam sie zwyczajnie nie opłaca. I jak pisałem zapomnij o eksporcie tego pzreciętnego pocisku,.

Adams
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:25

Czy my nie możemy pójść na jakaś współpracę z Ukrainą?? Ich technologie rakietowe to dla nas całkowity kosmos my do tego wszystkiego to może za 100 lat dojdziemy a USA nam żadnych technologii nie da... Do czego my doszliśmy przez 30 lat wolnej Polski że naszym jedynym sukcesem jeśli chodzi o broń rakietową jest Piorun o zasięgu PRAWIE 7 km.Dno i wodorosty...

Gort
czwartek, 4 czerwca 2020, 07:35

Tak To ma sens ale w niektórych dziedzinach, np. Silniki i napędy do śmigłowców. Sokołom brakuje mocy, która w warunkach bojowych ratuje sprzęt i życie.

cynik
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:40

Użytkujemy lepsze norweskie rakiety NSM i szwedzkie RBS-15 więc to raczej ze Skandynawami powinniśmy pogłębiać współpracę.

Adams
wtorek, 2 czerwca 2020, 20:23

Zgadza się że mamy lepsze norweskie ale mi nie chodzi tylko o rakiety przeciwokrętowe,ukraińcy i mają swoje rakiety ziemia-ziemia i rakiety przeciwlotnicze.A my nie mamy nic tylko wszystko made in usa beż żadnego transferu technoligii które nam są potrzebne.

Sidematic
środa, 3 czerwca 2020, 07:32

Taka jest rola służącego. Ukraińcy mają te technologie w szafach, tylko trzeba je 'odkurzyć" więc nikt ich nie zmusi do kupowania tego u Wielkiego Brata. My nie mamy takich szaf więc pani ambasadoressa wydaje polecenie i jest ono natychmiast realizowane, wręcz sczytywane z jej ust zanim je wypowie. Pan każe, sługa musi.

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 11:25

No popatrz a jednak mając swoje ppk kupują w Stanach. I daruj sobie te bajki o Polsce bo to czysta rosyjska dośc prymitywna propaganda.

R
środa, 3 czerwca 2020, 15:57

"Kupuja"

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:01

Tak R-ciu, kupuja bo za Javeliny zapłacili a teraz chca ich jeszvcze wiecej kupic:)

R
piątek, 5 czerwca 2020, 10:19

Dawidku, czytaj ze zrozumieniem.

pomz
środa, 3 czerwca 2020, 14:31

No wlasnie. Po co im te Javeliny? Maja swoje. Porownywalne i...tansze. czyzby polityczne i propagandowr wzgkedy zadecydowaly?

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:03

Javelin jest zupełnie innym ppk niz ich Stugny czy Barriery. Bliżej mu przeznaczeniem do Korsara a jest od niego znacznei lepszy. No i jest to pocisk odpal i zapomnij nie trzeba siedziec z laserem na tyłku i czekac az się trafi w cel. Do tego niszczy kazdy czołg rosyjski bez większeg problemu.

cdsFdsafg
środa, 3 czerwca 2020, 17:11

To jest znacznie prostsze, Javelin jest lepszy ale droższy od ich rakiet. Więc chcą mieć dużo swoich i uzupełniająco Javeliny. Poza tym być może chcą go rozpoznać i częściowo skopiować?

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:05

Jakby potrafili cos takiego to nie robiliby ppk z naprowadzaniem wyłacznie SACLOS. Przeciez Rosja i Ukraina to chyba jedyne jeszcze panstwa na ziemi nie produkujace nic z nowszym naprowadzaniem ale wyłacznie SACLOS

Meska
środa, 3 czerwca 2020, 00:59

Co nam z rakiet ukraińskich skoro odstają one jakościowo od czegokolwiek co kupujemy w USA? W wojsku powinien być najlepszy sprzęt a najlepszego sprzętu Ukraina nie ma i nie warto pchać się w jakąkolwiek współpracę z tym krajem.

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 11:26

Wow to Polska kupiła jakies pociski pokr w USA?? Bo mi sie zdawało że jedynie w Szwecji i Norwegii,

R
środa, 3 czerwca 2020, 15:58

Harpoony do fregat za darmo byly?

Davien
wtorek, 9 czerwca 2020, 20:04

Tak, R-ciu razem z fregatami je dostalismy:)

Meska
środa, 3 czerwca 2020, 17:57

Poza tym mi chodziło ogólnie o wszystkie systemy rakietowe które Polska kupiła bądź kupuje a nie tylko pociski przeciwokrętowe.

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:08

Ppk z Izraela i USA, oraz własne, pokr z Szwecji i Norwegi, plot z USA , artyleria rakietowa USA i własne.

środa, 3 czerwca 2020, 17:53

Poza tym Kongsberg

Zachowaj rozsądek
środa, 3 czerwca 2020, 09:57

Taaak? To kupimy może 30 najlepszych przecież na świecie Abramsow i co, wystraszymy Rosję? T34 nie był najlepszy, ale wygrał II Wojnę!! Yamato też był najlepszym OL, ale zatopily go nie najlepsze samoloty! Bismarcka uszkodził dwupłatowy "Swordfish"! Prymitywne Panzefausty zniszczyły setki czołgów. "Najlepszych" Himarsów mamy mieć 20 i do tego z SKO dużo gorszym niż... nasz polski TOPAZ. Byłoby dobrze, żebyś przemyślał co piszesz, bo świat nie jest zero-jedynkowy i nie jest kryterium podstawowym wyłącznie jakość sprzętu. Dowodem świetny KbUr wz 35., który był w stanie zatrzymać każdy ówczesny czołg niemiecki, ale nie zatrzymał.

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 14:16

Sam chciałes: T-34 nie wygrał zadnej wojny ale zrobiła to Koalicja antyhitlerowska a T-34 był najczesciej niszczonym czołgiem IIWŚ. Yamato nie był wcale najlepszym okretem liniowym, tu pierwszeństwo przypadało USS Iowa i jej blizniakom a zatopiły go najnowoześniejsze na świecie w tamtym momencie samoloty pokładowe. AFATDS6.0 ma akurat sporo większe możliwości niż TOPAZ, który no popatrz został w najnowszej wersji zrobiony jako kompatybilny z AFATDS

DefBot
wtorek, 2 czerwca 2020, 23:06

Przestań płakać i zrób jakieś. O, albo lepiej, jedź na Ukrainę i załatw "transfer technologii". Tylko jęczeć na tym forum potrafisz.

Etam
środa, 3 czerwca 2020, 10:01

Ale to dzięki współpracy z nimi udało się nam z Piratem! Bo lata aż miło. I spełnia czego chciało wojsko. Nawet mimo tego, że postanowiliśmy niemal całkowicie go przerobić. Bo przecież bez współpracy z Ukrainą by go nie było jeszcze przez wiele lat.

Davien
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:09

Na Ukrainie to kupiono licencje na Korsara na podstawie której opracowano własnei Pirata

DefBot
środa, 3 czerwca 2020, 14:09

Bo są przykłady obopólnie korzystnej współpracy, wiemy o tym wszyscy. Męczące zaś jest to ciągłe jęczenie niektórych przy artykułach o ukraińskim uzbrojeniu. Pozdro

oj
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:10

No i po flocie czarnomorskiej Rosji... brakuje wody na Krymie strasznie... w co się wpakował ten "biedny" PUTIN...

Pitek1
wtorek, 2 czerwca 2020, 13:53

Ten Neptun to przerobiony Kh-35, więc powodów do zachwytu nie widzę, Wilga to już co innego, a właśnie co z tym projektem, bo dawno już nie słyszałem nic nowego?

Mnie wystarczy
środa, 3 czerwca 2020, 10:03

Ale da radę "puknąć" skutecznie w t e n most Putina? Prawda? Kilkanaście sztuk i most "z głowy"!

Rhotax
środa, 3 czerwca 2020, 18:17

Amerykanie twierdzą że most załatwi geologia terenu . Sam się zawali.

Bystrzejszy
sobota, 6 czerwca 2020, 16:43

Amerykanie niech lepiej martwią się własną infrastrukturą mostową, która jest w coraz gorszym stanie, technicznym oczywiście... ;-)

myślący
wtorek, 2 czerwca 2020, 13:11

Ukraina dozbraja się i coś potrafi zbudować a w naszym kraju przez 30 lat płomienne przemowy i czerwone dywany.

Meska
środa, 3 czerwca 2020, 01:04

Co z tego że Ukraińcy budują sobie rakiety skoro pod względem bogactwa, wielkości gospodarki i jakości życia do Polski dzieli ich przepaść? Polska nie potrafi budować rakiet ale potrafi zarabiać. Ukraina potrafi robić uzbrojenie ale nie potrafi zarabiać. Taka różnica.

Extern
wtorek, 2 czerwca 2020, 18:52

No cóż, miał być koniec historii gdy dowiosłujemy do NATO i UE. A tu historia zrobiła nam brzydką niespodziankę. Ale dlaczego od 5 lat nasze programy rakietowe ciągle jakoś tak grzęzną w błocie podczas gdy jak udowodnili niedawno Irańczycy, własne zdolności rakietowe to jest właśnie to czego boją się nawet mocarstwa, no to już nie wiem.

Troll z Polszy
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:10

A jesteś pewien że coś grzęźnie w błocie ? Pewni ludzie mówią że od jesieni ciężko o wolny termin na poligonie rakietowo-altyleryjskim :-)

Cóż
środa, 3 czerwca 2020, 10:09

Hm. Narew "wyschła"! Osy i Kuby do likwidacji. Granatnika nie ma, ale odkurzamy wyciągnięte z piwnicy SPG7. Homar się skończył na najstarszej, najsłabszej, wkrótce wycofywanej z USArmy niskomobilnej wersji z zacofanym SKO w liczbie 20 szt. Na poligonie w Ustce strzelamy z ręcznych Gromów, albo Pilicy ustawionej na pace Jelcza? Jesteś wybitnie "wierzącym" człowiekiem. Podziwiam twój optymizm.

Andrzej
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:12

I ciągłe nominacje generalskie.

Kapustin
wtorek, 2 czerwca 2020, 12:53

Chłopaki próbowali ostrzelac sewastopol ale ich general bazowy dal cynk ruskim

Tweets Defence24